Dzień Babci w przedszkolu mojej córki....

21.01.12, 11:10
a w szczególności w jej grupie. Wychowawczyni córko po pytaniu czy będzie jakieś przedstawienie z okazji dnia babci. Odpowiedziala,ze jedna y mamus przyszla i powiedziala ze sobie nie zyczy aby takie przedstaweienie bzlo, bo bedzie musiala przywiezc babcie z daleka. Dla mnie to dziwne, bo w trzylatkach jak była to mieli takie przedstawienie i nikt nie narzekał. No ale ta obecna pani jest dziwna i mnie sie nie podoba. a jak jest w waszych przedszkolach
    • yenna_m Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 11:15
      Mnie wkurzały te wszystkie występy i sciąganie dziadków na występ wnuka
      małe piwo, jak dziadkowie na miejscu

      ale zważywszy na to, że wiek emerytalny przecież poszedl w górę i jest mnostwo aktywnych zawodowo dziadków, takie spędy na występy uważałam za co najmniej dziwne i masakrycznie wkurzające i upierdliwe

      (zwłaszcza, gdy rodzic musi tez po tego dziadka z językiem na brodzie choćby na dworzec wyjechać i zorganizować sobie na tę okoliczność ekstra wolne)
      • yenna_m Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 11:18
        a już w ogólne zapraszanie dziadków i rodziców na wystepy dzieci szkolnych totalnie mnie wkurzały

        nie wiem, co w ten sposób panie nauczycielki chciały zademonstrować, zwłaszcza, że godzina była tak ustalona, jakby dla zupełnie niepracujących rodziców (12-13)

        ludzie mający dzieci są w wieku produkcyjnym, czyli PRACUJĄ
        a czasy takie, że lepiej w pracy nie podpadać kolejną nieobecnością na okoliczność z tyłka wziętą
        • ib_k Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 14:47
          yenna pogięło cię? czy to taki wyrafinowany żartsad
          • yenna_m Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 15:52
            nie pogielo mnie
            pamietam, jaki mialam problem z ogarnięciem i wyszarpaniem dni wolnych, najpierw z okazji pasowania na przedszkolaka, potem na andrzejki, potem na jaselka, na dzien babci u jednego i drugiego, potem na przedstawienie z okazji dnia matki i ojca. Jesli policzyc te wszystkie dni razy dwa, bo dzieci dwoje i w dodatku rok po roku, to juz się naprawdę robią 2 tygodnie urlopu

            (i teraz zerknij do wątku faceta, który narzeka, że źle mu się pracuje z kobietami)
            • ib_k Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 16:10
              yenna przesadzasz, dzieci mają ojców, dziadkowi i babci też nic się nie stanie jeżeli zaklepią sobie te kilka dni w roku i poświęcą wnukom, jedyne czego bym się czepiała i w czym wymagała zmiany to w organizacji tych atrakcji, wymusiłam aby w moim przedszkolu były one wpisywane w kalendarz roczny i ustalane klika miesięcy na przód (a i tak raz musieliśmy przekładać bo się większość dzieciaków pochorowała), co do godzin to bezsprzecznie późno po południu dzieci są bardziej zmęczone, w cywilizowanych krajach tego typu imprezy odbywają się w soboty lub piątkowe wieczory ale przy naszym podejściu do sprawy nie widzę tego, wszystkie czułybyście że nauczycielki was zmuszają do obejrzenia występów waszych dzieci kosztem "rodzinnego" spędzania czasu!
              • yenna_m Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 16:20
                ale powiesz mi, dlaczego szkoła czy przedszkole mi organizuje święta rodzinne, bo ja tego ni choinki zrozumieć nie potrafię

                pewnie dziwna jestem, ale odbieram to jako wwalenie się urzędu z buciorami w intymność (tym bardziej, że z paniami nauczycielkami, niezależnie od stosunków, rodziną nigdy nie będziemy, bo wiążą nas więzy służbowe)
                • ib_k Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 16:31
                  yenna_m napisała:

                  > ale powiesz mi, dlaczego szkoła czy przedszkole mi organizuje święta rodzinne,
                  > bo ja tego ni choinki zrozumieć nie potrafię

                  świętem rodzinnym są twoje/wasze urodziny albo rocznica ślubu
                  dzień matki, ojca babci itd to święta o znaczeniu społecznym, placówki edukacyjne mają obowiązek te święta wprowadzać w zgodzie z podstawą programową, podobnie jak BN czy Wielkanoc o 1 maja czy 11 listopada już nie wspominając, na tym polega wychowanie i edukacja, przedstawienie czy spotkanie z rodziną jest czymś bardzo pożądanym, twoim dzieciom to widocznie wisi ale moje ( a śmiem twierdzić że zdecydowana większość) bardzo się cieszyły gdy oprowadzały dziadków po przedszkolu/szkole czy chwaliły się swoimi rysunkami wywieszonymi na tablicy, a i moi rodzice byli bardzo zadowoleni oklaskując popisy sceniczne wnuków, jakim pustakiem trzeba być aby patrzeć tylko na koniec własnego nosa i nie widząc szerszego kontekstu
                  nikt ci nic nie organizuje na złość, ale żyjesz w społeczeństwie i godzisz się na pewne społeczne zachowania, zawsze jeszcze zostaje chatka w bieszczadach i domowe nauczanie...
                  • yenna_m Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 16:34
                    nie
                    świętem rodzinnym jest MÓJ dzien matki
                    bo to ja jestem matką tego konkretnego, to ja to dziecko urodziłam, ja je wychowałam, to mi się w dniu matki przypomina ciąża a nie poród

                    jestem absolutnie przeciwko instytucjonalizowaniu świąt rodzinnych

                    jakoś nie zauwazyłam specjalnego halo w tv z powodu tych "społecznych" świąt

                    społeczne będą, gdy ustawodawca zrobi wtedy wolne tongue_out
                    • yenna_m Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 16:40
                      przypomina ciąża i poród smile w sensie wink
                  • ledzeppelin3 Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 16:47
                    ib_k, pogięłao Cię? Czy to taki żart egzaltowanej, niedopieszczonej panienki, której się nudzi i chce się polansować "ach-jaką-ja-mam-cudowną-rodzinkę" i zachwycajcie się wszyscy moim dzidzi?
            • lineczkaa Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 22:02
              yenna_m napisała:

              > na dzien babci u jednego i drugiego,

              a dlaczego będą matką chodzisz na przedstawienia dla babć?
              wiem, że sporo rodziców gna na takie występy, a ja zupełnie nie rozumiem po co. Boją się córunię lub synunia po przedstawieniu zostawić na "pożarcie" dziadkom?
              Ja nie byłam ani razu na dniu babci i dziadka, bo jak sama nazwa wskazuje, to nie ja jestem targetem tego przedstawienia. Świetnie reprezentowali mnie dziadkowie tongue_out
              • yenna_m Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 22:21
                jak podwożę babcie to chyba nie będę stać 2 godziny w mrozie pod przedszkolem żeby potem zabrać towarzystwo spowrotem? wink
                • lineczkaa Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 23.01.12, 10:03
                  Gdybym ja podwoziła babcie na taką imprezę, to po odstawieniu pod przedszkole byłabym niczym Michael Schumacher na trasie do cieplutkiej kawiarni. Dobra kawka i ciasteczko w ciszy... ach ach wink
        • slonko1335 Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 20:19
          > a już w ogólne zapraszanie dziadków i rodziców na wystepy dzieci szkolnych tota
          > lnie mnie wkurzały

          ale to u Was obowiązkowe było czy jak? ja nie widzę problemu, nie chcesz nie idziesz.
          • yenna_m Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 20:24
            no jak przedstawienie w trakcie lekcji a dziecko ma obowiązek szkolny...
            no to chyba obowiązkowe, tak?

            no chyba, że chcesz, żeby dziecko przez całe przedstawienie płakało, że nikt do niego nie przyszedł - i nie miej złudzeń, nauczycielka nawet tego dzieciaka nie przytuliła i nie pocieszyła, tylko głośno i z pogardą poinformowała resztę rodziców, że dziewczynka płacze, bo od niej nikogo nie ma

            czy o to chodzi w tych spędach?
            o publiczne poniżenie dziecka, do którego rodzice nie mogli przyjść?

            (i tak, na wszystkie te idiotyczne spędy chodziłam właśnie z uwagi na moje dzieci, choć generalnie uważam, że te spędy to idiotyczny pomysł)
            • slonko1335 Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 20:34
              > no to chyba obowiązkowe, tak?
              ma obowiązek brać udział w przedstawieniu? naprawdę?

              no chyba, że chcesz, żeby dziecko przez całe przedstawienie płakało, że nikt do
              > niego nie przyszedł - i nie miej złudzeń, nauczycielka nawet tego dzieciaka ni
              > e przytuliła i nie pocieszyła, tylko głośno i z pogardą poinformowała resztę ro
              > dziców, że dziewczynka płacze, bo od niej nikogo nie ma
              czyli, że cała reszta była? mogła sie zwolnić, dokuśtykać/dojechać tysiąc kilometrów, nie umarła i jednak to wyjątek?
              i dla tego jednego wyjątku trzeba zrezygnować? a może wytłumaczyć dziecku trzeba było czemu rodzica/dziadka nie ma, to wystarcza w wielu przypadkach, wystarczyło mojemu trzylatkowi to szkolniak nie zakuma? albo poprosić nauczyciela żeby nie brało udziału w przedstawieniu z takiego i takiego względu i poszło do innej grupy/klasy/na świetlicę w tym czasie? albo po prostu w ten dzień nie puścić do przedszkola/szkoły i samodzielnie jak sie chce zorganizować sobie czas i święto...
              • yenna_m Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 20:43
                reszta była, ale uwierz: wcale nie była faktem przedstawienia zachwycona (2 klasa szkoly podstawowej, przedstawienie na godz 12.30 wink )
                uczciwi ludzie wink z pewnymi wyjątkami oczywiście wink o tej porze są w pracy
                • slonko1335 Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 21:08
                  no ale jak widać tylko jeden uczciwy był w pracywink
                  Pierwszy raz w ogóle słyszę o nagminnych przedstawieniach ze wszelkich okazji w szkole podstawowej,w przedszkolu to normalka i chyba zresztą o przedszkolu pisze autorka wątku ale w szkole?
                  • yenna_m Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 21:31
                    jak masz dzieci rok po roku to masz do odbębnienia 2 razy dzień babci (dzień po dniu)
                    dwa razy dzień matki (też zwykle dzień po dniu)
                    dwa razy jasełka i inne takie (i też powiedzmy: w przeciągu tygodnia)
                    jak masz więcej dzieci w wieku szkolno-przedszkolnym to nic nie robisz, tylko latasz na przedstawienia wink
                    • slonko1335 Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 21:37
                      mam dzieci z dwuletnią róznicą, obie sztuki w przedszkolu. Nie ma dramatu ale też imprezy w których biorą udział rodzice sa w przyzwoitych porach.
                      • yenna_m Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 21:44
                        no i pewnie o akceptowalne pory się to rozbija
                        • slonko1335 Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 21:54
                          wiesz, w każdym przedszkolu jest dyrekcja, nauczyciele i są rodzice. U nas raz jeden zawisło ogłoszenie o imprezeie o godzinie 13.30. jak przyszłam do dyrektorki już był rządek w kolejce-na drugi dzien, była duża kartka z napisem UWAGA. Zmiana godziny.
                          Czyli że jak sie rodzicom chce to można? Slubowanie w tym roku. Sprawdzam rozpiskę i grupa syna i corki ta sama data i ta sama godzina, akurat przechodzi dyrektorka grzecznie pytam czy mam się rozdwoić? ta zmieszana po prostu stwierdza-rany ale ze mnie dzisiaj rozum uszedł, nie pomyśłalam zupełnie, przepraszam, jutro powieszę nowe terminy-na drugi dzień dalej obie imprezy w jeden dzien ale z przesunięciem 40 minutowym, bez problemu zaliczone najpierw u jednego potem u drugiego .

                          Rozumiem natomiast, że w szkole to trudniejsze ale też nie znam szkoły w ktorej jest taka ilośc imprez angażujących rodziców w takich godzinach.
              • yenna_m Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 20:50
                ale jak to sobie wybrażasz?
                przedstawienie było odgrywane w czasie lekcji

                dziecko nie może w czasie lekcji być odprowadzone do świetlicy, prawda?
                • yenna_m Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 20:51
                  poza tym jak sobie wyobrażasz nie puszczenie dziecka do szkoły, jeśli rodzice w tym czasie pracują?
                  czy dziecko ma bez wyraźnego wskazania siedzieć samo w domu?

                  w szkole w czasie pracy rodzicow dziecko jest na lekcjach a potem w świetlicy

                  zakumała? wink
                  • slonko1335 Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 21:11
                    to było odnośnie twojej chęci spędzania w okazji jak ci się podoba bez organizowania tego czasu przez szkołę/przedszkole-jak masz inny pomysł to droga wolna, zamiast organizowanego przedstawienia przez przedszkole jedziesz z dziećmi na basen/do zoo/itd...skoro możesz wziąć jednak wolne na znienawidzone przedstawienie to weź takie samo wolne na to cos innego na co masz ochotę- zakumała?
                    • yenna_m Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 21:20
                      toć mówię już kolejny raz: z powodu tych wszystkich przedstawień plus chorób dzieci (czyli calego czasu, który wypadał mi z pracy) zrezygnowałam z pracy

                      teraz mam czas, ale rozumiem ludzi, którzy nie mogą wyjść z pracy

                      bo potem kobiety jęczą, że pracy dla nich nie ma

                      a jak ma być ta chęć zatrudnienia kobiety? - jak nie zwolnienia na dzieci (bo chore i tego się nie uniknie w polskich przedszkolach/szkołach), to do szkoły/przedszkola trzeba się zwalniać, żeby na przedstawienie lecieć i się te nieobecności kumulują...
                      • slonko1335 Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 21:33

                        > teraz mam czas, ale rozumiem ludzi, którzy nie mogą wyjść z pracy

                        no ja też rozumiem. Babcia mojego trzyletniego dziecka pracuje i akurat w ten dzień nie może wyjśc z pracy-trzylatek rozumie, pytam czy chce brać udział w przedstawieniu czy nie w takim układzie, a ten z ogromnym zdziwieniem: mama ale ja tańczę z Honoratką(jego wielka miłość) Babcia Wandzia nie może? najpiękniej jak umiem zaśpiewam dla babci tereski w takim razie(zmarła pół roku temu) bo ona na pewno będzie widziała i słyszała. A babci Wandzi zaśpiewał dzisiaj.
                        • yenna_m Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 21:36
                          słonko, ale nie każde dziecko dobrze sobie radzi w tej sytuacji

                          wiesz, ja pamiętam, jak dziecko mojej koleżanki przeżywało i było mu przykro rok po śmierci dziadka na przedstawieniu
                          tak, dziecko dało radę, ale łatwo mu nie było

                          takie sytuacje są trudne dla dzieci, zwłaszcza, jesli muszą przy okazji również oswoić niedawną śmierć któregoś z dziadków
                          • slonko1335 Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 21:44
                            ale ja to rozumiem całkowicie ale wychodzi na to, że jednak są to wyjątki gdy nikt nie może przyjść. Moim dzieciom jest prawie codziennie przykro, no może bardziej było na początku bo już przywykły, gdy po inne co jest nagminne przychodzi babcia a po nich już nigdy nie przyjdzie-no niestety takie jest życie, przecież nie zabronię z tego powodu innym dziadkom wnuków odbierać..jakby syn nie chciał wystąpić to by nie wystąpił, poszedłby do innej grupy w tym czasie-pytałam pań czy to nie problem-nie widziały żadnego ale chce wystąpić a więc wystąpi-pani sama zaproponowała, że pochwali po, doceni, utuli i powie, że babci teresce na pewno sie bardzo podobało ale on ma fantastyczną nauczycielkę której jest oczkiem w głowie.
                • slonko1335 Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 21:09
                  a co by się stało jakby na czas przedstawienia było w tej świetlicy albo innej klasie? ile to przedstawienie trwa 7 godzin?
                  • yenna_m Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 21:29
                    slonko, znasz przepisy?
                    nauczyciel nie może w czasie lekcji zaprowadzić dziecka do świeticy

                    już litościwie nawet pominę fakt, że dziecko płakało i nikt go nie pocieszył
                    chodzi mi o reakcję nauczyciela i pogardliwe potraktowanie dziecka

                    uwazasz wobec tego, że to wina rodzicow? że zostało przez nauczyciela publicznie upokorzone? przy pozostałych rodzinach?
                    nie widzisz nic niestosownego w reakcji nauczyciela?

                    czyli co? jako nauczyciel serce okazuje tylko tym dzieciom, ktorych rodzice się zjawili?
                    czyli jak? sympatia i szacunek do dziecka na pokaz?
                    o to chodzi w tych chorych występach?

                    no weź...
                    • slonko1335 Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 21:48
                      > slonko, znasz przepisy?
                      > nauczyciel nie może w czasie lekcji zaprowadzić dziecka do świeticy

                      w zasadzie nie znam, ale jakoś mi się wierzyć nie chce że ktoś zrobiłby problem w takim wypadku, w końcu to nie lekcja i nikt nie będzie kruszył kopii o 30 minut na świetlicy czy w sali obok jak już na tą świetlice nie można z powodu przepisów.

                      uż litościwie nawet pominę fakt, że dziecko płakało i nikt go nie pocieszył
                      > chodzi mi o reakcję nauczyciela i pogardliwe potraktowanie dziecka
                      >
                      > uwazasz wobec tego, że to wina rodzicow? że zostało przez nauczyciela publiczni
                      > e upokorzone? przy pozostałych rodzinach?
                      > nie widzisz nic niestosownego w reakcji nauczyciela?
                      alez oczywiście, że widze ale to wina takiego a nie innego nauczyciela a nie organizowania imprez z okazji dnia matki/babci/jasełek, itp...


                      Sygnaturka się zgubiła....
                      • yenna_m Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 21:53
                        wiesz, ale obawiam się, że jednak lekcja i jednak nauczycielka coś musi wpisać do dziennika...
                        • slonko1335 Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 21:56
                          no to wpisze to przedstawienie, czy musi wymienić kto tam występował?
                          • yenna_m Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 22:02
                            nie, ale musi zaznaczyć obecnośc dziecka na lekcji w dzienniku
                            jak wyprowadzi z sali i dziecku się coś na świetlicy stanie (np w drodze do toalety) to szkoła i nauczyciel mogą mieć problemy

                            takie czasy, niestety
                            • slonko1335 Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 22:17
                              myślę, że jakąś kartka na tę okoliczność od rodzica z wyrażeniem zgody/prośby/żądania będzie wystarczającym zabezpieczeniem żeby pozbyć się problemu
                              • yenna_m Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 22:21
                                no ale tu pani dała ciała, nie przedstawiając takiego rozwiązania...
                                zwłaszcza, że godzina kontrowersyjna

                                na szczęście ten etap za nami wink
                                • slonko1335 Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 22:23
                                  ta pani to w ogóle chyba nie powinna z dziećmi pracowaćsad
        • zebra12 Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 22.01.12, 10:50
          Jak dziadkowie nie mogą, to nie mogą. Świat się nie zawali. U moich córek nigdy nie byli dziadkowie ze strony męża, bo mieli czasu ani ochoty. Moja mama też nie chodzi na tego typu imprezy. Ale jesli dziadkowie chcą, to czemu nie?
          Godzina 10 rano też nie jest dogodna dla pracujących dziadków więc pewnie przyjdzie garstka.
          Ale się nie wkurzam.
          • yenna_m Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 22.01.12, 14:09
            tyle, że dzieciom, do których nikt nie przyjdzie, bo nie może jest przykro...
            • rosapulchra-0 Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 23.01.12, 07:54
              I w ten sposób dzieci uczą się, że nie wszystko jest osiągalne i się hartują w przygotowaniu do dorosłości.
      • jowita771 Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 11:41
        Moja teściowa bierze urlop, jak jej wnuki mają występy i jedzie PKSem półtorej godziny w jedną stronę. W tym tygodniu miała dwie takie uroczystości, jedną u mojej córki.
        • andaba Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 11:46
          Tak szczerze mówiąc, to mnie nie zachwyca takie zaprasznie dziadków. Co innego przygotować w przedszkolu laurki, które można potem dać dziadkom, wysłać pocztą lub położyć na grobie.

          Dzieci, które nie maja dziadków blisko, maja, ale chorych, lub daleko, lub na cmentarzu są wtedy nieco poszkodowane. Takiemu maluchowi jest przykro...
          • yenna_m Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 11:49
            no dokładnie
            dzieciom, których dziadkowie zmarli jest bardzo, ale to bardzo przykro
            a to wcale nierzadka sytuacja
            • jowita771 Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 11:57
              No to trzeba by było w ogóle nie obchodzić wielu świąt. Jak w grupie jest dziecko, które nie ma mamy, to Dzień Matki też odpada itd. Jak jest np. ŚJ, to i z jasełek zrezygnujmy i nawet urodzin, a ja dałam ostatnio córce cukierki, żeby poczęstowała, a nie zainteresowałam się, czy komuś to przykrości nie sprawi.
              • gazeta_mi_placi Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 12:37
                Dokładnie, to miły zwyczaj i na pewno dla wielu dziadków bardzo wzruszający.
              • yenna_m Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 15:55
                a czy paniom trudno zachęcić dziecko do przygotowania prezentu na tę okoliczność?
                przepraszam, jako matka w tyle głeboko miałam te występy, bo jedno dziecię wprawdzie społeczne było i się pchało do przedstawień, ale drugie nieśmiałe i występować nie chciało

                i przyznam szczerze, że zamiast spędzać czas (jako matka pracująca, mająca mniej czasu dla dzieci) tak, jak mi go przedszkole/szkoła zorganizowały, wolałam wybrać się z dziećmi na lodowisko, do kina, do teatru czy na wycieczkę jakąś albo spacer wspólny

                generalnie strasznie nie lubię, gdy ktoś chcąc mi zrobić dobrze ogranizuje mi czas
                zwłaszcza, gdy mam go mało
                • ib_k Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 16:13
                  > i przyznam szczerze, że zamiast spędzać czas (jako matka pracująca, mająca mnie
                  > j czasu dla dzieci) tak, jak mi go przedszkole/szkoła zorganizowały, wolałam wy
                  > brać się z dziećmi na lodowisko, do kina, do teatru czy na wycieczkę jakąś albo
                  > spacer wspólny

                  czyli nie byłoby ci przykro gdybyś np.śpiewała w chórze a twoja rodzina miała by w doopie i poszła na basen zamiast na twój koncert!
                  • yenna_m Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 16:18
                    nie, bo ja nie raz tak występowałam i mało tego, uważałam jako dziecko/nastolatka obecność rodziców za wysoce krępującą tongue_out
              • naomi19 Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 21:18
                Dwójce dzieci w 2008 roku zmarła mama, tragicznie. Przez 2 lata w szkole nie organizowano Dnia Matki. Czyli można.
                • yenna_m Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 21:25
                  no pewnie, że można

                  jak patrzę na to, jak frontem obecna szkoła ustawia się do dzieci i rodziców to serce rośnie
            • mabingo Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 17:21
              yenna_m napisała:

              > no dokładnie
              > dzieciom, których dziadkowie zmarli jest bardzo, ale to bardzo przykro
              > a to wcale nierzadka sytuacja

              kpisz??? dzisiejsi dziadkowie są w wieku 40-60 lat. Więc to nie jest wiek wyjątkowo agonalny i to jest BARDZO RZADKA sytuacja żeby dziadkowie umierali w tym wieku.
              • gryzelda71 Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 17:22
                Kpisz?Moja mam zmarła jak miałam 11 lat.
                • mabingo Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 17:52
                  gryzelda71 napisała:

                  > Kpisz?Moja mam zmarła jak miałam 11 lat.

                  No i co z tego? A ile znasz osób, które młodo zmarły? to wyjątek który potwierdza regułę że smierć młodszych osób jest rzadką sytuacją. A dzisiejsi dziadkowie należą są młodzi w porównaniu z naszymi.
                  • gryzelda71 Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 18:06
                    Bardzo wiele.
                    I zważ ze dzisiaj coraz starsze panie rodzą dzieci,wiec sytuacja,że dziadkowie nie żyja to żadne "kpisz".
                    • gazeta_mi_placi Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 22.01.12, 00:50
                      To prawda, ale ich matki z kolei najczęściej zostawały matkami wcześniej niż obecnie, średnio około 20-25 lat maksymalnie.
                      Zatem nawet jeśli obecnie matką zostanie kobieta w wieku powiedzmy 35 lat (chodź widzę, że jednak mimo wszystko średnia wieku jest niższa między 28-32) to najczęściej ma ona swoją matkę starszą maksymalnie o 25 lat.
                      Czyli jak dziecko jest w wieku przedszkolnym taka babcia ma maksymalnie 65 lat.
                      Albo i mniej.
                      • gryzelda71 Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 22.01.12, 10:16
                        O ile żyją.
                      • yenna_m Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 22.01.12, 14:03
                        no ok, ale nie trzeba być pierwszym dzieckiem takiej matki
                        drugie/trzecie dzieci kobiety w wieku mojej matki rodziły ok 30 a nawet po 30.
                        Teraz sobie pododawaj.
                        35 (dla trzeciego dziecka) + 35 (pierwsze dziecko pierworodnego dziecka) = 70 wink
                        i 35+40 (drugie dziecko) = 75

                        (moja tesciowa jest taką leciwą babcią, mój ojciec również, bo późno się ożenił i bardzo późno miał dzieci - pierwsze w wieku 28 lat, drugie w wieku 35 wink )
              • andaba Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 18:33
                mabingo napisał:

                > kpisz??? dzisiejsi dziadkowie są w wieku 40-60 lat. Więc to nie jest wiek wyjąt
                > kowo agonalny i to jest BARDZO RZADKA sytuacja żeby dziadkowie umierali w tym w
                > ieku.


                To jak wytłumaczysz fakt, że obydwaj dziadkowie moich dzieci nie zyją i nie żyli już w momencie, gdy najstarsze dziecko poszło do przedszkola?
                Że jedna babcia ma 83 lata i nie wychodzi z domu?
                Że druga babcia wprawdzie jest młódka i ma lat 63, ale za to mieszka 300 km od nas?
                • yenna_m Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 20:06
                  nie, no bardzo rzadka sytuacja

                  u mnie: teść nie żyje, ojciec nie czuje się najlepiej po zatruciu tlenkiem węgla parę lat temu, tak samo jak matka (ino ona dla zdrowia często wyjeżdza)
                  • yenna_m Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 20:06
                    a teściowa ma problemy z poruszaniem się
                    u siebie, po okolicy to jeszcze, ale przyjazd do nas to już dla niej naprawde nie taka prosta sprawa
              • yenna_m Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 20:01
                patrz pani, dziewczynka z klasy mojego syna jest półsierotą, to samo co dwoje dzieci z podwórka (dwoje z różnych rodzin)

                zdarza się, niestety

                wcale nie aż tak rzadko
              • yenna_m Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 20:08
                acha, dodam, że nie wszyscy dziadkowie rozmnażali się w wieku 20 lat, jak również nie wszystkie ich dzieci rozmnażały się w wieku lat 20, i bywa, że dziadek 5-latka jest przed 70-tką wink
              • ha-ya Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 23:09
                Zartujesz chyba. Nie znam zadnej 40+ letniej babci, kilka 50 a reszta starsza. moja corka ma jedna 60 latke i jedna 70-latke.
              • attiya Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 23.01.12, 07:36
                najmłodszy z dziadków ma 64 lat
                starsi są starsi o 10 i więcej lat
                jakie 40? chyba, ze ktoś dzis rodzi mając 18 i jego dziecko też rodzi majac 18
                to dlaczego ja cały czas słyszę te trąbienie i coraz wyższym wieku rodzących matek?
                aha, jeszcze trochę i sama będę miała 40-stkę na karku....dziecko - przedszkolak - więc gdzie ta 40-letnia babcia??
              • kai_30 Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 23.01.12, 09:51
                > kpisz??? dzisiejsi dziadkowie są w wieku 40-60 lat. Więc to nie jest wiek wyjąt
                > kowo agonalny i to jest BARDZO RZADKA sytuacja żeby dziadkowie umierali w tym w
                > ieku.

                Wiesz, coraz rzadziej się zdarza, żeby kobiety rodziły pierwsze dziecko w wieku lat 20. Zatem i dziadkowie w okolicy 40-tki to ewenement. Moje najmłodsze dziecko straciło obydwóch dziadków w zeszłym roku, przy czym mój tato był po 70-tce już, ale teść był dwadzieścia lat młodszy, a skosił go zawał. Wbrew temu, co Ci się wydaje, to wcale nie jest rzadka sytuacja.
      • sandra1301 Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 22:37
        yenna_m napisała:

        > Mnie wkurzały te wszystkie występy i sciąganie dziadków na występ wnuka
        > małe piwo, jak dziadkowie na miejscu
        >
        > ale zważywszy na to, że wiek emerytalny przecież poszedl w górę i jest mnostwo
        > aktywnych zawodowo dziadków, takie spędy na występy uważałam za co najmniej dzi
        > wne i masakrycznie wkurzające i upierdliwe
        >
        > (zwłaszcza, gdy rodzic musi tez po tego dziadka z językiem na brodzie choćby na
        > dworzec wyjechać i zorganizować sobie na tę okoliczność ekstra wolne)
        To straszne że trzeba się trochę wysilić aby przywieźć starszych ludzi, po co oni komu potrzebni? Okropność!
        Bo wogóle bycie babcią czy dziadkiem jest w dzisiejszych czasach passe, toż to wstyd pokazać w przedszkolu że ma się starych ludzi w rodzinie. Najlepiej wogóle zamknąć takich dziwnych ludzi ze zmarszczkami i nietrzymaniem moczu w DPSach, albo co najmniej za maistem i ogrodzić murem kolczastym.
        • yenna_m Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 22.01.12, 13:58
          bez przesady
          ale jesli tesciowa ma zajecia w uniwersytecie III wieku, a ojciec zle się czuje (poważne problemy z biodrem) i widzę naprawdę opór przed jeżdzeniem na takie spędy, to chyba bez sensu jest ciągnąc starszego człowieka na przedstawienie

          z tatą, mamą czy teściową to się chętnie pogoszczę u siebie, na swoich zasadach, czyli rodzice robią to, na co mają ochotę i siłę, bo chyba w tym wieku już nie muszą stawać na baczność i lecieć z jęzorem na brodzie wink spokojnie, z uśmiechem, na luzie, z przyjemnością - nijak się to ma do niegoszczenia "staruszka"

          czy pomiędzy byciem dostępnym na każdew żądanie szkoły/przedszkola a niegoszczeniem u siebie staruszka nie ma żadnej opcji i przestrzeni wyboru?
          jesli dla Ciebie nie ma - to współczuję Twoim rodzicą, dziecią, teścią wink i Tobie wąskiego i sztywnego podejscia do zycia wink
          wybory zyciowe nie oscylują wokół bieli i czerni
          serio, serio wink
    • kropkaa Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 12:32
      A czy jakiś obowiązek jest przywleczenia gości łańcuchami??? No ludzie... U nas było powiedziane - jeśli dziadków nie będzie, mogą być rodzice, by takie dzieci nie były same. Kilkoro rodziców przyszło. Wiele osób nagrywało, myślę, że m.n. po to, by pokazać dziadkom. Występy były naprawdę super, u nas też nikt nie przyjechał, ale w życiu do głowy by mi nie przyszło, by negować sens przedstawienia.
      • nandadevir Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 12:58
        Musiałam zwolnić się z pracy aby babcie i dziadka przywieżć. Oczywiście było przedstawienie. Najgorsze było to, że nie ma kontaktu z jedną babcią i syn nie chcial do niej podejść i jej przytulic, zresztą był zestresownay występem więc nic nie zaśpiewał, tragedia po prostu. Dla mnie tego komunistycznego święta powinno nie być
        • jowita771 Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 13:00
          Wam się święto nie udało, więc powinno go nie być, ciekawe podejście.
          • gazeta_mi_placi Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 13:54
            Właśnie, część matek ma problemy ze swoimi własnymi matkami, więc może wycofać także z kalendarza Dzień Matki?
            • kropkaa Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 14:44
              Ale tylko mojej matki, nie mnie jako matki wink
        • jowita771 Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 13:01
          I powiedz mi jeszcze, co ma Dzień Babci i Dziadka wspólnego z komunizmem.
        • kropkaa Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 13:18
          Faktycznie, powód jak najbardziej za likwidacją święta - to, że twój syn nie ma kontaktu z babcią i nie chciał się do niej przytulić, jak najbardziej jest wskazaniem do wykreślenia tych dni z kalendarza...
        • angazetka Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 13:26
          Komunistycznego? Odbiło ci?
          • nandadevir Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 17:01
            bo dzieci dawały gożdziki tongue_out były krawaty tv brakowało
        • karra-mia Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 13:32
          no to skoro syn nie ma kontaktu z jedną babcią, to po cholerę ją zapraszaliście?!?
          mój syn też ma kontakt tylko z teściami i tylko oni pojawią się na przedstawieniu na dzień babci i dziadka. teściowie są bardzo podekscytowani, niezwykle wzruszeni. Wspaniałe święto. Dzień matki moze być, ojca również, dziecka też, ale babcia i dziadek są tylko od prezentów/opieką itpo?? Im się nic nie nalezy? nawet głupia laurka i wierszyk? ludzie...
          • gazeta_mi_placi Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 13:53
            Dokładnie.
            Przykre to bardzo.
            Ale niechby babcia (zwłaszcza babcia-teściowa) zapomniała o dniu urodzin dziecka albo dała zbyt skromny prezent albo zdaniem młodej Mamy niezdrowy (np. czekoladę), oj od razu byłby wątek na tysiąc wpisów: "Babcia zapomniała o urodzinach dziecka" lub "Babcia dała skromny prezent dla naszej córki, a dla córki bratowej taki za 300 złotych!".
            • nandadevir Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 17:11
              ja nie piszę takich bzdurnych postów, nawet nie mam takich wymagań
          • dziewczyna_z_plazy Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 14:20
            Oczywiscie, wlasna wygoda przedewszystkim, bo przeciez przywiezienie babci to nie lada poswiecenie (pomijam sytuacje skrajnie trudne organizacyjnie, ale zawsze mozna nagrac dla babci wideo z wystepu). Zadna jakos nie wspomni, ze z pomocy dziadkow przy dzieciach chetnie korzysta. Za jakis czas same zostaniecie babciami i wiecie co, dla was juz takiego swieta nie bedzie, ani laurki, ani zyczen, ani "pocalujta w .. wójta". Dzien Matki tez wykreslcie z kalendarza.
            • paartycja Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 14:23
              otóż to dziewczyno_z_plazy
            • yenna_m Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 16:00
              a jak babcia pracuje czy ma inne plany?
              teraz babcie to są naprawdę nowoczesne, dużo babć pracuje (i biorąc pod uwagę podwyższenie wieku emerytalnego dziwię się zdziwieniu, że babcia może pracować i nie mieć czasu)
              moja tesciowa śmiga na uniwersytet III wieku
              moja matka w wieku pięćdziesięciu paru lat się jezyka od zera nauczyła i generalnie w rozjazdach, a ojciec czuje się bardzo źle i dla niego taki wyjazd to wyzwanie
              czasem taki przyjazd w tygodniu koliduje babci z zajęciami

              poza tym wnuków bywa więcej niż jeden. Wtedy ogarnięcie tych dni babci po przedszkolach i szkołach oraz branie urlopu w pracy to naprawdę kłopot dla babci.

              i nie, nie korzystam w ogóle z pomocy babć i dziadków
              jestem w pełni samowystarczalna tongue_out
              • ib_k Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 16:11

                > a jak babcia pracuje czy ma inne plany?

                i nie może ich zmienić na występ wnuka? to znaczy że ma go w doopie!
                • yenna_m Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 16:17
                  ale dlaczego PRZEDSZKOLE/SZKOŁA ma mi organizować święta rodzinne? bo ja tego ni choinki nie rozumiem

                  i nie, nie posiadanie czasu na przyjazd z jęzorem na brodzie na występ wnuka nie jest dowodem na posiadanie wnuka w dupie, serio
                  • kropkaa Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 16:24
                    A ma udawać, że ich nie ma?
                    Przecież nie ma przymusu przyprowadzania babć i dziadków, za nieobecność nie grozi wykreślenie z listy przedszkolaków.
                    Piosenkę można zaśpiewać również przy spotkaniu czy przez telefon.
                    Gdy zbliża się BN, jest choinka i kolędy, koło Wielkanocy są dekoracje z zającami i jajkami, na Dzień Matki/Ojca są laurki - to jest ok, czy do bani? Bo już sama nie wiem.
                    • yenna_m Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 16:32
                      a kto broni szkole zorganizować prace plastyczne w ten sposób, żeby dziecko zrobiło prezent dla babci/dziadka/matki/ojca?
                      kto broni szkole nauczyć wierszyka czy piosenki?

                      ale żeby spęd robić i gnać ludzi za karę?

                      biorąc pod uwagę, że dzieci w przedszkolach dużo chorują i nieobecności RODZICÓW w pracy to poważny problem (a jeść coś trzeba) to jednak przedszkole/szkoła strzela gola rodzicom dzieci

                      nie raz widziałam rozpaczliwie łkające dziecko czekające na kogoś, kto by przyszedł na przedstawienie - i nikt tak po ludzku nie dał rady się wyrwać
                      reakcja nauczycielek? totalna obojętność
                      nawet patrzenie z pogardą na zasmarkanego, zaryczanego, bo przecież dziecko patologiczne, bo rodzice się nim nie interesują
                      nie, nie było mi fajnie siedzieć i patrzeć na łzy tego dzieciaka, ściskało mnie w dołku, pomimo, że dziecko nie było moje i nie znałam ani rodziców ani dziecka

                      a rodzic nieobecny nie dlatego, że dzieciaka miał w tyle, tylko dlatego, że MUSIAŁ być w pracy, żeby zapewnić rodzinie pieniądze na życie (przecież pracodawcy często powtarzają, że nikt nie musi pracować, jak mu coś nie pasuje; że na to miejsce znajdzie się 50 chętnych)
                      • yenna_m Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 16:38
                        > a rodzic nieobecny nie dlatego, że dzieciaka miał w tyle, tylko dlatego, że MUS
                        > IAŁ być w pracy, żeby zapewnić rodzinie pieniądze na życie (przecież pracodawcy
                        > często powtarzają, że nikt nie musi pracować, jak mu coś nie pasuje; że na to
                        > miejsce znajdzie się 50 chętnych)

                        dodam jedynie, że miałam wrażenie, że nauczycieli to nie obchodzi dlatego, że oni po prostu mają inny dzień pracy, inne doświadczenia zawodowe z tym związane i nie rozumieją ludzi pracujących na etacie, że czas sp[ędzony w pracy to nie 5-6 godzin z przerwami na okienka i wyskakiwanie do sklepu oraz na plotki w trakcie lekcji (bo takie sytuacje tez widziałam) a siedzenie bite 8-9 godzin na tyłku
                • gryzelda71 Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 16:23
                  Znaczy jak z drugiego końca Polski nie przyjedzie to ma go w du..?
                  O jesu.....
                  • yenna_m Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 16:26
                    i jak się źle czuje albo pracuje (i nie da rady wziąć urlopu z różnych względów) to tez ma w dupie smile
                    gratulacje za ciąg logiczny tongue_out
                    • gazeta_mi_placi Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 16:36
                      To może powinno się też zakazać Jasełek w przedszkolu, też może się zdarzyć, że akurat w ten dzień ktoś będzie pracował, a jeszcze ktoś inny źle czuł.
                      Tak samo Dnia Matki i Dnia Dziecka.
                      • yenna_m Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 16:38
                        ja tam byłabym za
                        • yenna_m Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 16:40
                          no, chyba, że te przedstawienia byłyby na rozsądną godzinę
                          ale rozsadna godzina dla ludzi, którzy pracują do 18 to 19 wink
                          a dziecko przecież trzeba położyć spać...
                        • nandadevir Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 16:42
                          ja też jestem za.
                        • ledzeppelin3 Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 16:49
                          Absolutnie byłabym za.
                          I jeszcze zlikwidować te wymuszone urodziny w klubach malucha, gdzie trzeba brac wolne, żeby wszystkiego dopilnować, dzieciak dostaje 10 takich samych prezentów a trzeba tysiaka wyłożyć. PO JAKĄ CHOLERE TO????
                      • nandadevir Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 17:12
                        Jasełka są "katolickie" Dzień matki babci, itd to nie są święta katolickie
                        • ira_07 Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 23.01.12, 17:17
                          Nie są katolickie, są CHRZEŚCIJAŃSKIE. Jest różnica, wiem, ze w Polsce większość jej nie widzi.
                  • ib_k Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 16:33
                    gryzelda71 napisała:

                    > Znaczy jak z drugiego końca Polski nie przyjedzie to ma go w du..?

                    nie wiem, moje jakoś przyjeżdżały, chodzi o negowanie sensu takich świąt a nie szukanie usprawiedliwienia dla swego lenistwa
                    • yenna_m Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 16:35
                      a dlaczego uważasz, że pilnowanie pracy to lenistwo?
                      czy przedszkole wykarmi dziecko, gdy rodzic straci prace?
                      obawiam się, że jedynie dzieciaka wywali...
                      tyle w temacie

                      dziwne argumenty, doprawdy
                      • ib_k Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 16:44

                        > dziwne argumenty, doprawdy

                        masz rację yenna, twoje argumenty są dziwne...

                        ps
                        jak to byty internetowe potrafią rozczarowaćsad
                        • yenna_m Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 16:49
                          a jak myślisz, dlaczego zrezygnowałam z pracy?

                          NIE DAŁAM RADY pogodzić życia rodzinnego i tego latania na spędy w szkole plus chorób dzieci z życiem zawodowym

                          dlatego wkurza mnie takie podejscie do rodzica
                          jakby to szkoła./przedszkole żywiło dzieci
                          i zupełnie nie rozumie, że rodzic po to oddaje na kilka godzin dziecko do przedszkola, żeby móc iść zarobić na życie
                          a nie po to, żeby latać od przedstawienia do przedstawienia (jak się ma więcej dzieci niż jedno to ilość przedstawień należy pomnożyć razy dwa) kosztem dni wolnych lub też musząc pracować po godzinach, żeby się do tego przedszkola wyrwać (i w ten sposób będąc ograbionym z godzin spędzonych z dzieckiem - bo ten urlop można było wykorzystać z sensem a nie na pokazówkę, które dziecko lepsze, ewentualnie zaznajomienie się z listą aktualnych pupilów pań nauczycielek wink )

                          no nie wiem, czy byt internetowy

                          ja mam bardzo mocno skonkretyzowane poglądy w tej materii
                          • yenna_m Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 16:54
                            (jak się ma więcej
                            > dzieci niż jedno to ilość przedstawień należy pomnożyć razy ilość dzieci)
                    • gryzelda71 Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 16:40
                      A.... twoje rzucały wszystko i stawiały się na rozkaz.Znacz każda może.Inaczej na wnuka w du.....
                      Jak się cieszę ,ze moje już szkolne bo jedyna babcia cięzko chora w szpitalu nie musi na własne żądanie wychodzić.....
                      • yenna_m Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 16:42
                        u nas w szkole u młodszego co rok spędy na przedstawienie z okazji dnia babci czy dnia matki wink
                        organizowane między 11 a 13.50 wink
                        • nandadevir Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 16:43
                          u nas było przed 10
                        • gryzelda71 Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 17:11
                          A syn drugoklasista ma leniwą panią i w wypadku imprez akurat chwalę to sobiewink
                          • schiraz Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 18:29
                            O, muszę mamie powiedzieć, że z niej nie babcia, bo nie zwolniła się z pracy i nie przyjechała 600km na przedstawienie wnuka, które trwa 15 minut... Wypadałoby też dziadka z cmentarza wskrzesić, no jak on może tak leżeć i mieć wnuka w tyle... No i druga babcia, ciężko chora, ale co tam, może wziąć jakiegoś dopalacza i pognać na przedstawienie wnuka, bo jak nie to... do doopy są po prostu.
                            • yenna_m Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 20:04
                              widzisz, jaką beznadziejną rodzinę tworzycie? wink
                              normalnie powiedz wink

                              (mi się zawsze wydawało, że praca nad więziami rodzinnymi nie polega na popisywaniu się własnym dzieckiem/wnukiem wink )
                    • attiya Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 23.01.12, 07:30
                      może na emeryturze są i może mogli przyjechać....nie każdy dostanie ze dwa dni urlopu, bo nikt nie będzie się spinał aby w jeden dzień z podróżami się wyrobić
                • attiya Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 23.01.12, 07:27
                  jeśli babcia czy dziadek ma coś około 60 lat i nadal pracuje, a w dodatku mieszka ze 200 km od wnuka to naprawdę myślisz, że rzuci wszystko, bez problemu dostanie wolne i z rana np w środę wyjedzie z domu aby zaraz po skończonym przedstawieniu wracac te 3 godziny, bo następnego dnia ma do pracy
                  naprawdę nie wszyscy rodzice i dziadkowie pracują w takich miejscach, gdzie wolny dzień to pstryknięcie palcem
                  tym bardziej jak ktoś wyżej napisał - dzień mamy, taty, pasowanie, rozpoczęcie roku szkolnego, zakończenie, wigilia, inne jasełka, bal karnawałowy itd itd....i zbiera się tego ze dwa tygodnie w roku...
                  no ale jak ktoś siedzi w domu i lata po szmateksach całymi dniami, to później robi zdziwione oczy, ze nie każdy w podskokach leci na przedstawienie o 14 do przedszkola/szkoły
              • nandadevir Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 16:41
                Też tego nie rozumiem. Ja też nie korzystam z pomocy babć i dziadków. Dziadkowie przyszli bo dziecko dostało dla nich zaproszenie z przedszkola. Dla mnie taka uroczystość w przedszkolu jest durna i na pokaz, galowe stroje laurki itd. Jeszcze zacznijcie żąłować, że w szkołach tego nie robią. Dzień matki tak jak dzień kobiet nie obchodzę.
                • yenna_m Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 16:42
                  są szkoły, gdzie też takie szopki odstawiają
                • nandadevir Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 16:45
                  dlaczego jak ktoś ma odmienne zdanie zawsze robi się jadka, i piszą ematki, że pewnie wykorzystuje dziadków, nie chce jej się przywieżć, żal na prezent itp...
            • nandadevir Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 17:11
              wracaj lepiej na plażę
              • dziewczyna_z_plazy Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 22.01.12, 17:39
                Odezwaly sie.
                Napisalam wyraznie, ze jesli nie da sie zorganizowac przyjscia babci czy dziadka to mozna chocby nagrac wystep albo poprosic o nagranie nauczycielke. Wam chodzi wylacznie o wlasna wygode (ZAKAZAC BEZWZGLEDNIE i tu 1000000 powodow). Olewka staran dziecka kujacego tydzien wierszyk i babci, ktora na takim spektaklu splakalaby sie jak bobr. Na szczescie uczestnictwo nie jest obowiazkowy.
                • yenna_m Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 22.01.12, 17:44
                  a nie wydaje Ci się, że takie przedstawienia w SP to przegięcie? wink
                  zwlaszcza, że w godzinach pracy toto się odbywa? wink

                  i tak, ja chodziłam, moja cała rodzina chodziła
                  ALE odbieraliśmy to jako upierdliwość tongue_out
                  i głupie widzimisię, wręcz na graniczy infantylizmu, pani wychowawczyni tongue_out
                  • dziewczyna_z_plazy Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 23.01.12, 14:39
                    Autorka pisze o przedszkolu, w SP byc moze nudne. Dlaczego Pani nauczycielka nie wezmie dzieci (takich 7, 8 letnich) np. do domu starcow na jakas animacje (piosenka lub wierszyk) i podwieczorek ? Wiecej by bylo pozytku.
                    Za moich czasow przedszkolne/szkolne spektakle odbywaly sie w godzinach popoludniowych.
                    • yenna_m Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 23.01.12, 15:12
                      no ja też tego nie rozumiem
                      mogła nawet te dzieci wziąć do okolicznych przedszkoli czy hospicjum (o ile wolno dzieci wprowadzać w takie miejsca), albo po prostu zaprosić dzieci z innych klas
                      jest, kurcze, cała masa możliwości, żeby przy okazji występu zrobić coś pozytecznego
          • nandadevir Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 17:07
            Uważasz, że dziadkowie mają prezenty i ciepłe słowa tylko tego dnia. To ,że widują się rzadko nie znaczy ,że jesteśmy skłóceni. W przyszłym roku syna tego dnia nie poślę, żeby babcia i dziadek znowu nie przeżyli takiego rozczarowania. Wcale to nie było przyjemne dla nich, jak się potem okazało. W dodatku jak robią laurki to dla wszystkich a nie że potem się okazuje że jedna laurką gdzieś zagineła.
            • gazeta_mi_placi Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 22.01.12, 01:00
              Mam nadzieję, że Twój mąż nie daje Ci prezentów, nie zaprasza do restauracji itp. z okazji Waszej rocznicy ślubu, albo Twoich urodzin. W końcu chyba na co dzień jest dość miły, zatem po co ma w dany dzień jakoś jeszcze bardziej się starać, kupować prezent i kwiaty, prawda?
              Ciekawe czy Waszym dzieciom też nie organizujecie urodzin (zwłaszcza jeżeli nie macie jedynaka tylko więcej dzieci)? W końcu żyjecie w biegu, a tu trzeba (jak ktoś ma czwórkę dzieci to i cztery w ciągu roku) ciasto upiec (lub przynajmniej wybrać i zamówić w cukierni- to też zajmuje czas no i koszty), koleżanki dziecka zaprosić, przekąski itp.
              Po co to? Przecież wystarczy, że na co dzień jesteście dobrymi rodzicami, nie musicie organizować urodzin dla Waszych dzieci, naprawdę, szkoda zachodu (no i pieniędzy).
              • yenna_m Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 22.01.12, 14:06
                gazeta, a nie widzisz innych alternatyw na obchodzenie dnia babci jak tylko i wyłącznie w szkole/przedszkolu na spędach instytucjonalnych?

                tak, moi rodzice jeżdżą na takie spędy, ale widzę, że im trudno
                tak po ludzku - nie jest to już ten wiek, że się ma werwę do wypadu (nawet jeśli po nich przyjeżdzamy, przywozimy i odwozimy)
                w pewnym wieku człowiek docenia komfort życia, życie we własnym rytmie, własne łózko i trzymanie się własnych rytuałów
    • mondovi Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 15:42
      W przedszkolu syna dzieci przygotowują przedstawienia i upominki z okazji dnia Babci i Dziadka. Jeśli dziecko dziadków nie ma/ nie mogą przyjechac, przychodzą rodzice. Występy są około 16. Moi rodzice przyjeżdżają co roku - tata bierze wolne z pracy.
      • ledzeppelin3 Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 16:45
        Ja mam dość występów i ściagania dziadków. Przy 4 dzieci wystarczy mi naprawdę wożenia do szkół i przedszkoli, odrabiania lekcji, zebrań i rozwiązywania codziennych spraw. Jestem na etapie, że chciałabym, żeby z występami i dniami Dziadka/wiosny/etc. się po prostu odpierd..li.
        • yenna_m Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 16:51
          to masz zupełnie przegibane
          przy czwórce to de facto bujanie się od przedstawienia do przedstawienia....
          • pade Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 17:20
            Ale przykro się to czyta...akurat stanęła mi przed oczami scena, kiedy to cale przedszkole zorganizowało przedstawienie w domu kultury a pieniądze za bilety wstępu miały pójść na jakiś szczytny cel. Ludzie przychodzili całymi rodzinami, siedzieli na schodach bo miejsc brakowało, a była to średnia sala kinowa, godzina 11. Było pięknie, każdy z nas miał w oczach łzy wzruszenia...takich rzeczy się nie zapomina, albo jasełka w kościele...eh czasem mi szkoda, że moje dzieci już wyrosły.
            • ledzeppelin3 Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 20:12

              Ale przykro się to czyta...akurat stanęła mi przed oczami scena, kiedy to cale
              > przedszkole zorganizowało przedstawienie w domu kultury a pieniądze za bilety w
              > stępu miały pójść na jakiś szczytny cel. Ludzie przychodzili całymi rodzinami,
              > siedzieli na schodach bo miejsc brakowało

              Ale czymś zupełnie innym jest zrobienie przedstawienia na szczytny cel raz na ruski rok, gdzie dzieci uczą się jak komuś konkretnie, finansowo, pomóc, a co innego rozdmuchiwanie sztucznych świąt i ganianie zabieganych rodziców, gdzie wystarczyłaby laurka i przyniesienie babci zakupów ze sklepu w DOWOLNYM terminie, a nie z okazji święta
              • yenna_m Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 20:13
                ano dokładnie
                nie myl dobroczynności ze spędami, bo pani się nagle uwidziało wink
                • pade Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 23.01.12, 09:55
                  yenna, co dla Ciebie jest spędem, dla moich rodziców i teściów było świętem
                  uwielbiali przychodzić do swoich wnuków, brali wolne w pracy i przyjeżdżali
                  nikt nie musiał ich namawiać, wręcz przeciwnie
          • gazeta_mi_placi Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 22.01.12, 00:54
            No nie wiem.
            Rzadko się zdarza aby ktoś miał czwórkę dzieci równo w odstępie roku, wtedy faktycznie może się zdarzyć, że trójka z tych dzieci ( w wieku 3,4 i 5 lat) będzie jednocześnie chodziła do przedszkola, a nawet jeśli to chyba z reguły matki tak sobie to ustawiają aby ich dzieci (i nie chodzi bynajmniej o teatrzyki czy inne święta) były jednak w jednym przedszkolu, a nie jedno w jednym, drugie w drugim, a trzecie w jeszcze innym, zatem nie ma bujania się bo wszystko dzieje się w jednym miejscu.
            A może się mylę?
    • suazi1 Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 17:17
      Dwa tygodnie temu był dzień babci i dziadka, prędzej był bal karnawałowy, dzisiaj było wspólne wyjście na mecz piłki ręcznej. Non stop cos sie dzieje, a wychowawczyni ma ciągle nowe pomysły. Rodzice też często wychodzą z inicjatywą - W zeszłym roku dziadkowie jednej z dziewczynek zaprosili całą grupę do swojego gospodarstwa, mój mąż oprowadzał dzieciaki po stacji meteo, na której pracuje, było dwukrotne wyjście do biblioteki miejskiej. Niby nic, ale dla dzieciaków to były wielkie przeżycia...
      • gryzelda71 Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 17:21
        Dzieci chodzą do przedszkola w sobotę?
        • suazi1 Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 18:11
          A czy trzeba iść najpierw do przedszkola, żeby potem iść na mecz? Spotykamy się na hali (dzieciaki, rodzice, 2-3 wychowawców), potem dzieciaki wchodzą razem zawodnikami na boisko jako dziecięca eskorta, po prezentacji zawodników schodzą na widownię i oglądamy razem mecz.
          • gryzelda71 Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 18:18
            No ale to przedszkolna impreza była?Czy ot tak znajomi się umówili?
            Bo jak przedszkolna to w dzień wolny?
        • yenna_m Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 20:19
          gryzelda, toć mówię, że ktoś się z koniem na głowę zamienił i usiłuje ludziom i ich dzieciom w imię źle pojmowanej integracji czas wolny organizować...
      • yenna_m Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 20:00
        teraz pomnóż to sobie razy dwa albo wiecej i pomyśl, że przy takich zajęciach sobotnich musisz angażować starsze dziecko (które np ma szkołę i w pn sprawdzian)

        ja zdecydowanie wolę sobie sama organizować czas, taka aspołeczna jestem tongue_out
    • mama_blues Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 17:28
      Ja pamiętam przedszkolne czasy dość dobrze, i to jak zawsze było mi przykro, że na przedstawienia przychodziła tylko jedna babcia. Nieważne czy na dzień mamy/taty/babci/inne - zawsze babcia. Mama czasu nie miała, tata podobnie, dziadek też, druga babcia daleko, drugi zmarł zanim się urodziłam. Nienawidziłam tych występów.
      Moi rodzice zostali niedawno dziadkami, oboje nadal pracują, jedno za granicą, na pewno do przedszkola na przedstawienia biegać nie będą. Jestem przeciw organizowaniu takich przedstawień, w szczególności jeśli weźmie się pod uwagę jak wiele rodzin mieszka daleko od siebie, za granicą czy innym kontynencie, ludzie pracują od rana do nocy, a czas jaki mogą spędzić z dziećmi w domu jest i tak bardzo ograniczony.
    • esi1 Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 18:34
      Dziadkowie moich dzieci mieszkają 300km od nas i nigdy mi do głowy nie przyszło przywozić ich specjalnie na przedstawienie lub żądać odwołania występów. W tym roku moja córcia miała nawet sporą rolę i wszystko wyśpiewała i powiedziała babci dodatkowo przez telefon smile
      • ledzeppelin3 Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 20:14
        To są wszystko cudne śliczne imprezy, jak ktos ma jedynaczka, na którym skupia się uwaga 15 dorosłych osób z rodziny. Sory, ale przy dwójce i więcej dzieci same sobie organizują czas lepiej, niz dorośli, którzy na siłę urządzają dzieciom życie.
        • yenna_m Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 20:21
          ano dokładnie smile
          poza tym ja zamiast takich durnych spędów wolę jednak aktywnie spędzić czas Z MOIMI DZIECMI a nie na widowni, widząc zestresowanego dziecia, który w ciągu 2 wyrwanych z życia rodzinnego godzin powie publicznie 2 wersy wink

          dzieci z kolei mam z kim socjalizować smile

          no więc bez jaj smile
          • paartycja Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 20:35
            no ale czegoś nie rozumiem-skoro imprezy przedszkolne tak cię unieszczęśliwiają to dlaczego w nich uczestniczysz-ty i twoje dziecko?
            ktoś cię zmusza? jakiś odgórny nakaz?
            • yenna_m Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 20:49
              moje dzieci chodzą do szkoly, to raz
              do poprzedniego roku chodzily do innej szkoly i tam szkoła rowniez robiła spędy dla rodzicow i dziadkow wink

              czyli rozumiem, mam pojsc do szkoly i powiedziec pani, żeby dzieciak nie uczył się roli, bo ja nie przyjdę, a potem przyjść przed przedstawieniem i zabrac dzieciaka z lekcji (ewentualnie nie wysyłać do szkoły? wink )
              arcyciekawe wink
              zważywszy na istniejący obowiązek szkolny wink CZYLI ISTNIEJE NAKAZ - chyba aż tak nie boli dojście do takigo wniosku, nie? wink

              poza tym dzieci w najstarszej grupie przedszkolnej też są objęte obowiązkiem szkolnym więc też tak sobie z zajęć nie mogę zwalniać, prawda?

              niedługo będzie tak, że ja na dzień matki będę do LO musiała chodzić, bo dzieci przedstawienie przygotują

              no weź...

              nie wydaje Ci się, że jednak trzeba dzieci uczyć rozróźniania/rozgraniczania rpzestrzeni życiowych i tego, że rodzic nie jest nadmiernie kontrolujący (czyli nie musi brać udziału w każdym za przeproszeniem pierdnięciu dziecka w przedszkolu/szkole)

              na tym polega umiejętność uczenia się wypuszczania dzieci w świat
              i uczenie samodzielności
              • paartycja Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 20:57
                no akurat moje dzieci brały i biorą udział w przedstawieniach szkolnych i samodzielności im odmówić nie mogę tongue_out
                a co do obowiązku-chyba możesz iść do szkoły i powiedzieć jasno i wyraźnie,że nie życzysz sobie,żeby twoje dziecko brało udział w tych kretyńskich,idiotycznych i nikomu niepotrzebnych szopkach?
                czy tylko na forum masz odwagę marudzić?
                u mojego syna te "szopki" skończyły się wraz z pójściem do zerówki-może rozwiązaniem problemu będzie zmiana szkoły?
                • yenna_m Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 20:59
                  szkoła zmieniona, na szczęście smile
                  • yenna_m Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 20:59
                    no i co innego przedstawienie szkolne dla rówieśników a co innego przedstawienie szkolne dla rodziców wink
                    jakoś tak infantylizmem mi to trąci
                  • paartycja Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 21:04
                    no ewidentnie była szkoła ma szczęście,że pozbyła się marudy tongue_out
                    • yenna_m Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 21:24
                      nie, to moje dzieci mają szczęście
                      trafiły wreszcie do szkoły, gdzie dziecko i rodzic są przyjaźnie traktowane
                      (pisałam kiedyś o poprzedniej szkole moich dzieci)
    • anorektycznazdzira Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 21:24
      Trza spacyfikować matkę terrorystkę. Czy jak np jej dziecko będzie chore i nieobecne, to zażąda, aby grupa nie poszła na teatrzyk ani do kina? Albo rozkaże usunąć z zajęć dodatkowych piłkę/basen/cokolwiek, czym jej dziecko nie będzie zainteresowane lub nie będzie miało predyspozycji, lub ona kasy- cokolwiek, w każdym razie z czego akurat nie skorzysta?
    • lidia341 Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 21.01.12, 23:37
      Ja nadal uważam, że takie imprezy powinny być organizowane. Po pierwsze że to jest rozwojowe dla dzieci, a po drugie taki zwyczaj. Ale cóż widocznie pani było szkoda czasusad
      • gazeta_mi_placi Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 22.01.12, 01:02
        Moim zdaniem to bardzo miły zwyczaj i dla dziadków także wzruszający.
        No, chyba że dla niektórych Mam liczą się wyłącznie święta ich dziecka, ich urodziny, imieniny, dzień dziecka czy Komunia, ale święto Babci (raz do roku) już nie...
        • yenna_m Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 22.01.12, 14:08
          e tam, moi rodzice często wychodzili zniesmaczeni (alke fakt, dotyczyło to przeważnie przedstawień szkolnych) i w kuluarach komentowali, że znów musili uczestniczyć w kolejnej popisówce pani wychowawczyni wink

          rocznic rodzinnych nie zwykłam odchodzić w pracy wink
          nie zwykłam tez obchodzić urodzin wink
          do pracy przychodziłam PRACOWAĆ - i tego się trzymam, takie mam życiowe zasady

          dla dziecka szkoła/przedszkole jest odpowiednikiem miejsca pracy dla rodziców
          • gazeta_mi_placi Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 23.01.12, 09:56
            Jasne, to że Twoi rodzice wychodzili zniesmaczeni oznacza, że nie powinno być w ogóle takich imprez, tak?
            Widzisz cały świat nie kręci się tylko wokół Twoich zniesmaczonych rodziców, są ludzie którzy z wielką chęcią przyjdą do wnuka na przedstawienie.
            Myślę, że gdyby dziadków przychodzących na takie okazje były garsteczka przedszkole by ich nie organizowało.
          • gazeta_mi_placi Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 23.01.12, 09:57
            >dla dziecka szkoła/przedszkole jest odpowiednikiem miejsca pracy dla rodziców

            Ja w szkole na dyskoteki chodziłam, wcześniej na zabawy z tańcami, były też teatrzyki, wyjścia do kina lub na wycieczki.
            U Ciebie w pracy też tak jest? To masz fajnie.
            • yenna_m Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 23.01.12, 13:44
              nie porównuj przedstawienia do dyskoteki

              przedstawienie to raczej odpowiednik apelu
              • gazeta_mi_placi Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 23.01.12, 17:36
                A Ty nie porównuj przedszkola do miejsca pracy zawodowej.
      • yenna_m Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 22.01.12, 14:00
        oczywiście, tylko dzieci powinny te przedstawienia pokazywać innym dzieciom ( szkole, w przedszkolu niech będzie, że występy dla rodziców, ale w sensownej godzinie, sensownej ilosci i o sensownej długości)
        dzieci mają się uczyć wystąpień publicznych
        nie widzę nic złego w przygotowaniu nawet przez przedszkolaków występów pokazanych potem innym grupom przedszkolnym - to naprawdę jest bardzo rozwijające i uczy występów przed bardziej wymagającą publicznością niż osobista rodzina
    • marika_2006 Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 23.01.12, 09:34
      U mnie nie było nigdy takiego problemu, co roku jest takie przedstawienie w przedszkolu, tak jak jest z okazji dnia mamy i taty. Nie jest ono obowiązkowe, moja mama nie pracuje więc przychodzi, mój tato specjalnie nie zwalniał się z pracy, szedł jak mógł. Dziadkowie od ojca nie byli nigdy bo nie mają możliwości, za to otrzymują laurkę zrobioną własnoręcznie przez wnuka
    • jerzozwierza Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 23.01.12, 13:06
      Wiecie, że nie przyszło mi do głowy, że ktoś mógłby być przeciwko... A tu tyle wpisów... Moje dziecko bardzo czeka na swój występ z okazji dnia Babci i Dziadka (u nas dopiero będzie i jest imprezą połączoną). Nawet w domu z zapamiętaniem rysuje laurki, ćwiczy jakieś wierszyki, piosenki. Cieszy się, że zrobi dziadkom przyjemność. Jedni dziadkowie będą, drudzy dostaną pocztą laurki. U nas wszystkie strony zachwycone, serio. Mam wrażenie, że dla mojego synka to jest jakoś ważne, że robi coś dla kogoś...
      • yenna_m Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 23.01.12, 13:47
        Dziecko sztuk jedno wink
        klopot robi się, gdy dzieci więcej i zaraz po szkole/przedszkolu rodzic zabiera je na przedstawienie brata/siostry z okazji dnia matki czy innego tam karnawału wink
        i impra przedłuza się do 19 wink
        tak, siedzenie z drugim głodnym po szkole/przedszkolu dzieckiem jest rzeczywiście spełnieniem marzeń
        a tu jeszcze do domu trzeba wrócić, lekcje odrobić, obiad na jutro nastawić i te de.... wink
        • agni71 Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 23.01.12, 17:38
          yenna_m napisała:

          > Dziecko sztuk jedno wink
          > klopot robi się, gdy dzieci więcej i zaraz po szkole/przedszkolu rodzic zabiera
          > je na przedstawienie brata/siostry z okazji dnia matki czy innego tam karnawał
          > u wink
          > i impra przedłuza się do 19 wink

          yenna, jakis masz straszny problem z tymi przedstawieniami. Dziadkowie moich dzieci mieszkaja daleko, nie ma opcji, że przyjada specjalnie na przedstawienie - jeśli akurat sa u nas w tym czasie, to idą z miłą chęcią, jeśli nie - to dzieci wiedzą przeciez jaka jest sytuacja, gdzie dziadkowie mieszkają i nie maja problemu ze zrozumieniem sytuacji. W miare mozliwości przychodzimy my (lub ja sama, jesli mąz jest jeszcze w pracy), z reszta dzieci.


          > tak, siedzenie z drugim głodnym po szkole/przedszkolu dzieckiem jest rzeczywiśc
          > ie spełnieniem marzeń

          a dlaczego dziecko takie głodne, w przedzzkolu, szkole nie daja jeśc, nie ma czasu, zeby po lekcjach dziecko zjadlo w domu, nie mozna zabrac czegos ze sobą? pomijam juz fakt, że u nas zawsze jest, chocby najskromniejszy, poczęstunek dla gości-widzów.
          Rozumiem, ze mozna nie lubic tego typu imprez, rozwiązaniem jest nie posłac dziecka na przedstawienie. Co do godzin występu - u nas nigdy nie było problemu z organizowanie takich imprez w godzinach popołudniowych, moze warto zasygnalizowac prblem wychowawczyni/dyrekcji, zamiast użalać sie nad sobą na forum?

          > a tu jeszcze do domu trzeba wrócić, lekcje odrobić, obiad na jutro nastawić i t
          > e de.... wink

          Przeciez nie pracujesz, nie mozesz tego obiadu zrobić nastepnego dnia, na świeżo?


          • yenna_m Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 23.01.12, 21:10
            wiesz, ja jednak piszę o doswiadczeniach kobiety pracującej

            nie pracuję, bo nie wyrabialam z tym lataniem do szkoly i przedszkola smile
            czytaj uważniej wątek tongue_out
      • reges Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 23.01.12, 17:30
        Tyle wpisów.... z czego pewnie z 70% jednej ematki, która prowadzi krucjatę przeciwko nauczycielkom. Ubolewa nad tym, że nie może spędzać aktywnie czasu z dziećmi tylko na widzimisię pań latać do przedszkoli, ale spędzając tyle czasu na forum chyba nie znalałabym czasu dla dzieci. Jak panie coś organizują- nawiedzone, jakby nie organizowały- leniwe. Aż dziwne, że yenna nie zdecydowała się na nauczanie domowe.
        • gazeta_mi_placi Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 23.01.12, 17:35
          Otóż to.
          • paartycja Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 23.01.12, 18:04
            na szczęście zmieniła szkołę na NORMALNĄ...
            • paartycja Re: Dzień Babci w przedszkolu mojej córki.... 23.01.12, 18:05
              tongue_out tongue_out
    • night_irbis A ja dołączam głos sprzeciwu 23.01.12, 18:51
      przeciwko tego typu spędom do tego wszystkiego organizowanym w idiotycznych przedpołudniowych godzinach!
      Parę tygodni temu były Jasełka - g.11
      W środę - Dzień babci - g.12
      Niedługo będzie karnawał, później pasowanie na przedszkolaka, dzień matki, dzień ojca, dzień dziecka, impreza na zakończenie roku... wrrrrr
      Nie chodzi mi już nawet o sam fakt "spędów" przeciwko którym walczy yenna_m - tylko o fakt, że na wszystkie te dni muszę się zwalniać z pracy, bo oczywiście urządzane są w środku normalnego dnia pracy.
      Nie tak dawno był wielki wątek faceta, który narzekał na matki, cały czas zwalniające się na tego typu imprezy, ferie, święta i inne. I wiele e-matek wyraziło swoją solidarność z tym podejściem. A teraz co - jednak imprezy w przedszkolu i zwalnianie się notoryczne z pracy jest ok?
      Otóż mnie jako pracownikowi też to przeszkadza. Prowadzę teraz projekt i nie mogę się zwolnić na ten dzień!!! Poza tym jak będę tak "imprezować" notorycznie - mogą mnie po prostu zwolnić z pracy. Czyli co - dobre samopoczucie przedszkolanek urządzających sobie półdnia wolnego (przecież wiadomo jest, że panie szczęśliwe pójdą do domu o 14) ma mnie kosztować problemy z szefostwem i mozliwe trafienie na bezrobocie?

      Dziadkowie? Jedni dziadkowie mieszkają 5.000 km stąd, drudzy... właśnie tydzień temu zmarł dziadek, a babcia w ciężkiej depresji trafiła do szpitala.

      Nie mam pojęcia co ja zrobię z tą środą... Chyba złożę oficjalny protest przeciwko organizowaniu tego typu imprez przed godziną 16 - do której pracuje większość normalnie pracujących rodziców. 1 godzinę wcześniej z pracy się mogę zwalniać - ale nie na cały dzień kilkanaście dni do roku!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja