Się obraził...

21.01.12, 18:53
...bo nie poszłam na posiadówkę do jego mamusi... Przyjechała jego siostra, która jest co tydzień i wymyślili sobie, że dziś rozpiją flaszkę i ja niby też miałam tam być, tylko, że mnie nikt tam nie zapraszał oprócz M.
A mi się zwyczajnie, po prostu nie chce... Mam chyba prawo odpocząć we własnym domu skoro jest sobota i nie pracuję...
Młody na cycku więc i tak bym nie piła, siostry M. nie znoszę, teściowie mnie drażnią swoim opowiadaniem po raz 132 tej samej historii... Musiała bym udawać, że jest fajnie i silić się na uśmiechy i siedzieć tam z młodym uwieszonym u cycka... DZIĘKUJĘ! NIE! No i nie posżłam i teraz siedzę i myślę, że może naprawdę jestem wyrodną synową, i że może jednak wypadało iść.... ehhhhhh
    • imasumak Re: Się obraził... 21.01.12, 18:55
      Też bym nie poszła na "rozpijanie flaszki" z małym dzieckiem.
    • chipsi Re: Się obraził... 21.01.12, 18:56
      Aj tam, od razu wyrodna smile Skoro nie miałaś ochoty na wizytę a także inne powody by odmówić to się nazywa asertywność a nie chamstwo. No chyba że kazałaś M wypier.alac do mamuśki czy coś w tym stylu wink
      • chipsi Re: Się obraził... 21.01.12, 18:57
        To się też nazywa "dobry wybór" i "zdrowy rozsądek" smile
      • lozanna3 Re: Się obraził... 21.01.12, 18:58
        hehehe, nie nie kazałam mu wypier*alać, ale kazałam mu młodszego wziąć, coby się relaksować w spokoju (młody jest spokojniejszy i grzeczniejszy jak nie mam mnie w zasięgu wzrok), ale się M. nie zgodził, no i relaksuję się z młodym... smile
        • chipsi Re: Się obraził... 21.01.12, 19:01
          E, no gdzie dzieciaka z ojcem na popijawę? Toż to patologia big_grin Chociaż wizja relaksu bez brzęczącego dziecka kusząca, nie powiem.
        • gryzelda71 Re: Się obraził... 21.01.12, 19:02
          To ten sam młody co go piersia karmisz?
          • lozanna3 Re: Się obraził... 21.01.12, 19:06
            taaaa, ma już ..... rok i 7 miesięcy... niestety, nie wiem jak go odstawić.... niestety.... mam za mało silnej woli i nie wytrzymuję jego wrzasków... no i karmię, może sam się odstawi??? smile
            • gryzelda71 Re: Się obraził... 21.01.12, 19:07
              To nie dziwne,że nie wziął go ze sobą.Miał go głodzić?wink
            • papalaya Re: Się obraził... 21.01.12, 19:18
              no i co teraz wisisz na forum i skarżysz się na maminsynka męża, szwagierkę zdzirę i nudnych teściów? smycz rodzinną zmieniłaś na internetową?

              jakie to trendi i kul na tym forum wypiąć się na rodzinę i tłumaczyć wszystko swoim świętym spokojem

              kiedyś ciebie też oleją kiedy zaprosisz do siebie...rodzina, dzieci, synowe...
              • bi_scotti Re: Się obraził... 21.01.12, 19:31
                Przyznam, ze jest to dla mnie niezwykly folklor - zaproszenie na "rozpijanie flaszki". Mnie nigdy nikt tylko w takim celu nie zaprasza sad Poczulam sie opuszczona i osamotniona ... Jeden bonus, ze piersia nie karmie tongue_out
              • lozanna3 Re: Się obraził... 21.01.12, 19:43
                a gdzie napisałam, że M to maminsynek?? a Siostra to ZDZIRA?????? ja pier... weź może się melisy jakiejś napij... a tak, teściowie są nudni, a tak - relaksuję się przy internecie - to fajniejsze jak patrzenie na pijane towarzystwo i wysłuchiwanie po raz enty tego samego... smile
                • mama_gromadki Re: Się obraził... 21.01.12, 19:57
                  A ja Cię rozumiem smile

                  Też nie lubiłam jak miałam małe dziecko/dzieci i chodziliśmy do rodziny by M mógł z tatą i szwagrem "zrobić flaszkę" ja w tym czasie z młodymi na ramieniu. Później te przedłużone pożegnania, dzieci wyjące bo senne( różnica wieku niecałe dwa lata) a teściowie śmiechy hihy ale fajnie. Nie, to nie dla mnie.

                  Rodzinny obiad, kolacja bezalkoholowe jak najbardziej. Dla mnie dziecko ponad wszystko.
                  Ale z tego powodu nie raz czułam się jak wyrodna synowa.
              • rosapulchra-0 Re: Się obraził... 21.01.12, 20:11
                papajaja się znowu nudzi i nudzi innym http://emots.yetihehe.com/2/ziew.gif
    • triss_merigold6 Re: Się obraził... 21.01.12, 20:06
      Nie jestem fanką wieczornych spotkań z małym dzieckiem więc też bym nie poszła.
    • anorektycznazdzira Re: Się obraził... 21.01.12, 21:19
      Przejdzie mu jeśli konsekwentnie będziesz miała tę obrazę gdzieś. Jak się nie wczujesz i nie będziesz miała misji "żeby mu wytłumaczyć, żeby zrozumiał, żeby najlepiej przeprosił, żeby wiedział o co ci chodzi, żeby się tak nie zachowywał i najlepiej, żeby obiecał(...)", to odpuści i jeszcze pojmie, że nie tędy droga.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja