erdbeere40 Re: Najbardziej znielubiany przeze mnie zawód/bra 24.01.12, 10:56 Yenna, ja mimo, że jestem nauczycielem, sądzę podobnie jak ty. W szkole panuje bylejakość, tumiwisizm i zamiatanie wszystkiego pod dywan. I piszę to jako rodzic ( dziecka w szkole podstawowej) oraz jako współpracownik. Nie sądzę, bym trafiła w jakieś zdegenerowane towarzystwo nauczycielskie, po prostu nauczyciele to przegląd społeczeństwa, są różni tak jak różni są ludzie. Przede wszystkim dla większości nauczycieli ważny jest święty spokój, wszystko jest dobrze i tak jak pisałaś jest silna więź i poczucie wspólnoty. Mieliśmy okazję walczyć ze szkołą córki, córka była mobbingowana przez córkę nauczycielki - przyjaciółki wychowawczyni. Klika, klika i jeszcze raz klika, poglądy pani dyrektor, pani psycholog, pani pedagog na sytuację radykalnie się zmieniły, gdy dowiedziały się o jakie dziecko mobbingujące chodzi. Sprawa wylądowała u RPD i wychowawczyni juz nie pracuje, pedagogog też musiała pożegnać się z ciepłą posadką. Tylko,że mój M doprowadza sprawy do końca. I wiem,że zaraz się odezwą głosy, jak tak można było. Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Najbardziej znielubiany przeze mnie zawód/bra 24.01.12, 11:29 erdbeere, wiesz, ja tam uważam, że jak rodzic nie zawalczy o własne dziecko, to wielu nauczycieli nie będzie miało interesu, żeby o dzieciaka zawalczyć (choć tak, zdarzają się tacy, którzy zawalczą) Odpowiedz Link Zgłoś
erdbeere40 Re: Najbardziej znielubiany przeze mnie zawód/bra 24.01.12, 12:36 Dlatego właśnie my , a właściwie mój mąż walczyliśmy, ale do tego trzeba dużo czasu, siły i odporności psychicznej i samozaparcia. Tej sprawy z gwałtem byśmy nie zostawili tak sobie, nie wiem za bardzo o co chodzilo, tylko w tym wątku przeczytalam,że dziecko było świadkiem gwałtu, oj działoby się, działo. Pewnie zamiatanie sprawy pod dywan. A rzadko, który nauczyciel ma odwagę cywilną, by się wyłamać, sprzeciwić ogółowi lub podpaść dyrekcji. Nawet jeśli to koliduje z ich sumieniem lub światopoglądem, święty spokój najważniejszy. Odpowiedz Link Zgłoś
h2so4_pl Re: Najbardziej znielubiany przeze mnie zawód/bra 24.01.12, 12:57 Jeszcze niedawno napisałabym urzędnicy urzędów skarbowych. Większość, z którymi miałam do czynienia to nabzdyczeni, nastawieni na wyłapywanie błędów, niechętni do udzielania informacji. Parę dni temu miałam do załatwienia sprawę w urzędzie skarbowym. Przekonana, że zostanę potraktowana" z buta" poszłam i.........miła niespodzianka. Kobieta długo i cierpliwie tłumaczyła mi co w jakiej kolejności, kiedy i gdzie- w którym pokoju. Można? Tak. To nie profesja a człowiek. Odpowiedz Link Zgłoś
to_ja_tola Re: Najbardziej znielubiany przeze mnie zawód/bra 24.01.12, 13:13 Nooo,to ja własnie bym postawiła panie z US na piedestale najgorszych Bo jak ja poszłam to odpowiadały zdawkowo i chamsko....Ale ja tez umiem odpowiedziec ich językiem.Dlatego sobie nie pozwolę.Panie urzędniczki są bardzo nastawione na przepisyi choc można potraktowac człowieka jak człowieka nie robia tego,tylko wolą iśc wytyczonym szlakiem i nie patrzec na nic i na nikogo.Ale to chyba norma w polskich urzędach? No i nadal nie wiem dlaczego taki nacisk jest tutaj na nauczycieli? Odpowiedz Link Zgłoś
herriot Re: Najbardziej znielubiany przeze mnie zawód/bra 24.01.12, 14:09 Notariusze, agenci nieruchomości (przynajmniej ci krajowi). Odpowiedz Link Zgłoś
h2so4_pl Re: Najbardziej znielubiany przeze mnie zawód/bra 24.01.12, 15:35 Spotkałam 4 notariuszy. Pierwszy- starszy, pazerny na pieniądze do nieprzyzwoitości. Za prostą w sumie czynność wziął maksymalną stawkę i powiedział, że się ucieszy jeśli coś mu dołożę poza taksą. Druga pani w sile wieku- arogancka, nonszalancka, niegrzeczna w stosunku do starszej osoby, której towarzyszyłam w czasie transakcji. Trzeci notariusz- dobrze po czterdziestce, widać, że zamożny, znakomicie ubrany, sympatyczny, tłumaczył kilka razy póki nie upewnił się, że zrozumiałam, nie zdarł jak za zboże, pomógł znaleźć najkorzystniejszy sposób przekazania majątku. Czwarty ( i jak dotąd ostatni)- młody chłopak, zaraz po aplikacji. Miał poświadczyć podpis, niewielka i niedroga czynność. Bałam się, że mnie spławi tym bardziej, że wiązało się to z wyjazdem z kancelarii. Pojechał, załatwił, grzecznie sympatycznie. Koleżanka miała sprawę spadkową. Pani notariusz ( młoda, ale już doświadczona) zaczęła od podejrzeń, że coś jej brzydko pachnie. Podejrzenia nieuzasadnione, ale miała prawo do wątpliwości - w końcu odpowiada. Tyle, że forma i zachowanie poniżej krytyki. Tak więc notariusze są tacy sami jak przedstawiciele wszystkich innych zawodów. Odpowiedz Link Zgłoś
lelija05 Re: Najbardziej znielubiany przeze mnie zawód/bra 24.01.12, 14:15 Nie lubię kierowców autobusów. Są wyjątki, wiadomo, nie twierdzę, że każdy, większość niestety jest zmierzła, obrażona na cały świat, robi łaskę i krzyczy, a o zamykaniu drzwi przed nosem to nawet nie warto wspominać, bo problem stary jak komunikacja miejska pewnie. Rozumiem, że teraz mają prawo do gorszego samopoczucia, bo czytałam o redukcjach etatów, ale chamskich kierowców spotykałam również w czasie, gdy dobrze się wiodło. Odpowiedz Link Zgłoś
tin_t Re: Najbardziej znielubiany przeze mnie zawód/bra 24.01.12, 14:26 każdy kto dobrze wykonuje swój zawód jest ok. za to nie znoszę gospodyń domowych. Odpowiedz Link Zgłoś
lelija05 Re: Najbardziej znielubiany przeze mnie zawód/bra 24.01.12, 16:11 A w czym ci te gospodynie zawiniły? Odpowiedz Link Zgłoś
draconessa Re: Najbardziej znielubiany przeze mnie zawód/bra 24.01.12, 15:53 Nie mam takich. Nie lubie okreslonych osob, ale nie widze powodu, aby zle sie nastawiwc do jakiejkolwiek gupy zawodowej. W kazdej trafia sie rozmaici ludzie, o roznych charakterach. Jak dotad, nie doznalam 'programowego' upupiania ze strony przedstawicieli jakiegokolwiek zawodu. Odpowiedz Link Zgłoś
ida771 Re: Najbardziej znielubiany przeze mnie zawód/bra 24.01.12, 20:26 informatyk i "bankówa" instruktor tańca/ nauki jazdy kontroler biletów Odpowiedz Link Zgłoś