pantofel_roku
04.01.12, 21:06
Jestem mamą jednego dziecka. Nie stać mnie: finansowo, organizacyjnie itd na kolejne dzieci. No mzoe na jeszcze jedno... Moje dizecko-z racji tego, że jest pierwsze niem a po nikim ubranek, rowerków czy podgrzewaczy do butelek. Wszystko od samego zera kupiliśmy. Nie mam mowy o zaiskach i innych, bo przekraczamy prog.. Mam kolzenke, żyjącej na takiej samej stopie zyciowej, ktora w tym roku rodzi 4 dzieci.
Czwarte dziecko! I wszyscy o niej mowią jaka biedna, trzeba pomoc, to dac, taot dac.. Sama jej daje po swoim, to oc najbrzydszego mi zostanie.
Nikt jje tych dzieci-oprocz mnie, nie zazdrosci. Wszyscy jej ich współczują!!!! Taaakie wydatki, a mzoe na jakis program bys się załapała, a tu zobacz OPS organizuje, a obiady za darmo, a wakacje w kościele księża robią, a zniżki do ZOO..
Fajnie.. Maksymalne odciążenie. Ja postrzegma te dzieci jako inwestycje, dumę, ale do cholery-nie zrobie sobie 4, bo tak jak jej-tka mnie nie stać nas

(