Co to znaczy rodzić 30 godzin?

27.01.12, 14:13
Serio pytam, od którego momentu się to liczy?
    • chipsi Re: Co to znaczy rodzić 30 godzin? 27.01.12, 14:16
      Myślę że wystarczy od momentu gdy rodząca zaczyna z bólu chodzić po ścianach.
      • dzoaann Re: Co to znaczy rodzić 30 godzin? 27.01.12, 14:18
        eee, to znaczy, ze mam 3 dzieci, ale ich nie urodzilam, bo po scianach nie chodzilam?
        • iwoniaw Re: Co to znaczy rodzić 30 godzin? 27.01.12, 14:39
          Nie, to znaczy, że miałaś ekspresowe porody i nie zdążyłaś dojść do tych ścian, nawet jeśli nie były to porody lekkie i bezbolesne wink

          • chipsi Re: Co to znaczy rodzić 30 godzin? 27.01.12, 14:44
            Skoro poród nie był ani lekki ani bezbolesny to nie mógł być jednocześnie ekspresowy i przyjemny. Po ścianach można też chodzić ze zniecierpliwienia, z obawy o dziecko, o siebie itd, nawet jeśli nie boli bo mam znieczulenie. No chyba że odebrałaś moją uwagę dosłownie i pomyślałaś że mam na myśli kobiety-pająki big_grin
            • iwoniaw Re: Co to znaczy rodzić 30 godzin? 27.01.12, 15:12
              Nie, uważam że poród może być zarówno szybki jak i wlokący się niemiłosiernie. I w pierwszym przypadku fakt, że boli, ma mniejsze znaczenie, bo się szybko akcja kończy, natomiast w drugim można właśnie "chodzić po ścianach" i i tak niczego to nie polepszy. Oczywiście istnieje jeszcze opcja, że nie boli, ale wtedy to czas można liczyć głównie z nudów wink
            • dzoaann Re: Co to znaczy rodzić 30 godzin? 27.01.12, 18:06
              troche sie czepnelam, a troche chodzilo i o to, ze odczucia bolu, porodu sa rozmaite, czasem kobiety sa bardzo skoncentrowane na porodzie, wycofane, no nie wiem, jak to opisac ja tak mialam przy drugim. I chociaz bolalo niesamowicie, znacznie mocniej niz przy pierwszym, to przezywalalm to inaczej. Dlatego nie lubie takich osadow, ze jak nie chodzilas po scianach, to nie bolalo, nie wiesz co to porod i takie tam....
              porod liczy sie od reguralnych skurczy lub od odejscia wod plodowych. ale czesto kobiety licza porod od tych pierwszych, nieregularnych skurczy...
    • dzoaann Re: Co to znaczy rodzić 30 godzin? 27.01.12, 14:16
      od pierwszych skurczy moze, a moze od odejscia wod plodowych?
      • andaba Re: Co to znaczy rodzić 30 godzin? 27.01.12, 14:19
        Niestety, myślę, że tego terminu używa się w przypadku, gdy kobieta zwija się z bólu.


        I nie mówcie, że to sceny z przeszłości - ja sama rodząc jedno z dzieci byłam świadkiem takiego porodu.
        • dzoaann Re: Co to znaczy rodzić 30 godzin? 27.01.12, 14:21
          ee, no tak... ja tez mialam fatalny porod, tak fatalny, ze na sciane nie mialam sily wejsc. Ale sa kobiety, ktore bolu porodowego nie odczuwaja tak strasznie. Czy to znaczy, ze nie rodzily?
          • andaba Re: Co to znaczy rodzić 30 godzin? 27.01.12, 14:26
            dzoaann napisała:

            Ale sa kobiety, ktore bolu porodowego nie odczuwaja tak strasznie.
            > Czy to znaczy, ze nie rodzily?

            Rodziły, ale wtedy się mówi "szybko urodziła" bo praktycznie odczuwa tylko bóle parte, ja tak miałam przy jednym, sama radość smile
            • chipsi Re: Co to znaczy rodzić 30 godzin? 27.01.12, 14:45
              Też tak to odebrałam smile
            • nutka07 Re: Co to znaczy rodzić 30 godzin? 27.01.12, 18:35
              Cos takiego to i mi by sie spodobalo smile
              Ciekawe od czego to wszystko zalezy.
    • melancho_lia Re: Co to znaczy rodzić 30 godzin? 27.01.12, 14:17
      Generalnie lekarze liczą od przyjazdu do szpitala jak stwierdzają że faktycznie rodzisz. Ja tam bym liczyła od pierwszych regularnych skurczów skutkujących porodem.
    • gazeta_mi_placi Re: Co to znaczy rodzić 30 godzin? 27.01.12, 14:22
      Da się w ogóle przez 30 godzin wytrzymać bez snu? Nie bardzo wierzę...
      • hotya Re: Co to znaczy rodzić 30 godzin? 27.01.12, 14:26
        Gazeta, a studiowałaś/eś? smile
        • sundry Re: Co to znaczy rodzić 30 godzin? 27.01.12, 18:18
          A czy student musi się uczyć bez snu? Ja nigdy nie zarwałam nocy na naukę, a studia były trudne.
      • cygarietka Re: Co to znaczy rodzić 30 godzin? 27.01.12, 14:26
        A kto mówi, że nie można spać podczas porodu.
        Osobiście zasnęłam w czasie porodu i obudziłam się już na parcie.

        www.ticker.7910.org/as1cAb20euJ0010NTBkanwwMDA1MjVkOXxTYW5kcmE.gif
        • ola Re: Co to znaczy rodzić 30 godzin? 27.01.12, 14:29
          Otóż to. Ja też przy pierwszy porodzie, w nocy, spałam w najlepsze między skurczami. Kiedy już stały się naprawdę bolesne, dostałam znieczulenie i znów przycięłam komara. Połozna obudziła mnie, kiedy na monitorze zauważyła skurcze patre wink
      • yenna_m Re: Co to znaczy rodzić 30 godzin? 27.01.12, 18:07
        można
        do szpitala trafiłam jakoś o 1.30, gdy mi wody odeszły
        dzieciaka urodziłam prawie 24 godziny później

        nie spałam cały dzień poprzedzający noc, w której trafiłam do szpitala, całą noc (adrenalina!), cały kolejny dzień (adrenalina i ból) i dopiero jakieś 10 min. przed pierwszą w nocy urodziłam dzieciaka wink

        można
      • figrut Re: Co to znaczy rodzić 30 godzin? 27.01.12, 18:28
        > Da się w ogóle przez 30 godzin wytrzymać bez snu? Nie bardzo wierzę...
        Nie da się. Odpływa się w chwilach bez skurczu po to, aby za kilka sekund potworny ból nie dał odpłynąć w sen.
      • sueellen Re: Co to znaczy rodzić 30 godzin? 27.01.12, 18:39
        > Da się w ogóle przez 30 godzin wytrzymać bez snu? Nie bardzo wierzę...

        Da się. Urodziłam po północy. Od tego momentu liczyłam godziny do świtu. Skok adrenaliny nie pozwala zasnać po porodzie. Od 6 nad ranem zaczelam wydzwaniac do rodziny z informcją, ze urodzialam. Nie spałam ani minuty. Tego samego dnia po południu wypisano mnie do domu gdzie czekala nas impreza. Zasnęlam około 2 nad ranem. W sumie 42 godziny bez snu a potem przez ponad 3 miesiące nie przespałam ciągiem wiecej niż 3-4 godzin.
        • franczii Re: Co to znaczy rodzić 30 godzin? 27.01.12, 21:37
          Mialam tak samo, po calonocmych porodach nie spalam przez caly dzien i prawie cale kolejne noce. Roznosil mnie jaki zywiol. Unosilam sie nad ziemia. Nigdy , przy zadnej innej okazji czegos podobnego nie doswiadczylam. Nawet po kokainie tak nie mialam.
          • dzoaann Re: Co to znaczy rodzić 30 godzin? 27.01.12, 22:40
            hehe, ja tez nie spalam, nie przysypialam miedzy skurczami, i po urodzeniu dziecka, dalej nie moglam zasnac. Przy pierwszm porodzie(rodzilam 23 godziny) nie spalam ani pierwszej, ani drugiej nocy... i spiaca nie bylamsmile
    • miomamamia Re: Co to znaczy rodzić 30 godzin? 27.01.12, 14:25
      U mnie był liczony od momentu przyjazdu do szpitala, przy czym pół godziny wcześniej odeszły wody.
    • ola Re: Co to znaczy rodzić 30 godzin? 27.01.12, 14:26
      Poród liczy się od:
      1. pojawienia się regularnych, min. co 6 miut skurczy porodowych
      2. lub odejścia wód płodowych.
      W praktyce liczy się od przybycia rodzącej na Izbę Przyjęć szpitala i przyjęcia na oddział porodowy, co jest oczywistą i szybką konsekwencją pkt. 1 i 2
      Rodzić 30 godzin znaczy mniej więcej tyle co 30 godzin wozić się ze skurczami porodowymi w I fazie poródu, kiedy szyjka nie chce się rozewrzeć, skurcze nasilają się powoli, rodząca stęka, łazi w kółko a wszyscy na około nudzą się, patrzą na zegarki i wkurzają się, że tyle czasu salę zajmuje...
      • ola Re: Co to znaczy rodzić 30 godzin? 27.01.12, 14:43
        Kiedy rodziłam pierwszą sztukę, leżałam na patologii ciąży. Pierwsze skurcze poczułam o 3 rano. Wyszłam na korytarz pochodzić, a tak krążyła już dziewczyna z sąsiedniej sali. Miała skurcze częściej niż ja (co 4 minuty) i większe rozwarcie, więc żartowałyśmy, ze to ona pierwsza urodzi. Koło 5 rano zabrali mnie na porodówkę, o 12.45 zaczęły się parte i urodziła się Młoda. 2 dni później do mojej sali poporodowej przywieziono tą dziewczynę z dzieckiem. Urodziła 2 doby po mnie przez cesarkę. Jej skurcze nasilały się i słabły, znów się nasilały. Dwa dni krążyła po krótkim korytarzu w te i z powrotem, wracała do łózka, przysypiała, znów zaczynało ją boleć, połaziła, przestawało. W końcu ją pocieli, bo miejsce blokowała i wszscy mięli już jej dość...
        • demonii.larua Re: Co to znaczy rodzić 30 godzin? 27.01.12, 15:23
          O, rodziłas może 15 lat temu? big_grin Bo ta dziewczyna co ja wspomniałaś to wypisz wymaluj ja, tylko ze skurcze raz były krotkie raz dlugie, jednak czasowo co 5-4 minuty uncertain I masowanie szyjki nie pomagało, ni czopki ni inne cuda na kiju.... łącznie z przebiciem pecherza - bite 56 godzin od momentu gdy skurcze co 5minutowe występowały, w życiu nie byłam tak wyczerpana uncertain każdy skurcz trzeciej doby przyprawiała mnie o maga kur****cę, ale cesarki mi nie zrobili, bo akurat zaczęła sie moda na naturalne rodzenie.
          • ola Re: Co to znaczy rodzić 30 godzin? 27.01.12, 19:41
            demonii.larua napisała:

