Zainspirowana kilkoma wątkami

19.01.12, 13:39
zastanawiam się jak dużo mamy prawo wymagać od innych ( kolegów, szefów, państwa) a ile od siebie.
Czy fakt, że mamy małe dzieci oznacza, że nie obowiązują nas kolejki a inni mają wykazywać tolerancje wobec różnych zachowań dzieci?
Czy z tego samego powodu należą się preferencje urlopowe ( tak jak opisał to Facet w swoim wątku powodując sporą dyskusję)?
Czy samotnym rodzicom przysługuje poza kolejnością miejsce w przedszkolach i żłobkach?
Czy osobom niezamożnym należy się opieka społeczna?
Czy osoby starsze z racji wieku mają prawo do licznych przywilejów?
Przy czym nie mam na myśli ustąpienia miejsca w autobusie pani w ciąży, mamie z małym dzieckiem czy osobie w podeszłym wieku, ale np. obsługiwanie ich poza kolejnością w bankach gdzie 1 klient zajmuje czasem nawet 2 godziny. Nie pomoc w znalezieniu pracy a stały zasiłek dla osób, którym nie honor sprzątać ulice itp.
Takich przywilejów- co widać choćby po tym forum- jest bardzo dużo.
Jedne zapewnia opiekuńcze państwo ( z podatków), inne określają bardziej lub mniej jednoznaczne przepisy.
Wiem, że powinno się w jakiś sposób chronić słabszych, ale mam coraz więcej wątpliwości, czy parasol ochronny nie jest zbyt szeroki.
Czy osoba w wieku 80+ blokująca na 2 godziny ( autentyk) okienko w banku musi to robić poza kolejnością?
Czy stać nas na zasiłki dla bezrobotnych, którym nie chce się wykonywać nisko płatnych ( i przykrych) prac?
Czy w kolejce do lekarza osoba chora musi przepuścić 5 "uprzywilejowanych" nim wejdzie grzecznie siedząc w kolejce?
Czy w restauracji musimy znosić krzyki niemowlaków?
Czy małżeństwo z 1 dzieckiem musi szukać prywatnego przedszkola/żłobka, bo na państwowe nie ma szans?
Czy urlopy w wakacje są zarezerwowane dla mam/ojców mających małe dzieci ( dzieci w wieku szkolnym)?
Co o tym myślicie?
    • bea.bea Re: Zainspirowana kilkoma wątkami 19.01.12, 13:58
      Moze nie na temat smile smile
      ale po co wałkować niemożliwe...

      Pewien pies żył w wielkiej przyjaźni z koniem. Obaj wykorzystywali każdą sytuację, aby w jakiś sposób okazywać sobie wzajemną przyjaźń.
      Pies przynosił koniowi najlepsze kości, jakie udało mu się znaleźć, podczas gdy koń odkładał na bok psu swoje porcje siana. Kochali się tak bardzo, że aż obaj umarli z głodu.
      To ja jestem moim szczęściem, nie ty.
      I to nie dlatego, że nie chciałbyś mi go dać,
      Ale dlatego, że byłbym wtedy kimś innym, niż jestem.
      Nie mógłbym być szczęśliwym wówczas,
      Gdybym zmieniał się jedynie po to,
      Aby usatysfakcjonować twój egoizm.
      Nie mógłbym być szczęśliwy,
      Gdybyś krytykował mnie za to,
      Że nie myślę twoimi myślami,
      Ani nie widzę tak, jak widzisz ty.
      Nazywasz mnie buntownikiem.
      A jednak za każdym razem,
      Kiedy się z Tobą nie zgadzam,
      Nie zależy mi na tym, aby zmieniać ciebie.
      „Ty musisz być tym, kim jestem”.
      Nie pozwolić na to,
      Abyś mówił mi, kim mam się stać.
      Mówiłeś mi, że jestem przejrzysty
      I bardzo łatwo o mnie zapomnieć.
      Dlaczego więc, użyłeś mojego życia,
      Aby udowodnić samemu sobie,
      Kim właściwie jesteś?
      • 1borgia Re: Zainspirowana kilkoma wątkami 19.01.12, 14:09
        i pomyslec ile wartosiowych wpisow mozna znalezc na emamie. trzeba stad uciekac.
        borgia
        • bea.bea Re: Zainspirowana kilkoma wątkami 19.01.12, 14:18
          ile można wałkować ten sam temat , moim zdaniem pan przeszedł transformację w panią i męczy i męczy smile
    • asia_i_p Re: Zainspirowana kilkoma wątkami 19.01.12, 14:00
      > Czy fakt, że mamy małe dzieci oznacza, że nie obowiązują nas kolejki a inni maj
      > ą wykazywać tolerancje wobec różnych zachowań dzieci?
      Przynajmniej na połowę tego pytania - tak. To znaczy, jeżeli matce płacze niemowlę albo urządza awanturę dwulatek, to albo ją przepuszczam w kolejce albo toleruję zachowanie dziecka - ale nie każę jej stać i równocześnie rzucam uwagi na temat jej umiejętności wychowawczych. Za to, jeśli przepuszczę, żeby wrzasku nie słuchać, to oczekuję, że ona to dziecko ze sklepu zabierze, a nie na przykład zacznie przeglądać gazety przy innym stoisku.

      Czy z tego samego powodu należą się preferencje urlopowe ( tak jak opisał to Fa
      > cet w swoim wątku powodując sporą dyskusję)?
      Stałe preferencje urlopowe nie. Ale kolejka w zakładzie pracy, w której w każdym roku ktoś inny ma preferencje urlopowe - jak najbardziej, a jeśli rodziców dzieci w wieku wczesnoszkolnym (bo tak naprawdę chodzi tu o dziecko w 1-3 klasie podstawówki) jest niewielu i innym to za bardzo nie doskwiera, to jednak dawanie możliwości tym rodzicom, żeby wzięli te urlopy wtedy, kiedy dziećmi nikt inny zająć się nie może. Ale tutaj bez przymusu.

      > Czy samotnym rodzicom przysługuje poza kolejnością miejsce w przedszkolach i żł
      > obkach?
      Jeżeli zostajemy przy systemie punktowym, to po zweryfikowaniu tej samotności - tak. Chociaż to jest duży problem, bo czasami matka formalnie niesamotna ma ciężej niż formalnie samotna, więc ja jestem dużą zwolenniczką niebawienia się w sąd ostateczny i niemożliwą sprawiedliwość i zapisów według kolejności zgłoszeń, z pulą miejsc na sytuacje naprawdę wyjątkowe.

      > Czy osobom niezamożnym należy się opieka społeczna?
      Tak, w zakresie pozwalającym przeżyć. Nie, w zakresie pozwalającym wygodnie żyć. Jeżeli stać nas na stałe upiększanie miast, organizację imprez międzynarodowych, itp., to znaczy, że jesteśmy zbyt bogatym państwem, żeby nasi obywatele umierali z głodu.
    • echtom Re: Zainspirowana kilkoma wątkami 19.01.12, 14:05
      Obecność małych dzieci w miejcach publicznych - tak, pod warunkiem, że rodzice ich pilnują.
      Preferencje urlopowe dla rodziców - tak.
      Przywileje dla samotnych rodziców - tak, pod warunkiem uszczelnienia systemu.
      Przepuszczanie "uprzywilejowanych" bez kolejki - tylko tam, gdzie nie ma gdzie usiąść i nie ma toalety.
      Opieka społeczna - tylko dla niezdolnych do pracy i biednych pracujących.
    • asia_i_p Re: Zainspirowana kilkoma wątkami 19.01.12, 14:09
      > Czy osoby starsze z racji wieku mają prawo do licznych przywilejów?
      > Czy osoba w wieku 80+ blokująca na 2 godziny ( autentyk) okienko w banku musi t
      > o robić poza kolejnością?

      Tak, ponieważ jest to ostatnie, co możemy im dać. I ponieważ komu jak komu, ale im na pewno brakuje sił. A że nie chodzą masowo po tych bankach, czasem można te dwie godziny przeżyć, albo przyjść następnego dnia.

      > Czy stać nas na zasiłki dla bezrobotnych, którym nie chce się wykonywać nisko p
      > łatnych ( i przykrych) prac?
      Nie. I zdaje się, że ich nawet nie dajemy. Choć z drugiej strony należałoby przypilnować, czy państwo się nie wykręca, proponując beznogiemu pracę w balecie.

      > Czy w kolejce do lekarza osoba chora musi przepuścić 5 "uprzywilejowanych" nim
      > wejdzie grzecznie siedząc w kolejce?
      Nie, kolejka uprzywilejowana i kolejka nieuprzywilejowana powinna się przeplatać, chyba że przywilej wynika ze wskazań medycznych (nagły przypadek, albo badanie do wykonania o konkretnej godzinie, na przykład druga część krzywej cukrowej).

      > Czy w restauracji musimy znosić krzyki niemowlaków?
      Powinny być restauracje zamknięte dla rodziców z dziećmi oraz otwarte, tak, żebyśmy wiedzieli, na co się piszemy. Jeżeli restauracja ogłasza się jako "przyjazna dla dzieci" i oferuje wysokie krzesełka, nie powinniśmy tam planować business lunchu.

      > Czy małżeństwo z 1 dzieckiem musi szukać prywatnego przedszkola/żłobka, bo na p
      > aństwowe nie ma szans?
      Czasem musi, bo jest za mało państwowych przedszkoli i żłobków, trzeba dobudować.

      > Czy urlopy w wakacje są zarezerwowane dla mam/ojców mających małe dzieci ( dzie
      > ci w wieku szkolnym)?
      Nie. Chociaż wyobraźnia nakazuje pamiętać, że o ile dla nierodzica ostatnie dwa tygodnie czerwca czy pierwsze dwa tygodnie września niczym się nie różnią pogodowo od lipca i sierpnia (w zeszłe lato różniły się na plus), a ceny mogą być nawet niższe, to dla rodzica tworzy się poważny problem. I w tym wypadku ja bym jednak pilnowała własnych rzeczywistych interesów, a nie sprawiedliwości, bo sprawiedliwość musi być.
    • sumire Re: Zainspirowana kilkoma wątkami 19.01.12, 14:16
      nie jestem zwolenniczką mnożenia przywilejów. już i tak w narodzie dominuje postawa roszczeniowa, usystematyzowanie tego doprowadzałoby do kolosalnych nadużyć, a najbardziej dyskryminowaną osobą w kraju byłby człowiek na swoje nieszczęście zdrowy (przynajmniej na 1. rzut oka), względnie młody i do tego bezdzietny. idealne byłoby uświadomienie sobie, że w społeczeństwie nie jesteśmy samotnymi wyspami i że każdemu czasem warto/trzeba pierwszeństwa ustąpić. ale z tym jest problem.
      tu jest praca u podstaw potrzebna, wychowywanie, wpajanie ludziom, że warto zachowywać się uprzejmie - i więcej jednak wymagać od siebie niż od innych i nie traktować siebie jak osoby, której z takich czy owakich przyczyn wszystko się należy.
    • gazeta_mi_placi Re: Zainspirowana kilkoma wątkami 19.01.12, 15:13
      Moim zdaniem pierwszeństwo w kolejkach powinno się należeć osobom starym, są one schorowane (naprawdę nie ma w pełni zdrowych osób powyżej 70 roku życia, większość jest schorowana i ma z reguły więcej niż dwa przewlekłe i najczęściej nie wyleczalne już dolegliwości). Zdrowej matce ze zdrowym dzieckiem moim zdaniem już niekoniecznie powinno się należeć pierwszeństwo. Małe dzieci trzeba od małego uczyć, że są miejsca gdzie trzeba trochę poczekać i nic złego z tego powodu się nie dzieje.
      Inna sprawa, że starsze osoby nie mają oni żadnych praw pierwszeństwa w kolejkach w banku, przynajmniej w banku ING.
      Tydzień temu byłam w banku, mimo pory południowej było dużo osób, w tym dwie starsze Panie (osobno), jedna ok 70-75-letnia, druga ponad 80 lat, może 85, bardzo wolno poruszająca się. Pani ta podeszła (powolutku, widać że poruszanie się jej sprawiało trudność) do kasy pytając czy jest tu jedna kolejka (kas było dwie, ale jedną na dłużej zablokował klient), pewnie miała nadzieję, że kasjerka powie jej, że może skorzystać z pierwszeństwa.
      Nic z tego. Pani kasjerka odpowiedziała tylko, że jest jedna kolejka do dwóch kas i tyle. Starsza Pani bardzo powolutku (nie robiąc nikomu wyrzutów, nie wpychając się) wróciła posłusznie do swojego miejsca w kolejce.Ktoś z kolejki (nie pracownik banku) zasugerował jej, że może sobie usiąść (kawałek dalej było kilka krzeseł).
      I tyle.
      Nie wiem co to za bank o którym wspominasz gdzie starsi mają pierwszeństwo, z mojej obserwacji wynika, że nie jest to ING.
      Tak się składa, że dzień później byłam z kolei na poczcie. Znowu kolejka (osoby młode i w średnim wieku) przede mną Pan o lasce też koło 80-85 lat, też ani sam się nie upominał o przepuszczenie ani nikt inny też go nie przepuścił.
      Dziwne, bo wg forum E-mama starsze osoby potrafią nawet ciężarną wypchnąć z kolejki byle być pierwszym, a ja widzę że pokornie stoją czekając na swoją kolej, nie wykłócając się, nie wpychając. Może na innej planecie żyję.
    • rosapulchra-0 Re: Zainspirowana kilkoma wątkami 19.01.12, 15:26
      To będzie długi post. Taką mam nadzieję.
      Jak wrócę wieczorem, to z przyjemnością sobie poczytam przed snem.
      wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja