Jak mężczyzna chce to potrafi

17.01.12, 13:08
Jak mężczyzna chce to potrafi czyli wątek niszczący złudzenia, że on już taki jest, widziały gały co brały i, że ludzie się nie zmieniają.
Bardzo pozytywną ewolucję mam okazję obserwować:
- gdzieś po półtora roku pierwszy raz wyszliśmy z domu, a teraz wychodzimy razem w celach rozrywkowych i rekreacyjnych regularnie, po przeszło 5 razem coraz częściej mamy randki
- prezenty zaczął dawać pod niejaką presją po ponad 2 latach, teraz sam z siebie potrafi nabyć biżuterię
- kwiaty z okazji zaczął przynosić po jakichś 3 latach i przynosi do tej pory także bez okazji
- potomstwa nie chciał, powoli zmieniał zdanie, teraz ma pieluchowe zapalenie mózgu

Mężczyźni jednak ulegają pewnym modyfikacjom jeżeli chcą i im zależy na wspólnym szczęściu.wink
    • nabakier Re: Jak mężczyzna chce to potrafi 17.01.12, 13:13
      Pełna zgoda, Tris smile
      Ludzie mogą się zmieniać, muszą tylko CHCIEĆ tego.
      Oczywiście, nie zmienią się w królika. Ale w zakresie swoich możliwości człowieczych (a te SĄ DUŻE) mogą się zmienić w lepszego człowieka (cokolwiek to znaczy).
      I tak jak Ty, mam osobiste doświadczenie tego zjawiska smile Skutki są świetne.
    • yenna_m Re: Jak mężczyzna chce to potrafi 17.01.12, 13:13
      myślę, że to kwestia tego, że pan wie, jakie kobieta ma oczekiwania i jakie mogą być konsekwencje braku starań ze strony pana

      faceci nie są upośledzeni - jak chcą, to potrafią
      • triss_merigold6 Re: Jak mężczyzna chce to potrafi 17.01.12, 13:20
        Oczywiście. Niemniej to też kwestia woli, własnej woli, zrozumienia i chęci do pracy nad sobą. I motywacji. Są wyuczalni, jak najbardziej.
    • joanna35 Re: Jak mężczyzna chce to potrafi 17.01.12, 13:29
      Zmieniają. Jeszcz rok/póltora temu uwazałam, ze mój mąż jest niereformowalny tymczasem terapia, którą ja uważałam za kompletnie nieskuteczną dała efekty.
    • czarnaalineczka Re: Jak mężczyzna chce to potrafi 17.01.12, 13:29
      to jeszcze metody opisz
      czym bic jak dlugo itp wink
      • anorektycznazdzira Re: Jak mężczyzna chce to potrafi 17.01.12, 21:09
        pejczykiem, stojąc w samych oficerkach, dłuuugo, dłuuuuuuuugooo....
    • bri Re: Jak mężczyzna chce to potrafi 17.01.12, 13:42
      Wzięłaś go, bo miałaś nadzieję, że się zmieni? Poradziłabyś innej kobiecie, żeby się tak zachowała? wink
      • triss_merigold6 Re: Jak mężczyzna chce to potrafi 17.01.12, 13:53
        Nie. Zakładałam, że będzie to (i był przez długi czas) niezobowiązujący układ oparty na cudownym, narkotycznym seksie. Znamy się kilkanaście lat i jeszcze 4 lata temu absolutnie nie wyobrażałam sobie go na stałe w domu, ponieważ wychodziłam z założenia, że się do tego nie nadaje.
      • aandzia43 Re: Jak mężczyzna chce to potrafi 17.01.12, 14:09
        bri napisała:

        > Wzięłaś go, bo miałaś nadzieję, że się zmieni? Poradziłabyś innej kobiecie, żeb
        > y się tak zachowała? wink

        Czy Triss wygląda na kobietę budującą cokolwiek wyłacznie na nadziei? ;-P
    • kropkacom Re: Jak mężczyzna chce to potrafi 17.01.12, 14:05
      To naturalne, ze ktoś mógł czegoś latami nie robić i nie wiedzieć, ze jest to czegoś warte. Ludzie się tak po prostu nie zmieniają. Najwyzej właśnie ewoluują. smile
    • aandzia43 Re: Jak mężczyzna chce to potrafi 17.01.12, 14:11
      Tak, są reformowalni.
    • 18_lipcowa1 Re: Jak mężczyzna chce to potrafi 17.01.12, 14:32
      Zgadzam sie i tłumacze to wszystkim młodym koleżankom z ''dylematami''.
      Mój mą też wiele poswiecił i zaryzykował by ze mną byc i nadal jest super, niedługo czeka nasz 4 rocznica slubu, a znamy sie lat 6.
      • triss_merigold6 Re: Jak mężczyzna chce to potrafi 17.01.12, 14:37
        Prawda? Warunek: jak chcą, zależy im i wiedzą dokładnie ile mają do stracenia. wink
        • kropkacom Re: Jak mężczyzna chce to potrafi 17.01.12, 14:43
          Oj dziewczynki, aby chcieć trzeba mieć ku temu predyspozycje. Tak?
          • 18_lipcowa1 Re: Jak mężczyzna chce to potrafi 17.01.12, 15:00
            kropkacom napisała:

            > Oj dziewczynki, aby chcieć trzeba mieć ku temu predyspozycje. Tak?

            Nie. Musi zalezec. Jak zalezy chlopu to zrobi wszystko, serio.
            • kropkacom Re: Jak mężczyzna chce to potrafi 17.01.12, 15:05
              W życiu nie myślałam, ze Lipcowa jesteś z tych naiwnych.
              • 18_lipcowa1 Re: Jak mężczyzna chce to potrafi 17.01.12, 18:06
                kropkacom napisała:

                > W życiu nie myślałam, ze Lipcowa jesteś z tych naiwnych.




                Bo nie jestem. To Ty jestes jesli sadzisz ze niektorym okolicznosci przeszkadzają.


                ''Przepychają się po schodach w górę między wysiadającymi, rzucają się na miejsca siedzące, szturchają się nawzajem, popychają, wzrok mają zacięty, zęby pozaciskane, miny skwaszone, ostatecznie zastawiają mnie,,,''by fifka
                • fasol-inka Re: Jak mężczyzna chce to potrafi 18.01.12, 14:17
                  ojezu nie sądziłam kiedyś że to powiem
                  ale zgadzam się w całej rozciągłości z Lipcową
                  za sobą mam 10 lat małżeńśtwa, prawie 17 lat związku, bywało różnie, ale to nieprawda, że ludzie się nie zmieniają
                  zwłaszcza jeśli porównujemy człowieka niespełna 20letniego i 35letniego, nie sposób się nie zmienić
                  i nie tylko na gorsze
        • 18_lipcowa1 Re: Jak mężczyzna chce to potrafi 17.01.12, 14:59

          ależ oczywiscie...
          na wlasne oczy widziałam
      • gazeta_mi_placi Re: Jak mężczyzna chce to potrafi 17.01.12, 16:15
        Jak będziecie obchodzić 20 rocznicę ślubu to będzie można się czym chwalić.
        Cztery lata to bywają ze sobą nawet dzieciaki na studiach, też mi coś...
        • triss_merigold6 Re: Jak mężczyzna chce to potrafi 17.01.12, 16:25
          Jeśli wszystko będzie się rozwijać tak dobrze jak do tej pory, to za 20 lat spodziewam się co najmniej porządnego prawdziwego futra i drobiazgu od Tiffany'ego w ramach celebracji rocznicy. D
          • asocial Re: Jak mężczyzna chce to potrafi 17.01.12, 19:46
            Bo kobiety zapominaja, ze perfumy, bizuteria i kwiaty to standard!!!

            Chociaz faktycznie, nie na ematce.
            Ale juz moj pierwszy ¨staly¨ chlopak z LO dawal mi takie prezenty i swoja tygodniowke oszczedzal na Apart/ Kruka. I kazdy nastepny.

            Wiekszosc watkow prezentowanych na tym forum jest dla mnie abstrakcja (facet bije/ olewa/ oglada namietnie porno/ ie uprawia seksu/ wyzywa mnie od suk, ale ja go kocham), ale nigdy nie mialam parcia na bycie Zosia Samosia, nie zaciskalam zebow z wscieklosci i zalu, wiec zycie mnie laskawie potraktowalo jesli chodzi o zwiazki, w kazdym bylam traktowana jak ksiezniczka.

            To tez dosc dlugi zwiazek Triss, w ciagu 5 lat ludzie naprawde sie zmieniajasmile
            Moj obecny partner 5 lat temu byl w kilku luznych zwiazkach (jedna z panienek dobrze znalam, z pracy), nie planowal zadnego powazniejszego zwiazku, jak juz zamieszkalismy razem, nie chcial sprzatac, itp. i prosze zmiany juz po kilku tygodniach, a obecnie mam w domu okaz prawdziwego Señor de la Casa, ktory zmywa naczynia, sprzata cudnie i bez zwracania mu uwagi, przymontuje polke i naprawi pralke.

            Gwoli scislosci dodam rozniez, ze tez kiedys twierdzilam, ze nigdy nie bede gotowac dla mezczyzny, a dzis tworze obiady czasem nawet trzydaniowe, codziennie inne menu, pieke torty, placki i wymyslne wloskie desery. Czyli tak, ludzie sie zmieniaja, jesli im zalezy.
        • 18_lipcowa1 Re: Jak mężczyzna chce to potrafi 17.01.12, 17:20



          no z tego co czytam i widze
          to rypie sie i po roku, i po 2 i po 20
    • kiszczynska Re: Jak mężczyzna chce to potrafi 17.01.12, 14:34
      Mam dostyc tych bzdur!
      • kiszczynska trolllll 17.01.12, 14:34
        trolll
        • yenna_m Re: trolllll 17.01.12, 14:36
          triss trollem?
          zarty sobie stroisz
          • rosapulchra-0 Re: trolllll 17.01.12, 21:04
            Yenna_m, po prostu Triss ma psychofankę.
            • yenna_m Re: trolllll 17.01.12, 23:08
              aaaaa smile
    • beataj1 Re: Jak mężczyzna chce to potrafi 17.01.12, 14:52
      Myślę że w pewnych sytuacjach faceci są zdolni do zmian. I czasem faktycznie do tego dochodzi. Problemem jest to że jest pewna grupa kobiet która pragnie byc motorem zmian u faceta. I bierze jakiegoś cudaka w przekonaniu że jak będzie bardzo, bardzo, bardzo kochać to on sie dla niej zmieni. A to się zwykle nie dzieje.

      Trzeba sobie jasno powiedzieć - jak podstawy pasują możemy się zmienić dla partnera (i to zwykle z rzeczach mniej ważnych). Jeśli w podstawach nie gra to nie ma co walczyć i rzeźbić bo sie tylko urobimy a nic nie zyskamy.

      Najsmutniejsza postawa kobieca dla mnie to jest właśnie - on się dla mnie zmieni jak go będę wystarczająco mocno kochać.
      • nabakier Re: Jak mężczyzna chce to potrafi 17.01.12, 16:53
        A nienienie, Beata, to kompletne nieporozumienie. Nie dlatego on się zmieni, bo ja go mocno kocham, ale dlatego, że on mocno kocha i podziwia smile
        • beataj1 Re: Jak mężczyzna chce to potrafi 18.01.12, 00:18
          Ja wiem że w przypadku Triss te zmiany wynikały z tego że facet kocha i chce się zmienić. I super bo uważam że w związkach zawsze się zmieniamy jakoś pod wpływem partnera. Tu akurat zmiana na lepsze smile

          Chodzi mi o to że tez zmiany na lepsze są czasem wykorzystywane przez te smutne naiwne dziewczątka które sobie myślą. Popatrz Triss się udało, facet jej przynosi kwiaty bo się kochają.
          Jak ja będę bardzo kochać mojego faceta to może pod wpływem mojej miłości przestanie pić, albo stanie się odpowiedzialny, albo nie będzie chodził na piwko z kolegami codziennie. Bo moja miłość sprawi że będzie chciał się zmienić. Jak go będę wystarczająco kochać i trwać w tej miłości to on to kiedyś doceni i sie zmieni. A to bzdura i przepis na unieszczęśliwienie się.

          Bo w przypadku Triss dotyczyło to drobiazgów (miłych ale jednak drobiazgów) a nie podstaw związku.
        • dzoaann Re: Jak mężczyzna chce to potrafi 18.01.12, 20:17
          jasne, ze facet sie moze zmienic dla kobiety. ale tylko dlatego, ze on tego chce, a na kobiecie mu baaardzo zalezy. Jak sie nierze jakiegos misia, ktory sie pozwala kochac, a ze swej strony nic nie daje, to nie ma co oczekiwac zadnej zmiany.
    • gryzelda71 Re: Jak mężczyzna chce to potrafi 17.01.12, 14:54
      Ojej Triss wpadł w pewien rytmwink
      • triss_merigold6 Re: Jak mężczyzna chce to potrafi 17.01.12, 15:36
        A wiesz co mnie śmieszy? Z upodobaniem i chętnie chodzi na różne duszczypatielne śpiewogry do teatru (teraz pod koniec stycznia mamy bilety na "Białą bluzkę" w Och Teatrze), a na komedię romantyczną czy inny rzewny film o miłości nie pójdzie za cholerę. Nie, bo nie.
    • eilian Re: Jak mężczyzna chce to potrafi 17.01.12, 14:58
      Zgadzam się, mój mąż też bardzo się zmienił od początku naszej znajomości. I to nie w kwestiach typu kwiaty, bo z tym nie było raczej problemu, ale na początku zaangażowania, potem umiejętności wspólnego życia, dbania o dom i nasze wspólne sprawy. Przeszedł naprawdę dużą ewolucję, ale ma tę zaletę, że właśnie chce się zmieniać, że da się mu przetłumaczyć.
    • indigo_kid Po co wiązać się z facetem a potem walczyć z nim, 17.01.12, 15:04
      żeby się zmienił?
      Ja tam wolałam sobie poszukać takiego, który na wstępie mi pasował a nie po większych czy mniejszych zmianach.
      • triss_merigold6 Re: Po co wiązać się z facetem a potem walczyć z 17.01.12, 15:08
        Cherie, czy gdziekolwiek napisałam, że z nim walczyłam? Zmieniał się ewolucyjnie, co jest zdrowe i normalne, zwłaszcza z upływem lat i przy zmianie okoliczności towarzyszących.
        Na wstępie mi pasował bardzo, zmiany to wisienka na torciku.
        • indigo_kid Re: Po co wiązać się z facetem a potem walczyć z 17.01.12, 16:29
          Wzięłaś sobie faceta, który
          - nie lubił z Tobą wychodzić w celach rozrywkowych
          - nie robił Ci prezentów na które liczyłaś
          - nie kupował Ci kwiatów
          - nie chciał dzieci
          Ty cieszysz się ze zmian, więc wnioskuję, że na nie czekałaś, sama przyznałaś, że wywierałaś presję, żeby zaczął...
          Ciężką pracę u podstaw tu widzę.
          • kali_pso Re: Po co wiązać się z facetem a potem walczyć z 17.01.12, 18:11

            Widocznie miał inne zalety...takie, które rokowały konstruktywne zmiany przy odrobinie dobrej woli z jego strony i umiejętnościach Trisswink
      • gryzelda71 Re: Po co wiązać się z facetem a potem walczyć z 17.01.12, 16:25
        Jak poznałam męża to odpowiadał,ale znamy się juz tyle czasu,a apetyt rosnie w miarę...także gdyby nie zmiany to nie byłabym już nim zainteresowana.
        • nanuk24 Re: Po co wiązać się z facetem a potem walczyć z 17.01.12, 16:29
          > Jak poznałam męża to odpowiadał,ale znamy się juz tyle czasu,a apetyt rosnie w
          > miarę...

          dokladnie takwink
    • mallard A Ty Triss, - 17.01.12, 15:08
      jak zmieniłaś się dla niego?
      • triss_merigold6 Re: A Ty Triss, - 17.01.12, 15:12
        Zaczęłam stosować metody z arsenału prababci zamiast z repertuaru feministycznego.
        • 18_lipcowa1 Re: A Ty Triss, - 17.01.12, 15:17
          triss_merigold6 napisała:

          > Zaczęłam stosować metody z arsenału prababci zamiast z repertuaru feministyczne
          > go.


          Zapodaj pare ciekawych wink
          Chetnie cos podpatrzę, a moze i wyrozumiałe emamy sie czegos nauczą.
          • triss_merigold6 Re: A Ty Triss, - 17.01.12, 15:30
            Podpuszczasz, dobrze wiesz jakie to metody, bo sama uskuteczniasz.
            Generalnie mocno ograniczyłam próby logicznej argumentacji i poważnych rozmów opartych na racjonalnych przesłankach na korzyść:
            - solidnego focha raz na jakiś czas
            - porządnej awantury, bardzo sporadycznie i dawno nie było
            - postawy: nie wiem, nie umiem, jestem delikatna, boję się, pomóż, zrób, kup, załatw, nie pytaj, zrób jak uważasz
            - akcji: milczenie pełne dramatyzmu + skroplony smutek spływający po twarzy
            - chwalenia
            - dawania szansy, żeby się wykazał - to czyni cuda
            • 18_lipcowa1 Re: A Ty Triss, - 17.01.12, 16:12
              a to faktycznie znam
              wink))
            • lejla81 Re: A Ty Triss, - 17.01.12, 16:26
              hahaha smile

              > - postawy: nie wiem, nie umiem, jestem delikatna, boję się, pomóż, zrób, kup, z
              > ałatw, nie pytaj, zrób jak uważasz
              - faceci to uwielbiają. Eks stwierdził, że się we mnie zakochał, bo wyglądałam, jakbym potrzebowała jego pomocy i opieki wink
            • nenia1 Re: A Ty Triss, - 17.01.12, 20:47
              I co, facet jeszcze nie zorientował się w tym, że nim w dość prosty sposób manipulujesz?
              • rosapulchra-0 Re: A Ty Triss, - 17.01.12, 21:36
                No i po co takie wielkie słowa?
                Jaka manipulacja? Jak świat stary, tak i te zachowania stare. Panowie też mają cały repertuar zachowań, które służą im do osiągnięcia określonych celów związanych z kobietą i tym, co chcieliby, żeby robiła, nieprawdaż?
                • nenia1 Re: A Ty Triss, - 18.01.12, 00:05
                  Manipulacja to wielkie słowo? O kurcze, to przecież jedynie stwierdzenie faktu.
                  A to, że coś jest stare jak świat, czy że inni też tak robią, co właściwie zmienia?

                  Szczerze mówiąc, gdybym przeczytała jak mój facet chwali się na forum, że modyfikuje moje
                  zachowanie grymasami, obrażaniem się i fochem, pomyślałabym, że ma mnie za półgłówka, którym łatwo manipulować i który nie orientuje się w prostych gierkach.

                  Jasne, że można podskakiwać na krzesełku przed kompem i piszczeć z uciechy, jakie to my sprytne jesteśmy wyginając ustaczka w podkówkę i zatrzymując się przed kałżą żeby nas pan na rękach przeniósł, co kto lubi w końcu.
                  To się nawet spójnie w całość, wraz z marzeniem o prawdziwym futrze, składa.
                  • rosapulchra-0 Re: A Ty Triss, - 18.01.12, 04:07
                    Rozumiem, że chęć dowalenia Triss i pokazania siebie w lepszym świetle całkowicie przesłoniła ci poczucie humoru? A może brak emotikonek spowodowała, że tak śmiertelnie poważnie podeszłaś do tematu? suspicious
                  • altz Re: A Ty Triss, - 18.01.12, 08:50
                    nenia1 napisała:

                    > Szczerze mówiąc, gdybym przeczytała jak mój facet chwali się na forum, że modyf
                    > ikuje moje
                    > zachowanie grymasami, obrażaniem się i fochem, pomyślałabym, że ma mnie za półg
                    > łówka, którym łatwo manipulować i który nie orientuje się w prostych gierkach.

                    Też tak uważam. Facet zmienia zachowania, możliwe że szczerze, bo mu zależy. Źle wybrał obiekt uczuć i kiedyś się zorientuje, bo kłamstwo w końcu zawsze wychodzi na wierzch. Poczuje się oszukany, a małżonka będzie się na niego wściekać i będzie zdziwiona, bo było tak miło (dla niej), więc skąd te odczucia?
            • yenna_m Re: A Ty Triss, - 17.01.12, 23:11
              aż się za głowę złapałam, ile błędów robię w relacjach z panem małżonkiem big_grin

              normalnie czas coś zmienić big_grin
        • nabakier Re: A Ty Triss, - 17.01.12, 16:57
          A to ja cały czas feministycznie i coraz bardziej jest fajnie smile
    • damajah Re: Jak mężczyzna chce to potrafi 17.01.12, 16:37
      Nie wiem czy 10 lat małżeństwa i 12 znajomości to wystarczająco długo ale póki co wierzę że ludzie się potrafią bardzo zmienić na dobre.
    • kali_pso Re: Jak mężczyzna chce to potrafi 17.01.12, 17:53

      Mój to wszystko potrafił od początku, potrzebował tylko delikatnego naprowadzenia i systematycznego przypominaniawinkp
    • rosapulchra-0 Re: Jak mężczyzna chce to potrafi 17.01.12, 21:06
      Fajnie się robi, gdy się czyta takie posty smile
    • anorektycznazdzira Re: Jak mężczyzna chce to potrafi 17.01.12, 21:08
      Mój:
      nie gotował wody na herbatę, w tej chwili potrafi zrobić obiad
      nie wiedział kiedy mam urodziny, potem pamiętał o prezentach, ostatnio wyprawił mi przyjęcie-niespodziankę
      wyniósł z domu mądrość, że w kwestii sprzątania "kobiety są od tego" teraz sprząta, może nie tak jak ja, ale całkiem często
    • lusitania2 Re: Jak mężczyzna chce to potrafi 17.01.12, 21:12
      zdradzę ci sekret: jak kobieta chce, to też potrafi.
    • altz Re: Jak mężczyzna chce to potrafi 17.01.12, 21:13
      Żałosne objawy feudalnego zachowania, ale niektórzy panowie są masochistami i dobrze się z tym czują, więc się nie dziwię. Według mnie, nie jest to normalne, jest raczej podszyte strachem, więc to nie jest małżeństwo, tylko układ z przemocowcem.
      Jedną rzecz tylko rozumiem, zmianę zachowania i odczuć względem dzieci, to się często dzieje, chociaż są panowie i panie nie nadający się zupełnie do dzieci i nic tego nie zmieni.
      • nabakier Re: Jak mężczyzna chce to potrafi 17.01.12, 21:27
        Altz, mój to nawet obiady GOTUJE! CODZIENNE!!! I piecze chleb, i ciasta piecze, i pasztety robi, i inne takie tam...ja nawet nie wiem, gdzie jest sól. Sobie wyobrażasz, jaki to knut feudalny???
        big_grinbig_grinbig_grin
        • altz Re: Jak mężczyzna chce to potrafi 17.01.12, 22:03
          nabakier napisała:

          > Altz, mój to nawet obiady GOTUJE! CODZIENNE!!! I piecze chleb, i ciasta piecze,
          > i pasztety robi, i inne takie tam...ja nawet nie wiem, gdzie jest sól. Sobie w
          > yobrażasz, jaki to knut feudalny???
          > big_grinbig_grinbig_grin

          Co w tym dziwnego, że coś w domu robi? Dla mnie to jest normalne, też coś gotuję i nawet lubię. Mam nadzieję, że sama też coś potrafisz? wink

          Dziwne jest to, że kobieta uważa się za kogoś lepszego w związku, ona wymaga, domaga się pamiętania, daje wskazówki, swoje wymagania, a on ma się dopasować. To tak, jakby żyć z Kim Ir Senem. Obrzydliwy związek, jak dla mnie.
          Mam nadzieję, że tylko tak panie głupio piszą, a tak w większości jednak się tak nie zachowują.
          Dla mnie jest to normalne, że ktoś zapomni o rocznicy, drugi przypomni i powie choćby, że było dobrze przez ten rok. Wtedy możemy oczekiwać, że ta druga strona też powie coś miłego, pośmiejemy się, coś powspominamy i będzie fajnie. Nie muszą to być hołdy feudalne i prezenty, żeby się dobrze czuć. Ja już miałem taką kobietę z przerostem ego i cieszy mnie ta, którą teraz mam, mam nadzieję, że już do końca.
          • nabakier Re: Jak mężczyzna chce to potrafi 17.01.12, 22:06
            Ale my tu nie o tym Altz big_grin
            My tu o reformowalności facetów. I facetek- moim zdaniem też. Bo ja, widzisz, też się zmieniłam, choć nie tak spektakularnie, jak on, przyznaję smile
            Spoko wink
            • altz Re: Jak mężczyzna chce to potrafi 17.01.12, 22:38
              nabakier napisała:

              > My tu o reformowalności facetów.
              Właśnie że nie, tu jest mowa o tresurze, a to jest coś zupełnie innego.
              Przeczytaj jeszcze raz te wszystkie przechwałki i groźby.
              O zmianach u pań tutaj nic nie znalazłem.
              • nabakier Re: Jak mężczyzna chce to potrafi 17.01.12, 23:06
                O zmianach u pań mówię ja, czyli jedne głos już jest smile
                Od pierwszego postu Tris mówimy o reformowalności. To nie to samo, co tresura.
                • altz Re: Jak mężczyzna chce to potrafi 18.01.12, 08:39
                  nabakier napisała:

                  > Od pierwszego postu Tris mówimy o reformowalności.
                  Pisze o tresurze, a nazywa to reformowalnością.
                  • nabakier Re: Jak mężczyzna chce to potrafi 18.01.12, 08:45
                    Ale nie tylko Triss w tym wątku się udziela. Niemniej, przesadzasz, ona opisała pewne sztuczki, które są takie sobie i "zadziałają" tylko na kogoś, kto chce, by na niego zadziałaly wink Mąż chce, by im było razem dobrze. Rozumiesz? Bardziej działa prawdopodobnie racjonalność Triss, ona zorganizowała im fajne życie i mąż to docenia i ewoluuje w pożądanym kierunku. Są faceci, którzy potrafią oddać kierownictwo stronie po prostu w tym lepszej. I to tylko o nich dobrze świadczą, bo są rozumni i im zależy. A to jest tematem wątku smile
                    • altz Re: Jak mężczyzna chce to potrafi 18.01.12, 08:57
                      nabakier napisała:

                      > Mąż chce, by im było razem dobrze. Rozumiesz?
                      W to wierzę.

                      > Bardziej działa prawdopodobnie racjonalność Triss, ona zorganizowała im fajne życie i
                      > mąż to docenia i ewoluuje w pożądanym kierunku.
                      W to fajne życie wątpię, czytając te opisy. Ciekawe, kiedy się rozstaną?
                      Ale możliwe, że Triss robi pewne rzeczy z uczuciem i wdziękiem i tylko zupełnie pisać nie potrafi bez nadęcia i wychodzi na obozową Kapo? Albo, to jednak sprytny troll?
                      • nabakier Re: Jak mężczyzna chce to potrafi 18.01.12, 09:24
                        Ej, no weź, Triss jest realistką do bólu. Po prostu. A Ty sądzisz po pozorach. Z trollem przeginasz.
                        • triss_merigold6 Re: Jak mężczyzna chce to potrafi 18.01.12, 09:42
                          Altz przyszedł na ematkę zamiast wypłakiwać się na forum rozwodowym, że go żona kopnęła i musi płacić alimenty w jakiejś żenującej wysokości?
                          Absolutnie nie tresowałam, wręcz przeciwnie - oddałam pole na zasadzie "chcesz to się wykaż/zorganizuj/załatw, a ja będę kibicować i się cieszyć".
                          Aha, ewolucja była stopniowa, bo jednak zupełnie innych zachowań oczekiwałam od niezobowiązującego kochanka, a zupełnie innych od stałego partnera. Od kochanka nie oczekiwałam prezentów, kwiatów, pokazywania się razem wśród ludzi etc., bo byłoby to niestosowne i niezgodne z formą układu. Od stałego partnera, a zwłaszcza od ojca nowego dzieciątka, oczekuję pełnego arsenału adoracji i wparcia.
                          Z drugiej strony - niezobowiązującemu kochankowi do jedzenia mogłam podać ewentualnie słone paluszki i herbatę, partnerowi gotuję ze śpiewem na ustach i wrzucam jego ciuchy do pralki.
                          • altz Re: Jak mężczyzna chce to potrafi 18.01.12, 10:05
                            triss_merigold6 napisała:

                            > Altz przyszedł na ematkę zamiast wypłakiwać się na forum rozwodowym, że go żona
                            > kopnęła i musi płacić alimenty w jakiejś żenującej wysokości?
                            Empatia na poziomie pantofelka! wink
                            Niewiele zrozumiałaś z tego, co napisałem.

                            > Od stałego partnera, a zwłaszcza od ojca nowego dzieciątka, oczekuję pełnego
                            > arsenału adoracji i wparcia.
                            "Arsenału"? Bardzo dobrze dobrane słowo, ładnie określa charakter relacji.

                            > Z drugiej strony - niezobowiązującemu kochankowi do jedzenia mogłam podać ewent
                            > ualnie słone paluszki i herbatę, partnerowi gotuję ze śpiewem na ustach i wrzuc
                            > am jego ciuchy do pralki.
                            Mi nikt nie musiał prać, sprzątać i gotować, zawsze sobie z tym radziłem.
                            A facet jeszcze beknie za te wszystkie "dobrodziejstwa".
                            Nie daje Wam dłużej niż trzy lata razem, pewno wtedy też tylko ojciec będzie winny.
                            Szkoda dziecka, już drugiego.
                            Zrób coś dla siebie, idź do jakiegoś sensownego terapeuty!
                            • triss_merigold6 Re: Jak mężczyzna chce to potrafi 18.01.12, 11:14
                              Faktycznie, empatię dla panów uważających, że za 300 zł da się utrzymać dziecko, mam na poziomie - 300.
                              Repertuaru, lepiej brzmi? Rozumiesz, że oczekiwania oraz skala dawania i brania, zmieniają się wraz ze zmianą relacji?
                              Cudownie. Mój stary mieszkając samodzielnie też potrafił zrobić sobie coś jadalnego i nie zapleśnieć, niemniej mówimy o życiu pod jednym dachem. Nie gotuję tylko jemu czy tylko sobie, ale wszystkim i jest to bardziej ekonomiczne niż wersja "każdy we własnym zakresie".
                              Jest super od kilku lat i liczę na progres, a nie na zmiany na gorsze. wink
                              Terapię przeszłam, przynajmniej dowiedziałam się na czym mi zależy najbardziej, nauczyłam wdupiemiania odnośnie wielu kwestii i pozbyłam faz depresyjnych. Ostatnie kilka udanych lat to m.in. zasługa rzetelnej pomocy psycholog i pracy własnej.
                              Facetowi jest świetnie i nie narzeka, wręcz przeciwnie.
                              • altz Re: Jak mężczyzna chce to potrafi 18.01.12, 13:18
                                triss_merigold6 napisała:

                                > Faktycznie, empatię dla panów uważających, że za 300 zł da się utrzymać dziecko
                                > , mam na poziomie - 300.
                                Ja tak nie pisałem, ucz się czytać ze zrozumieniem, smile
                                Ja Tobie nie wpieram głupot, bo nie jestem manipulantem. smile

                                > Cudownie. Mój stary mieszkając samodzielnie też potrafił zrobić sobie coś jadal
                                > nego i nie zapleśnieć, niemniej mówimy o życiu pod jednym dachem. Nie gotuję ty
                                > lko jemu czy tylko sobie, ale wszystkim i jest to bardziej ekonomiczne niż wers
                                > ja "każdy we własnym zakresie".
                                Nie musisz się tłumaczyć. Ja też wolę gotować komuś, bo to obniża koszty (o czym wiele razy pisałem i to wiesz) i jest przyjemniej, poza tym chce się bardziej gotować różnorodnie. Ale to nie jest żadne poświecenie, ani coś, czym warto się specjalnie chwalić, ani za co być dozgonnie wdzięcznym.
                                To "nie zapleśnieć" świadczy o twojej pogardzie dla faceta, takie kwiatki się stale pojawiają w Twoich wypowiedziach.

                                > Facetowi jest świetnie i nie narzeka, wręcz przeciwnie.
                                Cieszy mnie to, że mu się na razie podoba i że na razie Wam obojgu zależy.
                                Zupełnie nie zależy mi na tym, żeby Wam się nie udało, po prostu szkoda mi dzieci przy różnych problemach między rodzicami, bo one najbardziej tracą.
                                • nabakier Re: Jak mężczyzna chce to potrafi 18.01.12, 13:44
                                  Altz, nie wal dziećmi, zwłaszcza w takiej sytuacji, bo Cię znielubię. Sam jesteś po rozwodzie, Triss też, ja też, i wszyscy wiemy, jak to jest. Mówię Ci, odwal się od dzieci, bo to poniżej pasa jest. Nie wal personalnie. AMENT!
                                  • altz Re: Jak mężczyzna chce to potrafi 18.01.12, 14:25
                                    nabakier napisała:

                                    > Altz, nie wal dziećmi, zwłaszcza w takiej sytuacji, bo Cię znielubię.
                                    Ja nie "walę". Po prostu staram się pisać racjonalnie. Interesuje mnie ten szczególny przypadek. Co do poprzedniego pana męża, zarzutów większych nie było, oprócz tego, że był be.
                                    Teraz też jest negatywna autoreklama, ja to tak odczuwam. Zaraz się okaże, że następny pan też był be, ale pani sobie nie ma nic do zarzucenia, zażąda pieniędzy i dzieci za zakładnika.
                                    Obym był złym prorokiem, już więcej nie będę pisał o moich przypuszczeniach, zobaczymy za dwa lata, o ile dożyjemy wink

                                    > Mówię Ci, odwal się od dzieci, bo to poniżej pasa jest.
                                    Ja z dziećmi nie rozmawiałem i nie zamierzam, nawet gdybym się spotkał z nimi osobiście. Za bardzo szanuję dzieci, w przeciwieństwie do dorosłych.
                                    Widziałem się wczoraj z matką, która piła ostro w czasie ciąży, dziecko urodziło się zdrowe i rozwijało się bardzo dobrze, dobrze się uczy itd. Po tym, matka stwierdziła, że skoro jest tak świetnie, to z drugim też tak będzie robiła. Piła, dziecko jeszcze małe, ale widać, że drugiemu dziecku też się poszczęściło. Czyżby do trzech razy sztuka? Matka jest przekonana, że dobrze robi. Wiem, że według Ciebie nie powinienem nie pisać o dzieciach, bo to poniżej pasa, ale to mnie mocno porusza.

                                    > bo Cię znielubię
                                    Lubię, gdy ktoś mnie nienawidzi. To są zawsze jakieś emocje! wink
    • mathiola Re: Jak mężczyzna chce to potrafi 17.01.12, 23:20
      ależ oczywiście że tak!
      Z tymże jak czegoś nie umie - czegoś, co wymaga konkretnych umiejętności - to lepiej nie wymagać.
      Ja już to wiem. Niestety wink
      • mamaemmy Re: Jak mężczyzna chce to potrafi 18.01.12, 09:26
        Fajny postsmile
        babcine metody faktycznie najlepsze- foch i "jestem malą,słabą kobietką"-działają zawsze.
        Oraz "och jak pysznie to ugotowałeś"(mimo,że troszkę coś sie przypaliło)..od tego czasu mój praktycznie gotuje sam i to coraz lepiej..a ja ..chwalę smile
        • triss_merigold6 Re: Jak mężczyzna chce to potrafi 18.01.12, 09:50
          Mój nie gotuje, cholera... ale dzieci nakarmi zgodnie z instrukcją i sprawnie, tzn. poda co wskazane/przygotowane.
          Metody prababci uważam za moje odkrycie dekady, co więcej - mój stary o nich wie, bo nieraz na ten temat żartujemy i rozmawiamy o kobiecych i męskich modelach komunikacji. Więc (nie zaczyna się zdania od więc) nie martwcie się, że on taki zmanipulowany biduś, oboje wiemy, że pewne konwencje są bardziej skuteczne i w sumie bardziej zrozumiałe.
          Przykład z chceniem/niechceniem dzieci - oczywiście tłumaczyłam racjonalnie dlaczego ja bym jeszcze jedno itd. i guzik trafiało. Dawać do myślenia i skłaniać do zmiany zdania zaczęły solidne, regularnie raz na kwartał, awantury + wyrzuty, że to jego wina + motywowanie wściekiem macicy. Nie wrabiałam absolutnie, dał się przekonać i jest teraz głęboko wdzięczny za to, że nie odpuściłam tematu.
        • altz Re: Jak mężczyzna chce to potrafi 18.01.12, 10:11
          mamaemmy napisała:

          > Fajny postsmile
          > babcine metody faktycznie najlepsze- foch i "jestem malą,słabą kobietką"-działa
          > ją zawsze.
          > Oraz "och jak pysznie to ugotowałeś"(mimo,że troszkę coś sie przypaliło)..od t
          > ego czasu mój praktycznie gotuje sam i to coraz lepiej..a ja ..chwalę smile
          Chwalić, a nie wyśmiewać. Cóż to za "metoda"? To jest normalne zachowanie niezaburzonego człowieka. Babcie szanowały, co miały, dlatego dziadkowie też szanowali swoje kobiety. Ale i tak pewnie dużo lepiej nie było, niż obecnie, bo mądrzy ludzie w społeczeństwie to zawsze jest tylko margines.
          • mamaemmy Re: Jak mężczyzna chce to potrafi 18.01.12, 10:28
            altz napisał:

            > mamaemmy napisała:
            >
            > > Fajny postsmile
            > > babcine metody faktycznie najlepsze- foch i "jestem malą,słabą kobietką"-
            > działa
            > > ją zawsze.
            > > Oraz "och jak pysznie to ugotowałeś"(mimo,że troszkę coś sie przypaliło).
            > .od t
            > > ego czasu mój praktycznie gotuje sam i to coraz lepiej..a ja ..chwalę smile
            > Chwalić, a nie wyśmiewać. Cóż to za "metoda"? To jest normalne zachowanie nieza
            > burzonego człowieka. Babcie szanowały, co miały, dlatego dziadkowie też szanowa
            > li swoje kobiety.

            ależ ja nie wysmiewam,no co TYsmile
            Tylko po prostu odpuszczam zdanie :"wiesz,przypalileś/przesolileś,ja zrobiłabym to lepiej".
            Po prostu chwalę.Doceniam-mówie tylko o zaletach. Nie krytykuje.
            Metoda?jak zwal tak zwał.
        • nabakier Re: Jak mężczyzna chce to potrafi 18.01.12, 13:41
          > babcine metody faktycznie najlepsze- foch i "jestem malą,słabą kobietką"-działa
          > ją zawsze.

          Inne też, na przykład: jestem zaczytana (zawsze działa), myślę (również), zapomniałam (wywołuje uśmiech i ..pracę), nie lubię (zrozumienie)). Ale najlepsza metoda to: jestem, jaka jestem!

          Ludzie, po prostu, jak komuś zależy, to zrobi dla związku duuużo. I nie trzeba do tego gierek. A opornego to jak z koniem- do wodopoju doprowadzisz, ale do picia go nie zmusisz. Nawet gierkami smile
          • triss_merigold6 Re: Jak mężczyzna chce to potrafi 18.01.12, 13:47
            A tam gierek... trzeba dopasować komunikaty pod kątem skuteczności a nie politycznej poprawności. D
            • kiszczynska Re: Jak mężczyzna chce to potrafi 18.01.12, 14:18
              boze co to za bzdury!

              triss_merigold6 napisała:

              > A tam gierek... trzeba dopasować komunikaty pod kątem skuteczności a nie polity
              > cznej poprawności. D
Inne wątki na temat:
Pełna wersja