            > O, rodziłas może 15 lat temu?

            4,5 roku temu, ale w szpitalu bardzo nastawiowym na naturalne porody, znanym z fanatyzmu w tej dziedzinie
      • chipsi Re: Co to znaczy rodzić 30 godzin? 27.01.12, 14:49
        > Poród liczy się od:
        > 1. pojawienia się regularnych, min. co 6 miut skurczy porodowych
        No to wychodzi mi jakieś 16 godzin
        > 2. lub odejścia wód płodowych.
        No to jednak nie rodziłam smile Przebijano mi pęcherz płodowy już "na samolocie".
        • ola Re: Co to znaczy rodzić 30 godzin? 27.01.12, 14:51

          przecież napisałam "lub". Jeśli zaliczyłaś pkt. 1 a nie zaliczyłaś ptk. 2 to i tak masz zaliczony poród. Chodzi o to, że jednym pęka pęcherz najpierw, zanim pojawią się skurcze, innym trzeba go przebijać już podczas porodu. Dlatego przyjnuje się albo/albo, żeby przyjąć jaką w miare równa skalę.
        • mondovi Re: Co to znaczy rodzić 30 godzin? 27.01.12, 14:54
          > No to jednak nie rodziłam smile Przebijano mi pęcherz płodowy już "na samolocie".
          mi też, ale skurcze miałam wcześniej.
    • kawka74 Re: Co to znaczy rodzić 30 godzin? 27.01.12, 14:26
      U mnie liczyli od odejścia wód - co prawda wyszło nie 30h, ale 16, ale też kawał czasu...
      • mewa000 Re: Co to znaczy rodzić 30 godzin? 27.01.12, 14:30
        A u mnie liczyli od regularnych skurczy, wody mi odeszły dopiero jak przed partymi
      • default Re: Co to znaczy rodzić 30 godzin? 27.01.12, 14:33
        Iii, to u mnie od odejścia wód do urodzenia minęło 1,5 godziny .
        Czyli w zasadzie ogóle nie mam prawa mówić, że rodziłam wink
        • bri Re: Co to znaczy rodzić 30 godzin? 27.01.12, 17:03
          U mnie od odejścia wód do porodu mineło 6 dni. Przebije mnie ktoś? wink
          • bri Re: Co to znaczy rodzić 30 godzin? 27.01.12, 17:13
            Bolało od środy w nocy do piatku po południu. Najbardziej przed samym porodem i skurcze parte, a przedtem ze zmienną intensywnością, bo starali się poród powstrzymać i dostawałam jakieś rozkurczowe kroplówki raz dziennie. Bolało bardzo, ale tak mnie boli przy każdej miesiączce, więc cały czas spodziewałam się, że będzie znacznie gorzej, aż w końcu położna przyszła, stwierdziła rozwarcie 8 cm i kazała zabierać na porodówkę "bo ta to taka cicha jest, że w końcu urodzi na sali".
          • nutka07 Re: Co to znaczy rodzić 30 godzin? 27.01.12, 18:45
            Kurcze ale jak to tak 6 dni bez wod???
            Mi w drugiej i trzeciej 'wyciekaly' nieregularnie wink i za kazdym razem pytali kiedy to zauwazylam, kazali sie pakowac i jeszcze tego samego dnia przyjezdzac do szpitala. Jezeli porod nie nastapil w ciagu 12godzin to go wywolywali. I dostawalam antybiotyk.
            • hanalui Re: Co to znaczy rodzić 30 godzin? 27.01.12, 19:21
              nutka07 napisała:

              > Kurcze ale jak to tak 6 dni bez wod???
              > Mi w drugiej i trzeciej 'wyciekaly' nieregularnie wink i za kazdym razem pytali k
              > iedy to zauwazylam, kazali sie pakowac i jeszcze tego samego dnia przyjezdzac d
              > o szpitala. Jezeli porod nie nastapil w ciagu 12godzin to go wywolywali. I dost
              > awalam antybiotyk.

              Mówisz o PL prawda?
              W zależności od regulacji i możliwości kontroli w rożnych krajach jest to różnie. U mnie dają 48h na rozkrecenie sie akcji porodowej, zadnych chemicznych przyspieszaczy, tylko kontrola, KTG, dopiero po tym interwencja. Gdzie indziej dają i 4 i 6 dni.
              Moze to chodzi o czystość szpitali oraz to ze takie regulacje maja szpitale strikte poloznicze. W PL najczęściej dział polozniczy jest częścią szpitala gdzie jest wszystko inne, stad pewnie większa możliwość zalapania syfa od gruzlika czy od kogoś z zapaleniem płuc.
              • nutka07 Re: Co to znaczy rodzić 30 godzin? 27.01.12, 19:31
                Nie, mieszkam w DE.

                A tak w ramach ciekawostki to na wywolanie, podaja tabletke na wrzody smile
            • bri Re: Co to znaczy rodzić 30 godzin? 27.01.12, 19:32
              Wody się odnawiają. Mi odeszły na początku ósmego miesiąca, zdaniem lekarzy należało jak najdłużej poród powstrzymywać - byłam na patologii ciąży, musiałam leżeć plackiem i jak najmniej się ruszać i w tym czasie dostawałam antybiotyki i pewnie jeszcze jakieś środki przyspieszające rozwój płuc u dziecka. Było to w Polsce.
              • nutka07 Re: Co to znaczy rodzić 30 godzin? 27.01.12, 19:36
                Teraz rozumiem smile
                Myslalam ze bylas normalnie aktywna.

                Mi wywolywali dwa razy pod koniec 36tyg. wiec nie bylo to az tak wczesnie.
            • franczii Re: Co to znaczy rodzić 30 godzin? 27.01.12, 21:47
              Jezeli porod nie nastapil w ciagu 12godzin to go wywolywali. I dost
              > awalam antybiotyk.

              Dostalas antybiotyk bo mialas paciorkowca. Ja mialam to samo. Wody mi sie saczyly w pierwszym porodzie i od tego momentu mialam 12 godzin zeby zaczac rodzic. Przy paciorkowcu jest ta zasada.
              • nutka07 Re: Co to znaczy rodzić 30 godzin? 27.01.12, 23:00
                Ja ten antybiotyk dostawalam na 'zas', o czym oczywiscie zostalam poinformowana za kazdym razem. W ksiazce ciazy widzieli, ze nie mialam robionego badania w ostatnim czasie dlatego mi go podali.
                • franczii Re: Co to znaczy rodzić 30 godzin? 27.01.12, 23:07
                  A to ile razy robicie to badanie?
                  Ja robilam tylko raz chyba gdzies kolo 35tyg, jest w standardzie, bardzo przywiazuja do tego wage.
    • kamelia04.08.2007 Re: Co to znaczy rodzić 30 godzin? 27.01.12, 14:32
      osobiście nie wiem i nie chce wiedzieć.
      Moja matka za to wie, bo rodzila 29 godz. i miala ochote wyskoczyc przez zakratowane okno.
    • zebra12 Re: Co to znaczy rodzić 30 godzin? 27.01.12, 14:33
      Też się nad tym zastanawiam. Przy pierwszym porodzie byłam w szpitalu o 9 rano, ale skurcze miałam co 20 minut. Wiecie jak to jest, człowiek podekscytowany i zapobiegliwy. Porządny ból zaczął się około 12. Urodziłam o 14. Ile więc godzin rodziłam? Dodam, że wody odeszły z pomocą lekarza przed samym parciem.
      Drugi poród był jeszcze lepszy, bo pierwszy skurcz poczułam o północy, ale był silny. Zaraz po nim następny. Byłam akurat w szpitalu, bo znajomy miał dyżur i badał mnie kilka minut wcześniej. Umówiliśmy się, że rano się mną zajmie i wywoła poród - byłam po dwóch poronieniach i nie chcieliśmy ryzykować powikłań. Doktor poszedł więc sobie, a ja zaczęłam zwijać się z bólu. Poprosiłam męża, by nalał mi wody do wanny, bo dopiero się skurcze zaczęły, a bolą jak diabli. Liczyłam na ulgę w kąpieli, a równocześnie byłam przerażona wizją takiego bólu przez kilka godzin. Gdy woda się nalała, weszłam do wanny, usiadłam i w tym momencie poczułam, że rodzi się główka dziecka! Nie mogłam za bardzo mówić, bo koncentrowałam się na tym, by wstrzymać poród. Dyszałam jak wariatka - technika na pieska nauczona w szkole rodzenia smile Ale wydusiłam, by mąż poszedł po lekarza. Nie mogłam im powiedzieć, że główka już w pół wyszła. Wzięli mnie nagą na fotel porodowy i jednym skurczem urodziłam. Czyli o 24:20 urodziłam córkę. Ile trwał mój poród?
      Nie wyobrażam sobie takiego bólu przez 30 godzin i nie wiem czy to możliwe. Co może aż tak boleć na tyle godzin przed pojawieniem się dziecka?
      • an_ni Re: Co to znaczy rodzić 30 godzin? 27.01.12, 14:38
        no jak to co? skurcze - rozwierajace szyjke macicy
        widac tobie rozwarla sie mega szybko, albo nie czulas skurczow wczesniej
      • melancho_lia Re: Co to znaczy rodzić 30 godzin? 27.01.12, 14:41
        > Nie wyobrażam sobie takiego bólu przez 30 godzin i nie wiem czy to możliwe. Co
        > może aż tak boleć na tyle godzin przed pojawieniem się dziecka?

        No co może boleć? Nie palec u nogi przecież...
        • zebra12 Re: Co to znaczy rodzić 30 godzin? 27.01.12, 15:05
          smile no wiem, wiem. Chodzi mi o to, że skoro tak bardzo boli 30 godzin przed urodzeniem dziecka, to jak boli godzinę przed? Albo 15 minut przed? Tak samo strasznie?
          • demonii.larua Re: Co to znaczy rodzić 30 godzin? 27.01.12, 15:27
            hahaha na 15 minut przed pojawieniem się dziecka to ja juz czułam tak, że w myślach do siebie powtarzałam " o kwa niech mi to się cofnie, bo nie wytrzymam" a się cofnąć nie chciało big_grin i tak za każdym razem tongue_out
          • melancho_lia Re: Co to znaczy rodzić 30 godzin? 27.01.12, 18:34
            I faza- bardzo bolesna. Za to parcie szybciuteńkie- I poród- 3 skurcze parte i syn na świecie, II poród- byłby jeden party, ale położna kazała mi w pewnym momencie przestac przeć, więc córka urodzila się w II skurczu. Parte nie bolały.
      • kropkaa Re: Co to znaczy rodzić 30 godzin? 27.01.12, 15:09
        >Byłam akurat w szpitalu, bo znajomy miał dyżur i badał mnie kilka minut wcześniej. Umówiliśmy się, że rano się mną zajmie i wywoła poród - byłam po dwóch poronieniach i nie chcieliśmy ryzykować powikłań.

        Tyle, że najczęsciej powikłania to skutek interwencjiuncertain
      • aandzia43 Re: Co to znaczy rodzić 30 godzin? 28.01.12, 00:05
        > Nie wyobrażam sobie takiego bólu przez 30 godzin i nie wiem czy to możliwe. Co
        > może aż tak boleć na tyle godzin przed pojawieniem się dziecka?

        Wierz mi, może tak ostro j...ć przez wiele godzin. Skurcze parte, które ciebie powaliły i wytrąciły z rówonowgi, ja powitałam entuzjastycznie - oznaczały koniec tortur.
        • virtual_moth Re: Co to znaczy rodzić 30 godzin? 28.01.12, 00:22
          aandzia43 napisała:

          > Skurcze parte, które ciebie
          > powaliły i wytrąciły z rówonowgi, ja powitałam entuzjastycznie - oznaczały koni
          > ec tortur.

          Chyba mnie nie zrozumiałaś. Te skurcze, które mnie powaliły, to byłu 6 godzin przed parciem. To była tortura, poprosiłam o znieczulenie (znaczy, wysyczałam), potem luz, ale nie wyobrazam sobie co by było potem przez nastepne 4 godziny, bo skurcze z kazda minuta były silniejsze. Teraz czytam, ze niektóre babki przez 30 godzin miały silne skurcze, to robi wrazenie. Osobiscie popełniłabym samobójstwo - byłam sama w sali i na pewno wymysliabym jakis sposób (podcięcie zył jakims ostrym przedmiotem, chocby oderwanym od sprzetów znajdujacych sie w pomieszczeniu) i z całą pewnością miałabym gdzies, co się stanie z moim dzieckiem, z moja rodziną itd. Tak jakby ktos powoli odcinał ci ręce i nogi piła mechaniczną - ja osobiscie wolałabym umrzec jak najszybciej i z całą pewnością zrobilabym to. Mysle, ze samobóstw na porodówce brak tylko z tego wzgledu, ze kobieta co 10 sekund jest unieruchomiona.
          Pomyślcie o tym, gdy Wasz facet bierze znieczulenie u dentysty. Ma do tego pełne prawo, prawda.
          • aandzia43 Re: Co to znaczy rodzić 30 godzin? 28.01.12, 00:31
            To do mnie? Bo ja odpowiadałam na post Zebry, nie Virtual_moth smile
          • franczii Re: Co to znaczy rodzić 30 godzin? 28.01.12, 00:32
            Mysle, ze samobóstw na porodówce brak tylko z tego wzgledu, ze kobieta co 1
            > 0 sekund jest unieruchomiona.

            prez co unieruchomiona?
            • virtual_moth Re: Co to znaczy rodzić 30 godzin? 28.01.12, 00:49
              franczii napisała:


              > prez co unieruchomiona?

              Widze, ze nie rodziłaś - wyobraż sobie, ze przypadkowe uderzenie w łokieć, które kazdy z nas doswiadcza i klnie potem strasznie, jest rozwleczone do kilkunastu sekund. W tym czasie jestes... co najmniej unieruchomiona. Niektóre mają siłę, by wrzeszczec - ale myśę, ze one po prostu mają mniejszy ból, skoro mają tę siłę. W tym czasie ciężko wyskakiwac przez okno. Czas między skurczami to kolejne kilkanascie sekund, częściej tylko kilka. W tych warunkach ciezko podcinac sobie zyły, choc myslę, ze gdybym rodziła tak 20 godzin, to pewnie cos bym wymysliła, by zakonczyc to powolne odcinanie członków. Najchętniej jakies tabletki, ale kto w torbie do szpitala chowa tabletki, hehe. Okno to doskonała mysl i wierze opowiesciom, ze jakis lekarz musiał zamknąć.
              Osobiscie byłam pozytywnie nastawiona do porodu, jestem silna psychicznie, ale serio, to co sie działo, przerosło mnie. A trwało tylko 2 godziny. Jak mozna wytrzymac 30 godzin i nie byc warzywem przez reszte zycia?!
              • franczii Re: Co to znaczy rodzić 30 godzin? 28.01.12, 01:02
                To sie usmialam. Nie z ciebie, z opisu tych prob samobojczych.
                I chociaz zwykle sie nie licytuje ale tutaj az mnie korci , skoro zdawalas sobie sprawe ile sekund miedzy koncem skurczu a poczatkie koljnego to jeszcze az tak cie nie bolaLOtongue_out
              • aandzia43 Re: Co to znaczy rodzić 30 godzin? 28.01.12, 11:47
                > Osobiscie byłam pozytywnie nastawiona do porodu, jestem silna psychicznie, ale
                > serio, to co sie działo, przerosło mnie. A trwało tylko 2 godziny. Jak mozna wy
                > trzymac 30 godzin i nie byc warzywem przez reszte zycia?!

                Też byłam nastawiona raczej pozytywnie i też mnie przerosło. Trwało dłużej niż 2 godziny, jakimś cudem nie jestem warzywem, ale nigdy nie powtórzyłam "aktu narodzin". Pie...ę, za żadne skarby świata. A propos samobójstwa - też "planowałam". To znaczy miałam takie zajawki w malignie. Patrzyłam pożądliwie na okna i dobijało mnie to, że z powodu zimy są gruntownie zamknięte. Poza tym po drugiej stronie miały siatkę. Do dziś nie wiem czemu wink
    • haudrey Re: Co to znaczy rodzić 30 godzin? 27.01.12, 14:43
      dzięki, pytam, bo byłam ostatnio na kawie kilkoma laskami, a ze wszystkie matki to temat dzieci jak zawsze wychodzi wink No i gadalysmy o porodzie, na pytanie ile czasu rodzilysmy jedna babka powiedziala wlasnie, ze 30 godzin wink Okazalo się, ze liczyła od momentu, kiedy zaczęła odczuwać jakies skurcze, jeszcze nieregularne, zaliczyła w tym czasie zakupy, obiad u rodziców itd wink Regularne skurcze takie co 10 min zaczęly jej się 6 godzin przed porodem.
      • melancho_lia Re: Co to znaczy rodzić 30 godzin? 27.01.12, 14:48
        Ja miałam regularne skurcze co kilka minut przez prawie 22 godziny. Przy drugim porodzie jedynie ze 4-5 godzin smile
      • ola Re: Co to znaczy rodzić 30 godzin? 27.01.12, 14:49
        Mówisz o jej subiektywnym odczuciu początku porodu. My mówimy o tym czasie, który jest wpisany w kartę porodu - czyli tym "oficjalnym". Jeszcze inny czas wyszedłby osobie cały czas podpiękej pod KTG - zarejestrowałyby się skurcze jeszcze nieodczuwalne... Takie dane nie dają się porównać.
      • dzoaann Re: Co to znaczy rodzić 30 godzin? 27.01.12, 18:01
        eee, tak to ja rodzilam kilka dnismile
    • kropkaa Re: Co to znaczy rodzić 30 godzin? 27.01.12, 15:07
      Pewnie od pierwszych skuczy, przepowiadających, wtedy 30 wychodzi jak nic albo i dłużejwink Albo od odeścia czopu śluzowego, wtedy można rodzić nawet 2 tyg. Wierzę w te 30h porody jak w wygraną w totka.
      Tylko błagam, bez wycieczek typu, to, że ja tak długo nie rodziłam, nie znaczy, że to nierealne...
      • hanalui Re: Co to znaczy rodzić 30 godzin? 27.01.12, 15:27
        kropkaa napisała:
        > Wie
        > rzę w te 30h porody jak w wygraną w totka.

        No coz...mnie wody odeszly okolo 3 rano w piatek a urodzilam w niedzile chwile po pierwszej czyli prawie 48h...ale a w dzikim kraju, gdzie czeka sie na samoczynna akcje porodowa i przyspieszacze w ostatecznosci. Bez wod do 48h pod kontrola spokojnie mozna sobie rodzic
    • kozica111 Re: Co to znaczy rodzić 30 godzin? 27.01.12, 15:18
      Ja rodziłam 2 doby, liczę to od momentu kiedy nie mogłam pozostawać w bezruchu i cały czas się z bólu przemieszałam, nie spałam wtedy także.
    • longpath Re: Co to znaczy rodzić 30 godzin? 27.01.12, 15:20
      Dobre pytanie. Moi lekarze chyba też nie umieli tego obliczyć. Przyjęto mnie o 2-giej w nocy, urodziłam o 16-stej. W książeczkę wpisali mi, że poród trwał 2 godziny.
    • nabakier Re: Co to znaczy rodzić 30 godzin? 27.01.12, 15:27
      Zależy o czym mówimy, czy o porodzie fizjologicznym, czy patologicznym. Bo jeśli chodzi o pierwsze, to albo od regularnych skurczów lub odejścia wód. A jeśli o to drugie, to bywa różnie. Ja miałam za każdym razem to drugie, i trwało dłużej, niż 30 godzin.
    • demonii.larua Re: Co to znaczy rodzić 30 godzin? 27.01.12, 15:31
      Przy pierwszym położna wyliczyła mi 56 godzin, po tym jak po trzeciej kroplówce moje skurcze występowały co 5 minut. Gorzej z ich mocą było. Ale to był poród patologiczny bardzo.
      Następne dwa po 2,5 godziny a czwarty 13 godzin.
    • kosmitka06 Re: Co to znaczy rodzić 30 godzin? 27.01.12, 15:45
      Ja właściwie skurcze czułam od ok godz. 16. W tym czasie jeszcze wzięłam kąpiel, ułożyłam włosy i przed północą wyjechaliśmy do szpitala. O 2.40 nad ranem mała przyszła na świat. Dla mnie rodzenie zaczęło się po północy, więc rodziłam ok 2h. (bez znieczulenia).
      Dodam też że szyjka zaczęła mi się skracać w ok 28tc i miałam do samego końca już przymusowe leżenie uncertain
    • 18_lipcowa1 Re: Co to znaczy rodzić 30 godzin? 27.01.12, 15:52
      poród zaczyna sie jak odejdą wody lub od pierwszych skurczy
      do wydalenia łozyska
      to jest cały poród
      3 fazy-
      1 skurcze
      2 wyparcie dziecka
      3 urodzenie lozyska

      nie wiem czy dobrze opisuje

      dlatego smieszne czasem jest ze niektre rodziły 5 minut- sadza za poród to samo wyparcie dziecka

      ja rodziłam 16 g
      • gazeta_mi_placi Re: Co to znaczy rodzić 30 godzin? 27.01.12, 15:59
        Aż mi słabo.
        • nandadevir Re: Co to znaczy rodzić 30 godzin? 27.01.12, 17:00
          dla mnie mój poród to była trauma, skurcze zaczeły się we wtorek w nocy, miałam je co 10 minut aż do środy wieczorem. W nocy co jakiś czas ból taki mnie budził jakby mi ktoś rąbał siekierą plecy. W środę wieczorem mąż zawiózł mnie do szpitala tam bolało do rana ,ale w spzitalu bolało bardziej niż w domu żel się tam sama czułam. rano o 10 ordynator stwierdził, że będzie cesarka bo skórcze ustały a termin był, ale nie było anestezjologa więc czekałam do 18. Był to czwartek wieczór. Czyli od wtorku do czwtarku wieczorem, policzyłam 41 godzin. Nic nie wspomnę o prowadzącej ginekolog, konował jeden.
          • nandadevir Re: Co to znaczy rodzić 30 godzin? 27.01.12, 17:03
            po czymś takim musiało by mi się chyba przewrócić w głowie, żeby znowu zajść w ciążę
    • przeciwcialo Re: Co to znaczy rodzić 30 godzin? 27.01.12, 16:03
      Poród ma kilka faz więc nie dziwota że może tyle trwac.
      Mój pierwszy poród trawł prawie 24 godziny od pierwszego potęznego skurczu. I tak mi go rozpisali w wypisie.
    • rutkam Re: Co to znaczy rodzić 30 godzin? 27.01.12, 17:07
      Ja pierwsze skurcze zaczęłam odczuwać od 10-tej, takie co 5-6 minut od 12 -tej, pojechałam do szpitala o 16-tej, a urodziłam 20.55. W książeczce mam wpisane czas trwania I okresu 6.45 h, II okresu 10 min.
    • yenna_m Re: Co to znaczy rodzić 30 godzin? 27.01.12, 18:03
      rodziłam 24 godziny
      liczyli mi czas od momentu odejścia wód płodowych
    • 79werka Re: Co to znaczy rodzić 30 godzin? 27.01.12, 18:17
      Rodziłam 18 godzin ( od odejścia wód) i na 2 godziny przed końcem ( koło 9 ) miałam już naprawdę dość .A już myslałam , ze wyć będę jak lekarz powiedział że "przy takim rozwarciu to nie ma szans że do 15 urodzę " . Ku jego wielkiemu zdziwieniu urodziłam dokładnie o 11.36 : ) .
    • figrut Re: Co to znaczy rodzić 30 godzin? 27.01.12, 18:25
      Rodziłam 35 godzin. W moim przypadku oznaczało to zwijanie się z bólu i skurcze jak do porodu, ale brak rozwarcia szyjki i brak bóli partych. Miałam tak po oksytocynie którą podali mi, kiedy KTG wykazało solidne skurcze porodowe i brak rozwarcia. Mam nadzieję, że w tych latach nikt już nie dopuszcza do takiego koszmaru (ten poród był 21,5 roku temu). Po tym przy kolejnej dwójce nie podpisałam zgody na podanie oksytocyny.
      • nandadevir Re: Co to znaczy rodzić 30 godzin? 27.01.12, 18:29
        dopuszczają do takiego koszmaru patałachy ja 4 lata temu rodziłam 41h.
        • figrut Re: Co to znaczy rodzić 30 godzin? 27.01.12, 18:38
          > dopuszczają do takiego koszmaru patałachy ja 4 lata temu rodziłam 41h.
          Koszmar. Wydawało mi się, że teraz, kiedy łatwiej walczyć o swoje prawa w szpitalu taki sadyzm nie będzie miał już miejsca. Współczuję bardzo bo wiem, co to za cierpienie.
        • lilly811 Re: Co to znaczy rodzić 30 godzin? 27.01.12, 20:43
          Ja rodziłam 2 lata temu wg mnie od pierwszych silnych skurczy 43 godziny a w samym szpitalu 15 godzin- ale nie mogę powiedzieć, że się mną nie zajmowali- przebito mi pęcherz, zrobiono usg, dali 3 razy dolargan, 2 razy zzo które niespecjalnie zadziałało w końcu i narkozę, i cc. Poprostu nie przewidzieli, że wewnętrzne kości mojej miednicy są za wąskie i główka nie może przejść- mam wpisane w wypisie 140 min. fazy partej...ale nie mogę powiedzieć, że lekarze mieli mnie gdzieś wręcz przeciwnie pomimo, że byłam prawie kompletnie nieprzytomna pamiętam ich przerażone wyrazy twarzy...
          • lilly811 Re: Co to znaczy rodzić 30 godzin? 27.01.12, 20:46
            a no i oxytocynę też dostałam i podłączona byłam do ktg i miałam piłki i różne cuda, swoją połóżną ale itak to mi w niczym nie pomogło...
            • lilly811 Re: Co to znaczy rodzić 30 godzin? 27.01.12, 20:47
              i jeszcze mi się przypomniało,że mojemu dziecku robili gazometrię i chyba inne badania przez główkę aby sprawdzić czy wszystko ok...
    • naomi19 Re: Co to znaczy rodzić 30 godzin? 27.01.12, 18:32
      Hmmm,,, ja też się zawsze zastanawiałam, co to znaczy. Opowieści kobiet, że rodziły 3 dni (!) przyprawiały mnie w ciąży o nudności, zastanawiałam się, jak można przez 3 dni nie jeść, nie spać i przez 3 dni wrzeszczeć z bólu (na takie opowieści trafiałam...)
      W końcu ja sama mogłabym opowiadać podobne 'bajki', gdyż na jednej z wizyt w 9. miesiącu ciąży pani doktor poinformowała mnie, że mam 2cm rozwarcie i regularne skurcze! Po kilku dniach udałam się znów na ktg i znów potwierdzenie skurczów. Poszłam do ordynatora, z pytaniem, czy mnie przyjmie na oddział i w ogóle co mam robić smile Spytał tylko czy rodzę pierwszy raz, spojrzał na wyniki i wygonił do domu. Po kilku dniach, 3 dni po terminie po ładnym tygodniu 'porodu' 14 lutego odeszły mi wody i poczułam pierwszy skurcz. Córka urodziłą się szybko i bezproblemowo, jeśli ktoś pyta: ile rodziłam odpowiadam: kilka godzin, sama sala porodowa- błyskawica.
      • nabakier Re: Co to znaczy rodzić 30 godzin? 27.01.12, 19:26
        Nie mogłabyś tak opowiadać, bo u Ciebie było inaczej, niż u nich. I ciesz się z tego powodu. Ale nie podważaj cudzych cierpień, bo kiedyś ktoś może podważyć Twoje. A to bardzo boli.
      • nandadevir Re: Co to znaczy rodzić 30 godzin? 27.01.12, 19:35
        naprawdę myślałam po twoich wpisach do tej pory, że jesteś mądrzejsza naomi
      • demonii.larua Re: Co to znaczy rodzić 30 godzin? 27.01.12, 21:04
        Normalnie można, jak się nie śpi dobę lub dłużej, to człowiek potem nawet na stojąco przycina drzemki między skurczami. A potem jeszcze parte np. godzinę lub dłużej, a jak dzieć juz w końcu wylezie to siny jest jak węgierka na przyklad tongue_out
      • naomi19 Re: Co to znaczy rodzić 30 godzin? 27.01.12, 22:28
        Ale czy ja napisałam, że niemożliwością jest rodzenie x godzin w bólach i wrzaskach? Współczuję takim kobietom, którym się to przytafiło. Kiedy ja rodziłam, obok rodziła pani, która ewidentnie nie mogła urodzić- krzyczała po lekarzach, cierpiała niesamowicie, lekarze podjęli decyzję o cesarce, po co się tak męczyć, to niehumanitarne. Pomijam sytuacje, kiedy na cesarkę jest już za późno.
        Ponadto znam typ kobiet, co to już 35 lat (tyle mają ich dzieci) opowiadają o jakiejś trzydniowej rzezi, opowiadają o krwi, wrzaskach i potwormym cierpieniu, szczególnie ciężarnym i młodym mamom (co ty możesz wiedzieć o porodach, ja rodziłam 3 dni!). Taki typ.
    • sueellen Re: Co to znaczy rodzić 30 godzin? 27.01.12, 18:32
      Wody odeszły o 15:00, pierwsze skurcze zaczęly się około 17:00, pierwsze bóle zaczęły się okolo 20:00, do szpitala pojechałam o 22:30, urodzilam o północy. Ile rodziłam?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja