lozanna3
21.01.12, 18:53
...bo nie poszłam na posiadówkę do jego mamusi... Przyjechała jego siostra, która jest co tydzień i wymyślili sobie, że dziś rozpiją flaszkę i ja niby też miałam tam być, tylko, że mnie nikt tam nie zapraszał oprócz M.
A mi się zwyczajnie, po prostu nie chce... Mam chyba prawo odpocząć we własnym domu skoro jest sobota i nie pracuję...
Młody na cycku więc i tak bym nie piła, siostry M. nie znoszę, teściowie mnie drażnią swoim opowiadaniem po raz 132 tej samej historii... Musiała bym udawać, że jest fajnie i silić się na uśmiechy i siedzieć tam z młodym uwieszonym u cycka... DZIĘKUJĘ! NIE! No i nie posżłam i teraz siedzę i myślę, że może naprawdę jestem wyrodną synową, i że może jednak wypadało iść.... ehhhhhh