Najbardziej głupie i ekstremalne zabawy nastola...

18.01.12, 10:30
Szkoda, że PT Autorka nie podała przykładu jeszcze bardziej głupiej i ekstremalnej zabawy - podawania się przez nastolatka za dziennikarza i wypisywania bzdur (przy okazji będących dodatkowo zachętą do mniej głupawych zabaw).

No i jednak jestem zawiedziony, że legendarna/mityczna zabawa w "słoneczko" została tylko wspomniana. Rainbow party, phi.
    • jacek.nie.placek Gdyby autorka użyła szminki... 18.01.12, 13:57
      To by wiedziała, że Rainbow Party to zwykła ściema, tzw. urban legend.
      Droga autorko, spróbuj użyć szminki - zobaczysz ile kolorowych pasków zostanie.

      Reszta jest podobnie głupia, choć trzeba przyznać że istnieje kilka durnowatych zabaw, któych autorka nie wymieniła.
      • angielski_kochanek Re: Gdyby autorka użyła szminki... 18.01.12, 15:17
        Może autorka nie robi tego wcale, więc ze szminką czy bez - nie ma różnicy...
      • demkel Re: Gdyby autorka użyła szminki... 19.01.12, 09:46
        "Słoneczko" to też urban legend. Pamiętam że pierwszy raz usłyszałem o tej grze bodajże w 1999 roku, dlatego zaskoczyło mnie że nagle w zeszłym roku zrobiło się o tym tak głośno
        • peterus1 Re: Gdyby autorka użyła szminki... 19.01.12, 14:15
          Plotka w internecie jest jak pożar. Ktoś zostawi w lesie pustą butelkę (atrakcyjny, normalnie wyglądający ale nie do końca prawdziwy artykuł), kilka miesięcy albo lat poświeci słońce (poczytny serwis to zauważy i przekopiuje) i mamy pożar. Często wystarczy minuta googlania bez żadnych "umiejętności dziennikarza" żeby ustalić, że to jest bzdura. Jednak bardzo mało osób na takich badziewnych serwisach (jak również gazeta.pl) poświęci choćby tyle. Potem nawet jak wyjdzie na jaw, że to jest brednia - nie ma żadnego sprostowania. Artykuł po prostu znika a plotka może jeszcze przez jakiś czas się szerzyć, albo nawet mutować.
          • 4litery Re: Gdyby autorka użyła szminki... 20.01.12, 11:12
            Nie no, skoro ktoś napisał o tym w internecie, to na pewno jest prawda!
    • zewszad_i_znikad Re: Najbardziej głupie i ekstremalne zabawy nasto 19.01.12, 00:30
      Takie artykuły są tak żenująco idiotyczne, że po prostu nie wiadomo, czy się śmiać, czy płakać. Wiadomo, że w sieci można znaleźć wszystko od skarbów po bzdury, ale jakoś im bardziej portale się rozrastają, tym szybciej poziom dziennikarstwa leci na łeb na szyję. Tutaj mamy kilka różnego rodzaju charakterystycznych wpadek i głupot naraz:
      1. Sam format "pokazu przeźroczy" - pisze się "p..., nie klikam" i uważa się, że taka forma służy nabijaniu wejść. Może i tak, ale moim zdaniem służy jeszcze czemuś, potencjalnie bardziej szkodliwemu (intelektualnie): pozwala "pisać artykuły" przy minimalnym wysiłku własnym. Zebrać parę zdjęć, opatrzeć kilkuzdaniowymi komentarzykami i już można oddać "artykuł" do zamieszczenia na stronie. Niezdrowe intelektualnie dla obu stron: i dla "dziennikarza", który w ten sposób g... się nauczy (choć może w dzisiejszej pracy "dziennikarskiej" takie umiejętności rzeczywiście wystarczają), i dla czytelniczek i czytelników, którzy przyzwyczajają się do tego, jakie bzdety publikuje dzisiejsza prasa i przestają rozumieć teksty poważniejsze.
      2. Szokowanie bez pokrycia, epatowanie skandalem. Znamy to dobrze - ileż wybuchów "paniki moralnej" wywołała prasa... Ale to jednak szkodzi. Po pierwsze podkopuje zaufanie (co nie znaczy, że współczesna młodzież to anioły, tylko że nie wolno stosować zasady domniemania winy), a po drugie... jak w bajkach o kimś, kto dla żartu straszył przyjaciela i doprowadził tylko do tego, że w sytuacji prawdziwego zagrożenia przyjaciel już nie wierzył jego ostrzeżeniom. Ktoś poczyta, potem przekona się, że te historie mają nikłe, a niekiedy żadne ("tęczowe przyjęcia") osadzenie w rzeczywistości... i później nie uwierzy w rzeczywiste niebezpieczeństwo.
      3. Jak już wspomniano - branie bujd, pogłosek, legend miejskich za dobrą monetę. Czyli znów - bardzo marny poziom "pracy" "dziennikarskiej": wygrzebywanie sensacyjnych opowiastek z jakiegoś źródła (zapewne własnej pamięci) bez sprawdzenia.
      A u podłoża leżą zapewne...
      4. Patologie współczesnego dziennikarstwa i ogólnie rynku pracy: zlecanie "pisania" takich materiałów stażystom i ogólnie plaga bezpłatnych staży, które i demotywują, i zapewne przyciągają w dużej mierze najsłabszych kandydatów.
      Są jeszcze dziennikarki i dziennikarze, piszący o polityce, kulturze... ale producentkę takich bzdur trudno nawet nazwać pismakiem, bo taka "praca" prawie nie obejmuje pisania.
      • alik-w-plomieniach Re: Najbardziej głupie i ekstremalne zabawy nasto 19.01.12, 11:17
        > 2. Szokowanie bez pokrycia, epatowanie skandalem. Znamy to dobrze - ileż wybuch
        > ów "paniki moralnej" wywołała prasa... Ale to jednak szkodzi. Po pierwsze podko
        > puje zaufanie (co nie znaczy, że współczesna młodzież to anioły, tylko że nie w
        > olno stosować zasady domniemania winy), a po drugie... jak w bajkach o kimś, kt
        > o dla żartu straszył przyjaciela i doprowadził tylko do tego, że w sytuacji pra
        > wdziwego zagrożenia przyjaciel już nie wierzył jego ostrzeżeniom.
        Za takie rzeczy powinno się pismakom wlepiać minimum pięciocyfrowe kary finansowe, i to z gatunku tych wyższych pięciocyfrowych. Zaraz by się oduczyli.
      • peterus1 czy to gazeta czy faktoid? 19.01.12, 14:11
        Gazeta.pl pod względem jakości bliżej jest Faktoidu niż papierowej GW. Gdyby nie znacznie większa ilość upierdliwych reklam na innych Polskich "internetowych serwisach informacyjnych" to od dawna bym tu nie wchodził.
        Dziennikarstwo copy-paste. Pod względem jakości treści i rzetelności dobre blogi zaczynają doganiać prasę, podczas gdy takie serwisy szorują po dnie, na poziomie najgroszych brukowców.
        • wycie_auu Re: czy to gazeta czy faktoid? 19.01.12, 18:21
          Adblock Plus i po problemie. Zero reklam.
    • fajny_zajety Re: Najbardziej głupie i ekstremalne zabawy nasto 19.01.12, 10:30
      A co z ministrantami co bawia się z księdzem w doktorów?
      • gazeta_mi_placi Re: Najbardziej głupie i ekstremalne zabawy nasto 19.01.12, 10:43
        He he...
    • a.ba jeszcze trochę i o czarnej wołdze napiszą 19.01.12, 11:38
      ufo i potwory (Loch Ness) już się zużyły?
    • tow.janwinnicki Choking to robi Rocco i Nacho Vidal 19.01.12, 12:50
      dodając painful anal gratis, pani autorko debilnego artykułu heheheheheh
    • tomq12 Najbardziej głupie i ekstremalne zabawy nastola... 19.01.12, 13:39
      Trzeba mieć pusto we łbie żeby wypisując takie rzeczy nie wiedzieć ze się to promuje. Człowiek inteligentny zachowuje co złe do swojej wiadomości, a nie przyczynia się do demoralizacji wypisując artykuły.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja