ZUS - dlaczego rząd nie zajmie się...

24.01.12, 11:09
....ściągalnością składek????? Kilka przykladów z najbliższego otoczenia - kobieta, pracuje w prywatnej firmie cztery lata, na umowę zlecenie, chociaż ciągnie półtora etatu, pracodawca odmówił zatrudnienia na stałe, kilka znajomych pracujących w różnych miejscach- rekordzistka pracuje już dziewięć lat bez JAKIEJKOLWIEK umowy (ubezpieczenie ma z urzędu pracy) Gdyby każdy pracodawca rzetelnie odprowadzał składkę na ubezpieczenie zdrowotne na pewno sytuacja w służbie zdrowia zmieniłaby się radykalnie in plus. Oczywiście,jest kwestia wysokości owej składki. Czy rząd zamiast zajmować się duperelami nie powinien zająć się czymś pożytecznym??
    • iwoniaw A jak twoim zdaniem rząd 24.01.12, 11:13
      ma skutecznie weryfikować ściągalność składek, skoro oszustami są tu pospołu i pracodawcy i pracownicy? Ta oszustka przez 9 lat zarejestrowana jako bezrobotna wyłudza składkę od współobywateli, wszyscy wokół o tym wiedzą, dlaczego nikt tego nie zgłasza odpowiednim organom? Tusk osobiście się tym nie zajmie wszak z przyczyn oczywistych, nie uważasz?
    • bea.bea Re: ZUS - dlaczego rząd nie zajmie się... 24.01.12, 11:19
      najlepsza ściągalność składek jest od osób z własną działalnością ( jednoosobową) i nikt nie patrzy na to, ze ten człowiek nie zarobił w danym miesiącu - swoje 700 odprowadzić musi...to zus jest głównym sprawca tego ze ludzie małych firm nie zkładają..to jest moje prywatne zdanie....
      bo choć podatki są drogie to odprowadzasz je od dochodu, jesli nie masz dochodu dla zusu jesteś złodziejem bo nie odprowadziłeś składek ( choć udokumentował to pit)
      Nie jestem dobra w ekonomi, ale moim zdaniem to zus przyczynia się do powstawania szarej strefy...bo ile krawcowa mogąca dorobić w domu ma guzików przyszyć, zeby tylko na zus zarobić? lepiej na czarno..
      ściagalność z dużych firm jest mała...kto będzie pilnował ich uczciwości...???
      • irima2 Re: ZUS - dlaczego rząd nie zajmie się... 24.01.12, 11:42
        Duża firma w żadnym przetargu nie wystartuje jeżeli nie pokaże zaświadczenia o niezaleganiu z ZUSu i US.
        Firma, która zatrudnia 200 pracowników nie ma za bardzo fizycznie jak zorganizować wypłat "pod stołem" i wszystko idzie legalnie.
        Tak więc największa szara strefa jest w małych firmach i usługach - mechanik naprawi samochód bez faktury a potem z tych pieniędzy wypłaci "pensje" swoim "pracownikom".
        • iwoniaw Re: ZUS - dlaczego rząd nie zajmie się... 24.01.12, 11:50
          Widzę, że jednocześnie pisałyśmy.
          Wracając do tematu wątku: rząd (poprzez odpowiednie powołane do tego organy) nie ma żadnej możliwości sprawdzenia, czy pracodawca składki odprowadza, jeśli - a tak jest w opisanych przypadkach - mamy do czynienia nie z samym pracodawcą-złodziejem (który nic nie mówiąc nikomu nie odprowadza składek), ale ze zmową wspomnianego z pracownikiem-złodziejem (który godzi się na taką opcję przez lata, bo sam nic złego nie widzi, że okrada współobywateli).
          Dziwią mnie więc głosy osób zakładających wątki "czemu rząd nic nie robi", skoro same wiedząc o takiej sytuacji nawet nie dają rządowi szansy na reakcję, poprzez zgłoszenie konkretnych przypadków. No albo nas konkretna sytuacja rzeczywiście oburza i wykazujemy się obywatelską postawą, albo nie dziwujemy się, że rząd nie ma pojęcia, iż p. Wiesia, oficjalnie bezrobotna, od lat pracuje na czarno u p. Zdzisia i na spółę okradają fiskusa i ZUS, a pośrednio i NFZ.
          • jowita771 Re: ZUS - dlaczego rząd nie zajmie się... 24.01.12, 12:17
            > mamy do czynienia nie z samym pracodawcą-z
            > łodziejem (który nic nie mówiąc nikomu nie odprowadza składek), ale ze zmową ws
            > pomnianego z pracownikiem-złodziejem (który godzi się na taką opcję przez lata,
            > bo sam nic złego nie widzi, że okrada współobywateli).

            Tylko, że ten pracownik ma często do wyboru albo brać tak, jak mu szef daje, albo wylecieć z pracy i dostać nic. Dziwisz się jego decyzji?
            • to_ja_tola Re: ZUS - dlaczego rząd nie zajmie się... 24.01.12, 12:29
              jowita771 napisał:

              >
              > Tylko, że ten pracownik ma często do wyboru albo brać tak, jak mu szef daje, al
              > bo wylecieć z pracy i dostać nic. Dziwisz się jego decyzji?


              Nie przetłumaczysz...Tutaj większośc,ja knie wszystkie?wink pracują legalnie,legalnie odprowadzają składki itp itd....One nie rozumieją szaraczków,którzy np zarabiają 2000tys bez umowy a z umową(o ile by dostali) zarabiali by np 1100zł.
              Dziwią siepotem na forum,że ludzie zyją z 2000tys na mc,ale czasami ten człowiek tzw tutaj pracownik-złodziej nie ma wyboru.Bo albo bierze co mu pracodawca proponuje,albo za przeproszeniem zdycha z rodziną z głodu.
              • irima2 Re: ZUS - dlaczego rząd nie zajmie się... 24.01.12, 12:41
                One nie rozumieją szaraczków,którzy np zar
                > abiają 2000tys bez umowy a z umową(o ile by dostali) zarabiali by np 1100zł.

                Ale to że ktoś inny oddaje po kilka tys miesięcznie składek to jest ok? Każdy wolałby nie płacić podatków i składek, nawet ten kto dostaje na rękę 5000 (a bez umowy miałby 8,5 tys)
                Czy to, że ktoś mało zarabia usprawiedliwa kradzież/oszustwo?
                • bea.bea Re: ZUS - dlaczego rząd nie zajmie się... 24.01.12, 13:58
                  Korepetycje, przyszywanie guzików, krawcowa, odebranie dziecka z przedszkola ( za opłatą), wszelakie drobne czynności z których można uzyskać 500 no 1000 zł znane mi osoby chetnie oddały by państwo od tego podatek...ale kto zarejestruje firmę przynoszącą dochód 500 zł i odprowadzi od tego 700 zł zusu ? Miałam do czynienia z zusem kiedy pracowałam jako agent ubezpieczeniowy i miałam minimalne dochody a dług za składki urósł tak, że...... Mimo wykazanych dochodów potraktowano mnie jak złodzieja...do tego jako kobieta samozatrudniajaca sie nie miałam prawa do bezpłatnego wychowawczego .... i o to chodzi...
                  teraz pracuję w budżetówce i mam zus na czas....ale rozumiem tych "złodzieji" sama nim byłam.
              • thea19 i sie dziwisz?? 24.01.12, 12:46
                jakbym miala dostac zamiast 1,1tys z umowa - 2000tys to bym olala wszelakie umowy podobnie jak zapewne 100% zapytanych osob.
                z takiej kasy miesiecznie olalabym nawet nfz bo byloby mnie stac na kazdy zabieg, operacje czy leczenie (tak przypuszczam)
                • to_ja_tola Re: i sie dziwisz?? 24.01.12, 12:59
                  No ale czasami ludzie niestety mają tylko taki wybór.Ja osobiście nie wiem czy wolała bym byc zatrudniona i dostawac mnieją pensję czy nie miec umowy i dostawac większą.A co potam?a co dalej?
                  Zresztą dalej tej mojej emeryturki może byc wielkie goowno,a te moje składki zdorowotne to też sobie mogę.....Znaczy panstwowink
                  Bo i tak zmuszona jestem chodzic do większości,lekarzy prywatnie.Czyli płace podwójnie.
                  Kiedyś ktoś policzył,że w całym życiu zawodowym odprowadzamy ponad 200tys zł na składki.I gdzie to jest???
                  Wolała bym tego nie płacic,bo i tak sama opłacam lekarską wizytę z własnej kieszeni,a ze składek to nie mam szans prawie na nic.Może tylko na lekarza rodzinnego?wink
                • iwoniaw Za 900 zł/m-c??? 24.01.12, 15:07
                  Cytatz takiej kasy miesiecznie olalabym nawet nfz bo byloby mnie stac na kazdy zabie
                  > g, operacje czy leczenie (tak przypuszczam)


                  Naprawdę? Nawet na anestezjologa i chirurga, gdybyś nogę złamała w taki sposób, że trzebaby składać na stole operacyjnym? Albo w przypadku ataku wyrostka?
                  A może jeszcze na czesne w szkole dla dzieci, gdyby państwo przestało pobierać opłatę i utrzymywać jakiekolwiek szkoły?

                  Czasem odnoszę wrażenie, że niektórzy naprawdę powinni dostać swoje podatki z powrotem i musieć zapłacić za wszystko z własnej kieszeni - może wtedy 900 zł nie wydawałoby się im "ciężką kasą, za którą NIC nie dostają", a owe "NIC" warte w praktyce ciężkie tysiące może zaczęliby choć trochę doceniać...
                  • thea19 Re: Za 900 zł/m-c??? 24.01.12, 15:14
                    za 2000tys miesiecznie czyli 2miliony polskich zlociszy oplacilabym sobie najlepszego chirurga w Polsce - tak lekko liczac
                  • irima2 Re: Za 900 zł/m-c??? 24.01.12, 15:16
                    Mnie zadziwia to cudowne rozmnażanie podatków.
                    Bo często okazuje się, że ktoś płaci:
                    - 900 zł na ubezpieczenie zdrowotne - i za to by miał luksusy w prywatnych klinkiach
                    - 900 zł na emeryturę a potem gorsze mu chcą płacić
                    - 900 zł rentowego a potem renta śmieciowa a on tyle płacił
                    - 900 chorobowego więc jak najbardziej nalezy się 100% przez 9 miesięcy na sam fakt ze jest się w ciąży
                    - 900 zł podatków na przedszkole, szkołę, policję, straż i co tam jeszcze
                    Szkoda że większość ludzi nie wie co to jest FP i GFŚP bo by im się jeszcze lista zasług powiększyła.
                    Przerażające dla mnie jest to, ze ktoś kto prowadzi własną firmę nie ma pojęcia ile płaci np. na ubezp. zdrowotne...
      • iwoniaw Re: ZUS - dlaczego rząd nie zajmie się... 24.01.12, 11:44
        Akurat z dużych firm ściągalność jest spora, bo jeśli ktoś zatrudnia kilkadziesiąt - kilkaset osób, to nie będzie robił tego na czarno i sobie US na głowę ściągał; prędzej już zatrudni część osób na umowy inne niż o pracę (z outsourcingiem włącznie).
        Największy problem to jest ze średniakami i małymi firmami.
        A to, że jednoosobowe działalności często się nie opłacają właśnie ze względu na wysokość ZUS-u i to niezależnie od dochodu, to prawda, ale to inna bajka.
        • nenia1 Re: ZUS - dlaczego rząd nie zajmie się... 24.01.12, 13:37
          iwoniaw napisała:

          > Największy problem to jest ze średniakami i małymi firmami.

          Najbardziej zadłużone wobec ZUS-u są publiczne ZOZ-y, górnictwo węgla kamiennego, przemysł zbrojeniowy, przemysł hutniczy. To raczej nie są małe firmy. Wystarczy poczytać ile składek umożono kopalniom, plus to że pozostałą część zadłużenia rozłożono na długoterminowe raty.


      • freakwave Re: ZUS - dlaczego rząd nie zajmie się... 24.01.12, 16:16
        ale ty se jaja robisz co big_grin
        jednoosobowe dzialalnosci zakladaja czesto ludzie ktorzy dla firmy dajacej im zalozmy etat byliby wlasnie przez zafajdany zus nie do udzwigniecia finansowo - wez se policz np taki zus od 10 tysia netto big_grin
        wowczas swiadcza uslugi dla pracodawcy a wszystko reguluje umowa smile
    • mancipi Re: ZUS - dlaczego rząd nie zajmie się... 24.01.12, 12:23
      mea.may napisała:

      > ....ściągalnością składek????? Kilka przykladów z najbliższego otoczenia - kobi
      > eta, pracuje w prywatnej firmie cztery lata, na umowę zlecenie, chociaż ciągnie
      > półtora etatu, pracodawca odmówił zatrudnienia na stałe
      skoro pracuje na umowę zlecenie to znaczy, że musi mieć płacone składki na ZUS (nie musi ich być tylko przy umowie o dzieło), chyba że ma inny tytuł ubezpieczenia-typu studentka, renta, emerytura w określonych przypadkach, to wtedy się nie płaci, więc o co chodzi.

      > kilka znajomych pracujących w różnych miejscach- rekordzistka pracuje już dziewięć lat bez JAKIEJKOLWIEK umowy (ubezpieczenie ma z urzędu pracy)
      no to pogratulować naciągania państwa i współobywateli, a ubezpieczenia nie ma, ma tylko opłacaną składkę zdrowotną do NFZ, a to coś innego niż ZUS

      Gdyby każdy pracodawca rzetelnie o
      > dprowadzał składkę na ubezpieczenie zdrowotne na pewno sytuacja w służbie zdrow
      > ia zmieniłaby się radykalnie in plus
      jakby każdy donosił o oszustach w ich otoczeniu, to też by to wyszło in plus-może zaczniesz od siebie i swoich znajomych, no tak, ale one wcale nie oszukują, tylko ich wredni pracodawcy, a prawda jest taka, że do tego trzeba 2 stron

      . Oczywiście,jest kwestia wysokości owej s
      > kładki.
      tzn wg ciebie jest wysoka? skdładka zdrowotna na NFZ nie jest wysoka, szczególnie do świadczeń jakie się w zamian dostaje (nie mówię o tym ile trzeba na niektóre czekać). wysokośc składki emerytalnej i chorobowej wynika z innych rzeczy-słabego sytemu-trzeba płacić na oecnych emerytów i swoją przyszłą, a chorobowej z batalii "chorych" na lewych L4

      Czy rząd zamiast zajmować się duperelami nie powinien zająć się czymś p
      > ożytecznym??
      to jakimi niby duperelami zajmuje się rząd? jak zmieniał zapisy dotyczące wcześniejszych emerytur kolejnych grup zawodowych to wówczas pisano, że powinien zając się czymś innym niż "okradaniem ludzi z ich przywilejów", a jak teraz chce podnieść wiek emerytalny do 67 lat "to przecież nikt tego nie dozyje"
      • to_ja_tola Re: ZUS - dlaczego rząd nie zajmie się... 24.01.12, 12:31
        Osobiście znam babkę,która pracuje chyba też "pół" swojego zycia bez umowy,tzw na czarno.Teraz też....I co?I nic....Ma większą stawkę godzinową niż ja zatrudniona na umowie.Niestety tak to funkcjonuje.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja