oszusci na aukcjach - historia pewnego zakupu

25.01.12, 19:57
Nie wiem czy mi wolno podawac co to za serwis ale chyba kazdy sie domysli,
postanowilam sie podzielic tym co sie mi ostatnio przydarzylo. moze jako ostrzezenie a może to ze mna jest cos nie tak i wina jest po mojej stronie - w kazdym razie komentarze kazdego rodzaju mile widziane smile

sytuacja wygladała tak:
zalicytowałam 2 przedmioty na aukcji pewnej pani, potem przejrzalam co jeszcze oferowala i kupilam jeszcze 5 sztuk - razem 7 różnych sztuk odzieży. Zapłaciłam jeszcze tego samego dnia.
Resztę można wywnioskowac z przebiegu korespondencji ktora zalaczam w calosci - niczego nie edytujac, choc wiem ze momentami mnie ponioslo. Wycielam tylko maile i nicki
Osad pozostawiam wszystkim ktorzy byli sa lub beda kupowaly cos na... w tym serwisie.

W dniu 2 stycznia 2012 18:25
Strona z przedmiotem: ATMOSPHERE ZAKOLANÓWKI KRATA NOWOSC HIT!! !
________________________________________
Treść wiadomości
Witam, kupilam na panstwa aukcjach 2 pary zakolanowek, czy jesli skusze sie na jeszcze kilka rzeczy czy moge liczyc na przesylke gratis? smile

Date: 2012/1/2
tak smile

zapraszam

W dniu 3 stycznia 2012
Mam jeszcze pytanie o body jakie panstwo wystawiacie rozmiar 36/38
Jestem dosc wysoka (178cm) zastanawiam się czy nie będą za krotkie w kroku, no i o rekawy się obawiam
Ma ile jest ten material elastyczny?

Sent: Tuesday, January 03, 2012

jest elastyczny sa to body swietnej jakosci ...takze nie powinna miec Pani problemu ...

W dniu 3 stycznia 2012
Zamowilam  i zaplacilam
Tych body zamowilabym jeszcze kilka sztuk dla siebie i dla siostry, ale chce najpierw przymierzyc te, żeby zobaczyc czy rozmiar jest ok.
No coz, czekam na paczke 

Sent: Tuesday, January 03, 2012
nie ma sprwy w pzryszłym tygodniu beda inne kolory , rozmiarowo raczej powinny byc
pozdarwiam

W dniu 3 stycznia 2012
Fajnie  może nawiazemy stala „wspolprace” 
Kiedy będzie panstwo wysylac paczke?

Sent: Tuesday, January 03, 2012
JUTRO WYSLE smile

W dniu 9 stycznia 2012
Witam 
Paczka wlasnie doszla
Ale brak 1 sztuki body z nastepujacej aukcji:
allegro.pl/kapitalne-body-moccha-dlugi-rekaw-roz-36-38-i2035462259.html
proszę o doslanie.
Tak jak się umowilysmy – z siostra widze się w weekend wiec sobie poprzymierza i potem ewentualnie domowimy kolejne sztuki – czy sa jakies nowe kolory?

Sent: Monday, January 09, 2012
o kurde ...przeoczyam cos ...dosyłam ...przepraszam ...prosze dac znac czy sa dobre

W dniu 14 stycznia 2012
Witam, czy wyslala już pani brakujace body?
Nic nie dostalam

Sent: Saturday, January 14, 2012
tak wysłane
pozdrawiam

W TYM MOMENCIE ZANIEPOKOJONA JUZ POCZYTALAM SOBIE (PO RAZ PIERWSZY KOMENTARZE TEJ PANI I WCALE MNIE #( NEGATYWOW NIE USPOKOILO WIEC NAPISALAM PONOWNIE
W dniu 17 stycznia 2012
Nadal nie otrzymalam brakujacego w poprzedniej przesylce body – kiedy nadala pani przesylke?
anna

Sent: Tuesday, January 17, 2012
WITAM
WYSŁANE W PIATEK
POZDARWIAM

W dniu 21 stycznia 2012
Witam, nadal nie otrzymalam przesylki – może mi to pani wyjasnic

Sent: Saturday, January 21, 2012
witam
prosze Pania prosze nie pisac epopeji ...towar wyslany , zapomniała Pani o tym ze nie ja go dostarczam ,nie mineły 2 tygodnie od nadania wiec sie nie goraczkuje byc moze do mnie wróci albo do Pani dojdzie ...koniec swiata jest ?? bo Pani nie otrzymala bluzki ?? w przyrodzie nic nie ginie ...jak bedzie trzeba wysle drugie lub zwroce pieniazki ...a tymczasem radze spokojnie czekac ! cierpliowsc jest zaleta droga Pani ...
pozrawiam

W dniu 21 stycznia 2012
Gratuluje podejscia do klienta jak za PRL-u, jakies specjalne szkolenie pani przeszla?

Do pani wiadomosci:
epopeja (gr. epopoiía ‘poezja epicka’wink 1. lit. duży poetycki utwór o charakterze epickim opisujący czyny bohaterskie na historycznym tle; epos. 2. dzieło literackie przedstawiające dzieje narodu w przełomowym dla niego momencie. 3. ciąg ważnych wydarzeń (np. historycznych, wojennych) stanowiących zamkniętą czasowo całość. 4. przen. długa, przewlekła opowieść.

Do której definicji wedlug pani pasuje moja dziesięcio wyrazowa wypowiedz?

Zapłaciłam 3 stycznia, do dzis nie mam towaru, a pani ma czelnosc mowic mi zebym się nie goraczkowała bo to nie koniec swiata gdy się za cos zaplaci a towaru się nie otrzyma?
Aaa… to faktycznie nic takiego, zycze pani by sprzedawcy w nastepnym sklepie do jakiego się pani uda tak własnie się zachowali.
Przesyłki pocztowe docierają do adresatow średnio do 5 dni, jeśli oczywiście zostały w ogóle nadane
Cierpliwosc jest zaletą podobnie jak uczciwosc i prawdomównosc, ale o tym to raczej pani zapomniała. I to nie pierwszy raz jak widzę po komentarzach jakie pani otrzymuje z dużą regularnością.
Na bluzkę lub zwrot pieniedzy czekam do wtorku – w srode rano zglaszam sprawe policji i wniose o zablokowanie konta na allegro.

Chciałabym również przypomniec, ze nie otrzymałam od pani paragonu za zakup wszystkich siedmiu przedmiotów.

Sent: Saturday, January 21, 2012
a wiec epopeja- długa przewlekła opowiesc - ROZUMIE PANI CZY MAM NAMALOWAC ??
szkolenia nie sa mi potrzebne , przydałoby mi sie do wspłpracy z "ułomnymi " ludzmi ...pomysle czy takowe przejsc ...
prosze udac sie juz na policje i wniesc o zablokowanie konta ...niestety skierowania do pschiatry nie wystawie bo nie mam takowych uprawnien, ale stwiearzdam ze wizyta przydałaby sie Pani ...
PS. ...z uprzejmosci prawie mi Pani w "dupe weszła" ...jaka zmiana ...to pozostawie w komentarzach .
co do paragonu droga Pani nie wystawiam gdzy nie posiadam kasy fiskalnej , rachunek wystawie , prosze o wpłate abym mogła go Pani przesłac ...nie prosiła o niego Pani wczesniej a ja jako ryczałtowiec nie mam obowiazku go wystawiania ...
gdybym miała sklep i Pani by przyszła do mnie z takim podejsciem jak w tym mailu , to wyszła by z niego nakrywajac sie nogami ...smile
jesszcze cos ??

W dniu 22 stycznia 2012
Tak, zrozumiałam – w pani mniemaniu, sklecenie 10 słów które nie zieja bezczelnoscia i agresja to wysiłek ponad miare i jeśli komus innemu się to udalo to, w pani odczuciu, musiala to być epopeja
Ale jeśli pani chce to proszę namalowac, choc jak sadze i tu przecenia pani swoje ograniczone mozliwosci, co do uprawnień – wątpię czy posiada pani jakiekolwiek i do czegokolwiek,
Tak, oczywiście poprosze o rachunek, a o jakiej wplacie pani mowi bo to zaczyna być ciekawe.

Co do PS – co konkretnie ma pani na mysli? Może pomogę bo najwyrazniej nie potrafi pani interpretowac uznanych za norme zachowan, jak widac kultura osobista, ktorej jest pani pozbawiona w pani oczach jest jak pani to prostacko okreslila „wchodzeniem w dupe”. Nic bardziej mylnego proszę pani. Gdyby nie szkoda mi było czasu na korespondencje z kims na tak niskim poziomie rozwoju wyjasnilabym to pani bardziej szczegółowo, ale preferuje kontakt z osobami wykształconymi i dobrze wychowanymi.
Zgodnie z pani wolą, udam się na policje

Sent: Sunday, January 22, 2012
jest Pani osoba wyksztacona , uwazałam ze wykształciuchy maja nasrane we łbach...a co najlepsze ,ze Pani kazda korespondencja to potwierdza.
Prosze wybaczyc i nie mylic szczerosci która jest w cenie z bezczelnoscia, ale Pani juz to zrobiła ...
a co do Cierpliowsci bo tak rozwineła Pani temat - dokoncze jest zaleta niestety ludzi inteligentnych ...
Rachunek- za potwierdzeniem odbioru , ciekawe bo chyba nie mysli Pani ze wysle go na swój koszt ...jesli chce go Pani otzrymac to prosze pokryc koszt pzresyłki z którego została Pani zwolniona zmiesci sie w tej kwocie...

NO I TO JUZ! dzis jest 25 i nadal towaru nie mam
KTO DOTARL DO KONCA - dziekuje smile musiałam to z siebie wyrzucic smile
    • koolair Re: oszusci na aukcjach - historia pewnego zakupu 25.01.12, 20:15
      no i uważasz ze to powód do chwalenia?? jedna warta drugiej..trzeba bylo poprosic o numer nadania, moze faktycznie gdzies sie zapodziało na poczcie?? u mnie była raz podobna sytuacja i faktycznie zawaliła poczta, ale jakos rozwiazało sie kulturalnie i miło, nie naskaiwałam na sprzedajacego, tylko poprosiłam grzecznie o numer nadania przesyłki i sie znalazło..
      • gazeta_mi_placi Re: oszusci na aukcjach - historia pewnego zakupu 26.01.12, 10:53
        Dokładnie, też miałam (na szczęście tylko jeden raz) taką sytuację. Kupująca nie dość, że nie naskoczyła na mnie (oczywiście dostała zaraz zwrot pieniędzy) to jeszcze doradziła mi że mogę żądać odszkodowania od poczty (nie wiedziałam, że w przypadku przesyłek nieubezpieczonych też coś takiego działa, więc informacja była dla mnie przydatna).
    • laura.ka Re: oszusci na aukcjach - historia pewnego zakupu 25.01.12, 20:18
      Ale po co kupujesz cokolwiek u sprzedawcy, który ma tyle negatywnych komentarzy...? Przecież z góry wiadomo, że szansa na problemy jest duża.
    • barbibarbi Re: oszusci na aukcjach - historia pewnego zakupu 25.01.12, 20:24
      o ludzie, ty z tych nadpobudliwo-upierdliwych. Nie masz racji, zdarza się że przesyłki giną, to nie wina sprzedawcy. Za dużo czasu masz na rozdrabnianie tematu na atomy, czy z natury taka upierdliwa jesteś?
      • gryzelda71 Re: oszusci na aukcjach - historia pewnego zakupu 25.01.12, 20:26
        To ile się czeka bez szemrania na przesyłkę?
        • wrazliwa1975 Re: oszusci na aukcjach - historia pewnego zakupu 25.01.12, 20:32
          No nie wiem, moze macie racje, mi sie zawsze wydawalo ze jesli cos kupuje - place natychmiast, nie narazam sprzedajacego na trzy tygodnie oczekiwania, tego samego oczekiwalam uncertain

          nie przeczytalam komentarzy - fakt - rzadko nie czytam, tym razem jakos tak wyszlo i najwyrazniej sama sie o to prosilam.

          i nie chodzilo mi o chwalenie sie - niby czym tu sie chwalic
          po prostu bylam zszokowana ze ktos na mnie naskoczy bo chce wiedziec co sie stalo z towarem za ktory zaplacilam,

          ale moze powinnam jakos przewartosciowac moje podejcie. w kazdym razie dziekuje

          a ile w takim razie jeszcze mam czekac?
          od wplaty minelo juz 22 dni
          • pade Re: oszusci na aukcjach - historia pewnego zakupu 25.01.12, 20:42
            nie przejmuj sie tymi komentarzami, masz rację, a sprzedawczyni jest po prostu chamska
            • wrazliwa1975 Re: oszusci na aukcjach - historia pewnego zakupu 25.01.12, 20:52
              Wiesz, wydawalo mi sie ze szczegolnie teraz gdy na rynku jest ciezko - sama mam firme uslugowa i chociaz technicznie nic nie sprzedaje wiem jak to jest gdy sie ma do czynienia z ludzmi, ale zawsze staralam sie byc fair i zachowywac sie wobec moich klientow tak by chcieli do mnie wrocic

              a tu spotkalam sie z podejsciem, "no klientka, kaske wplacaj i trzymaj buzke, jak dostaniesz towar to fajnie a jak nie to wypad"

              moze dlatego tak mnie ponioslo - szczerze mowiac nie winie tych pan ktore mnie tu potepily bo wiem ze sama tez nie przebieralam w slowach, ale nie bede sie wybielac bo nie chcialam dawac tu falszywego obrazu

              ale dziekuje za cieple slowo smile bardzo smile
        • barbibarbi Re: oszusci na aukcjach - historia pewnego zakupu 25.01.12, 20:36
          po dwóch tygodniach od wysyłki można składać reklamację (w przypadku poczty) Oni badają gdzie przesyłka jest i jeśli nie została dostarczona, czyli zginęła, poczta wypłaca odszkodowanie, które sprzedawca zwraca kupującemu. Można sprawdzić gdzie jest przesyłka na podst numeru nadania (poczta śledzenie przesyłek), sprzedawca powinien podać kupującemu ten numer, albo wysłać zdjęcie dowodu nadania, który jest dowodem że przesyłka została nadana.
          • gryzelda71 Re: oszusci na aukcjach - historia pewnego zakupu 25.01.12, 21:08
            Niech zgadnę jesteś sprzedawcą?
            • barbibarbi Re: oszusci na aukcjach - historia pewnego zakupu 25.01.12, 21:12
              nie trzeba być sprzedawcą aby znać zasady wysyłki. Tylko dzieciak myśli że jak list nie doszedł, to znaczy że nie został wysłany. Nie jestem sprzedawcą na aukcjach, ale też wysyłam pewne rzeczy. A pierwszy post i jego rozmiar świadczy o autorce.
              • gryzelda71 Re: oszusci na aukcjach - historia pewnego zakupu 26.01.12, 08:51
                I jak wysyłasz to trzymasz w wielkiej tajemnicy dane wysyłki.To takie nieprofesjonalne podać nr przesyłki co nie?
                • barbibarbi Re: oszusci na aukcjach - historia pewnego zakupu 26.01.12, 14:49
                  nie trzymam w tajemnicy, kupujący dostaje automatycznie nr nadania, ale my nie wysyłamy pocztą.
                  Wiele razy byłam klientką na Alle, nigdy nie byłam tak upierdliwa jak założycielka wątku, jakieś szczeniackie gadki o to czym jest epopeja. Wystarczy mi to, że jej post jest epopeją, a także to że zamieszcza słowo w słowo (ponoć) treść maili, a także link do sprzedawcy to świadczy o tym że coś z nią nie tegens albo ma za dużo czasu.

                  Ze sprzedawcą trzeba krótko i konkretnie, taki sprzedający ma dziesiątki maili dziennie, trafiła jej się zbzikowana klientka to jej nerwy puściły i pokazała chamstwo. Obie siebie warte.
                  • jowita771 Re: oszusci na aukcjach - historia pewnego zakupu 26.01.12, 15:31
                    > dziennie, trafiła jej się zbzikowana klientka to jej nerwy puściły i pokazała c
                    > hamstwo.

                    Patrząc na odpowiedzi na komentarze, to jej nerwy nierzadko puszczają. Kupiłabyś coś u osoby, która nazywa klientów głupkami? Tej sprzedającej się to zdarzyło co najmniej kilka razy. To normalne według Ciebie?
          • asia_i_p Re: oszusci na aukcjach - historia pewnego zakupu 25.01.12, 21:40
            Zajęło ci to pięć linijek. Gdybyś zamiast ostatniego zdania miała do podania konkretny numer nadania, zajęłoby ci to jeszcze mniej. Nie zgadzasz się z przedmówcą, a byłaś uprzejma, chociaż to nie twój klient.

            Uważasz, że sprzedający nie powinien się zdobyć na taką samą zwięzłą uprzejmą odpowiedź?
      • pieskuba Re: oszusci na aukcjach - historia pewnego zakupu 25.01.12, 20:30
        Naprawdę uważacie, że to norma? I że sprzedawca ma prawo tak się zachowywać?
    • barbibarbi Re: oszusci na aukcjach - historia pewnego zakupu 25.01.12, 20:32
      przypomniał mi się komentarz u pewnego sprzedawcy, który sprzedawał bardzo dużo raczej drogich ubrań, legalna zarejestrowana firma.
      Ktoś mu napisał negatywa: "uwaga oszust! zapłaciłem a przesyłki nie ma"
      Odpowiedź sprzedawcy: "tak, oczywiście drogi kliencie, zgarnęliśmy twoje 39,90 pln i uciekliśmy z twoimi pieniędzmi na hawaje, pozdrowienia z plaży"

      I to oddaje cały absurd takich sytuacji, zamiast się pieklić trzeba zrozumieć, że paczki giną a wtedy należy się odszkodowanie, trzeba wykazać trochę kultury i cierpliwości, albo iść do sklepu lub na bazarek i tam zakupić.
    • 18_lipcowa1 Re: oszusci na aukcjach - historia pewnego zakupu 25.01.12, 20:42
      obie siebie warte
      • beatulek Re: oszusci na aukcjach - historia pewnego zakupu 25.01.12, 20:50
        18_lipcowa1 napisała:

        > obie siebie warte

        Prawda ale sprzedający tez mało napisał. Ja osobiście napisałabym: Przesyłkę nadałam w dniu takim i takim litem poleconym (czy takim jaki wysłałam), numer nadania - dla uwiarygodnienia nadania przesyłam zdjęcie dowodu nadania. Czy jakoś tak - zamiast naskakiwać. I to byłaby moja odpowiedź po pierwszym mailu od kupującego.
        • wrazliwa1975 Re: oszusci na aukcjach - historia pewnego zakupu 25.01.12, 20:53
          dokladnie tego oczekiwalam - i niczego wiecej, tak zachowalabym sie sama w takiej sytuacji
          • zdzisnadzis Re: oszusci na aukcjach - historia pewnego zakupu 25.01.12, 21:12
            no widzisz widocznie sprzedająca nie jest na tyle błyskotliwa. Trzeba było samemu poprosic o skan nadania i numer. To okazałas sie tak samo "mądra" jak ona i wolałas wchodzic w szczeniackie gadki..
            • to_ja_tola Re: oszusci na aukcjach - historia pewnego zakupu 25.01.12, 22:09
              Oczywiście ematka czeka cierpliwie nawet rok za paczkąwink



              W sumie takie gadki to bezsensu.Ale baba moim zdaniem jak by wysłała nie miała by nic na sumieniu i nie zaczynała tej głupiej gadki.Poza tym powinna dla swojego "biznesu" podac ci nr nadania bez proszenia się Ciebie o to.
              Ja bym nie dopuściławinkZależy też na jaką kwotę cię prawdobodobnie"orżnęła"?
            • na_pustyni Re: oszusci na aukcjach - historia pewnego zakupu 25.01.12, 22:18
              błyskotliwość nie ma tu nic do rzeczy
            • chipsi Re: oszusci na aukcjach - historia pewnego zakupu 26.01.12, 09:12
              Rany, przecież kobieta zwyczajnie kulturalnie zapytała czy paczka została już nadana bo się niepokoi. Nie wyskoczyła z Qr.ami że paczki nie ma. Miała z ryjem na pocztę lecieć skoro nie była pewna czy paczka została nadana? Czy się sprzedawczyni nie zawieruszyła, nie zapomniała? Przecież można jak człowiek odpisać że tak, nadano, sprawdzę co się stało, cokolwiek a nie od razu z ryjem do klienta.
        • aneta-skarpeta Re: oszusci na aukcjach - historia pewnego zakupu 26.01.12, 15:58
          to powiem jako sprzedająca i kupująca dosc duzo na allegro

          informuje ze paczka poszla- w dniu wyslania lub dzien przed

          jesli allegrowiczka pisze, ze paczki jeszcze nie dostala, to ja automatycznie, zeby ją uspokoić, ze nie zawinęłam jej 9,50smile piszę nr nadania

          maile są jednozdaniowe etc

          raz mi sie zdarzylo, ze wyslalam- bo pamietalam ze wysylalam, ale kwite mi wcielo, poinformowalam odbiroce o tej sytuacji i poprosilam o kontakt jak tylko paczka dojdzie, a jak nie dojdzie to się rozliczymy
          paczka doszla po 10 dniach, ale odbiorca widzial moje zaangazowanie i rozumial

          kopletnie nie rozumiem czemu sprzedawca od razu nie podał nr listu, tymbardziej, ze sam dal ciala, a klientka mogla okazać sie dochodowa

          jak ktos nie chcial mi podawac nr nadania, to okazywalo sie ze paczka zostala wyslana np po 10 dniach, choc twierdzil, ze wyslal etc
    • na_pustyni Re: oszusci na aukcjach - historia pewnego zakupu 25.01.12, 22:17
      Pewnie, że masz rację, a baba cham (mam nadzieję, że nie wytną tego posta, bo mam wrażenie, że ostatnio poleciał mi jeden ze słowem "osioł"). Nie brońcie jej, bo jakby cokolwiek sobą reprezentowała, to przede wszystkim podałaby numer nadania. Swoją drogą miałam sytuację, kiedy żadną miarą nie byłam w stanie go wydębić, nawet spór nie pomógł, po prostu kobieta łgała w żywe oczy, że nadała paczkę, ale nie dostała dowodu nadania, potem złożyła bez tego dowodu reklamację, etc.
      Wiecie, dlaczego jako ryczałtowiec ma nie wystawiać rachunku?
    • niebieski_lisek Re: oszusci na aukcjach - historia pewnego zakupu 25.01.12, 22:40
      Moim zdaniem niepotrzebnie wdałaś się w pyskówkę, cytowanie słownika, itd - nic to nie dało, oprócz nerwów. W takich sprawach wychodzę z założenia, że nie istotne jest żeby udowodnić drugiej stronie swoją rację, tylko żeby wyszło na moje - czyli w tym przypadku żeby dostać towar lub kasę. To sprzedawca kupił usługę pocztową więc to on zawarł umowę z firmą wysyłkową. Adresat paczki nie może jej reklamować bo nie jest on stroną - firma wysyłkowa nie ma wobec niego żadnych zobowiązań. Czyli masz prawo domagać się zwrotu pieniędzy lub paczki. Na twoim miejscu olałabym rachunek, poprosiła o skan lub numer nadania - wyjaśniła na poczcie co się dzieje z przesyłką i podjęła dalsze kroki w zależności czy paczka wysłana czy nie i wtedy uderzyła do allegro z prośbą o interwencję.
    • zurawinka12 Re: oszusci na aukcjach - historia pewnego zakupu 25.01.12, 22:47
      No babka się nie popisała odpowiedzią - wystarczyło po prostu podać datę i numer nadania przesyłki... Ale przeczytałam komentarze u tej kobiety na Allegro i najwyraźniej jest chamska także w stosunku do innych... Niektórzy nie powinni mieć kontaktu z klientami.
    • imasumak Re: oszusci na aukcjach - historia pewnego zakupu 25.01.12, 23:26
      Poczytałam odpowiedzi tej pani na negatywne komentarze - szczyt chamstwa, aż dziw że ktoś taki para się handlem. Niepotrzebnie wdawałaś się z nią w dyskusje, trzeba było konkretnie zażądać numeru nadania lub skanu i już. Napisz jeszcze raz do niej, ale spokojnie i krótko, niech Ci poda numer przesyłki. Jak nie wyśle, rozpocznij spór na allegro.
    • buuenos Re: oszusci na aukcjach - historia pewnego zakupu 25.01.12, 23:32
      Oszusci i oszolomy.Z tym problemem na allegro a nie na forum.Nie no ja nie sadzilam,ze tyle niemyslacych osob tusadI tak nie szafuj obca korespondencja wszak ACTA czuwasmile)))
    • zielony_marcepan Re: oszusci na aukcjach - historia pewnego zakupu 26.01.12, 08:34
      Nic dziwnego,ze sie niecierpliwilas i dopytywalas.To sprzedawca zaczal bardziej ''uprzejma'' wymiane zdan,tez by mnie ponioslo.Straszne chamstwo,zglos ja i wystaw negatywa.I nie dyskutuj z nia wiecej bo szkoda nerwow.
    • nowi-jka Re: oszusci na aukcjach - historia pewnego zakupu 26.01.12, 08:56
      potem to juz taka pyskówka klasyczna wiec ja pomine ale ja nie widze niczego złego w sprzedawcy który pisze poczekajmy ale jesli sie nie wyjasni jestem gotowa wysłac kolejny towar lub zwrot kasy, moze rzeczywiscie brako cierpliwosci
      • klaipio Re: oszusci na aukcjach - historia pewnego zakupu 26.01.12, 09:59
        Nie denerwuj się tylko idź na policję, a prócz tego wyślij pismo do miejscowo jej właściwego Urzędu Skarbowego z informacją, że nie wystawia rachunków ani paragonów. Myślę że kontrola z US nieźle jej zrobi smile
    • lipsmacker Re: oszusci na aukcjach - historia pewnego zakupu 26.01.12, 10:47
      Dlatego przestalam sie bawic w kupowanie tudziez sprzedawanie czegokolwiek na portalach typu Allegro - u nas kroluje EBay i wcale nie jest lepszy. Nie ma mozliwosci wystawienia negatywnego komentarza nie narazajac sie tym samym na odweta, i to jest dla mnie parodia. Do tego EBay wprowadzil obowiazkowego PayPala ktory zabiera sprzedawcy cos z 6%.
    • imasumak Swoją drogą, kobieta jest niesamowita 26.01.12, 11:13
      swoje własne prawo tworzy wink
      Osoby, które wystawią negatywny komentarz automatycznie pozbawiają się możliwosci zwrotu, reklamacji towaru bądz bonifikaty
      • wrazliwa1975 Re: Swoją drogą, kobieta jest niesamowita 26.01.12, 12:20
        oooo, a tego kwiatka nie zauwazylam!
        ciekawe
    • q_fla Re: oszusci na aukcjach - historia pewnego zakupu 26.01.12, 11:34
      Na miejscu sprzedającego wysłałabym dodatkowe body, natomiast twojego nicka czym prędzej wpisała na czarną listę, abyś nie mogła nic więcej zalicytować.
      Szkoda nerwów na takich jak ty.

      Kilkakrotnie miałam podobne sytuacje, raz nawet ciągnęło się grubo ponad miesiąc (z mojej winy - jako kupującej) i wszystko rozegrało się w kulturalnej atmosferze, nawet ze śmiechem i z pozytywnym komentarzem z obu stron.
      • imasumak Re: oszusci na aukcjach - historia pewnego zakupu 26.01.12, 11:40
        Naprawdę uważasz, że sprzedający miał prawo się tak zachować? Nie uważam, że Wrażliwa dobrze zrobiła kontynuując dyskusję, ale to sprzedająca jako pierwsza zachowała się nieuprzejmie.
        • wrazliwa1975 Re: oszusci na aukcjach - historia pewnego zakupu 26.01.12, 12:35
          najwyrazniej powinnam zmienic nicka na nadwrazliwa smile

          troche zdrowej krytyki dobrze mi zrobi,

          ale wiecie co? ja naprawde nie widze nic zlego w tym ze po 18 dniach od zapłaty i nie otrzymaniu towaru ponownie poprosiłam o wyjasnienia, uzywając ogólnie przyjetych slow, zadnych epitetow ani insynuacji w stosunku do sprzedajacej - zwyczajnie zaczelam sie denerwowac
          a odpowiedz przyszla taka, ze murgalam oczami nie wierzac w to co widze.
          i stad cala pozniejsza reakcja

          i tak mi sie jeszcze nasunelo, bo ktos wczesiej cytowal zartobliwy komentarz sprzedajacego na negatywa od kupujacego ktory nie dostal towaru o ucieczce z 39 (?chyba?) zl na Hawaje - wiecie, moze jestem starej daty, ale dla mnie nie ma znaczenia kwota, oszustwo jest oszustwem, czy na duza kwote czy na 5 zl. Z malych kwot robia sie duze pieniadze. i nie można byc "troche" ani "dośc" uczciwym.
          Bo zakladajac ze poszlybyscie do sklepu i sprzedawczyni wydalaby wam o 10zl mniej - nawet nie ze zlej woli, tylko tak, bo sie pomylila - nie zwrocilybyscie jej uwagi bo to tylko 10zl?

          albo jakby ktos wam ukradl portfel z 40 zl- niby nie dużo, ale zawsze - nie bylybyscie rozzalone? Ja tak, nie kradne, nie naciagam i od nikogo nic nie biore za darmo.
          Zaplacilam za bluzke i jej nie dostalam, zamiast teko zostalam ochrzaniona, ze co sie w ogole pytam, nie dotarla? a co to? koniec swiata jest?
        • q_fla Re: oszusci na aukcjach - historia pewnego zakupu 26.01.12, 15:38
          Właśnie tak uważam.
          Przecież powszechnie wiadomo jaki bajzel panuje na poczcie i różnie z przesyłkami bywa. Wystarczy poprosić sprzedającą o sprawdzenie, ew samemu poprzez numer nadania sprawdzić na poczcie. Wszystko się da jak się chce.

          Sama prowadzę firmę, pieniących się o byle co klientów, którzy najlepiej wszystko chcieliby już i teraz, ktorzy zawsze szukają dziury w całym zwyczajnie skreślam z listy. I dobrze na tym wychodzę.
          • imasumak Re: oszusci na aukcjach - historia pewnego zakupu 26.01.12, 16:23
            Wcale powszechnie nie wiadomo - mnie poczta do tej pory nie zawiodła i jakoś tak się składa, że jak przesyłka do mnie nie dochodziła w ciągu paru dni, to dziwnym trafem bo dotarciu okazywało się, że na stemplu jest zgoła inna data, niż deklarował sprzedający.

            Oczywiście dopuszczam myśl, że na poczcie może coś zginąć - ale bez przegięć - nie jest to reguła, raczej wyjątki. A niemal wszystkie komentarze negatywne i neutralne, które otrzymała "uprzejma" pani z allegro, dotyczą długiego oczekiwania na towar.

            I też mam firmę, ale nie wyobrażam sobie takiego traktowania klientów.
            • q_fla Re: oszusci na aukcjach - historia pewnego zakupu 26.01.12, 17:39
              > I też mam firmę, ale nie wyobrażam sobie takiego traktowania klientów.

              A jak traktujesz klienta, który mimo że wcześniej zapoznał się i podpisał umowę, w której np czas realizacji wykonania usługi wynosi np. miesiąc (wyszczególnione w umowie tłustym drukiem) - po tygodniu wszczyna awantury, dzwoni kilkanaście razy dziennie, pisze dziesiątki mejli odgrażając się sądami, po czym pod koniec realizacji zamówienia nagle sie wycofuje z transakcji, nie chce zapłacić itd...
              Faktem jest, że takie przypadki są skrajne, ale zdarzyło nam sie ich kilka w pietnastoletniej pracy firmy.
              • imasumak Re: oszusci na aukcjach - historia pewnego zakupu 26.01.12, 19:47
                Ale taka sytuacja nie zaistniała w omawianym przypadku.
    • annamariamuff Re: oszusci na aukcjach - historia pewnego zakupu 26.01.12, 12:54
      Mnie najbardziej zadziwia w tym wszystkim ,ze podajesz na forum publicznym prywatna rozmowe i dodatkowo link na allegro do sprzedawcy tak abysmy mogly swobodnie wejsc i dowiedziec sie kto to .Chetnie posluchalabym tez jak to wyglada od strony sprzedawcy moze bys byla tak mila , skoro juz upublicznilas prywatna rozmowe, i zaprosila sprzedawce do dyskusji
      • jowita771 Re: oszusci na aukcjach - historia pewnego zakupu 26.01.12, 13:39
        Wejdź sobie w komentarze tej sprzedającej i poczytaj jej odpowiedzi na negatywne albo neutralne, straszny prymityw z baby.
        • jowita771 Re: oszusci na aukcjach - historia pewnego zakupu 26.01.12, 13:48
          I jeszcze taki kwiatek:

          maggda1 (179) ( Kupujący )
          Neutralny
          czw 07 kwi 2011 10:51:23 CEST
          1531964584
          Pokaż

          Wszystko Ok, ale bardzo długi czas oczekiwania. Apaszka wysłana po 9 dniach od wpłaty pieniądzy.

          [Odpowiedź z: czw 07 kwi 2011 11:09:29 CEST] Przeoczyłąm wpłate , na szczescie sama do tego doszłam i nie musiała mnie Pani Magda upominac ...jak widac tak zle i tak nie dobrze ...ehhh ...

          I komentarz sprzedającej:

          Miss_Sabra (1751) ( Sprzedający )
          Negatywny
          czw 07 kwi 2011 11:06:26 CEST
          1531964584
          Pokaż

          PRZEOCZYŁAM WPŁATE I STAD WYSYŁKA ,NO ALE ZA 7.90 ZŁ ROBIC TYLE RABANU ...JA BYM SIE CIESZYŁA ZE WOGÓLE DOSTŁAM ...SZKODA CZASU NA TAKICH JAK PANI MAGDA ...CIERPLIWOSC JEST ZALETA, NIESTETY TYLKO U LUDZI INTELIGENTNYCH ! NIE POLECAM WRECZ ODRADZAM !

          Za co negatywa dostała pani Magda? Za to, że sprzedająca przeoczyła wpłatę czy za to, że miała czelność wystawić neutralny komantarz?
          • wrazliwa1975 Re: oszusci na aukcjach - historia pewnego zakupu 26.01.12, 13:53
            no wlasnie mi o to chodzi -mam wrazenie ze wywiazalam sie jako kupujacy z tej transakcji - wplacilam pieniadze tuz po zalicytowaniu,
            czy naprawde zrobilam cos zlego piszac po 18 dniach z prosba o wyjasnienie braku przesylki

            i no, wiem licze sie z tym ze za to wlasnie dostane negatywa od sprzedajacej
          • imasumak Re: oszusci na aukcjach - historia pewnego zakupu 26.01.12, 13:54
            Kretynka, no.
        • lelija05 Re: oszusci na aukcjach - historia pewnego zakupu 26.01.12, 13:52
          Przekupa z bazaru przeniosła się w świat wirtualny.
      • wrazliwa1975 Re: oszusci na aukcjach - historia pewnego zakupu 26.01.12, 13:46
        no przeciez zamiescilam dokladne wypowiedzi sprzedawcy niczego nie zatajajac ani nie pomijajac
    • el_jot Re: oszusci na aukcjach - historia pewnego zakupu 26.01.12, 13:14
      Jesteście warte jedna drugiej.
      Po pierwsze: to, że paczki dochodzą do 5 dni to teoria. Reczywiście Sprzedająca miała rację - należy czekać 14 dni roboczych czy paczka dojdzie. Jeżeli nie - informuje się Sprzedającego i wtedy on zgłasza reklamację na poczcie. Poczta ma 30 dni + 14 na rozpatrzenie reklamacji. Raz zgłaszałam jako sprzedająca, raz paczka do mnie nie dotarła. Raz ja zwróciłam kobiecie pieniądze, ale dopiero po rozpatrzeniu przez pocztę. Jako kupująca nigdy nie zachowuję się jak ty, no ludzie. Po drugie - mogłaś zwyczajnie poprosić o numer nadania i sprawdzić na poczcie, ale lepiej słać maile, które niczego nie dają. Melisy trochę i będzie lepiej.
      • aneta-skarpeta Re: oszusci na aukcjach - historia pewnego zakupu 26.01.12, 16:03
        teoria teorią
        ale wiadomo, ze paczka moze zawsze dosc za rok, ale mi sie to zdarza naprawde sporadycznie
        najczesciej to góra 3 dni

        natomiast aby pokazac, ze JA jestem wobec kupującej w porządku, od razu bym podala nr nadania, date
        tymbardziej, ze fujara sama nie dala wszytskiego co sprzedalasmile

        problem w tym, ze po komentach widac, ze sprzedająca generalnie ma w d. klientow bo sprzedaje tanie rzeczy

        a tak naprawde bez znaczenia jest czy drogie czy tanie


        a co mnie razi okrutnie
        sama przeoczyla wpłate i ma wąty " ale o co chodzi??" trzeba miec tupet


        i oczywiscie ja rozumiem, ze mozna przeoczyc, natomiast nalezy szybko poinformowac klienta, ze tak sie stalo, przeprosic, poinformowac kiedy wyslana zostanie przesylka

        wtedy klient wie ze wszystko gra, byla pomyłka, ale nie jest traktowany per noga

        naprawdę sprzedawca łąski nie robi
    • wrazliwa1975 Re: oszusci na aukcjach - historia pewnego zakupu 26.01.12, 14:36
      Poprosiłam o skasowanie tego postu ze wzgledu na link jaki przez nieuwage pozostawilam w tresci jednego z cytowanych maili

      jesli jednak ktos chcialby sie jeszcze wypowiedziec - proponuje nowy watek
      • barbibarbi Re: oszusci na aukcjach - historia pewnego zakupu 26.01.12, 14:51
        wrazliwa1975 napisała:

        > Poprosiłam o skasowanie tego postu ze wzgledu na link jaki przez nieuwage pozos
        > tawilam w tresci jednego z cytowanych maili

        NIEUWAGĘ! dobre sobie, jak można zamieścić linka przez nieuwagę? Przez głupotę to rozumiem, ale przez nieuwagę? Trzeba było jeszcze dane personalne z adresem zamieścić i zdjęcie sprzedawcy z Facebooka, też przez nieuwagę.
        • wrazliwa1975 Re: oszusci na aukcjach - historia pewnego zakupu 26.01.12, 15:17
          w bardzo prosty sposób:
          kopiujac zawartosc maili
          i skupiajac sie na tym zeby powycinac imiona nazwiska i maile

          czemu tak latwo jest przypisywac innym zle intencje
          • barbibarbi Re: oszusci na aukcjach - historia pewnego zakupu 26.01.12, 15:31
            przecież sama przypisałaś sprzedawcy złe intencje, to czemu się dziwisz? Niepotrzebnie przytaczasz treść maili, to naprawdę mało eleganckie.
            • aneta-skarpeta Re: oszusci na aukcjach - historia pewnego zakupu 26.01.12, 16:06
              a przepraszam, czy sprzedawca mial dobre intencje? bo ja ich nie zauwazylam, od momentu złego zapakowania paczki.
              klient naprawdę nie musi przepraszać, że żyje i czekać na łąskę i nie łąskę " bo to zakichane 4 dychy"

              klienta czula sie zaniepokojona, bo najpierw rzeczy nie dostala, potem niby wyslana, ale nie doszla

              a sprzedawczyni ją traktowala per noga

              podanie nr nadania rozwiązaloby sprawę- czego sprzedawca, przezornie jak widac, nie zrobil
        • jowita771 Re: oszusci na aukcjach - historia pewnego zakupu 26.01.12, 15:33
          Wyjechałaś z tą głupotą zupełnie niczym ta prymitywna sprzedawczyni.
        • gazeta_mi_placi Re: oszusci na aukcjach - historia pewnego zakupu 26.01.12, 15:40
          Moim zdaniem cytowanie cudzej korespondencji na publicznym forum jest chamskie.
        • imasumak Re: oszusci na aukcjach - historia pewnego zakupu 26.01.12, 16:29
          barbibarbi napisała:

          NIEUWAGĘ! dobre sobie, jak można zamieścić linka przez nieuwagę?

          Bardzo łatwo można zamieścić linka przez nieuwagę właśnie, wklejając całość wypowiedzi, w której były podawane odnośniki do stron.
          • toxicity1 Re: oszusci na aukcjach - historia pewnego zakupu 26.01.12, 16:47
            Oj Wrazliwa, Wrażliwa...
            Gdzieś Ty znalazła tego ekhm "sprzedającego"?
            Poczytałam trochę komentarzy tego babsztyla.
            Chamka pierwszej wody.
            • wrazliwa1975 Re: oszusci na aukcjach - historia pewnego zakupu 26.01.12, 17:00
              prawde powiedziawszy po 3 latach takiego kupowania i samych pozytywnych doswiadczeniach - co nie znaczy ze nie bylo spoznionych przesylek, czy pomylonych rozmiarow, ale rozwiazanych kulturalnie i milo - teraz mi sie odechcialo dalszych transakcji
              • imasumak Re: oszusci na aukcjach - historia pewnego zakupu 26.01.12, 19:50
                Nie no, nie przesadzaj smile. Wystarczy poczytać komentarze przed zakupem, no i sposób, w jaki sprzedawca się odnosi do klientów.
                • wrazliwa1975 Re: oszusci na aukcjach - historia pewnego zakupu 26.01.12, 19:56
                  tez racja... coz pospiech , no i takie skutki

                  nawiasem mowiac nadal nic nie dostalam, przynajmniej jesli chodzi o zaplacony towar
                  bo od allegro to i owszem dostalam, a raczej moj maz dostal maila na wniosek tej pani o ukaranie za udostepnianie osobom obcym swojego konta

                  • toxicity1 Re: oszusci na aukcjach - historia pewnego zakupu 26.01.12, 20:07
                    Nieźle mokwa pogrywa. sad
                    • wrazliwa1975 Re: oszusci na aukcjach - historia pewnego zakupu 26.01.12, 20:41
                      czekam do jutra i jesli ta bluzka nie dotrze zglaszam sie na policje
                      mimo tylu negatywnych glosow, wierze, ze pewnych zachowan nie mozna tolerowac
                      • toxicity1 Re: oszusci na aukcjach - historia pewnego zakupu 26.01.12, 21:06
                        Ja się nie dziwię, że napisałaś jej to, co napisałaś.
                        Przeczytałam jej chamskie komentarze do negatywów i oględnie mówiąc jestem zniesmaczona.
                        • wrazliwa1975 Re: oszusci na aukcjach - historia pewnego zakupu 26.01.12, 21:36
                          ciesze sie, ze chociaz ktos to rozumie, bo juz zwatpilam kto tu kogo zrobil w jajo
                          sprzedawca kupujacego czy na odwrot
                          smile
                          • toxicity1 Re: oszusci na aukcjach - historia pewnego zakupu 26.01.12, 21:44
                            Masz moje duchowe wsparcie.smile
                            Cokolwiek to znaczy...
                            • wrazliwa1975 Re: oszusci na aukcjach - historia pewnego zakupu 26.01.12, 21:57
                              dzieki, odwdziecze sie dobrym slowem w potrzebie
                              smile
    • havana28 Re: oszusci na aukcjach - historia pewnego zakupu 26.01.12, 17:48
      Ja nie bardzo rozumiem po co się bawisz w takie przepychanki - wystarczyło na samym początku zapytać o nr nadania przesyłki z tym brakującym body i wszystko byłoby jasne.
      • wrazliwa1975 Re: oszusci na aukcjach - historia pewnego zakupu 29.01.12, 19:57
        poprosilismy o skan dowodu nadania - pani powiedziała, ze to wylacznie jej sprawa...
        • imasumak Re: oszusci na aukcjach - historia pewnego zakupu 29.01.12, 20:18
          Bezczelna. Zgłoście sprawę na policję.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja