morele_benz11
29.01.12, 22:33
Pomóżcie posiadaczki kotów. Mam dwie 9 miesięczne kotki. Znaczy się dziewczęta. No i przyszła rujka x2. Bardziej zrównoważona kotka znosi ją z godnością, nie utrudniając nam życia przy okazji. Druga natomiast szaleje, miauczy po nocach, ociera się itp. wszystkie książkowe objawy. W piątek byłam z nimi u weterynarza. Jako że mamy w planach sterylizację, bardziej rozbudzona kotka dostała zastrzyk wyciszający rujkę. W piątek noc minęła spokojnie, w sobotę mniej więcej też. ale dziś czyli w niedzielę już zaczyna się wszystko od początku tzn dzikie wrzaski itp. W związku z tym mam pytanie czy zastrzyk nie zadziałał czy po prostu potrzeba trochę czasu żeby zaczął działać? Podzielcie się też doświadczeniem co do momentu sterylizacji kotek. Jeden weterynarz u którego byłam, kiedy rujka się zaczęła powiedział żeby ciąć od razu. Ten który dał zastrzyk natomiast kazał poczekać do 12 miesięcy, żeby kotki były w pełni dojrzałe.