Gdzie zaczyna się i kończy granica

13.01.12, 17:13
matczynej ochrony? Szczególnie, gdy chodzi o nieletnią. Ale o jaką nieletnią! A może ponieważ kasa otwiera wszystkie drzwi i kieszenie, to wszystkie chwyty dozwolone?
    • kali_pso Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 13.01.12, 17:28

      Powiem tak: sprawa pań Grycan, ich debiutu na salonach jest sprawdzianem dla naszego społeczeństwa- ilość obraźliwych, wulgarnych, ohydnych wpisów pod każdym zdjęciem siega szczytów. Panie Grycan w moim odczuciu mają podwójnego pecha- mają kasę i są - nie oszukujmy się- obdarzone urodą mocno nienachalną, zarówno twarzy jak i ciała. Niemniej, to, co wypisują ludzie w komenatrzach zakrawa o typowo polskie, obrzydliwe kompleksy- grube bogaczki, dokopmy im, zwłaszcza, że net jest (niby) anonimowy.
      Blog, na którym obsmarowywano bogu ducha winną dziewczynę- jest żenujący.
      Z drugiej strony mama Grycan powinna wykazac się większą rozwagą i przewidywalnością. To jest młoda dziewczyna, może nie mieć skóry bawołu..
      • rosapulchra-0 Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 13.01.12, 17:48
        O tym właśnie piszę: mama wypchnęła małolatę na głębokie wody, a teraz dotarło do niej, że to nie było fajne?
        Z tym obsmarowaniem to bym się tak nie wychylała: www.dorotawroblewskablog.pl/
        • kali_pso Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 13.01.12, 18:08

          ....a stwierdzenie " dziwkarski look" nie jest z bloga tej pani?
          • iwoniaw Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 13.01.12, 18:24
            To jest stwierdzenie z jednego z komentarzy. Pani aż notkę wyżalającą się napisała, że prawnik ją niepokoi, bo nie usuwa tych komentarzy. A wszak to tylko szczera odpowiedź na niewinne pytanie była, cóż że w przestrzeni publicznej...
            • kali_pso Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 13.01.12, 18:27

              aha, to źle doczytałam...
            • nabakier Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 13.01.12, 20:07
              I słusznie, bo właścicielka bloga odpowiada za komentarze. Teraz udaje, że to przez wzgląd na małolatę. A przedtem to tego względu nie miała?
              • nabakier Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 13.01.12, 20:08
                znaczy USUNĘŁA przez wzgląd....pardon
      • mgla_jedwabna Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 15.01.12, 00:00
        obdarzone urodą mocno nienachalną

        Niektórzy ten typ urody (?) nazywają właśnie nachalną, lub zgoła - wulgarną.

        Nikt by nie robił hejterskich komentarzy, gdyby panie (?) G. nie podkreślały topornych rysów i bezkształtnych figur wyjątkowo niegustownymi stylizacjami.
    • rosapulchra-0 Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 13.01.12, 17:56
      A tu jest to okropne obsmarowanie młodej Grycanki.
      • iwoniaw No to jak powinna wyglądać 16-latka? 13.01.12, 18:22
        I dlaczego w ogóle "powinna" wyglądać jakkolwiek?
        I czy wygląd niepasujący do czyichś wyobrażeń o wyglądzie modelowym upoważnia do chamstwa i zamieszczania w przestrzeni publicznej komentarzy naruszających czyjeś dobre imię?
        Pani prowadząca bloga zachowuje się tak, jakby wywiesiła na swym płocie sondę pt "Czy uważacie, że ta Mariolka z naprzeciwka wygląda stosownie? Mnie aż niedobrze patrzeć na jej foty" i dziwowała się potem, że ktoś jednak ją monituje o usunięcie odpowiedzi w stylu "Mariolka to k...".
        • rosapulchra-0 Re: No to jak powinna wyglądać 16-latka? 13.01.12, 18:33
          Okazało się, że 15-latka, nie 16-latka, co dodaje smaczku całej sprawie. Oprócz ubrania, półnagiej sesji, mocnego makijażu i bytności na dorosłych imprezach, nie dziwi mnie taka, a nie inna reakcja ludzi, również pani Wróblewskiej. Myślę, że to wszystko właśnie zawiera się w pytaniu "jak powinna?", a nie o sam wygląd chodzi.
          • nabakier Re: No to jak powinna wyglądać 16-latka? 13.01.12, 19:32
            Nie istnieje żadne "powinna" Rosa- to jest właśnie chamstwo.
            • rosapulchra-0 Re: No to jak powinna wyglądać 16-latka? 13.01.12, 19:45
              Serio? A w takim razie co? Gdyby młoda Grycanka stanęła przy drodze w tym stroju, co byś o niej pomyślała? Oryginalnie jak na 15 - latkę?
              • kkokos Re: No to jak powinna wyglądać 16-latka? 13.01.12, 19:54
                rosapulchra-0 napisała:

                > Serio? A w takim razie co? Gdyby młoda Grycanka stanęła przy drodze w tym stroj
                > u, co byś o niej pomyślała? Oryginalnie jak na 15 - latkę?

                no widzisz rosa, to jednak jest kwestia kasy smile
                sprzątaczka pozwoliłaby 15-letniej córce na półnagie zdjęcia i wyzywający strój w klubie dla dorosłych, miałaby na głowie opiekę społeczną. bogatemu wolno...
              • nabakier Re: No to jak powinna wyglądać 16-latka? 13.01.12, 20:06
                Nie wiem, zależy od nastroju...że jest troszkę przy kości? Ale na pewno nie: nie powinna tak wyglądać. Sama jak miałam 15 lat, to nosiłam mini mini. I co? I nico.
                A czy ludzie przy kości nie mogą się ubierać w mini? Albo malować? Albo mieć swój gust?

                Ale do "wyglądu galerianek" to chyba temu wszystkiemu daleko. Bo to chodzi o stygmat, a nie o wygląd. Bo jak wygląda galerianka? Ja nie wiem. Pewnie jedna w dżinsach, inna w mini, a jeszcze inna w kiecy do ziemi.
                • rosapulchra-0 Re: No to jak powinna wyglądać 16-latka? 13.01.12, 20:12
                  A ja uważam, że pani Grycan pozwalając córce na taki look powinna się liczyć z tym, że może narazić ją na niepochlebne opinie. I nie uważam, że autorka bloga powinna odpowiadać za komentarze pod swoją notką.
                  • iwoniaw Re: No to jak powinna wyglądać 16-latka? 13.01.12, 20:49
                    No cóż, uważanie nie ma tu nic do rzeczy - to jest blog autorki, publicznie dostępny i jej obowiązkiem jest dbać o to, by usuwać komentarze niezgodne z prawem, a jej dobrze pojętym interesem usuwać te, które narażają ją na (przegrane) procesy cywilne.
            • mgla_jedwabna Re: No to jak powinna wyglądać 16-latka? 15.01.12, 00:08
              Istnieją powinności wynikające z uprzednich działań. Np. skoro lansuje się na salonach, to powinna zadbać o gustowny wygląd. Oczywiście nie ma obowiązku lansowania się na salonach.

              Sa jeszcze powinności wynikające z wieku. Np. 15-latka nie powinna nosić butów w stylu "tirówka przy szosie pod Terespolem". Pewnie wydaje jej się, że to takie sexy, ale jak dorośnie, to będzie się wstydziła i będzie miała żal do matki, że nie zadbała o nią lepiej.

              Swoją drogą, na tym zdjęciu nastolatka jest zrobiona na starą-maleńką, za to mamusia w stylu "z tyłu liceum, z przodu muzeum". Nie wiem, co gorzej. W pierwszym momencie miałam problem ze zorientowaniem się, która z bohaterek zdjęcia jest matką, a która - córką.
    • shellerka Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 13.01.12, 18:52
      ha! Rosalka! właśnie to miałam zalinkowaćsmile czuję niesmak. nie wiedziałam, że ta panna ma tylko 15 lat!!!
      o ile nie widzę problemu w tym, ze mama ją zabiera na bankiety, czy ubiera tak a nie inaczej, o tyle nie rozumiem oburzenia pani Grycan na ewentualne komentarze.
      wydaje mi się, że większość osób świadomie decydujących się na uczestnictwo w takich celebryckich wydarzeniach, pozując radośnie do fotek strzelanych przez "fotoreporterów" zdaje sobie sprawę, że wystawia się w ten sposób na jakąś krytykę.
      • rosapulchra-0 Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 13.01.12, 19:14
        No właśnie! Większość osób uczestniczących w celebryckich imprezach jest dorosłych i odpowiedzialnych za siebie. A tu pani wprowadza małolatę na salony. Na salony, które są pod ostrzałem krytyki, choćby takiego podłego pudla czy innego plotka. Mało tego, pani pozwala na rozbieraną sesję zdjęciową córki i ma pretensje, że ktoś ośmielił się ją (tę córkę) skrytykować?
      • nabakier Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 13.01.12, 19:34
        Między "jakąś" (krytyką) a "dziwkarskim lookiem" jest różnica, przyznasz...
        • rosapulchra-0 Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 13.01.12, 19:43
          Czepiasz się nazewnictwa, a nie uważasz, że jak na dziewczynę w jej wieku jest wyzywająco i niestosownie ubrana/umalowana/zrobiona?
          Jestem przekonana, że wiele osób właśnie na ten dziwkarski look zwróciło uwagę, szczególnie biorąc pod uwagę jej wiek.
          • asia_i_p Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 16.01.12, 19:13
            Bo nazewnictwo jest istotne. Dziwkarski look to nie krytyka tylko obelga, a na szczęście nie można ludzi lżyć publicznie.
        • shellerka Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 13.01.12, 19:45
          no sorry, ale to był komentarz anonimowego internauty to po pierwsze.
          po drugie - uważasz, że ów skrytykowany "look" nie jest dziwkarski?

          tak jak uważam, że pani Grycan ubiera się świetnie, choć miewała wpadki (ostatnio korzysta zdaje się z usług stylisty i stąd miła zmiana) i wygląda pięknie, bo jest piękną kobietą - kolor włosów, dobrze dobrana szminka i emanujący seksapil, tak jakby mniej się owa pani przykłada do zadbania o wizerunek córki. za obcisło, brak odpowiedniej bielizny korygującej i zbyt wyzywająco.

          jakby komentarz "dziwkarski look" dotyczył dody, to nikt by się nie oburzył, prawda?
          • rosapulchra-0 Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 13.01.12, 19:48
            No ja też nie rozumiem tego oburzenia. Bo dotyczy 15-letniej dziewczyny? Czy dlatego, że dotyczy otyłej dziewczyny? A może dlatego, że to Grycanka?
          • nabakier Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 13.01.12, 20:11
            No, nie uważam.

            A D0da faktycznie pokazuje pupę i cycki ma na wierzchu. Tu tego nie widzę. Widzę kobiety raz lepiej, raz gorzej, ubrane.
          • kkokos Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 13.01.12, 23:05
            > jakby komentarz "dziwkarski look" dotyczył dody, to nikt by się nie oburzył, pr
            > awda?

            eee, dorosła jest ona, doda? dorosłej wolno robić z siebie obiekt seksualny, a tej na granicy prawa (wszak poniżej 15 lat to paragraf) jednak nie? matce robić z córki na granicy prawa (te 15 lat) też jednak nie?
        • kkokos Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 13.01.12, 19:56
          nabakier napisała:

          > Między "jakąś" (krytyką) a "dziwkarskim lookiem" jest różnica, przyznasz...

          no ale to jest dziwkarski look, jakbyś nie patrzyła smile razi cię słowo dziwkarski? wolałabyś "stylizacja jak z domu publicznego"?
          • nabakier Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 13.01.12, 20:15
            Coś mi się wydaje, że dziwki ubierają się...różnie. Powtarzam- chodzi o stygmat. I słusznie protestują. Autorka bloga JUŻ te akurat wpisy usunęła. Gdyby nie usunęła, przegrałaby sprawę na moje. I słusznie.
          • nabakier Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 13.01.12, 20:58
            to to samo...wygląda jak dziwka, jak galerianka, jak ...
          • claudel6 Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 13.01.12, 23:19
            big_grin
        • claudel6 Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 13.01.12, 23:18
          no ale ona ma dziwkarski look. to jest nazywanie rzeczy po imieniu. ubiera i maluje się jak mlodociana dziwka to jest narażona na takie komentarze, jaka tu filozofia?
    • kocie_ogony Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 13.01.12, 19:49
      A co Ciebie obchodzi jak ubierają się te kobiety?
      Chcesz opisać swoje rozterki moralne na blogu?wszak wszystkie te głupawe komentarze krążą tylko w sieci,nikt normalny nie odważyłby się powiedzieć matce w twarz,że jego zdaniem córka wygląda jak d....
    • kozica111 Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 13.01.12, 19:58
      Myślę że gdyby były wiotkie i eteryczne komentarze nie byłyby tak zjadliwe, swoją droga co trzeba robić by tak dziecko własne utuczyć nie wiem...
      • rosapulchra-0 Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 13.01.12, 20:07
        Pomijam jej otyłość. Raczej dziwi mnie i zniesmacza zachowanie matki i pozwanie Wróblewskiej za krytykę córki. Bo wprowadzić 15-latkę w stroju pani lekkich obyczajów na salony nie miała problemu, ale przecież powinna wziąć pod uwagę fakt istnienia innych ludzi, którzy to widzą i nie musi się im to spodobać, prawda? I faktycznie, Kowalska by miała na głowie opiekę społeczną, a pani Grycan wojuje ostro, bo ma kasę.. No na to wychodzi!
        • kocie_ogony Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 13.01.12, 20:13
          Córka Kowalskiej ubiera się jeszcze bardziej wyzywająco- tylko taniej.Chyba masz świadomość tego,jak ubierają się przeciętne nastolatki? czy noszą suknie/spódnice do kostek? czy noszą workowate spodnie? pewnie jakiś tam odsetek tak-ale zdecydowana większość jest wyzywająca-taki wiek.
          Więc na co Ci wychodzi?
          • nabakier Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 13.01.12, 20:17
            I o to chodzi.
            Panie Grycan drażnią niektórych.
            Nikt nie ma obowiązku ubierać się tak, by się innym podobać. I nie powinien być z tego powodu obrażanym. Po prostu.
            • shellerka jeszcze mała dygresja 13.01.12, 20:46
              nabakier, bo tak bronisz opinii pań Grycan, że jeszcze chciałabym dodać do dyskusji, że nikt nie napisał, że młoda jest dziwką, ani nawet że wygląda jak dziwka.
              napisano, że jej look na tej imprezie był dziwkarski.
              dla mnie to znacząca różnica.
              gdyby ktoś napisał o mnie, że jestem dziwką, pozwałabym.
              gdyby ktoś napisał, że prezentowałam dziwkarski look na jakiejś imprezie, albo bym zlała, albo zmieniła look na następne wyjście, w zależności od stopnia mojej pewności siebie.
              • nabakier Re: jeszcze mała dygresja 13.01.12, 20:57
                Wygląd dziwkarski to też stygmat.
                • claudel6 Re: jeszcze mała dygresja 13.01.12, 23:22
                  i wini są komentujący internauci? nie mamuśka, która tak ubraną córkę obnosi po salonach?
                  • iwoniaw Re: jeszcze mała dygresja 13.01.12, 23:34
                    Naprawdę to dla ciebie taka niespodzianka? Że winni chamskiego obrażania są chamscy obrażający, a nie ktoś inny?
                    • claudel6 Re: jeszcze mała dygresja 14.01.12, 01:49
                      kobieto, zdobądź się na chwilę refleksji - jak wyjedziesz na wakacje i zostawisz dom otwarty, który ci obrabują od podłog do sufitu, to kurde kto będzie winny? no wiadomo, ze na Sądzie Ostatecznym złodzieje, ale tak życiowo tu i teraz - dla ciebie i twojej rodziny - KTO?
                      • asia_i_p Re: jeszcze mała dygresja 16.01.12, 19:15
                        Ten, kto okradł.
                        Nie ma jeszcze w kraju prawa pozwalającego rabować niezamknięte domy.
          • kkokos Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 13.01.12, 22:52
            kocie_ogony napisał:

            > Córka Kowalskiej ubiera się jeszcze bardziej wyzywająco- tylko taniej.Chyba mas
            > z świadomość tego,jak ubierają się przeciętne nastolatki? czy noszą suknie/spód
            > nice do kostek? czy noszą workowate spodnie? pewnie jakiś tam odsetek tak-ale z
            > decydowana większość jest wyzywająca-taki wiek.
            > Więc na co Ci wychodzi?

            no więc ja mam świadomość, bo mój syn ma lat 16. być może ma nieprzeciętne koleżanki smile przeciętne tez miał, w gimnazjum - i "dziwkarski look" jest łagodnym określeniem wobec tego, co on i jego koledzy mówili o tych przeciętnie (twoim zdaniem, którego nie podzielam) ubranych.

            faktem jest, że kowalska nie ciąga 15-letniej córki na imprezy dla dorosłych, nie wciska półnagich sesji tej córki do wysokonakładowej prasy - a jeśli to robi, to komentarze na temat jej zachowania są mniej więcej takie, jak na temat matki 13-latki zgwałconej przez polańskiego.
            • kocie_ogony kkos 13.01.12, 23:02
              kkos- a pamiętasz tą piosenkę Nosowskiej -Milena to dziwka?- tak zwykli mawiać ci co jej nie mieli,a bardzo chcieli mieć?smile
              Tak to działa u chłopców- Twój syn,jak i jego koledzy nabuzowani hormonami,ale pewnie bez większych szans u pięknych dziewczyn musieli się jakoś pocieszaćwinkstąd cwaniakowanie i określanie atrakcyjnych dla nich dziewczyn dziw...i
              • kkokos Re: kkos 13.01.12, 23:12
                kocie_ogony napisał:

                > kkos- a pamiętasz tą piosenkę Nosowskiej -Milena to dziwka?- tak zwykli mawiać
                > ci co jej nie mieli,a bardzo chcieli mieć?smile
                > Tak to działa u chłopców- Twój syn,jak i jego koledzy nabuzowani hormonami,ale
                > pewnie bez większych szans u pięknych dziewczyn musieli się jakoś pocieszaćwinkst
                > ąd cwaniakowanie i określanie atrakcyjnych dla nich dziewczyn dziw...i

                piosenki nie znam
                ale skoro nie wiesz - tak to działa u dziewczyn: te określane dziwkami idealnie pocieszały się tym, że przystojne chłopaki będące poza tych dziewczyn zasięgiem mówią tak o nich z seksualnej frustracji, nie z rzeczywistej pogardy.
                wszystko da się zracjonalizować smile
                • kocie_ogony Re: kkos 13.01.12, 23:21
                  kkokos- prawda jest taka,że gdybyś w przeszłości była ładną/atrakcyjną dziewczyną, to wiedziałabyś,że Nosowska napisała świętną piosenkę, która doskonale oddaje rzeczywistośćsmile
                  ps.Twój syn chyba nie należy do kulturalnych,skoro wyraża się tak o swoich rówieśnicach?W dodatku Ty to akceptujesz z pobłażliwym uśmieszkiem.
                  • kkokos Re: kkos 13.01.12, 23:31
                    kocie_ogony napisał:

                    > kkokos- prawda jest taka,że gdybyś w przeszłości była ładną/atrakcyjną dziewczy
                    > ną, to wiedziałabyś,że Nosowska napisała świętną piosenkę, która doskonale odda
                    > je rzeczywistośćsmile

                    ups, brakuje jednak argumentów, co? smile

                    > ps.Twój syn chyba nie należy do kulturalnych,skoro wyraża się tak o swoich rówi
                    > eśnicach?W dodatku Ty to akceptujesz z pobłażliwym uśmieszkiem.

                    o, a to już prawdziwy dramat bezradności smile smile smile
                    postaraj się bardziej - może jednak uda ci się napisać coś merytorycznego? trzymam (swoje nieładne/ nieatrakcyjne) kciuki!


                    • kocie_ogony Re: kkos 14.01.12, 10:35
                      Czy ja muszę się bardzo starać dyskutując z Tobą?wink
                      Wystarczy,że Cię zacytuję:
                      "no więc ja mam świadomość, bo mój syn ma lat 16. być może ma nieprzeciętne koleżanki przeciętne tez miał, w gimnazjum - i "dziwkarski look" jest łagodnym określeniem wobec tego, co on i jego koledzy mówili o tych przeciętnie (twoim zdaniem, którego nie podzielam) ubranych. "

                      Twój syn na pewno nie wyniósł kultury z domu.Ma pełną akceptację mamusi w kwestii wyzywania koleżanek od dzi...ek.
                      • rosapulchra-0 Re: kkos 14.01.12, 11:08
                        A powiedz, kto tobie dał upoważnienie do wyzywania od chamów przedmówczynię i jej syna? Na podstawie jednego posta? Nie odbiegasz niczym od osób, które o młodej Grycance napisały, że dziwkarski look posiada.
                        Żeby nie było, że będziesz zaraz wrzeszczeć: pokaż, gdzie użyłam słowa cham! Ostatnie zdanie w twoim poście można spokojnie pod tę opinię podciągnąć:
                        Twój syn na pewno nie wyniósł kultury z domu.Ma pełną akceptację mamusi w kwest
                        > ii wyzywania koleżanek od dzi...ek.
                        • kocie_ogony Re: kkos 14.01.12, 12:28
                          rosapulchra-0 napisała:

                          > A powiedz, kto tobie dał upoważnienie do wyzywania od chamów przedmówczynię i j
                          > ej syna? Na podstawie jednego posta? Nie odbiegasz niczym od osób, które o młod
                          > ej Grycance napisały, że dziwkarski look posiada.
                          > Żeby nie było, że będziesz zaraz wrzeszczeć: pokaż, gdzie użyłam słowa cham!
                          >
                          Ostatnie zdanie w twoim poście można spokojnie pod tę opinię podciągnąć:
                          > Twój syn na pewno nie wyniósł kultury z domu.Ma pełną akceptację mamusi w kw
                          > est
                          > > ii wyzywania koleżanek od dzi...ek.

                          ___
                          Cienka jesteś w wyciąganiu wniosków.
                          Może odsapnij i zastanów się nieco nad sensem moich wypowiedziwink
                          • rosapulchra-0 Re: kkos 14.01.12, 12:31
                            Póki co to ty się rwiesz do ocen ludzi, o których pojęcia nie masz i zmieniasz temat dyskusji. Widać, że krytyki też nie umiesz przyjąć z godnością.
                            • m_incubo Re: kkos 15.01.12, 16:12
                              A ty widać że słowa pisanego nie pojmujesz i bajdurzysz bez sensu. Sprawdź w słowniku hasło "nadinterpretacja" i przeanalizuj, w którym miejscu swojej wypowiedzi mocno jej nadużyłaś.
        • kropkacom Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 13.01.12, 21:04
          Kurcze ja jestem już modowo stary ramol, ale gdzie ona jest jak dziwka ubrana? Wy chyba dziwki na oczy nie widziałyście.

          Absolutnie dochodziłabym usunięcia chamskich komentarzy.
      • nabakier Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 13.01.12, 21:04
        Różni ludzie bywają, chudsi i grubsi. A jednak ci grubsi mają u nas pod górkę. Przykre.
      • claudel6 Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 13.01.12, 23:20
        nic, wychowała się po prostu w tych kadziach z lodami...
    • nangaparbat3 Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 13.01.12, 20:45
      Teraz co druga kobitka fotografowana w piśmidłach typu Viva czy jakims tam ma jak na mój gust "dziwkarski look". Kiedyś nawet chciałam zalinkować taką sesję w Vivie właśnie, różne panie poprzebierane i upozowane jak jeszcze niedawno mogłyby wyglądać i pozować wyłącznie panie lekkiego prowadzenia.
      W tym kontekście nie dziwię się, że młodziutkie dziewczyny ubierają się niestosownie - a może właśnie stosownie? Jeśli może osiemdziesięcioletnia tak zwana dama pozować do zdjęć w pozach godnych reklamy sekstelefonu, dlaczego nastolatka nie miałaby pójść na imprezę w obcisłej mini?
      I tak mi przyszło do głowy - czy gdyby Wiktoria była smukła i wiotka, też tak by sie na nią rzucano? idę o zakład, że nie.
      Nie podoba mi się blog ani jego autorka. Ewidentnie chce sobie pohulać cudzym kosztem, nie widząc odzewu czytelniczek zachęca je do wypowiadania się - szczuje właściwie.
      • iwoniaw Dokładnie tak 13.01.12, 20:53
        I jeszcze to rozkoszne zdziwienie, że ktoś śmie się poczuć urażony i co ona biedna ma zrobić, czy usuwać te szczere i łagodne komentarze? big_grin
        P. Grycan stać na prawnika, więc i frustracja wylewaczy pomyj większa - trzeba komentarze usuwać, nie można pluć bezkarnie jak na Zośkę z sąsiedztwa...
        • nangaparbat3 Re: Dokładnie tak 13.01.12, 21:06
          Mnie najbardziej rozbawiło i zdumiało stwierdzenie, że te panie nie wiadomo skąd się wzięły na salonach. Otóż wiadomo, tej pani jeszcze na świecie nie było kiedy rodzina Grycanów była już znana, założyciel Zielonej Budki (jako małolata ustawiałam się w kolejce - i to naprawdę dawno temu było) nie był "człowiekiem znikąd", tylko potomkiem rodziny o długiej tradycji.
          Nie wiadomo skąd to dla mnie jest ta bloggerka.
      • shellerka Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 13.01.12, 20:59
        ja tam w ogóle nie widzę związku tego wizerunku z jej ewentualną nadwagą.
        serio.
        sama gdzieś pisałam, że podobają mi się takie dobrze ubrane kobiety przy kości.

        i tak tak... tak sobie mogą panie tłumaczyć, że "piszą, że dziwkarsko, bo gruba" albo "piszą z zazdrości, bo kasa kole w oczy"
        • iwoniaw Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 13.01.12, 21:14
          Naprawdę nieważne, dlaczego piszą "dziwkarski look" - czy "dlatego, że nie chuda" czy "z zazdrości, że ma kasę". Po prostu normalny człowiek nie obrzuca innych wyzwiskami, a robiąc to publicznie nie powinien się dziwić, że ktoś obrażany publicznie nie ma chęci udawać, że deszcz pada, gdy mu w twarz plują.
          • rosapulchra-0 Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 13.01.12, 21:16
            Shellerka dobrze napisała, nikt tej dziewczynki nie nazwał dziwką, ktoś w ten sposób określił jej sposób ubrania, więc nie demonizujcie, tak?
            • iwoniaw Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 13.01.12, 21:20
              Ależ nikt ci nie broni puszczać mimo uszu komentarzy w prasie i internecie "rosapulchra ma dziwkarski look", tak?
            • nabakier Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 13.01.12, 21:24
              Rosa, naprawdę nie rozumiesz, że i jedno (nazwanie kogoś dziwką) i drugie (powiedzieć o kimś, że ma wygląd dziwkarski) jest nie na miejscu?

              Rozumiem, zdarzyło się, usunięte komentarze po interwencji. Oby dla innych było to nauczką. Ale nie bij piany, że nic się nie stało. Bo się stało.
              • claudel6 Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 13.01.12, 23:27
                noo.. nie na miejscu, w dobrym towarzystwie. ale internetowe blogi, portale typu Pudelek, Kozaczek nie należą do dobrego towarzystwa, ich celem jest dostarczanie rozrywki przez obsmarowywanie celebrytów.
                wystawiasz dupę na salony = wystawiasz się na wszelkiego rodzaju komentarze, równiez te niepochlebne. ryzyko wpisane w.
                • kkokos Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 13.01.12, 23:40
                  > wystawiasz dupę na salony = wystawiasz się na wszelkiego rodzaju komentarze, ró
                  > wniez te niepochlebne. ryzyko wpisane w.

                  dokładnie tak!

                  post założycielski wątku nie dotyczył granic słowa w internecie.

                  post założycielski dotyczył tego, jak matka - najwyraźniej bardzo pragnąca być osobą publiczną, ergo podlegającą powszechnej i publicznej ocenie "przypadkowych członków społeczeństwa" - swą 15-letnią córkę na te salony wprowadza. robiąc z niej karykaturę wampa, wykorzystując skojarzenia z tanim obiektem seksualnym. a potem się dziwiąc, ze tak ta córka jest odbierana.

                  a nagle za sprawą kilku nawiedzonych paniuś skręcamy w stronę dyskusji "nie wolno pisać źle o innych". bzdura i temat zastępczy - być może dla tych paniuś z jakichś powodów wygodniejszy.

                  powtórzę: grycanowa straszy sądem, kowalskiej weszłaby na głowę opieka społeczna i przydzieliła rodzinie kuratora, gdyż matka doprowadza 15-latkę na granicę demoralizacji.
            • asia_i_p Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 16.01.12, 19:17
              Rosa, co byś zrobiła, gdyby nauczycielka twojej córki wpisała uwagę, że córka ma dziwkarski look? Albo - jeszcze lepiej - skomentowała jej ubiór w ten sposób na forum klasy?

              Nie dawajmy przyzwolenia na chamstwo i agresję.
              • rosapulchra-0 Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 16.01.12, 19:25
                Absolutnie nie mam na to przyzwolenia. Na żadne chamstwo wobec nikogo. Ale ponieważ wiem, że takie rzeczy się zdarzają, to wolę unikać takich sytuacji, ale czy pani Grycan też? Jak widać - nie. Bo chamskie komentarze pod adresem jej małoletniej córki są niejako przez panią Grycan sprowokowane, mimo, że przez wiele osób przyzwolenia na to nie ma.
                • kocie_ogony Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 17.01.12, 22:58
                  rosapulchra-0 napisała:

                  > Absolutnie nie mam na to przyzwolenia. Na żadne chamstwo wobec nikogo. Ale poni
                  > eważ wiem, że takie rzeczy się zdarzają, to wolę unikać takich sytuacji, ale cz
                  > y pani Grycan też? Jak widać - nie. Bo chamskie komentarze pod adresem jej mało
                  > letniej córki są niejako przez panią Grycan sprowokowane, mimo, że przez wiele
                  > osób przyzwolenia na to nie ma.
                  __
                  Masło maślane i brak logiki.
                  Jak większość zresztą Twoich wypowiedzi.
                  • rosapulchra-0 Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 18.01.12, 03:32
                    Masz jakiś osobisty problem do mnie? Bo widzę, że łazisz za mną i szczekasz jak ten burek ze swojej budy.
          • shellerka Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 13.01.12, 22:25
            buahahahaha umarłam właśnie ze śmiechu.
            wypowiadasz się właśnie na forum, na którym chlebem powszednim jest obrzucanie się bluzgami.
            chlebem powszednim jest obgadywanie tuszy celebrytek, urody, komentowanie zachowania itp.
            wszystko w niewybrednych słowach, więc wybacz ale to dopiero hipokryzja, że nagle się tyle obrończyń uciśnionych znalazło.
            • rosapulchra-0 Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 13.01.12, 22:30
              Good point, Shellerka! big_grin
      • kkokos Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 13.01.12, 22:53
        > I tak mi przyszło do głowy - czy gdyby Wiktoria była smukła i wiotka, też tak b
        > y sie na nią rzucano? idę o zakład, że nie.

        idę o zakład, że tak.
        niestety, pozostanie on nierozstrzygnięty.
    • aandzia43 Kasa, ale nie klasa 13.01.12, 20:56
      Ojejku, to jakaś patologia rodzinno-pedagogiczna sad Co ta mamuśka wyczynia z potomstwem?! Nie ma dla mnie najmniejszego znaczenia, czy panna G. jest wiotka, czy taka, jak na załączonych obrazkach - piętnastolatki nie włóczą się z matkami po nocnych lokalach i nie pozują na golasa do sesji! Zaś bogate piętnastolatki siedzą w dobrych szkołach za grubą kasę, uczą się, aż im głowy parują, a wieczorem odpoczywają grzecznie w domu. Poza tym są wprowadzane w rodzinny interes i towarzyszą rodzicom w stosownych do ich wieku spotkaniach towarzyskich. IMHO pani G. zachowuje się jak ogłupiała kasą i blichtrem nowobogacka bez klasy i dojrzałych instynktów rodzicielskich. Szkoda dziecka - ma możliwości finansowe i układy, a korzysta z ich najgorszej strony. Od dupy strony, miast głównym wejściem.
      • nabakier Re: Kasa, ale nie klasa 13.01.12, 21:02
        Andzia, no weź przestań, nastolaty w klubach wieczoro-nocami...ta przynajmniej pod opieką mamy.
        Nauka to inna rzecz. Tak na boku- biedni też się uczą, nie tylko bogaci.

        Czepiacie się.

        A czy nowobogackie- może tak...ale nikogo nie krzywdzą.
        • aandzia43 Re: Kasa, ale nie klasa 13.01.12, 21:13
          Ja nie twierdzę, że one są nowobogackie, bo nic bliżej na ich temat nie wiem. Twierdzę, że matka tak się zachowuje.
          Biedni też się uczą, jasne, ale ja tu o bogatych, bo takich mamy na tapecie w wątku.
          Nastolatki skaczą w klubach wieczorami, czemu nie - ale nie wiem, czy zdrowo chowane piętnastolatki tak.
          Pod opieką mamy, powiadasz... No cóż, moim zdaniem rozsądne i poukładane życiowo matki nie zabierają córek wszędzie tam, gdzie same chodzą wink Są miejsca dla dosrosłych i miejsca dla dzieci/młodzieży.
          • nabakier Re: Kasa, ale nie klasa 13.01.12, 21:28
            Ale to, co piszesz, za bardzo się nie składa.
            Bo zachowania nowobogackie nie są przestępstwem i nie upoważniają do obrażania z tego tytułu. Jako i samo bogactwo.
            Nauka, wygląd- nie mają nic tu do niczego.
            To, że matka ją zabrała, gdzie zabrała, też nie upoważnia do obrażania.

            • aandzia43 Re: Kasa, ale nie klasa 13.01.12, 22:52
              nabakier napisała:

              > Ale to, co piszesz, za bardzo się nie składa.
              > Bo zachowania nowobogackie nie są przestępstwem i nie upoważniają do obrażania
              > z tego tytułu. Jako i samo bogactwo.
              > Nauka, wygląd- nie mają nic tu do niczego.
              > To, że matka ją zabrała, gdzie zabrała, też nie upoważnia do obrażania.

              To, co piszę "składa się" jak najbardziej odnośnie niezdrowego chowu młodych w niektórych rodzinach.
              Nigdzie nawet słowem nie napisałam, że takie śmieszne i żenujące zachowania upoważniają do obrażania, czy tym bardzije, że są przestępstwem. Nie latam po internecie i nie sadzę z wypiekami obraźliwych komentarzy pod wszystkim, co się da obsmarować, jak również nie czytam chamskich komentarzy np. na Pudelkach. W ogóle nie czytam komentarzy pod artykułami, bo to zazwyczaj szambo. Ja w ogóle od szamb staram się trzymać z daleka. Siebie i swoją rodzinę. Pani G. tego nie robi. Ze szkodą dla córki.
              Poza tym, to chyba nie tyle wypowiedź pozwanej była obraźliwa, bo komentarze pod nią.
      • nangaparbat3 Re: Kasa, ale nie klasa 13.01.12, 21:07
        Ale Grycanowie raczej nie są nowobogackimi, nie rozpedzaj się.
        • aandzia43 Nie napisałam, że SĄ nowobogackie! 13.01.12, 21:15
          Nie napisałam, że SĄ, tylko że pani G. zachowuje się JAK.
      • claudel6 Re: Kasa, ale nie klasa 13.01.12, 23:29
        oo tak, typowa nuworyszka bez klasy.
        • aandzia43 Re: Kasa, ale nie klasa 13.01.12, 23:59
          Grzebać pani w życiorysie nie zamierzam, bo mi to lata. Ale jeśli już mowa o nuworyszostwie, to zauważmy, że po pierwsze: nazwisko G. pani nosi od czasu zamążpójścia, po drugie: nawet przynależność od poczęcia do tego rodu nie musi warunkować przynależności do hm... autentycznych salonów. Nie znam historii rodu, wiec gdybać nie zamierzam.
          To na pewno łebska i wściekle energiczna babka, chwała jej za to i trzymajmy kciuki, żeby się w życiu darzyło. Ale trudno nei zauważyć, że strzela babola za babolem.
          • claudel6 Re: Kasa, ale nie klasa 14.01.12, 01:52
            ale tu nic grzebac nie trzeba - stare pieniądze to są pieniądze będące w rodzinach od pokoleń. Grycanowie wyrobili sobie markę w II RP, więc to są nowe pieniądze.
            zresztą nuworysz to stan ducha nie historia rodu.
    • kura28 Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 13.01.12, 21:06
      Przyzwolenie na obrażanie dziewczyny tylko dlatego, że nosi krótką sukienkę i skórzane kozaki, moim zdaniem ma podobny mechanizmy jak obwinianie ofiar przemocy czy gwałtów.
      Czym się różnią te dwa stwierdzenia:
      -" skoro się tak ubiera, to niech się nie dziwi, że jest nazywana dziwką"
      -"skoro założyła mini, to jej wina, że została zgwałcona" ?
      Nie dziwię się p. Grycan, że staje w obronie córki.
      • rosapulchra-0 Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 13.01.12, 21:13
        A ja się dziwię pani Grycan, że wystawiła córkę na krytykę, że dopuściła do sytuacji, gdzie ludzie niepochlebnie się o niej wyrażają. Temu się dziwię.
        • nangaparbat3 Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 13.01.12, 21:18
          Z tym się akurat zgodzę, też się dziwię.
          Ale to nie usprawiedliwia obrażania.
        • iwoniaw Ale co znaczy "wystawiła na krytykę"? 13.01.12, 21:19
          Rodzina G. to nie są anonimowe osoby, pokazując się w dowolnym publicznym miejscu są narażone na foty w tabloidach i komentarze jak w ww. blogu. Co nie znaczy, że powinny przymykać oczy na wszystko - jeśli ktokolwiek czuje, że granica została przekroczona a jego dobra osobiste naruszone, ma prawo się bronić - nie negujesz tego chyba?
          • tosterowa Re: Ale co znaczy "wystawiła na krytykę"? 13.01.12, 21:25
            Wychodzi na to, że już w ogóle człowiek się publicznie pokazywać nie może, co by się na krytykę byle chamidła "nie wystawiać".
          • rosapulchra-0 Re: Ale co znaczy "wystawiła na krytykę"? 13.01.12, 21:29
            Pokazywanie się publicznie, owszem, może narazić na niepochlebne opinie, ale pokazywanie 15-letniej córki w stroju cokolwiek dwuznacznym czy pozwalanie na rozbieraną sesję zdjęciową jest, delikatnie mówiąc, głupie i bezmyślne. Pretensje pani Grycan powinna mieć przede wszystkim do siebie.
      • nabakier Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 13.01.12, 22:05
        Celne spostrzeżenie.
      • mgla_jedwabna Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 15.01.12, 00:21
        Kura, ale tu jest mowa o "dziwkarskim looku", a nie o prowadzeniu się W.G.

        W pewnym sensie dramat jest tym większy, im porządniejsza jest ta dziewczyna - bo jeśli np. oprócz latania z mamusią na nocne imprezy, ma też prawdiłowe podejście do obowiązków szkolnych, pasje, zainteresowania i plany na przyszłość, to lans w mamusinym stylu jej w tym nie pomoże.

    • paskudek1 Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 13.01.12, 21:25
      kiedyś juz ktoś zalinkował zdjęcia pań Grycan, wiadomo było tylko ze na nich jest matka i córki. Ale jeżeli dzisiaj patrze na te podlinkowane i czytam ze panna ma 15LAT????? Kurcze, sory ale ona wygląda na 28-30 jak obszył. I slusznie tu ktoras napisala, ze jakby przeciętna matka zabierala swoja córke na takie imprezy, w dodatku tak ubraną to mialaby jednak pewne nieprzyjemności. moze pan prawnik, zamiast użalac się nad psychika nastolatki dal delikatnie swojej klientce do zrozumienia, ze włóczenie corki po takich imprezach, w takim stroju tylko prowokuje komentarze. I guzik mnie interesuje czy panna Grycan jest wiotka jak trzcinka czy ma rubensowskie ksztalty. Z tym, że klase i styl poznaje sie min. po tym ze sie UMIE dobrac strój nie tylko do okazji ale i do figury, uroku te obcisle mini i kozaczki za kolanko jej nie dodają. Cóz, mamusia zrobiła z nastolatki stara-malutką, w dodatku rzeczywiście mocno podejrzenej kotuidy, więc niech sie moze matka zastanowi nad sobą?
      • nabakier Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 13.01.12, 21:30
        paskudek1 napisała:

        >mocno podejrzenej kotuidy

        a jakiej to?
      • nangaparbat3 Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 13.01.12, 21:30
        "Kotuidy" to rozumiem marcowe? Ale dlaczego podejrzane???
        • paskudek1 Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 13.01.12, 21:35
          kurcze klawiatura mi nie lapie wszystkich liter, jak zwykle czepiacie się literówek.
          • nabakier Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 13.01.12, 21:56
            Ja się nie czepiam. Odpowiedz, jeśli można.
            • mgla_jedwabna Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 15.01.12, 00:22
              Zapewne chodziło o "podejrzaną konduitę" czyli prowadzenie się.
    • chloe30 Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 13.01.12, 21:30
      ja bym sie chciała zapytać, która z ematek pozwoliłaby 15latce tak się ubrać, umalować i zrobić półnagie fotki.
      oczywiście pewnie wszystkie?
      • rosapulchra-0 Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 13.01.12, 21:37
        Ja nie.
      • paskudek1 Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 13.01.12, 21:37
        no właśnie, tez jestem ciekawa. Ja mam co prawda syna ale gdybym nawet miała i miliardy złotych i co wieczór raut, to piętnastolatek siedziałby w domu a nie szlajał się ze mną po imprezach. Nie rozumiem burzenia komentarzami i gorliwa obrona matki, która ewidentnie sama jest winna że córkę spotkały takie ataki. Może i one maja kasę, ale pani Grycan pokazała że klasy to raczej nie ma, a juz na pewno jakiegos rozumu matczynego.
        • kropkacom Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 13.01.12, 21:40
          > no właśnie, tez jestem ciekawa. Ja mam co prawda syna ale gdybym nawet miała i
          > miliardy złotych i co wieczór raut, to piętnastolatek siedziałby w domu a nie s
          > zlajał się ze mną po imprezach.

          Wiesz, fantazjować to ja sobie mogę do woli.
        • gryzelda71 Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 13.01.12, 21:42
          A ja nie wiem co bym robiła i na co dziecku pozwalała gdybym miała te miliardy złotych.Podziwiam,że tu panie takie pewne.
      • kropkacom Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 13.01.12, 21:38
        Czyli tu chodzi o to kto by na co pozwolił? Trzynastoletnie modelki są tak powszechne, że nikogo nie rażą, a tu piętnastolatka wszystkim ciśnienie podnosi? Bo z gruba mamusia chodzi na premiery i pokazy?
        • chloe30 Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 13.01.12, 21:44
          kropkacom napisała:

          > Czyli tu chodzi o to kto by na co pozwolił?

          właśnie o to chodzi
          bo gwarantuję, że 90% nie pozwoliłoby swojej nastce tak wyjśc z domu
          ta matka pozwoliła i teraz ma konsekwencje

          jak Zośka spod ósemki tak wyjdzie komenatrze będą takie same tylko o mniejszym zasięgu, więc tym bardziej pani Grycan powinna uważać
          zwyczajnie dla dobra córki - żeby takich rzeczy czytać o sobie nie musiała
          ale ona ją pcha w celebrycki światek i oburza sie na to jak działa
          • kropkacom Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 13.01.12, 21:48
            No, przepraszam chamstwa nie musi tolerować. Tak to nie działa.
            • chloe30 Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 13.01.12, 21:53
              nie musi
              ale świata nie zmieni i chamów nie wystrzela, a jak dalej będzie w ten sposób córkę lansowała to utonie w pozwach
              warto?
              • kropkacom Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 13.01.12, 21:58
                Nie wiem czy warto. Zobaczymy.
                • chloe30 Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 13.01.12, 22:03
                  ale co konkretnie zobaczymy?? Kiedy wg Ciebie warto narażać nastolatkę na takie wpisy?? Kiedy dostaną milion z odszkodowań? (fantazjuję)
                  publiczne przeprosiny w prime time?
                  no kiedy warto?
              • nabakier Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 13.01.12, 22:01
                Ale pokaże, że się na chamstwo nie zgadza. I słusznie. Bo z tego, że ludzie zawsze będą kraść nie wynika, że się powinniśmy na kradzieże zgadzać. Tak to działa.
                • chloe30 Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 13.01.12, 22:05
                  nabakier napisała:

                  > Ale pokaże, że się na chamstwo nie zgadza.

                  nikt normalny, znany mi na chamstwo się nie zgadza.
                  jednocześnie nikt normalny, znany mi nie wypuściłby swojej córki w takiej stylizacji na ulicę.
                  Jak myślisz, dlaczego?
                • claudel6 Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 14.01.12, 01:44
                  ale w ramach "niezgadzania się" zostawiasz samochód otwarty na ulicy? bo to mniej więcej o to chodzi.
                  • asia_i_p Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 16.01.12, 19:20
                    Nie, w ramach niezgadzania się, jak już ten samochód otwarty zostawię, to i tak jego kradzież zgłoszę na policję, a nie pokiwam głową, że praktycznie biedny złodziej nie miał innego wyjścia.
                    • aneta-skarpeta Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 17.01.12, 22:28
                      ale nikt zdrowy na umysle nie zostawia auta otwartego, bo przeciez jak go ukradną to zglosze to na policji

                      pieniedzy z portfela tez nikou nie wolno nam zabrac, ale jakos nikt nie nosi stówek na wierzchu

                      dla mnie ta dziewczyna jest/była ( podobno zatrudnily stylistę) zrobiona na starą lampucere i "dziwkarski look" to komplement przy tym
                      ona mało, że wygląda na wiekszosc zdjęc jak pani z ul. poznańskiej ( w warszawie kiedys na poznańskiej stały najgorszego sortu prostytutki) , to do tego wygląda jak własna babka- az sie wierzyc nie chce, ze w wieku 15 lat mozna wyglądac na 30!!!

                      juz pominę lateksowe kozaki, choc wbrew pozorom, ja 15 latek w wwie w takich kozakach do kroku nie widujęsmile to przede wszytskim ta tapeta- jakiś kosmos - co dziwne matka jednak maluje sie i ubier ciut lepiej, wiec nie wiem czemu córki nie ogarnęła

                      i niestety, kobieta o bujnych kształtach musi bardziej uwazac na to co i jak nosi

                      i o ile nie dziwie sie, ze pieniadze gustu nie dają, to dziwię się ze dopiero teraz wziely stylistęsmile


                      aha i jako osoba o bujnych udach wiem, ze mini raczej moge powiesic w szafie- no niestey life is brutal, jednoczesnie wiem ze jak założe mini, koturny i dekolt do pasa to bede wyglądała 3 razy bardziej wulgarnie, niz moja szczupła kolezanka w tym samym stroju- bo zaczyna wiać lekką desperacją
                      • kocie_ogony aneta-skarpeta 17.01.12, 23:01
                        Czyli nie miałabyś oporów przed okradzeniem mi otwartego auta?
                        -nie zamknięte mieszkanie jest Dla Ciebie zaproszeniem do kradzieży?
                        • rosapulchra-0 Re: aneta-skarpeta 18.01.12, 03:35
                          Powiedzenie 'okazja czyni złodzieja' ma podstawy, więc otwarty dom niejako zaprasza do kradzieży, tak samo jak otwarty samochód.
                        • aneta-skarpeta Re: aneta-skarpeta 18.01.12, 16:07
                          ja mialabym opory, ale tylko idiota mysli, ze nie znajdzie sie ktos kto ich nie bedzie mial, dlatego zamyka sie mieszkania i auta, a nie liczy na to ze spoleczenstwo bedzie uczciwe

                          szoł biznes to szoł biznes- bagno i nie powinno tak byc, ale jest

                          tak jak ze zlodziejami- nie powinno ich byc, nikt nie powinien ruszac naszych rzeczy- ale czesc ludzi ma to w dupie

                          czy tak trudno przyjac do wiadomosci, ze nie wszyscy są dobrzy i kochani?
            • kosheen4 Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 16.01.12, 18:14
              jestem neofitą plotkowym, to sprawę znam. długo się zarzekałam że portale z plotami to nie dla mnie i największy szajs, ale mnie Wybiórcza skusiła linkami na głównej tongue_out no i wsiąkłam. płaczę nad swoim upadkiem - i czytam! big_grin zwłaszcza komentarze.

              na moje oko paniom Grycan pękła żyłka po fali komentarzy, jakie przetoczyły się przez net po umieszczeniu tych fot. naczytały się z jednej strony o wyglądzie, że spaślaki i inne takie, z drugiej strony naród komentujący wyśmiał kolektywnie siostry za to w jaki sposób sobie robią pi-ary (jedna niby modelka, druga rzekomo tancerka) - no i jak się nadarzyła okazja złapać kogoś za rękę, to caps! no i w pewnym sensie ta trendsetterka ponosi teraz konsekwencje za wszystkich anonimowych suspicious

              jak się z takim imydżem wyłazi na światło dzienne, to się trzeba liczyć z odbiorem. nawet eleganckiej Niezgodzie się dostaje, tylko z powodu tuszy, a co dopiero jak komentatorom na żer same rzuciły się trzy kobiety o anturażu bazarowo-tandetnym.

              a tak w cichości ducha, same sobie forumki odpowiedzcie, czy widząc foty pań Grycan nie pomyślałyście choćby przez chwilę - "o rany"? naprawdę jest tak, że nie dziwi nic? nie wierzę suspicious
          • crises Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 16.01.12, 11:41
            10/10.
        • paskudek1 Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 13.01.12, 21:52
          wiesz co, to ze trzynastoletnie modelki sa powszechnością, nie znaczy to, że uważam to za normalne. uważam to za kretynizm, debilizm i wszystko co najgorsze. Bo modeling to NIE JEST miejsce dla takiej młodej osoby. A pani Grycan chyba nie jest młoda panienką i swojej pozycji nie zdobyła w zeszłym roku/ Chyba zna środowisko, zna układy i wie jak to działa? I co/ Wprowadziła w ten świat córkę, naraziła ja na takie a nie inne komentarze a teraz ciężko zdziwiona? Ja nie twierdzę, ze takie komentarze są uprawnione, ze wolno wylewać pomyje. Ale na Boga, matka powinna to była przewidzieć. Co chciała osiągnąć zabierając córkę na te imprezy? Pochwalić sie swoja młodością/ czy raczej starością córki? Ja na prawdę nie wiedziałam że ta kobieta ma 15 lat, gdyby tego nie napisali dawałam jej bliżej 30. W swoim otoczeniu też mam takie nastolatki, jedna która co prawda teraz jest już blizej 18 ale w wieku wlaśnie 15-16 lat stylizowala się na starą babę, dodawala sobie lat. teraz zmądrzała. I wreszcie widac śliczą, mloda dziewczynę. Na zdjęciach pań Grycan widzę dwie dorosłe kobiety, jedną ubrana zdecydowanie NIE do figury, nie do jej figury.
          • gryzelda71 Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 13.01.12, 21:55
            Na zdjęciach pań Grycan widzę dwie dorosłe kobiety, jedną ubrana zdecydowa
            > nie NIE do figury, nie do jej figury.

            A która nie do figury?
            • tosterowa Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 13.01.12, 21:58
              No tak, i jeszcze koniecznie trzeba się do figury ubrać, żeby burakom estetyki czasem nie zaburzyćwink
              • paskudek1 Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 13.01.12, 22:12
                oczywiście że niekoniecznie trzeba sie do figury ubrać, żeby burakom estetyki nie psuc,. Ale jak sie ubierzesz w cos co niekoniecznie ci do tej figury nie pasuje, potem pójdziesz w publiczne miejsce, potem dasz sie sfotografować, opisac i opublikować to w mediach to NIE DZIW SIĘ ze cie obsmarują, skrytykują i nawymyślaja. Kurcze, tak na serio, gdybys zobaczyła tak ubrana dziewczynę, nieznajomą, pod lokalem nocnym, pod klubem to coo, pomyslałabyś ze grzeczna dziewczynka z niej? Akurat. Pomyslałabyś, ze panna przyszła na podryw, wyrwac bogatego goscia albo co najmniej ciacho na jedna, kilka nocy. A że tak ubrana poszła panna Grycan, na impreze zamkniętą, to od razu cos to zmienia? Nie, nie zmienia. W dodatku panna ma 15-16 lat, ubrana jest tak, że skojarzenia same się nasuwają. I co, dlatego że PANNA GRYCAN to nie wolno nic powiedzieć, a jak panna Kowalska to wolno? Nie, ale panna Grycan ma pieniądze to ja niefrasobliwa mamusia obroni przed oszczerstwami. Tylko moze warto byłoby pomyslec ZANIM te chamskie opinie miały okazje powstać?
                • tosterowa Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 13.01.12, 22:15
                  ojp, po tym poście muszę zebrać szczękę z podłogi...
                • gryzelda71 Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 13.01.12, 22:20
                  Pilnuj swoich dzieci,bo kasy grycanowskiej na adwokatów na pewno nie masz.....
                • kkokos Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 13.01.12, 23:25
                  Nie, ale panna Grycan ma pieniądze to ja niefrasobliwa mamusia obroni p
                  > rzed oszczerstwami.

                  "dziwkarski look" to nie jest oszczerstwo. to co najwyżej zniewaga.

                  więcej, gdyby pani wróblewska nie uległa presji pieniędzy grycanów i oślizgłemu, pełnemu hipokryzji pisemku papugi i pozwoliła się pozwać do sądu, to (oczywiście w zależności od biegłości adwokatów obu stron) mogłoby się skończyć na smakowitym powoływaniu biegłych językoznawców ustalających, co to tak naprawdę oznacza "dziwkarski look", czy jest obraźliwy czy też nie. oraz czy w tym przypadku wyrażenie zostało użyte w sposób uprawniony. zapewne pieniądze grycanów pod pozorem i pretekstem ochrony dóbr osobistych niepełnoletniej grycanki doprowadziłyby do utajnienia procesu - ach, jaka szkoda smile trwałoby to jeszcze pewnie parę lat - naprawdę szkoda, że sądownictwo polskie nie będzie miało okazji stracić tyle czasu i wysiłku na tę jakże istotną sprawę. bardzo bym chciała przeczytać opinię biegłego, czy kozaki do połowy uda są atrybutem prostytutek czy też nie...
      • tosterowa Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 13.01.12, 21:42
        Błądzicie. To, że ta nastolatka się tak ubrała, a rodzice na to pozwolili, nie powoduje automatycznie, że można na nią wylać wiadro pomyj, bo "sama się o to prosiła".
        • aneta-skarpeta Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 17.01.12, 22:40
          oczywiscie nikt tak nie powinien tak o nich pisać, ale tak jak każdy srednio rozgarnięty człowiek wie, ze nie nosi sie bliku banknotów na wierzchu i pinu wypisanego na karcie ( choc wiadomo kradzież jest potepiana i nie wolno) to tak samo srednio rozgarnieta osoba wie, ze jak ma sie znane nazwisko sie wdzięczysz do aparatu na imprezie ( nie mowię o aparacie wujka czy kolegi) to gdzies sie te zdjecia pojawią, a jak się pojawią, to wbrew dobrym obyczajom szołbiznes da osobie znać- choc kazdy wie, ze to niełądnie to kazdy wie, ze tak włąsnie będzie, wiec abolutnie nie wiem czemu się dziwią?

          w kazdej gazecie, na kazdym pseudomodowym blogu czy stronie są stylomierze i oceny stylizacji gwiazd i gwiazd się tam nie oszczędza
          Grycanki chciały wejść w ten rój szerszeni i myślały, ze ich ominie?
      • nabakier Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 13.01.12, 21:44
        To jest inna sprawa. I można o niej rozmawiać. Ale nie jako sprawie warunkującej obrażanie.
        • chloe30 Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 13.01.12, 21:46
          nabakier napisała:

          > To jest inna sprawa. I można o niej rozmawiać. Ale nie jako sprawie warunkujące
          > j obrażanie.

          ja mogę nie obrażać
          ty możesz nie obrażać
          i sto innych
          a inne sto będzie wylewało pomyje i ta matka powinna to wiedzieć
          pozwami świata nie zmieni
          a jak tak chce córkę chronić to niech zacznie OD SIEBIE
          • nabakier Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 13.01.12, 22:07
            Ale to jej sprawa, co ona zacznie od siebie, a co nie. Nadal to nie warunkuje tego, co zaszło.
            Naprawdę.

            Dobra, chyba zaczynamy się kręcić dookoła osi smile Ja pasuję.
            • chloe30 Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 13.01.12, 22:13
              nabakier napisała:

              > Ale to jej sprawa, co ona zacznie od siebie, a co nie. Nadal to nie warunkuje t
              > ego, co zaszło.
              > Naprawdę.

              owszem. warunkuje
              nie znaczy, że usprawiedliwia, tłumaczy
              ale można się było tego spodziewać
              i można było uniknąć
              niech pozywa, voila, nie moje pieniądze na prawników
              to wcale nie znaczy, że po kolejnym zdjęciu nie będzie kolejnych chamskich komentarzy
              i jak pisałam - utonie w pozwach
              no po co?


              >
              > Dobra, chyba zaczynamy się kręcić dookoła osi smile Ja pasuję.
            • kocie_ogony Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 13.01.12, 22:46
              Czy ofiara gwałtu też jest sobie winna? bo...nieodpowiednio się ubrała? zachowała?
              i tym samym sprowokowała biednego sprawcę-a wystarczyło pomyśleć wcześniej-to by się zapobiegło atakowiwink
              Czy ofiara przemocy domowej też jest sobie winna jeśli dostanie w pysk? bo...spojrzała nie tak,bądź bo zupa była za słona-a wystarczyło pomyśleć wcześniej-to by się zapobiegło atakowiwink
              Niezłą tu mają logikę niektóre "oburzone" ciotki-klotki.
              • kkokos Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 13.01.12, 23:03
                kocie_ogony napisał:

                > Czy ofiara gwałtu też jest sobie winna? bo...nieodpowiednio się ubrała? zachowa
                > ła?
                > i tym samym sprowokowała biednego sprawcę-a wystarczyło pomyśleć wcześniej-to b
                > y się zapobiegło atakowiwink
                > Czy ofiara przemocy domowej też jest sobie winna jeśli dostanie w pysk? bo...sp
                > ojrzała nie tak,bądź bo zupa była za słona-a wystarczyło pomyśleć wcześniej-to
                > by się zapobiegło atakowiwink
                > Niezłą tu mają logikę niektóre "oburzone" ciotki-klotki.


                o, jaka ładna demagogia!

                ale masz jeszcze jakieś inne argumenty, czy też zostało ci tylko sięganie po amunicję ciężkiego kalibru nie na temat?
              • phantomka Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 13.01.12, 23:06
                Może i w wieku 15 lat nosiłam mini i czasami zrobiłam makijaż, ale po pierwsze w tajemnicy przed mamą, bo ona jakoś nie widziała nic fajnego w takim wydaniu. Po drugie, miałam do tego stosowną figurę, tutaj widzę zestaw 3 kobiet (wiekowo trudnych do określenia) wciśniętych w przymałe kubraczki. I to jest brzydkie. I gdyby ktoś zapytał 100 przypadkowych osób, z czym kojarzy mu się ich strój, to podejrzewam, że zdecydowana większość wskazałaby na najstarszy zawód świata.
                I w d***ie mam, czy to jest nowoczesne i akuratnie wystawiać 15 letnią córkę na tego typu wyjścia. Mi się to nie podoba i mam na szczęście do tego prawosmile
              • aandzia43 Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 13.01.12, 23:09
                kocie_ogony napisał:

                > Czy ofiara gwałtu też jest sobie winna? bo...nieodpowiednio się ubrała? zachowa
                > ła?

                Słuchaj, to nie jest dobre porównanie. Gwałcone i molestowane są kobiety różnych kultur i w różnych ubraniach. Zresztą, im bardziej restrykcyjne obyczajowo społeczeństwo, tym większa skala przemocy wobec kobiet. Prędzej obmacają w miejscu publicznym kobietę w chuście na głowie w kraju arabskim, niż ciebie czy mnie w mini spódnicy Polsce. Nie o to nam chodzi. Chodzi o to, że nie ma potrzeby pchać się do szamba (czyli z takimi warunkami na "salony"), jeśli nie trzeba. A robienie tego, co robi pani G. to smutny przykład głupoty i podkładania się chamom. Jeśli już użyć porównania z odpowiedzialnością na gwałt, to można powiedzieć tak: po kiego grzyba pić wódkę z podejrzanymi typami w podejrzanym miejscu i potem płakać i zeznawać w sądzie przeciwko jak najbardziej słusznie sądzonym gwałcicielom, jeśli można tego wszystkiego uniknąć. Nie unikniemy oplucia i obrażenia w bardzo wielu sytuacjach, ale są takie sytuacje, o których z góry wiadomo, że niczego dobrego nam nie przyniosą. I mądry człowiek trzyma się od takich z daleka.
                • kocie_ogony Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 13.01.12, 23:18
                  Moje porównanie jest jak najbardziej na miejscu,ponieważ mądry człowiek nie ulega zbiorowej głupocie.
                  Równie dobrze możesz powiedzieć: jedzcie gów..o ,miliardy much nie mogą się mylić.
                  • phantomka Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 13.01.12, 23:38
                    A czym wg Ciebie jest ta zbiorowa głupota? Wypowiadaniem własnego zdania? Raczysz żartowaćsmile
                    Jeżeli nasze salony mają składać się z bliżej nieokreślonych z nazwiska twarzy z kolejnego serialu, synowych/bratowych/ciotek pana, który kręci dobre lody - to ja już wolę ulegać zbiorowej głupocie. I jeszcze twierdzić, że ich stroje mają coś wspólnego ze stylem.
                    • aneta-skarpeta Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 17.01.12, 22:42
                      zbiorowa głupota-> tzn tłum sie myli- grycanki są ubrane dobrzetongue_out
                  • aandzia43 Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 13.01.12, 23:44
                    Czy ty w ogóle przeczytałaś mój post? Jak już przeczytasz, to może odniesiesz się do fragmentu, w którym porównuję dobrowolne włażenie w szambo przez panią G. do gwałtu na melinie, do której przyszło się dobrowolnie. W jednej i drugiej sytuacji sprawca musi być ukarany, ale jednej i drugiej sytuacji można spokojnie uniknąć.
              • claudel6 Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 14.01.12, 01:56
                doskonala analogia, doprawdyż. czy osoba która zostawi nie zamknięty na klucz dom lub samochód jest sobie winna, gdy mu ten dom obrobią, a samochód zwiną? no, można oczywiście utrzymywac, że nie, tylko dlaczego ludzie uparcie zamykają te samochody i domy?
                to jest prosta kwestia znajomości życia i umiejętności przewidywania oczywistych skutków.
                • hanna26 Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 14.01.12, 02:23
                  Cóż można powiedzieć, biedna dziewczyna ma głupią matkę.
                  • rosapulchra-0 Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 14.01.12, 07:01
                    Od samego początku o tym piszę, ale wątek się rozrósł o święte oburzenie, że ludzie potrafią reagować i to po chamsku, a mnie to chamstwo nie dziwi, dziwi mnie postawa matki, której po prostu zabrakło wyobraźni w elementarnej kwestii na co może dzieciaka narazić.
                    • kocie_ogony Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 14.01.12, 10:29
                      Czy w swoim blogu czasem nie piszesz o swojej córce (Julka bodajże?)? czy czasem nie zabrakło Ci matczynej wyobraźni,że wystawiasz swoją córkę obcym czytaczom o obserwatorom?
                      Czy ja mogę np.skrytykować jej look? -czy ta dobra dziewczynka ma dredy? no i jaka matka pozwala dziecku na takie niechlujstwo w wyglądzie?wink
                      Mogłabym tak dalej pisać..bo w sumie trochę prywatności swojej córki już sprzedałaś.
                      • rosapulchra-0 Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 14.01.12, 11:19
                        Tobie się coś strasznie pochrzaniło. Widziałaś moją córkę? A może znasz ją osobiście?
                        Ja mam w nosie opinie osób dla mnie anonimowych, szczególnie, gdy nie mają do nich najmniejszych podstaw, bo ani nie widziały, ani nie znają. I córka tym bardziej ma w nosie takie wydumane opinie, poza tym nie ma dredów, tylko jednego dreda, więc nie siej plotek, proszę. I niczego z jej prywatności nie sprzedałam, sorry, ale ostro chybiłaś.
                        • kocie_ogony Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 14.01.12, 11:53
                          rosapulchra-0 napisała:

                          > Tobie się coś strasznie pochrzaniło. Widziałaś moją córkę? A może znasz ją osob
                          > iście?
                          > Ja mam w nosie opinie osób dla mnie anonimowych, szczególnie, gdy nie mają do n
                          > ich najmniejszych podstaw, bo ani nie widziały, ani nie znają. I córka tym bard
                          > ziej ma w nosie takie wydumane opinie, poza tym nie ma dredów, tylko jednego
                          > dreda
                          , więc nie siej plotek, proszę. I niczego z jej prywatności nie sprze
                          > dałam, sorry, ale ostro chybiłaś.
                          ___
                          Znam Twoją córkę-z Twojego bloga.
                          Taka z Ciebie dobra mamuśka,że raczyłaś podzielić się z obcymi ludźmi tym co lubi córeczka, co robi (ten jeden dred)wink)) i jakich ma znajomych (nawet ich imiona się przewineły).
                          Sama podnieciłaś się w tym wątku( i szukałaś poklasku),że jak się wystawia siebie i córkę na opinię publiczną, to należy się liczyć z opiniami- i pochlebnymi i niepochlebnymi.
                          Dla mnie jeden dred jest gorszy od całej głowy w dredach-wskazuje na zachowawczość młodej osóbki,brak jasno określonego stylu i osobowościbig_grin Nie wspomnę juz o mamusi,która zezwala na coś takiego.
                          • rosapulchra-0 Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 14.01.12, 12:08
                            No to ciesz się swoją opinią. Jest twoja i tylko twoja, a mnie ona wisi bardzo niskim kalafiorem. Mojej córce również.
                            • kocie_ogony Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 14.01.12, 12:24
                              rosapulchra-0 napisała:

                              > No to ciesz się swoją opinią. Jest twoja i tylko twoja, a mnie ona wisi bardzo
                              > niskim kalafiorem. Mojej córce również.
                              >
                              ___
                              Gdyby Ci tak zwisała moja opinia -jak mówisz- to nie pisałabyś do mnie małą literąwink No chyba,że życie na obczyźnie spowodowały problemy z językiem polskim.
                              Na zakończenie mam taką jedną uwagę- w zasadzie nic Cię nie różni od matki Grycan.
                              Chciałabyś się polansować( cudowny blog),ale masz zdecydowanie mniejsze środki ku temusmile
                              Wygląd córki Grycan zapięty na ostatni guzik- styliści, drogie,modne ciuchy.
                              Twoja córka ma jednego dreda(brak środków finansowych i fantazji na zajęcie się całą fryzurą).
                              Matka Grycan poświęci każdy grosz na swoją córkę- Tobie żal d..ę ściska,że masz wydać 120 funtów na samolot powrotny dla roztargnionej córeczki.

                              • rosapulchra-0 Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 14.01.12, 12:42
                                kocie_ogony napisał:_
                                > Gdyby Ci tak zwisała moja opinia -jak mówisz- to nie pisałabyś do mnie małą lit
                                > erąwink No chyba,że życie na obczyźnie spowodowały problemy z językiem polskim.
                                Kiepski z ciebie obserwator. Bardzo kiepski. I nie schlebiaj sobie, że cię wyróżniam pisząc do ciebie małą literą. Nie jesteś wyjątkiem.

                                > Na zakończenie mam taką jedną uwagę- w zasadzie nic Cię nie różni od matki Gryc
                                > an.
                                > Chciałabyś się polansować( cudowny blog),ale masz zdecydowanie mniejsze środki
                                > ku temusmile Cieszę się, że mój blog oceniasz jako cudowny. To miło czytać takie opinie big_grin

                                > Wygląd córki Grycan zapięty na ostatni guzik- styliści, drogie,modne ciuchy.
                                Tak, zapięty na ostatni guzik, każda tirówka mogłaby jej pozazdrościć.

                                > Twoja córka ma jednego dreda(brak środków finansowych i fantazji na zajęcie się
                                > całą fryzurą).
                                Tak, oczywiście, tylko brak kasy jest tu problemem. Przestań mierzyć ludzi swoją miarką, za cienką ją masz.

                                > Matka Grycan poświęci każdy grosz na swoją córkę- Tobie żal d..ę ściska,że masz
                                > wydać 120 funtów na samolot powrotny dla roztargnionej córeczki.
                                Dzięki, że wiesz lepiej ode mnie, gdzie mnie swędzi. I panią Grycan też. Strasznie mnie ucieszyła taka opinia big_grin Nie znasz moich możliwości finansowych, ale już wiesz, że 120 funtów to dla mnie wydatek, nie znasz szczegółów wyjazdu mojej córki, ale już wiesz, że jest roztargniona. Brawo, szerloku! Ojoj, jakże pięknie rozpoczęty poranek, prawda? Wyżyłaś się już? To idź zrób kupkę i nie zapomnij spuścić wody.
                                Dla mnie EOT. Rzygaj sobie gdzie indziej.
                                >
                              • kosheen4 Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 16.01.12, 17:58
                                > Gdyby Ci tak zwisała moja opinia -jak mówisz- to nie pisałabyś do mnie małą lit
                                > erąwink

                                tak wyłapałam, jak dla mnie to tutaj zasuwasz bulszyt, z dużej litery to się pisze w osobistej korespondencji ewentualnie - sprawa nie jest obowiązkowa, szanowny polonisto z powołania tongue_out
                    • nabakier Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 14.01.12, 11:26
                      Miałam nie pisać już w tym wątku, ale mnie ruszyło. Oj Rosa, przecież to Ty sama jako egzemplum do tego problemu podałaś sprawę pań Grycan i tych określeń. A teraz wekslujesz od tego egzemplum?
                      Jak na moje, to lekka manipulacja.
                      Teraz już finito smile
                      • rosapulchra-0 Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 14.01.12, 11:35
                        To przeczytaj jeszcze raz ten wątek, od początku do końca suspicious Chyba nie muszę dodawać, że zrozumieniem?
                    • aretahebanowska Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 14.01.12, 19:23
                      Zgadzam się - niestety to jest objaw głupoty, a na pewno braku wyobraźni. Oczywiście to nieładnie wyżywać się na kimś, że wygląda jak wygląda (ubiera się tak czy inaczej), ale jaka jest ludzka natura to chyba wiadomo. W końcu ludzie robili, i robią sobie nawzajem znacznie gorsze rzeczy niż obsmarowywanie kogoś na blogu. Czytając ten wątek przypomniałam sobie inną nastolatkę (teraz już nieco starszą), która już od dobrych kilku lat bywa na "salonach" i to znacznie większych, bogatszych i jeszcze bardziej okrutnych niż nasze (bo nasze to mikre lokalne bagienko), a jednak udało się ją uchronić przed tego typu opiniami ludzi - przynamniej do mnie nic takiego nie dotarło (choć przyznaję, nie śledzę na bieżąco losów celebrytów). Specjalnie teraz przejrzałam sobie zdjęcia owej pannicy z czasów gdy miała lat 15 i rzeczywiście wygląda na to, że ktoś myślał nad jej odpowiednim wizerunkiem (a poza tym może sama była na tyle mądra?). Myślę tu o Emmie Watson, która raczej nie pozowała w tym wieku do rozbieranych sesji (pomijam kilka znalezionych w necie fotomontaży). Co do strojów to, o ile dobrze pamiętam, zarzucano jej raczej zbytnią zachowawczość, a wręcz starociotkowatość strojów, ale za to nie padały chyba określenia "dziwkarski look". Czyli można dziewczę wypuścić w celebrycki świat, nie narażając na tak chamskie komentarze dotyczące wyglądu i zachowania.
    • poecia1 Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 13.01.12, 23:43
      Ciekawe, gdzie w tym wszystkim jest mąż i ojciec. Żaden znany mi mężczyzna nie wypuściłby tak ubranych żony i córki z domu. Moim zdaniem komuś tu w tym wszystkim zabrakło zdrowego rozsądku, chłodnego spojrzenia i chyba przede wszystkim lustra.
      • rosapulchra-0 Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 14.01.12, 07:02
        Pewnie kręci lody, pracując ciężko, żeby zarobić na chlebek, masełko i margarynkę.
      • gryzelda71 Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 14.01.12, 17:49
        Żaden znany mi mężczyzna nie
        > wypuściłby tak ubranych żony i córki z domu.

        Na pewno.
    • mirmunn co Bozia dała... 14.01.12, 08:28
      no cóż, jednym Bozia dała urodę elfa, innym- typu "bierz mnie", jeszcze innym - w ogóle

      ale co z tą urodą człowiek zrobi, to już jego rzecz łącznie z konsekwencjami
      jak się laska wytatuuje, zrobi sobie piercingi itd to niech się nie dziwi, że prezesem korporacji raczej nie zostanie (chyba, że własnej)
      jak 15 latka ma wyzywający look, naraża się na niepochlebne opinie
      oczywiście, komentarze chamskie, wulgarne itp nie są niczym usprawiedliwione, ale:

      dlaczego p. Grycan straszy prawnikiem (słusznie zresztą) nikomu nieznaną blogerkę,
      a nie Pudla, Nocoty i inne takie portale, które nader chętnie panie opisują i lansują, a ludzie zamieszczają dokładnie takie same komentarze, jeśli nie gorsze
      ?
      oto pytanie, dziewczynki
      • rosapulchra-0 Re: co Bozia dała... 14.01.12, 11:21
        No właśnie. A może to dopiero początek? wink
        Tylko jak któraś z dziewczyn napisała, po co?
    • hermenegilda_zenia Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 14.01.12, 20:58
      Pani Grycan (matka) najwyraźniej jest osobą mało inteligentną oraz nieprzewidującą, targając swoją wyfiokowaną małoletnią córkę po nocnych , zakrapianych, a co najważniejsze publicznych imprezach z zamiarem długofalowego wejścia na salony. NIestety każdy głupi wie, że nie da się tego zrobić tylko na własnych warunkach. To, że za lansowanie córek w takiej formie (forma = wygląd i stylizacja) Grycanowa i córeczki mogą liczyć na ostre słowa było bardziej niż prawdopodobne. Kto wystawia się na widok publiczny musi liczyć się z komentarzami, również tymi niewybrednymi. Zresztą komentarz Wróblewskiej i tak jest wyważony, bo w wielu innych miejscach od dawna pojawiają się zdjęcia tych aspirujących "celebrytek", których celebryckość i obecność na tzw. salonach wiąże się li tylko ze stanem posiadania i bynajmniej nie są to komentarze tak powściągliwe jak ten Wróblewskiej. Uprzykszą kobiecie życie - być może - ale kasą i adwokatami wszystkich zastraszyć się nie da. W dobie internetu i wszędobylskich mediów p. Grycan nawet największą kasą świata nie zamknie gęby wszystkim internautom. Acha, dodam, że nie zazdroszczę p. Grycan wżenionej kasy, bo mam swoją, a na ich przykładzie niestety widać, że klasy nie da się kupić za żadne pieniądze.
      • rosapulchra-0 Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 14.01.12, 21:06
        Uważaj, bo zaraz się odezwą obrończynie biednej nastolatki, którą po chamsku obrażono, określając jej styl ubrania jako dziwkarski look. I pewnie zaraz ci powiedzą, żeś zazdrosna o te miliony grycanowe i stąd ten twój jad sączony w stronę pań Grycan.
        • hermenegilda_zenia Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 14.01.12, 22:16
          Taaaa. Myślałby kto, że na ematkach panuje taki Wersal. Przecież tutaj jad i chamstwo w wątkach i przy wymianie tzw. "poglądów" leje się hektolitrami. Myślałby kto, że tu wszyscy tacy akuratni, taktowni i trzy razy ugryzą się w język, zanim komuś dowalą. Jakoś się nie boję.
          • kocie_ogony Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 14.01.12, 22:41
            Nie ma to jak wzajemne klepanie się po pleckachwink)
    • kol.3 Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 15.01.12, 08:52
      W Norwegii pani Grycan miałaby poważne kłopoty łacznie z odebraniem dzieciaka. A u nas chroni ją kasa i pozycja męża.
      • kol.3 Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 15.01.12, 09:05
        W Polsce, żeby nie było o tej paskudnej Norwegii, niedawno prasa podawała, że na pogotowie zgłosili się rodzice z dzieckiem. Rodzice byli po alkoholu, skóry spożyli na grillu, lekarz złożył doniesienie do prokuratora. Jeśli mama Grycan chodzi na nocne przyjątka z nieletnią córką to domniemywam coś tam pije a nieletnia córka jest w tym czasie pod jej opieką. I tu alarmu jak widać nikt nie podnosi.
        Dla mnie nie jest w porządku, że matka wypycha 15 latkę z gołym tyłkiem do czasopism.
    • rosapulchra-0 Pudel też jakoś niechętny paniom G. 15.01.12, 11:48
      www.pudelek.pl/artykul/37620/korwin_o_grycan_wroblewska_napisala_prawde/
      www.pudelek.pl/artykul/37599/grycanki_pozywaja_za_krytyke_wygladu/
      • hermenegilda_zenia Re: Pudel też jakoś niechętny paniom G. 15.01.12, 14:10
        A już tak na zupełnym marginesie... Grycanowa nie jest pierwszą, która wpadła na pomysł lansowania córeczki na salonach. Przykładem może być Foremniakowa, która też często zabierała córkę na takie imprezy. Córka Foremniakowej jest z tego co pamiętam kilka lat starsza od Grycanki, ale nigdy nie wyglądała jak kokota spod latarni.
        • kol.3 Re: Pudel też jakoś niechętny paniom G. 15.01.12, 16:33
          Mama Grycanowa wygląda co prawda lepiej od swoich córek ale ubrana jest wulgarnie i nieodpowiednio do wieku ani figury i taki styl swoim córkom przekazała. Nie wiem dlaczego nie korzysta z porad stylisty wizażysty itp.
          Foremniakowa jest osobą stonowaną i taki styl przekazała zapewne córce.
          • azjaodkuchni Re: Pudel też jakoś niechętny paniom G. 15.01.12, 17:30
            A mi tej dziewczyny jest szkoda... 15 lat to dziecko jeszcze najpierw półnaga sesja, potem imprezy teraz to piekiełko wkoło niej sad
            Trudne doświadczenia jak na 15 lat.
            • rosapulchra-0 Re: Pudel też jakoś niechętny paniom G. 15.01.12, 18:02
              > Trudne doświadczenia jak na 15 lat.
              A kto jest za to odpowiedzialny? Nie rodzice przypadkiem?
              • naomi19 Re: Pudel też jakoś niechętny paniom G. 15.01.12, 21:23
                Oczywiście, że rodzice. Najpierw rozbierana sesja, stroje bardzo wyzywające i niegustownie dobrane (za ciasne sukienki, kozaki pod szyję), a potem wiela obraza i pozwy do sądu. Zachowanie bardzo dziwne i nieprofesjonalne czy chęć zarobku na ewentualnych odszkodowaniach ?(zima, to pewnie mniej lodów schodzi, 15-lata miałaby kieszonkowe big_grin )
                • azjaodkuchni Re: Pudel też jakoś niechętny paniom G. 16.01.12, 03:17
                  15 latka ma prawo mieć w głowie pusto jak w stodole na przednówku.... Nikogo nie oceniam, ale żal mi dziewczyny.
    • freakwave Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 15.01.12, 18:22
      bo to jest wlasnie nasza polsko przasna mentalnosc - panie grycan nie ujmujac im , jakos gustem ubraniowym specjalnie nie grzesza, wygladaja w tej konkretnej stylizacji wulgarnie i tanio, no coz...
      wydaje mi sie ze to typowy przyklad nowobogaczy ktorym szajba odbila, troche lodow zrobily, zarobily i teraz staraja sie podniesc swoj status spoleczny, niestety podejrzewam ze nie tedy droga...
      porownajcie grycanki i przetakiewicz, to jak postawic obok siebie dwie klacze od pluga i rasowa arabke smile
      no ja mam takie skojarzenia.
      dodatkowo wpuszczenie pietnastoletniego dzieciaka w salonowe maliny na wlasne zyczenie to juz jest ewidentne parcie na szklo
      • kocie_ogony Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 15.01.12, 19:06
        freakwave napisała:

        > bo to jest wlasnie nasza polsko przasna mentalnosc - panie grycan nie ujmujac i
        > m , jakos gustem ubraniowym specjalnie nie grzesza, wygladaja w tej konkretnej
        > stylizacji wulgarnie i tanio, no coz...
        > wydaje mi sie ze to typowy przyklad nowobogaczy ktorym szajba odbila, troche lo
        > dow zrobily, zarobily i teraz staraja sie podniesc swoj status spoleczny, niest
        > ety podejrzewam ze nie tedy droga...
        > porownajcie grycanki i przetakiewicz, to jak postawic obok siebie dwie klacze o
        > d pluga i rasowa arabke smile
        > no ja mam takie skojarzenia.
        > dodatkowo wpuszczenie pietnastoletniego dzieciaka w salonowe maliny na wlasne z
        > yczenie to juz jest ewidentne parcie na szklo
        ___
        Polska mentalność to ocenianie innych po wyglądzie.
        • freakwave Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 15.01.12, 19:24
          polska mentalnosc to bezkrytyczny zachwyt nad kazdym kto ma kase...
          • imasumak Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 15.01.12, 20:39
            No właśnie widać ten bezkrytyczny zachwyt w komentarzach. uncertain
            Sorry, ale chamstwa nic nie usprawiedliwia. Można mieć dowolne zdanie na temat pań Grycan lub każdej innej osoby, ale mimo tego, że rzekomo mamy prawo mówić wszystko co nam się podoba, to oględne wypowiadanie opinii, świadczy o naszej klasie i człowieczeństwie. Dlatego też, kto ceni sobie wyżej wymienione wartości, nie będzie naskakiwał w niewybrednych komentarzach na nikogo.
            • freakwave Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 15.01.12, 21:17
              mi nie chodzi o zachwyt gawiedzi, mi chodzi o lansowanie ww w mediach jako ikon mody... no ja cie prosze...
          • kocie_ogony Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 15.01.12, 21:02
            freakwave napisała:

            > polska mentalnosc to bezkrytyczny zachwyt nad kazdym kto ma kase...
            __
            Polska mentalność to raczej zazdrość o kasę,a nie zachwyt nad bogatymibig_grin

            Ciągle tu były wrzucane "kąśliwe" uwagi w sumie nie na temat-ale dzięki temu widać,co komu najbardziej przeszkadza-o kasie Grycan.Post niby o ciuszkach ,a jednak wszystko wokół kasysmile-że jak się ma kasę to się należy lepiej ubierać,-że jak się ma kasę to już wszystko wolno(??)w sensie,że biedny jak by się tak ubrał to by go do paki zabraliwink)))
            • freakwave Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 15.01.12, 21:14
              mi to przypomina poczatki villas, nie wiem tylko jaki jest cel, bo jak dla mnie to chamska prowokacja - czyja?
              Grycanek jako takich nie komentuje, uwazam ze nie wygladaja dobrze w tych stylizacjach, mysle ze to zabieg celowy a burza medialna miala byc jego efektem, zarobia na tym media tabloidowe przepychajac sie tylko o co lepszy kasek na temat zadymy,a panie, panie sa wybitnie skierowane na awans do grona celebrytek, tylko czy o to powinno chodzic osobom prezentujacym klase? no raczej nie smile specjalnie porownalem grycanki do przetakiewicz, przasny polski gust zestawiony z klasyczna czasem ekstrawagancka elegncja - co do figur sie nie wypowiadam, jeden jest chudy drugi gruby bo tak mu bozia dala, ale aby ubrac sie wraz z pietnastoletnia corka jak na wieczorek sado maso i oczekiwac peanow na temat swojego fantastycznego stylu to trzeba mies nierowno pod kopula... to dla mnie liga jacykowa z jego podrobami LV...
        • aandzia43 Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 15.01.12, 23:26

          > Polska mentalność to ocenianie innych po wyglądzie.

          No dobra, niech ci będzie, że akurat polska. I gdzie u blogerki Wróblewskiej masz "ocenianie po wyglądzie"? Napisała może, że panie G. są głupie, nudne, wulgarne, robią błędy ortograficzne i używają brzydkich słów? Niczego takiego nie zauważyłam, a to właśnie byłoby ocenianie po wyglądzie. Blogerka Wróblewska naprawdę delikatnie (jak na to, jak wyglądają panie G.) wypowiedziała się na temat UBRANIA, GUSTU, NIESTOSOWNOŚCI WŁÓCZENIA DZIECI PO IMPREZACH. Dotarło? To NIE JEST ocenianie po wyglądzie.
          Freakwave zaś nie obleżywie, moim zdaniem, wyraziła swoje zdanie na temat gustu pań oraz wysnuła nader prawdopodobny scenariusz (nowobogacka szajba). Przymiotów ducha i intelektu pań nei poniewierała bezpodstawnie, prawda? Więc nei "oceniała po wyglądzie". Czy może tobie wyświetla się inny, niż mnie, tekst?
          • kocie_ogony Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 16.01.12, 10:16
            aandzia43 napisała:

            >
            > > Polska mentalność to ocenianie innych po wyglądzie.
            >
            > No dobra, niech ci będzie, że akurat polska. I gdzie u blogerki Wróblewskiej ma
            > sz "ocenianie po wyglądzie"? Napisała może, że panie G. są głupie, nudne, wulga
            > rne, robią błędy ortograficzne i używają brzydkich słów? Niczego takiego nie za
            > uważyłam, a to właśnie byłoby ocenianie po wyglądzie.
            ___
            Ło matko z córkąwink))
            Ocenianie po wyglądzie to według Twojej "definicji" ocena czyjejś ortografii?big_grin
            Zabawne.
            • aandzia43 Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 16.01.12, 17:35
              Hmm.. robiłaś sobie keidyś testy na IQ?
              No dobra, robiłaś czy nie, wynik był taki czy inny - wyłuszcz mi może jak przejawia się w przypadku Grycanek ocenianie ich po wyglądzie przez blogerkę Wróblewską.
    • imasumak Nic nie usprawiedliwia chamstwa. 15.01.12, 20:28
      Tak jak nic nie usprawiedliwia gwałtu na wyzywająco ubranej dziewczynie.
      • freakwave Re: Nic nie usprawiedliwia chamstwa. 15.01.12, 21:16
        to jest oczywiste, jest tez druga strona medalu, swiat nie jest bajkowy i dobry, a ktos kto wystawia na widok publiczny pod ocene swoj wizerunek, musi sie liczyc ze natknie sie na chamow, bo zycie to nie je bajka
        • kocie_ogony Re: Nic nie usprawiedliwia chamstwa. 15.01.12, 22:05
          freakwave napisała:

          > to jest oczywiste, jest tez druga strona medalu, swiat nie jest bajkowy i dobry
          > , a ktos kto wystawia na widok publiczny pod ocene swoj wizerunek, musi sie lic
          > zyc ze natknie sie na chamow, bo zycie to nie je bajka

          __
          Przepraszam bardzo,ale to bogate kobitki, które obracają się w takich a nie innych kręgach, gdzie i fotograf się trafi i znany kolega aktor itpwink
          Brylując "na salonach" po prostu brylują,a nie "wystawiają pod ocenę".Czy myślisz,że zakładają taką a nie inną kieckę,bo chcą się poddać Twojej opinii?
          Zakładają dany ciuch,bo go lubią i dobrze się w nim czują.
          Ostatnie Twoje zdanie-że wydają się na opinię chamów -czy to skwitowanie niektórych przedpiszczyń które raczyły określać styl Grycan mianem "dziwkarskiego looku"?
          • aandzia43 Re: Nic nie usprawiedliwia chamstwa. 15.01.12, 22:27
            Lubią i dobrze się w nim czują, powiadasz? Oj niedobrze, niedobrze... Bo JEST dziwkarski look, przykro mi.
            Nic nie usprawiedliwia chamstwa, fakt, a więc szopki z adwokatem to jakaś żenada i farsa, bo akurat kobieta od bloga niczego chamskiego o Grycanównach nie napisała. W bardzo delikatnych słowach powiedziała, że król jest nagi, czyli że Grycanówny mają fatalny gust i kompletnie nie potrafią dobrać ubrań do sylwetki i typu urody. Babka co nieco zna się na rzeczy, komentuje różne kwiatki ze świata mody, więc logiczne, że wypowiedziała się i na temat No to nie jest chyba jakieś faux paux czy tym bardziej przestępstow? Czy może mamy nowe święte krowy? Poprawność polityczna wobec gustownych inaczej, czy może lizanie butów nadzianym?
            • kocie_ogony Re: Nic nie usprawiedliwia chamstwa. 16.01.12, 10:12
              aandzia43 napisała:

              > Lubią i dobrze się w nim czują, powiadasz? Oj niedobrze, niedobrze... Bo JEST d
              > ziwkarski look, przykro mi.
              > Nic nie usprawiedliwia chamstwa, fakt,
              ___
              Słuchaj no, nie zasłaniaj się może innymi-dziwkarski look to też Twoja opinia-co sama czarno na białym piszesz.Piszesz też,że NIC nie usprawiedliwia chamstwa-zacznij więc może od siebie.
              • aandzia43 Re: Nic nie usprawiedliwia chamstwa. 16.01.12, 17:31
                > Słuchaj no, nie zasłaniaj się może innymi-dziwkarski look to też Twoja opinia-c
                > o sama czarno na białym piszesz.Piszesz też,że NIC nie usprawiedliwia chamstwa-
                > zacznij więc może od siebie.

                No sorry Winetou, jak coś wygląda jak strój do karate, to nazywamy to strojem do karate, bo z dużym prawdopodobieństwem nim jest. Jak coś wygląda jak strój dziwki i jest z uporem publicznie obnoszone, to jakoś to trzeba, cholera, nazwać. Można oczywiście nabrać wody w usta, udawać, że nowe szaty cesarza są piękne, można pudrować brzydotę. Ale po keigo grzyba, jak laski same pchają się na widok publiczny ze swoją stylistyczną mizerią. Blogerka nie była aż tak dosłowna, była bardzo delikatna. Ja jestem bardziej dosłowna (a właściwie podpisuję się pod czyimś sformułowaniem), ale ja nie prowadzę bloga i moje zdanie nie idzie w eter.

                Czemu tak atakujesz prawo do oceny czegoś, co samo wylazło na scenę i domaga się oceny? Bo się utożsamiasz z tym fatalnym stylem i nei chcesz przyjąć do wiadomości, że on jest fatalny, kaszaniasty i że się po prostu NIE-PO-D-OBA? Nie podoba się bardzo wielu ludziom, obojętnie, jak strasznie ty jesteś do niego przywiązana. Przykro mi - zapach gotowanej kapusty jest zapachem gotowanej kapusty i kiedy staje publicznie obok Chanel nr5, to musi się liczyć z tym, że będziemy krzywić nosy. Zaznaczę przy tym, że krzywimy nosy na samą woń zapach jako taki. Nie pozwalamy sobie na wypowiedzi na temat inteligencji i innych walorów zapachu kapusty, czyli nie oceniamy po pozorach ;-P
                • kocie_ogony Re: Nic nie usprawiedliwia chamstwa. 17.01.12, 23:17
                  aandzia43 napisała:
                  Czemu tak atakujesz prawo do oceny czegoś, co samo wylazło na scenę i domaga si
                  > ę oceny?
                  ___
                  ...COŚ wylazło i domaga się oceny?winkA Ty jesteś tym KIMŚ,co nadał sobie prawo oceniania...gratuluję samooceny i dobrego samopoczucia.
          • freakwave Re: Nic nie usprawiedliwia chamstwa. 15.01.12, 22:41
            skoro bryluja na salonach i opinie kogokowiek ich nie interesuja, skad wowczas ten pozew sadowy big_grin
            dziwkarski look to komentarz z bloga pozwanej babki big_grin
    • aandzia43 Tak się zastanawiam 15.01.12, 23:36
      Czy prezentowane przez kilka forumowiczek uporczywe odmawianie prawa do jakiegokolwiek krytycznego komentarza pod adresem Grycanek (a konkretnie ich gustu i wyglądu) nie wynika z rozpaczliwego odruchu "Naszych biją"? ;-P
      • rosapulchra-0 Re: Tak się zastanawiam 15.01.12, 23:44
        A zazdrość o kasę jest zasłoną dymną? Jest to wielce prawdopodobne. Jakoś nie podejrzewam broniących o szlachetne pobudki. Może się mylę, choć wątpię wink
        • rosapulchra-0 Re: Tak się zastanawiam 15.01.12, 23:45
          *A oskarżanie nas o zazdrość o kasę jest zasłoną dymną?

          Nie jestem głodna, jakby cosuspicious
      • kocie_ogony Re: Tak się zastanawiam 16.01.12, 10:20
        aandzia43 napisała:

        > Czy prezentowane przez kilka forumowiczek uporczywe odmawianie prawa do jakiego
        > kolwiek krytycznego komentarza pod adresem Grycanek (a konkretnie ich gustu i w
        > yglądu) nie wynika z rozpaczliwego odruchu "Naszych biją"? ;-P
        >
        __
        Uporczywe to są chamskie komentarze n/t wyglądu 15 latki i podciąganie braku kultury pod "wolność słowa"wink
        • rosapulchra-0 Re: Tak się zastanawiam 16.01.12, 12:10
          Ciekawe dlaczego się nie wypowiesz nic na temat tego, że matka pozwoliła małoletniej córce na rozbieraną sesję zdjęciową? Uważasz, że to jest w porządku? 15-latka jak najbardziej może świecić tyłkiem, bo jest córką pani Grycan? Ubierać się może wyzywająco i bardzo dwuznacznie, jak na swój wiek, bo jest córką pani Grycan? A jakakolwiek krytyka jest podciągana pod chamstwo? Zdaje się, że pewne wartości ci się ostro pomieszały, a pouczać w sprawie chamstwa radziłabym ci od siebie - w tym poście widać, jak sporo masz za uszami. EOT.
          • kocie_ogony Re: Tak się zastanawiam 17.01.12, 23:09
            rosapulchra-0 napisała:

            > Ciekawe dlaczego się nie wypowiesz nic na temat tego, że matka pozwoliła małole
            > tniej córce na rozbieraną sesję zdjęciową? Uważasz, że to jest w porządku? 15-l
            > atka jak najbardziej może świecić tyłkiem, bo jest córką pani Grycan? Ubierać s
            > ię może wyzywająco i bardzo dwuznacznie, jak na swój wiek, bo jest córką pani G
            > rycan? A jakakolwiek krytyka jest podciągana pod chamstwo? Zdaje się, że pewne
            > wartości ci się ostro pomieszały, a pouczać w sprawie chamstwa radziłabym ci od
            > siebie - w tym poście widać, jak sporo masz za uszami. EOT.

            ___
            Ty się lepiej zajmij swoją córką- do tego masz "uprawnienia".Bełkot Twoich wypowiedzi razi,ciekawe co Cię popchnęło do pisania bloga? bo na pewno nie talent pisarskiwink))
            Myślisz, że ktoś znany Cię zauważy i zaprosi na sesję zdjęciową?wink))
            • rosapulchra-0 Re: Tak się zastanawiam 18.01.12, 03:38
              Silisz się na złośliwość, ale słabo ci to wychodzi. Ale pracuj nad tym, może kiedyś ci coś w końcu w życiu wyjdzie, oprócz chamstwa i prymitywizmu wrodzonego, jak mniemam.
    • bezpocztyonline Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 16.01.12, 00:00
      rosapulchra-0 napisała:

      > Gdzie zaczyna się i kończy granica matczynej ochrony?

      Nie zaczyna się i nie kończy.

      A co do artykułu i wyglądu obu pań Grycan: chyba jestem już może za stara, ale ten styl mi się kojarzy z uprzejmym stylem z gatunku "mała czarna" na grzecznym balu sylwestrowym czy karnawałowym. Ciało w pełni zakryte, makijaż, owszem, ale nie nachalny - o co zatem chodzi?

      Więcej - sama w takim stroju puściłabym (pewnie nawet puszczałam) nastoletnią córkę do opery, teatru czy do filharmonii.

      Co to w ogóle była za impreza? I co to znaczy, że z alkoholem?
      Matka tam podawała córce alkohol? Bo jeśli tylko po prostu był dostępny (dla osób pełnoletnich), to zarzutu nie rozumiem.

      Autorka blogu przegina. A wulgarne komenty są w ogóle nie dopuszczalne.
      • claudel6 Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 16.01.12, 00:41
        Mała czarna? taak, szczególnie mała to jest dobre określenie big_grin big_grin big_grin
        co do butów i z czym się kojarzą lateksowe kozaki za kolano proponuje przypomniec sobie Pretty Woman i czym się parała główna bohaterka
        • rosapulchra-0 Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 16.01.12, 00:46
          A rozbierana sesja 15-latki to co? Taki mały wstęp do wielkiej kariery?
          • bezpocztyonline Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 16.01.12, 12:15
            rosapulchra-0 napisała:

            > A rozbierana sesja 15-latki to co? Taki mały wstęp do wielkiej kariery?

            Po pierwsze: wpis na blogu nie dotyczył tej sesji i chyba powstał przed nią w ogóle.
            Po drugie: ja tam widzę jedynie goły kawałek pleców. Tyle samo można zobaczyć na każdej tekstylnej plaży w lecie. A nawet więcej.
            • rosapulchra-0 Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 16.01.12, 12:23
              Nie, no zdjęcie wcale nie ma podtekstu erotycznego. Jest absolutnie niewinne i tylko zboczeńcy mają z nim erotyczne skojarzenia suspicious
        • bezpocztyonline Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 16.01.12, 12:18
          claudel6 napisała:

          > i z czym się kojarzą lateksowe kozaki za kolano proponuje przypomni
          > ec sobie Pretty Woman i czym się parała główna bohaterka

          No tak, dla mnie Pretty Woman to tylko jeden z wielu filmów amerykańskich, a nie wyznacznik wszystkiego.

          Kozaki mi się kojarzą z zimą, a kozaki za kolano z brakiem wygody.
    • nabakier Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 16.01.12, 12:23
      Rosa, proszę Cię- posłuchaj.
      Moim zdaniem połączyłaś dwie sprawy, które jednak nie powinny być łączone.
      Jedną jest to, czy piętnastolatka powinna być wprowadzana przez matkę w TEN świat, drugą zaś chamskie komentarze na wiadomym blogu. Autorka blogu również zrobiła podobny błąd: połączyła problem odpowiedzialności matki za piętnastoletnią córkę z problemem ich wyglądu.

      A są aż TRZY problemy:
      1. Odpowiedzialność matki.
      2. Wygląd pań.
      3. Chamstwo komentarzy.
      I moim zdaniem one się NIE ŁĄCZĄ. A przynajmniej na tym poziomie, na jakim Autorka blogu, niektórzy jego komentarzorzy, TY i niektórzy tutejsi komentatorzy je połączyliście.

      To się zdarza, takie pomieszanie problemów- każdemu z nas się zdarza, ale nie ma sensu się przy tym upierać, naprawdę smile
      • claudel6 Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 16.01.12, 14:05
        chamstwo komentarzy i wygląd pań się nie łączą? czyli, że te komentarze, że wyglądają wyzywająco, niestosownie – obie do wieku oraz do figury – nie łączą się z tym, jak wyglądają?
        ciekawy łamaniec logiczny smile

        Dla mnie sprawa jest prosta jak drut, Wróblewska nie napisała nic chamskiego, pozwoliła sobie jedynie na komentarz wyrażający słuszną wątpliwośc, czy to jest odpowiedni ubiór dla 15-latki, więc jej wina jest żadna. Za komentarze pod swoim blogiem nie odpowiada moralnie – a jeśli formalnie odpowiada wg regulaminu bloga – to tak, powinna liczyć się z koniecznością ich usunięcia (i zdaje się kilka komentów usunęła) ndi widze powodu do przeprosin (ma przepraszać za kogoś?).
        Co do pań Grycan – ubierają się tragicznie. Co do matki – w pewnym wieku ubieranie obcisłych krótkich sukienek jest oznaką bezguścia, nawet jeśli te sukienski są od Versacego. Co do córki – 15-latkom przystoją krótkie sukienki, ale ta tutaj wyglada jak stara lampucera, a nie 15-latka, i nie oszukujmy się, ze nie ma to związku z jej tuszą. Rozumiem, że w tym wieku dziewczyny są bezkrytyczne wobec nastoletniej mody i generalnie przesadzają z makijażem, ubiorem itp., ale w tym momencie powinna wkroczyć matka. I ona okreslic styl i granice tego, jak powinna wyglądac jej córka rzucona na publiczny (medialny) widok. Na dyskotekę/spotkanie znajomych moze sie ubierać jak chce. Niech się wyżyje. Ale na bankiet z matką? pod obstrzał dziennikarzy?
        to proszenie się o milion komentarzy w internecie. Taka uroda internetu, że jeździ po celebrytach.
        Występujesz na pudelku= ryzykujesz obsmarowanie.
        A gdy sie łączy takie wyzywające stroje (obcisłe, krótkie + lateksowe kozaki to JEST strój wyzywający) z wyraźną otyłością (mówię o córkach), to jest aż proszenie się o chamskie komentarze.
        Wytaczanie procesu z tego powodu – to jest nieporozumienie.
        • nabakier Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 16.01.12, 15:24
          Moje możliwości tłumaczenia się wyczerpały smile
        • bezpocztyonline Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 16.01.12, 18:23
          claudel6 napisała:


          > lateksowe kozaki to JEST strój wyzywający)

          Czyli gdyby zamiast kozaków za kolano ubrała kozaczki przed kolano albo pantofelki, to nikt by nie określił stroju jako wyzywający?

          Dobrze zrozumiałam?

          przedza.blox.pl/html/1310721,262146,169.html?3
          www.zeberka.pl/art.php?id=4193
          Nie jestem akurat fanką takich kozaków, ale kierowanie się jednym filmem i to nakręconym ze dwadzieścia lat temu to chyba przesada.

          Sukienka krótka? I krótsze się nosiło, jak była taka moda, nikt nie śmiał nikogo z tego powodu obrażać. No chyba, że wiejskie baby pod kościołem.
          • claudel6 Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 16.01.12, 22:29
            taa, jasne jednym filmem big_grin bo wiadomo, ze sklepy z damską odzieżą są pelne lateksowych ciuchów i kozaczków, a za to w sex shopach króluje szlachetny tweed smile
            i ja (czy internauci) sie kierują w skojarzeniach jednym starym filmem, a nie film sie kierował powszechnymi skojarzeniami smile
        • asia_i_p Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 16.01.12, 19:28
          Można skomentować, że ktoś wygląda niestosownie i to nie jest chamstwo. Można skomentować, że ktoś wygląda jak dziwka i to jest chamstwo, niezależnie jak ten ktoś wygląda.

          Niczyj wygląd nie może na komentatorze wymusić chamstwa. Jego wrażenia zależą od tego, co widzi. Sposób wyrażania tych wrażeń zależy wyłącznie od niego.
      • aandzia43 Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 16.01.12, 17:41
        Autorka blogu również zrob
        > iła podobny błąd: połączyła problem odpowiedzialności matki za piętnastoletnią
        > córkę z problemem ich wyglądu.
        >
        > A są aż TRZY problemy:
        > 1. Odpowiedzialność matki.
        > 2. Wygląd pań.
        > 3. Chamstwo komentarzy.

        Wiesz co, moim zdaniem dwa pierwsze łączą się. W kontekście stylu ubierania się, w jaki mama wdraża córkę, sformułowanie "odpowiedzialność matki" pasuje do kwestii tego stylu.
        • nabakier Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 16.01.12, 19:46
          Ale nie w tym wypadku. Ani sukienka, ani kozaczki, ani makijaż nie są nieodpowiednie (nie rozważam kwestii gustu, bo to insza rzecz). Gdyby miała gołą pupę, gołe cycki- to owszem, ale tego tutaj nie ma.

          Rozmawiacie o gustach. A to nie upoważnia do takich sformułowań, jak inkryminowane.
          (Powtarzane argumenty, bez sensu w sumie. Spadam smile )
    • kosheen4 patrzcie tylko 16.01.12, 18:32
      jak je opukać z tego wulgarnego makijażu, wyłuskać z lateksowych parówek, to wychodzi całkiem sympatyczna rodzina babeczek mocno przy kości.

      https://m.onet.pl/_m/5cfaae8b2d9494d98e78cfd1f36c0511,14,1.jpg
      • aandzia43 Re: patrzcie tylko 16.01.12, 19:04
        Całkiem sympatyczna, fakt.
        • hiacynta333 Re: patrzcie tylko 16.01.12, 19:08
          DZIEŃ DOBRY TVN
          • aandzia43 Re: patrzcie tylko 18.01.12, 01:35
            Słodko-pierdząco. Jak to w telewizji - znowu sobie przypomniałam, dlaczego jej nie oglądam (poza filmami). No i...? Grycanki zagadały, łapkami zamachały, ubrały się ładnie, kota ogonem odkręciły, Wellam i ten drugi mało się nie popłakali z zachwytu i wzruszenia i mamy radosny finał z tańcem jak w bollywoodzkim filmie. Konsekwentna ta mama jest, idzie do przodu jak burza. Ma parcie na szybkę. No cóż, mnie to lata - poza tym wątkiem nie będę miała więcej do czynienia z informacjami o ich karierze medialnej.

            Tak mi jeszcze przyszło do głowy: kolejny przykład nijakości uparcie, kolorowo i monotonnie kręcącej się w mediach jak wirujące w pralce tęczowe gacie. Są całkiem poprawne (jak się ubiorą po ludzku), normalnie gadają, mają miłe buzie, ale czy to jest wystarczający powód, by pchać się ludziom w oczy? Czy one mają jakieś talenty, są interesującymi osobowościami, mają coś naprawdę ciekawego do powiedzenia czy zaprezentowania? Raczej nie. Po jaką cholerę chcą, by je ludzie oglądali? Nie pojmuję tego wycinka rzeczywistości. Nuda i cienizna, bleee...
            • rosapulchra-0 Re: patrzcie tylko 18.01.12, 03:42
              Mam dokładnie takie samo zdanie. I nadziwić się nie mogę, ani doszukać predyspozycji do tańca tej grubej dziewczynki, dla której taniec jest pasją. Jak ona to robi? Z tą tuszą? Chciałabym ją zobaczyć w tańcu. Naprawdę.
              • la.danseuse Re: patrzcie tylko 18.01.12, 13:57
                Przez jakiś czas chodziłam na zajęcia taneczne z Weroniką (miała wtedy 16 lat). Widziałam, jak tańczy. I... Tańczy co najmniej dobrze (znam się). Pomijam fakt, że przy takiej tuszy obciążenia stawów w tańcu są tragiczne.
            • nabakier Re: patrzcie tylko 18.01.12, 10:01
              Andzia, no ale przyznasz, że się co nieco objaśniło. Np, to że Grycanówny nie są targane na imprezy, o co tu (także) pianę bito.
              Nie pisz o ludziach "coś", pliz. Poza tym- w mediach masz tyle osób, które są "bo są"- że też one Ci akurat przeszkadzają...Ok, zjawisko takich bohaterów medialnych nie jest fajne, ale na boga, to krytykuj zjawisko, a nie pojedyncze osoby, i to na zasadzie flejmu.
              • aandzia43 Re: patrzcie tylko 18.01.12, 10:29
                Jest jedno jedyne zdanie, w któym użyłam słowa "coś" w odniesieniu do zjawiska, jakie tworzy osoba wchodząca na scenę publiczną, nie w odniesieniu do osoby:
                "Czemu tak atakujesz prawo do oceny czegoś, co samo wylazło na scenę i domaga się oceny?"
                Poza tym wydaje mi się, że wyrażam się chyba wystarczająco grzecznie mówiąc o podmiocie naszych rozważań. O przedmiocie, czyli zjawisko generowanym przez panie G. trudno mi się wyrażać z szacunkiem.

                Nie przeszkadzają mi one akurat szczególnie, bo i nie mam z nimi szczególnie do czynienia (praktycznie nie oglądam TV i nie czytam pudla poza linkami). Po prostu w tym wątku jest dyskusja na ich temat, która dla mnie jest równiez dyskusją na temat nielubianego przeze mnie zjawiska, które one uosabiają.
                Co nie włóczenia dzieci po imprezach nocnych mam nadzieję, że jest tak, jak matka powiedziała. Nie mniej jednak włóczenie dzieci po telwizjach i pokazach bez specjalnego uzasadnienia (dzieci te nie mają nic ciekawego do zaprezentowania, nie są młodocianymi aktorami, piosenkarzami, omnibusami itd), wystawianie ich przeciętności na oceny i krytykę, uważam za beznadziejny z punktu widzenia wychowawczego pomysł.
                • nabakier Re: patrzcie tylko 18.01.12, 16:24
                  Dzięki za odpowiedź smile Zjawisko celebrytyzmu nie jest wspaniałe, ale równie niewspaniała jest ta dyskusja, która uwłacza ludziom. Bo zobacz, dyskutuje się tu, czy za gruba, czy te kozaczki, czy ta suknia, i W ZWIĄZKU z tym, czy powinna się pokazywać. Asumptem do rozmowy był look tych pań, a nie to, że celebrytują (jak i inni celebryci). Czyli nie o celebrytyzm tu jednak de facto chodzi, ale o to KTO celebrytuje, a kto jest określane jego wyglądem, tu: tuszą. A przecież materia sporu de facto konstytuuje samo zjawisko.
                  Olazało się też, że sesja mlodej Grycanki była wpisana w głębszy projekt, że kobiety planują artystyczną rzecz- nie była to sesja do rozkładanki, jak to niemal zostało zasugerowane.
                  Ja osobiście zobaczyłam zgrane kobiety, rzadko widać tak współpracujące ze sobą matka i córki.
                  Mnie bardzo zmartwiła ta nienawiść, ten jad w wątku. Straszne. Wiem, że to chodzi o wygląd. że jak ktoś nie wygląda wzorcowo, to niech się nie czuje za dobrze, za pewnie, w mediach, bo nie zasłużył. Celebrytami mogą być tylko młodzi, piękni, zgrabni, szczupli...Straszne to jest,
                  tu rzecz zeszła do jakieś pierwotnego poziomu, i powiem Ci, ze to mnie bardziej martwi, niż zjawisko celebrytyzmu.
                  • aneta-skarpeta Re: patrzcie tylko 18.01.12, 16:50
                    nie do konca sie zgodzę
                    nie chodzi o to, ze są otyle, tylko o to jak sie ubierają

                    tak samo jedzie sie po węgrowskiej, jacykowie, skrzyneckiej nikt nie odpusci satynywink, malinowska ( ona znienawidzona przez internautów, a kochana przez szoł biznes, gawęda- wiekszosc z nich ma boskie figury.
                    natomiast nikt nie rozpisuje sie o geslerowej, welman

                    po rodowicz by jechana, bez względu na tusze, bo ona to ewenement na skalę światowąsmile
                    • nabakier Re: patrzcie tylko 18.01.12, 18:36
                      Ten ubiór ze względu na tuszę, niestety, Aneto.

                      To, że jadą po innych, w tym i po szczupłych, nie oznacza, że tu nie jedzie ze względu na tuszę.

                      A Welman sama mówi o wielorybach, które padały pod jej adresem, Gesler też jest opluwana.

                      • aandzia43 Re: patrzcie tylko 18.01.12, 19:22
                        nabakier napisała:

                        > Ten ubiór ze względu na tuszę, niestety, Aneto.
                        >
                        > To, że jadą po innych, w tym i po szczupłych, nie oznacza, że tu nie jedzie ze
                        > względu na tuszę.

                        Jeśli o mnie chodzi, tak dla porządku, ubiór jest taki sobie - z lekka problematyczny. Ale przebolałabym go na dziewczynie zgrabnej, z delikatną buzią. Dlaczego? Nie dlatego, że dyskryminuję grubaski, tylko dlatego, że strój ten sam w sobie jest wyzywający i toporny, a dodatkowo W.G. ma toporną, pospolitą buzię. Efekt ciężkiej, wulgarnej zmysłowości kumuluje się. Co za dużo to niezdrowo. Jeśli zjawisko ma być ładne i harmonijne nie można tworząc je upychać w dziele za dużo jednego pierwiastka. Kostyczna blondyna o wąskich ustach nie powinna nosić sztywnych szarych marynareczek i hełmofonu na głowie. Ja bym się po takiej zbudowanej z samych kantów i igieł postaci publicznej przejechała tak, jak jadę po Grycankach ;-P

                        Weronice dobrze jest pewnie w stylu dążącym do klasycznego z nutką romantyzmu na zmiękczenie może. W ogóle w przeciwieństwie do modelek plus size, które oglądam w necie, Weronice brakuje uniwersalnej, a jednocześnie przykuwającej oko urody, by móc zaliczyć ją do tego zacnego grona. W niewielu rzeczach będzie wyglądała jako tako. A przecież modelka jest od tego, żeby zakładać napjrzeróżniejsze ciuchy i maksymalnie podkreślać ich urodę. Modelka to manekin doskonały wzbogacony jakimś interesującym rysem. Jak dla mnie ona się nie nadaje. Ale się pcha i ktoś jej na to pozwala.
                        • nabakier Re: patrzcie tylko 18.01.12, 19:37
                          Toporna, pospolita buzia i jej właścicielka też mają prawo bywać w mediach. Nie narażając się na komentarze, jak inkryminowane. O to tu chodzi.
                          • aandzia43 Re: patrzcie tylko 18.01.12, 19:50
                            Ależ ma prawo bywać! A blogerzy od mody, jak Wrólewska, mają prawo oceniać efekt końcowy zespolenia tej buzi ze szmatkami. Taka jest ich rola. Wróblewska nie była chamska. Myślę, że w podobnym stylu wypowiada się o innych celebrytach i nikt się jej do tej pory chyba nei czepiał. Naprawdę nie chodzi tu dyskryminowanie grubasów czy osób o określonym typie urody przez takie Wróblewskie. Chodzi o wytykanie błędów w dobieraniu środków wyrazu do potencjału wyjściowego. A pewne zestawienia są po prostu nieestetyczne. A Wróblewskie są od tego, żeby trzymać porządek w światku kręcącym się wokół estetyki.
                            • nabakier Re: patrzcie tylko 18.01.12, 23:36
                              Wróblewskie nie są od tego- znasz pojęcie opresji symbolicznej (Bourdieu)? Takie Wróblewskie to najniższej klasy samozwańcze hieny tzw. kultury symbolicznej. Ciekawe, kiedy doczekamy się krytyki looku osób z zespołem Downa. Albo niskich i otyłych, co "źle" wyglądają i psują samopoczucie ubraniowe Wroblewskiej. Bo śmiały pokazać się "na salonach"- wszak powinny zostać w swoim pokoju, nieprawdaż...i nie godzić we wrażliwość estetyczną Wróblewskiej.

                              • aandzia43 Re: patrzcie tylko 19.01.12, 01:39
                                W moim odczuciu z opresją symboliczną Wróblewskiej przesadzasz. Nie ta bajka, nie ta ranga. Poczucie estetyki to poczucie estetyki. Oczywiście można dopatrywać się opresji estetyki obowiązującej w danej kulturze wobec jednostek odstających od kanonów. Czemu nie? Tylko że Wróblewska nie atakuje tuszy, ale niewłaściwe zestawienie tuszy, typu urody i stylu. Że niby zakamuflowana ta przemoc Wróblewskiej wobec grubasów? No wiesz, jakby tak iść tym torem, to należałoby zrezygnować z prób jakiejkolwiek oceny, wartościowania, systematyzowania czegokolwiek. To zupełnie absurdalne i niewyobrażalne. Należałoby zrezygnować z informowania ucznia A, że nie posiadł wystarczającej do studiowania na politechnice wiedzy z matematyki, a uczeń B ją posiadł, bo broń Boże uczeń A poczuje się w opresji. I oczywiście rektor politechniki powinien ucznia A w podskokach przyjąć na studia wink Należałoby np. zrezygnować z obligowania ludzi pod groźbą ostracyzmu towarzyskiego do przestrzegania standardów higienicznych, bo oni są pachnący inaczej, dobrze im z tym i mają prawo publicznie śmierdzieć. Standardy w nauce są, jakie są, standardy estetyczne są, jakie są, tylko nie tak konkretnie i ściśle ujęte. Dzięki tym estetycznym nie chodzimy w workach, myjemy się i dbamy o cerę wink Taka natura człowieka - przyozdabia ciało i otoczenie odkąd mu się stosowne struktury w mózgu wykształciły, tworzy kanony i mody.

                                Nei uderzaj w czułe struny i nei snuj straszliwych wizji z Downami w roli głównej. Downy i inni upośledzeni właśnie dopiero teraz wyszli z komórek i zamkniętych pokoi. Są obecni i chroni je wypracowana i strzeżona poprawność polityczna. I mam nadzieję, że będzie coraz lepiej. Wróblewskie z poprawnością polityczną nie idą na udry.

                                W życiu bym nie powiedziała, że ktoś z tytułu niezależnego od siebie wyglądu nie ma prawa przebywać w przestrzeni publicznej. Jeśli ubiera się dziwacznie i niestosownie, bo taka jego wola, też prawo ma - ja mu go nei odmawiam. Ale pomimo szacunku do człowieka mam jakieś poczucie estetyki i zgrzyta mi okrutnie na widok pewnych zjawisk. I czasem się wypowiadam. I nie dziwię się innym. I o ile parasol ochronny rozpinam nad niezależnymi od danego człowieka problematycznymi cechami, to już to, co ktoś robi z nimi nie podlega ochronie. Grubasy wylewające się z siatek na wędliny brzydzą mnie z lekka, grubasy w stosownych ciuchach są ok. Czynni alkoholicy out, trzeźwi ok. Śmierdziele i brudasy out, zdeformowani, z łuszczycą, kaleki ok. To w bardzo dużym uproszczeniu dla zobrazowania stanowiska.
                                • aneta-skarpeta Re: patrzcie tylko 19.01.12, 10:06
                                  andzia, bardzo dobrze powiedziane

                                  a najlepsze jest to, ze polowa forumek nie ma pojecia kim jest wroblewska, ale uznaje że zdecydowanie większym sukcesem jest bycie żoną bogatego biznesmenabig_grin
                                  szopinistka.blogspot.com/
                                  • rosapulchra-0 Re: patrzcie tylko 19.01.12, 17:10
                                    aneta-skarpeta, popieram!
                                • nabakier Re: patrzcie tylko 19.01.12, 13:24
                                  Uważam, ze są różne poziomy przemocy symbolicznej-także taki, ale lepiej rzeczywiście nie rozwijajmy tematu, bo ugrzęźniemy w nim smile
                                  I tak, masz rację z tą rezygnację, chodzi mi właśnie o to, że te rankingi, top modelowanie, to są właśnie społecznie straszne rzeczy, które skutkują patologiami.
                                  Nauka i ocenianie to trochę inna rzecz,niż estetyka (i bardzo o dystynkcję smaku, czyli gustu mi chodziło), choć jesteś też blisko- jestem za rezygnacją z taką formułą oceniania- sama zresztą nauczam (ale to inny temat).

                                  Z ZD absolutnie nie chciałam epatować, dla mnie to jest rzeczywista analogia, bo za tuszę nie zawsze człowiek odpowiada, jako i za ZD, a w przypadku Grycanek zwyczajnie nie wiemy, dlaczego są , jakie są pod tym względem.
                                  Chodziło mi własnie o to, żeby nie tworzyć opresji jednego kanonu gustów, bo -sama widzisz- jak bardzo się to przekłada na kopanie cżłowieka.

                                  Dobra, chyba już niczego więcej nie dodam. Serdecznie smile
                                  • aandzia43 Re: patrzcie tylko 20.01.12, 02:28
                                    > Chodziło mi własnie o to, żeby nie tworzyć opresji jednego kanonu gustów, bo -s
                                    > ama widzisz- jak bardzo się to przekłada na kopanie cżłowieka.

                                    Wiesz, ja się bardzo cieszę, że żyję tu i teraz z wielu nei związancyh z tym wątkiem powodów, ale także między innymi z powodu neispotykanej (czy może rzadko w dziejach spotykanej) dowolności i tolerancji w kwestii wyglądu. Nie sięgając za daleko wstecz: jeszcze w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych ulice miast Europy (nie mówię tylko o ubogich demoludach) pełne były mocno zuniformizowanych postaci męskich i żeńskich. Wyobrażasz sobie, jak potraktowany byłby człowiek będący jak najbardziej estetycznym zjawiskiem (to bardzo istotne!), ale usiłujacy odmiennym strojem wyrazić swoją osobowość? No chyba nie miałby lekko w życiu? wink Żyjąc tu i teraz mam przyzwolenie na hasanie sobie po stylach i sposobach kreowania swojego wizerunku. Byle nie przesadzić w... no właśnie, w czym? Nie w ilości piórek w d..., tylko w doborze kolorów piórek do kształtu i kolorytu d... ;-P

                                    Pytanie, co to jest to "estetyczne zjawisko"? Odnoszę wrażenie, że człowieczy dar objawiania naszym oczom Harmonii poprzez konstruowanie zjawisk ze strzępów materii jest czymś dającym się odczytać między-kulturowo, a co dopiero w ramach jednej, nawet bogatej i różnorodnej, kultury. Popatrz na dwie maoryskie twarze pokryte ichniejszymi tatuażami ( mniej więcej w połowie strony):

                                    www.tattoo-designs-tips.com/maori-tattoos.html
                                    i tu:
                                    www.magdalenakemnitz.pl/nowa-zelandia.html
                                    Właściwa forma na właściwym miejscu, czyli na właściwej twarzy. We właściwym punkcie czasoprzestrzeni. Piękno.
                                    Co z tego, że twarze są zmęczone i stare? Co z tego, że są inne od tych oglądanych przez nas na co dzień?
                                    Tym łatwiej można je (piękno, harmonię) odnaleźć w obrębie swojej kultury. Albo i nie odnaleźć tylko usłyszeć zgrzyt niedobranych trybików. A jak się słyszy zgrzyt, to na twarzy pojawia się grymas. I kwalifikacja zjawiska jako niestrawnego i brzydkiego. Nawet grzecznie i dyskretnie zamanifestowana. Po co manifestować? A dlatego, że ludzie wymieniają informacje, wrażenia i pomysły. I o ile zdrowe i humanitarne jest chronienie osób nieidealnych cieleśnie nie z własnej woli i winy przed niepotrzebnymi ocenami ich cielesności, to nie wydaje mi się, by zdrowe było tłumienie głosów krytykujących w/w zgrzyty fatalnie dobranych trybików. Sztukę usiłowano przykrajać według wymogów ideologii - socrealizm chociażby. Efekty były mocno takie sobie. Brzydkie to było i drętwe aż zęby bolały, a ideologia i tak okazała się do d.. ;-P
                                    Sztuka aranżowania swojej osoby (w wymiarze wizualnym) jest co prawda sztuką przez małe s, ale jest ona potrzebą ludzkiej natury i upitalanie jej główki nie sprowadza szczęścia i zdrowia psychicznego na jednostkę i grupę. I nawet nie można powiedzieć, że ta dekapitacja sztuki małej odbywa się w imię ochrony najsłabszych (tu: najbrzydszych). Odbywa się w imię ochrony ego osób nie czujących bluesa bez względu na poziom urody wink Świat nei staje isę przez to lepszy, grubasy nie są szczęśliwsze, za to jest brzydko i zamordystycznie.

                                    Dzięki na dyskusję smile
                              • aneta-skarpeta Re: patrzcie tylko 19.01.12, 09:58
                                wroblewska chwaliła np metamorfoze niezgody i wypowiadala sie o niej w samych superlatywach, ze swietnie sie obecnie ubiera etc
                                wiec nie chodzi o otylosc jako taką

                                i sory- skoro mozna krytykowac za duze cycki dody, za koscicte kolana rubik i zbytni wulgaryzm węgorzewskiej to czemu nie grycanki? bo są otyłe?

                                a jednoczesnie nie rozumiem co ma zespół downa do otylosci?
                                przesadną chudosc się publicznie neguje- coraz czesciej, otylosc takze- ale otylosci nie wypada
                                • kocie_ogony Re: patrzcie tylko 19.01.12, 10:30
                                  aneta-skarpeta napisała:

                                  > wroblewska chwaliła np metamorfoze niezgody i wypowiadala sie o niej w samych s
                                  > uperlatywach, ze swietnie sie obecnie ubiera etc
                                  > wiec nie chodzi o otylosc jako taką
                                  >
                                  > i sory- skoro mozna krytykowac za duze cycki dody, za koscicte kolana rubik i
                                  > zbytni wulgaryzm węgorzewskiej to czemu nie grycanki? bo są otyłe?
                                  ----------------
                                  Można krytykować za wszystkowink jak mówisz skarpeto-można i za to,że ktoś ma za duże cycki,że kto inny ma za kościste kolanawinkPytanie tylko jakiego sortu ludzie to robią?
                                  Chyba nie ci,którzy wiedzą,że jest różnorodność na tym świecie i to akceptują,nie ci-którzy w nosie mają,czy ktoś gruby,czy chudy-podniecają się tym osoby o mentalności przekupy.I najczęściej krytykanci to osoby zakompleksione,z pewnymi brakami -doszukują się wad u innych,żeby się dowartościować.
                                  • aneta-skarpeta Re: patrzcie tylko 19.01.12, 16:56
                                    wóblewska nie krytykowala ich za bycie otylymi, a raczej wyraziła opinie, czy aby 15 latka ubrana wyzywająco ( bo jako 15 latka byla ubrana zbyt dorosle i wyzywająco), z mocnym makijażem, na gali dla dorosłych to odpowiednie miejsce...
                                    wypowiedz w normalnym tonie, bez obrażania, wyzywania, dość stonowana.
                  • aandzia43 Re: patrzcie tylko 18.01.12, 19:37
                    Asumptem do rozmowy był look tych pań, a nie to, że celebrytują
                    > (jak i inni celebryci). Czyli nie o celebrytyzm tu jednak de facto chodzi, ale
                    > o to KTO celebrytuje, a kto jest określane jego wyglądem, tu: tuszą. A przecież
                    > materia sporu de facto konstytuuje samo zjawisko.

                    Nie wypowiem się za pozostałe forumowiczki, ale jak dla mnie, to chodzi o to KTO JAK CELBRYTUJE (skoro bez celebrytów ani rusz). Fajnie jest, jak się dobiera sposoby prezentowania do prezentowanych zasobów. Styl do sylwetki i twarzy. No i jednak spora część celebrytów to artyści różnej maści i ludzie związani z show-biznesem - kręcą się w tym światku, by zyskać popularność/nie stracić popularnośc/poczynić znajomości. To ma sens - służy ich karierze. Jaki jest cel bogatych, ustawionych w interesach, osadzonych w świecie biznesu kobiet, robiących z siebie bezpłatne widowisko dla gawiedzi?
    • aneta-skarpeta Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 18.01.12, 16:25
      obejrzałam ten program w dtvn

      i nasunela mi sie mysl, ze Pani grycan nie ma złej figury, ma pełną, ale jest dośc zgrabna, a zważywszy na lata i ilosc porodów to nie jest źle

      ale naszłą mnie refleksja- jak to możliwe, ze one zostały okrzykniete najlepiej ubranymi czy jakos tak?big_grin

      ps. wellmanowa też okraglutka, a ubiera się bardzo fajnie i pasuje to do jej tuszy
      • kol.3 Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 18.01.12, 17:57
        Oj kobieto, prawdopodobnie dziennikarzom ktoś za to płaci. Pamiętasz jak na początku wieszali psy na Kammelowej? A teraz wyszło, że Kammelowa jest super hiper ubrana i w ogóle, choć cały czas jest to ta sama Kammelowa. Ludzie łykną wszystko.
        • aneta-skarpeta Re: Gdzie zaczyna się i kończy granica 18.01.12, 19:51
          moze ja slepa jestem, ale kamelowa ubiera sie obecnie 100 razy lepiej
Inne wątki na temat:
Pełna wersja