ateena
13.01.12, 13:29
Mam problem. Mój mąż chce się zająć swoją matką, która nie może sama funkcjonować(pampers, pomoc w czynnościach życiowych itp. ale żyć będzie jeszcze pewnie wiele lat). Chce, żeby z nami zamieszkała. Ja się na to absolutnie nie zgadzam. Teściowa ma jeszcze córkę, która mieszka 100km od niej i brata męża, który mieszka w tej samej miejscowości, co ona.
Brat ma dwoje dzieci, którymi opiekowała się matka. Naszym dzieckiem nigdy, co jasno zakomunikowała na początku, kiedy mój mąż naiwnie myślał, że nam pomoże(nie całoetatowo, chodziło o jakiś 10 - 12 dni w miesiącu, za opłatą). Jej prawo. Tylko, że teraz, gdy wymaga pomocy, to tylko mój mąż jest gotów jej pomóc. Owszem, powinien, w 1/3 moim zdaniem, no i bez mojego udziału, ja mam zobowiązania wobec rodziców, a nie obcej baby, która moje dziecko ma gdzieś. Powiedziałam mężowi, że opiekę powinien zapewnić matce jego brat, który nie ma takiego zamiaru zamiaru. Siostra w sumie też niby by chciała, ale nie może.
Mąż się na mnie obraził, próbuje mnie przekonywać. Ja na pewno nie zgodzę się, żeby z nami zamieszkała. Co zrobić? Jak go przekonać, że to brat powinien wziąć matke do siebie?