azile.oli
06.02.12, 09:37
Czy można mieć dość własnej matki, gdy ma się ponad 40 lat? Czy można mieć jej dość w taki sam sposób , jak wtedy, gdy miało się lat naście, a ona z buciorami ładowała się w życie?
Nie wiem, może jestem nieczuła, nienormalna, ale odcinam matkę coraz bardziej od informacji o naszym życiu, bo potem mam 5 telefonów, a jak sprawa dotyczy dziecka - to i ono ma telefony od babci.
Ciągle mnie informuje bzdurnymi informacjami, drobiazgami, jakby sobie sprawy nie zdawała, że ja mam własne problemy, a jak sobie chce o swoich pogadać, to niech je skumuluje, a nie dzwoni co gofdzinę, bo : mają jej wymienić luicznik na wodę, wym ienili jej te liczniki, wymieniacz zepsuł jej zawór zamykający dopływ wody, była w spółdzielni i zgłosiła, mają przyjść naprawić, naprawili, ale zepsuła jej się spłuczka itd. Dokażdej z tych spraw osobny telefon. Pomijam takie, w ktrych snuje czarne wizje na wszelkie tematy i obrabia rodzinie tyłki.
I teraz ostatnia sytuacja - syn wrócił w sobotę z obozu (bardzo ciężkiego, kadrowego zgrupowania), telefon od matki , czy już wrócił (nawet nie wiem, skąd wiedziała, kiedy wraca, obóz był do niedzieli) - odpowiedziałam, że owszem, przed chwilą wszedł i nie mogę teraz rozmawiać. Za jakąś godzinę kolejny telefon (syn spał), że ona sobie może wreszcie do wnuka zadzwonić, na co ja do niej, żeby nie dzwon iła, bo on śpi. I okazało się, że już dzwoniła. Zaraz po jej telefonie do mnie, czyli tuż po przyjeździe chłopaka.
I ją objechałam , że nawet dziecku odetchnąć nie da, a on za dobrze wychowany, to babci nic nie powie. Matka się olczywiście obraziła.
Jestem zołzą, czy mam prawo mieć dość?