Na co byście wydały?

16.01.12, 10:14
Co gdyby ktoś wam przekazał np. 200 tysięcy z zaznaczeniem,że musicie je wydać na poprawienie swojej urody, na co byście je wydały? Ja wstawiłabym sobie licówki, zrobiła depilację laserową i powiększyła kwasem usta smile A wy?. Dodam,że niestety nikt mi nic nie chce przekazać tak tylko marzę wink
    • rosapulchra-0 Re: Na co byście wydały? 16.01.12, 10:15
      Ale u mnie nie ma co poprawiać..
    • braktalentu Re: Na co byście wydały? 16.01.12, 10:20
      Wydałabym wszystko na poprawienie piękna swojej duszy i umysłu. Pajączki na nogach, krzywe zęby, brak biustu i kostek u nóg, a także ponoć nieestetyczne owłosienie różnych części ciała przegrywa z pragnieniem przepuszczenia kasy na zdobycie wymarzonego zawodu.
      • minia1977 Re: Na co byście wydały? 16.01.12, 10:23
        niestety założenie jest takie,że tylko można wydać na poprawienie fizyczności smilenie
    • tosterowa Re: Na co byście wydały? 16.01.12, 10:24
      Cieszę się, że nie mam takich marzeń wink
      Jak zobaczyłam kwotę 200tyś, to od razu pomyślałam o nieruchomości tongue_out
      • suazi1 Re: Na co byście wydały? 16.01.12, 10:41
        To musiałabyś jeszcze trochę do tego dołożyć smile.
        • tosterowa Re: Na co byście wydały? 16.01.12, 10:48
          Tylko troszeczkę smile
    • nabakier Re: Na co byście wydały? 16.01.12, 10:31
      - Poprawiłabym sobie łydki- tyją mi najbardziej i w ogóle są nie takie (dziwne, ale tak jest)- nie wiem, jak i czy to możliwe, ale zakładam, że bym się dowiedziała i że możliwe wink
      - Przeprowadziłabym DOBRE badania (hormony, pierwiastki, tomografię i rezonans pewnej części ciała- bo mam coś, co mi nie pozwala uprawiać sportu, a nie wiadomo co (nie chcą zlecać drogich badań) - stan zdrowia wpływa na urodę (40+).
      - Wybieliłabym profesjonalnie zęby (ale nie taką technologią, jaką jest mi znana- bo nie chcę biało-niebieskawych zębów (fuuj) wiem, futurologia (na razie radze sobie paskami, pastami).
      - Poszłabym do dobrego dietetyka, takiego najsuper- dieta wpływa na urodę.
      - Dobry terapeuta psycholog, co to zrozumie dylematy egzystencjalne wink Psyche wpływa na urodę.
      - Nakupiłabym se książek rozmaitych i płyt- ładnieję od książek, a czyste sumienie (nie ściągać muzyki z netu!) też mi dobrze robi na urodę big_grin

      To wsio (na teraz). Już się poczułam ładniejsza, jak sobie to wszystko wyobraziłam. Dziękuję za terapię forumową i polecam smile
    • mniemanologia Re: Na co byście wydały? 16.01.12, 10:34
      Zęby, uszy, nos, biust.
    • suazi1 nic 16.01.12, 10:35
      Mogłabym dać sobie cycki silikonem wypchać, ale po co? Trudno byłoby mi zaakceptować coś obcego w moim ciele. Depilacja laserem tez nie dla mnie, bo mam za słabe naczynka. Usuwanie cellulitu też odpada, z tego samego powodu. Ewentualnie spróbowałabym jeszcze raz pozbyć się mojej kochanej diastemy, ale i to niekoniecznie. O mam, może zafundowałabym sobie za jakiś czas zamykanie popękanych naczynek, ale ni huhu, 200 tys taka przyjemność na pewno nie pochłonie, podobnie jak jakis jednorazowy wypad do kosmetyczki czy fryzjera.
      • suazi1 korekta krótkowzrocznośći 16.01.12, 10:39
        O, na to bym sie skusiła, bo wkurza mnie wieczne szukanie okularów, parowanie, tłuczenie, wyginanie, ale nie wiem, czy to sie do poprawiania urody zalicza. Chyba "niebałdzo", więc odpada.
        • dziennik-niecodziennik Re: korekta krótkowzrocznośći 16.01.12, 12:44
          soczewki kontaktowe mozesz nosic?
    • barbibarbi Re: Na co byście wydały? 16.01.12, 10:39
      no z 200 tysi to byś się mogła odrestaurować od stóp do głów. To o czym ty piszesz to wystarczy ułamek tej kwoty. Ja mam w planach korektę powiek, niestety wory pod oczami jakoś nie chcą się same zdematerializować.
      • lannntana Re: Na co byście wydały? 16.01.12, 10:49
        Też zrobiłabym sobie licówki,marzę o nich,mam niestety genetycznie słabe zęby,muszę bardzo o nie dbać. Oprócz tego waginoplastyka i podciągnięcie biustu. Powiększyłabym usta i zlikwidowała zmarszczki.No i marzę o co najmniej miesięcznym wypoczynku w spa,wzięłabym ze sobą synka,ale też opiekunkę do niego,żeby móc odpocząć. Od dawna mam zdanie,że dobry wygląd jest kwestią zasobności portfela.
        • tosterowa Re: Na co byście wydały? 16.01.12, 10:51
          zwłaszcza dobry wygląd waginybig_grin
    • koza_w_rajtuzach Re: Na co byście wydały? 16.01.12, 10:51
      odsysanie tłuszczu z brzucha. Od dziecka miałam duży brzuch, nawet jak byłam bardzo chuda. Nie mam pojęcia czemu bozia obdarzyła mnie takim dużym brzuchem? wink
      Poza tym na pewno wypróbowałabym każdy możliwy sposób na poprawienie swojej cery, wyrwałabym sobie wszystkie zęby i wstawiła sobie implanty zębów, miałabym już spokój z z zębami do końca życia wink, zrobiłabym depilację laserową, makijaż permanentny, bo nie lubię się malować, załatwiłabym sobie dietetyka, żeby schudnąć tak z 7 kg i osobistego trenera ;P. Usta bym chętnie powiększyła, ale nie chciałabym wyglądać jak karp, więc jednak nie wink. Zainwestowałabym w końcu w ortopedę, bo mam płaskostopie, które przez całe życie mi bardzo przeszkadza. No i z włosami bym coś zrobiła, doczepiła jakieś dodatkowe, bo mam niestety rzadkie włosy.
      Resztę kasy bym wydała na ubrania. Kupiłabym wszystkiego w hurtowych ilościach, żeby mi na kilka lat starczyło wink.
      • dziennik-niecodziennik Re: Na co byście wydały? 16.01.12, 12:57
        > Zainwestowałabym w końcu w ortopedę, bo mam płaskostopie, które przez całe życie mi bardzo przeszkadza

        oooo a powiedz mi w czym to przeszkadza? tzn jak to jest na codzień odczuwalne? serio pytam, ciekawa jestem, a nie znam nikogo z płaskostopiem (przynajmniej nikt sie nie przyznaje smile)
        • koza_w_rajtuzach Re: Na co byście wydały? 16.01.12, 17:03
          Pewnie znasz niejedną osobę z płaskostopiem, ale nikt nie ma tego na czole wypisanego wink. Ja też nie mam potrzeby się z tego zwierzać innym, normalnie z tym żyję wink.
          Mam przede wszystkim niezgrabny sposób chodzenia spowodowany płaskostopiem oraz odczuwam ból stóp podczas chodzenia, jednak zwykle jest to ból, który mi nie przeszkadza, jestem do niego przyzwyczajona. Bywa jednak gorzej, szczególnie po zakupie nowego obuwia, lub gdy jestem np. chora i mało się ruszam. Tak normalnie to dużo chodzę, a jak dużo chodzę, to jest okej wink.
          • dziennik-niecodziennik Re: Na co byście wydały? 16.01.12, 19:46
            nie no, kiedys se podpytywałam (z tym ze mówilam czemu pytam, ze u mnie podejrzewają i hce zapytac co i jak) i nikt sie nie przyznał, a pytałam takich co by raczej powiedzieli smile ostatecznie to nic wstydliwego smile
            tak przypuszczałam że moga stopy bolec... a nie rzutuje to na kręgosłup potem?
    • lolinka2 Re: Na co byście wydały? 16.01.12, 10:51
      zęby - całość (bo mam oba łuki pod wpływem antybiotyków oraz środków znieczulających ze wczesnego dzieciństwa, czyli bardziej żółte niż białe i nie do wybielenia)
      depilacja laserowa wszędzie, gdzie należy

      i zobaczymy, ile zostanie, to wg tego reszta planów....
    • hawaje_2 Re: Na co byście wydały? 16.01.12, 10:52
      Pomniejszyła biust? tak, chyba tak. Jestem szczupła i biust mi nie pasuje do figury.
      • dorry Re: Na co byście wydały? 16.01.12, 10:58
        Gupia, no gupia normalnie! wink
        W takim razie, może rzuć tym biustem w moją stronę.
        • suazi1 Re: Na co byście wydały? 16.01.12, 11:28
          W moją też
        • mniemanologia Re: Na co byście wydały? 16.01.12, 11:29
          dorry napisała:

          > Gupia, no gupia normalnie! wink
          > W takim razie, może rzuć tym biustem w moją stronę.

          To łap tez kawałek mojego smile
        • hawaje_2 Re: Na co byście wydały? 16.01.12, 11:34
          Ja też się z przyjemnością podzielesmile
      • bablara Re: Na co byście wydały? 16.01.12, 17:56
        Ja tez, pomniejszylabym sobie biust. Juz nawet o tym kiedys mezwoi wspomnialam. Nie wyobrazacie sobie jaka to katorga bardzo duzy biust.
    • princy-mincy Re: Na co byście wydały? 16.01.12, 11:18
      nacierpialam sie tyle przez choroby i operacje, ze nie wiem, czy cokolwiek bym poprawila

      a jesli juz to depilacja laserowa i plastyka brzucha- zeby blizny po operacjach byly ladniejsze
    • chipsi Re: Na co byście wydały? 16.01.12, 11:25
      A mogłabym te pieniądze wydać na "przystojnego murzyna"? Dobrze by wpłynął na moją urodę wink
    • clio_yaga Re: Na co byście wydały? 16.01.12, 11:25
      Dużo można byłoby we mnie zmienić, ale nie wiem czy bym chciała. Jedyne o czym marze to zmniejszyć biust z miseczki H do E lub F, tyle by mi wystarczyło od szczęścia.
      • mniemanologia Re: Na co byście wydały? 16.01.12, 11:31
        Ba, 30H to moje marzenie big_grin Myśle, że byłby ok smile
    • to_ja_tola Re: Na co byście wydały? 16.01.12, 11:25
      Żadnych ingerencji chirurgicznych.
      Poszła bym do porządnej siłowni i wzięła sobie trenera osobistego,żeby schudnąc przez dietę i cwiczeniasmile
    • redheadfreaq Re: Na co byście wydały? 16.01.12, 11:27
      Jeżeli aktywność fizyczna zalicza się do poprawiania urody, to miałabym kasy na karnety na jogę chyba do końca życia ;D

      Poszłabym na zabieg przeszczepiania tkanki tłuszczowej z ud (mój niemały kompleks) do cycków (mój drugi niemały kompleks), bo na silikon chyba bym się nie zdobyła.

      Trwale usunęłabym całe zbędne owłosienie z ciała.

      Nie oszczędzałabym na kosmetykach do skóry suchej jak pustynia Atacama.

      Regularnie chodziłabym na manicure i pedicure, bo nie cierpię się babrać w skórkach, cążkach i pilniczkach.

      Regularnie chodziłabym na masaż.
    • drinkit Re: Na co byście wydały? 16.01.12, 11:27
      Korekta krótkowzroczności. Resztę bym wydała na relaks - masaże, sauny, fryzjera. I dłuuugi wyjazd w góry. To na kondycję, więc w sumie i na urodęsmile
    • kali_pso Re: Na co byście wydały? 16.01.12, 11:32

      Zęby, powiększanie biustu, depilacja na stałe( o ile coś takiego istnieje w ogólewinkP
    • aurinko Re: Na co byście wydały? 16.01.12, 11:33
      Dentysta, laserowa depilacja, usunięcie znamienia.
    • solejrolia Re: Na co byście wydały? 16.01.12, 11:52
      odessałabym sobie tłuszczyk na brzuchu- dużo oponek nie ma, powinnam poćwiczyć i byłoby super, ale nie chce mi się tongue_out więc gdyby było mnie stać, to czemu nie?
      no i zabiegi na buzię, żadne radykalne zmiany, wchodziłyby w grę tylko systematyczne spotkania u kosmetyczki, jakieś maseczki, wygładzania, itp zabiegi
    • babyaggie Wzrost czyli na nic 16.01.12, 12:15
      Chciałabym dodać sobie tylko wzrostu, a że to niemożliwe nie zmieniłabym niczego. A osobie, która ma takie pomosły poradziłabym wydanie kasy na cele charytatywne a nie podsycanie mojej ewentualnej próźności.
      • vivibon Re: Wzrost czyli na nic 16.01.12, 12:22
        Możliwe. Trzeba dać sobie tylko połamać nogi, lekko odsunąć od siebie kości, a potem to już tylko siedzieć i czekać, aż się uzupełni tkanka kostna suspicious
        • babyaggie Re: Wzrost czyli na nic 16.01.12, 14:23
          No tak, aż tak zdesperowana nie njestem tongue_out Poza tym gra nie warta świeczki, bo z tego co mi kiedyś mówiono to jest to kwesti kilku cm (max5?). To w moim przypadku niczego nie zmieni smile
    • dziennik-niecodziennik Re: Na co byście wydały? 16.01.12, 12:49
      zrobilabym coś zeby przemodelowac nogi. mam z natury rozłożyste, bardzo umięśnione uda i ni cholery mi sie to nie podoba. tylko nei wiem czy tu sie w ogole da cokolwiek zrobic big_grin
      zaklepałabym sobie profesjonalnego trenera zeby mi pomogl wroci do formy, bo co jak co, ale kondycja zdechła.
      moze bym sobie już troche na zaś uniosla biust? ale moze jeszcze za wczesnie na to?...
      kupiłabym sobie karnet na liposukcję tongue_out
    • bea.bea Re: Na co byście wydały? 16.01.12, 13:05
      zęby i cycki smile
    • mnb0 Re: Na co byście wydały? 16.01.12, 13:10
      Spoliczkowalabym chama i wetknela mu te piniedze w dziob.
    • garibaldia Re: Na co byście wydały? 16.01.12, 13:12
      Regularne zabiegi kosmetyczne polepszające kondycję skóry.
      I basen, częste wyjazdy w góry, masaże, wakacje w spa.

      Poza tym jestem wystarczająco piękna smile
Pełna wersja