Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów?

23.01.12, 14:13
Dlaczego pielęgniarki bywają wredne? Nie niemiłe, wredne. Przecież jakbym zachowała się tak w stosunku do mojego klienta zostałabym bez pracy. W służbie zdrowia panuje pewne przyzwolenie na niemiłe zachowanie w stosunku do klienta jakim jest pacjent. Czy to taka tradycja wyniesiona z czasów gdy zasada "klient nasz pan" JESZCZE nie funkcjonowała?
Oczywiście nie generalizuje i nie twierdze że każdy lekarz to łajdak a pielęgniarki to małpy.
    • marzeka1 Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 23.01.12, 14:15
      Serio, mam ponad 40 lat, nigdy nie zdarzyło mi się, aby nakrzyczał na mnie lekarz czy pielęgniarka.
      • chipsi Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 23.01.12, 14:18
        W Polsce? W państwowym szpitalu? Szczęściara smile Po tym co wyczytałam w wątku o porodach widzę że nie tylko ja, moi znajomi i rodzina mamy takie "szczęście".
        • marzeka1 Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 23.01.12, 14:21
          Tak, w Polsce w państwowym szpitalu, przy ani jednej wizycie prywatnej u gina- za to mąż był przy porodach, więc i lekarz, i położne były bardzo uprzejme. Potem czy chodziłam z dziećmi, czy sama- nikt nigdy nie podniósł na mnie głosu- nie wiem, widać miałam takie szczęście.
          • gku25 Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 23.01.12, 21:29
            Wszystko przed tobą.
      • gryzelda71 Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 23.01.12, 14:19
        Wiesz na mnie tez nie pokrzykiwały,ale była świadkiem jak pokrzykiwał na 80latki....
        I tak mają taką tendencje,ale często skutkuje zwrócenie uwagi.

      • ola Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 23.01.12, 14:25
        Mnie się regularnie zdarza w państwowych placówkach. Jestem pacjentem państwowych placówek w sytuacjach wyjątkowych (szpital, ostry dużur). Ostatnio zostałam opieprzona, ze się pakuję do przychodni z wózkiem brudnym od sniegu. Kiedy zapytałam, gdzie go mogę zostawić, żeby nie wjeźdzać, usłyszałam, że to panią nie obchodzi.
        Dostało mi się w przeszłości za stare recepty wsadzone w książeczkę zdrowia (bałagan się p. doktor zrobił), za to, że dziecko krzyczy podczas badania, za to że przyjechałam na nocną pomoc lekarską najbliżej miejsca pobytu a nie zameldowania. Różnica odległości, bagatela, 400 km. A najlepszy opiernicz zebrałam na nocnym dyzurze, kiedy przyjechałam z zapaleniem ucha a p. doktor zrugała mnie że ją budzę zamiast w domu dziecku dać Nurofen .
        Moje dzieci prowadzone są na codzień przez lekarzy prywatnych - tam NIGDY nie miałam ani jednej nieprzyjemnej sytuacji.
        Skąd się to bierze? Moim zdaniem z kompletnego braku odpowiedzialności za swoje zachowanie i za jakość pracy.
      • landora Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 23.01.12, 14:47
        Serio? Mnie okulista w prywatnym gabinecie powiedział, że jeśli będę zadawać pytania, to wylecę na koniec kolejki... Młoda wtedy byłam i nieśmiała, teraz bym natychmiast wyszła z gabinetu.
        • gazeta_mi_placi Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 23.01.12, 14:53
          To raczej wyjątek niż reguła w prywatnych gabinetach.
    • kali_pso Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 23.01.12, 14:17

      Cóż..to nie dotyczy tylko lekarzy tylko wielu innych zawodów w tzw. sferze budżetowejwink
      Nauczycieli, urzędników itp. Powód?
      Przekonanie o bezkarności, frustracja ogólna i takie marzenie o byciu Bogiem chociaz przez chwilę, chociaż czasamiwinkp
      • bi_scotti Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 23.01.12, 14:22
        No to ja sie przyznam, ze sie juz troche uasertywnilam przez moje pol wieku i jakis czas temu, gdy pan z security probowal na mnie pokrzykiwac, zapytalam go wprost dlaczego krzyczy wszak wszystko, co chce mi przekazac mozna zrobic dokladnie tak samo skutecznie normalnym tonem. Poburczal cos pod nosem ale krzyczec przestal i nawet pod koniec kontaktow pomogl. Zapewne sam nie wiedzial czemu krzyczy wink Moze i ci lekarze, pielegniarki i kto tam jeszcze tez nie wiedza - zapytajcie przy okazji a nuz sie cos wyjasni smile
    • malgosiek2 Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 23.01.12, 14:19
      To posiedź jeden dzień w rejestracji+ gab.zabiegowy np.w poniedziałek, a zobaczysz co nieco z drugiej strony.
      Nie twierdzę, że wszyscy cą cacy, ale jak wspomniałaś nie generalizuj.
      • an_ni Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 23.01.12, 14:55
        a to tylko pielegniarki maja stresujaca prace i nieustanny kontakt z klientem?
        • ola Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 23.01.12, 15:02

          wystarczy poczytać reportaże o ludziach pracujących w callcenter. Tam pracownik ma obowiązek być uprzejmym do końca rozmowy, nawet, gdyby klient na linii wyzywał go od najgorszych. A przecież ludziom dzwoniącym notorycznie puszczają nerwy. Mozna mieć kłopoty za rzucenie słuchawki bez klasycznego "miłego dnia".
          Ale ci ludzie podlegają kontroli, rozmowy są nagrywane, firmy dbają o wizerunek.
          Pielegniarka nie podlega żadnej kontroli. Jest jej trudno udowodnić nawet błąd medyczny, co dopiero nieuprzejme zachowanie czy brak kultury. Zresztą całe środowisko robi wiele, by utrzymać ten stan rzeczy.
          Ja nie smierdzę, nie piję, przychodzę tam w potrzebie z chorymi dziećmi. I często trafiam na jakies frustratki, które nie powinny pracować z ludzmi. I które stresują dodatkowo mnie i moje dzieci.
          • malgosiek2 Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 23.01.12, 15:08
            Owszem pielęgniarki podlegają kontroli np.kierownika przychodni, więc pacjent może złożyć skargę, potem do Izb pielęgniarskich.
            Ew.błąd medyczny pacjent może zgłosić jak powyżej + NFZ.
          • yenna_m Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 23.01.12, 15:23
            biedni ci ludzie z call center
            naprawdę mi ich bardzo szkoda (nie raz zdarzało mi się przepraszać pracownika i zapewniać, że moje żale do firmy to nic osobistego i nie mam pretensji do Bogu ducha winnego człowieka na infolinii)
            • ola Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 23.01.12, 15:26
              mnie też ich żal i nie gloryfikuję tego sposobu prowadzenia kadr. Podałam to tylko jako przykład pracowników którzy trafiają na naprawdę trudnych klientów a jednak umieją zachować klasę. Bo muszą.
      • kali_pso Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 23.01.12, 15:02

        Tiaaaaa, ale te same opryskliwe panie z zabiegowego w państwowym szpitalu są jakoś dziwnie przychylne światu, kiedy dorabiają w prywatnych klinikach po państwowych godz w poniedziałek.wink
        Kiedyś miałam wredną nauczycielkę od niemieckiego- jakimże miłym i do rany przyłóż człowiekiem okazywała się na korkach, których udzialała swoim uczniomwinkp
    • yenna_m Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 23.01.12, 14:23
      bo człowiek chory jest bezbronny
      bo człowiek chory jest zdany na łaskę i niełaskę personelu
      bo de facto mają naprawdę nad chorym ogromną władzę

      a władza demoralizuje
      • kajmanik Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 23.01.12, 14:26
        bo jak mówią spokojnie to nikt nie rozumie. bo pacjenci przychodzą brudni,smierdzący, skacowani i do tego roszczeniowi. . wystarczy?
        • gazeta_mi_placi Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 23.01.12, 14:33
          Krzyczą tylko na tych skacowanych i roszczeniowych? Wątpię...
          A co do śmierdzenia, akurat to taki zawód gdzie ze smrodem ( z racji chociaż samej choroby czy wydzieli ciała) raczej powinni być przyzwyczajeni smile
          • kajmanik Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 23.01.12, 14:35
            między kimś kto wydziela nieprzyjemny zapach z powodu choroby a brudasem który wannę,mydło i proszek do prania zna tylko z opowiadan a do tego zionie sledziem i wódką jest róznica.
            • kali_pso Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 23.01.12, 14:38

              Nie widziałaś/słyszałaś nigdy aby lekarz krzyczał/pokrzykiwał/pogardliwie sie odnosił do kogoś kto nie jest żulem z ulicy? Aby urzędniczka robiła "miny" bo Ty zadajesz pytania? Aby nauczyciel nie wyrażał sie niepochlebnie o Twoim bądż czyimś dziecku?
              • gazeta_mi_placi Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 23.01.12, 14:42
                Ja słyszałam. Wielokrotnie. I nie od żuli, zresztą napity żul nawet nie będzie pamiętał co mu lekarz powie, w odróżnieniu od normalnych, przeciętnych pacjentów.
                Niestety...
            • gazeta_mi_placi Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 23.01.12, 14:40
              Wierz mi smród od choroby (związany z chorobą) często gorszy jest od zwykłego brudu.
              Zatem jak ktoś delikatny na zapachy niech wybierze inny zawód.
        • ola Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 23.01.12, 14:34
          Zmień zawód jeśli ci się pacjenci nie podobają. Idz pracować do prywatnej kliniki dla gwiazd, to ci będą pachnieli.
          Boże, co za bzdurne podejście. Praca z ludzmi wymaga troche wytrzymałości, kultury i wyczucia. Zwłaszcza z chorymi ludźmi. Jeśli się tego nie umie, trzeba się przerzucić na krojenie myszy w laboratorium
          • malgosiek2 Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 23.01.12, 14:38
            No cóż jak masz dać zastrzyk pacjentowi, który się nie myje i masz odruchy wymiotne,bo tak "ładnie pachnie" to zapewne byś się tak nie burzyła.
            Jak przyjdzie przejarany papierochami pacjent i tez Cię skręca jego zapach to co?
            Ludzie ogólnie się nie myją i to prawda.
            • ola Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 23.01.12, 14:41

              Ale co z tego???
              Jesteś pielęgniarką, tak? Po co wybrałas zawód, który zmusza cię do kontaktu z różnymi ludzmi? Przeciez darmowa opieka medyczna jest też dla takich ludzi. Nie nadajesz się do tego? Zatrudnij się w LIMie czy w innych AjwajMedzie - bedziesz miała klientów na poziomie.
              To jest absurd zatrudniać się w określonym miejscu a potem narzekać, że jest tak jak być musi. Tak jakby malarz marudził, że mu farba olejna śmierdzi.
              • carmita80 Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 23.01.12, 14:45
                ola napisała:

                >
                > Ale co z tego???
                > Jesteś pielęgniarką, tak? Po co wybrałas zawód, który zmusza cię do kontaktu z
                > różnymi ludzmi? Przeciez darmowa opieka medyczna jest też dla takich ludzi.

                Korzystam tylko z panstwowej sluzby zdrowia tu gdzie mieszkam i jakos personel mily a nie wszyscy pachnawink A swoja droga to gdybym wyladowala u lekarza czy pielgniarki rano zanim zdarzylam umyc zeby i podczas rozmowy mialabym nieprzyjemny zapach z ust to poczulabym sie naprawde niekomfortowo gdyby ktos z personelu byl dla mnie niemily albo zaczal krzyczec. Co to wogole za tlumaczenie?
                • gazeta_mi_placi Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 23.01.12, 14:50
                  Dokładnie.
                  Nie mówiąc już o tym, że w tej branży są dużo bardziej przykre zapachy niż te wynikające tylko z braku mydła i wody.
              • malgosiek2 Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 23.01.12, 14:46
                Absurdem jest bez mała wszystko.
                A przykład z malarzem od czapy tongue_out
              • gazeta_mi_placi Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 23.01.12, 14:56
                W prywatnej klinice niestety będzie musiała swoje humorki schować do kieszeni i być uprzejmą i miłą dla każdego, mniej miłego mniej umytego (zamożniejsze osoby też mogą mieć różne podejście do higieny) także.
                A to chyba dla niej nie do przeskoczenia, wiec woli w państwowej służbie zdrowia, tam ma przynajmniej czasem poczucie władzy, w prywatnej klinice by nie miała.
                • malgosiek2 Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 23.01.12, 15:03
                  Ale pierdoły piszesz jak na trolla przystało.
            • gazeta_mi_placi Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 23.01.12, 14:48
              Dziwne, w końcu jesteś położną a przy porodach dzieją się różne rzeczy, niekoniecznie pachnące smile
              Jesteś masochistką, że wybrałaś ten zawód skoro skręca Cię od nieprzyjemnych zapachów?
            • kali_pso Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 23.01.12, 14:56

              Wiesz, nikt nie mówi cobyś mu z dzióbka piła, ale wyjasnij mi- jaki sens ma krzyk w sytuacji pojawienia sie na dyzurze pijanego, smierdzącego żula? Bo nikt wam za to nic nie zrobi, prawda?wink Bo żul nie pójdzie na skargę, to łatwiej o niekontrolowany wybuch..niby nic nowego, ale może warto spojrzeć na swoje zachowanie z boku...smutne to trochę...
            • asia_i_p Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 23.01.12, 16:49
              Byłam świadkiem, jak pielęgniarka wrzeszczała na moją czyściutką koleżankę z sali, że źle jej powiedziała, co ile ma skurcze. Rzecz w tym, że powiedziałam jej dobrze - tylko pani się przesłyszała. Jedna była taka na oddział, ale też pretensje miała do wszystkich pacjentów przez cały czas.
            • franczii Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 24.01.12, 07:55
              > No cóż jak masz dać zastrzyk pacjentowi, który się nie myje i masz odruchy wymi
              > otne,bo tak "ładnie pachnie" to zapewne byś się tak nie burzyła.
              > Jak przyjdzie przejarany papierochami pacjent i tez Cię skręca jego zapach to c
              > o?

              Aha to dlatego mozna byc chamskim dla takiego smierdziucha i dla tych co po tym smierdziuchu na zastrzyk przychodza?
        • malgosiek2 Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 23.01.12, 14:34
          kajmanik napisała:

          > bo jak mówią spokojnie to nikt nie rozumie. bo pacjenci przychodzą brudni,smie
          > rdzący, skacowani i do tego roszczeniowi. . wystarczy?


          Otóż to.
          Jak podaję kilka razy spokojnie jakąś informację w końcu mówię dobitnie aczkolwiek dalej spokojnym tonem to od razu pani jest niemiła, niegrzeczna etc.
          Nie wspomnę ile razy to pacjenci krzyczą, bo im się coś należy, bo nie i już.
          Także ten kij jak każdy ma dwa końce.
          • carmita80 Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 23.01.12, 14:40
            malgosiek2 napisała:

            > Otóż to.

            To, ze pacjenci bywaja smierdzacy, brudni czy skacowani jeszcze nie upowaznia personelu do krzyczenia na nich lub bycia niemilym, co nie oznacza, ze trzeba wyrazacx euforie. Taka praca, ludzie bywaja rozni, nie wszyscy sa pachnacy.

            > Jak podaję kilka razy spokojnie jakąś informację w końcu mówię dobitnie aczkolw
            > iek dalej spokojnym tonem to od razu pani jest niemiła, niegrzeczna etc.
            > Nie wspomnę ile razy to pacjenci krzyczą, bo im się coś należy, bo nie i już.
            > Także ten kij jak każdy ma dwa końce.

            Jasne, ze ma dwa konce, ale, w tutejszych przychodniach wisza kartki informujace, ze niestosowne zachowanie w tym mowienie podniesionym glosem, krzyki itd. nie beda akceptowane i grozi to usunieciem z przychodni i dalszymi konsekwencjami i ta kartka ostrzegawczo-informacyjna nie wisi tylko dla zasady.
          • lilka69 Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 23.01.12, 14:41
            ty jestes pielegniarka ,ze tak bronisz swojej branzy? wiele razy dalas odczuc ,ze kulturalna nie jestes. zaraz pmiowiesz, ze ja tez ale JA NIE PRACUJE.
            • gazeta_mi_placi Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 23.01.12, 14:43
              Położną, co się dziwić...
          • franczii Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 24.01.12, 08:07
            Wiesz, lekarze bywaja tez niegrzeczni i to zupelnie bez powodu. Na normalne pytaniue nie potrafia odpowiedziec tak jak sie nalezy. Ja dopoki nie wyjechalam spotkalam sie profesjonalizmem wsrod lekarzy na prywatnych wizytach ale tez z chamstwem, dowcipkowaniem, brakiem profesjonalizmu w szpitalu. No niestety znowu wyjdzie, ze Polska be ale poniewaz wprost ze szpitala polskiego wyladowalismy z mezem w szpitalu w jego kraju to tym bardziej odczulam jakby to byly dwa rozne swiaty. Skoro ty jestes taka mila i profesjonalna w pracy to ciekawe czemu szukasz usprawiedliwienia dla chamstwa twoich kolegow.
        • gorajka Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 23.01.12, 14:51
          i to jest odpowiedz na powyzsze pytanie
          bo jak ktos nie rozumie to sie na niego krzyczy
          jak smierdzi, nieladnie pachnie albo i wyglada to tez
          tylko co to ma wspolnego z kultura i szacunkiem dla drugiego czlowieka SLUZBO zdrowia?
        • yenna_m Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 23.01.12, 14:54
          forum.gazeta.pl/forum/w,566,6335606,6336862,Re_Szpital_z_sercem_.html
          a to sorry, nie wiedziałam, że mój 2-letni syn miał wtedy kaca...
          • ola Yenna OT 23.01.12, 15:08

            Spojrzałam na twojego bloga.
            Też jestem w tej samej sytuacji - mam stan depresyjny po przeprowadzce (po 32 latach) i najbardziej żal mi psa, który stracił park na spacery i swoich przyjaciół. Łączęsięz tobą w bólu smile
            • yenna_m Re: Yenna OT 23.01.12, 15:20
              no masakra jakaś z tą przeprowadzką
              psicy mi bardzo szkoda, siebie mi bardzo szkoda

              dawno się przeprowadziliście?
              tak po cichu liczę na to, że może uda mi się poznać kogoś jak się cieplej zrobi, bo jakoś tak nie mam śmiałości lecieć do sąsiadów, żeby się przedstawić i zaprosić na kawę
              taka otwarta nie jestem sad
              • ola Re: Yenna OT 23.01.12, 17:19
                w maju.
                Już powoli przecieram szlaki, znalazłam nowe towarzystwo do zabawy dla psa.
                Ale i tak po zakupy, na plac zabaw czy na spacer, jeździmy na stare śmieci.
                • yenna_m Re: Yenna OT 23.01.12, 23:41
                  a to dłużej mieszkacie od nas
                  na stare śmieci jeździmy rzadko, bo daleko strasznie mamy (jak bezkorkowo, to 35 min jazdy autobusem pospiesznym), jak jakieś korki, to godzinę wink
          • gazeta_mi_placi Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 23.01.12, 15:33
            >a to sorry, nie wiedziałam, że mój 2-letni syn miał wtedy kaca.

            Może śmierdział za to albo był roszczeniowy?
            • yenna_m Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 23.01.12, 15:42
              jeśli śmierdział, to jedynie ze strachu wink
        • karra-mia Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 23.01.12, 20:59
          ale ten chory, brudny i śmierdzący to wciąż człowiek prawda?
          tak trudno o odrobinę sympatii w kilkuminutowym kontakcie z pacjentem??
      • carmita80 Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 23.01.12, 14:28
        Bo jest na to przyzwolenie, obustronne? Ludzie czasem tak reaguja, ale podkreslam czasem co wg mnie znaczy bardzo rzadko. Mieszkam za granica, korzystalam ze szpitali, przychodni i nadal korzystam w razie potrzeby i odzwyczailam sie od takich zachowan, bo tu zdarza sie to wlasnie sporadycznie, bo nie ma na to spolecznej akceptacji. Kiedy mieszkalam w Pl zazwyczaj bylo nieprzyjemnie i zazwyczaj bez powodu, mialam wrazenie, ze dla zasady.
        • kali_pso Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 23.01.12, 14:35

          Może nie tyle przyzwolenie, co takie cielęca wiara w to, że "tak jest i już"- musisz sie na to przygotować, musisz wziąć to na klatę, a dopiero później ewentualnie obgadasz tego prostaka lekarza do sąsiadek i tę maupie urzędniczce "też pokażesz"winkp
    • sumire Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 23.01.12, 14:35
      wydaje mi się, że czasami trzeba. takie mam doświadczenia z bywania (jako połamany/poskręcany pacjent) na ostrym dyżurze. żaden lekarz nigdy na mnie nie nakrzyczał, ale przyglądałam się takim przypadkom. zawsze były uzasadnione.

      pielęgniarskiej wredoty nie doświadczyłam nigdy.
      • gazeta_mi_placi Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 23.01.12, 14:45
        Ile razy w życiu byłaś połamana/poskręcana? I mimo takiego bólu byłaś w stanie obserwować na chłodno reakcje innych i oceniać czy były uzasadnione?
        • sumire Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 23.01.12, 14:53
          wiele.
          to nie boli aż tak.
      • jowita771 Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 23.01.12, 16:05
        Słyszałam raz, jak pielęgniarka skrzyczała pana, który przywiózł mamę - starszą panią ze skręconą kostką do szpitala. Pan wrzeszczał na lekarza, że każe czekać jego mamie ze skręconą kostką, a przyjął innych pacjentów w tym czasie. Tylko, że w takim miejscu nie obowiązuje kolejka, ale jak ktoś ma skręconą nogę, to czeka, aż opatrzą kogoś z rozwalonym łbem, chociaż łeb przyjechał później. Pewnie ten pan też opowiada, jaka chamska pielęgniarka go skrzyczała, a lekarz miał w nosie jego mamę staruszkę.
    • wespuczi Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 23.01.12, 14:35
      fala
    • sabciasal Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 23.01.12, 14:37
      niektórzy krzyczą bo mają poczucie władzy nad pacjentem i to wykorzystują (nie krzyczy się na wszystkich pacjentów, wybierane sa ofiary)
      niektórzy sa sfrustrowani i wypaleni - złą organizacją pracy, bezsilnością,


      niektórzy krzyczą, bo pacjenci są niegrzeczni i chamscy - jednego pana z sor-u osobiście wyrzuciłabym na snieg, gdyby to ode mnie zależało. Wzięli go co prawda głownie spokojem i czasem, choć była to udręka dla innych czekających. Ale wierzę, że frustracja personelu mogła znaleźć ujście na innych
      są i tacy, którzy po prostu tak sie nauczyli i tego nie zauważają; na takich działa zwrócona uwaga.
    • kamelia04.08.2007 Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 23.01.12, 14:38
      bo jak ktos jest obolały, cierpiacy i chory, to jest bezbronny. Nawet najbardziej asertywna osoba czy chłop jak dąb, jak jest wyje z bólu jest bezpronny i nie ma siły walczyc o swoje prawa.
      A na bezbronnym mozna sobie pouzywać, odreagowac i pokazac , że sie troche władzy ma (chos 5 minut wczesniej trzeba było wazelinowac ordynatorowi).

      Bo jest ogólne przyzwolenie w tej branzy, wszyscy tak robia, a jak sie zachowujesz nie jak wieprz, tylko jak człowiek, to sie z ciebie smieją, ze młoda i naiwna.

      Bo personel szpitala sobie dorobił teorie, że pacjenci smierdzą, sa brudni i maja postawe roszczeniową. A w takich warunkach mozna juz byc burakiem, bo przeciez ma sie takie powody.

      Poza tym pacjenta traktuje sie jak intruza, który przyłazi i (__.__) zawraca.
      • malgosiek2 Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 23.01.12, 14:41
        A ja np.mam notorycznie problemy z urzędnikami w UM, bo ile razy tam jestem załatwić urzędowe sprawy to odsyłają, albo to nie tak, albo to nie jej działka, a w ogóle to nie oni "spaprali" to czy tamto przez niedopatrzenie.
        No i tez patrzą na mnie jak na zło konieczne.
        • ola Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 23.01.12, 14:45

          i co? miło ci jest? zamiast się czegoś na tym przykładzie nauczyć, wracasz do pracy i wyżywasz się na słabszych?
          Brawo!
          • malgosiek2 Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 23.01.12, 14:48
            ola napisała:

            >
            > i co? miło ci jest? zamiast się czegoś na tym przykładzie nauczyć, wracasz do p
            > racy i wyżywasz się na słabszych?
            > Braw
            o!

            Yyy....dobrze się czujesz?
            Bo po opisie mogę stwierdzić, że chyba nie.
            Chcesz o tym porozmawiać?
            Może wizyta u lekarza?
            • ola Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 23.01.12, 14:55
              Niestety moim zdaniem, i nie tylko moim, jak widać po tym watku, to nie ja, ale ty masz problem.
              • malgosiek2 Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 23.01.12, 15:04
                Ależ ja nie ma problemu?
                Grzecznie podaję zastrzyki i inne rzeczy również się wykonuje grzecznie.
        • wespuczi Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 23.01.12, 14:49
          dlatego wrzeszczysz na pacjentow?
          • malgosiek2 Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 23.01.12, 14:56
            wespuczi napisała:

            > dlatego wrzeszczysz na pacjentow?
            >

            A gdzie ja gdziekolwiek napisałam, że wrzeszczę ?
            Nie krzyczę jak już.
            Idę na fitness wieczorem.
        • kamelia04.08.2007 Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 23.01.12, 14:49
          dokładnie odczytałas moje mysli z tym co "przyłazi i głowe zawraca".

          Myslałam tutaj nie tylko o służbie zdrowia, ale i o urzednikach miejskich i sądowych.
          Pracowałam w takim wydziale o charakterze ciut nerwowym - chodziło o przedłużajace sie sprawy. Ludzie, którzy tu trafiali byli z zasady wnerwieni, bo sprawa sie ciagneła i dlaczego, i sie awanturowali. Były też przypadki, które tptalnie nie miały mojecia o tym jak mielą te młyny i domagali sie gruszek na wierzbie (czy wrecz rzeczy niekonstytucyjnych).
          W zwykłych wydziałach odsetek interesantów "awanturujących" sie był mniejszy.

          Co do urzedników miejskich, to mam podobne odczucia, im bardziej cos zwalili, im bardziej była sprawa cuchnąca, to były bardziej lekceważace człowieka i aroganckie.
        • kai_30 Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 23.01.12, 17:22
          malgosiek2 napisała:

          > A ja np.mam notorycznie problemy z urzędnikami w UM, bo ile razy tam jestem zał
          > atwić urzędowe sprawy to odsyłają

          Pewnie jesteś roszczeniowa i śmierdzisz.
          • malgosiek2 Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 23.01.12, 17:32
            kai_30 napisała:

            > malgosiek2 napisała:
            >
            > > A ja np.mam notorycznie problemy z urzędnikami w UM, bo ile razy tam jest
            > em zał
            > > atwić urzędowe sprawy to odsyłają
            >
            > Pewnie jesteś roszczeniowa i śmierdzisz.


            Przykro mi niezmiernie, ale nie masz racji.
            A już myślałaś, że mi dowaliłaś tongue_out
            Np.błąd w papierach na samochód zrobiły akurat pracownice UM.
            A ja go musiałam skorygować po wizycie na corocznym przeglądzie auta.
            • kai_30 Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 23.01.12, 17:43
              malgosiek2 napisała:

              > kai_30 napisała:
              >
              > > malgosiek2 napisała:
              > >
              > > > A ja np.mam notorycznie problemy z urzędnikami w UM, bo ile razy ta
              > m jest
              > > em zał
              > > > atwić urzędowe sprawy to odsyłają
              > >
              > > Pewnie jesteś roszczeniowa i śmierdzisz.

              >
              > Przykro mi niezmiernie, ale nie masz racji.

              O, serio? No popacz popacz, kto by pomyślał. A teraz skup się, bo będę tłumaczyć: to była ironia, mająca pokazać Ci, że sugestie, jakoby lekarzy/pielegniarki usprawiedliwiał rzekomy brak higieny osobistej pacjentów są obraźliwe dla tychże pacjentów. Którzy niejednokrotnie nie są ani brudni, ani śmierdzący, ani roszczeniowi, a jednak wyjeżdża się na nich z ryjem, za przeproszeniem. A nawet jeśli są, to nadal nie jest to usprawiedliwienie dla chamskiego traktowania ich. Ale rozumiem, że to już wyższa szkoła jazdy i ciężko Ci może być przyswoić takie rewolucyjne koncepcje.

              • malgosiek2 Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 23.01.12, 18:00
                Przede wszystkim nie wyjeżdżam z ryjem do pacjentów, żeby było jaśniej.Po normalny zwróceniu uwagi pacjentowi na drugi dzień na zastrzyk przyszedł umyty i wręcz pachnący.
                Powiedziała grzecznie acz dosadnie, że nie wykonam zastrzyku dopóki nie przyjdzie umyty.
                Jak widać poskutkowało, nie drąc się z ryjem na pacjenta jak to określiłaś.
                • gazeta_mi_placi Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 23.01.12, 19:28
                  Na jakiej podstawie (prawnej) odmówiłaś pacjentowi prawa do przysługującej mu z racji ubezpieczenia danej usługi (tu- zastrzyku)?
                  Czyżby tzw. klauzula sumienia obowiązywała też odmowę wykonania zastrzyku ze względu na odmienne przekonania higieniczne?
                  • malgosiek2 Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 23.01.12, 19:33
                    Czytaj trollu ze zrozumieniem.
                    Nie odmówiłam podania zastrzyku, tylko go podałam.
                    Naprawdę tak trudno zrozumieć?
                    Ale wiem, że z tobą to jak ze ścianą.
            • ola Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 23.01.12, 17:44

              wiesz, na oddziale pediatrii w szpitalu pielęgniarki też nagminnie myliły leki. Mojej córce codziennie z uporem maniaka próbowały wstrzyknąc antybiotyk, choć nie miała nawet wenflonu, a w karcie zalecone inhalacje. Ich błąd, ale jakos nie przeszkadzało im to wydzierać się na nas kiedy próbowałyśmy wytłumaczyć im, że leki powinny podać odwrotnie - mojej córce inhalacje, chłopcu obok antybiotyk. Pomagała jedynie interwencja u lekarza dyżurnego. A następnego dnia - była powtórka z rozrywki.
      • kali_pso Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 23.01.12, 14:46

        Dokładnie.
        Niedawno męża złapał nerwoból, nie mógłł oddychać głęboko, ból utrzymywał się dośc długo- przestraszyliśmy sie, pojechaliśmy na ostry dyżur do warszawskiego szpitala. Lekarz na to, co mówił mąż zareagował pogardliwym uśmieszkiem" O, juz sie pan zdiagnozował" i dalej siedzi nawet się nie ruszając, na to ja nie wytrzymałam i mówię, że od diagnozy to jest on i jak sie w końcu zajmie moim mężem to może coś z tego będzie...bez słowa wstał i głupio sie usmiechając zabrał męża do zabiegowego...a mojemu chłopu z bólu nawet się odezwać nie chciałowinkp
    • lilka69 powtorze to co przed chwila w innym watku 23.01.12, 14:38
      antidotum jest JEDNO- prywatyzacja sluzby zdrowia.
      i jakby jakas pielegniarka podnisla glos na pacjenta placacego przy wyjsciu ze 6 tys to szef za morde by ja wzial i wawalil!a nawet jakby placic 500 zl to szefowi zalezaoby na pozywywnej opinii majac duza konkurencje.nai

      zreszta tak naprawde juz teraz mozna pielegniarki wziac za morde tyle, ze lekarze slysza ich odzywki i nie reaguja. podobnie jak ordynatorzy na odzywki lekarzy do pcajentow.


      a prawda jest taka, ze krzycza bo pacjenci im na to pozwalaja. czy ktoras z was po niemilym porodzie czy innym razem jak zle was potraktowano zlozyla skarge? do przelozonego i nfz-tu przy okazji? nieeee?

      • chcesztomasz Re: powtorze to co przed chwila w innym watku 23.01.12, 14:44
        zajmij się czymś pożytecznym i nie bredź.
    • violon-czela Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 23.01.12, 14:43
      Ja bym tam wolała żeby " mój " lekarz na mnie nawrzeszczał kiedy zacznę jęczeć czy histeryzować ( ostatnio na pomysł z tabletki anty) ale nie! On tylko nagle staje się "oziębły", " olewczy" i strzela piorunami z oczu (czy tam oczów )
      • elf1977 Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 23.01.12, 14:51
        Ja tam nie wiem, jak idę prywatnie do lekarza, to mam szansę trafić do konowała, ale przynajmniej w miarę uprzejmego. Jak ze dwa razy w życiu byłam zdana na szpital państwowy, modliłam się, żeby jak najszybciej z niego wyjść. Kiedy urodziłam przez cesarkę, przez 8 godzin dziecka mi nikt nie podał do karmienia (byłam półprzytomna), ale jak opłaciłam położną - nie było problemu. Jak miałam zabieg po poronieniu, traktowano mnie jak szmatę, tak że na własne życzenie 2 godziny po zabiegu wyszłam do domu, żeby swoje rany lizać w spokoju....Że nie wspomnę o tym, co się działo na onkologii, kiedy mój świętej pamięci narzeczony zachorował na glejaka....
        Ot, demoralizacja, znieczulica i nic więcej.
        • gazeta_mi_placi Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 23.01.12, 14:57
          Współczuję.
          • elf1977 Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 23.01.12, 15:23
            Dziękuję, po latach to i mówić, i pisać można spokojnie, ale wtedy na myśl o służbie zdrowia robiło mi się słabo.
    • joanna35 Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 23.01.12, 14:48
      Krzyczący mają wyobrażenie o sobie niewspólmierne do kultury, a pacjentom/petentom brak asertywnosci i odwagi, żeby zwrócić uwagę lub poprosić o zeszyt skarg ewentualnie namiary na przełozonego. Pewnie nie bez znaczenia jest też znajomość swoich praw.
      • elf1977 Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 23.01.12, 14:52
        Z pewnością ktoś bardzo chory będzie myślał o zeszycie skarg.
        • joanna35 Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 23.01.12, 17:10
          A tylko ciężko chorzy są tak traktowani? No to reszta ma szczęście.
    • nabakier Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 23.01.12, 15:18
      Lekarzy wspominam średnio, jeśli nie źle, ale na przykład bardzo dobrze wspominam salowe. Ludzkie podejście: słowa pocieszenia przy basenie, nawet parawan się kiedyś znalazł, pogadała o pogodzie- niby nic, a jakoś lepiej było.
      Pielęgniarki- różnie. I miłe, i straszne, niestety.
    • feniks_z_popiolu Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 23.01.12, 15:31
      Niestety to smutna prawda, że lekarze, pielęgniarki i obsługa rejestracji traktują często nas pacjentów jak gorszy gatunek ludzi. Moja prywatna teoria jest taka, że w miarę praktykowania obojętnieją na ludzkie nieszczęście. Miałam lub widziałam już kilka takich akcji. Szczytem do tej pory było jak na dyżurze szpitalnym pani doktor opierniczyła mnie, że z dzieckiem 3-4 miesięcznym śmiałam jej zakłócić oglądanie serialu!


      • drinkit Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 23.01.12, 16:41
        Szczytem do tej pory było jak na dyżurze szpita
        > lnym pani doktor opierniczyła mnie, że z dzieckiem 3-4 miesięcznym śmiałam jej
        > zakłócić oglądanie serialu!

        Do doktora House'a trafiłaś
    • jowita771 Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 23.01.12, 16:24
      A że krzyczą na śmierdzieli to się nie dziwię. Co innego, jak ktoś przywiezie czarnego górnika po wypadku w kopalni, a co innego, jak na zaplanowaną wizytę do lekarza przychodzi ktoś, kto nie miał kontaktu z wodą od dawna, bo nie lubi. Odesłałabym takiego.
      Kiedyś do mnie do pracy przyszłą brudna, śmierdząca kobieta. Powiedziała, że jej się ktoś włamał do domu, prosiła, żeby zadzwonić na policję. Zadzwoniłam, ale jak policjant powiedział, żebym podała słuchawkę tej kobiecie, to się nie zgodziłam, bo bym się potem brzydziła z tej słuchawki korzystać. Sztucznego oddychania też bym śmierdzącemu człowiekowi nie zrobiła.
      • jjod Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 23.01.12, 16:47
        Bo jak czasami nie rozumieją, co się do nich mówi, lub wykłócają się, twierdząc, że przecież wiedzą lepiej, to czasami nie ma wyboru.
      • gazeta_mi_placi Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 23.01.12, 17:24
        A nie można "śmierdzielowi" powiedzieć grzecznym i spokojnym tonem aby bardziej zadbał o higienę? Poza tym w dobie wzrastającej liczebności chorych na depresję nie wiadomo czy owe zaniedbania higieniczne są z powodu depresji gdzie człowiekowi nie chce nawet się wejść pod prysznic.
    • hellulah Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 23.01.12, 16:48
      Nie postawię diagnozy, ale przyznam, że też mnie to zastanawia.

      Też pracuję (od czasu do czasu) z klientami, bywają bardzo, bardzo, bardzo upierdliwi klienci, są na to to techniki, jakoś muszę się opanować. Więc wiem, że mogę. A wielu (nie wszyscy) lekarzy i wiele pielęgniarek nawet nie próbuje się postarać, i to nawet w stosunku do spolegliwych, miłych i pokornych pacjentów.
      • jjod Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 23.01.12, 17:45
        Najlepszy pacjent to śpiący pacjent.
        Czasami naprawdę można stracić cierpliwość w gabinecie/dyżurze w szpitalu.
        Bo sa naprawdę różni pacjenci, włącznie z takimi, którzy z bólem brzucha, zamiast na NPL, to od razu przyjeżdżają na SOR, i oburzeni są, że są na szarym końcu.
        • jowita771 Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 23.01.12, 18:23
          > Bo sa naprawdę różni pacjenci, włącznie z takimi, którzy z bólem brzucha, zamia
          > st na NPL, to od razu przyjeżdżają na SOR, i oburzeni są, że są na szarym końcu
          > .

          Jeżdżenie na SOR z byle pierdołą, bo się nie chce postać w kolejce u swojego lekarza to buractwo do potęgi, a i tacy pacjenci się zdarzają.
          • jjod Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 23.01.12, 18:33
            Właśnie o tym pisze.
    • iceland.3 Ja powtórzę 23.01.12, 18:05
      Dla mnie lekarze zawsze byli mili. Myślę, że media zrobiły swoje i ludzie nie przepadaja za panem doktoremwink okej studiuje medycynę ale to nie dlatego bronię tej grupy zawodowej. Jako dziecko dostawalam od mojego pediatry lizaki albo cukierki i bardzo lubilam chodzic do lekarza. Byłam w szpitalu jako 6latka i 10latka i rowniez byłam przekupywana cukierkami i balonikami. Pamietam, że lekarz ordynator był dla mnie bardzo miły i dla moich rodziców, którzy sie strasznie denerwowali. Uspokoił i wyleczył ich ukochaną córeczkęwink. Jako 13latka miałam problemy z miesiaczkami tym razem trafiłam do starszej pani ginekolog- świetna kobieta, z podejściem do dziewczynek. Kiedy weszłam do gabinetu porozmawiała ze mna, przestałam się bać badania ginekologicznego, a samego badania nie poczułam praktycznie. Normowała mi miesiaczke jakies 3lata i wynormowała, a w zeszłym roku ją u nas w klinice spotkałam i mnie nawet poznaławink. Jako maluszek chodziłam tez do okulisty i optometrysty i na dzisiejszy dzien mam minimalna wadę wzroku. A kiedy jako 5latka byłam zrozpaczona noszeniem okularków to okulista pocieszył, że ma syna 6latka tez w okularkach i na pewno mu sie spodobamwink. Aktualnie jestem zdrową, młodą kobietą i to wszaystko zawdzieczam własnie tym ludziom. Dzięki ich wiedzy, pracy mogę mieć dzieci, mam dobry wzrok i z kilku innych chorób wyszłam bez zadraśnięcia, a przecież uczę sie obecnie co mogłoby mi grozić gdyby nie Ci lekarze. Wiem, że media przesadzają. Nie wiem jaki maja w tym interes żeby lekarzy ośmieszyć, winkwyzwać od konowałów. W innych krajach lekarze są szanowani. Może i u nas doczekamy sie takich czasów. Nie znam grupy zawodowej, która bylaby jakos szczegolnie dla mnie niemila- w kazdej z grup znajda sie jakies czarne owcewink

      Nie spotkałam się z tym, ze lekarz krzyczy na pacjenta. Jeżeli gorzej słyszy to tak, mówi głośniej zeby usłyszał. I nie dziwie się czasami jak go zirytuje to, ze starszy pacjent przychodzi i nie ma spisu leków jakie przyjmuje albo woreczka z lekami. Bo jak ma mu pomóc?wiadomo, ze leki z innymi lekami wchodzą w interakcję

      To ja mam pytanie dlaczego pacjenci nie szanują lekarzy? i obrazają w tego typu wątkach. Dlaczego za granica lekarzy traktuje się z szacunkiem i dlaczego w Polsce media chcą psują wizerunek lekarza?. Chipsy nigdy zaden Ci nie pomógł? nie jestes zademu z nich wdzięczna? Bo ja tym przykładom powyzej jestem bardzo, bardzo wdzięcznasmile) i co ich spotykam to sie kłaniam i rozsyłam uśmiechwink)
      • hellulah Re: Ja powtórzę 23.01.12, 19:02
        Ojojoj, jak śłitaśnie, niu niu (też mam nawstawiać wink wink ?)

        Poznałam wielu lekarzy, śmiem twierdzić, że nieco więcej niż ty. Tak jako pacjent czy osoba bliska pacjenta, jak i na gruncie prywatnym (mam wstawić wink ?). Większość zachowuje się w kontakcie z pacjentem poprawnie. Trafił mi się jednak pewien odsetek najzwyklejszych chamów/frustratów. Tak, spotkałam się z podnoszeniem głosu na pacjenta albo, dla odmiany, z tonem ironicznej wyższości, z szyderstwami, poniżaniem, wulgarnymi dowcipami. Mam o tym nie pamiętać?

        Większość lekarzy potrafi zachować takie czy inne, profesjonalne podejście do pacjenta. Nie chodzi o wylewność czy ciumkanie, chodzi o zwyczajną kindersztubę i szacunek dla drugiej osoby. Trafiają się jednak także "czarne perełki" - czemu można by zapobiec (szkolenia z komunikacji, z zarządzania stresem, odpowiednie wzory/procedury kontaktów z pacjentem i tak dalej), ale jakoś się nie zapobiega, ba! się na te zachowania przymyka oko.

        Ja rozumiem warunki pracy - ale znam inne zawody, wymagające kontaktu z klientem (także agresywnym, upierdliwym, bezczelnym), także stresujące, gdzie za chamstwo i bucerkę w stosunku do tegoż klienta przynajmniej dostaje się reprymendę od szefostwa. A tu? nadal mamy się na co skarżyć (vide artykuł i wątek o kobiecie, która rodziła nieżywe dziecko).
      • chipsi Re: Ja powtórzę 24.01.12, 09:35
        >Chipsy nigdy zaden Ci nie pomógł? nie
        > jestes zademu z nich wdzięczna?
        Owszem. Jestem wdzięczna pani dermatolog że pomogła mi wyleczyć wysypkę i lubię mojego ginekologa. Jednak w sprawach poważniejszych niż wysypka (poronienie, poród, guz) miałam wątpliwą przyjemność poznać lekarzy, którym powinno się zabronić kontaktu z żywymi stworzeniami w ogóle. Po tym co mnie spotkało i to nie raz śmiem wątpić w prawdziwość Twoich słodkich opowieści o ile są opowieściami o polskich lekarzach w państwowych przychodniach.
      • franczii Re: Ja powtórzę 24.01.12, 10:11
        Dlaczego za granica lekarzy traktuje się z szacunkiem i dlaczego w Po
        > lsce media chcą psują wizerunek lekarza?

        Moze dlatego traktuja lekarza z szacunkiem bo lekarz ich traktuje z szacunkiem? Oprocz tego ze ich leczy i im pomaga to jest tez uprzejmy i dobrze wychowany? Czy te dwie rzeczy musza sie wykluczac? Ja spotkalam sie z chamstwem wsrod lekarzy i nie dziwi mnie wcale, ze w koncu ludzie zaczynaja sie burzyc.
    • sonia-3 Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 23.01.12, 21:23
      Są ludzie i ludziska, jak to się mówi: nie pomogą doktoraty, kiedy człowiek chamowaty.
    • claudel6 Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 23.01.12, 21:48
      dawno, dawno temu, jak jeszcze byłam studentką, poszlam do ginekologa do państwowej przychodni. pierwszy i ostatni raz. on mnie potraktował tak, ze wyszlam z gabinetu i się poryczałam.
      ale wróciłam do domu, usiadłam do biurka,i napisałam taka skargę...że w kilka tygodni później dostalam oficjalne pismo od kierownika przychodni z oficjalnymi przeprosinami. czyli można reagować.
    • one-smutasek Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 23.01.12, 23:35
      Nie mam zamiaru nikogo usprawiedliwiać ale... Wyobraźcie sobie, że są szpitale ba jest ich nawet całe mnóstwo w których lekarze jednoczesnie zabezpieczją dwa oddziały i jeśli jednym z nich jest źle zorganizowany SOR to uwierzcie mało kto wytrzyma, tam pracuje się naprawdę ponad ludzkie siły. Człowiek rozdarty pomiędzy jednym oddziałem a drugim plus kilkaset ludzi oczekujących, część z nich to osoby z przysłowiowym bólem główki i paluszka na dodatek sprzed kilku dni. I tak przyjmuje sobie lekarz 40 osób (kolejne 60 czeka na korytarzu), dostaje telefon że jest natychmiast potrzebny na chirurgii, nie ma go 30 min., kiedy wraca kilka osób z bólem główki snują swoje wywody, że jak on może tak bezczelnie zostawiać chorych i co on w tym czsie robił kawkę sobie pił czy spał??? W pierwszej kolejności trzeba przyjąć Zenka bo krwawi i pozszywać rany ( no tak była imprezka i Zenek ze szwagrem się posprzeczali, gdy już argumentów nie było w ruch poszły noże), Zenek na bani elgancko chawtuje na lekarza, jest agresywny, przeklina no cóż, cud móid . Na korytarzu rośnie zniecierpliwienie, przecież tu tyle osób czeka Zdzisia zemdlała, Marysia wyje z bólu a Stasio to wogóle zrezygnował z siedzenia bo ile można czekać na jaśnie pana/panią. Po czym lekarz przyjmuje "ciężko chorego" pana X już podczas gdy się przygotowuje do badania można paść bo nie mył się od dobrych paru dni i pretensje ma do całego świata bo boli, boli wytrzymac się nie da.. No tak boli bo wątroba odmawia posłuszeństwa a wystarczyłoby nie pić niemalże codziennie przez kilkadziesiąt lat. Później jest pani z dzieckiem które gorączkuje z pretensjami, że tak długo musiała czekać aż ktoś udzieli jej pomocy ( na nic tłumaczenia że stan pacjentów jest monitorowany i w pierwszej kolejności są cięższe przypadki) i wiele innych historii bo do tej setki oczekujących daleka droga... Ile, ile normalny człowiek w takich warunkach jest w stanie się uśmiechać i tłumaczyć po raz milionowy że robi co może. Długo, długo możnaby tłumaczyć choć pewnie jest też garsta ludzi wrednych z natury tak jak w każdym innym zawodzie...
      • chipsi Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 24.01.12, 09:55
        Pewnie masz nieco racji ale niech mi ktoś wyjaśni takie cóś: lekarz iksinski pracuje w przychodni x w godzinach 8.00-12.00. Jakim cudem w przychodni y widnieje informacja że lekarz iksinski przyjmuje 10.00-15.00. Pominę tu nawet cudowne rozmnożenie. w przychodni x pojawia się o 9.00 najwcześniej po czym połowę pacjentów przyjmuje prywatnie poza kolejnością. No to wyjaśnijcie mi ktoś jak pacjent ma się nie zirytować? I nie pisze tu o lekarzu, który pracuje całą dobę na ostrym dyżurze, tylko chłopie co odwali w sumie 3 godziny w państwowym a dostaje oficjalnie za 10h.
    • madzioreck Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 23.01.12, 23:39
      > Dlaczego pielęgniarki bywają wredne? Nie niemiłe, wredne. Przecież jakbym zacho
      > wała się tak w stosunku do mojego klienta zostałabym bez pracy. W służbie zdrow
      > ia panuje pewne przyzwolenie na niemiłe zachowanie w stosunku do klienta jakim
      > jest pacjent. Czy to taka tradycja wyniesiona z czasów gdy zasada "klient nasz
      > pan" JESZCZE nie funkcjonowała?

      Pewnie dlatego, że czy się stoi, czy się leży, wypłata się należy.
      Też się często zastanawiam nad tym, że w niektórych zawodach można sobie jeździć po ludziach.
    • bea.bea Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 24.01.12, 08:03
      Nigdy nie nakrzyczała na mnie pielęgniarka....ani lekarz...nigdy nie byłam świadkiem takiego zdarzenia...za to w drugą stronę nazbyt często...
      krzyczący na kasjerki klienci, albo na recepcjonistkę pacjenci ...z czego robi sie pyskówka, bo nie każdy ma mocne nerwy,
    • franczii Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 24.01.12, 08:12
      Na mnie akurat nigdy nie krzyczeli ale byli niegrzeczni, protekcjonalni, zbywali glupim dowcipkiem pytania o stan zdrowia i leczenie, na pytanie o podawany lek, co to takiego pielegniarka potrafila mi odpowiedziec "nie wiem". Natomiast na mojego meza nawrzeszczal lekarz kiedy ten sie skrecal z bolu i niestety nie potrafil nad soba zapanowac.
    • przeciwcialo Re: Dlaczego lekarze krzyczą na pacjentów? 24.01.12, 10:06
      A dlaczego pacjenci jeżdża po pielegniarkach jak po burej kobyle?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja