mnb0 18.01.12, 10:17 Dlaczego ludzie, ktorzy narzekaja, ze u nich w miescie/regionie nie ma pracy lub jest tylko praca za 1000 zl, nie przeprowadza sie do innego miasta/regionu? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
triss_merigold6 Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 10:20 Niech zgadnę... Bo koszty utrzymania w nowym miejscu - przy braku oszczędności - byłyby znacznie wyższe, a dochód niepewny? Odpowiedz Link Zgłoś
mnb0 Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 11:00 Ale zakladamy, ze praca w tym nowym miejscu jest lepiej platna, niz w naszym ubogim regionie. Zarobki wystarczylyby wiec na pokrycie kosztow utrzymania. Co do niepewnego dochodu - to w ubogich regionach dochod jest pewny? Odpowiedz Link Zgłoś
pruszynkaaa Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 17:35 A pomyslałaś że przez ten pierwszy miesiąc też trzeba za coś żyć? Rzadko udaje się gładko przejśc z jednej pracy do drugiej. Zwykle znalezienie nowej zajmuje trochę czasu. Trzeba opłacić nowe mieszkanie (najpierw jeszcze je znaleźć = czytaj= wydać pieniądze na podróże), zwykle z góry + jakaś kaucja, sama przeprowadzka to też jakiś koszt... Czasami to bariera nie do przeskoczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
a.va Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 11:50 Koszty utrzymania są często niższe tam, gdzie praca lepiej płatna, więc to akurat nie jest argument. Odpowiedz Link Zgłoś
ewma Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 10:22 mnb0 napisała: > Dlaczego ludzie, ktorzy narzekaja, ze u nich w miescie/regionie nie ma pracy lu > b jest tylko praca za 1000 zl, nie przeprowadza sie do innego miasta/regionu? Powodów może byc wiele. - małżonek ma pewną prace na miejscu,w innym mieście niekoniecznie - trzyma ich dom ,który jest domem rodzinnym - mieszkają w mieszkaniu/domu na kredyt ,który wykańczaja czy spłacaja jeszcze - na miejscu moga liczyć na pomoc np.babci - nie każdy nadaje się do zmiany miejsca zmieszkania - tam nikogo sie nie zna i tak dalej,dalej i dalej Odpowiedz Link Zgłoś
ewma Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 10:24 a druga sprawa to pokaz mi miejsce w Polsce gdzie jest pewna praca Odpowiedz Link Zgłoś
feel_good_inc A za co tam zamieszkają? 18.01.12, 10:24 Magicznie sobie pojawią na koncie środki na przeprowadzkę i zamieszkanie? Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 10:26 Może mają tu własne mieszkanie ( w nowym mieści trzeba by wynająć ), może mają tu "w razie czego" babcię do pomocy, życzliwą sąsiadkę, a w nowym miejscu niekoniecznie, może ich współmałżonek ma tutaj pewną pracę, a w nowym miejscu niekoniecznie, może koszty utrzymania są niższe niż np. w Warszawie, może dziecko (dzieci) chodzi już do szkoły i nawiązało znajomości i przyjaźnie? Odpowiedz Link Zgłoś
my-alena Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 10:54 gazeta_mi_placi napisała: > Może mają tu własne mieszkanie ( w nowym mieści trzeba by wynająć ), może mają > tu "w razie czego" babcię do pomocy, życzliwą sąsiadkę, a w nowym miejscu nieko > niecznie, może ich współmałżonek ma tutaj pewną pracę, a w nowym miejscu niekon > iecznie, może koszty utrzymania są niższe niż np. w Warszawie, może dziecko (dz > ieci) chodzi już do szkoły i nawiązało znajomości i przyjaźnie? Argumenty zapewne trafne, ale w takiej sytuacji należy się z obecną sytuacją pogodzić i nie NARZEKAĆ ( bo o to pyta autorka, dlaczego narzekamy a nic nie chcemy zmienić ?) Ja akurat z tych mobilnych, zmieniłam miejsce zamieszkania drastycznie 3 razy w życiu. Nie było łatwo, też zostawialiśmy ledwo kupione i wykończone mieszkanie, też krótki czas zyliśmy osobno (najpierw wyjechał M, żeby znaleźć mieszkanie itp). Nie mam na miejscu żadnej rodziny , nie miałam znajomych. Było nam pewnie łatwiej niż osobom zarabiającym po 1000 zł , bo nigdy nie przeprowadzaliśmy się w ciemno, najpierw praca (własciwie pierwszy wyjazd z PL, to wyjazd na kontrakt), potem przeprowadzka, no i nigdy nie przeprowadzaliśmy się pod przymusem tylko z własnej woli, ciekawości itp. Teraz też stoimy przed możliwością zmiany miejsca zamieszkania i pewnie odpuścimy, bo już chyba nam się nie chce, dziecko w szkole itp. Myślę, że w przypadku osób, które nie zmieniają miesca zamieszkania największym problemem jest psychika. Nie każdy się nadaje do przeprowadzek. Nie każdy ma odwagę. Nie każdy umie sobie wyobrazić życie w innym miejscu. Jeżeli jednak ktoś chce coś zmienić, to nic nie stanie na przeszkodzie. W dobie internetu pracę można znaleźć na odległość. Nie trzeba się od razu przeprowadzać z całą rodziną w niepewne. Kilka m-cy można żyć na odległość. Ale trzeba chcieć, wtedy się da. Jak się nie chce to nic na siłę. Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 11:17 > Argumenty zapewne trafne, ale w takiej sytuacji należy się z obecną sytuacją po > godzić i nie NARZEKAĆ ( bo o to pyta autorka, dlaczego narzekamy a nic nie chce > my zmienić ?) ale dlaczego nie? mozna wszak sie z sytuacją pogodzi, ale nadal nie by z niej zadowolonym. a narzeka mozna zawsze Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 11:35 O przepraszam. To, że wyliczę, że nie opłaca mi się nic zmieniać, nie odbiera mi prawa do narzekania, czyli wyrażania swoich uczuć. Narzekanie od czasu do czasu jest zdrowe. Odpowiedz Link Zgłoś
foro-estupido Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 12:15 Teraz też stoimy przed możliwością zmiany miejsca zamieszkania i pewnie odpuścimy, bo już chyba nam się nie chce, dziecko w szkole itp. Ano widzisz?...Wystarczy,że dziecko chodzi do szkoły.... Odpowiedz Link Zgłoś
my-alena Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 12:42 foro-estupido napisał: > Teraz też stoimy przed możliwością zmiany miejsca zamieszkania i pewnie odpu > ścimy, bo już chyba nam się nie chce, dziecko w szkole itp. > > Ano widzisz?...Wystarczy,że dziecko chodzi do szkoły.... Dziecko w szkole to tylko jeden z argumentów, akurat mniej istotnych w naszej sytuacji , bo dziecko nie ma nic przeciwko temu , mimo, że wiązałoby się to dla niej z nauką nowego języka . Co do narzekania, to w sumie racja, każdy narzeka, nawet ten co ma dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
ewaewa123 Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 13:52 Mam wrażenie, że to nowy trend, a może nowo-stary. Niech wszyscy m wiedzą jak mi źle, może się coś ugra. Odpowiedz Link Zgłoś
mnb0 Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 10:41 Wlasnie tak myslalam. Mimo calego tego biadolenia, tak naprawde wcale nie jest im tak zle i mimo niskiej pensji maja wiekszy komfort zycia niz ktos, kto gdzie indziej zarabia 4000 zl. Niech wiec przestana biadolic, bo nie kazdy ma tak dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 10:44 Dlaczego mają nie biadolić? Odpowiedz Link Zgłoś
ewma Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 10:52 mnb0 napisała: > Bo nie maja zle A czy ty wyjechałaś gdzieś za pracą??? Odpowiedz Link Zgłoś
altz Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 10:49 mnb0 napisała: > Wlasnie tak myslalam. Mimo calego tego biadolenia, tak naprawde wcale nie jest > im tak zle i mimo niskiej pensji maja wiekszy komfort zycia niz ktos, kto gdzie > indziej zarabia 4000 zl. Niech wiec przestana biadolic, bo nie kazdy ma tak do > brze. To jest nie w porządku, co piszesz. Prawdopodobnie znają tą swoją biedę i potrafią tu żyć, biednie, ale żyją i nie pod mostem. Nie tęsknią za niepewną pracą w nowym środowisku z widmem komornika nad głową, gdy nie wyjdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
mnb0 Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 10:53 To nie w porzadku, ze oni biadola. Bo, tak jak piszesz, maja wiekszy komfort zyciowy, niz ktos, kto sie przeprowadzil i ma niepewna prace w nowym srodowisku itp. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 10:58 a jest gdzieś opracowana jakaś skala komfortu życiowego? Skąd wiesz, kto ma większy komfort? Odpowiedz Link Zgłoś
mnb0 Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 11:07 Po prostu zyje im sie lepiej za 1000 zl, niz komu innemu za 4000 zl, bo wiele rzeczy maja za darmo (mieszkanie, opieka nad dzieckiem, walowka od tesciowej) lub o wiele taniej, niz ktos kto sie przeprowadzil np. do wielkiego miasta i radzi sobie sam. Ale jak na forum ktos powie, ze za 5000 zl zyje z olowkiem w reku, zaraz odzywaja sie oburzone glosy tych, co maja 1000 zl i "jakos za to musza zyc". Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 11:10 Skoro uważasz, że mają większy komfort niż ty, to przeprowadź się sama tam, gdzie szczytem zarobków jest 1000 zł. Ech, odwieczny problem: wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma. A ostatni gasi światło. Odpowiedz Link Zgłoś
mnb0 Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 11:19 Ale to nie ja narzekam, to nie ja krzycze: "jak zyc???" Skoro im zle/za malo, niech sie przeniosa tam, gdzie beda mieli wiecej, zamiast wynajdowac tysiace wymowek, dlaczego jest to n-i-e-m-o-z-l-i-w-e. A jak im dobrze tam gdzie sa, niech NIE BIADOLA. Odpowiedz Link Zgłoś
altz Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 11:37 mnb0 napisała: > Ale to nie ja narzekam, to nie ja krzycze: "jak zyc???" Skoro im zle/za malo, n > iech sie przeniosa tam, gdzie beda mieli wiecej, zamiast wynajdowac tysiace wym > owek, dlaczego jest to n-i-e-m-o-z-l-i-w-e. > A jak im dobrze tam gdzie sa, niech NIE BIADOLA. Wiesz dobrze, że tak to nie działa. Żeby zarabiać po 6 tysięcy na rękę, ktoś inny musi na takie osoby pracować. U nas pracują osoby o zarobkach po 1000 zł i ludzie za granicą, zarabiający po 200 zł miesięcznie. Wszyscy nie mogą zarabiać po 6 tys. na rękę, jest to niewykonalne. Jeśli ktoś jednak dostanie taką pracę, to drugiego wyrzucą, suma musi się zgadzać. A co do biadolenia, to żyją za 300 zł od osoby i jakoś sobie radzą, mają rzekę/jezioro/las, własne jabłka i grzyby, ale nie mają na dentystę, jedzą kluski i pasztet zamiast szynki i ogólnie czują się podle. A do przeniesienia się potrzebne są środki. Uczciwie licząc, wypadałoby mieć oszczędności 3-miesięczne, tak mówią statystyki. Czyli ile trzeba mieć, żeby się przenieść do Warszawy i tam przetrwać? 10 tysięcy? Odpowiedz Link Zgłoś
mnb0 Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 11:50 > Wszyscy nie mogą zarabiać po 6 tys. na rękę, jest to niewykonalne. Ale co mnie obchodza "wszyscy"? "Wszyscy" skladaja sie z takich jednostek jak JA i TY. A JA i TY nie potrzebujemy dwoch tysiecy miejsc pracy, potrzebujemy JEDNEGO miejsca pracy. A to juz latwiej osiagnac. > A do przeniesienia się potrzebne są środki. Wymowki, wymowki, wymowki. Skoro przenosimy sie do lepiej platnej pracy, bedzie nas stac i na przeprowadzke. A tak to bledne kolo - zarabiam grosze, wiec nie stac mnie na przeprowadzke. Gdzie indziej zarabialbym wiecej, ale nie stac mnie na przeprowadzke, bo zarabiam grosze. W ktoryms momencie mozna chyba przerwac to kolo? Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 12:18 Widać nigdy nie byłaś w prawdziwej biedzie, najczęściej występującej w podobnym otoczeniu więc od kogoś innego ze swojego otoczenia też nie mogłabyś np. pożyczyć na ewentualny start bo w otoczeniu osoby tak samo ubogie lub nawet uboższe. Co wtedy? Odpowiedz Link Zgłoś
altz Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 13:50 mnb0 napisała: > > Wszyscy nie mogą zarabiać po 6 tys. na rękę, jest to niewykonalne. > Ale co mnie obchodza "wszyscy"? "Wszyscy" skladaja sie z takich jednostek jak J > A i TY. A JA i TY nie potrzebujemy dwoch tysiecy miejsc pracy, potrzebujemy JED > NEGO miejsca pracy. A to juz latwiej osiagnac. Właśnie, że tak nie jest. Fachowcy widzą już ten problem. Za jakiś czas okaże się, że część społeczeństwa będzie dostawać pieniądze za to, że są. Proces produkcji się zautomatyzuje, nie będzie potrzeba tylu ludzi do obsługi, ale komuś trzeba będzie te towary sprzedawać, więc ci biedni są jednak potrzebni. Włosi wycofali produkcję samochodów z Polski, pomimo, że był to zabieg kosztowny dla firmy. Państwo na tym zyskało, bo mniej osób jest na bezrobociu. Ktoś wyliczył, że żeby wszyscy żyli na sensownym poziomie, powinni zarabiać 2,5 średnich krajowych, co jest przecież niemożliwe, choćby z matematycznego punktu widzenia. Tak więc hasło, "możesz wszystko, praca leży w zasięgu ręki" ja sobie tłumaczę: "odbierz komuś pracę, ty ją powinieneś dostać, inni nie są tacy ważni". Myślę, że jest jeszcze miejsce w usługach na wsiach, można zwiększyć obroty bez dużej straty zarobków mieszkańców dużych miast. Może by trzeba było zacząć od barteru albo banków pracy? Nie wiem. > > A do przeniesienia się potrzebne są środki. > Wymowki, wymowki, wymowki. Skoro przenosimy sie do lepiej platnej pracy, bedzie > nas stac i na przeprowadzke. A tak to bledne kolo - zarabiam grosze, wiec nie > stac mnie na przeprowadzke. Gdzie indziej zarabialbym wiecej, ale nie stac mnie > na przeprowadzke, bo zarabiam grosze. W ktoryms momencie mozna chyba przerwac > to kolo? Ładnie to opisałaś, pomimo że tego niby nie rozumiesz. Znam osoby, które nie mogą pojechać na spotkanie z pracodawcą, bo nie mają na bilet. Czasami dzieci nie jadą do szkoły, bo brakuje pieniędzy na dojazd. Gdzie w takiej sytuacji możliwości zmiany pracy, wynajęcia pokoju? Osobiście staram się zmienić pracę. Na razie było bardzo optymistycznie, już trzy razy wyjeżdżałem, nie udało się, straciłem już 1000 zł i pracy nie dostałem. Odpowiedz Link Zgłoś
lolinka2 Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 19.01.12, 03:00 W październiku 2004, po tygodniowym intensywnym poszukiwaniu pracy i mieszkania, przyjechaliśmy do Warszawy w trójkę, mając w portfelu POŻYCZONE 2,5 tys. Z tej kwoty 1,2 tys poszło na mieszkanie, reszta na życie. Po pół roku 2.5 tys było spłacone, my byliśmy na mizernym, acz plusie... tam skąd pochodzę, bylibyśmy na wielkim minusie. Teraz, po 7 latach, jest po prostu normalnie i dobrze. Warto zaryzykować Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 11:29 > Po prostu zyje im sie lepiej za 1000 zl, niz komu innemu za 4000 zl, Nie żyje się "lepiej" ani "dobrze". Po prostu nie mają gwarancji, że gdzie indziej zarobią od razu 4000 zl, a koszty przeprowadzki są duże. Odpowiedz Link Zgłoś
mnb0 Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 11:32 To chyba oczywiste, ze najpierw szukaja pracy i wiedza, jakie maja mozliwosci, a potem sie przeprowadzaja. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 11:38 A w każdej pracy na dzień dobry dają umowę na okres bezterminowy. Czy też każdy mobilny inteligentny człowiek rzuca wszystko i się przeprowadza tam, gdzie dostał umowę zlecenie licząc, że go nie wywalą. Ja może jestem jeśli idzie o realizm mało miarodajna, bo wciąż wierzę we wróżki, ale w żadne z powyższych dwóch stwierdzeń już nie wierzę. Odpowiedz Link Zgłoś
mnb0 Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 12:29 A kazdy mieszkaniec pipidowki ma zaklepana ciepla posadke do emerytury? Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 12:38 Nie. Ale mając do wyboru - tanie mieszkanie, pomoc rodziny i bardzo nędzną stabilizację a większe dochody, ale dużo bardziej niepewne - wybiera to pierwsze. To nie jest tak, że ma wybór - coś, co jest złe i nie wymaga wysiłku i coś, co jest dobre, tylko wymaga wysiłku. Ma dwa rozwiązania, z mniej więcej taką samą liczbą zalet i wad, z tym że jedno wymaga wysiłku, a drugie nie. Łatwo być mobilnym w wieku 18-25 czy nawet 18-30, ale przy małych dzieciach już dużo trudniej. A przy starszych chyba jeszcze trudniej, bo już mają swoje znajomości i swoje zdanie. Ty mówisz - łatwo narzekać, ja mówię - łatwo zasypać narzekającego poradami, od średnio wykonalnych po niewykonalne i powiedzieć mu - rób to albo nie narzekaj. Trudniej pomóc znaleźć naprawdę działające rozwiązanie. Odpowiedz Link Zgłoś
mnb0 Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 11:40 > Nie żyje się "lepiej" ani "dobrze". Zyje im sie lepiej w tym sensie, ze stac ich na wiecej z 1000 zl, niz kogo innego z 4000 zl. > a koszty przeprowadzki są duże. Koszty przeprowadzki sa jednorazowe. No ale lepiej do konca zycia pracowac za 1000 zl i biadolic, niz poniesc jednorazowe koszty. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 11:45 > Zyje im sie lepiej w tym sensie, ze stac ich na wiecej z 1000 zl, niz kogo innego z 4000 zl. Ty tak serio? A na jakie konkretnie "więcej" ich stać? Odpowiedz Link Zgłoś
mnb0 Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 12:32 O tym juz bylo - maja wiele rzeczy za darmo, wiec zostaje im do dyspozycji wiecej, niz komus kto ma 4000 zl i musi z tego oplacic opiekunke w Warszawie itp. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 12:01 ale kredyt spłacasz za coś, co jest twoje, więc wartości rzeczy okredytowanej nie odejmuj a raczej dodawaj do swojego "posiadania". Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 11:06 zazwyczaj to nie jest większy komfort, tylko mniejsze zło. poza tym samotny człowiek bez jako takich zobowiązań może z dnia na dzień podjąć ryzyko, zebrać tyłek w troki i wyjechać - najwyżej się nie uda. rodzina z dziećmi i chorą babcią tego nie zrobi, bo nie mogą pozwolić sobie na to 'najwyżej'. proste. Odpowiedz Link Zgłoś
mnb0 Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 11:09 Zazwyczaj jest to szukanie wymowek. Znam kilka rodzin z dziecmi, ktore sie przeprowadzily za praca. Jak ktos nie chce, to go wolami nie wyciagna. I dobrze. Tylko po co to biadolenie, skoro wiem, ze tak mi dobrze i nie chce nic zmieniac? Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 11:13 a wiesz, ludzie są różni. niektórzy boją się zmian. można się mądrzyć do woli, że biadolą, jeśli przez sekundę nie było się w ich skórze. Odpowiedz Link Zgłoś
mnb0 Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 11:23 Alez ja bylam w ich skorze. Tez sie boje zmian. Ale jakos musialam przelamac ten lek i np. isc do pracy, gdzie sami nowi ludzie, nikogo nie znam. Kiedys trzeba dorosnac. Biadolenie "jak mi zle" i nie robienie nic, zeby to zmienic, jest dziecinne. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 11:51 > Tez sie boje zmian. A ja się nie boję. 18 lat temu przeprowadziłam się z dużego miasta na wieś, sama z dwójką malutkich dzieci. A dziś bym tego nie zrobiła. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 11:55 We wszystkich skórach byłaś? Super. Bo ja na przykład nie. Odpowiedz Link Zgłoś
donnasanta Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 10:50 Bo ludzie ogolnie nie lubia zmieniac miejsca zamieszkania, brak im odwagi, boja sie...rozne sa przyczyny. Jezeli ktos jest stanu wolnego z pewnoscia przyszloby mu to latwiej, niz migrowac cala rodzina.. Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 10:53 Kumalacja trzech głównych powodów moim zdaniem - strach przed zmianą, wykształcenie/umiejętności nie pozwalające na swobodę mobilności," obciążenie" rodziną, które rodzi...wróć do powodu pierwszego Odpowiedz Link Zgłoś
melmire Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 11:09 Bo przeprowadzka kosztuje duzo pieniedzy? My przeprowadzamy sie tylko w obrebie miasta, ale i tak kosztuje to duzo, tym bardziej jak ma sie malo pieniedzy. Przeprowadzki na drugi koniec kraju w sytuacji brakow finansowych zupelnie sobie nie wyobrazam, tym bardziej ze mieszkania nie da sie szukac na odleglosc. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 11:20 Przeprowadzalam sie w zyciu trzy razy. Raz do nowego miasta, drugi raz na inny kontynent, trzeci raz do UK. Za kazdym razem byla to zmiana drastyczna, w nieznane srodowisko, bez znajomych, bez rodziny, bez czyjejkolwiek pomocy. Fakt, nie przeprowadzalam sie z rodzina, tylko jako singiel, wiec teoretycznie latwiej. W praktyce? Mysle, ze o wiele trudniej, bo dochodzi samotnosc, brak mozliwosci otworzenia geby do kogokolwiek (zwlaszcza gdy dochodzi roznica czasow i gdy Ty nie spisz, Twoja rodzina spi i nie mozna nawet zadzwonic) i powolne wydreptywanie sciezek - poznawanie nowych ludzi, miejsc, zwyczajow. W takiej sytuacji nawet fakt, ze w sklepach widzisz inne produkty i nie wiesz jakie platki sniadaniowe kupic, staje sie powodem do przygnebienia. Za kazdym razem drastycznie spadala mi stopa zyciowa i warunki mieszkaniowe. Znow musialam mieszkac w mieszkaniach wynajmowanych, ze wspollokatorami, w bezosobowych mieszkaniach targajac ze soba pare rzeczy osobistych (do tej pory mam lampke i poduszki, z ktorymi sie przeprowadzalam po raz pierwszy). Za kazdym razem bylo mi cholernie ciezko przez pierwsze pol roku, rok. Ale brnelam dalej. Nie sadze abym miala silniejsza psychike od innych osob, wrecz przeciwnie, boje sie jak cholera zmian, kazda okupuje rozstrojem nerwowym. Ale jednak zrobilam co musialam. Jak to sie mowi "a girl's gotta do what a girl's gotta do". Dlatego nie cierpie malkontenctwa, biernosci i narzekania, ze sie nie da, bo to, bo tamto i ze placa marne 1000 zl. Jak sie chce, to sie wszystko da. Pomijam obiektywne przeszkody pt. opieka nad niepelnosprawnym czlonkiem rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
ewaewa123 Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 11:26 Dlatego nie cierpie malkontenctwa, biernosci i narzekania, ze sie nie da, > bo to, bo tamto i ze placa marne 1000 zl. Jak sie chce, to sie wszystko da. Popieram w całej rozciągłości, 13 razy zmieniałam miejsce zamieszkania, na razie tylko w Polsce, ale nie wiadomo jak się życie potoczy Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 11:36 d.o.s.i.a napisała: > Za kazdym razem bylo mi cholernie ciezko przez pierwsze pol roku, rok. Ale brne > lam dalej. Nie sadze abym miala silniejsza psychike od innych osob, wrecz przec > iwnie, boje sie jak cholera zmian, kazda okupuje rozstrojem nerwowym. Ale jedna > k zrobilam co musialam. Jak to sie mowi "a girl's gotta do what a girl's gotta > do". Dlatego nie cierpie malkontenctwa, biernosci i narzekania, ze sie nie da, > bo to, bo tamto i ze placa marne 1000 zl. Jak sie chce, to sie wszystko da. Ojej, a ja założyłam własną firmę, wiedzi mi się dobrze i nigdzie nie musiałam wyjeżdżać, a jednak nie piszę na forum, dlaczego wyjeżdżacie i tak klepiecie biedę przez pół roku, zamiast założyć własną firmę bo doskonale zdaję sobie sprawę, że nie wszyscy nadają się do prowadzenia własnej firmy, nie każdy ma kapitał na otwarcie własnej firmy i nie każdy ma zawód, który pozwala na założenie własnej firmy plus tysiace innych czynników, które mogą wystąpić. Dlatego takie dziwowanie się, przy jednoczesnym podkreślaniu jak to mnie się udało to wszystkich musi się udać, świadczy jedynie o ograniczeniu horyzontów. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 13:53 Ojej nenia. Przeciez nikomu nie kaze wyjezdzac. Widzisz, ja wyjechalam, ty zalozylas wlasna firme. Ale kazda z nas COS zrobila. Zadna nie siadla i nie jeczala, ze nie daja. I o to chodzi. Nie kazdy musi wyjezdzac, nie kazdy musi zakladac firme, ale kazdy MUSI znalezc pomysl na siebie i cos zrobic w tym kierunku, nawet jezeli tysiac czynnikow sprzysiega sie przeciwko. Bo to ZAWSZE boli, ZAWSZE jest trudno i ZAWSZE wymaga wysilku. Bez wzgledu na to, czy to nauka nowego trudnego zawodu, czy zdanie trudnego egzaminu, nauka jezyka, wyjazd za granice, czy zalozenie firmy. Odpowiedz Link Zgłoś
marika_2006 Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 11:29 Ja mogę odpowiedzieć tylko dlaczego ja sama się nie przeprowadzę. Mieszkam w regionie gdzie o pracę jest bardzo ciężko. Właśnie w tej chwili pracuję już na okresie wypowiedzenia z powodu ogromnych problemów finansowych firmy. Mieszkam z rodzicami, mam osobne piętro domu, płacę razem z nimi rachunki, nie mam partnera, męża czy kochanka Dla mnie przeprowadzka to duże ryzyko Odpowiedz Link Zgłoś
mnb0 Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 11:36 Kazda zmiana to ryzyko. Gdyby ludzie nie podejmowali ryzyka to nigdy nie szliby na studia, do innej pracy, wychodzili za maz, mieli dzieci itp. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 11:53 A także nie bankrutowali, nie rozwodzili się, nie chorowali, nie zachodzili w mocno niechciane ciąże i nie rodzili chore dzieci mimo badań wskazujących, że jest spore ryzyko, że dziecko będzie chore bo myśleli, że jednak będą w grupie mającej szczęście. Każdy kij ma dwa końce. Odpowiedz Link Zgłoś
marianna72 Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 12:29 mnb0 napisała: > Kazda zmiana to ryzyko. Gdyby ludzie nie podejmowali ryzyka to nigdy nie szliby > na studia, do innej pracy, wychodzili za maz, mieli dzieci itp. O rany co sie tak uparlas.Ja tez w swoim czasie wyemigrowalam podejmujac decyzje za siebie i mojego wtedy 6 letniego syna .Ok zrobilam to raz, teraz sytuacja w kraju , w ktrorym mieszkam nie jest idealna pewnie gdzie indziej w wiekszym miescie , w innym kraju byloby lepiej jesli chodzi o prace dla mnie ale... Maz ma dobra prace, mam juz trojke dzieci w tym 19 letniego syna wiec ewentualna decyzja o zmianie miejsca zamieszkania bylaby trudniejsza, mamy tu dom , przyjacol, zapuscilam korzenie.A wiem ,ze nie jest latwo zapuscic korzenie w nowy miejscu bo raz juz to przechodzilam.Nie mam juz dwudziestu kilku lat tylko blizej mi 40 a mojemu mezowi 50 .Z tych wlasnie powodow nie opuszcza miejsca gdzie mieszkam chociaz raz juz to zrobilam i sie udalo .Teraz nie mam na to ochoty wole sobie ponarzekac)) Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 15:31 No i wlasnie takich ludzi nie rozumiem > Mieszkam z > rodzicami, mam osobne piętro domu, płacę razem z nimi rachunki, Czyli masz lepszy standard zycia niz ja mialam przez 16 lat zycia po wyprowadzce z domu rodzinnego i dopiero niecaly rok mieszkam na swoim. Na tej zajebistej emigracji. Tylko mnie sie chcialo, Tobie sie nie chce. > ra, męża czy kochanka Dla mnie przeprowadzka to duże ryzyko Ryzyko czego, na Boga? Ze jakby co to wrocisz do rodzicow na osobne pietro domu i dalej bedziesz zyla jak zyjesz teraz???!!! Przysiegam, ze jak czytam takie teksty to nic tylko siasc i plakac. I zwyczajnie, jak od takich osob slysze narzekania, ze dostaja 1000 zl biedne zajaczki to mnie ku...ca bierze. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 11:34 Bo nie chce się oddalać od rodziny, która jednak trochę pomaga, na zupełnie niepewne? Nie chce dziecka wyciągać ze szkoły i wrzucać do nowej na podwójnie zagrożoną pozycję uboższego I nowego? Odpowiedz Link Zgłoś
poppy_pi Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 11:55 Bo boją się zacząć wszystko od nowa? Gdzie jest gwarancja dostania i utrzymania dobrej pracy? Przewrócić całe życie do góry nogami, sprzedać mieszkanie, wynająć albo kupić nowe w innym mieście, szukać nowej szkoły dla dziecka, oderwać je od znanego środowiska, zostawić rodzinę (czasem ludzi starszych lub schorowanych) i przyjaciół dla bardzo niepewnej przyszłości? Odpowiedz Link Zgłoś
mnb0 Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 12:53 Ojej, jaki ten swiat jest straszny! Wszystko takie inne, obce, nieznane! Odpowiedz Link Zgłoś
dorotakatarzyna Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 12:01 Nie trzeba się zaraz przeprowadzać. Wystarczy że jedna osoba wyjedzie "za pracą". Tylko to nie jest zdrowe dla rodziny. Ale niestety, takie czasy, że trzeba być mobilnym. Podobno w Ameryce to normalne, że całe rodziny jadą za pracą na drugi koniec kraju. A w Polsce wolą siedzieć i narzekać. Osobiście od ponad 14 lat mam weekendowego męża. Zarabiał 1700 złotych, dostał propozycję 3500 w innym mieście. Bolało, ale pojechał. Dobrze, że nie przeprowadziłam się razem z nim, bo potem były kolejne miasta, w każdym kilka lat i dalej. Niby ta sama firma, tylko właściciele się zmieniali. Awanse, podwyżki. Teraz zarabia naprawdę fajnie. Koledzy mu zazdroszczą. Jeden z nich stracił pracę. Pyta "masz dla mnie coś"? "Mam, ale w innym mieście". "Aaa, to nie". No i klepie tablice rejestracyjne w sąsiedniej wsi... za grosze. A mógł być kimś, tylko to wymaga poświęceń. Niestety, poświęceń całej rodziny... Odpowiedz Link Zgłoś
ceide.fields Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 12:14 Ach, jak ja kocham takie stwierdzenia: "bo w Ameryce...." Potem ja przychodzi do konkretów to argumenty zaczynają się sypać. Ameryka to zupełnie inny kraj, z inna kulturą, mentalnością, prawem i uwarunkowaniami gospodarczymi. Amerykanie "od zawsze" wędrowali, swoją drogą ciekawe kto zdecydowalby się u nas na mieszkanie w przyczepie albo condo? Bo to, ża każda rodzina od razu przeprowadza się do domu na przedmieściu to mit. Znacznie łatwiej sprzedać tam dom i dostać kredyt na nowy, znacznie latwiej rozwiązać umowę o pracę i zaczać nową bo bezrobocie jest niższe, a prawo pracy jest znacznie liberalniejsze i bardziej elastyczne. A "weekendowego" meza naprawdę nie zazdroszczę, nawet ze świetnymi pieniędzmi i karierą, są rzeczy nieprzeliczalne na kasę. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 12:44 Jest taka ładna amerykańska książka, jak rodzina wyrusza "za pracą". "Grona gniewu" się nazywa. To tyle, jeśli chodzi o jeżdżenie za pracą w czasach kryzysu. Sorry, ale jak ktoś ma ukończoną szkołę średnią i posadę w sklepie za 1000 zł, to w Warszawie nie dostanie tej samej roboty za 4000 zł. A od samej przeprowadzki do Warszawy nie zrobi się hydraulikiem. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 15:37 > Sorry, ale jak ktoś ma ukończoną szkołę średnią i posadę w sklepie za 1000 zł, > to w Warszawie nie dostanie tej samej roboty za 4000 zł. Sorry, ale dlaczego kogos ma obchodzic to, ze ktos skonczyl tylko szkole srednia i do niczego sie nie nadaje? Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 16:12 Bo, jak powiedziała pięknie moja mama ojcu, któremu liberalizm zaczął świat przesłaniać, "Niezaradni też mają prawo do życia". Są osoby, które nie są w stanie zdobyć wyższego wykształcenia. Ba, są zawody, gdzie wyższe wykształcenie nie jest potrzebne. Jasne, że jest kryzys i wiele więcej nad minimalną wyskrobać się czasem nie da, choćby się pracodawca starał. Tylko to nie powinien być stan docelowy. To powinno być coś, z czym staramy się walczyć, zastanawiamy się nad tym, a nie machamy ręką "nie uczył się to ma". Nadmierna regulacja płac od góry, twierdzenie, że pracodawcy okradają, bo stać ich na tydzień na Mazurach, to przegięcie w jedną stronę. Stwierdzenie, że płaca niewykwalifikowanego robotnika powinna starczać (nie w tej sytuacji nieuchronne jest, żeby starczała, tylko właśnie powinna) na mieszkanie w jednym pokoju z kimś obcym i suchy chleb z wodą, to przegięcie w drugą stronę. Odpowiedz Link Zgłoś
zoe7 Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 14:32 Pośwęcić rodzinę dla kasy?? Mam nadzieję, że nigdy nie będę musiała dokonywac takich wyborów. A tymi przeprowadzającymi się za pracą zawsze tak lekko podświadomie gardzę... Odpowiedz Link Zgłoś
vampire-freak Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 12:03 Panaceum na całe zło tego świata znalazłaś. Uwielbiam takie teksty: nie podoba ci się coś w pracy? Zmień pracę. Nie masz pracy? Przeprowadź się. Masz problem z sąsiadem? Przeprowadź się. Dziecko ma złe oceny? Oddaj do domu dziecka i spłódź sobie następne. Małżonek uległ wypadkowi/ jest chory/ niepełnosprawny albo wszystko razem? Rozwiedź się i poszukaj nowego. To się powinno nazywać "strusiologia", czyli chowanie głowy w piasek zamiast szukanie rozwiązań. Odpowiedz Link Zgłoś
mnb0 Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 12:39 Nie, lepsza jest postawa: Masz problem? Nie rob nic i narzekaj. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 12:56 Skąd założenie, że osoby narzekające nic nie robią? Odpowiedz Link Zgłoś
foro-estupido Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 12:12 O matko?! A gdzie mam sie teraz wyprowadzic???Już to zrobiłam lata świetlne temu.....Mam latac po pl w poszukiwaniu pracy?Na prawdę tak zostawiacie wszystko i uciekacie do innego miasta,jak tylko okazuje się że dostajecie mniej niż 2000tys na rękę? Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 12:36 Oczywiście, to się nazywa mobilność. Mieszkasz w Łodzi, dostajesz lepszą pracę w Warszawie, na okresie próbnym. Przeprowadzasz się (razem z mężem i dzieckiem w wieku szkolnym), niestety pech.. Nie spodobałaś się szefowi i nie przedłużył umowy, a tu w Szczecinie czeka następna praca za więcej niż 2000zł, ciach... Pakujesz bety w karton, męża i dziecko (w środku semestru szkolnego) i jedziesz do Szczecina. Tu pół roku pracujesz i znowu niestety nie masz przedłużonej umowy. Ale w Krakowie już czekają na Ciebie. Ciach, pakujesz kartony (żaden problem bo zostały po poprzednich wyprowadzkach), bierzesz męża (dla niego też tam czeka praca), dzieciaka i jedziesz do Krakowa. Masz pracę, ale dowiadujesz się, że znowu w Warszawie znajduje się jeszcze lepsza praca, więc ciach znowu pakunki, zameldowanie, wymeldowanie, pakujesz męża i dzieciaka i znowu do Warszawy. To nic nadzwyczajnego "wszak Amerykanie przeciętnie 8 razy się przeprowadzają w ciągu życia za pracą". Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 15:42 Bo oczywiscie KAZDY kto kiedykolwiek wyjechal za praca mial czerwony dywan wyscielony w kraju go witajacym i gwarancje rzadowe na stalosc pracy i posiadanie wlasnej willi z basenem.... Odpowiedz Link Zgłoś
lelija05 Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 12:38 Zadziwia mnie to, że ktoś się dziwi, że inne osoby żyją, funkcjonują, myślą inaczej niż ta osoba. Ale w sumie fajnie się tak dziwić, kojarzy mi się to z taką dziecięcą naiwnością i niewiedzą. Moja córka teraz się tak fajnie dziwi, podnosi do góry brwi i reaguje na otaczającą ją rzeczywistość TAAAAAAAK? I kręci głową z niedowierzaniem Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 12:51 Całe twoje zdziwienie opiera się na mocno naciąganej przesłance, że ta sama rodzina, która na ścianie wschodniej ma dochód 1000 zł, w Warszawie wyciągnie 4000 zł. Zarobki w zależności od miejsca różnią się, ale nie tak drastycznie, i im mniej wysoko wykwalifikowana praca, tym się chyba różnią mniej - minimalna płaca wszędzie jest ta sama. Jeżeli kobieta w Młyńsku Diabelskim zarabia w sklepie 1000 zł, w Warszawie zarobi może 1500. Może. Jaki zawód musiałby mieć ten jej w Młyńsku bezrobotny mąż, żeby w Warszawie na starcie dostać 2500 tysiąca? Odpowiedz Link Zgłoś
lelija05 Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 12:56 A zarobione dodatkowe pieniądze przeznaczyć na wynajęcie mieszkania. Odpowiedz Link Zgłoś
mnb0 Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 13:13 Jakakalwiek prace by nie dostal, polepszylaby sie ich sytuacja finansowa w porownaniu z obecna, nie sadzisz? Nawet gdyby dostal prace za 1500 zl to juz mieliby razem 3000 zl, czyli trzy razy tyle co obecnie. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 13:20 No ale chyba właśnie wyliczyłaś, że 1000 zł w Młyńsku to tyle co 4000 w Warszawie, czyli przy trzech tysiącach są do tyłu. Odpowiedz Link Zgłoś
ira_07 Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 15:06 ...z czego 1500 zapłaciliby za mieszkanie, 200 za bilety miesięczne. Zostałoby im 300 więcej. łaaał. Odpowiedz Link Zgłoś
1borgia Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 13:02 podejrzewam, ze: 1. latwiej jest ponarzekac i szukac wspolczucia dla swej sytuacji, jeszcze lepiej, gdy rozmowca w takiej sytuacji tez sie znajduje lub zna kogos z rodziny 2. boja sie, w domu najlepiej i najbezpieczniej 3. sa leniwi 4. nie chca sie doksztalcac 5. nie widza w sobie zadnych wad tylko w otoczeniu, rzadzie, systemie fazit: dla mnie brak pieniedzy jest kwestia mentalna , nie materialna borgia Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 13:46 Parę lat temu pewnie bym się z Tobą zgodziła. Odpowiedz Link Zgłoś
agaja5b Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 14:04 Powody są różne np: koszty emocjonalne przewyższaja finansowe, a to ważny czynnik moim zdaniem bo poczucie komfortu zależy od potrzeb i to bynajmniej od tych finansowych. A pomaganie nie polega na zasypywaniu dobrymi radami, tylko czasem na wsłuchaniu się w drugiego człowieka i zrozumieniu go, jego motywacji. Ludzie naprawdę nie potrzebuja 100 dobrych rad na minutę tylko wsparcia psychicznego. Piszę z własnej perspektywy, bo zmieniliśmy ostatnio sytuację naszej rodziny o 180 st i jeszcze daleko do stabilizacji. Nie dziwię się więc, że ludzie nie decydują się na wielkie zmiany, bo wyjechać i rzucić wszystko w pogoni za jakąś ułudą że będzie mi lepiej jest bardzo łatwo, ale ostatecznych kosztów nie da się przewidzieć. I nie porównywałabym sytuacji singla, nawet małżeństwa z sytuacją rodziny z dziećmi. Odpowiedz Link Zgłoś
beti222 Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 14:15 Ludzie są różni, dla jednych wyjazd za pracą to nie problem, inni nie chcą wyjeżdżać bo na miejscu mają rodzinę, przyjaciół, którzy są ważniejsi od pieniędzy. Pomijając jednak sprawy emocjonalne, podejdźmy do sprawy czysto ekonomicznie. Mieszkając w swoim rodzinnym miasteczku, koszty utrzymania są niższe niż np. w Warszawie czy Krakowie, więc 3000 zł na rodzinę (wg wspomnianych wcześniej wyliczeń), a nawet 4000 zł w dużym mieście, dla osób nie mających na miejscu wsparcia, to życie na granicy ubóstwa, czyli podobnie jak u siebie z tym, że dodatkowo bez bliskich osób. Konkludując, nawet gdyby obojgu udało się znaleźć pracę w sumie za 3000 - 4000 zł (o ile mieli by tyle szczęścia, wielu mieszkańców dużych miast jest bez pracy, więc posada nie leży na ulicy) to ich komfort życia pozostałby bez zmian. Autorko wątku, proszę odnieś się do tego, bo kilka osób wcześniej podało te same argumenty, ale nic nie odpisałaś, więc mam nadzieję, że teraz coś napiszesz na ten temat. Odpowiedz Link Zgłoś
biotka Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 15:06 Nie wiem czemu ludzie wiem czemu ja - po przeprowadzce musiałabym zarobić dodatkowo na opiekę dla dziecka, a tu mam za darmo + mam zobowiązania wobec rodziny trudne do spełniania z daleka. Nie wykluczam przeprowadzki, ale nie mogę w tej chwili. Odpowiedz Link Zgłoś
ira_07 Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 15:16 Tak ciężko ruszyć głową? Hipotetycznie: jestem robotnikiem z Sanoka, zarabiam 1800 zł, żona pracy nie ma wcale, mamy jedno dziecko, zero oszczędności. Wiem, że w Krakowie budowlaniec może wyciągnąć 3 tysiące na rękę, więc podejmuję decyzję o wyprowadzce. I na początek: wynajem kawalerki w Krakowie - 1100-1200 zł. Czyli liczmy 2400 na start (miesiąc z góry+zaliczka). przewóz rzeczy, ubrań, książek, naczyń itd - pożyczam żuka od szwagra, ale i tak pare stówek spalę we dwie strony jakieś oszczędności na początek - tak z 1000 zł chociaż na jedzenie, bo mieszkanie opłacone i z 200 na rachunki. Czyli na start ok 4 tysiące złotych i modlitwa, żeby szybko znaleźć pracę. Szukam pracy, żona szuka. Ja znajduję za 2500, z czego 1200 płacimy za mieszkanie - zostaje nam 1300 czyli o 500 mniej niż w Sanoku, gdzie mieszkaliśmy na górze u teściów. Żona pracy nie znajduje, bo dziecko nie dostało się do przedszkola, właściciel nie chce nas zameldować. Ale w końcu nam się poszczęściło - żona znalazła pracę na recepcji za 1200 zł a starsza miła sąsiadka zgodziła się za 700 zł. zająć dzieckiem (mieliśmy wielkie szczęśćie). Na życie dalej mamy tyle co w Sanoku, a do tego zero pomocy od rodziny. Oczywiście mogłem znaleźć pracę za 2000, a żona na pół etatu. Albo mogłem szukać 2 miesiące... Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 15:49 > ję o wyprowadzce. I na początek: > wynajem kawalerki w Krakowie - 1100-1200 zł. No, pewnie. Jak czlowiek chce mieszkac jak panisko, to dlaczego nie od razu willa z basenem? Przez wiele lat pracy za granica wynajmowalam pokoj w mieszkaniu, zaraz po studiach mieszkalam nawet w dwie w jednym pokoju. A tu prosze - musi byc samodzielna kawalerka... Fiu fiu! Odpowiedz Link Zgłoś
beti222 Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 15:55 Dosia, ale autorka sugeruje innym wyjazd aby polepszyć sobie sytuację, a nie ją pogorszyć. Skoro wyjazd wiąże się z mieszkaniem dwóch obcych sobie osób w jednym pokoju, a kawalerka to luksus, to jest to przejście z deszczu pod rynnę, dlaczego w takim razie autorka wątku dziwi się ludziom, że nie chcą wyjeżdżać za chlebem ?? Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 16:36 I tu jest pies pogrzebany. Bo Wam sie wydaje, ze od razu bedzie lepiej! A tak prawie nigdy nie jest. Najpierw musi byc gorzej, zeby potem bylo lepiej. Moze pensja lepsza, ale sorry gregory najpierw jest ciezko z mieszkaniem, z rodzina, ze znajomymi. Nigdy nie jest tak, ze od razu wszystko jest podane na tacy, wieksza pensja, super mieszkanie i znajomi. Zawsze cos trzeba poswiecic. Naprawde nie wiedzialam, ze takie rzeczy trzeba tlumaczyc. Odpowiedz Link Zgłoś
beti222 Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 18:11 Dosiu to oczywiste, że na początku jest gorzej i masz rację, tego nie trzeba tłumaczyć, ale Ty piszesz z perspektywy osoby bardzo młodej, dla której takie zmiany nie są tak uciążliwe jak dla pełnej rodziny z dziećmi, a taki przypadek tu omawiamy. Powiedzmy, że jedno z partnerów wyjeżdża, wcina tynk ze ścian, ale odkłada pieniądze, mija pół roku, może rok, dojeżdża partner/ka z dziećmi i wszystkie oszczędności oraz pieniądze zarobione na bieżąco wystarczą na taki standard, jaki mieli w swoim miasteczku. Nie ma gwarancji na lepsze jutro i dobrze o tym wiesz, więc wyprowadzka w nieznane opatrzona dodatkowo w chwilowe pogorszenie i tak kiepskiej sytuacji bez gwarancji na jej polepszenie to w przypadku rodzin szaleństwo, które czasem kończy się sukcesem, a czasami porażką. O ile dorośli mogą odpowiadać za swoje decyzje o tyle dzieci, nie dosyć że oderwane od szkoły, przyjaciół, dziadków, to jeszcze być może skazane na gorszy los niż wcześniej. Dosiu każda sytuacja jest inna, Tobie się udało i wielu na prawdę wielu osobom również, ale łatwiej jest młodej osobie bez dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 19.01.12, 00:15 Pierdolicie Hipolicie. Jestem gruuuubo po 30tce. Moje kolezanki z Polski juz w wypasionych chalupach z gromadka dzieci odcinaja kupony. Ja od parunastu lat pracuje nad swoja przyszloscia. > d, jaki mieli w swoim miasteczku. Nie ma gwarancji na lepsze jutro i dobrze o t > ym wiesz, Kuzwa, a jaka ja mam gwarancje, ze mnie jutro autobus nie przejedzie i wszystkiego szlag nie trafi??!! Rzygam juz ta Wasza pisanina. Odpowiedz Link Zgłoś
beti222 Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 19.01.12, 10:38 Dosia strasznie się denerwujesz, bez sensu zupełnie. Ty wyjechałaś, powiodło Ci się i ok, tysiącom osób się udało i super, nie każdy jednak ma możliwości/odwagę żeby zdecydować się na taki krok. Ręce opadają, że nie jesteś w stanie tego zrozumieć. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 19.01.12, 11:48 nie każdy jednak ma możliwości/odwa > gę żeby zdecydować się na taki krok. A skad zalozenie, ze JA mialam odwage? Skad przekonanie, ze ja mialam jakiekolwiek gwarancje, ze mi sie uda? Skad przekonanie, ze ja nie balam sie ryzyka? Mam dokladnie tyle samo odwagi co kazdy inny czlowiek. Ba! Ja sie potwornie boje zmian i zawsze bylo mi bardzo ciezko na poczatku! Ręce opadają, że nie jesteś w stanie tego > zrozumieć. Nie, nie jestem w stanie tego zrozumiec, bo ja mialam dokladnie te same warunki startowe: strach, niepewnosc, koniecznosc obnizenia standardu zycia. Co wiecej uwazam, ze przeprowadzka z rodzina moze byc w wiekszosci przypadkow latwiejsza, glownie pod wzgledem komfortu psychicznego - zdecydowanie latwiej zaczynac od nowa majac przy sobie bliskie osoby, niz nie majac nikogo. Jedyna sytuacja, ktora rozumiem to koniecznosc opieki nad niepelnosprawnym/chorym czlonkiem rodziny i moze jeszcze pare szczegolnych by sie znalazlo. Ale mloda rodzina z jednym dzieckiem na ten przyklad? Zyc nie umierac. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 19.01.12, 12:10 Ale co Cię obchodzą wybory innych? Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 16:04 Michałko to nawet mieszkał na budowie i się nie skarżył. W ile osób mają mieszkać w tym pokoju - w trójkę? Sorry, ale jeśli się emigruje rodzinnie, to kawalerka to jest minimum - inaczej można oszaleć. Może stałe narzekanie jest wkurzające. Ale mnie takie rady, które się do zrealizowania nie nadają, wkurzają dwa razy bardziej. No udzieliłem ci rady, da się, to czego chcesz? Bylebym nie musiała współczuć. Otóż nie, nie musisz. Nie ma obowiązku współczucia. Nie musisz dowieść, że ci ludzie do nieczego się nie nadają i na własne życzenienie mają źle, żeby im nie współczuć. Możesz im po prostu nie współczuć i już, ale nie dyktuj rodzinie studenckich rozwiązań i nie dziw się, że nie wybucha entuzjazmem na taką radę. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 16:42 > W ile osób mają mieszkać w tym pokoju - w trójkę? Sorry, ale jeśli się emigruje > rodzinnie, to kawalerka to jest minimum - inaczej można oszaleć. Na poczatek mozna wyjechac samemu, chocby na 6 miesiecy, zeby zarobic na kawalerke dla rodziny. Jak sie chce to sie da, jak sie nie chce to sie milion wymowek znajdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
ira_07 Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 17:07 > Na poczatek mozna wyjechac samemu, chocby na 6 miesiecy, zeby zarobic na kawale > rke dla rodziny. No OK i sytuacjia pozostaje bez zmian, dokładnie tak jak pisałam, ale dosia musiała się przyp.ieprzć, no więc niech się dziewczyna cieszy, że się jej udało - przyjeżdża rodzina i połowa pensji na kawalerkę, czyli na czysto zostaje mniej pieniędzy niż wcześniej. Nie widzisz jak się wygłupiłaś? No chyba, że w tym wynajętym pokoju mają dalej mieszkać. Całą rodziną. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 17:38 Po co wynajęty pokój? Dla niego noclegownia brata Alberta (jest za darmo, więcej pieniędzy zostanie), dla niej z dziećmi dom samotnej matki (do schroniska dla bezdomnych nie przyjmują z dziećmi). Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 16:09 Jak sobie wyobrażasz mieszkanie w w pokoju przy innych obcych współlokatorach rodziny z małym dzieckiem? Odpowiedz Link Zgłoś
agaja5b Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 21:38 No jak to??? Jak sie chce to wszystko można sobie wyobrazić Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 16:13 nie wiem, jakie złote góry musiałabym mieć w perspektywie, żeby po latach mieszkania w samodzielnym mieszkaniu przeprowadzić się na stancję. dla mnie gra absolutnie niewarta świeczki. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 16:46 > nie wiem, jakie złote góry musiałabym mieć w perspektywie, żeby po latach miesz > kania w samodzielnym mieszkaniu przeprowadzić się na stancję. dla mnie gra abso > lutnie niewarta świeczki. No widzisz, dle mnie bylo warto. Mam teraz prace, ktora lubie, kolejne studia w drodze, zyje na poziomie, na ktorym zawsze chcialam zyc i nic wiecej mi nie trzeba. Skoro dla kogos innego nie jest to gra warta swieczki i woli pracowac za 1000 to niech, za przeproszeniem, mnie pocaluje w d... i zamknie klapaczke i nie dreczy mnie swym jestestwem. OK? Odpowiedz Link Zgłoś
ira_07 Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 17:10 Ale co innego człowiek tuż po studiach, a co innego człowiek z rodziną i jakoś ustabilizowaną sytuacją, z jakimś tam dorobkiem. Ja nie mam teraz problemu z przeprowadzką - ładują kartony, walizy i jadę. Ale jakbym już miała jakieś swoje sprzęty oprócz laptopa, męża z pracą na miejscu, dzieci - to już nieco trudniej. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 17:34 A masz dzieci Dosiu? To żadna specjalna sprawa przeprowadzać się nawet i co pół roku, za to bez dzieci na karku, naprawdę. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 16:13 Dosiu, a ile lat miały Twoje dzieci gdy podejmowałaś kolejne przeprowadzki? Jak to wyglądało od strony szkoły, formalności związanych ze szkołą? Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 16:21 > zaraz po studiach mieszkalam nawet w dwie w jednym pokoju. A tu prosze - musi byc samodzielna kawalerka... Tja, małżeństwo z dwójką dzieci dzielące z kimś pokój. Dosiu, wyjdź na moment z ciasnej perspektywy singla bez żadnych zobowiązań, bo zbyt Cię ogranicza. A co do wyborów - jako singiel bez zobowiązań miałam możliwość zostać na stałe w państwie dobrobytu, ale wróciłam, bo różnica mentalności była dla mnie nie do przejścia. A w rok później odpuściłam sobie ekspres do kapitalizmu, bo to był optymalny czas na założenie rodziny. I mimo wszystko przez większość tych 22 lat dobrze mi się powodziło, przeprowadzkę za pracą też zaliczyłam. Teraz jest gorzej, ale się nie przeprowadzę, bo zbyt wiele mnie wiąże z miejscem, w którym mieszkam - 85-letnia mama, szkoły dzieci, koty, specyficzne kwalifikacje zawodowe. Przeprowadzka nie jest panaceum na wszystkie problemy, jak w dawnej medycynie puszczanie krwi Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 16:41 A to Dosia nie ma dzieci? Już sobie wyobrażam rodzinkę z dwójką dzieci w mieszkaniu studenckim, w jednym pokoju oni, w drugim studencka brać Co to było za państwo dobrobytu jak można spytać? Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 16:53 W ciemno nie radziłabym z dziećmi na karku wyjeżdżać. Można znaleźć pracę na odległość i wyjechać na trzy miesiące samemu a potem ściągnąć rodzinę. Wiele firm daje na początek jakiś kąt i pieniądze na przeprowadzkę. Poważnie Odpowiedz Link Zgłoś
my-alena Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 17:02 Dokładnie tak. Na początek szuka pracy jedna osoba i wyjeżdża jak już ją ma. Wynajmuje pokoik, czeka na koniec okresu próbnego i dopiero wtedy ściąga rodzinę. Jak ktoś chce to da radę, jak nie to hm.... jego sprawa. Oczywiście nie dla każdego taka przeprowadzka ma sens, dla 500 czy 1000 zł więcej pewnie nie warto biorąc pod uwagę koszty najmu, ale jak jest to wybór między mam pracę a nie mam pracy to moim zdaniem nie ma co się zastanawiać. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 17:31 A jaka jest cena nieobecności w życiu codziennym ojca dziecka? Czy za dodatkowe 500 zł warto? Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 17:33 Jeżeli jest tylko chwilowa po to aby za chwile być razem - warto. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 17:40 W ciągu pół roku wiele może się zdarzyć, ciekawa wybiórczość swoją drogą. Matka niemowlaka jak chce sama wyjechać na 3 dni na narty jest wyzywana od najgorszych, ale ojciec może na pół roku porzucić rodzinę dla dodatkowych 500 zł (albo i mniej). Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 17:46 To ok niech siedzą razem i płaczą, że ciężko. Każdemu według potrzeb. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 17:48 Zawsze można spróbować poszukać pracy bliżej. Przeprowadzka to ostateczność. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 17:54 Ale jak bliżej? No jak? Skoro tam za miedzą czyha złe Albo jedyna opcja to wyjeżdżam na wariata na Hel do wujka Heńka - niech mi robotę nagra. Odpowiedz Link Zgłoś
my-alena Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 19:27 Hm, mojego męża nie było 3 m-ce, nie zauważyłam, żeby to się w jakikolwiek sposób na dziecku odbiło. A czy było warto, tak było warto, nie dla 500 zł, ale dla większego spokoju i poczucia bezpieczeństwa jakie teraz odczuwamy. Wiele błędów w życiu popełniłam, ale akurat przeprowadzki zrobiły nam bardzo dobrze. Kiedy ja byłam dzieckiem mój Ojciec wyjechał na 2 lata, też traumy z tego powodu nie mam, wręcz przeciwnie wspominam ten czas bardzo dobrze bo miałam normalne zabawki (czyt. trochę ładniejsze niż to co na początku lat 80-tych w sklepach było). Tata przywoził też słodycze, kakao, arbuzy i inne rzeczy o których wówczas większość mogła tylko pomarzyć, bo na półkach w polskich sklepach był tylko ocet. Ech jakie ze mnie materialistyczne dziecko było . Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 19.01.12, 00:16 > Kiedy ja byłam dzieckiem mój Ojciec wyjechał na 2 lata, też traumy z tego powod > u nie mam, Dokladnie. Moj tata tez pracowal na kontrakcie. Nawet juz tego okresu nie pamietam, jak go nie bylo. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 19.01.12, 11:56 Ciekawe czy Twoja matka też nie pamięta tego okresu gdy Ty byłaś malutka, być może chorowałaś, być może były inne problemy dnia codziennego, a tatuś daleko stąd. Dla mnie sytuacja takiej kobiety (poza lepszą sytuacją materialną i oficjalnym statusem mężatki w papierach) w niczym nie różni się od kobiety porzuconej z małym dzieckiem. Odpowiedz Link Zgłoś
ira_07 Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 17:12 Wiele firm > daje na początek jakiś kąt i pieniądze na przeprowadzkę. Poważnie Człowiek z kwalifikacjami do pracy w takiej firmie raczej biedy nie klepie. Mowa o ludziach, którym naprawdę kiepsko się wiedzie. Już widze jak firma budowlana czy supermarkwt komuś sach nad głową funduje - mowa oczywiście o szaraczkach, nie kierowniku budowy. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 17:28 > Już widze jak firma budowlan > a czy supermarkwt komuś sach nad głową funduje - mowa oczywiście o szaraczkach, > nie kierowniku budowy. Widzisz, ja wiem, że to nie jest niemożliwe. Ty tak z góry zakładasz. I nie, tu nie chodzi tylko o ludzi niewykształconych, którzy za granica ani "me", ani "be". Chodzi o ludzi marudzących na swój los. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 17:33 Jakie stanowiska zajmowały w firmie osoby którym owa firma o której wspominasz wynajęła mieszkania? Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 17:37 Nie kierownicze Faktem jest, ze jest taka możliwość. Jeśli coś się zmieniło to możecie mnie oświecić. Prosz... Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 17:41 Ale też nie najniższego szczebla, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 17:45 O ile pamiętam Manpower miał oferty dla barmanów. Nie pamiętam w jakim kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 17:49 Barman nie jest najniżej w hierarchii pubowej. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 17:55 Udowodnij mi ze się mylę. Proszę. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 19.01.12, 12:07 W pubie oprócz barmana zatrudnia się też osoby sprzątające oraz zmywające. Nie wmówisz mi, że barman stoi niżej lub nawet na tym samym poziomie co osoba na zmywaku czy sprzątająca lokal. W niektórych pubach (choć bardziej pubach łączonych z dyskotekami) jest też ochrona. W Polsce na przykład pensja ochroniarza jest niższa od barmana. Zatem sama widzisz, że barman nie jest na najniższej pozycji. Odpowiedz Link Zgłoś
my-alena Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 19:35 gazeta_mi_placi napisała: > Jakie stanowiska zajmowały w firmie osoby którym owa firma o której wspominasz > wynajęła mieszkania? Jak pracowałam jeszcze w W-wie to moja firma wynajmowała mieszkania. Nie byli to pracownicy niskiego szczebla (radca prawny, inspektor nadzoru budowlanego i jeszcze ktoś, ale nie pamiętam stanowiska), ale wszystkie te osoby przyjechały z rejonów o wysokim bezrobociu w poszukiwaniu lepszego jutra. Wszystkie również miały rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
nanuk24 Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 16:41 Chryste, kobieto, zmien dilera. Ja w ciagu ostatnich 10 lat zmienialam 8 razy miejsce zamieszkania i prawdopodobnie to jeszcze nie koniec i tez wynajmowalam pokoj, pozniej mieszkalam ze wspollokatorka w czterech pokojach, pozniej znow z innymi wspolokatorami, a teraz majac na stanie dwa psy, kota, dwojke dzieci i maz nie wynajelabym jedynie pokoju, ba! kawalerki nawet nie. Wezze sie otrzasnij dziewczyno. Odpowiedz Link Zgłoś
ira_07 Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 17:03 Ale o co ci chodzi, bo nie rozumiem? Rozumiem, że kawalerka dla trzyosobowej rodziny to mieszkanie jak panisko? Czy po prostu musisz się czepiac, bo się udusisz? No to się czepiaj. Na zdrowie! Jakbym napisała pokój, to też być się czepiała - a po co pokój? A nie może być noclegownia dla bezdomnych? Ciekawe kto wynajmnie pokój trzyosobowej rodzinie - pokoje to zazwyczaj przy starszych paniach lub w mieszkaniach studenckich. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 17:30 Właśnie, za pokój zawsze coś się płaci, a noclegownia jest za darmo Pokoju się jaśnie Państwu zachciało. Odpowiedz Link Zgłoś
claudel6 Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 20:18 Ty normalna jesteś? mają mieszkać 3-osobowa rodziną z kimś w pokoju? może jeszcze w piwnicy? co za brednie. jaki miałby być cel takiego wyjazdu? umartwianie się? to, że Ty się skazałas na takie warunki na emigracji nie znaczy, że takie warunki są normalne i mają wystarczać rodzinie, zresztą w imię czego ci ludzie mają to robić? Odpowiedz Link Zgłoś
deodyma Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 21:07 claudel6 napisała: > Ty normalna jesteś? mają mieszkać 3-osobowa rodziną z kimś w pokoju? może jeszc > ze w piwnicy? mam wrazenie, ze ta dziewczyna cos bierze, bo pieprzy, jak potluczona Odpowiedz Link Zgłoś
nanuk24 Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 21:23 > Ty normalna jesteś? Wglebiajac sie w jej wszystkie postu w roznych watkach, mozna dojsc do wniosku, ze niestety nie Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 21:27 > zresztą w imię czego ci ludzie mają to robić? W imię tej świetlanej przyszłości Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 19.01.12, 00:20 > zresztą w imię czego ci ludzie mają > to robić? W imie tego, zebym ja nie musiala sluchac ich wiecznych narzekan. Im wiecej Was czytam tym wieksza zlosc czuje dla takich ludzi. Naprawde. Wku...a mnie, ze ja moglam wbijac zeby w sciane i ryczec w poduszke z tesknoty za rodzina, ale kuzwa jeden z drugim wynajdzie miliard powodow dlaczego jemu sie nie oplaca i jeszcze Ci rzuca jakims pogardliwym tekstem. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 19.01.12, 00:26 Zreszta pies Was lizal. Kombinujcie jak wyzywic rodzine za tysiaka. Pozostaje mi tylko zasmiac sie Wam w twarz i zdystansowac sie jako od nizszej klasy. Wszystko co w zyciu osiagnelam, osiagnelam wlasna praca i nikt mi nigdy niczego nie dal. Kosztowalo mnie to cholernie wiele wysilku i wiele lez. W tej chwili nic wiecej w zyciu mi nie potrzeba. A Wy, pracujcie sobie w tych Waszych pipidowach zasranych za tysiaka, modlac sie kazdego dnia o laskawosc szefa i zastanawiajac sie czy stac Was na buty dla dziecka. Zalosne jestescie. Biedne i zalosne i leniwe. Odpowiedz Link Zgłoś
paartycja Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 19.01.12, 06:40 popisałaś się,nie ma co wylazła z ciebie cała buta,pycha,chamstwo i bezczelność. zero jesteś i tyle Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 19.01.12, 12:00 Ona jest chora (piszę poważnie), kiedyś pisała o tym na jakimś wątku, chyba coś na pograniczu Aspergera czy innych tego rodzaju zaburzeń. Należy jej współczuć jak każdej zaburzonej osobie. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 19.01.12, 08:08 > Wszystko co w zyciu osiagnelam, osiagnelam wlasna praca i nikt mi nigdy niczego nie dal. Ale jakie "wszystko"? Odpowiedz Link Zgłoś
beti222 Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 19.01.12, 10:44 Dosia, a skąd Ci przyszło do głowy, że wypowiadające się tu osoby zarabiają 1000 zł i mieszkają na pipidówie ?? Mogę wypowiedzieć się jedynie za siebie, nie wiem co to praca za 1000 zł ani co to mieszkanie na pipidówie. Nie przyszło Ci jednak do głowy, że osoby wypowiadające się w tym wątku osiągnęły dużo bez konieczności wyjeżdżania i wbijania zębów w ścianę na początku ?? Co więcej te osoby są bogatsze o umiejętność spojrzenia na cudzą sytuacje z innej perspektywy niż Twoja jedyna i słuszna. Nam w takim razie pozostaje spojrzeć na Ciebie jak na osobę o ograniczonej percepcji. Odpowiedz Link Zgłoś
marianna72 Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 19.01.12, 11:00 dosiaa emigracja musiala byc dla ciebie jakas trauma, bo jak inaczej wytlumaczyc te zgorzknialosc , ktora przebija z twoich postow. Ty swoje przeszlas "gryzlas sciany, plakalas w poduszke" i chcesz podobna gehenne zafundowac innym ,bo dlaczego maja miec lepiej niz .Niefajnie sie to czyta, raczej w naturze ludzkiej jest chec zaoszczedzenia bliznim bolu a u ciebi tyle zlosci i niezyczliwosc.Dosiu ta emigracia moze dala ci duzo pod wieloma wzgledami ale zabrala ci cos bardzo cennego zyczliwosc dla drugiego czlowieka Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 19.01.12, 12:27 To nie jest zgorzknialosc. To jest wkruw na tych, ktorzy nie szanuja tego przez co ja i wielu ludzi musialo przejsc, aby zapewnic sobie przyszlosc. I wyzywanie na forum od nienormalnych tylko dlatego, ze chce pokazac, ze czyjes wymowki sa z sufitu wziete, bo milion innych ludzi mialo dokladnie te same wymowki, a jednak cos ze swoim zyciem zrobilo. Zamiast jakiegokolwiek szacunku dla takich ludzi, dostaje na forum wiadro pomyj, bo smie nie litowac sie nad biednymi zestrachanymi zuczkami, ktorzy wola nic nie robic. Nie chce fundowac nikomu gehenny, tylko pragne uswiadomic, ze bez pracy nie ma kolaczy i w zyciu po prostu czasem trzeba dokonac wyborow zeby sie rozwijac, a nie siedziec na dupie. > Do > siu ta emigracia moze dala ci duzo pod wieloma wzgledami ale zabrala ci cos bar > dzo cennego zyczliwosc dla drugiego czlowieka Wrecz przeciwnie. Emigracja dala mi szacunek do ludzkiej pracy. Czy mam obowiazek byc zyczliwa wobec ludzi, ktorym sie nie chce? Niby dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 19.01.12, 15:47 > To jest wkruw na tych, ktorzy nie szanuja tego przez co ja i wielu ludzi musialo przejsc, aby zapewnic sobie przyszlosc. Ale czemu mam jakoś specjalnie szanować to, co zrobiłaś dla siebie? Gdybyś wiele przeszła i poświęciła dla dobra społeczności, to byłaby inna rozmowa, ale tacy się nie przechwalają i nie gardzą innymi Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 20.01.12, 00:53 > Ale czemu mam jakoś specjalnie szanować to, co zrobiłaś dla siebie? Gdyb > yś wiele przeszła i poświęciła dla dobra społeczności, to byłaby inna rozmowa, A skad wiesz co robie? Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 20.01.12, 10:08 > A skad wiesz co robie? Nie wiem, odniosłam się do postu, w którym pisałaś o zapewnieniu przyszłości sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 19.01.12, 12:00 > Dosia, a skąd Ci przyszło do głowy, że wypowiadające się tu osoby zarabiają 100 > 0 zł i mieszkają na pipidówie ?? Watek dotyczy osob narzekajacych na zarobki, a niechcacych sie wyprowadzic w poszukiwaniu lepszej pracy. Watek nie dotyczy osob, ktore osiagnely sukces i zadowolone sa z zycia. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 19.01.12, 12:02 A dlaczego nie można ponarzekać? Nawet jeśli na daną chwilę nie chce się zmienić danej sytuacji? Dlaczego? Lepiej w sobie tłamsić? Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 20.01.12, 10:37 A to typowe dosyć. Tak jak rezerwista, który przeszedł przez falę w wojsku i uważa, że każdy musi tak mieć, bo jak nie, to żaden facet z niego. Tylko czasem warto powściągnąć język, bo kogoś może naprawdę zaboleć. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 19.01.12, 08:11 > W imie tego, zebym ja nie musiala sluchac ich wiecznych narzekan. To oni Ci tam za granicę przyjeżdżają albo wydzwaniają z narzekaniami? Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 19.01.12, 11:58 Raczej nie wydzwaniają bo skoro są tacy ubodzy pewnie ich nie stać na rozmowy zagraniczne. Chyba, że używają skype, ale to mam radę dla Dosi - odinstalować skype lub wrzucić narzekaczy do skypowej listy "ignorowanych", nie dodzwonią się. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 19.01.12, 12:35 Nie nie wydzwaniaja, bo na szczescie nie mam wsrod znajomych takich narzekaczy. Ale wystarczy, ze musze czytac ich na forum... Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 19.01.12, 15:36 Nie musisz. Nie ma obowiązku czytania forum E-mama, chyba że pracujesz dla portalu Agora? Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 19.01.12, 15:43 > Ale wystarczy, ze musze czytac ich na forum... Ktoś Ci przystawia pistolet czy płaci? Odpowiedz Link Zgłoś
policjawkrainieczarow Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 19.01.12, 02:09 d.o.s.i.a napisała: > > ję o wyprowadzce. I na początek: > > wynajem kawalerki w Krakowie - 1100-1200 zł. > > No, pewnie. Jak czlowiek chce mieszkac jak panisko, to dlaczego nie od razu wil > la z basenem? > Przez wiele lat pracy za granica wynajmowalam pokoj w mieszkaniu, zaraz po stud > iach mieszkalam nawet w dwie w jednym pokoju. A tu prosze - musi byc samodzieln > a kawalerka... > Fiu fiu! ty czytac umiesz? albo wiesz, co to jest kawalerka? w przykladzie byla rodzina z dzieckiem. kawalerka dla trzyosobowej rodziny to standard, ponizej ktorego trudno zejsc, ale niech tam - powiedzmy, ze dla obciecia kosztow ta trzyosobowa rodzina z malym dzieckiem szuka nie samodzielnego mieszkania, tylko pokoju z kims na spole. A teraz znajdz kogos, kto sie zgodzi na wspoludzial w dealu i odnajmie pokoj czy pol pokoju obcej rodzinie z dzieckiem... Odpowiedz Link Zgłoś
nanuk24 Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 16:42 A bo to sie nie zaczyna od dupy strony Odpowiedz Link Zgłoś
kub-ma Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 19.01.12, 17:27 ira_07 napisała: > Na życie dalej mamy tyle c > o w Sanoku, a do tego zero pomocy od rodziny. Czyli cii w Krakowie czy w innej Warszawie wcale nie mają tak cudownie. Odpowiedz Link Zgłoś
anaisanais Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 16:45 w polsce nie ma tej mentalnosci ktora jest np. w stanach - ide tam gdzie jest praca. mysle ze wine ponosi czesto mentalnosc - u nas ktos narzekajacy na brak pracy jest czyms akceptowanym i normalnym a zagranica bylby to nieudacznik. sama pracuje zagranica i znam kilka osob ktore pracuja tu a rodziny (zona albo zona i dzieci) sa w innym kraju. rodzine widza w weekend. Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 18.01.12, 17:54 > Dlaczego ludzie, ktorzy narzekaja, ze u nich w miescie/regionie nie ma pracy lu > b jest tylko praca za 1000 zl, nie przeprowadza sie do innego miasta/regionu? Pomyśl, bo myślenie nie boli. Jeśli masa osób zjedzie do jednego regionu, gdzie lepiej się zarabia, to wcale nie będzie im tam lepiej. Nawał pracowników spowoduje, że w tym na chwilę obecną lepszym regionie zacznie wzrastać bezrobocie, a to oznacza windowanie płac w dół, bo po co pracodawca ma płacić jak teraz, skoro w potencjalnych pracownikach można przebierać do woli i płacić im mniej. Ceny mieszkań wzrosną, bo przyjezdni będą wręcz bić się o jakieś miejsce do mieszkania. Byłoby tak, jak w chwili obecnej dzieje się w UK czy innych państwach, gdzie za pracą przyjechało wielu Polaków - zbyt wielu na ograniczoną ilość miejsc pracy, czyli życie na zasiłkach lub powrót do pierwotnego miejsca zamieszkania. Pomijam już fakt posiadania własnego domu, dziadków do opieki nad dziećmi i innych, które dziewczyny wyżej wymieniły. Proporcje muszą być zachowane. Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Re: Dlaczego sie nie przeprowadza? 19.01.12, 07:29 ]Z wielu wzgledow: 1 mnostwo osob ma oparcie w siatce pomocy rodzinnej, wyjezdzajac pozbawiaja sie tego 2 Najczesicej mamy wlasne, a nie wynajete mieszkania, co bardzo utrudnia/podnosi koszty przeprowadzki 3 Gorzkie doswiadczenia oraz nikly kapital spoleczny powoduja, ze trudno jest rzucic sie w nieznane zwlaszcza w sytuacji koniecznosci przewiezienia calej rodziny na bazie zaledwie np umowy na okres probny 4 Spore trudnosci np w znalezieniu przedszkola czy przeniesieniu do szkoly - nasz system tego nie ulatwia 5 mamy male oszczednosci, a taka przeprowadzka wymaga jednak wkladu; np przez pewien czas trzeba utrzymywac dwa domy Odpowiedz Link Zgłoś