Kobieta i jej przeszłość :)

05.02.12, 09:37
Co powiecie na temat nie dotyczący tego biednego dziecka i jej matki?

Co wasi mężowie / partnerzy wiedzą o waszej przeszłości seksualnej? Czy wiedzą, ile mniej więcej miałyście partnerów? Czy znają jakieś szczegóły? Czy rozmawiacie czasem na ten temat, wspominacie zabawne wydarzenia lub wręcz przeciwnie, żalicie się na byłych?
Na pewno większość napisze, że nie mówią NIC, ale trudno mi będzie w to uwierzyć smile Ja czasem wspominam o jakichś drobiazgach, ale nigdy nie porównuję (jak już to na plus obecnego), partnerzy wiedzą, że nie zasypiałam gruszek w popiele i swoją przeszłość mam. Pewnie to niedobrze smile ale ja nie umiem konfabulować, ewentualnie mogę przemilczeć, co czasem czynię. Ogólnie mężczyźni "kobietę z przeszłością" znoszą raczej źle, spotkałam może kilku, którzy mieli do tego zdrowy stosunek i nie wracali obsesyjnie do tematu.

Eksmąż zwierzył mi się kiedyś, że w sumie szkoda, że nie jestem dziewicą (!), co było dość zabawne w związku z faktem, że poznaliśmy się, kiedy już byłam przed trzydziestką, a on dobrze po. Bo byłby PIERWSZY. Moim skromnym zdaniem to wina tej idiotycznie delikatnej męskiej psychiki. Kobieta, która ma doświadczenie i porównanie jest odczuwana podświadomie jako zagrożenie. Trzeba się bardziej starać, a może mam małego w porównaniu z innymi? A może byli lepsi? Co za idioci. Zapominają o tym, że kiedy kobieta kocha, ma gigantyczne klapki na oczach i to wszystko nie ma znaczenia... No może nie ma takiego, jak oni sobie wyobrażają tongue_out
    • klubgogo Re: Kobieta i jej przeszłość :) 05.02.12, 09:47
      Wie wszystko, co powinien.
      • morgen_stern Re: Kobieta i jej przeszłość :) 05.02.12, 09:49
        A coś szerzej? Ja się tak naprodukowałam!
        • klubgogo Re: Kobieta i jej przeszłość :) 05.02.12, 09:54
          big_grin Sama odpowiedziałaś, że trudno o dziewicę przed 30-tką. tongue_out
    • kali_pso Re: Kobieta i jej przeszłość :) 05.02.12, 09:49

      Mój wie wiele, o ile pominąć parę grzeszków na moim koncie.
      Zawsze mówię, że jest najlepszy i to mu wystarcza a że dodatkowo to prawda, więc czego chcieć więcejwink Kwestia moich byłych pojawia się raczej rzadko w naszych rozmowach, raczej przy okazji niż celowo. Ja nie jestem o żadną byłą zazdrosna bo o żadnej nie wiemwinkPP- z tego co mówi mój mąz jestem jego pierwszą i jedyną kobietą.
    • lampka_witoszowska Re: Kobieta i jej przeszłość :) 05.02.12, 09:52
      powiem tyle, że wszystko zależy od miłości, najprościej i bez dorabiania teorii

      moja zaprzyjaźniona ciotka uważa, że nic mężczyźnei się nei mówi
      ja uważam, że spokojnie można powiedzieć
      jak akceptuje, kocha i mu nei przeszkadza, że nei był pierwszym, tylko nadal na rękach nosi - to ok
      jak mam grać na wszelki wypadek kogoś innego, kim on by chciał, bym była, to niech idzie swoją drogą

      jak dla mnie - obie opcje poprawne, jak ma się rozlecieć, to się rozleci, niezależnie od trzymania w wielkiej tajemnicy przeszłosci pozaklasztornej czy zawierzenia mu swoich doświadczeń

      szczegóły jednak zatrzymałabym dla siebie, bez podawania pozycji, dat, okoliczności... tak dla nieczystej przyzwoitości
      • morgen_stern Re: Kobieta i jej przeszłość :) 05.02.12, 09:56
        A nie sądzisz, że im bardziej facet jest zakompleksiony i mający problemy z oceną własnej męskości, tym bardziej czepia się przeszłości kobiety?
        • lampka_witoszowska Re: Kobieta i jej przeszłość :) 05.02.12, 10:00
          sądzę
          w związku z czym, nawet jak zachowam w tajemnicy wszystko, co przeżyłam, a co dla niego trudne, to to zakompleksienie wyjdzie w - niedajboże - wspólnym życiu i żyć nei da

          zaraz będziesz musiała na ten przykład milczeć, jak pan i władca wyrazi swoją zakompleksioną opinię na jakiś ważny temat - albo będziesz musiała inne to czy owo - a tego ja akurat bym nie zdzierżyła

          tym bardziej bym sobie wybadała jego akceptację mnie jako człowieka w całości
        • kali_pso Re: Kobieta i jej przeszłość :) 05.02.12, 10:02

          Bywa, ale moim zdaniem często wtedy, gdy zaczyna coś szwankować w związku, pożyciu...raczej nie od razu, na dzień dobry...pewien mechanizm obronny się włącza. W ogóle ja bym powiedziała tak, że seks jest odzwierciedleniem kondycji ogólnej związku...
          • lampka_witoszowska Re: Kobieta i jej przeszłość :) 05.02.12, 10:20
            moż ebyć świetny seks, a reszta leży i płacze
            • kali_pso Re: Kobieta i jej przeszłość :) 05.02.12, 10:31

              Naprawdę tak uważasz? Jesli reszta lezy i płacze, seks nie może być świetny, bo najpewniej pozbawiony jest czułości, emocji itp. Nie idzie jedynie o odreagowanie i przeżycie orgazmu.
              Byc może ludzie z czasem przestają na to zwracać uwagę i mylą pożądanie z czułością.
              • nabakier Re: Kobieta i jej przeszłość :) 05.02.12, 10:44
                Kali pso- może, może byc świetny. Wszystko zależy od stopnia ustrukturyzowania sfery seksualnej, a konkretnie poziomu koherencji z tzw. wartościami wyższymi. Jak się komuś zestrukturyzowało na poziomie wartości niższych, to masz odpowiedź. Bo jak dla kogoś seks działa na poziomie czystej fizjologii, to mu będzie latać jego połączenie z uczuciami lojalności, estetycznymi- itd. I będzie usatysfakcjonowany z seksu z bramie z babą bezzebną czy facetem smierdzącym. I latac mu będzie, czy zona/mąż mu sie puszcza albo go okłamuje, albo sie nie dogadują.
                • nabakier Re: Kobieta i jej przeszłość :) 05.02.12, 10:48
                  Ps. latac mu będize w takim sensie, że seks z nią/nim może mieć nadal świetny czy dobry świetny/dobry to zreszta też okreslenia podlegające tej koherencji), więc wiesz...

                  A dla kogoś, kto ma to wysoko ustrukturyzowane, szwankowanie związku na poziomie wyższych wartości oczywiście odbije się na sferze seksu.
                  • kali_pso Re: Kobieta i jej przeszłość :) 05.02.12, 10:52

                    ...a ja naiwna myślałam, że kobiety tak mająwinkPPPPP

                    Żarty na bok- moja konstrukcja więc jest taka, że jak coś szwankuje w związku to w seksie na poziomie wyższym niż zbliżenie dwóch ciał, nie jest ok. i zauwazyłam u mojego chłopa to samo...
              • lampka_witoszowska Re: Kobieta i jej przeszłość :) 05.02.12, 13:37
                naprawdę tak uważam
                i naprawdę przeżyłam
                może być taka sytuacja, gdy masz świadomość, że kochasz, jesteś gotowa na czułość, ale nie możesz z powodów moralnych zrezygnować ze swoich racji dotyczących życia razem
                jeszcze małżonek również deklaruje miłość, jest czuły, seks jest wspaniały - ale konfliktu rozwiązać nei umiemy

                doszło do rozwodu i tyle
                możliwe, że jednak miłość okazała się za słaba

                a bezzębne staruszki w bramie - może komuś rzeczywiście są potrzebne w tej rozmowie, taka "lepsza" konstrukcja moralna
                dla mnie to był dramat, dla całej naszej rodziny

                teraz nazywam co przeżyję i nie za bardzo mnie obchodzi czyjeś zdanie, szczególnie wyrażone bez szacunku dla adwersarza
        • attiya Re: Kobieta i jej przeszłość :) 05.02.12, 10:30
          tak dokładnie jest
    • 18_lipcowa1 Re: Kobieta i jej przeszłość :) 05.02.12, 09:54
      Mówiłam oględnie tak, z resztą często było tak że od poprzedniego faceta odchodziłam do nastepnego wiec zdawali sobie sprawę, że ktoś przed nim był.
      Natomiast żaden o dziewictwo ani o liczbe partnerów sie nie czepiał bo smiechem bym zabiła.

      Mając tak szalone powodzenie jak ja miałam to żal byłoby nie korzystać i chyba zdawali sobie sprawę.

      Ja nie robię afer o poprzednie panie, nie licze, nie dopytuję - grunt, że były. Prawiczka bym nie chciała.
      • morgen_stern Re: Kobieta i jej przeszłość :) 05.02.12, 09:57
        Oj, ja też bym nie chciała... goniłabym mietłą, niech się edukuje gdzie indziej tongue_out
        • 18_lipcowa1 Re: Kobieta i jej przeszłość :) 05.02.12, 10:08
          morgen_stern napisała:

          > Oj, ja też bym nie chciała... goniłabym mietłą, niech się edukuje gdzie indziej
          > tongue_out
          >

          Miałam okazję spróbować z resztą.
      • caroline555 Re: Kobieta i jej przeszłość :) 05.02.12, 09:57
        lipcowa a to teraz już takiego powodzenia nie masz ? wink
        • morgen_stern Re: Kobieta i jej przeszłość :) 05.02.12, 10:00
          Przecież ma męża, zakładam, że nie biega na randki.
          • caroline555 Re: Kobieta i jej przeszłość :) 05.02.12, 10:01
            no ale rwanie możesz mieć , mając jednocześnie męża i nie chodząc na randki , czyż nie ? wink
            • morgen_stern Re: Kobieta i jej przeszłość :) 05.02.12, 10:06
              Nie jestem wielbicielką lipcowej, ale chyba się trochę czepiasz bez sensu tongue_out
            • 18_lipcowa1 Re: Kobieta i jej przeszłość :) 05.02.12, 10:11
              caroline555 napisała:

              > no ale rwanie możesz mieć , mając jednocześnie męża i nie chodząc na randki , c
              > zyż nie ? wink


              Nie mam okazji tego sprawdzac. Nie chodze na imprezy, dyskoteki, a jak juz gdzies ide to z mezem. Mało łażę po ulicy, raczej jeżdżę, a jak ide do zabiegana z wózkiem. Slabe rwanie na wózek jest wink))
              No chyba ze liczyc ukradkowe spojrzenia kolegów zza biurka w pracy...?
              • madzioreck Re: Kobieta i jej przeszłość :) 06.02.12, 00:24
                > Nie mam okazji tego sprawdzac. Nie chodze na imprezy, dyskoteki, a jak juz gdzi
                > es ide to z mezem. Mało łażę po ulicy, raczej jeżdżę, a jak ide do zabiegana z
                > wózkiem. Slabe rwanie na wózek jest wink))

                big_grin
          • rosapulchra-0 [...] 05.02.12, 10:10
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • morgen_stern Re: Kobieta i jej przeszłość :) 05.02.12, 10:11
              Rosa, ja pierd...
              Idź się ogarnij.
              • 18_lipcowa1 Re: Kobieta i jej przeszłość :) 05.02.12, 10:14
                morgen_stern napisała:

                > Rosa, ja pierd...


                > Idź się ogarnij.



                Rosa tego nie zrozumie, daj spokoj.
              • rosapulchra-0 Re: Kobieta i jej przeszłość :) 05.02.12, 10:16
                Morgen, a ty czytaj ze zrozumieniem. Ja nie napisałam, co ja sądzę, ale że spotkałam się z takimi opiniami. Rozumiesz?
                • 18_lipcowa1 Re: Kobieta i jej przeszłość :) 05.02.12, 10:20
                  rosapulchra-0 napisała:

                  > Morgen, a ty czytaj ze zrozumieniem. Ja nie napisałam, co ja sądzę, ale że s
                  > potkałam się
                  z takimi opiniami. Rozumiesz?


                  tak i oczywiscie musiałas o tym wspomniec w watku
                  gdzie rozmawiamy o naszym powodzeniu u facetów

                  hehe
                  • 18_lipcowa1 cudownie , pokasowano nas 05.02.12, 10:27
                    odechciewa sie gadac......;-((((((((((((((
                  • rosapulchra-0 Re: Kobieta i jej przeszłość :) 05.02.12, 10:28
                    O waszym??
                    cipcowa, nie ośmieszaj się. Co mnie twoje powodzenie obchodzi??
                    • morgen_stern Re: Kobieta i jej przeszłość :) 05.02.12, 10:30
                      Rosa, pogrążasz się. Naprawdę chcesz być prostaczką?
                      • rosapulchra-0 Re: Kobieta i jej przeszłość :) 05.02.12, 10:32
                        Morgen, za bardzo ci klapki oczęta przesłaniają.
                        • morgen_stern Re: Kobieta i jej przeszłość :) 05.02.12, 10:38
                          Jakie klapki, co ty bredzisz?
                          • lilly_about Re: Kobieta i jej przeszłość :) 05.02.12, 10:39
                            Co napisała rosa, że skasowano ją?
                            • morgen_stern Re: Kobieta i jej przeszłość :) 05.02.12, 10:42
                              Że te, co miały "szalone powodzenie" to najczęściej były zwykłe k*** tongue_out tzn ona tylko powtarza, jak się mówiło o "takich kobietach", rozumiesz smile
                              • kali_pso Re: Kobieta i jej przeszłość :) 05.02.12, 10:49

                                Moim zdaniem przesada z tym kasowaniem- i choćby chodziło i jakiś podtekst, nie było to personalne oskarżenie tak naprawdę tylko pewna obiegowa opinia, dośc krzywdząca rzecz jasna, ale funkcjonująca w świecie.

                                Ale ja jestem cięta na szanowne moderatorki, strazniczki forumowego nepotyzmu, od pewnego czasu, więc może się czepiam. No i dopuszczam myśl, że zaraz ten post też poleciwinkp
                              • lilly_about Re: Kobieta i jej przeszłość :) 05.02.12, 11:10
                                Uuuu widzę, że kompleksy teraz już nawet dupą wyłażą.
                              • rosapulchra-0 Re: Kobieta i jej przeszłość :) 05.02.12, 11:10
                                Morgen, pięknie spłyciłaś temat. Gratuluję. uncertain
                                • 18_lipcowa1 Re: Kobieta i jej przeszłość :) 05.02.12, 11:18
                                  rosapulchra-0 napisała:

                                  > Morgen, pięknie spłyciłaś temat. Gratuluję. uncertain


                                  Nie spłyciła.
                                  Dokładnie tak to przedstawiła jak napisałas.
                            • kali_pso Re: Kobieta i jej przeszłość :) 05.02.12, 10:43

                              W sumie nic za co wartoby ją skasować...ciekawe czy skasowały też licpową za to jakich inwektyw uzywała wczoraj w watku o śmierci niemowlęcia...
                        • 18_lipcowa1 Re: Kobieta i jej przeszłość :) 05.02.12, 11:02
                          rosapulchra-0 napisała:

                          > Morgen, za bardzo ci klapki oczęta przesłaniają.

                          a tobie zazdrosc
                    • 18_lipcowa1 Re: Kobieta i jej przeszłość :) 05.02.12, 10:49
                      rosapulchra-0 napisała:

                      > O waszym??
                      > cipcowa, nie ośmieszaj się. Co mnie twoje powodzenie obchodzi??
                      >
                      >

                      może kluje?
                • caroline555 Re: Kobieta i jej przeszłość :) 05.02.12, 10:41
                  rosapulchra-0 napisała:

                  > Morgen, a ty czytaj ze zrozumieniem. Ja nie napisałam, co ja sądzę, ale że s
                  > potkałam się
                  z takimi opiniami. Rozumiesz?
                  Ja też się spotkałam z takimi opiniami wink, z kolei nie wyklucza to temu co pisze lipcowa .
                  • rosapulchra-0 Re: Kobieta i jej przeszłość :) 05.02.12, 10:42
                    A gdzie ja napisałam, że wyklucza? suspicious
              • rosapulchra-0 Re: Kobieta i jej przeszłość :) 05.02.12, 10:30
                Morgen, ponieważ cię wykasowano, ale pamiętam, co napisałaś, oto moja odpowiedź:

                O, wypraszam sobie. Nie napisałam, że to opinie kobiet o kobietach. Na 10 przypadków co najmniej 7 panów tak się wypowiadało o paniach z szalonym powodzeniem.
                Oburzasz się tak, a przecież to właśnie opinia idzie za człowiekiem, który jej za darmo nie dostaje, prawda? Czasem kobieta wcale nie musi mówić swojemu partnerowi o swojej przeszłości, bo ta przeszłość za nią idzie jak cień. I nawet jeśli w odczuciu pani jest to szalone powodzenie, to dla wielu nie - taki lajf, na pustyni nie żyjemy. I podkreślam - nie piszę tu o swoich, osobistych opiniach, ale o tych opiniach, z którymi się spotkałam w temacie powodzenia. Jeśli personalnie to odczułaś - sorry, nie to było moim zamiarem.
                • morgen_stern Re: Kobieta i jej przeszłość :) 05.02.12, 10:37
                  Nie wiem, z jakimi prostakami ty się zadajesz, ale zabrzmiało to tak (jak i w tej wypowiedzi), że się poniekąd z tymi opiniami zgadzasz. I owszem, jestem przekonana, że tak mówią prostacy i zakompleksieni faceci, to bardzo seksistowski tekst i nie mam zamiaru się z tym "pogodzić". Już samo przytaczanie takich opinii mówi, że twoim zdaniem "coś w tym jest".
                  I nie, spokojnie, nie odczułam tego "personalnie" podobne opinie mi wiszą kalafiorem, dla mnie to śmieszne. I jeszcze ta "opinia, która idzie za człowiekiem", daj spokój smile
                  • rosapulchra-0 Re: Kobieta i jej przeszłość :) 05.02.12, 11:08
                    Morgen, ja bardzo nie lubię, gdy ktoś mi wkłada w usta (ojej, przepraszam za seksistowski tekst) słowa, których nawet nie pomyślałam, więc nie wmawiaj mi, że się z czymś zgadzam lub nie. Nawet poniekąd.

                    To raz. Dwa, za długo żyję, żeby opinię publiczną mieć w rzyci, szczególnie, jeśli w grę wchodzi dobro moich dzieci. Ty takowych nie posiadasz, więc możesz mieć inne podejście. Ja ze swojego, prostackiego w twojej opinii (ojej, prostactwo wyłazi ze mnie straszne teraz!) podwórka wiem, że opinia ma niebagatelne znaczenie. W KAŻDYM aspekcie życia, nie tylko w łóżku z pierwszym czy dwudziestym partnerem lub partnerką. I to, co przez wiele panien jest nazywane szalonym powodzeniem, w oczach, podkreślam!, wielu innych osób (płeć najzupełniej obojętna) jest nazywane dosadnie i brzydko (wpisz odpowiednie słowo). I nie mów, że nie spotkałaś się z przypadkami, gdzie np. za urodę (w domyśle szalone powodzenie) kobieta nie dostała pracy, bo opinia przybiegła za nią szybciej niż ona sama! I choć potępiam takie działania z całą stanowczością, to wiem, że są, były i będą. Niejednej osobie opinia zniszczyła życie, plany i to jest przykre, ale w końcu nie za darmo ludzie na taką, a nie inną opinię zapracowali. I najczęściej nijak się ma to co mówimy o sobie (vide: miałam szalone powodzenie) do rzeczywistości. O przypadkach kreowania opinii nie wspomnę..

                    Podam ci jeden przykład. Przypadek kobiety, która urodziwa nie jest, ani szczupła, ani zgrabna, ani nawet zbyt bystra. Kilka lat męczyła się w związku z pasożytem (dosłownie!), który na koniec bez posiadanego ubezpieczenia, po krótkim, ale kosztownym leczeniu zszedł z tego łez padołu. W pani coś pękło(?), w bardzo krótkim czasie zmieniała partnerów jak rękawiczki, a faceci (młodsi przede wszystkim) lgnęli do niej jak pszczoły do ula. Efekt - ciąża. Z kim? Nie wiadomo. Mimo, że bliżej ma do 40 niż dalej i dzieci nie posiada, zdecydowała się na aborcję.

                    O tym, co zrobiła, dowiedziało się wiele osób. Dziewczyna spaprała sobie opinię, którą do tej pory miała. I póki co, jest sama, jakoś próbuje połatać to swoje życie, ale łatwo nie ma. W sumie też można by tu powiedzieć, że miała swoje pięć minut, a w nich szalone powodzenie. I choć ja ją świetnie rozumiem, nawet rozumiem motywy jej postępowania, to jestem jedną z niewielu, którzy rozumieją i wspierają.
                    Nie musisz się zgadzać z tym zjawiskiem, ale pamiętaj, że ono istnieje i żadne temperamenty seksualne czy inne potrzeby nie będą dla ludzi argumentem do usprawiedliwienia w ich oczach brzydkiego postępowania zwanego (tu wstaw odpowiednio brzydkie słowo). Szczególnie w katolickiej Polsce, z bardzo konserwatywnym podejściem do spraw seksu i związków.
                    • 18_lipcowa1 Re: Kobieta i jej przeszłość :) 05.02.12, 11:20
                      . I to, co przez wiele panien jest nazywane szalonym p
                      > owodzeniem
                      , w oczach, podkreślam!, wielu innych osób (płeć najzupełniej obo
                      > jętna) jest nazywane dosadnie i brzydko (wpisz odpowiednie słowo). I



                      heh dobre
                    • madzioreck Re: Kobieta i jej przeszłość :) 06.02.12, 00:30
                      Ty już lepiej więcej pisz, bo im więcej piszesz, tym bardziej wychodzi, że powodzenie mają te panie na "k". Jakbyś w ogóle nie brała pod uwagę, że ktos może mieć powodzenie, a niekoniecznie korzystać z tego w pełnym zakresie. I w jednym zdaniu piszesz, że potępiasz, a w następnym, ze jednak...
                • caroline555 Re: Kobieta i jej przeszłość :) 05.02.12, 10:38
                  a moderatorka nie śpi wink pracowita niedziela się zapowiada
                • 18_lipcowa1 Re: Kobieta i jej przeszłość :) 05.02.12, 10:50
                  rosapulchra-0 napisała:

                  > Morgen, ponieważ cię wykasowano, ale pamiętam, co napisałaś, oto moja odpowiedź
                  > :
                  >
                  > O, wypraszam sobie. Nie napisałam, że to opinie kobiet o kobietach. Na 10 przyp
                  > adków co najmniej 7 panów tak się wypowiadało o paniach z szalonym powodzeni
                  > em
                  .



                  moze ci co dostali kosza?
        • 18_lipcowa1 Re: Kobieta i jej przeszłość :) 05.02.12, 10:09
          caroline555 napisała:

          > lipcowa a to teraz już takiego powodzenia nie masz ? wink

          Teraz mam męza oraz dziecko i chęc sprawdzania czy mam powodzenie zmalała. wink
        • hanna26 Re: Kobieta i jej przeszłość :) 05.02.12, 10:10
          Ja nie miałam aż takiego bujnego życia seksualnego, żeby mieć co rozpamiętywać. Przed moim mężem miałam jednego stałego chłopaka, na tyle stałego, że rozpoczęliśmy seks. Czasami coś wspominam, ale nie o seksie, raczej jakieś inne zabawne sytuacje, zdarzenia, powiedzonka itp. O seksie nie mówię - uważam, że opowiadanie o tak intymnej sprawie byłoby nie w porządku wobec byłego.
          • 18_lipcowa1 Re: Kobieta i jej przeszłość :) 05.02.12, 10:14
            a O seksie nie mówię - uważam, że opowiada
            > nie o tak intymnej sprawie byłoby nie w porządku wobec byłego.
            >


            ło matko
    • paartycja Re: Kobieta i jej przeszłość :) 05.02.12, 10:08
      poznaliśmy jak mieliśmy po 18 lat
      ani ja nie byłam dziewicą ani on prawiczkiem-mieliśmy więc świadomość,że byli jacyś "byli"
      on wiedział od razu,że byłam zgwałcona na imprezie po pigułce gwałtu,stad było takie moje podejście do seksu jakie było.doskonale to rozumiał.
      nigdy nie porównywałam go do innych-zresztą byłoby to niemożliwe,bo mój mąż jest kochankiem doskonałym,żaden nie był taki nawet w połowie big_grin
      o jego byłą nie jestem zazdrosna choć byłam.ale obecnie jest roztytą raszplą więc mam nawet pewną satysfakcję big_grin
    • xxe-lka Re: Kobieta i jej przeszłość :) 05.02.12, 10:11
      Niewiele było rozmów o tym bo i po co. Do niczego ta wiedza potrzebna nie jest. I w drugą stronę tak samo średnio interesuje mnie życie erotyczne mojego partnera sprzed naszego związku
    • tosterowa Re: Kobieta i jej przeszłość :) 05.02.12, 10:20
      Mój zna ilość mężczyzn i wie, jak mi się mniej więcej z nimi układało. Wystarczy, nie wyobrażam sobie rozmawiać z nim o szczegółach. Ja wiem tyle samo o nim.
      Nie wie tylko tego, że moja fantazja czasem nie ograniczała się wyłącznie do mężczyzn, ale mam nadzieję, że po tylu latach się już domyśla.
      • morgen_stern Re: Kobieta i jej przeszłość :) 05.02.12, 10:29
        Cytatale mam nadzieję, że po tylu latach się już domyśla.

        Jeśli mówimy o facetach, to nie liczyłabym na to tongue_out
        • tosterowa Re: Kobieta i jej przeszłość :) 05.02.12, 10:35
          Chyba masz rację, ale może to i lepiejsmile
    • attiya Re: Kobieta i jej przeszłość :) 05.02.12, 10:28
      wiemy
      po prawdzie ani ja ani mąż nigdy na ten temat jakoś szczególnie nie rozmawialiśmy
      i nie mamy obsesji na ten temat big_grin
    • lilly_about Re: Kobieta i jej przeszłość :) 05.02.12, 10:29
      Ja opowiadałam mężowi aż za dużo. Tak jak napisałaś morgen, wspominałam często zabawne wydarzenia. Miał to szczęście, ze był moim pierwszym w łóżkuwink Natomiast nigdy nie mógł przezyć, że nie był ostatnim. W czasie naszego długiego związku mieliśmy okresy rozstań, dłuższe lub krótsze. Czy porównywałam facetów? Jasne, że tak, ale o tym akurat nie mówiłam.
      • 18_lipcowa1 Re: Kobieta i jej przeszłość :) 05.02.12, 10:53
        lilly_about napisała:

        > Ja opowiadałam mężowi aż za dużo. Tak jak napisałaś morgen, wspominałam często
        > zabawne wydarzenia.


        moja przyjaciólka opowiedziała swemu ex ze kiedys probowałam trójkąta i jej to wyrzygiwał przez 5 lat ich zwiazku
        nastepnemu juz nie powiedziała

        w ogole moje przyjaciółki duzo ukrywaja przed swoimi facetami
        • tosterowa Re: Kobieta i jej przeszłość :) 05.02.12, 11:00
          > moja przyjaciólka opowiedziała swemu ex ze kiedys probowałam trójkąta i jej to
          > wyrzygiwał przez 5 lat ich zwiazku

          Ja dzielę pod tym względem facetów na po 30. i przed 30.
          Ci po 30. nadal mają w głowie archetyp dziewicy i nawet, jak zdają sobie sprawę, że dziewic nie ma to i tak jej oczekują dla siebie.
          Ci przed 30. są już pogodzeni z tym, że kobiety też uprawiają seks i to również bez zobowiązań.
          Generalnie, idzie ku lepszemu wink
          • 18_lipcowa1 Re: Kobieta i jej przeszłość :) 05.02.12, 11:02
            serio?
            a mi sie wydaje ze im młodszy tym bardziej ma nabity łeb ideałami
            • tosterowa Re: Kobieta i jej przeszłość :) 05.02.12, 11:04
              No wnioskuję z własnych obserwacji i tego, co opowiadają na bieżąco moje koleżanki. Faceci też na szczęście idą do przodu ;P
            • lilly_about Re: Kobieta i jej przeszłość :) 05.02.12, 11:26
              O to to! Zgadzam się. I o ile facet niekoniecznie musi chcieć słuchać o życiu seksualnym jego partnerki przed nim, to uważam, że drobne wstawki, historyjki czy anegdotki są jak najbardziej normalne. I to działa w obie strony.
    • gulcia77 Re: Kobieta i jej przeszłość :) 05.02.12, 10:40
      A myśmy sobie kiedyś dla jaj policzyli z chłopem ilu/ile było. Wyszłam na bardziej porfządną, ale chłop stweirdził, że to efekt 8 lat doświaczeń mniej. Nie wpływa to nam na związek. Jak się poznaliśmy ja miałam 25 lat, on 33. Trudno się spodziewać dziewictwa w tym wieku, zresztą ja bym nawet takiego faceta nie chciała. Rzekłam! Hough!
    • guderianka Re: Kobieta i jej przeszłość :) 05.02.12, 10:48
      w myśl zasady mojej babci : kobieta nigdy nie powinna pokazywac meżczyźnie całej doopy-Mąż wie o mnie to co najwazniejsze, co ciekawsze szczegóły zostawię dla siebie wink
      • przeciwcialo Re: Kobieta i jej przeszłość :) 05.02.12, 11:32
        Babcia madra kobieta.
        Dzieci tez mówia Co było a nie jest nie pisze się w rejestr wink
    • sumire Re: Kobieta i jej przeszłość :) 05.02.12, 10:59
      nie mam potrzeby rozmawiania z obecnym o byłych, z jakiejś przyczyny w końcu są byli smile i nie jestem zwolenniczką całkowitej przejrzystości w temacie, uważam, że to moja sprawa i sama też nie wnikam. gdy się poznaliśmy, ja miałam 28 lat, on 37, więc oczywiste było, że ktoś tam wcześniej się przewijał. a po muzykach rokendrolowych trudno się spodziewać przeszłości ministranta wink nie przeszkadza mi to, ale też absolutnie nie czuję potrzeby dowiadywania się więcej niż wiem, a on też raczej nie pyta. i dobrze.
    • nabakier Re: Kobieta i jej przeszłość :) 05.02.12, 11:02
      Nie ma co do tego żadnej uogólnionej teorii, albowiem wyznaje osobistą inną teorię innej naturybig_grin

      Znaczy się, uważam, że każda para ma swój modus vivendi w tym zakresie, i wyznaję wyższości tego modusu nad każdą inna uogólnioną teorią, nawet taką, która modelowo znajduje się tzw. szczycie.
      Co do tej uogólnionej teorii na szczycie, to brzmi ona tak (mym zdaniem): lepiej byloby, gdyby para mogła sobie powiedzieć, co istotne z przeszłości. , a sfera seksu do tego należy. Ale jest to szczyt z serii: najlepi ej być mądrym, pięknym, zdrowym i bogatym.

      Jak już to mamy za sobą, to powiem o sobie. Otóż, my sobie powiedzieliśmy: co było, z kim, ile, i JAKIE to dla nas było. To był proces naturalny- rozmowa o tym. Szczegóły też padły- były potrzebne do uchwycenia pewnych problemów z reakcjami, zrozumieniem uwarunkowań, np. szczegółu w zakresie prawa pierwszych połączeń- i takie tam.
      I dla mnie to naturalne.
      Ale nie musi takie być dla innych-vide modus vivendi versus teoria uogólniona (podkreslone)

    • kowalka33 Re: Kobieta i jej przeszłość :) 05.02.12, 11:07
      Mój mąz był pierwszym mężczyzną jakiego widziałam nago , był moim pierwszym pod kazdym względem. Zeby było jeszcze bardziej hardcorowo , napiszę wam że ja byłam jego pierwszą kobietą a poznaliśmy się mając po 27 lat. Dodam że nie jesteśmy katolikami spędzającymi czas na oazach czy mszach. Uwielbiam sex i nie mam ciagąt , jak to byłoby z kim innym. Byłam przez wiele lat zakochana bardzo w kimś , facet uosobiał wszystkie cechy idealnego faceta (dla mnie ) a taki był porzadny i z zasadami. W końcu zakochał się w lasce , którą obróciło pół jej roku. Były całe pokoje z którymi sypiała. MÓwili na nią Brocha a ona myśłała że to od nazwiska ....a to od kolesi którzy mówili że bierze wszystko do ust....Ochyda , ale uświadomiłam sobie jedno faceci niby puszczalskich nie lubią w praktyce często są po prostu łapani przez nie.
      • kowalka33 Re: Kobieta i jej przeszłość :) 05.02.12, 11:10
        Naturalnie miałoby być ohyda......
        • morgen_stern Re: Kobieta i jej przeszłość :) 05.02.12, 11:42
          Masz rację - ohyda...
      • rosapulchra-0 Re: Kobieta i jej przeszłość :) 05.02.12, 11:27
        CytatMÓwili na nią Brocha a ona myśłała że to od nazwiska ....a to od kolesi którzy mówili że bierze wszystko do ust....
        A ona pewnie mówiła o sobie, że ma szalone powodzenie? wink
        • madzioreck Re: Kobieta i jej przeszłość :) 06.02.12, 00:37
          A Ty się za chwilę wyprzesz, że to nie Twoja opinia wcale... zzieleniała z zazdrości babo.
    • kawka74 Re: Kobieta i jej przeszłość :) 05.02.12, 11:19
      Moja babcia mawiała, że chłopu mówi się to, co się w dupie nie mieści wink Mnie się mieści sporo, więc chłop wie niewiele. Nie mam potrzeby o tym mówić, a chłop nie pyta, aczkolwiek nie wiem, czy to dlatego, że nie chce wiedzieć, czy dlatego, że głupio mu pytać.
    • katia.seitz Re: Kobieta i jej przeszłość :) 05.02.12, 11:21
      Wiemy o sobie wszystko w tym temacie. Inna sprawa, że za wiele do opowiadania nie było tongue_out
    • 18_lipcowa1 małe wyjasnienie 05.02.12, 11:37
      Zeby uzywac zdania że miało sie szalone powodzenie nie trzeba spac z kazdym kto postawi piwo.
      To jest też flirt bez seksu, kino, kawa, kolacja, miłe smsy.
      Nie zawsze taka akcja konczy sie w łozku.
      Szalone powodzenie to raczej ilosc okazji do róznych zachowan ,a nie sam fakt zesmy je wykorzystały.
      Żeby tego nie ogarniac trzeba byc kobietą kumplem czyli pasztetem bez grama wdzieku i powodzenia.
      • morgen_stern Re: małe wyjasnienie 05.02.12, 11:40
        Niestety muszę się z tobą zgodzić. Smutne, że niektórym kobietom "szalone powodzenie" kojarzy się tylko i wyłącznie sypianie z kim popadnie.
        • morgen_stern errata 05.02.12, 11:40
          "z sypianiem z kim popadnie"
        • 18_lipcowa1 Re: małe wyjasnienie 05.02.12, 11:42
          morgen_stern napisała:

          > Niestety muszę się z tobą zgodzić. Smutne, że niektórym kobietom "szalone powod
          > zenie" kojarzy się tylko i wyłącznie sypianie z kim popadnie.


          To najczesciej te które nie miały brania albo panowie co kosza dostawali.
          Ja sie zadawalam z normalymi facetami.
          A tym kobietom nalezy współczuc bo ominęło je wiele przemiłych rzeczy.
          W porówaniu do okazji oraz propozycji ktore miałam ilosc z ktorych korzystalam jest naprawde mała.
        • lilly_about Re: małe wyjasnienie 05.02.12, 11:49
          Ale przecież dla normalnych kobiet, atrakcyjnych, zadowolonych z siebie to jest oczywiste. Dziwne tylko, że reszta nie rozumie takich oczywistości.
          • rosapulchra-0 Re: małe wyjasnienie 05.02.12, 11:56
            Śmiać mi się z was chce. Istnieją wg. was tylko piękne, niewinne lelije z szalonym powodzeniem i tylko brzydkie pasztety opiniotwórcze. Ktoś tu o prostactwie mówił?
            Ech.. forum i jego czarno-białe życie big_grin
            • morgen_stern Re: małe wyjasnienie 05.02.12, 11:58
              Gdzie wyczytałaś, że to niewinne lelije? Wskaż choć jedną wypowiedź, która coś takiego sugeruje.
              Zapierasz się jak koza, ale nie masz racji.
              • rosapulchra-0 Re: małe wyjasnienie 05.02.12, 12:01
                morgen_stern napisała:

                > Gdzie wyczytałaś, że to niewinne lelije? Wskaż choć jedną wypowiedź, która coś
                > takiego sugeruje.
                > Zapierasz się jak koza, ale nie masz racji.
                >
                CytatZeby uzywac zdania że miało sie szalone powodzenie nie trzeba spac z kazdym kto postawi piwo.
                To jest też flirt bez seksu, kino, kawa, kolacja, miłe smsy.
                • morgen_stern Re: małe wyjasnienie 05.02.12, 12:06
                  I z tego wyciągnęłaś wniosek, że chodzi o niewinne lelije??? Musisz popracować nad logiką i poprawnością wyciągania wniosków, bo chyba z tym u ciebie kiepsko.
                  • rosapulchra-0 Re: małe wyjasnienie 05.02.12, 12:15
                    Chciałaś przykład sugestii? To masz przykład sugestii.
                    A o wyciąganiu wniosków ty mi nic nie mów, w tym poście popisałaś się tą umiejętnością aż nadto big_grin
                • 18_lipcowa1 Re: małe wyjasnienie 05.02.12, 12:08


                  > CytatZeby uzywac zdania że miało sie szalone powodzenie nie trzeba spac z kaz
                  > dym kto postawi piwo.
                  > To jest też flirt bez seksu, kino, kawa, kolacja, miłe smsy.

                  >


                  hm no tak
                • lilly_about Re: małe wyjasnienie 05.02.12, 12:15
                  Oj rosa wiele cię widać w życiu ominęło. Nie miej jednak o to pretensji do nas.
                  • rosapulchra-0 Re: małe wyjasnienie 05.02.12, 12:17
                    o lilly, żyj sobie w tym przekonaniu jak najdłużej i nie miej pretensji do mnie big_grin
                    • 18_lipcowa1 Re: małe wyjasnienie 05.02.12, 12:25
                      rosapulchra-0 napisała:

                      > o lilly, żyj sobie w tym przekonaniu jak najdłużej i nie miej pretensji do mnie
                      > big_grin

                      powiedz mi- czemu tak sie ciskasz?
                      dobrze wiesz ze przesadziłas z tą interpretacją, bo nie bardzo wiesz o czym my mowimy, bo nie miałas okazji
                      a sie rzucasz do samego konca
                      • triss_merigold6 Brak okazji, nie ochoty 05.02.12, 12:35
                        Brak okazji, nie ochoty, przyczyną niejednej cnoty. D
                        Na opinię, czyli co kumple powiedzą, IMO zwracają uwagę młodzi faceci, tacy 20-26 lat najwyżej i to im trudno przełknąć bardziej doświadczoną kobietę. Wypytują, porównują, marudzą. Ci, którzy przeżyli okres bzykania niemal wszystkiego co nie zdążyło uciec, są zdecydowanie bardziej wyluzowani.
                    • lilly_about Re: małe wyjasnienie 05.02.12, 12:35
                      O co? Przecież to ty się ośmieszasz w tym wątku
                      • rosapulchra-0 Re: małe wyjasnienie 05.02.12, 12:49
                        Kolejna, którą nie rozumie słowa pisanego.
                        Udowodnij mi, gdzie napisałam, że to moja opinia i że się z nią zgadzam.
                        • lilly_about Re: małe wyjasnienie 05.02.12, 12:58
                          Nie no, jasne, inni tak mówią, a tylko powtarzasz, żeby nam się w głowach nie poprzewracało. Żebyś jeszcze tylko zrozumiała, o co chodzi w korzystaniu z atrakcyjności.
                          • 18_lipcowa1 Re: małe wyjasnienie 05.02.12, 13:14
                            Żebyś jeszcze tylko zrozumiała, o co chodzi w korzystaniu z atrak
                            > cyjności.



                            korzystania z CZEGO???????? hehe
                            • lilly_about Re: małe wyjasnienie 05.02.12, 13:28
                              Nie twierdzę, że jest atrakcyjna (nie wiem, może jest), ale mogłaby starać się zrozumieć innych, a nie pisać głupoty przez pryzmat własnego niepowodzenia czy zazdrości. Lipcowa, ja ci koloru włosów zazdroszczę, ale jadem nie rzucamwink
                  • 18_lipcowa1 Re: małe wyjasnienie 05.02.12, 12:24
                    lilly_about napisała:

                    > Oj rosa wiele cię widać w życiu ominęło. Nie miej jednak o to pretensji do nas.


                    hehe
    • morgen_stern Re: Kobieta i jej przeszłość :) 05.02.12, 11:42
      A co do zazdrości o przeszłość, to cecha charakterystyczna - kobiety na ogół są zazdrosne o partnerki, które były kochane przez ich facetów, a faceci o partnerów seksualnych.
      • 18_lipcowa1 Re: Kobieta i jej przeszłość :) 05.02.12, 11:44
        morgen_stern napisała:

        > A co do zazdrości o przeszłość, to cecha charakterystyczna - kobiety na ogół są
        > zazdrosne o partnerki, które były kochane przez ich facetów, a faceci o partne
        > rów seksualnych.
        >


        i znowu sie zgadzamy
        wink
    • ciociacesia moja polityka to zadnych szczegółów 05.02.12, 11:50
      szczegóły za bardzo działaja na meska wyobraznie i dume.
      zwlaszcza jak facet czysty jako lilija, a babka troche mniej
      • rosapulchra-0 Re: moja polityka to zadnych szczegółów 05.02.12, 11:58
        Szczegóły działają na obie strony, Myślę, że podstawową sprawą w związku jest zaufanie. Jeśli ono jest, to żadna przeszłość nie jest w stanie zepsuć wzajemnych relacji.
    • kaczy_kuperas Re: Kobieta i jej przeszłość :) 05.02.12, 12:07
      Mąż wie, bo był pierwszym. Nie wiem czy powiedziałabym następnemu, mało to po świecie 'normalnych' oszołomów chodzi? Nie chciałoby mi się później wysłuchiwać jakichś żalów. Zresztą to nie przeszłość, moja droga, to jest życiowe doświadczenie wink
    • triss_merigold6 Och Morgen, jak mogłaś 05.02.12, 12:12
      Och Morgen jak mogłaś, taki temat niedzielny, tyle mojego co powspominam teraz, bo nowe niemowlę nam z rana zaburzyło pożycie.uncertain
      Mój wie mnóstwo i ja wiem o nim mnóstwo. Trudno, żeby było inaczej skoro kiedy się poznaliśmy naście lat temu, to oboje funkcjonowaliśmy w towarzystwie jako branding (jak w tym dowcipie o marketingu). W sumie znałam osobiście parę bab z którymi sypiał, a on paru panów wliczając w to obu moich byłych mężów, dobrego kumpla, kolegów etc. Towarzystwo motocyklowe kotłowało się między sobą w sposób spontaniczny i trudno być o to zazdrosnym. O innych swoich układach też wiemy, o romansach z zajętymi, jakichś one night standach, czasem z tego żartujemy, czasem wspominamy na zasadzie "dzikie były czasy".
      Gdybyśmy nie mieli do tego zdrowego stosunku, to biorąc pod uwagę przeszłość, związek by nie miał szans, zagryźlibyśmy się.
      • morgen_stern Re: Och Morgen, jak mogłaś 05.02.12, 12:41
        Poruszyłaś w sumie ważną kwestię. Podobieństwa się przyciągają i najlepiej ze sobą współpracują. Idealnie, kiedy partnerzy mają podobny "przebieg" brutalnie rzecz ujmując, podobne doświadczenia seksualne.
        • triss_merigold6 Re: Och Morgen, jak mogłaś 05.02.12, 13:08
          No, nas przyciągało właśnie podobieństwo zachowań, cynizm i fascynacja czysto erotyczna, kilka razy mieliśmy romansowaliśmy przelotnie, ja go nie chciałam na dłużej, on nie był w fazie związkowej. Po 30-tce i kolejnym spotkaniu nam się zmieniło.
          Aha, zazdrośni jesteśmy, tyle, że nie mamy powodów i okazujemy zazdrość rzadko i raczej prewencyjnie niż serio.
    • annamariamuff Re: Kobieta i jej przeszłość :) 05.02.12, 12:16
      Mialam dwoch mezow, ostatni jest nim jeszcze Miedzy tymi dwoma zwiazkami mialam dosc bujne zycie seksualne ( 5 lat ) Maz wie ,ze w moim zyciu bylo tylko 4 mezczyzn ( w tym moj byly malzonek) wink)) rzeczywistosc jest inna(nie bede tu podawac liczb zeby nie szokowac) i partnerow przez te 5 lat mialam sporo niektorzy tylko na jedna noc( wiem oburzajace) wielu tez odrzucilam smile)).Za to od 12 lat jestem wierna zona ,chociaz rozne mysli chodza mi po glowie.Opowiesci nie snuje bo moj maz jest mniej wyluzowany niz ja i mysle ,ze jednak milo by mu nie bylosad(
      • alyeska Re: Kobieta i jej przeszłość :) 05.02.12, 12:34
        Moj maz nigdy nie pytal o swoich poprzednikow, a wyszlam za maz pozno i UWAGA!!!! MIALAM SZALONE POWODZENIE wsrod plci przeciwnej i nie tylko. I mialam w ksztaltnym odwloku "opinie spoleczna" . Ja tez meza nie pytam ale wiem ze mial UWAGA!! JESZCZE WIEKSZE POWODZENIE a cos takiego jak mysl o "opinii spolecznej" nawet mu przez ksztaltny mozg nie przeszla.
        Obecnie mam dalej szalone powodzenie ale nie korzystam a opinie spoleczna mam ( na szczescie) - w dalszym ciagu ksztaltnym odwloku.
    • hawa.etc Re: Kobieta i jej przeszłość :) 05.02.12, 12:23
      Morgen_stern, bój się bogini, zaraz zwabisz Jozefa wink

      Nie lubię facetów, którzy drążą takie tematy i którym to przeszkadza. Nie czuję się przy nich bezpiecznie, wydają się przez to jacyś słabi, zakompleksieni. Był jeden taki pan i niedobrze się to skończyło - potem się takich typów wystrzegałam.

      Z drugiej strony bardzo często takie zwierzenia wychodziły naturalnie podczas rozmowy i nie robiły specjalnego wrażenia - ot, normalna wymiana zdań i doświadczeń. Szczerość z facetem o zdrowym podejściu, który nie naciska i nie przesłuchuje nie sprawia mi problemu.
      Poza tym czasem powiedzenie facetowi wprost: tego nie lubię, bo kiedyś spotkało mnie to i to czasem po prostu ułatwia pożycie i pozwala się lepiej zrozumieć.
      • morgen_stern Re: Kobieta i jej przeszłość :) 05.02.12, 12:30
        Józefa, a może i marianka z puszką piwa w garści pod krzakami? tongue_out
        • triss_merigold6 Re: Kobieta i jej przeszłość :) 05.02.12, 12:39
          Wszystko jest śmieszne o tyle, że dopiero mając 20+ lat i długi związek + parę przygód na koncie, odkryłam, że są panowie, którym zależy na dziewictwie czy inni, których doświadczenie kobiety frustruje. Wtedy byłam singielką, koleżanki też miałam singielki i poszukujące więc opowiadałyśmy sobie o różnych napotkanych kwiatach. Generalnie im typ był mniej doświadczony i słabszy w łóżku, tym większego miał kota na punkcie "kiedy, gdzie, z kim, ilu".
    • hamerykanka Re: Kobieta i jej przeszłość :) 05.02.12, 12:37
      Moj maz wie. Zreszta, jest moim drugim mezem, a ja jego trzecia zonasmile
      Wie, ze moj ex byl moim pierwszym facetem, ze bylam przez niego regularnie gwalcona i ze przeszlam z nim pieklo. Smieje sie, ze w sumie w dziedzinie seksu przyszlam do niego jak dziewica, on mnie uczyl ze seks moze byc przyjemny.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja