co jest grane?

04.01.12, 21:06
Jestem mamą jednego dziecka. Nie stać mnie: finansowo, organizacyjnie itd na kolejne dzieci. No mzoe na jeszcze jedno... Moje dizecko-z racji tego, że jest pierwsze niem a po nikim ubranek, rowerków czy podgrzewaczy do butelek. Wszystko od samego zera kupiliśmy. Nie mam mowy o zaiskach i innych, bo przekraczamy prog.. Mam kolzenke, żyjącej na takiej samej stopie zyciowej, ktora w tym roku rodzi 4 dzieci. Czwarte dziecko! I wszyscy o niej mowią jaka biedna, trzeba pomoc, to dac, taot dac.. Sama jej daje po swoim, to oc najbrzydszego mi zostanie.
Nikt jje tych dzieci-oprocz mnie, nie zazdrosci. Wszyscy jej ich współczują!!!! Taaakie wydatki, a mzoe na jakis program bys się załapała, a tu zobacz OPS organizuje, a obiady za darmo, a wakacje w kościele księża robią, a zniżki do ZOO..
Fajnie.. Maksymalne odciążenie. Ja postrzegma te dzieci jako inwestycje, dumę, ale do cholery-nie zrobie sobie 4, bo tak jak jej-tka mnie nie stać nassad(
    • vampire-freak Re: co jest grane? 04.01.12, 21:17
      smells like teen troll

      pantofel_roku napisała:
      Sama jej daje po swoim, to oc najbrzydszego mi zosta
      > nie
      Oj ty łaskawcze big_grin
    • konwalka Re: co jest grane? 04.01.12, 21:18
      Sama jej daje po swoim, to oc najbrzydszego mi zostanie.


      że co?
      • to_ja_tola Re: co jest grane? 04.01.12, 21:20
        no i tak ematki zapamiętały jedno zdanie z całości....Jak zawszewink
        • konwalka Re: co jest grane? 04.01.12, 21:28
          bo są zdania, które się zapamietuje
          np "Być albo nie być. Oto jest pytanie"
          albo ze obleśne łachy daje sie gorszej koleżance
          • naomi19 Re: co jest grane? 04.01.12, 21:33
            Najbrzydsze oddaje, ładniejsze sprzedaje, przecież pisze, że nie ma lekko. Co w tym dziwnego?
            • canuck_eh Re: co jest grane? 05.01.12, 04:34
              Nie nic tyle ze nie zostalo to dopisane i jakos tak w polowie zdania jakby urwane.Nic w tym dziwnego ze najlepsze rzeczy sprzeda na Allegro a te ktore juz nie pojda to odda kolezance.Tyle ze to jak napisala to troche paskudnie zabrzmialo.
              • naomi19 Re: co jest grane? 05.01.12, 19:03
                No tak, zabrzmiało dziwnie, ale przecież można wpaść na to, dlaczego oddaje te najgorsze rzeczy.
      • kosmitka06 Re: co jest grane? 04.01.12, 21:35
        Chodzi pewnie o to, że oddaje co NAJLEPSZE a co najbrzydsze Jej zostanie.
    • iuscogens Re: co jest grane? 04.01.12, 21:27
      Ale na czym polega problem??
      • atowlasnieja Re: co jest grane? 04.01.12, 21:47
        Bo jak to możliwe? Przecież dziecko to sens naszego (babskiego) życia! Przecież jesteśmy stworzone do rodzenia, niańczenia, wychowywania tego boskiego daru jakim są dzieci więc jak to możliwe że ludzie są tak podli, że jak ktoś sobie zaplanował kolejne dziecko to składają mu niemalże kondolencje?
      • echtom Re: co jest grane? 04.01.12, 21:48
        No, że niesprawiedliwość - jedni mają gromadkę i cały świat im pomaga, a drugich ledwo stać na jedno, bo nie pomyśleli, że wyprawkę można dostać od rodziny/znajomych albo za grosze używaną kupić wink
    • moofka Re: co jest grane? 04.01.12, 21:54
      nie rozumiem dylematu
      jej pomagaja, bo te dzieci ma
      ty masz jedno i pomocy nie potrzebujesz
      glupio zeby jedynak donaszal najbrzydsze ubranka po sasiadach ;P
    • goodnightmoon Re: co jest grane? 04.01.12, 22:22
      pantofel_roku napisała:

      > Sama jej daje po swoim, to co najbrzydszego mi zostanie.

      Miliutko smile

      > Nikt jej tych dzieci-oprocz mnie, nie zazdrosci. Wszyscy jej ich współczują!!!!

      Boże, w jakich czasach my żyjemy?

      > Ja postrzegma te dzieci jako inwestycje, dumę, ale do cholery-nie zrobie sobie 4, bo tak jak jej-tka mnie nie stać nas sad

      Ale ktoś Ci każe "zrobić" jeszcze 3 dzieci??? Nie chcesz więcej dzieci to zostań z jednym, proste.
    • attiya Re: co jest grane? 05.01.12, 06:53
      wystarczy przeczytać wątek gdzie pani pisze ze ma 4 dziecko a na mleko ją nie stać....to po co tyle sobie dzieci za przeproszeniem robic jak na mleko bez refundacji nie stac ją
      • kropkacom Re: co jest grane? 05.01.12, 08:00
        No, widać nie planowała dziecka, które będzie potrzebowało takiego mleka. O ile w ogóle planowała.
      • iuscogens Re: co jest grane? 05.01.12, 11:08
        Bo ludzie mają różne priorytety i niektórzy wolą mieć więcej dzieci i żyć skromniej, naprawdę tak trudno to zrozumieć??
        A to, że nasz rząd z jednej strony woła, że trzeba się rozmnażać, bo system ubezpieczeń nam się zawali a z drugiej strony utrudnia to jak tylko może to już inna sprawa.
        • chipsi Re: co jest grane? 05.01.12, 12:29
          To skoro dla kogoś priorytetem jest rozmnażanie i skromne życie to niech żyje skromnie a po sąsiadach i rodzinie nie biega po ubranka/jedzenie/kase bo jej trzeba dać bo ona ma stado w domu. Owszem jak ktoś ma ochotę pomóc to fajnie ale denerwuje mnie roszczeniowa postawa niektórych wielodzietnych rodzicielek.
          • kropkacom Re: co jest grane? 05.01.12, 12:47
            Większość ma tak skalkulowane budżety, że byle zmiana i są problemy finansowe. I tu nie trzeba mieć czwórki dzieci. Zmiana na jednym pudełku (te 17 złotych) to nie majątek, ale już razy kilkanaście wychodzi sporo. Co do wielodzietności, to jest ona wynikiem nie planowania najczęściej. Tak, nie znam nikogo kto by czwórkę planował. Dołożymy jeszcze to, ze antykoncepcja u nas ciągle kuleje, a aborcji na życzenie nie ma. No i to myślenie: każde dziecko to skarb. Każde dziecko trzeba urodzić. Tu nawet podziemnie aborcyjne nie pomoże.
            • kropkacom Re: co jest grane? 05.01.12, 12:48
              Oczywiscie w pierwszej części postu piję do innego wątku big_grin
          • iuscogens Re: co jest grane? 05.01.12, 12:51
            Mnie tam denerwuje postawa roszczeniowa w ogóle, nie tylko u wielodzietnych. Roszczeniowi mogą być ludzie i wielodzietni i małodzietni i bezdzietni, nie wiem czemu gorsza miałaby być roszczeniowa postawa u wielodzietnych??
            Poza tym kto niby po sąsiadach i rodzinie biega?? Wiesz coś więcej o tej sytuacji, bo z opisu autorki wcale nie widać, żeby ta kobitka z 4 dzieci od innych wymagała i żądała czegoś, widać jedynie, że inni chcą jej pomóc. Skąd ty tę roszczeniową postawę wytrzasnęłaś?? Bo chyba nie chodzi Ci o autorkę innego wątku, którą attiya przywołała, bo tam autorka narzeka na podwyżkę mleka narzeka, a nie po sąsiadach biega i pomocy od innych żąda.
          • echtom Re: co jest grane? 05.01.12, 12:56
            Jako samotna matka trojga małych dzieci po nikim nie biegałam, tylko ludzie sami dawali mi te ubranka. Jedzenia nie musieli, bo pracowałam. I doświadczałam spontanicznej życzliwości nie tylko ze strony rodziny i sąsiadów na wsi, ale również zupełnie obcych ludzi, którzy np. proponowali mi zniżki i bonusy na różne atrakcje (wycieczki, wesołe miasteczko itp.)
            • iuscogens Re: co jest grane? 05.01.12, 13:12
              No właśnie echtom, ja też to kojarzę, sporo osób nam pomagało po przeprowadzce do Wawy, moja mama pracowała, ale było nas trzy, w tym dwie siostry niepełnosprawne i bardzo dużo osób nam pomagało, właśnie obcych, znajomych, z kościoła, sąsiadów, naprawdę nic to z bieganiem i wymuszaniem od innych to nie miało wspólnego.
              Ja tam najbardziej pamiętam jak znajomy kleryk nam z seminarium lody Algidy przynosił, to był dla mnie 10-letniej powiew luksusu big_grin
              • echtom Re: co jest grane? 05.01.12, 13:51
                No właśnie, to taki naturalny aspekt życia we wspólnocie. Jestem pewna, że Twoja mama też coś robiła dla innych.
              • chipsi Re: co jest grane? 05.01.12, 14:12
                Nawet podkreśliłam ślicznie że piszę o niektórych matkach, nie ze o tej z pierwszego wątku ani nie uogólniam. Napisałam też że fajnie że ludzie pomagają. Spotkałam się jednak z sytuacjami kiedy to znajoma skarży się że jej w kościele nie dali, bratowa stwierdziła że nie musi dziadkowi kasy oddawać bo przecież może jej dać bo ona ma dzieci, koleżanka nie oddała pożyczonych rzeczy bo ja mam jedno to se mogę kupić itd. Poza tym znam też mnóstwo osób, w tym siebie, które pomagają sobie wzajemnie z własnej woli.
                A co to zarzutu że tylko roszczenia wielodzietnych mnie denerwują: wiele rzeczy mi przeszkadza ale dziwnie by było gdybym przy każdym wątku opisywała że np. nie lubię rodzynek a pies sąsiada leje mi na drzwi big_grin
                • echtom Re: co jest grane? 05.01.12, 18:35
                  Dobra, dobra - najpierw walisz z grubej rury o rozmnażaniu i bieganiu, a potem się asekurujesz, że to tylko niektórych dotyczy wink Wiem z doświadczenia, że ludzie chętniej pomagają matkom pracowitym i nieroszczeniowym niż leniwej patologii.
    • kropkacom Re: co jest grane? 05.01.12, 07:57
      Znowu jednorazowy nick. Jak już tak "kontrowersyjnie" to trzeba było pod starym pisać. Wstydzisz się swoich poglądów?

      W temacie: żalisz się, czy chwalisz? Chcesz to sobie stwórz czwóreczkę. Jak nie masz oczywiście problemów z płodnością. Trzeba ogarnąć to ze jedni mają mało lub w ogóle, a jeszcze inni dużo dzieci. Jedni kalkulują, a inni rodzą. Ważne aby każdy żył swoim życiem, a nie podniecał się cudzym. Grunt to być pewnym swoich wyborów.
    • shellerka Re: co jest grane? 05.01.12, 10:10
      ja chyba wiem i rozumiem o co chodzi autorce. też nie potrafię za bardzo wyartykułować uczuć, które mną targają, kiedy słyszę i widzę pewną samotną matkę. z pełną premedytacją machnęła sobie dziecko, po tym jak umarła jej mama. w sensie, chciała to dziecko mieć, żeby sama nie być na świecie. ma co prawda jakąś tam rodzinę, ale raczej dalszą niż bliższą.
      i co? i ja muszę płacić czynsze nie czynsze, prądy, gazy itp. itd. muszę kupować ubrania, pieluchy, zabawki, jedzenie. wszystko.
      a ona? żyje jak pączek w maśle nie pracując. bo po co, jak renta po mamie? bo jej się do pracy nie opłaci iść, bo nie zarobi tyle, ile dostaje dopłat i zasiłków z pomocy społecznej, czy innej opieki. bo z kościoła co rusz dostaje paczki żywnościowe, a na święta nie musi martwić się, czy jej wystarczy na przysłowiowego karpia, bo tego karpia dostanie za darmo.

      i czy to jest sprawiedliwe? nie wiem, ale wkurza mnie, że ona tak jawnie się obnosi z tym, że podatnicy pozwalają jej na to, żeby co pół roku kupować nowe meble do mieszkania. na raty, bo na raty, ale stać ją żeby te raty płacić.

      nie, nie chciałabym być na jej miejscu, ale ....
      • kropkacom Re: co jest grane? 05.01.12, 10:13
        ... ale żal dupę ściska big_grin
        • shellerka Re: co jest grane? 05.01.12, 10:53
          coś w tym styluwink
        • anorektycznazdzira Re: co jest grane? 05.01.12, 19:34
          Wiesz co, mi nie raz ściskał, jak z pierwszym dzieckiem bywało, że nie mieliśmy na jedzenie, a permanentnie na leki i odżywki, ale nam się nigdy nic nie należało, a na czele listy powodów był zawsze fakt, że dziecko jest jedno. Opłata w żłobku i przedszkolu? Pełna, ma pani jedno dziecko. Zasiłek celowy z MOPSu na leki? A ile dzieci w rodzinie? Wyprawka w klasach 1-3? Dla wielodzietnych. Lokal socjalny albo mieszkanie w hotelu socjalnym? Dla raptem trzech osób, zwariowała pani!!!? I tak dalej.
          Moje pierwsze dziecko mimo drastycznych momentami warunków było zawsze gorsze niż czyjeś trzecie albo czwarte, a nawet drugie.
          Zarobiłam sobie, mogą mnie w dupę pocałować, ale jeśli chodzi o politykę prorodzinną, to miałabym dziś troje dzieci. Niestety, skoro z drugim trzeba było poczekać 9 lat, dobiłam wieku, w którym kolejną ciążę sobie po prostu daruję. I z tego punktu rozumiem autorkę i solidaryzuję sie z nią.
      • iuscogens Re: co jest grane? 05.01.12, 11:13
        Shellerka a ty wiesz na pewno ile wynoszą te renty, zasiłki?? Bo w Polsce to raczej nie ma szans, żeby z pomocy państwa żyć jak pączek w maśle. Mam w rodzinie osoby z rentą i zasiłkiem, ledwo na leki (szczególnie teraz po kolejnych genialnych pomysłach rządu) starczy a na pewno nie na czynsze, prądy, jedzenie czy zabawki.
        Co to jest ta inna opieka??
      • madame_zuzu Re: co jest grane? 05.01.12, 13:32
        Shellerka, tak wypominasz tej matce te zasiłki i inne dary z kościoła. Czy chciałabys byc na jej miejscu? Myślę, ze ona chętnie by sie z Toba zamieniła.
        • shellerka Re: co jest grane? 05.01.12, 16:07
          ale ja dopisałam przecież, że nie chciałabym być na jej miejscu, ale... jednakowoż wkurzające jest, albo inaczej - takie frustrujące, że jeden musi pracować i każde dziecko przemyśliwać, czy aby na pewno na nie zarobi, a drugi macha sobie trzask prask, bo co tam? państwo da i już, bo mnie się należy.
          • ciociacesia Re: co jest grane? 05.01.12, 16:14
            > woż wkurzające jest, albo inaczej - takie frustrujące, że jeden musi pracować i
            > każde dziecko przemyśliwać,
            a musi? jak to taki miod tez se 'natrzaskaj' i zyj jako ta krolowa
    • gupia_rzona Re: co jest grane? 05.01.12, 10:25
      a ja to bym chciała, żeby mi to ktoś na język czytany przetłumaczył. Jedna literówka może się zdarzyć, ale nie co drugie słowo!
    • moofka Re: co jest grane? 05.01.12, 12:58
      a wiesz kiedy cie pantoflu jeszcze bardziej szlag trafi? jak twoj wyniuniany jedynaczej wyjedzie za miloscia do rzeszowa, zostaniesz w pustej chalupie i bedziesz sie nudzic
      a jej dzieciorow wykarmionych przez dobrych ludzi, a potem wnukow bedzie od groma wokol niej smile
      • broceliande Re: co jest grane? 05.01.12, 17:20
        Właśnie, może jej pomagają, bo jest miła i sympatyczna i docenia pomoc.
        Ktoś, kogo dławi zawiść faktycznie może być kiedyś sam...
      • miaowi Re: co jest grane? 05.01.12, 20:10
        Niekoniecznie. Czwórka może po kolei też wyjechać: do Rzeszowa za miłością, na Alaskę za przygodą, do Niemiec za chlebem i na Hel, żeby uciec od tej całej czeredy.
    • madame_zuzu Re: co jest grane? 05.01.12, 13:27
      nick jednorazowy, trolling na kiepskim poziomie, i te literówki, które sa bardzo charakterystyczne dla innego nicka(ków)

      Ematki kto robi tutaj takie literówki? No kto? smile
      • dzoaann Re: co jest grane? 05.01.12, 17:29
        a ty wiesz?
    • czarodziei88 Re: co jest grane? 05.01.12, 13:35
      nie rozumiem tego postu.
    • asia_i_p Re: co jest grane? 05.01.12, 13:43
      Nie mam mowy o zaiskach i innych,

      W pierwszej chwili pomyślałam o ZAiKs-ach (czemu w liczbie mnogiej?), dopiero potem pokojarzyłam, że to zasiłki.
    • nabakier Re: co jest grane? 05.01.12, 18:49
      Bycie matką czwórki dzieci to wysiłek raczej mało przeliczalny na pieniądze. w życiu bym się na to nie zdecydowała, ale mam wiele podziwu dla takich kobiet.
      Co Tobie do tego, kto jej co daje? Chcą, to dają. Ty nie chcesz, to nie dawaj.
      Ta kobieta powinna mieć płaconą od państwa pensję za wychowywanie tylu dzieci i oczywiście składkę emerytalną. Bo to wychowane przez nią dzieci będą pracowały na nasz system emerytalny, Twoje jedno może się schować, moja dwójka zresztą też, nawet prostej zastępowalności nie ma.
      Ty masz spokój, ona ma pomoc od innych. I tak jest niesprawiedliwie- na jej niekorzyść.
      • echtom Re: co jest grane? 05.01.12, 18:56
        > Bycie matką czwórki dzieci to wysiłek raczej mało przeliczalny na pieniądze

        Wielu osobom wystarcza mądrości i empatii, by to zrozumieć, i stąd ta oburzająca pomoc smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja