ola
16.01.12, 15:00
Że rząd generuje ustawy, a potem namawia wszystkich do ich łamania?
Zanim uchwalono nowelizację ustawy o refundacji, Premier mówił z okienka "zapis o karaniu lekarzy jest w ustawie, ale zanim ją zmienimy, karać nie bedziemy".
Teraz okazało się, że wg. tej ustawy nie mozna podarować szpitalowi sprzętu wykorzystującego leki refundowane. I zaraz ministerstwo oficjalnie oświadcza, że w prawdzie zapis jest, ale Owsiak oczywiście sprzęt może przekazać a ministerstwo pogimnastykuje się tak, żeby przymnkąć na to oko.
Co warte jest takie prawo, do łamania którego zachęcają sami ustawodawcy/wykonawcy?
To jakiś absurd jest. Przecież to działa bardzo demoralizująco na społeczeństwo w podejściu do prawa. Bo w końcu potem można powiedzieć, "nie płacę podatków/ przekraczam prędkość/ dałem komuś w mordę, ale przecież ustawa która to reguluje jest niedopracowana, niesłuszna, wadliwa itd."
Czy nie można wreszcie pisac prawa porządnie, a potem sie do niego po prostu stosować?
Tak, wiem, marzycielka jestem...