pomóżcie mi się rozwieść

09.01.12, 09:44
dziewczyny mam pytanie i potrzebuję pomocy.
Mąż chce się rozwieść z orzekaniem o winie mojej. Już od jakiegoś czasu nam się nie układa i też już mam dosyć ale chce się rozstać za porozumieniem stron. Mamy dwójkę małoletnich dzieci. Ja nie mam zamiaru winy brać na siebie bo jeśli jakaś jest to nasza wspólna. Żeby była jasność nie zdradziłam go, nie zaniedbywałm domu ani dzieci nie jestem pijaczką ani narkomanką ani nic co można byłoby mi zarzucić. Mąż ciągle pracuje czasem zaprowadzi albo odbierze dzieci ze szkoły to cały jego wkład w życie rodzinne. Mąż chce złożyć pozew z mojej winy bo na świętach u moich rodziców jak postawił na stole drugą swoją butelkę wódki to ją chciałam zabrać więc się wydarł, że jego wódka, że mu chały narobiłam i więcej tu nie przyjedzie. To wszystko przy moich rodzicach. Butelkę chciałam zabrać bo mąż jak za dużo wypije to do wszystkich się rzuca. Zdarzyło mu się nie raz na świętach rzucać do mojej mamy i zarzygać u niej dywan. Ja też juz kolejnych takich świąt nie chcę ale nie widzę mojej winy do rozwodu. I teraz mam pytania:
1. Mąż pisze rozwód z orzekaniem o winie mojej na podstawie jak wyżej. Ja się na to nie zgadzam i jeśli on nie chce za porozumieniem stron to ja też będę walczyć. Tylko co mam teraz napisać swój pozew z orzekaniem o jego winie? i który są dbędzie rozpatrywał?
2. Jakiś czas temu mąż uderzył mnie przy dzieciach widziały to dzieci i moja siostra ze szwagrem. Nie byłam na obdukcji ale siniaki były widoczne. Czy to będzie brane pod uwagę czy już za póżno?
3. Byliśmy u psychologa w ubiegłym roku i na wizycie mąż nie wypadł najlepiej. Czy można wziąć psychologa na świadka i to co u niej powiedział.
Może któraś z dziewczyn mi pomoże bo już nie wiem co robić.
    • deodyma Re: pomóżcie mi się rozwieść 09.01.12, 09:48
      i to swiniowate cos chce rozwodu z Twojej winy???
      nie no, to chyba jakis zart...
      glowa do gory, facet czuje sie niepewnie, wiec Cie straszy.
      nie ma na to szanssmile
      a to mnie kompletnie powalilo...
      czy on jest zdrowy psychicznie???



      Mąż chce złożyć pozew z mojej winy bo na
      > świętach u moich rodziców jak postawił na stole drugą swoją butelkę wódki to ją
      > chciałam zabrać więc się wydarł, że jego wódka, że mu chały narobiłam i więcej
      > tu nie przyjedzie. To wszystko przy moich rodzicach. Butelkę chciałam zabrać b
      > o mąż jak za dużo wypije to do wszystkich się rzuca. Zdarzyło mu się nie raz na
      > świętach rzucać do mojej mamy i zarzygać u niej dywan.
    • ixiq111 Re: pomóżcie mi się rozwieść 09.01.12, 09:49
      Po pierwsze - weź adwokata i złożcie wniosek o rozwód z orzeczeniem o wyłącznej winie męża, w uzasadnieniu napiszcie mniej-więcej to co wyżej.
    • myga Re: pomóżcie mi się rozwieść 09.01.12, 09:50
      Kto w koncu chce sie rozwiesc -ty czy maz?
      Aby sad orzekl twoja wine, musi byc naprawde wina udowodniona, nie jednorazowa klotnia o wodke. Czy ty chcesz rozwodu, czy chcesz utrzymac rodzine?
      • deodyma Re: pomóżcie mi się rozwieść 09.01.12, 09:56
        no toz kobieta napisala, ze ma go dosyc.
        opisala tez, jak sie facet zachowuje w stosunku do niej/jej rodziny, jak sie zachowywal.
        czy chcialabym utrzymac rodzine, zyjac z kims takim pod jednym dachem?
        nie.
        oczywiscie to zycie autorki i ona zrobi, co zechce.
    • gryzelda71 Re: pomóżcie mi się rozwieść 09.01.12, 09:55
      Mąż w pozwie rozwodowym napisze,że chce sie rozwieść,bo zabrałaś wódkę ze stołu?
      • triss_merigold6 Re: pomóżcie mi się rozwieść 09.01.12, 09:56
        Wiesz, różne cuda panowie wypisują, naprawdę... Zakład, że napisze, że żona nie okazywała mu szacunku?
        • gryzelda71 Re: pomóżcie mi się rozwieść 09.01.12, 10:00
          I jak przykład historyjka z wódką?
          • chipsi Re: pomóżcie mi się rozwieść 09.01.12, 11:25
            Juz to widzę :
            "Żona rozbiła nasze małżeństwo gdyż uniemożliwiała mi zasłużony relaks w czasie wolnym; głodziła mnie i nie pozwalała się napić. Nie wykazywała także zrozumienia dla mojej twórczości w postaci pawia na dywanie teściowej a także utrudniała zajęcia ruchowe (trenuję damski boks)". big_grin
    • triss_merigold6 Re: pomóżcie mi się rozwieść 09.01.12, 09:55
      Zbieraj kwity, zbieraj kwity. Może sama złożyć pozew z orzekaniem o winie męża lub - po tym jak on złoży pozew i dostaniesz info z sądu - złożyć odpowiedź na pozew z wnioskiem j.w.
      W pozwie piszesz kogo chcesz powołać na świadka i z jakiego powodu (krótko).
      Psychologa nie możesz powołać na świadka ale możesz dołączyć do pozwu ksero dokumentacji (byłaś w poradni, masz założoną kartę pacjenta, chodzisz do pani X).
      Jeśli pan mąż jest alkoholikiem to na bank są jakieś dowody - rób zdjęcia pana z flaszką, nagraj jego zachowanie, pewnie dostał jakieś mandaty etc.
    • default Re: pomóżcie mi się rozwieść 09.01.12, 09:57
      Słuchaj, on Cię po prostu chce zastraszyć, dlatego plecie co mu ślina na język przyniesie. Powiedz mu spokojnie, żeby pisał co chce, bo i tak mu nikt nie uwierzy. Powiedz, że masz tłumy świadków na jego zachowania oraz negatywną opinię psychologa i obdukcję na piśmie (nieważne, że nie masz - skoro on Cię straszy, to i Ty postrasz jego).
      Swoją drogą, ciekawa jestem jak niby miałby brzmieć ten jego pozew : "chcę się rozwieść, z winy żony, bo nie pozwala mi się upijać" ? ROTFL
      Nie daj się - sama widzisz, że chłopina bredzi.
    • moniapoz Re: pomóżcie mi się rozwieść 09.01.12, 10:01
      myślę, że mąż chce Cię zastraszyć, taka sytuacja jaką opisałaś to nie może być powód do orzekania Twojej winy - mąż się by tylko ośmieszył i sąd zdenerwował
      jeżeli się zdecydowałaś na rozwód to niezależnie od tego co mąż zrobi (bo moim zdaniem nie zrobi nic tylko będzie Tobą manipulował wmawiając takie głupoty o jakich piszesz) złóż swój pozew bez orzekania o winie (jeżeli tak chcesz)
      rozwody z orzekaniem o winie są niestety kosztowne, długotrwałe i wymagają zaangażowania wielu osób których Ty i mąż będziecie musieli powołać na świadków - jak mąż ochłonie to mu spróbuj to wytłumaczyć a Tobie polecam forum:
      forum.gazeta.pl/forum/f,24087,Rozwod_i_co_dalej_.html
      naprawdę tam się bardzo dużo dowiesz na temat rozwodu ale nie tylko, także emocji i uczuć jakie temu nieprzyjemnemu procesowi towarzyszą


      ------
      Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
      Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
      • zazuzina Re: pomóżcie mi się rozwieść 09.01.12, 10:08
        tak jak, któraś napisała powiedział, że powodem będzie brak szacunku i to że go ośmieszyłam przy ludziach.
        Nie chce utrzymywać tego małżeństwa. Jesteśmy po ślubie 11 lat i rok w rok na wszystkich imprezach jest to samo a ja moje dzieci i moi rodzice zasługuką w końcu na normalne święta. Mój teść jest nałogowym alkoholikiem i po wódce bije teściową mąż nie raz uciekał przez to z domu i nie myślałam, że to samo będzie chciał zgotować swoim dzieciom. Widocznie nie umie obchodzić świąt inaczej. Myślałam, że go oducze ale po 11 latach rezygnuje.
        • moniapoz Re: pomóżcie mi się rozwieść 09.01.12, 10:27
          naprawdę nie daj się zastraszyć - brak szacunku i ośmieszenie przy ludziach bo zabrałaś mu wódkę to nie jest żaden powód - on by się tylko sam ośmieszył przed sądem
          działaj sama jak jesteś zdecydowana i na niego się nie oglądaj....

          ------
          Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
          Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
        • myga Re: pomóżcie mi się rozwieść 09.01.12, 11:15
          > Nie chce utrzymywać tego małżeństwa
          ---------
          Jezeli nie chcesz utrzymywac malzenstwa, zloz wniosek pierwsza. Z orzekaniem winy meza. Powolaj swiadkow. Jako powod podaj naduzywanie alkoholu i przemoc (pisalas, ze cie bil). Wnioskuj o przesluchanie dzieci przez psychologa, zbieraj dowody: zdjecia, nagrania awantur itd. Na tym forum znajdziesz pomoc i informacje:
          forumprawne.org/prawo-cywilne/263750-rozwod-z-orzeczeniem-winy.html
          • ceide.fields zjnajdźmy teraz forum i wątek 09.01.12, 11:28
            w którym mąż autorki przedstawia swoją wersję wydarzeń big_grin
          • zazuzina Re: pomóżcie mi się rozwieść 09.01.12, 11:35
            no właśnie piszę sama pozew.
            Tylko to trochę naginanie bo on nie jest alkoholikiem, nałogowo i często nie pije, ale wtedy kiedy pije to w 8 przypadkach na 10 jest agresywny i nie bije mnie tylko uderzył to nie wiem czy tak mogę pisać.
            A z tym psychologiem to nie wiem dzieci są jeszcze małe i a teraz on nastawi je przeciwko mnie, mówi przy nich, że ich nie kocham i że sama zaczynam kłótnie (ja zaczynam rozmowy wrzeszczeć zaczyna on) obiecuje im psa nowe gry i jeszcze jakieś cuda niewidy. Boje się bo z jednej strony dzieci wiedzą kto się nimi zajmuje, bawi czyta im, układa do snu ale z drugiej strony jeszcze małe są i przekupne trochę..
            • myga Re: pomóżcie mi się rozwieść 09.01.12, 11:40
              Rozwod z orzekaniem o wine zawsze wiaze sie z praniem brudow i nerwami. Jezeli jestes zdecydowana na rozwod, pogadaj z nim i rozwiedz sie bez orzekania o wine. Alementy na dzieci dostaniesz w kazdym przypadku, na siebie tylko nie.
              • zazuzina Re: pomóżcie mi się rozwieść 09.01.12, 12:14
                ja chcę bez orzekania ale on się zaparł i twierdzi, że wszystko obgadamy w sądzie, ja nie widzę już szans na rzeczową dyskusję.
        • mgla_jedwabna Re: pomóżcie mi się rozwieść 09.01.12, 13:48
          Jeśli cię jeszcze raz uderzy, a nie masz możliwości udania się do zakładu medycyny sądowej, to idź po prostu do lekarza POZ i poproś o opis obrażeń z pieczątką i podpisem. dla sądu będzie too niebo lepszy dowód niż tylko opowieści o biciu.

          Polecam:
          skuteczna-psychoterapia.pl/a_czy-to-juz-przemoc.php
          skuteczna-psychoterapia.pl/a_dlaczego-ofiary-przemocy-nie-odchodza.php
    • mgla_jedwabna Re: pomóżcie mi się rozwieść 09.01.12, 13:44
      Rozwód z jego wyłacznej winy powinien być. Alkoholizm i przemoc domowa to więcej iż wystarczające powody.

      Idź na terapię dla rodzin alkoholików, natychmiast.
    • anorektycznazdzira Re: pomóżcie mi się rozwieść 09.01.12, 20:11
      Nie jestem specem, wiec może jeszcze dziewczyny coś naprostują, ale z tego co wiem:
      - składa pozew o ustalenie winy, sąd nie musi sie z nim zgodzić, ze wina Twoja i moze ustalic, ze jego smile
      - w takim wypadku nie piszesz swojego pozwu, tylko inwestujesz w dobrego adwokata, kupujeszc zapas melisy i zabierasz się do "roboty"
      - psycholog jak najbardziej może zeznawać i dobrze, ze masz takiego świadka. Mnie kiedyś psycholog sam powiedział, nie proszony, że jak ten pan nie przestanie jechać po bandzie i trafimy do sądu, to on chętnie podzieli się swoja opinią. W końcu nie trafiliśmy, ale sam się zaoferował.

      No i z tego co piszesz, to to JEST jego wina, nie ważne jakie idiotyzmy by Ci gadała i jak oczy mydlił. Jego.
      • baltycki Re: pomóżcie mi się rozwieść 09.01.12, 20:24
        anorektycznazdzira napisała:


        > No i z tego co piszesz, to to JEST jego wina,
        No wlasnie, z tego co pisze.
        Tylko na prosbe ex zmienilem pozew "z jej winy" na "bez orzekania o winie".. nie zalezalo mi.
        Gdyby ona napisala posta, to tez wnioskowalabys podobnie, ale sad uwazal inaczej smile
        • anorektycznazdzira Re: pomóżcie mi się rozwieść 09.01.12, 22:03
          Wiesz, to już jej sprawa, czy pisze obiektywnie czy naciągane bajki. Jeśli ktoś nie umie trzeźwo ocenić własnej sytuacji, to jego problem, bo zrobi z siebie w sądzie idiotę. Ale: kilka razy w życiu spotkałam osobę traktowaną w związku fatalnie, której ta druga strona autentycznie wmówiła poczucie winy i przekonała, że za wszystko odpowiada. I oczywiście straszyła (ta strona, co sama przeginała), że jak weźmie odwet, to się to drugie nie pozbiera. Tak więc wiem, że osobom użerającym się z agresywnymi bucami lubiącymi alkohol i rządzić światem, trzeba czasem udzielić wsparcia psychicznego, żeby się nie dały pokornie wetrzeć w trotuar.
    • poppy_pi Re: pomóżcie mi się rozwieść 09.01.12, 22:10
      Twój mąż to debil, ośmieszy się przed sądem, niech pisze ten swój pozew tongue_out
      • zazuzina do baltycki 10.01.12, 11:21
        a ja właśnie mam pytanie, ja się zgadzam na bez orzekania o winie to sąd w trakcie rozprawy może zmienić na jego winę bez mojego wniosku? bo piszesz, że sąd myślał inaczej..
        • chipsi Re: do baltycki 10.01.12, 11:42
          Wydaje mi się że może. Znajomi, ona winna ewidentnie, ma nowego partnera i chce rozwodu. On się zgadza ale występuje o uznanie jej winy. Facet na rozprawie tak się zamotał że sąd orzekł o obopólnej winie (mimo iż żona nie wnioskowała).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja