yenna_m
13.01.12, 11:45
Od 11 lat piszę (z różnym natężeniem) bloga dziecięcego.
Miałam różne momenty. Czasami zupełnie przestawałam pisać, bo miałam obawy, że za parę lat moje dzieci poczują się zdradzone, wyśmiewane czy poniżone faktem upubliczniania w necie opowiastek o ich wyczynach.
I co?
I kicha.
Okazuje się, że dzieci uwielbiają bloga o sobie.
Uwiebiają, gdy im czytać historyjki z ich życia, spisywane wcześniej przeze mnie (99% procent sytuacji bym dziś zupełnie nie pamiętała, gdybym tego nie spisała).
Pokładają się ze śmiechu, gdy czytamy wspólnie taką czy inną notkę.
Poza tym okazuje się, że taki blog to kopalnia wiedzy na temat rozwoju języka (nawet niedawno go przekopywałam w poszukiwaniu informacji na temat pierwszych słow młodszego syna, bo pani zadała dzieciom w szkole przygotowanie słownika bobasa - czyli wypisania swoich pierwszych słow).
Okazuje się więc, że moje obawy były nieuzasadnione.
I że taki blog ma rzeczywiście dużo pozytywów (jest czymś w rodzaju werbalnego albumu rodzinnego).
Dla mnie to bardzo ciekawe odkrycie.
A Wy co myślicie na temat pisania blogów dziecięcych?