Morderstwo, aborcja (wiem, milionowy wątek)

02.02.12, 15:39
Wiem, że to setny, a może nawet milionowy temat w tej materii, ale o co mi chodzi.
Gdyby aborcja faktycznie była morderstwem, to by tego tematu (jak i innych tematów dot, aborcji) nie było. Jakoś aborcja nie jest szczególnie karana (podejrzewam, że w więzieniach mało jest tych, co aborcji dokonują, jak i tych, którzy się na nia decydują), nie wzbudza takich emocji (lub raczej wzbudza, ale ludzie nie chcą od razu karać śmiercia za jej wykonanie), ludzie odróżniają zarodek od człowieka, chociaż i tutaj jest sporo kontrowersji i nieporozumień.

Jakoś raczej nikt nie założy na forum tematu: ,,Odsunęlibyście się od osoby, która zamordowała drugiego człowieka?''
I raczej tak swobodnie nie działałyby pokrewne fora typu ABORCJA.
Nie widziałam jeszcze forum, gdzie mordercy moga wylewać swój żal i ból jaki maja po zamordowaniu człowieka. Takie forum zaraz byłoby namierzone i podejrzewam, że natychmiast usunięte.
Czy ktoś tak na jakiekolwiek aborcyjne fora reaguje?
    • sueellen Re: Morderstwo, aborcja (wiem, milionowy wątek) 02.02.12, 15:54
      Aborcja w naszej kulturze pietnowana jak np honorowe zabojstwo w Afryce Subsaharyjskiej czy niektorych panstwach muzulmanskich. Niby kazde takie morderstwo wywoluje fale oburzenia, ale... no wlasnie to ale wzbudza dyskusje. Generalnie, moje zdanie jest takie, ze aborcja jest rownie humanitarna co zabojstwa (najczesciej kobiet) w imie honoru rodziny.
    • zlotarybka_1 Re: Morderstwo, aborcja (wiem, milionowy wątek) 02.02.12, 16:06
      > Wiem, że to setny, a może nawet milionowy temat w tej materii, ale o co mi chod
      > zi.
      > Gdyby aborcja faktycznie była morderstwem, to by tego tematu (jak i innych tema
      > tów dot, aborcji) nie było.
      > Nie widziałam jeszcze forum, gdzie mordercy moga wylewać swój żal i ból jaki ma

      I odwrotnie też - gdyby to była taka naturalna i zwykła rzecz jak co niektórzy sugerują, tematu by nie było. Nie byłoby forum, gdzie tyle kobiet wylewa smutek i żal cierpiąc na syndrom poaborcyjny.
      • jjod Re: Morderstwo, aborcja (wiem, milionowy wątek) 02.02.12, 16:18
        Pytanie, za czym te kobiety tak tęsknią.
        Zawsze wsród prolifowców pojawiają się argumenty typu: mogłaś urodzić lekarza, geniusza, bohatera narodowego, i Bóg wie, co jeszcze.
        Wtedy nie padają argumenty: możesz urodzić drugiego Hitlera, Stalina, Mussoliniego, Pinocheta, morderce, gwałciciela etc.
        No i zainteresowanie obrońców tylko życiem zarodka/płodu. Nie oszukujmy się, obrońcy rzadko kiedy się interesują tym, co się potem z takim dzieckiem dzieje.
        • gulcia77 Re: Morderstwo, aborcja (wiem, milionowy wątek) 02.02.12, 16:20
          Bo pilnowanie kobiecego brzucha jest łatwiejsze niż zapewnienie domu niechcianym dzieciom. Mniej kosztuje.
          • yenna_m Re: Morderstwo, aborcja (wiem, milionowy wątek) 02.02.12, 17:04
            no bo demagogia w ogóle nie kosztuje tongue_out
            gorzej, jak trzeba ruszyć tyłek, żeby pomóc innemu człowiekowi wink
            wtedy słyszę "nie mam kasy", "nie mam kasy", "ja muszę sobie radzić sama", "jak sobie poscielili tak niech się wyśpią" wink i te de wink

            lata całe temu zrobiłam pewien eksperyment - inna sprawa, że eksperyment przeprowadziłam na swoim żywym organizmie i odchorowałam to wink
            miałam wątpliwości, czy nie jestem w ciąży, a w domu akurat panowała różyczka
            oczywiście na forum i na czacie edzieckowym (bo był onegdaj taki czat) usłyszałam, że to dzieciątko musze urodzić, że jakoś tam będzie, słoneczko zaświeci, chmurki przewieje, i różne tam ble ble dla pięciolatów wink
            na propozycję, że może jeśli ja urodzę niepełnosprawne dziecko i je oddam którejś z orędowniczek, nagle chętnych zabrakło tongue_out
            śmieszne, ale pocieszył mnie człowiek, który sam był dzieckiem z takiem ciąży (bardzo chory człowiek, po wielu operacjach, do dziś wspominam z dużą sympatią), który mi powiedział "Yenna, nie krzycz, zanim nie obejrzysz tego filmu - to nie musi wcale być straszny film." I nie było w tym demagogii, potępienia dla ewentualnego zamysłu - normalne ludzkie, kojące wsparcie.
            Okazało się, na szczęście dla mnie, że to tylko cysty na jajnikach, ale com się naryczała po kątach, to moje.

            JAki wniosek z eksperymentu - każdy mądry, póki problem jego bezpośrednio nie dotyczy. Lub dopóki ktoś tego "radzącego" bezpośrednio o pomoc nie poprosi. Bo wtedy podejście do tematu zmienia się diametralnie. Z teoretyzowania na fakty (te często dobiegają znacząco od tego, co zadeklarowane słownie - bo słowa naprawdę NIC A NIC nie kosztują) tongue_out
            • gulcia77 Re: Morderstwo, aborcja (wiem, milionowy wątek) 02.02.12, 17:29
              Współczuję najserdeczniej tej nerwówki sad Znam kobietę, która też była w ciąży, a miała różyczkę. Była ŚJ i oczywiście jazda (bo tam stosunek do aborcji iście katolicki) żeby urodziła. Urodziła niepełnosprawnego chłopca. Dziś nie jest już ŚJ. Bo jak jej mąż stracił pracę (a rzecz się działa na początju lat 90-tych) to nagle się okazało, że chętnych do pomocy brak.
              • yenna_m Re: Morderstwo, aborcja (wiem, milionowy wątek) 02.02.12, 17:36
                jakoś dałam radę
                ale wtedy (i zresztą dziś również) byłam pewna, że w takiej sytuacji przerwałabym ciążę

                natomiast do dziś mnie rozsmieszają obrończynie życia, których "wsparcie" ogranicza się jedynie do posuwania tanich komunałów o słoneczku, chmurkach i takich tam bzdetach tongue_out
                • gulcia77 Re: Morderstwo, aborcja (wiem, milionowy wątek) 02.02.12, 17:42
                  To akurat śmieszy. Ale muszę Ci się przyznać, że nie śmieszy, a wręcz wq..a mnie ten męczenniczy stosunek do życia pro-lifersów. W ogóle mnie męczennictwo wkurza, bo stosowanie buddyjskiej zasady nie pomnażania i nie powodowanie cierpienia ułątwiłoby wszystkim, życie.
                  • yenna_m Re: Morderstwo, aborcja (wiem, milionowy wątek) 02.02.12, 17:46
                    no ale z mocno działających pro-lifersów to masa babek (w tym starszych) która lata temu się namiętnie i wielokrotnie skrobała (moja matką pogoniła taką emerytkę sprzed drzwi, jak przyszła z petycją - baba miała na koncie kilkanaście aborcji, czego, jako onegdaj młoda dziewczyna nie ukrywała) teraz tak strasznie zawodzi, że to taka krzywda

                    tak, zachwyca mnie to męczeństwo i nagła pobudka sumienia tongue_out
                    • jjod Re: Morderstwo, aborcja (wiem, milionowy wątek) 02.02.12, 18:39
                      Na forum aborcja inny typ ludzi siedzi.
    • gulcia77 Re: Morderstwo, aborcja (wiem, milionowy wątek) 02.02.12, 16:16
      To zależy jak definiujemy człowieczęństwo. W moim przekonaniu jednak płód człowiekiem nie jest. Jest człowiekiem in spe. I mówię to jako kobieta, która kilka razy poroniła i własnych dzieci mieć nie może. Ja osobiście bardzo czekałam,żeby ta fasolka w moim brzuchu mogła się urodzić i żebyśmy mogli ją wychować na człowieka. Człowieka w tym najgłębszym sensie tego słowa.
      Ale nie oceniam kobiet, ktore decydują się przerwać ciążę. I aborcja z morderstwem to nie są dla mnie synonimy.
    • yenna_m Re: Morderstwo, aborcja (wiem, milionowy wątek) 02.02.12, 16:24
      idę po popcorn tongue_out
      • czarnaalineczka Re: Morderstwo, aborcja (wiem, milionowy wątek) 02.02.12, 16:25
        big_grin
    • piekielna-diablica Re: Morderstwo, aborcja (wiem, milionowy wątek) 02.02.12, 16:24
      a skoro już taki wątek powstał to ja sobie podywaguję w tych okolicach.
      Nie rozumiem tej ochrony życia poczętego vs ostatni artykuł "nie ma płodzika".
      Abortować nie wolno bo to człowiek itp., ale jak już się rodzi przedwcześnie to jest traktowane po śmierci jako odpad medyczny. Nie kumam tego - serio. Mogli by się zdecydować.
      • yenna_m Re: Morderstwo, aborcja (wiem, milionowy wątek) 02.02.12, 16:30
        a bo tu nie chodzi o ochronę życia tylko o to, że na aborcjach robi się niezłą kasę na boku wink

        gdyby aborcja była legalna, to by szanowne lekarstwo(i być może pielęgniarstwo - nie mam pojęcia, czy do aborcji w podziemiu ktoś asystuje czy nie; nigdy nie korzystalam, nie musiałam, ale przy lyzeczkowaniu przy tamowaniu krwotoku to przy mnie caly duuuzy zespół obslugiwał w szpitalu) walnęło zdecydowanie po kieszeni
        • jjod Re: Morderstwo, aborcja (wiem, milionowy wątek) 02.02.12, 16:43
          Wiesz, przeczytaj ten wątek:
          forum.gazeta.pl/forum/w,20823,131213876,131213876,Prosze_o_pomoc.html
          Chwała Bogu, że dziewczyna swój rozum miała.
          • piekielna-diablica Re: Morderstwo, aborcja (wiem, milionowy wątek) 02.02.12, 16:49
            chore fanatyczki tam normalnie siedzą
            • jjod Re: Morderstwo, aborcja (wiem, milionowy wątek) 02.02.12, 16:51
              Ja nie znam określenia na ich mózg (lub raczej jego brak).
              I jeszcze jedna rzecz, która mnie osobiście bardzo uderza: KAŻDEJ, dosłownie KAŻDEJ kobiecie wmawiają syndrom poaborcyjny. Nie przyjmują do wiadomości, że dla kogoś aborcja to naprawde ulga i dobra decyzja.
              Za wszelką cenę chcą, żeby każdy po zabiegu cierpiał, tak jak one.
        • gulcia77 Re: Morderstwo, aborcja (wiem, milionowy wątek) 02.02.12, 16:45
          O! To to!
          Ciekawe jakby wyszło gdyby zliberalizować ustawę, ale zrobić publiczne, ogólnodostępne listy lekarzy uznających klauzulę sumienia. Wtedy łatwiej by było dojść komu sumienie się zmienia w zależności od ilości gotówki.
          • jjod Re: Morderstwo, aborcja (wiem, milionowy wątek) 02.02.12, 16:47
            Każdemu by się zmieniło
          • yenna_m Re: Morderstwo, aborcja (wiem, milionowy wątek) 02.02.12, 16:48
            ja tam bym zliberyzowała i wrzuciła, najlepiej na strony NFZ albo inne rządowe, listy lekarzy, co mają sumienie big_grin
            ciekawe, ile by ich było tongue_out
            • gulcia77 Re: Morderstwo, aborcja (wiem, milionowy wątek) 02.02.12, 16:50
              No dokładnie smile I jeszcze taką kampanię ostrą przeprowadzic, do programu telewizyjnego gratis takie listy lekarzy dorzuca, po skrzynkach pocztowych/mailowych jeden kit. tongue_out
              • yenna_m Re: Morderstwo, aborcja (wiem, milionowy wątek) 02.02.12, 16:56
                ha! i dla takich zakaz wykonywania aborcji pod wysoką karą tongue_out
                jesli nie aborduje, to nich mu nie wolno i za kase w gabinecie tongue_out
                • gulcia77 Re: Morderstwo, aborcja (wiem, milionowy wątek) 02.02.12, 17:04

                  No i popacz Pani! O to mnie biega big_grin
                  Widać każdy się z każdym może dogadać wink
                  • yenna_m Re: Morderstwo, aborcja (wiem, milionowy wątek) 02.02.12, 17:06
                    no pewnie! big_grin
                    • jjod Re: Morderstwo, aborcja (wiem, milionowy wątek) 02.02.12, 18:40
                      Spójrzmy jednak prawdzie w oczy, i powiedzmy sobie szczerze: czy ew. forum dla morderców, którzy żałują zabójstwa (a tacy z pewnością istnieją) miałoby jakiekolwiek szansę, aby się utrzymać, i móc w spokoju (w miarę) funkcjonować? Nie sądzę.
                      • yenna_m Re: Morderstwo, aborcja (wiem, milionowy wątek) 02.02.12, 19:02
                        miałoby
                        jako forum zamknięte funkcjonowałoby całkiem dobrze
Inne wątki na temat:
Pełna wersja