alexa0000
08.01.12, 13:11
Podzielcie się, proszę, swoimi historiami. Mam na mysli oogólne poczucie utknięcia, chomicze kręcenie sie w bebnie, brak motywacji, marazm, no wiecie, o co chodzi. Jak do tego doszło, co wtedy zrobiłyście i i czy Wam wyszło to na dobre.
Może Wasze relacje dadza mi pozytywnego kopa. Na razie to mi sie chce myslec jedynie o drugim dziecku w celu "odetchnięcia"

.