mieszka któraś z was w Islandii?

15.01.12, 20:55
Jeszcze jeden watek. Chciałabym zapytac czy któras z was mieszka w islandii i czy dobrze jej sie tam zyje?. Mąż dostał oferte pracy własnie w Islandii. Ja mam rowniez zawód, który umozliwia zdobycie tam pracy. Przeraza mnie przede wszsystkim temperatura. Napiszcie cos więcej please!
    • princy-mincy Re: mieszka któraś z was w Islandii? 15.01.12, 21:20
      temperatura nie jest tam problemem
      problemem jest dzien polarny i noc polarna- kazde trwa po pol roku
      latem trzeba uzywac bardzo grubych stor w domu, by mozna bylo spac
      cierpi na tym cykl dobowy i miesieczny

      inny problem- ceny
      jest tam dosc drogo, nawet dla osob tam zarabiajacych

      trzeci problem- roslinnosc, a wlasciwie jej brak
      ciezko komus przyzwyczajonemu do ilosci drzew w Pl odnalezc sie w Islandii, gdzie 3 drzewa to juz las a kazda roslina jest tam niezwykla, bo malo jest miejsca, gdzie moglyby rosnac
      • hamerykanka Re: mieszka któraś z was w Islandii? 15.01.12, 23:42
        Mam wrazenie ze na forum ksiazki znajdziesz ludzi stamtad-pamietam akcje wysylania ksiazek dla tamtejszej Polonii.
    • ola33333 Re: mieszka któraś z was w Islandii? 16.01.12, 03:01

      bylam w Islandii w lipcu kilka lat temu, troche smiesznie, jak o drugiej w nocy slonce swieci, choc mi to akurat nie przeszkadzalo..
      Jednak tempetatura tam to dla mnie bylby problem. W lipcu 17 stopni i miejscowi mowili, ze jest bardzo cieplo, a byl przejmujacy zimny wiatr brrr....
      Roslinnosc faktycznie dosc lysa, ale to akurat by mi nie przeszkadzalo, tylko to zimno...
    • anaisanais Re: mieszka któraś z was w Islandii? 16.01.12, 08:29
      Ja nie mieszkam ale bylam na wakacjach. Przyroda jest ciekawa, pieknie, rzeki, wodospady, krajobrazy powulkanowe, lava, piekne morze, kolory, zwierzeta, ptaki przede wszystkim. Jest dziko i natura jest taka nieujarzmiona, surowa.
      Co do zycia tam - ja osobiscie nie widzialabym sie tam. Rejkjawik (bylismy kilka dni) jest malutki, a inne miasta i miasteczka malusienkie smile takie wioski. Architektura okropna, taka wies wglada jakby ja tam z jakichs barakow zbudowali. Nie dzeje sie za wiele, drogo, jedzenie nie za dobre, drogie, warzywa i owoce malo jest czegos swiezego.
      Pogoda - wieje okropnie i ten wiatr jest b. meczacy. Ja bylam w lecie, chodzilam czesciowo w kurtce zimowej.
      Jak dla mnie dla amatorow przyrody, dla ludzi ktorzy nie potrzebuja zycia w wielkim miescie, raczej zycie w stylu przystanek alaska, ze znajomymi i przyjaciolmi.
      Moze wybierz sie na wycieczke w sumie chyba lepiej zobaczc cos zanim sie przeprowadzisz i bedziesz zalowac? A moze spodoba ci sie? w koncu na rok dwa mogloby to byc doscwiadczenie.
      a plusem jest ze mowia swietnie po angielsku i ksiazki w ksciegarni sprzedaje sie tez po angielsku.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja