sterimar
31.01.12, 13:09
Dziś mija rok odkąd szukam jakiejkolwiek pracy. I nic. Pomimo bliskości stolicy nie mogę znaleźć ŻADNEGO zajęcia. Problem jest w tym, że mogę pracować tylko na pół etatu, maksymalnie sześć godzin dziennie,ponieważ mam pod opieką przedszkolaka,przedszkole jest czynne od siódmej do siedemnastej,muszę dziecko zawieźć,odebrać i opiekować się w weekendy. Mąż pracuje na Wyspach,już czwarty rok, widujemy się raz na miesiąc. Mieszkam na wsi, 40km od centrum Warszawy,dochodzi więc czas na dojazd. Nie mam żadnej rodziny w pobliżu. Niedługo zwariuję,wprawdzie finansowo nie jest źle,ale nie mogę już dłużej siedzieć w domu, czas mija a ja marnuję życie. Byłam już w różnych fimach,wysłałam kilkaset cv, ale nigdzie mnie nie chcą. Niedługo oszaleję!!!!!!!!!!!!!!