kasnova
13.01.12, 00:45
Z przyjemnością oglądałam dziś na dwójce ten film, ale niestety byłam zmęczona i pod sam koniec filmu trochę przysnęłam. Pamiętam scenę, jak żona Jana zginęła w pożarze, a on znalazł przy niej walizeczkę ze znaczkami. Obudziłam się, gdy Jan nalewał piwo w swoim wyremontowanym domu mówiąc coś w tym stylu, że "dobre jest tu piwo, więc na pewno będę tu wracał".
Czy któraś z emam widziała ten film i mogłaby mi pokrótce streścić, co wydarzyło się pomiędzy tymi scenami?