Nauczycielka wyrzuciła matkę z uroczystości

29.01.12, 16:49
www.24opole.pl/8216,Matka_przyszla_na_wystep_syna_do_przedszkola._Zostala_wyproszona,wiadomosc.html
    • aqua48 Re: Nauczycielka wyrzuciła matkę z uroczystości 29.01.12, 16:57
      Matka "wtargnęła" na przedstawienie? Żeby "załatwić coś dla siebie"? Dorośli walczą ze sobą a o dzieciach i ich uczuciach nikt nie pomyślał?
    • gryzelda71 Re: Nauczycielka wyrzuciła matkę z uroczystości 29.01.12, 17:00
      No a gdyby tych uroczystości nie było,nie byłoby całego zamieszania
    • lilka69 Re: Nauczycielka wyrzuciła matkę z uroczystości 29.01.12, 17:02
      co za kretynka z tej nauczycielki. warto byloby pojechac po premii dyrektorce , w koncu ona aprobuje to, co robia nauczycielki w jej przedszkolu!
    • kali_pso Re: Nauczycielka wyrzuciła matkę z uroczystości 29.01.12, 17:25

      Jakiś skrajny przykład idiotyzmu i braku empatii- na miejscu dyrektorki przejechałabym się po tej damie aż miło...świetna laurka dla placówki.
    • lilka69 ciesze sie, ze choc w jednym watku zgadzam sie 29.01.12, 17:36
      z gryzelda i kali pso smile
    • wespuczi Re: Nauczycielka wyrzuciła matkę z uroczystości 29.01.12, 17:40
      nastepnym razem niech pani nauczycielka snajpera wystawi, tak zeby sie upewnic ze rodzice nie wtragna!
      • kali_pso Re: Nauczycielka wyrzuciła matkę z uroczystości 29.01.12, 17:47

        ...albo psa obronnego...
        • ledzeppelin3 Re: Nauczycielka wyrzuciła matkę z uroczystości 29.01.12, 18:10
          Dawno mam wrażenie, że ludzi posrało z tym dniem babci i dziadka w przedszkolu i szkole
          Robi się z tego nie wiadomo co, dzieciaki, których dziadkowie nie mogą przyjść, rozpaczają, tu matki nie wpuścili, cyrk bez sensu
    • imasumak Re: Nauczycielka wyrzuciła matkę z uroczystości 29.01.12, 18:08
      Z komentarzy pod artykułem wynika, że nie po raz pierwszy są problemy z panią Sonią Figurą.
      • mysiam Re: Nauczycielka wyrzuciła matkę z uroczystości 29.01.12, 18:15

        co za klimat!
        Uważam ,ze nauczycielka przegięła konkretnie...
        ja niedalej jak w czwartek byłam (jako matka) na uroczystości z okazji dnia babci idziadka w szkole syna.
        Syn ,uczeń 2 klasy brał udział w przedstawieniu "Czerwony katurek",w ktorym grał wilka.
        Bardzo chciałam zobaczyć go w tej roli .Przyszłam ,choć babcią i dziadkiem nie jestem ,stanełam gdzieś z tyłu ,tak by nie rzucać się w oczy.Nauczycielka widząc mnie zapraszałą jeszcze bliżej na ławkę ,do babć i dziadków....wiec zgoła odwrotna sytuacja

        cóż,nauczcycielka przedszkolna postapiła moi zdaniem karygodnie,szczególnie ,ze nie było na uroczystości ani babci ani dziadka opisywanego dziecka..
        • ola Re: Nauczycielka wyrzuciła matkę z uroczystości 29.01.12, 18:23

          też jestem zdziwiona. W czasach, kiedy ludzie mieszkają setki kilometrów od rodziców, wielu dziadkow (zwłaszcza pracujących) nie może dojechać do innego miasta na przedstawienie.
          w takiej sytuacji wypraszanie jedynej rodziny jaka może przyjść jest nieludzkie. Przecież wiadomo, że dla dzieci takie przedstawienia to ogromne przeżycie, chcą mieć DLA KOGO występować.
        • nanuk24 Re: Nauczycielka wyrzuciła matkę z uroczystości 29.01.12, 18:25
          >
          > cóż,nauczcycielka przedszkolna postapiła moi zdaniem karygodnie,szczególnie ,ze
          > nie było na uroczystości ani babci ani dziadka opisywanego dziecka..

          Ale pani Sonia poblemu nie widziala, bo jak stwierdzila:"przeciez byli inni dziadkowie, z ktorymi mogl chlopiec spedzic milo czas"tongue_out
    • nabakier Re: Nauczycielka wyrzuciła matkę z uroczystośc, zo 29.01.12, 18:20
      Fatalne zajście, jak można wyprosić rodzica w ogóle, a w takiej sytuacji w szczególe!

      Na marginesie, w pzredszkolu, do którego chodził mój syn, zorganizowano rodzinny piknik- niby z okazji Dnia Matki, ale dla całych rodzin- w sensie, że tatusiowie też mieli przyjść. No i traf chciał, że przedszkole chciało się wypromować audycją w lokalnym radiu. Oto rozmowa dziennikarza z dziećmi- (na okoliczność zdrowego/rodzinnego żywienia, czy coś takiego, nie pamiętam).
      W każdym razie wyglądało to tak:
      -Pytanie (do jednego z dzieci): Co Twoja mamusia je na śniadanie?
      -Odpowiedź: Moja mamusia nie je śniadań, bo się odchudza.
      [sala w śmiech, dziennikarz z nadzieją w glosie]
      P- A tatuś?
      O- Tatuś je resztki.
      [sala ryczy ze śmiechu, dziennikarz spłoszony do innego dziecka]
      P- A twój tatuś?
      O- Ja nie mam tatusia.
      [na sali pandemonium, klęska dziennikarza totalna, zmieszany wychodzi, koniec audycji].
      Tak mi się przypomniało, chyba będę ten "wywiad" pamiętała do końca życia. Z jednej strony niebotycznie śmieszne, z drugiej: straszne. Jak to trzeba umieć przewidywać skutki...
    • totorotot Re: Nauczycielka wyrzuciła matkę z uroczystości 29.01.12, 18:26
      W artykule podane jest nazwisko Sonia Figura, a pod artykułem mnóstwo komentarzy negatywnych na temat tej przedszkolanki. Czyli nie był to jej jedyny wyskok.
    • amoreska Re: Nauczycielka wyrzuciła matkę z uroczystości 29.01.12, 18:27
      Okrutne uncertain
    • imasumak Link 29.01.12, 18:39
      forum.gazeta.pl/forum/w,65,88718865,,Wychowawczyni_4_latkow_z_przedszkola_na_Bielskiej.html?v=2
      • nanuk24 Re: Link 29.01.12, 18:46
        Ale piekielko. Tylu niezadowolonych i nic z tym nie robia, tylko wyplakuja na forum!?
        • imasumak Re: Link 29.01.12, 19:02
          Też mnie to dziwi.
          • mamaemmy Re: Link 29.01.12, 19:15
            masakra.
            Taka malpa nie nadaje sie do tej pracy.
            Niech sie cieszy ze nie trafiła na mnie smile)
            Dziwi mnie ze rodzice nic nie robią(patrz link o tej pani),płaca CIĘŻKIE pieniadze za przedszkola i jeszcze pozwalaja,aby ktos tak sie zachowywal.
            Mam nadzieje,że straci ta prace,nie chcialabym aby taka osoba opiekowala sie moim dzieckiem.
          • kkokos Re: Link 29.01.12, 19:22
            a czy przypadkiem nauczycielki przedszkola też nie mogą być "mianowane" i wtedy musiałyby przyjść pijane do pracy, by dało się je zwolnić, a tak to są nie_do_ruszenia?
    • wimperga Re: Nauczycielka wyrzuciła matkę z uroczystości 29.01.12, 19:17
      Formalizm posunięty do granic absurdu. A tak w temacie to przypomniało mi się jak moja teściowa dwa lata temu przejechała 500 km do nas aby być na przedstawieniu w Dniu Babci w przedszkolu a potem następnego dnia wróciła z powrotem do siebie. Czyli aby być na godzinnym przedstawieniu w przedszkolu pokonała 1000 km.
    • wielkamysza Re: Nauczycielka wyrzuciła matkę z uroczystości 29.01.12, 22:34
      Matka chciała dziecku zrobić przyjemność by nie czuło się samotne i źle. U nas na dzień babci i dziadka w przedszkolu, od mojego dziecka przyszły dwie babcie, ale ja zapytałam panią czy mogę przyjść, bo zależało mi na nagraniu występu,a babcie zupełnie nie techniczne wink, pani powiedziała, że bez problemu, ale wiadomo że dziadkowie są na pierwszym miejscu, logiczne, stanęłam sobie na samym końcu sali, nie przeszkadzałam. I po występie wszystkie dzieci wręczały babciom/dziadkom prezenty, a jedna dziewczynka płakała- dziecko które najładniej występowało, najbardziej uśmiechnięta na co dzień dziewczynka. Podeszłam do niej zapytać co się stało, a ona powiedziała, że jest jej bardzo smutno, bo nie ma żadnej babci (nie żyją) a dziadek mieszka daleko...do końca poczęstunku siedziała mi na kolanach, obiecałam jej że nagram jej płytę i wyśle dziadkowi by zobaczył jak pięknie jego wnuczka występowała.
      I tak właśnie mogło poczuć się to dziecko, tak to przynajmniej mama by przy nim była, a nie wierzę, że jakby pani pozwoliła mamom przyjść to już całe tłumy by się zbiegły, przeważnie przedstawienia są rano i większość rodziców pracuje, u nas z rodziców byłam ja i jeszcze jedna mama, zajęłyśmy dyskretnie miejsca z tyłu i bez problemu.
    • night_irbis Re: Nauczycielka wyrzuciła matkę z uroczystości 29.01.12, 22:57
      Koszmar jakiś....
      Również jestem samotną matką. Moi rodzice mieszkają 5.000 km stąd, dziadek ze strony ojca zmarł 2 tygodnie temu sad i babcia nie czuję się dobrze na takie imprezy i.... u nas w przedszkolu nikt nie robił problemów a propo przyjścia rodziców na Dzień dziadka. Po prostu - przyszli ci, co mogli. I dziadkowie i rodzice. Było tłocznie - ale jakoś bez problemu wszyscy dali sobie radę. Nie byłam zachwycona zwalnianiem się z pracy na ten dzień - ale z drugiej strony wiedziałam, że mojej córce byłoby bardzo przykro, jakby nikogo nie było...
      Weszłam na salę parę minut spóźniona i widziałam usta "w podkówkę" mojej córki - bo nie widziała nikogo znajomego... Dopiero jak mnie zobaczyła - to się rozpromieniła i dalej już się bawiła cała imprezę - opowiadała swój wierszyk, tańczyła, śpiewała smile

      Nie łudzę, się, że będzie długo pamiętała tą imprezę - ale jak bym nie przyszła i płakała by z braku bliskiej osoby - na pewno pamiętałaby bardzo długo...

      Ta wychowawczyni z artykułu jest jakimś cyborgiem bez uczuć.... Masakra sad
    • anorektycznazdzira Re: Nauczycielka wyrzuciła matkę z uroczystości 29.01.12, 23:14
      Nauczycielka to idiotka jakaś.
    • sueellen Re: Nauczycielka wyrzuciła matkę z uroczystości 29.01.12, 23:17
      Z komentarzy pod tym artkulem wynika, ze Pani Sonia nie jedeen podobny numer juz wykrecila innym rodzicom...
    • sarling Re: Nauczycielka wyrzuciła matkę z uroczystości 29.01.12, 23:25
      Rany! Na różne uroczystości w przedszkolu chodziliśmy z dziadkami na dzień matki, ja byłam z młodszym na dniu babci i dziadka itd. Nikt nie robił problemów, wręcz przeciwnie. Pani prosiła, że jeśli się da to przychodzić w różnych konfiguracjach , bo dzieci są szczęśliwe.
      Koszmarna pipa z tej pani Soni.
    • mathiola Re: Nauczycielka wyrzuciła matkę z uroczystości 29.01.12, 23:27
      Przeczytałam wszystko - i artykuł i wypowiedzi internautów i wypowiedzi na forum.
      I dalej zastanawiam się, co by się musiało zdarzyć, żebym pozwoliła wyrzucić się z uroczystości przedszkolnej, na którą przyszłam dla swojego dziecka. No chyba by się tynk posypał. JAK wywalić. Mnie?? Zabiłabym wzrokiem.
    • yenna_m Re: Nauczycielka wyrzuciła matkę z uroczystości 29.01.12, 23:30
      no i niech mi ktos napisze, ze wszyscy nauczyciele są wspaniali wink

      pani wychowawczyni zachowala sie skandalicznie i beznadziejnie i tak, lepiej by sie stalo, gdyby tych przedstawien nie bylo (swoją drogą, zabralabym dziecko z przedstawienia, gdyby mnie wypraszano wink )
      • malwa51 Re: Nauczycielka wyrzuciła matkę z uroczystości 30.01.12, 00:58
        nie tylko ty, yenna, tez bym zabrala dziecko na takie dictum, a pania chyba za kudly wytargala, jakby "propoozycje" takowa zapodano niezbyt uprzejmie tongue_out

        akurat, ze opowiada sie dziecku o hospicjum, to nic zdroznego - byle w sposob dostosowany do poziomu wiedzy dzieci- chodzilo o zbiorke na domowe hospicjum?
        hospicjum.opole.pl/www/pliki/aktualnosci/_080605112714_nto03062008.pdf
        niestety z tego co mozna wyczytac, ta pani uosobieniem taktu i wrazliwosci nie jest....
        • wodakryniczna Ja tam nie dałabym się wyrzucić 30.01.12, 06:22
          Bez krzyków,bez podnoszenia głosu oświadczyłabym,że zostaję i już. I co,siłą mnie wyrzuci??? Proszę bardzo,niech spróbuje szczęścia.
          • kali_pso Re: Ja tam nie dałabym się wyrzucić 30.01.12, 08:06

            A co Ty myślisz, że ona do wszystkich rodziców taby wystartowała?wink Watpię...to zdaje się sprytna baba, która doskonale wie na kim może się powyżywać, kto schowa głowę i najwyżej łzę w domu uroni. Są ludzie, którzy ofiary losy wyczuwaja z kilometra i lubia się nad nimi poznęcać...
            • imasumak Re: Ja tam nie dałabym się wyrzucić 30.01.12, 08:32
              No ale tutaj się przeliczyła, zołza jedna tongue_out.
              Chyba jej przez myśl nie przyszło, że dziewczyna zrobi z tego aferę wink.
        • kali_pso Re: Nauczycielka wyrzuciła matkę z uroczystości 30.01.12, 08:04

          Nie wiem, ale dla mnie z tego artykułu o hospicjum bije raczej chęc rywalizacji i dumy, że "moja grupa nazbierała najwięcej"- jakoś ta pani na wybitnie empatyczną nie wyrasta po tych wszystkich newsach i wypowiedziach z zalinkowanego wątku...
          • heca7 Re: Nauczycielka wyrzuciła matkę z uroczystości 30.01.12, 08:43
            Wcale nieprawda, że wszyscy rodzice przyjdą "jak im się pozwoli". Większość pracuje i nie strzela dniami wolnymi jak z karabinu na prawo i lewo. Ja nie pracuję i też nie poszłam na Dzień BiD bo poszedł od nas cały komplet , cała czwórka. Ale część matek/ojców przyszła właśnie z tego względu, że dziadków już nie ma , są za daleko, pracują i nie mogą, są chorzy lub im się nie chce (przykre ale bywa). Nikt nie robi trudności. Tylko przedszkolanki proszą, żeby ci co nie muszą nie przychodzili bo sale są dość małe a dzieci często na widok rodziców lądują im na kolanach i nie chcą zejść do końca przedstawienia. Nikt nigdy nikogo nie wyprosił, nie zwrócił uwagi. Coś takiego by nie przyszło do głowy nawet jak rzeczywiście jest juz ciasno. Przedszkolanka minęła się z powołaniem.
          • malwa51 Re: Nauczycielka wyrzuciła matkę z uroczystości 30.01.12, 15:21
            No wlasnie to sie rzuca w oczy, ta "moja grupa", mimo ze cel szczytny uncertain i stad moje stwierdzenie, ze ta pani akurat do rozmowy z dziecmi o hospicjum sie nie nadaje
            a w innym watku bylo o tym ,ze pani z morda tylko do rodzicow gorzej sytuaowanych czy gorzej wyksztalconych - cwaniara tongue_out
            ktos pisal ze moglaby trenowac komandosow, nie dzieci tongue_out
    • lelija05 Re: Nauczycielka wyrzuciła matkę z uroczystości 30.01.12, 08:57
      W przedszkolu mojej córki nikt problemów nie robił- po prostu panie spytały ile osób przyjdzie i już. I był pełen przekrój, babcie z dziadkami, mamy, ojcowie i ciotki smile
      I było super.
      Myślałam, że takie terrorystki to relikt minionej epoki, współczuję dzieciom.
      • iwoniaw U nas wręcz zachęcają 30.01.12, 09:25
        żeby przyszedł do dziecka ktokolwiek, jeśli akurat dziadkowie nie mogą - właśnie po to, żeby dziecku nie było przykro, że tylko u niego nie ma nikogo; dowodów dziadkom też nie sprawdzali wink
        Inna rzecz, że jak można dać się wyprosić z przedszkola jakiejś dziuni, której się zdaje, że rodzice to kolejna grupa, która ma podlegać jej poleceniom.
      • chipsi Re: Nauczycielka wyrzuciła matkę z uroczystości 30.01.12, 09:36
        Dokładnie tak jak w przedszkolu mojej córki. Pani tylko pytała ile osób będzie i prosiła żeby do każdego dziecka przyszło max 2 osoby, co akurat jest zrozumiałe z uwagi na niewielka salkę. Na jasełka zabraliśmy bratanicę więc było nas ponad stan i nikt problemu nie robił, tym bardziej że nie wszyscy rodzice mogli przyjść w komplecie.
        • thaures Re: Nauczycielka wyrzuciła matkę z uroczystości 30.01.12, 10:19
          Ja trochę rozumiem tę nauczycielkę. U moich dzieci w przedszkolu było dość mało miejsca na takie imprezy i wielokrotnie zaznaczano, by rodzice nie przychodzili na uroczystości dla dziadków i babć. Być może ta matka zajęła miejsce przygotowane dla jakiejś babci i ta stała? Poza tym może ta wychowawczyni myślała,że rodzice, widząc innego na sali, zaczną tam wchodzić i sytuacja wymknie się spod kontroli? Nie wiem. W naszym przedszkolu na pewno nikt by nikogo nie wyrzucił-ale tego słowa używa matka, a nauczycielka wg artykułu zachowywała się bardzo grzecznie. Może tylko poprosiła , a tu taka afera?
          • chipsi Re: Nauczycielka wyrzuciła matkę z uroczystości 30.01.12, 10:23
            No ale dziadkowie jej dziecka chyba nie mieli zakazu pobytu na przyjęciu? Więc co za różnica czy zamiast babci i dziadka była jedna osoba w formie matki dziecka czy tez sąsiada czy pani z kiosku? Rozumiałabym reakcje gdyby matka przyszła jako osobnik dodatkowy.
          • lelija05 Re: Nauczycielka wyrzuciła matkę z uroczystości 30.01.12, 10:27
            Tak normalnie, pominąwszy przypadki losowe, każdy człowiek ma rodziców, więc dziadków powinno się mieć sztuk 4 i tyle miejsc powinno przedszkole zapewnić - albo przynajmniej na dwoje.
            Pani przyszła sama.
          • edelstein Re: Nauczycielka wyrzuciła matkę z uroczystości 30.01.12, 12:57
            W normalnej sytuacji ma sie 2babcie i 2dziadkow,ja slaba jestem z matmy,ale wychodzi mi,ze jedna osoba zamiast czterech raczej tloku nie zrobi.Co do przedszkolanki,ma szczescie,ze nie trafila na mnie.Moze po tym artykule rodzice sie zbiora i napisza petycje o zwolnienie tego babska.Gdyby taki babsztyl pracowal tutaj to zrobilabym wszystko,by go wywalili.
            • to_ja_tola Re: Nauczycielka wyrzuciła matkę z uroczystości 30.01.12, 15:28
              Dobrze,że mnie nie wyproszono,bo tez byłam zamiast dziadków na przedstawieniu z okazji dnia babci i dziadka.Dziadkowie mieszkają zbyt daleko.I też poszłam dlatego,żeby dziecko nie było samo.
              Dobrze,że nie na mnie to trafiło,bo był by dymwink
    • aromat_jabola Zabić i zjeść! 30.01.12, 10:23
      Zgodnie z duchem tego forum! wink
      • mali-nea Re: Zabić i zjeść! 30.01.12, 12:37
        Niestety jest sporo nauczycielek, które mineły sie kompletnie z powolaniem.Swego czasu mialam sporo do czynienia z tym srodowiskiem i wierzcie mi nie wyglada to dobrze.Przy rodzicach zawsze gra sie zaangazowanie i deklaruje milość do pracy pedagogicznej, a tym czasem sporo jest takich, które juz dawno sie wypaliły zawodowo, albo w ogóle nie mialy predyspozycji do tej pracy i pracują "za karę".
        Kilka ladnych lat temu u mojego syna w przedszkolu też byla podona sytuacja;dziadkowie nie mogli przyjść więc przyszła matka.Nauczecielka nie chciała jej wpuścić na sale bo to impreza dla dziadków.Źle jednak trafiła bo mama nie dała się zbyć i weszła.
        • to_ja_tola Re: Zabić i zjeść! 30.01.12, 15:32
          Ta cała pani Sonia w komentarzach poniżej artykułu,nie ma za dobrej opini,delikatnie mówiącwink
    • claudel6 Re: Nauczycielka wyrzuciła matkę z uroczystości 30.01.12, 16:35
      Wiecie co, przeczytałam tamten wątek mniej więcej do połowy. Wkurzyła mnie ta sytuacja – ale nie tak bardzo pani Sonia, która jest przypadkiem jasnym i beznadziejnym - nadaje się wyłącznie do pracy, gdzie nie ma kontaktu ani z dziećmi, ani z dorosłymi (moze kostnica?), Ale wkurzyli mnie ci rodzice, barany. Dają się babie terroryzować i dają terroryzować swoje dzieci (dzieci wymiotują ze strachu? budzą się w nocy?). Pani Sonia zabroniła robic zdjęcia! i oni się grzecznie stosują, tylko się żalą na forum. Ja bym poprosiła o podstawę prawną zakazu zdjęć mojego dziecka w przedszkolu, a później powiedziała w bardziej kulturalnych słowach, ze może mi skoczyć. Od kilku lat chodzą na rozmowy do pani dyrektor, kiedy widać wyraźnie, że żadne rozmowy tu nie pomagają, bo albo są to koleżaneczki, albo pani dyrektor trzęsie tyłkiem, bo Sonia jest protegowaną kogoś Bardzo Ważnego. Część rodziców po prostu zabiera dziecko z przedszkola, zostawiając problem innym. No i tak pani Sonia grzeje posadkę latami i terroryzuje kolejne roczniki małych dzieci.
      • monikag_live Re: Nauczycielka wyrzuciła matkę z uroczystości 30.01.12, 17:30
        Popieram !!! Ja co prawda przeczytałam cały ten wątek i opinie z 2008 i jestem w szoku, że przez tyle lat jakaś głupia baba pracuje w przedszkolu, i nikt nie chcę z tym skończyć.
        W Gdańsku jest podobna babka, i niestety trafiłam na nią, zabrałam dziecko po 2 dniach. Kobieta w ogole nie nadaje się do małych dzieci, w grupie 2-3 latki a ta w garsonce i na obcasach do opieki, wydzieranie z rąk, i gadka która mnie powaliła, płacze? to kiedyś przestanie, zasnął z płaczu? to co? niech spi, no fakt jednego mniej. Pozniej się okazało że Pani Wychowaczyni bardzo często zmienia miejsce pracy, bo właśnie rodzice alarmują. Trzymam kciuki za rodziców z Opola wink
        • zeta.1 Re: Nauczycielka wyrzuciła matkę z uroczystości 30.01.12, 20:43
          a wiecie, że walka rodziców z ta panią trwa od wielu, wielu lat? nie wiem, czy ma takie plecy wyżej bo każda awantura i afera z jej udziałem ( a jest ich bardzo wiele) jest szybko wyciszana. rotacja w jej grupie jest ogromna, rodzice wiele dzieci przepisują do innych przedszkoli. a najgorsze jest to, że za każdym razem, kiedy rodzic rozpoczyna z nią walkę, cierpi na tym dziecko bo wyżywa się na nim strasznie. pani jest nie do ruszenia. ja jestem ciekawa, kto ją tak ochrania. ale doprowadziła do nerwicy wielu rodziców i dzieci.
          • malwa51 Re: Nauczycielka wyrzuciła matkę z uroczystości 30.01.12, 22:46
            A nie mogli zglosic do TVN Uwagi chociaz ci co dzieci zabrali? Jak ona ma plecy (a pewnie ma)to obawiam sie ze lokalna prasa nic nie da tongue_out
            • claudel6 Re: Nauczycielka wyrzuciła matkę z uroczystości 30.01.12, 22:56
              zobaczymy. napisalam do tego pana wiceprezydenta, zeby w końcu coś z Panią Nietykalną zrobili.
              • malwa51 Re: Nauczycielka wyrzuciła matkę z uroczystości 30.01.12, 23:30
                Ci co dzieci maja, w sumie tez mogliby wystapic, w TV mozna poprosic o ukrycie tozsamosci, zmienienie glosu. Teraz dobry jest na to czas, odwazyla sie jedna matka, trzeba dzialac, zanim zamiota pod dywan. Problemy sa od lat.....
                Prawdziwa cnota krytyk sie nie boi - skoro swietnym pedagogiem jest faktycznie, to bedzie miala darmowa reklame wink
    • lolinka2 Re: Nauczycielka wyrzuciła matkę z uroczystości 30.01.12, 23:34
      Wiedziałam, że moje dzieci miały normalnych nauczycieli wychowania przedszkolnego - u nas zachęcano rodziców do uczestnictwa w każdej uroczystości (w tym dniu dziadka/ babci), zwłaszcza jeśli dziadkowie nie mogli być obecni....

      Ba - na bal przebierańców mogłam spokojnie wejść i tańczyć od początku do końca, w ramach integracji Starszej i Młodszej. Wszystkie 3 byłyśmy przebrane smile
      U Młodszej córy w przedszkolu (innym) lokalowo warunków nie było do obecności hord rodziców, ale po rozmowie z p. dyr., że dziecku zależy żebym była (bo jest nieśmiała itp. no i prosiła sama o to w domu) nie było problemu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja