Dodaj do ulubionych

Jak łatwo oceniać innych

04.02.12, 13:39
Kolejny temat w związku z Magdą , ale nie tylko . Naprawdę wszystkim emama tak łatwo przychodzi osądzić mamę Magdy ? ( Ale nie tylko ją ) . Coś takiego mi się błąka po głowie, że pierwszy kamieniem miał rzucić ten bez winy ( wiem , że emamy róznych wyznań, ale może zrozumią o co mi chodzi ) .
Obserwuj wątek
    • marzeka1 Re: Jak łatwo oceniać innych 04.02.12, 13:45
      Może zdarzyć się nieszczęśliwy i śmiertelny wypadek własnego dziecka, za który jest się odpowiedzialnym, bo się nie upilnowało; ale czym innym jest porzucenie pod stertą gruzów jak śmiecia; psa bym tak nie potraktowała; serio po czymś takim miałabyś siły brać udział w płaczliwym szoł na całą Polskę "Oddajcie mi Madziulkę"??? - i ZA TO winę tę kobietę najbardziej, za zachowanie PO.
      • croyance Re: Jak łatwo oceniać innych 04.02.12, 13:52
        Moze bys potraktowala, moze nie, miejmy nadzieje, ze nigdy nie bedziesz w takiej sytuacji i nigdy sie nie bedziesz miala okazji przekonac. Ludzie robia rozne dziwne rzeczy, wypieraja prawde, tworza zludzenia, sami w nie wierza, albo boja sie przyznac - nawet sami przed soba - do tego, co sie stalo, i udaja, ze wszystko jest jak bylo. Niektorzy na przyklad trzymaja zwloki dziecka w domu przez wiele miesiecy, nie dopuszczaja do siebie, ze umarlo - to znaczy wiedza, ale i nie wiedza. Mnie jest strasznie szkoda calej rodziny, bardzo nieszczesliwa. Mysle, ze kopanie lezacego nie jest eleganckim zachowaniem.
          • hanna26 Re: Jak łatwo oceniać innych 04.02.12, 14:39
            Aż dziw bierze, że tyle naiwnych kobitek chodzi po ziemi. Naprawdę wierzycie, że to był wypadek? Dziecko wypadło z kocyka i natychmiast umarło? Ktoś, kto wierzy w taką brednię musi sam mieć coś poważnego z głową.
            Normalna matka - nie żadna idealna, cudowna, ale po prostu zwykła i normalna matka - w przypadku jakiegoś losowego zdarzenia szuka ratunku dla swojego dziecka. Matka zwyrodniała - szuka ratunku dla siebie, nie myśląc o dziecku.
            Mała Magda najprawdopodobniej została zatłuczona na śmierć. Czy mi żal sprawczyni tej ohydnej zbrodni? Nie. Nie żal mi wcale.
            • croyance Re: Jak łatwo oceniać innych 04.02.12, 14:48
              Zapewniam Cie, ze nie ma czegos takiego jak 'normalne zwykle zachowanie' podczas takiej sytuacji. Ludzie robia rozne bardzo, bardzo dziwne rzeczy w sytuacji szoku. Mnie sie w zeszlym roku na przyklad zdarzylo potezne trzesienie ziemi. Kiedy chalupa przestala sie trzasc, moj maz sie znalazl i pierwszy szok minal, wiesz co zrobilam? Poszlam umyc wlosy. Kran sie trzasl, nie bylo pradu, a ja uznalam, ze to jest priorytet. Teraz wydaje mi sie to glupie, ale wtedy nie dalam sie przekonac inaczej. A to nie byl stres bardzo duzy, porownywalny ze smiercia dziecka. Jestem sobie dokladnie w stanie wyobrazic, ze strata/zmiana jest tak duza, ze czlowiek po prostu nie chce jej przyjac do wiadomosci i angazuje sie w rozne strategie wyparcia, oklamujac siebie i innych.

              Zreszta, nawet jesli ta kobieta dziecko faktycznie zabila - myslisz, ze szczesliwa matka zabija dzieci? Jest to rownie wielka tragedia jak wypadek - powiedzialabym nawet, ze wieksza.
              • aneta-skarpeta Re: Jak łatwo oceniać innych 04.02.12, 15:14
                jakby nie bylo normalnych zwyklych i przewidywalnych zachowan w takich sytuacjach, to nawet nikt by nie podejrzewam matki, a byla podejrzana od poczatku, tylko nie mieli dowodów

                wbrew pozorom nie jestesmy az tak rozni, a wiekszosc mocnych odstep jest wynikiem zaburzeń, chorób psychicznych, wynaturzeń.

                w ten sposob mozna tlumaczyc absolutnie wszystko, ale jakos nikt nie tlumaczy chlopa, ktory zadzgał w chwili slabosci zone i schował ją do szafy i wierzyl i nie wierzyl ze ją zabił
                • croyance Re: Jak łatwo oceniać innych 04.02.12, 15:26
                  Oczywiscie, ze byla podejrzana, statystycznie (przynajmniej w Anglii i Walii, ale podejrzewam, ze wszedzie jest podobnie) w 85% morderstw dzieci ponizej 1 roku zycia sprawca jest jeden z rodzicow. Kazdy by byl podejrzany, i Ty, i Lipcowa i ja. KAZDY.

                  Przypadki morderstw zreszta sa z definicji nietypowe, bo faktycznie wiekszosc ludzi swoich dzieci nie morduje. Dlatego trudno je rozpatrywac w kategorii zachowan przewidywalnych, chociaz i to sie da zrobic. Zazwyczaj to depresja, psychoza, ukrycie wypadku i tak dalej.

                  Wytlumaczenie i zrozumienie to nie to samo, co przyzwolenie. Ja wiem, dlaczego np. dzieci z Afryki staja sie zolnierzami i morduja, ale nie znaczy to, ze to popieram. Nie winie jednak za to tych dzieci. Magdzie zycia sie juz nie przywroci, jedyne co mozna, to jakos ratowac/leczyc jej mame. Co nie znaczy, ze nie powinna np. - jesli udowodnione jej zostanie przestepstwo - poniesc konsekwencji prawnych.
              • yenna_m Re: Jak łatwo oceniać innych 05.02.12, 00:05
                > Zreszta, nawet jesli ta kobieta dziecko faktycznie zabila - myslisz, ze szczesl
                > iwa matka zabija dzieci? Jest to rownie wielka tragedia jak wypadek - powiedzia
                > labym nawet, ze wieksza.

                tak
                a jakim trzeba być nieszczęśliwym człowiekiem, żeby te dzieci np gwałcić

                postuluję wobec tego o zrozumienie dla pedofilów oraz innych gwałcicieli, albowiem byli bardzo nieszczęśliwi w swoich związkach, które nie zaspokajały ich potrzeb

                proszę Cię, pomyśl, zanim coś napiszesz
                usprawiedliwianie jest jakąś tam formą przyzwolenia
    • croyance Re: Jak łatwo oceniać innych 04.02.12, 13:48
      Ja nie oceniam, bo czlowiek nigdy nie wiem, jak sie w takiej sytuacji moze zachowac. Kiedy ja mialam sytuacje wielkiego stresu, zachowywalam sie zupelnie inaczej, niz mi sie to moglo wydawac wczesniej. Tez mnie dziwi, ze niektorzy nie maja w sobie zyczliwosci i zrozumienia dla wszystkich uczestnikow tej nieszczesliwej i przykrej sprawy.
      • dzoaann Re: Jak łatwo oceniać innych 04.02.12, 14:15
        croyance, popieram w 100%, juz wczesniej zwrocilam uwage na twoje wpisy, nie bylam w stanie przebrnac przez wszystkie watki, wpisy o Madzi, ale na to co piszesz zwrocilam szczegolna uwage, bo moglabym napisac absolutnie to samo....

        cala ta sprawa, oprocz oczywistych skutkow, obnazyla tez wiele ludzkich cech slabosci, chocby na tym forum. Wiele forumek zadziwilo mnie swoja krotkowzrocznocia, brakiem zrozumienia, wspolczucia, ostentacyjna nienawiscia.
        • croyance Re: Jak łatwo oceniać innych 04.02.12, 14:29
          Nienawisc pozostaje niestety nienawiscia. Jesli ktos pisze o innej matce 'suczysko' (wczorajsza emama), to w czym jest wlasciwie od niej lepszy?
          Osobiscie wolalabym miec do czynienia z przestepca, ktory przyznal sie do winy, niz z praworzadnym obywatelem przekonanym o swojej wyzszosci moralnej i pelnym pogardy dla tych, ktorzy mieli w zyciu mniej szczescia od niego.
          • aneta-skarpeta Re: Jak łatwo oceniać innych 04.02.12, 15:23
            ja matki nigdy nie wyzywalam
            ale odpowiem

            w czym jest lepsza osoba ktora nazywa tamta matke suką? w tym ze nie zagrzebała noworodka w gruzach\jest po prostu prostą babą i obraza ludzi, ale jednak jest ciut lepsza od osoby, ktora zasypuje dziecko gruzem

            mam wrazenie ze przestajecie stopniowac przewinienia

            to ze soleczenstwo jest obuzone sytuacja jest normalne iz rozumiale
            gorzej jakby nikogo to nie obeszło
            • croyance Re: Jak łatwo oceniać innych 04.02.12, 15:41
              Oburzenie sytuacja i nieszczesciem dziecka to nie to samo, co wydawanie wyrokow, zanim w ogole wiadomo, co sie stalo.

              Wcale sie z Toba nie zgadzam, ze jest lepsza. Jesli ktos ma nienawisc w sercu, predzej czy pozniej znajdzie to ujscie w jego zachowaniu, i nie mowie tu o pisaniu na forum. W historii sa przypadki takich praworzadnych, ktorych aktywnosc ograniczala sie do zlosliwego oplotkowywania sasiadow, ktorzy nagle znalezli sie w sytuacji np. okupacji, i - ni z tego ni z owego - potrafili wydac swoich sasiadow, doniesc na dawnych znajomych, szabrowac, okrasc etc. Skad to sie w nich wzielo, tak z dnia na dzien? Jak to jest, ze w sytuacji kryzysu jedni ludzie potrafili sie zachowac przyzwoicie, a inni nie?

              Lipcowa np. pisze o kulce w leb - ok, tylko sobie tak pisze. Ale chcialabys byc jej sasiadka podczas wojny? Zaufalabys jej?

              Mnie bardziej interesuje to, jacy ludzie sa, a nie to, co robia. W innych warunkach mama Magdy moze przezylaby cale zycie i nie dowiedziala sie, do czego jest zdolna. Banal, ale wiemy o sobie tyle, na ile nas sprawdzono. DLatego takie dywagacje co kto by zrobil, snute z cieplego fotela, sa totalnie bezprzedmiotowe.

              Ludzie sie tu oburzaja, ze mama Magdy oszukiwala.
              Kazda z nas sklamala w zyciu przynajmniej raz, skad wiec ta duma, ze jestesmy inne, lepsze? Nie mowie, ze klamstwo jest dobre - nie jest - ale nie ma co sie wywyzszac, naprawde wszyscy jedziemy na tym samym wozku, a jezeli mialysmy na tyle uprzywilejowane zycie, ze nie narobilysmy innym i sobie bolu i klopotu, to tez raczej szczescie, a nie nasza wielka zasluga.
              • 18_lipcowa1 Re: Jak łatwo oceniać innych 04.02.12, 15:43
                > Wcale sie z Toba nie zgadzam, ze jest lepsza. Jesli ktos ma nienawisc w sercu,
                > predzej czy pozniej znajdzie to ujscie w jego zachowaniu, i nie mowie tu o pisa
                > niu na forum.

                >
                > Lipcowa np. pisze o kulce w leb - ok, tylko sobie tak pisze. Ale chcialabys byc
                > jej sasiadka podczas wojny? Zaufalabys jej?

                >
                > Ludzie sie tu oburzaja, ze mama Magdy oszukiwala.
                > Kazda z nas sklamala w zyciu przynajmniej raz, skad wiec ta duma, ze jestesmy i
                > nne, lepsze?



                qrwa to jakis chory katolicki bełkot
                czytac sie ciebie nie da
              • madi138 Re: Jak łatwo oceniać innych 04.02.12, 15:53
                Ludzie sa zdolni isc w zaparte i zmyslac glupoty w sprawach zupelnie blachych. W sytuacji tak tragicznej nie jest chyba dziwne, ze matka Magdy wypierala rzeczywistosc i robila cyrk. To byl niewyobrazalny stres i szok. I jestem pewna, ze niejedna z tych ujadajacych w takiej sytuacji stracialby glowe i zrobilaby cos glupiego, szczegolnie zmagajac sie np. z depresja lub trudna zyciowa sytuacja.
                • 18_lipcowa1 Re: Jak łatwo oceniać innych 04.02.12, 15:57
                  To byl niewyobrazalny stres i szok. I jestem pewna, ze
                  > niejedna z tych ujadajacych w takiej sytuacji stracialby glowe i zrobilaby cos
                  > glupiego, szczegolnie zmagajac sie np. z depresja lub trudna zyciowa sytuacja.


                  nieeeeeesamowite......
                • iwles Re: Jak łatwo oceniać innych 04.02.12, 16:17

                  > Ludzie sa zdolni isc w zaparte i zmyslac glupoty w sprawach zupelnie blachych.

                  owszem, ale robią to osoby w pełni świadome i umiejące logicznie myślec, albo osoby chore psychicznie (np. mające urojenia). Nie wymyśli spójnego i logicznego przebiegu zdarzen osoba będą w silnym stresie czy szoku.
                  • araceli Re: Jak łatwo oceniać innych 04.02.12, 16:32
                    iwles napisała:
                    > owszem, ale robią to osoby w pełni świadome i umiejące logicznie myślec, albo o
                    > soby chore psychicznie (np. mające urojenia). Nie wymyśli spójnego i logicznego
                    > przebiegu zdarzen osoba będą w silnym stresie czy szoku.

                    Co ciekawe - zeznania mamy Madzi właśnie nigdy nie były spójne - przyjmowała wersję, jaką jej podsunęli. Płynęła z prądem.
              • m_incubo Re: Jak łatwo oceniać innych 04.02.12, 16:23
                Sama przyznałaś, że w sytuacji stresowej działasz nielogicznie. To co piszesz również przyprawia o ból głowy. Dlatego z całą pewnością olałabym Lipcową w czasie wojny niż ciebie. Ty z tego wszechogarniającego zrozumienia i przejmującej wprost empatii prawdopodobnie bardziej solidaryzowałabyś się z okupantem niż ze mną.
                  • iuscogens Re: Jak łatwo oceniać innych 05.02.12, 18:40
                    Niestety to nie bzdura, też bym wolała w czasie wojny lipcową niż takiego relatywizującego wszystko i współczującego przestępcy sąsiada. Uzasadnić i wytłumaczyć można każde świństwo, tylko czy to naprawdę jest przyzwoite?? Nie popadajmy w psychozę poprawności i nie dajmy sobie wmówić, że nieudzielenie pomocy konającemu dziecku jest normą i tak naprawdę to nie wiemy jakby nasze dziecko umierało to czy też byśmy go do parku nie podrzuciły. Czekam aż zaczniecie współczuć gwałcicielowi, ile się musiał nasteresować zanim ofiarę znalazł, a poza tym np. kto wie czy jakbyśmy nie miały trudnego dzieciństwa to byśmy nie zaczęły z tej traumy na facetów napadać i ich w parkach gwałcić. No sorry, wszystko ma granice.
              • claudel6 Re: Jak łatwo oceniać innych 04.02.12, 20:06
                to może jednak zadaj sobie trud i przeczytaj tamten cały wątek. wiedziałabyś, ze tam tak na oko z 5 kobiet opisało sytuacje, gdy dziecko im umierało na rękach/było nieprzytomne i jak się zachowały. były w sytuacji głębokiego szoku i stresu. każda jedna zachowała się PRAWIDŁOWO. to są odruchy - nie ludzkie, to są odruchy wdrukowane przez instynkt - ratować własne potomstwo. a nie ratować własny tyłek i opinię na swój temat.
                obudź się, bo to miłosierdzie zasłania Ci rzeczywistość.
              • claudel6 Re: Jak łatwo oceniać innych 04.02.12, 20:09
                trzeba być niespełna rozumu, zeby porownywac jakiekolwiek kłamstwo do tej całej wielodnuiowej szopki, którą odstawiła ta kobieta przed kamerami, przed cała Polską, widząc jak bardzo manipuluje uczuciami wszystkich ludzi, jak bardzo tych ludzi wykorzystuje.
                • doczegotopodobne Re: Jak łatwo oceniać innych 04.02.12, 20:15
                  Jednym ze smutniejszych rezultatów tej całej historii może być to, że ludzie, którzy tak bardzo zaangażowali się w poszukiwania dziewczynki, poczują się oszukani i następnym razem trzy razy się zastanowią, czy w ogóle pomagać...

                  Jak w tej historyjce o pastuszku, który dla zabawy wołał „Wilk! Wilk”. Początkowo pasterze reagowali zaganiając stado w kupę – jednak po piątym alarmie przestali. I gdy naprawdę pojawiły się wilki, nikt nie zareagował...
          • totorotot Re: Jak łatwo oceniać innych 05.02.12, 01:14
            > Nienawisc pozostaje niestety nienawiscia. Jesli ktos pisze o innej matce 'suczy
            > sko' (wczorajsza emama), to w czym jest wlasciwie od niej lepszy?

            Hm... no niech zgadnę... może w tym, że nie zabija ('nieumyślnie') swoich dzieci, nie zabiera ich ciałek w ruiny i nie przysypuje gruzem, w wyniku czego dziecko przez wiele godzin umiera przez wychłodzenie?

            > Osobiscie wolalabym miec do czynienia z przestepca, ktory przyznal sie do winy,
            > niz z praworzadnym obywatelem przekonanym o swojej wyzszosci moralnej i pelnym
            > pogardy dla tych, ktorzy mieli w zyciu mniej szczescia od niego.

            Ciekawe, czy Madzia podzielałaby Twoje zdanie.
    • monia1-23411 Re: Jak łatwo oceniać innych 04.02.12, 13:54
      Temat Magdy jest od 1,5 tygodnia na czołówkach gazet oraz non stop w telewizji, dlatego nie dziwię się, że jest tak dużo niewyjaśnionych pytań czy różnych ocen. Przy takim wydarzeniu każdy zastanawia się co by zrobił w takiej sytuacji. Tragedia dotyczy małego niewinnego dziecka i matki, która nie chce lub nie może nic wyjaśnić. Ja nie dziwię się że są tak różne wypowiedzi na ten temat(bardzo często niepochlebne do matki Magdy). Od samego początku w tej sprawie było coś nie tak i wszystko wskazuje na to że niestety matka Magdy nie jest tutaj bez winy.
      Ludźmi wstrząsają takie tragedie i dlatego o tym rozmawiają a jeszcze jak dochodzi do tego że osoba poszkodowana wprowadza policję w błąd to nie ma czemu się dziwić że dochodzi do takich ocen.
      • araceli Re: Jak łatwo oceniać innych 04.02.12, 13:59
        monia1-23411 napisała:
        >Przy takim wydarzeniu każdy zastanawia się co by zrobił w takiej sytuacji.

        No właśni chyba chodzi o to, że mało kto się zastanawia. Myśli co by zrobił w tej sytuacji będąc na swoim miejscu.
      • kali_pso Re: Jak łatwo oceniać innych 04.02.12, 14:20
        Przy takim wydarzeniu każdy zastanawia się co by zrobił w takiej sytuacji.

        Tiaaaa i pewnie większości wychodzi, że oni to nigdy itp, itd.
        Pomijam sens takiego zastanawiania się w ogóle...większości wyjdzie, że są lepsi, lepiej emocjonalnie zbudowani itd...
    • araceli Re: Jak łatwo oceniać innych 04.02.12, 13:56
      Mnie też to mierzi. Nie samo osądzanie czynu ale osoby. Teksty w stylu 'od razu widać, że rodzina alkoholików'. Może i tak ale czy naprawdę to powód do poczucia wyższości, że się nie pochodzi z takiej rodziny? Byłam kiedyś wolontariuszką w świetlicy środowiskowej i dopiero tam zrozumiałam jak wiele zależy od środowiska - jego wzorców, wsparcia. Łatwo jest rzucić kamieniem i zamknąć sprawę - trudniej jest zrozumieć jak to się dzieje, że do takich sytuacji dochodzi.
        • araceli Re: Jak łatwo oceniać innych 04.02.12, 14:03
          czarnaalineczka napisała:
          > albo "oczy psychopatki " uncertain

          Nawet jeżeli rzeczywiście jest psychopatką to osobiście dla mnie o wiele ważniejszym pytaniem jest 'dlaczego nikt tego nie zauważył'. Nie - nie po to, żeby matkę wybielić, tylko dlatego, żeby cokolwiek z tej tragedii na przyszłość wyciągnąć. Psychopaci byli i będą ale to od społeczeństwa zależy jak sobie z nimi będzie radzić.

          Ta sama informacja dla różnym osobom mówi co innego. Padło gdzieś, że mama Madzi już wcześniej zostawiała ją dziadkom nie mówiąc kiedy wróci. Dla osądzających forumowiczek było to jednoznaczne 'wyrodna matka'. A ja się zastanawiam dlaczego nikt na to nie zareagował?
          • triss_merigold6 Re: Jak łatwo oceniać innych 04.02.12, 14:08
            A kto miałby zareagować? Dziadkowie musieliby zgłosić na policję porzucenie dziecka przez matkę i wystąpić o pozbawienie jej praw rodzicielskich, żeby zostać opiekunami prawnymi dziecka. Mógł zareagować ojciec dziecka - rozwodem i przejęciem opieki nad niemowlakiem. Przecież jeśli nie ma sygnałów od rodziny, lekarza, przedszkola, MOPS to żadna instytucja nie kontroluje przesiewowo rodzin niemowląt sprawdzając czy matka gdzieś się nie szlaja.
                • araceli Re: Jak łatwo oceniać innych 04.02.12, 14:24
                  triss_merigold6 napisała:
                  > Siłą? Patrz ile ematek ma problem z zaciągnięciem własnego porypanego męża do
                  > psychologa lub niemniej porypanego rodzica.

                  Można przynajmniej SPRÓBOWAĆ. W większości przypadków jednak okazuje się, że nikt nie próbował. Siedziałabyś z założonymi rękami gdyby bliska Ci kobieta (siostra, przyjaciółka, córka) zmagała się np. z depresją poporodową? Moja kuzynka miała taki przypadek właśnie i jej siostra po prostu była - pomagała, rozmawiała, w końcu przekonała do psychologa. Reszta rodziny (łącznie z mężem i rodzicami) odwróciła się plecami i ignorowała problem. Było im 'wstyd' albo uważali, że 'z czasem jej przejdzie'.
                  • aneta-skarpeta Re: Jak łatwo oceniać innych 04.02.12, 15:31
                    sluchajcie, a ile z was by wystąpilo o pozbawienie praw rodzicielski synowej i syna, po pozostawieniu przez nich dziecka na 2 tygodnie?

                    z jednej strony tesciowe maja sie nie wtrącac, z drugiej maja wspierac

                    moze tesciowie rozmawiali, probowali pomoc, uczyc, na ile umieli
                    natomiast o ile rodzice byli mlodzi to nie zwalnia to ich z odpowiedzialnosci za wlasne zycie

                    wiele rodzin ma duze problemy a jednak probuja je rozwiazywac samodzielnie, na ile potrafią, moze jakby byl czas- a dziecko bylo male, mialo 6 miesiecy, moze kazdy dawal im czas na dorosniecie, a nie od razu dzieci zabierac

                    z drugiej strony jak meza probowalam iesiacami zaciagnąc do lekarza, a ten nie chciał to nie szlam z tym do opieki etc

                    poza tym ile z was np po powaznej klotni przyjaciolki z mezem leci do mopsu poinformowac, ze w tamtej rodzinie sie zle dzieje, bo sie talerzami rzucali?

                    a jakby za tydzien mąż przyjaciolkę zabil to co? pretensja do znajomych, ze sluzb odpowiednio wczensiej nie wezwali?


                    nie chodzi mi o zamykanie oczy na patologie, ale czasem naprawde nie widac ze cos bardzo zlego sie dzieje, czasem myslimy ze jest lepiej niz jest etc

                    i same z pewnoscia przy kazdej wiesci o problemach macierzynskich nie lecicie do MOpsu

                    a problemy z macierzynstwem i tacierzynstwem ma kazdy w jakims zakresie- bo jest zmecozny, bo dzieciak daje w kosc, bo brakuje cierpliwosci, bo czlowiek zaganiany, bo problemy z kasą, chorą matka, męzem ktory choruje przewrekle na tuwimisizm
            • zefirek1612 Re: Jak łatwo oceniać innych 04.02.12, 16:12
              triss_merigold6 napisała:

              > A kto miałby zareagować? Dziadkowie musieliby zgłosić na policję porzucenie dzi
              > ecka przez matkę i wystąpić o pozbawienie jej praw rodzicielskich, żeby zostać
              > opiekunami prawnymi dziecka. Mógł zareagować ojciec dziecka - rozwodem i przeję
              > ciem opieki nad niemowlakiem
              . Przecież jeśli nie ma sygnałów od rodziny, lekarz
              > a, przedszkola, MOPS to żadna instytucja nie kontroluje przesiewowo rodzin niem
              > owląt sprawdzając czy matka gdzieś się nie szlaja.

              teraz to pojechałaś
      • jowita771 Re: Jak łatwo oceniać innych 04.02.12, 14:12
        Ta prawda. Śledczy-chałupnicy pisali, że widać, że ona jest winna, bo ma "małe zapuchnięte oczka". I to jeszcze zanim się wydało, że miała z tym coś wspólnego. Ciekawe, czy byliby zadowoleni, gdyby policjant przesłuchujący ich w jakiejś sprawie opierał się na rysach twarzy.
        I jeszcze mnie ciekawi, kto zdiagnozował FAS i na jakiej podstawie.
      • totorotot Re: Jak łatwo oceniać innych 05.02.12, 01:07
        Łatwo jest rzucić kamieniem i zamknąć sprawę - t
        > rudniej jest zrozumieć jak to się dzieje, że do takich sytuacji dochodzi

        Ależ skąd pomysł, że nie rozumiemy, jak dochodzi do takich sytuacji? Wiadomo, trudne dzieciństwo, toksyczna rodzina, ojciec alkoholik- zdecydowana większość przestępców miała właśnie za sobą trudne przeżycia. No i co z tego? Każde działanie jest skutkiem jakichś sytuacji. Złodziej kradnie, bo nie ma pieniędzy, bo go zwolnili z pracy i w ogóle jak żyć? Morderca zabija, bo go tatuś nie chciał znać i się nad nim pił i bił. I co, jak zabije to należy go pogłaskać po główce i współczuć, że ach, ależ on się naprzeżywał, że teraz to biedaczek musi odreagowywać zabijając ludzi?
    • dzoaann Re: Jak łatwo oceniać innych 04.02.12, 14:08
      dla mnie to koszmar... jak czytam niektore forumki ziejace nienawiscia do matki Magdy, plujace jadem bez opamietania, to az ciarki po plecach lataja...
      ja od poczatku nie wierzylam w porwanie, ale tweirdzilam, ze nawet jesli zabila umyslnie, to szkoda mi jej... tak, szkoda.... bo nie zrobila tego dla kaprysu, tylko jest chora...

      tylko prosze mi nie wtykac, ze dziecka szkoda, a matke na krzeslo elektryczne... tak, dzeckaszkoda, niewyobrazalnie. Tego zycia ledwie rozpoczetego... szkoda rodziny i przyjaciol... ale i matki szkoda, jesl byl to wypadek i jesli morderstwo....
    • attiya Re: Jak łatwo oceniać innych 04.02.12, 14:13
      a ja tylko dodam, że na szczęście wyrok wyda sąd nie forumki, które z chęcią zrobiłyby z matki dziecka pasztet....ot i ta przysłowiowa miłość bliźniego i takie tam inne
      i jak czytam niektóre wpisy o zarzucie nieumyślnego spowodowania śmierci i jak niektóre się oburzają....oczywiscie wszystko będzie wiadomo po sekcji, zarzut może się zmienić ale czasem lepiej zamknąć się i nie gadać głupot
        • nangaparbat3 Re: Jak łatwo oceniać innych 04.02.12, 16:27
          Przecież , Triss, własnie o to chodzi. Matka wyrządzająca krzywdę swemu niemowleciu wyrzadza ją jednocześnie samej sobie. Dlatego tak trudno zrozumieć - dlatego mnie na przykład trudno byłoby nie współczuć matce, cokolwiek zrobiła.
            • iuscogens Re: Jak łatwo oceniać innych 05.02.12, 18:46
              O tak, to ten ton, w stylu, jak można ukarać kogoś kto zabił kogoś np. członka rodziny w wypadku samochodowym, przecież on i tak już wystarczająco wycierpiał i sam się ukarał. Ja nie mogę, ale paranoja, zamknijmy wszystkie sądy, po co kogokolwiek karać??
                • easyblue Re: Jak łatwo oceniać innych 06.02.12, 22:08
                  Współczuć? Współczuję jej najbliższym, bo z takim brzemieniem będą musieli żyć, naznaczenia dzieciobójczynią. Ona ma w doopie wszystkich, tak jak miała swoje dziecko, gdy je mordowała. Sorry.
                  Może mi byc przykro, że tacy ludzie stąpają po Ziemi, ale NIE WSPÓŁCZUJĘ katowi, bo było by to przewrotne i chore.
                  Mogę współczuć kierowcy, który się zagapił, przygazował i zabił człowieka. Ale nie będę współczuć pijanemu /nie po piwie 3 godziny wcześniej/, który zabija siedząc za kierownicą.
                  Mogę współczuć matce, która zamiast w foteliku przewozi dziecko na kolanach, które za chwilę ginie w wypadku. Bo to jej głupota i niedopatrzenie do tego doprowadziły - wtedy współczuję i przeogromnie mi takiej osoby żal. Ale matce, która pijana wozi swoje nie przypiete do fotelika dziecko współczuć nie będę! I mam gdzieś całą modną poprawność polityczną.
    • 18_lipcowa1 Re: Jak łatwo oceniać innych 04.02.12, 14:17
      Naprawdę wszystkim emama tak
      > łatwo przychodzi osądzić mamę Magdy ?


      Tak, łatwo.
      Jestem matką oraz człowiekiem i osądzam ją jako osobę która jest niepotrzebna społecznstwu, jest wynaturzenie,-to co zrobiła,
      Nalezy jej sie kara smierci.
        • dzoaann Re: Jak łatwo oceniać innych 04.02.12, 14:25
          dla takich osob, te z nas, ktore matce wsploczuja staja sie takie jak ta matka- psychopatyczne i zle...wedlug nich, jesli wspolczujemy matce, to znaczy, ze o Magdzie nie myslimy... ach.... dla niektorych wszystko jest czarno-biale...latwo soadzic i poczuc sie z tym lepiej...
          • araceli Dokładnie! 04.02.12, 14:31
            dzoaann napisała:
            > dla niektorych wszystko jest czarno-biale...latwo soadzic i poczuc sie z tym lepiej.

            Trafiłaś w sedno. Dla niektórych świat jest czarno-biały. Zamiast zrozumieć dlaczego coś się dzieją wolą wrzucić w szufladkę 'czarne' i poczuć wyższość. W końcu świat wrócił do normy - mamy winnego możemy iść dalej.
            • czarnaalineczka Re: Dokładnie! 04.02.12, 14:36
              >Zamiast zrozumieć dla
              > czego coś się dzieją wolą wrzucić w szufladkę 'czarne' i poczuć wyższość. W koń
              > cu świat wrócił do normy - mamy winnego możemy iść dalej.

              i myslec ze my to nigdy bysmy tak nie postapili
              zwykle myslenie magiczne
                  • croyance Re: Dokładnie! 04.02.12, 14:54
                    Innym, tym, ktorzy robia bledy, ktorych ja bym nie zrobila, bo jestem na to za madra!
                    Widac to na forach:
                    katastrofa samolotu - 'co za debil lata samolotem, ja bym nie leciala!'
                    gwalt - 'co za debil chodzi w krotkiej spodnicy, mnie by to nie spotkalo!'
                    morderstwo - 'co za debil jedzie do Peru, mysleli, ze sa od nas lepsi, to teraz maja'

                    i tak dalej, i tak dalej ...
                    • claudel6 Re: Dokładnie! 04.02.12, 20:21
                      ale co wy w ogole opowiadacie. przecież wypowiedziało się tu kilka matek, którym się coś takiego PRZYDARZYŁO. przydarzyl im sie wypadek dziecka i dziecko nie dające oznak zycia. zadna z nich nie sfingowała porwania i nie zakopała dziecka pod gruzami. każda zrobiła wielki raban i natychmiast zawiozła dziecko do szpitala umierając ze stresu i strachu. co to za pierdo..e, ze nie wiemy, bo nam się nie wydarzyło.
                      • araceli Re: Dokładnie! 04.02.12, 20:30
                        claudel6 napisała:
                        > ale co wy w ogole opowiadacie. przecież wypowiedziało się tu kilka matek, który
                        > m się coś takiego PRZYDARZYŁO. przydarzyl im sie wypadek dziecka i dziecko nie
                        > dające oznak zycia. zadna z nich nie sfingowała porwania i nie zakopała dziecka
                        > pod gruzami. każda zrobiła wielki raban i natychmiast zawiozła dziecko do szpi
                        > tala umierając ze stresu i strachu. co to za pierdo..e, ze nie wiemy, bo nam si
                        > ę nie wydarzyło.

                        A myślisz, że taka, która zareagowała nieprawidłowo i doprowadziła np. do kalectwa dziecka opowie o tym na forum?
            • kasiulka25 Re: Dokładnie! 04.02.12, 14:57
              Zlo jest zlem i niezaleznie, jak bardzo bedziecie starac sie je zrozumiec czy tlumaczyc - zlem pozostanie.


              Matka Magdy postapila zle. Jesli zaczniemy akceptowac takie zachowania w imie "poprawnosci" to zaprowadzi nas to donikad.


              I nie oceniam wcale teatru ktory urzadzila juz PO, wiedzac ze Mala nie zyje. Uwazam ze postapila ZLE bo za wszelka cene nie probowala ratowac dziecka. I tego tez najbardziej nie rozumiem.
                • 18_lipcowa1 Re: Dokładnie! 04.02.12, 15:18
                  croyance napisała:

                  > Nikt nie kwestionuje, ze - byc moze - mama Magdy postapila zle. Ale czy to znac
                  > zy, ze jest zla osoba?


                  Co to za pytanie, dziewczyno!
                  to zła, przeokrutna osoba, manipulantka, oszustka i morderycznie
                  czy tobie katolicki poglad nie przesłania troche tego co sie dzieje naprawde?
                  otrzasnij sie!!!!!!!
                • claudel6 Re: Dokładnie! 04.02.12, 20:23
                  byc może?? fingując ten cały teatr, grając na uczuciach ludzi, stawiając na nogi cała Polske i policje w całym kraju, wzbudzając współczucie, ktore jej się w ogóle nie należało?
              • araceli Re: Dokładnie! 04.02.12, 15:14
                asiulka25 napisała:
                > Matka Magdy postapila zle. Jesli zaczniemy akceptowac takie zachowania w imie "
                > poprawnosci" to zaprowadzi nas to donikad.

                Postąpić źle a być 'potworem', 'zwyrodnialcem', któremu należy się 'kula w łeb' etc. to spora różnica. I o tym jest wątek.
              • dzoaann Re: Dokładnie! 04.02.12, 16:09
                ja jej nie tlumacze, nie usprawiedliwiam, nie akceptuje, nie daje przyzwolenia na takie zachowanie... co wiecej, osobiscie dopuszczam, ze dziecko moglo zostac zabite, ze to mogl nie byc wypadek...i w zwiazku z tym wspolczuje matce Magdy tego co ja doprowadzic moglo do takich, a nie innych zachowan. Natomiast jesli to byl wypadek, to calkowicie rozumiem, ze PO mogla sie tak zachowac... ze mogla postapic nieracjonalnie, dziecka nie ratowac i pogrzebac je pod gruzem....
            • gabi683 Matka kolejna miłosierdzia 04.02.12, 17:25
              araceli napisała:
              > Trafiłaś w sedno. Dla niektórych świat jest czarno-biały. Zamiast zrozumieć dla
              > czego coś się dzieją wolą wrzucić w szufladkę 'czarne' i poczuć wyższość. W koń
              > cu świat wrócił do normy - mamy winnego możemy iść dalej.

              Jakie mam mieć dla niej współczucie skoro swoje dziecko potraktowała jak psa ,NIECH JA PIEKŁO POCHŁONIE !Aktorka bez grama współczucia dla swojego dziecka .
              • araceli Morze nienawiści i agresji 04.02.12, 17:31
                gabi683 napisała:
                > Jakie mam mieć dla niej współczucie skoro swoje dziecko potraktowała jak psa ,N
                > IECH JA PIEKŁO POCHŁONIE !Aktorka bez grama współczucia dla swojego dziecka .

                Wątek nie jest o współczuciu tylko osądzaniu. Jak widać znalazła się kolejna, której nienawiść przesłania cały świat.

                Ja się zastanawiam skąd w ludziach taka agresja, tyle jadu. W katolickim ponoć kraju.
          • croyance Re: Jak łatwo oceniać innych 04.02.12, 14:34
            Wspolczucie nie jest dobrem limitowany, ze jesli jednemu sie wspolczuje, to zabraknie dla innego. Mozna wspolczuc wszystkim, bo wszystkie osoby tego dramatu sa teraz w bardzo trudnej sytuacji. Wieszanie na kimkolwiek psow nic tu nie pomoze, tu potrzebny jest teraz damage control - jedna osoba juz nie zyje, ile jeszcze potrzeba ofiar?
        • 18_lipcowa1 Re: Jak łatwo oceniać innych 04.02.12, 14:29
          croyance napisała:

          > Jestes zimna, niezyczliwa osoba. Nie wiem, czy jestes potrzebna spoleczenstwu,
          > bo w pewnym sensie jestes gorsza, niz ta nieszczesliwa kobieta, w ktora teraz w
          > szyscy rzucaja kamieniami.


          buahahahahhaha o q..........!!!!!!!!!!!!
          padłam!!!!!!!!!!!!

          dla mnie takie podejscie pokazuje ze Ty i matka Magdy jestescie siebie warte
                • xxe-lka Re: Jak łatwo oceniać innych 04.02.12, 15:14
                  Coryance próżny trud - lipcowa mocno lotna nie jest i tak się wkręciła w spiralę nienawiści, że choćbyś nie wiem co napisała i tak wyzwie Cię od dzieciobójczyń i takich tam
                  jakiś wcześniej w podobny sposób ubliżała wszystkim matkom i dzieciom
                  a teraz proszę sztandar miłości macierzyńskiej, wzorzec mamuńci co to by kulki w łeb innym pakował
                  daj sobie z nią spokój bo nie warto
                  • 18_lipcowa1 Re: Jak łatwo oceniać innych 04.02.12, 15:23
                    > a teraz proszę sztandar miłości macierzyńskiej, wzorzec mamuńci co to by kulki
                    > w łeb innym pakował
                    > daj sobie z nią spokój bo nie warto


                    no wzorzec jakby nie było
                    ja swojego dziecka pod kamieniami nie pochowałam
                • jakbabciekocham Re: Jak łatwo oceniać innych 04.02.12, 17:03
                  > Wszystko to i tak lepsze, niz pogarda i nienawisc, wiec tak, dokladnie tak jak
                  > mowisz.

                  Przedstawiasz tą matkę Madzi jako lepszą od osób oceniających ją twierdząc, że oni posługują się pogardą i nienawiścią. A ona to się niby czym kierowała mordując (być może) i zostawiając swoje dziecko w jakimś obleśnym miejscu, a potem robiąc cyrk jaka to biedna jest? Miłością może się kierowała? Dobrocią serca? Aaaaaa, tak już wiem... szokiem (dziesięciodniowym). Ręce opadają na taką logikę.
                  • araceli Re: Jak łatwo oceniać innych 04.02.12, 17:07
                    jakbabciekocham napisała:
                    > A ona to się niby czym kierowała mordując (być może)

                    Dlaczego ktoś ma Ci odpowiadać na zarzut, który nie wiadomo czy jest prawdziwy? Bo jest bardziej podatny do głoszenia nienawiści?
            • nenia1 Re: Jak łatwo oceniać innych 04.02.12, 15:07
              croyance napisała:

              > Tak, wolalabym byc podobna do niej, niz do Ciebie.

              Czy wy się w tym zrozumienia dla okrutnego świata nie posuwacie za daleko?
              Bo mam wrażenie, że chyba nie do końca wiesz co mówisz.
              Wolałbyś być podobna do kobiety która zabija malutkie dziecko, oszukuje wszystkich wokół, szlocha błagając przed kamerami by oddać "jej perełeczkę" podczas gdy doskonale wie, że jej ciało jej dziecka zamarza pod sterą śmieci i kamieni?
              Uważasz, że jest lepsza od Lipcowej, która dymi na forum? Czy wy odróżniacie czyny od słów, czy wam się już wszystko zamazuje?



              • 18_lipcowa1 Re: Jak łatwo oceniać innych 04.02.12, 15:16
                > Czy wy się w tym zrozumienia dla okrutnego świata nie posuwacie za daleko?
                > Bo mam wrażenie, że chyba nie do końca wiesz co mówisz.
                > Wolałbyś być podobna do kobiety która zabija malutkie dziecko, oszukuje wszystk
                > ich wokół, szlocha błagając przed kamerami by oddać "jej perełeczkę" podczas gd
                > y doskonale wie, że jej ciało jej dziecka zamarza pod sterą śmieci i kamieni?




                masakra, nie?

                > Uważasz, że jest lepsza od Lipcowej, która dymi na forum? Czy wy odróżniacie cz
                > yny od słów, czy wam się już wszystko zamazuje?
                >
                >
                >
              • croyance Re: Jak łatwo oceniać innych 04.02.12, 15:17
                Zabicie dziecka - jesli celowe, nie mowimy tu o wypadku - jest czyms bardzo zlym i to jest chyba jasne. Tego nie da sie zrelatywizowac. Ale potepienie czynu a potepienie osoby to dwie rozne rzeczy. Nie pisze, ze mama Magdy postapila dobrze - nie postapila. Nie pisze tez, ze nie powinny jej spotkac konsekwencje prawne - bo powinny i spotkaja. Jesli jest chora - bedzie poddana leczeniu. Jesli jest niebezpieczna - bedzie odizolowana od spoleczenstwa. Ale gdzie tu miejsce na rzucanie kamieniami? Co komu z tego przyjdzie?

                Nie wiemy, czy ona zabila, jak piszesz. Na razie rownie prawdopodobna jest wersja z nieszczesliwym wypadkiem.
              • dzoaann Re: Jak łatwo oceniać innych 04.02.12, 16:20
                a ty jestes w stanie pojac, zrozumiec, dowiedziec sie co, jakie mechanizmy popchnely ta kobiete do takich dzialan?
                jesli zabila- ciezka choroba, bo nie zrobila tego dla kaprysu, tylko przeszla pieklo, ktore doprowadzilo ja do takiego wyboru...
                jesli tylko mataczyla, klamala itp- to mogly tam zachodzic mechanizmy wyparcia, zaprzeczenia itop, mogla w ogole nie wiedziec, nie pamietac co sie stalo...nie kojarzyc, ze jej dziecko jest zagrzebane pod kamieniami... wiesz co to jest afekt, zabojstwo w afekcie?

                tak, czy siak to chora, glebiko nieszczesliwa kobieta... zreszta Lipcowej tez trzeba wspolczuc... to straszne jak nienawisc wypelnia ludzi...
                • araceli Re: Jak łatwo oceniać innych 04.02.12, 16:30
                  dzoaann napisała:
                  > a ty jestes w stanie pojac, zrozumiec, dowiedziec sie co, jakie mechanizmy popc
                  > hnely ta kobiete do takich dzialan?

                  Myślę, że większość emam, które z widłami ruszyły na kobietę nie interesuje 'dlaczego'. 'Dlaczego' wymaga wysiłku umysłowego i uznania, że świat nie jest czarno-biały. Niektórych to po prostu przerasta.
            • iwles Re: Jak łatwo oceniać innych 04.02.12, 15:31
              croyance napisała:

              > Tak, wolalabym byc podobna do niej, niz do Ciebie.


              sama nie wierze, w to, co napisze, ale ja z czystym sumieniem wolałabym na opiekuna swojego dziecka Lipcową, bo w razie wypadku wiem, że ratowalaby moje dziecko. Balabym się powierzyć opiekę osobie, która nie dość, że nie ratowałaby dziecka, to jeszcze wyniosla gdzieś i zakopala.
              A dodam tylko, że nie udzielenie pomocy tez jest karalne.
                • iwles Re: Jak łatwo oceniać innych 04.02.12, 16:50

                  na podstawie czegoś trzeba uwierzyć, oczywiście, że wiemy o sobie tyle, ile nas sprawdzono, ale... jeśli ktoś nawet nie przeżywszy takiej sytuacji już dziś mowi, że bliższa jest mu matka Madzi - to ja wybieram Lipcową, sorry, ona chociaż teoretycznie nie dopuszcza myśli, że tak postąpi. Nie zaufałabym osobie, ktora już dziś dopuszcza do siebie usprawiedliwienie się z możliwości doprowadzenia do smierci dziecka.
                  • araceli Re: Jak łatwo oceniać innych 04.02.12, 16:55
                    iwles napisała:
                    > Nie zaufałabym osobie, ktora
                    > już dziś dopuszcza do siebie usprawiedliwienie się z możliwości doprowadzenia
                    > do smierci dziecka.

                    Czyli rozumiem, że skoro istnieje szansa, że kiedyś możemy mieć coś wspólnego z wypadkiem, w którym zginie nasze dziecko już teraz powinnyśmy się biczować albo walnąć sobie 'kulkę w łeb'?
                  • kropkacom Re: Jak łatwo oceniać innych 04.02.12, 17:03
                    Jak rany, nie wiemy czy zabiła umyślnie... Może macie jakieś świeże wiadomości?

                    Ileś ematek przyznało się do tego, ze upuściły dziecko itd. Ileś nie byłoby w stanie pomóc. Wolisz Lipcową, bo ona nie dopuszcza do siebie myśli, ze można przyczynić się nieświadomie do śmierci własnego dziecka?
                    • iwles Re: Jak łatwo oceniać innych 04.02.12, 20:50

                      nie, mialabym większe zaufanie do Lipcowej, bo ona teoretycznie przynajmniej, twierdzi, że starałaby sie dziecku pomóc !
                      Natomiast osoba, ktora już teoretycznie szuka usprawiedliwienia dla siebie, że moglaby być w szoku i pomocy mojemu dziecku by nie udzielila, mojego zaufania nie zyska ! Co więcej, balabym się takiej osobie dziecko powierzyć nawet na pól godziny, wlasnie dlatego, że wypadki się zdarzają.
                      Zatrudniłabyś nianię do swoich dzieci, ktora na pytanie: "co pani zrobiłaby, gdyby dziecko nagle zaczęło tracic przytomność?" odpowiedzialaby: "nie mam zielonego pojęcia, ale w razie czego, to przeciez nie ja bylabym winna, prawda ?"
                        • iwles Re: Jak łatwo oceniać innych 04.02.12, 21:06

                          No widzisz, jak ty nic nie rozumiesz.

                          Ale czego spodziewać sie po osobie, dla której zło nie jest złem, a widocznie i dobro nie jest dobrem uncertain zawsze i wszędzie widzisz szarości, czyli jakieś "ale".
                          Taka Pollyanna XXI wieku, we wszystkim szukasz usprawiedliwienia i dobrych stron?
                          Tak, wyobraź sobie, że teoretycznie. Zaufałabyś osobie, która z góry dopuszcza do siebie popełnienie zbrodni na twoim dziecku ? NIKT normalny nie zakłada, że będzie mordercą, prawda ? Więc jak traktowac osobę, która już dziś szuka dla siebie okoliczności lagodzących na poczet ewentualnej zbrodni ? to jest dopiero chore....
        • iuscogens Re: Jak łatwo oceniać innych 05.02.12, 18:50
          W jakim niby sensie????
          Przecież ty wszystkim współczujesz i taka empatyczna jesteś, powinnaś się nad lipcową rozczulać, że taka biedna, bo nieczuła jest. Dziwne, że masz dość wybiórcze współczucie.
      • kali_pso Re: Jak łatwo oceniać innych 04.02.12, 14:26

        A co ciebie, Lipcowa, czyni temu społeczeństwu potrzebną, co?
        Z tej pychy bycia matką niedługo pekniesz, ale umiarkowania w osądach to cię nie nauczyło...tak jak kiedyś plułaś tutaj na inne tak i teraz postepujesz, bez dowodów tak naprawdę...obrzydliwe to.