Co to jest lenistwo?

07.02.12, 11:17
Tak się zastanawiam...
Wzorcem pracowitości, dobrej organizacji i generalnie chodzącym ideałem jest kobieta nieustannie zagoniona. Praca na pełny etat (lub więcej), przywieźć, odwieźć dziecko, zabawa (kreatywna) w domu, zajecia sportowe i dodatkowe, obowiazki domowe itd.
A jak któraś pracuje na 1/2 etatu, albo wcale, lub w dzień wolny w pracy odprowadza dziecko do przedszkola to jest zła... bo nie ma zapie...u non stop.

Mam wrażenie, że dorosłe kobiety, nie mają prawa do odpoczynku...że wręcz nie wypada się przyznać, że swoje życie układa się tak, żeby mieć czas dla siebie, dlaczego?
    • chipsi Re: Co to jest lenistwo? 07.02.12, 11:24
      Co to jest lenistwo? Nie wiem, nie chce mi się sprawdzać tongue_out
      A tak poważnie to zauważyłam że coraz częściej spotykam się właśnie z tym, że współczesnej kobiecie nie wypada mieć za dużo czasu. A już ta co pracuje i jeszcze znajdzie czas dla siebie to już na pewno zaniedbuje dom i rodzinę. Ostatnio zarzucono mi lenistwo bo nie wywalczyłam podwyżki ale za to mam skrócony czas pracy. Jak wracałam późno z pracy to było źle bo zaniedbywałam dziecko, teraz wracam wcześniej to jestem nierób.
    • rosapulchra-0 Re: Co to jest lenistwo? 07.02.12, 11:24
      Niestety większość kobiet myśli w ten sposób - dlaczego Iksińskiej (bo nie pracuje i ma kasę i czas) ma być lepiej ode mnie (bo pracuję, nie mam czasu i ciągle mi brakuje na moje tylko przyjemności)?
      Ja lubię moje lenistwo, ale wiele lat na nie pracowałam i to ciężko, więc nie widzę powodu, aby korzystać dziś z tych profitów wink
      • deodyma Re: Co to jest lenistwo? 07.02.12, 11:25
        osapulchra-0 napisała:

        > Niestety większość kobiet myśli w ten sposób - dlaczego Iksińskiej (bo nie prac
        > uje i ma kasę i czas) ma być lepiej ode mnie (bo pracuję, nie mam czasu i ciągl
        > e mi brakuje na moje tylko przyjemności)?



        o to tosmile
        • bri Re: Co to jest lenistwo? 07.02.12, 15:49
          Jeśli ma czas i kasę to jej sprawa. Ale bezczynni bywają także ludzie, którzy kasy nie mają i to jest dla mnie już mniej zrozumiałe.
    • deodyma Re: Co to jest lenistwo? 07.02.12, 11:24
      a dlaczego ktos ma miec lepiej od tych zagonionych?smile
      szkoda, ze w realu nikt nie chce o takich sprawach zazarcie dyskutowac, tylko na forach.
      juz widze, jak jedna z druga lapie sie za leb pom uslyszeniu slowa pasozyt i darmozjadbig_grin

      • gazeta_mi_placi Re: Co to jest lenistwo? 07.02.12, 11:43
        Otóż to, w oczy żadna drugiej nie powie, ewentualnie delikatnie "A nie nudzi Ci się..."....
        • bri Re: Co to jest lenistwo? 07.02.12, 15:50
          Nikomu o tym nie powiem w oczy, bo to nie moja sprawa. Mogę mieć opinię na temat jakiegoś stylu życia i jednocześnie nie czuć się uprawnioną do ingerowania w nieswoje sprawy.
    • iwles Re: Co to jest lenistwo? 07.02.12, 11:25

      a kto twierdzi, że lenistwo jest złe ? tongue_out
    • kobieta306 Re: Co to jest lenistwo? 07.02.12, 11:28
      odpoczynek, słodkie lenistwo, czas dla siebie sa dobre i potrzebne. Czym innym jest "zycie na cudzy koszt", a czym innym "lenistwo".
      • iwoniaw "życie na cudzy koszt" 07.02.12, 11:39
        najbardziej przeszkadza - z jakiegoś tajemniczego big_grin powodu - nie tym, którzy utrzymują daną osobę, tylko postronnym obserwatorom, którzy ani jeść jej nie dają, ani kieszonkowego, ani nawet podatku nie płacą na tyle wysokiego, by mógł wystarczyć na wybrukowanie chodnika, po którym ten "żyjący na cudzy koszt" chodzi big_grin
        • gazeta_mi_placi Re: "życie na cudzy koszt" 07.02.12, 11:42
          Otóż to. Bardziej się martwią przyszłością dobrze odżywionej zbotoksowanej Pani spędzającej dnie na siłowni i u kosmetyczki, którą mąż utrzymuje na dość wysokim najczęściej poziomie niż głodnymi dziećmi w Afryce, tak czasem mi się wydaje big_grin
        • rosapulchra-0 Re: "życie na cudzy koszt" 07.02.12, 11:42
          Bo nic tak nie poprawia nastroju, jak zaglądanie komuś do jego portfela, prawda? big_grin
          • gazeta_mi_placi Re: "życie na cudzy koszt" 07.02.12, 11:44
            Zwłaszcza jak w tym portfelu u leniwej Pani więcej kasy (od męża) niż od tej zagonionej między pracą na cały etat, często z nadgodzinami a dzieciarnią big_grin
            • kobieta306 Re: "życie na cudzy koszt" 07.02.12, 11:47
              wszystko ślicznie, tylko dlaczego później niektóre panie spac nie moga po nocach, bo "mąż mi powiedział , ze za 20 lat mnie zostawi, jak nie znajdę pracy" smile
              • iwoniaw nie zmyślaj, tamtej pani mąż nie tylko nie każe 07.02.12, 11:52
                iść do pracy, ale jej zabrania i wstręty czyni, a rozwieść się z nią planuje w przewidywaniu badziewnej emerytury własnej, nie pozwalającej mu utrzymać drugiej osoby. I nie wiem, czemu tamta pani spać nie może, zamiast pana obudzić, żeby się otrząsnął. Ale jeszcze bardziej nie wiem, co przywlekanie tu tej sprawy ma wspólnego z tematem wątku - bo tu o lenistwie i czemu innym ono przeszkadza jest, wiesz? big_grin
                • rosapulchra-0 Re: nie zmyślaj, tamtej pani mąż nie tylko nie ka 07.02.12, 11:56
                  Pewnie ci już nie odpowie na twojego posta big_grin Ja się w tamtym wątku nie doczekałam odpowiedzi na żadne z moich pytań, za to dostałam cudowną radę, że mam przestać drzeć ryjabig_grin
                  • kobieta306 Re: nie zmyślaj, tamtej pani mąż nie tylko nie ka 07.02.12, 13:31
                    nazwałas mnie kołkiem wiec nie widze powodu by z toba dalej rozmawiać.
                  • kobieta306 Re: nie zmyślaj, tamtej pani mąż nie tylko nie ka 07.02.12, 13:34
                    rosapulchra-0 napisała:

                    > Pewnie ci już nie odpowie na twojego posta

                    jednak Ci odpowiem.
                    Pamiętam taki wątek z dawnych wpisów zdaje sie o Ewie Minge. wtedy wyrobiłam sobie zdanie na Twoj temat.
                • kobieta306 Re: nie zmyślaj, tamtej pani mąż nie tylko nie ka 07.02.12, 13:32
                  ale ja tutaj tamtej sprawy nie przywlekam.
                  • rosapulchra-0 Re: nie zmyślaj, tamtej pani mąż nie tylko nie ka 07.02.12, 13:42
                    Przywlekłaś, przywlekłaś. Z tamtego posta uciekłaś, bo nie masz nic mądrego do powiedzenia, a tu przywlekłaś i jeszcze iwoniaw ci udowodniła, że kłamiesz.
                    • kobieta306 Re: nie zmyślaj, tamtej pani mąż nie tylko nie ka 07.02.12, 13:58
                      jestes zywym przykładem, że zbyt długie siedzenie w domu niektórym kobietom nie służy wink
                      • rosapulchra-0 Re: nie zmyślaj, tamtej pani mąż nie tylko nie ka 07.02.12, 14:01
                        Pij pianę dalej i mocniej i kompromituj się dalej. To nawet śmieszne jest big_grin
                        • kobieta306 Re: nie zmyślaj, tamtej pani mąż nie tylko nie ka 07.02.12, 14:04
                          no w moncu jestem kołkiem, więc trzymam poziom jaki mi wyznaczyłaś.
                    • kobieta306 Re: nie zmyślaj, tamtej pani mąż nie tylko nie ka 07.02.12, 14:03
                      gdzie kłamię?
                      poza tym, czyz zakazanym jest wnoszenie tematu jednego wątku, do drugiego? Kto tego zakazuje? Ty ?
                      I prosze, nie zastawiaj się opiniami innych uzytkowniczek, bo ja rozmawiam tylko z Tobą. To Ty nazwałaś mnie kołkiem więc ponosisz konsekwencje swojego zachowania. Akcja powoduje reakcję.
                      • rosapulchra-0 Re: nie zmyślaj, tamtej pani mąż nie tylko nie ka 07.02.12, 14:24
                        kobieta306 napisała:

                        > gdzie kłamię?
                        > poza tym, czyz zakazanym jest wnoszenie tematu jednego wątku, do drugiego? Kto
                        > tego zakazuje? Ty ?
                        > I prosze, nie zastawiaj się opiniami innych uzytkowniczek, bo ja rozmawiam tylk
                        > o z Tobą. To Ty nazwałaś mnie kołkiem więc ponosisz konsekwencje swojego zachow
                        > ania. Akcja powoduje reakcję.

                        Ty naprawdę masz problemy, nie tylko emocjonalne, ale z czytaniem i rozumieniem tekstu czytanego również.
                        Przytoczę ci jeszcze raz, co napisała iwoniaw:
                        nie zmyślaj, tamtej pani mąż nie tylko nie każe
                        Autor: iwoniaw ☺ 07.02.12, 11:52
                        iść do pracy, ale jej zabrania i wstręty czyni, a rozwieść się z nią planuje w przewidywaniu badziewnej emerytury własnej, nie pozwalającej mu utrzymać drugiej osoby. I nie wiem, czemu tamta pani spać nie może, zamiast pana obudzić, żeby się otrząsnął. Ale jeszcze bardziej nie wiem, co przywlekanie tu tej sprawy ma wspólnego z tematem wątku - bo tu o lenistwie i czemu innym ono przeszkadza jest, wiesz? big_grin


                        Moja rada: jeśli nie zrozumiałaś powyższego, to poproś kogoś dorosłego i mądrzejszego od ciebie, niech ci wyjaśni.

                        W kwestii kołka.. ja cały czas czekam na twoją odpowiedź w tamtym poście. Nie w tym.
                        • kobieta306 Re: nie zmyślaj, tamtej pani mąż nie tylko nie ka 07.02.12, 14:35
                          nie bede z Toba dalej dyskutowac, bo to rzeczywiście nie ma sensu. Na sile wciagasz wypowiedzi innych osob, podczas gdy ja rozmawiam z Toba. To Ty mnie obrazilas, to Ty podpielas sie pod moja wypowiedzia, nazywajac mnie kolkiem.
                          Moje zdanie na temat lenistwa i pasozytnictwa jest takie - i ja MAM DO NIEGO PRAWO niezaleznie jakie Ty masz w tym temacie swoje wlasne zdanie.
                          Przesiadujesz w domu i odpisujesz na kazdy post niemal. Ja to po czesci rozumiem, bo sie nudzisz. Tak wlasnie konczy sie (podkreślam - dla niektórych, bo sa tez ambitne osoby) siedzenie w domu. Kończe temat - i proponuje przystopuj, bo ja tez (podobnie jak Ty) potrafie być przykra.
                          • rosapulchra-0 Re: nie zmyślaj, tamtej pani mąż nie tylko nie ka 07.02.12, 14:41
                            Ty naprawdę nie potrafisz czytać. Ani dyskutować.
                            I to jest dopiero żenujące. I kołeckie też.
                            • kobieta306 Re: nie zmyślaj, tamtej pani mąż nie tylko nie ka 07.02.12, 14:45
                              Z Toba nie potrafie dyskutować, bo Ty zawsze wszystko wiesz najlepiej smile
                              Jakos u innych dziewczyn tego nie obserwuję. Tylko u Ciebie i to od zawsze. Jestes naj naj naj. I zawsze wszystko wiesz naj. No więc tego sie trzymaj i nikomu nie daj sobie mwówić, że nie masz racji. Tak bedzie Ci z pewnościa łatwiej wink
                              • rosapulchra-0 Re: nie zmyślaj, tamtej pani mąż nie tylko nie ka 07.02.12, 15:36
                                Nie odpowiadasz na pytania, nie trzymasz się tematu, szczególnie gdy na podany argument nie masz nic do powiedzenia, więc nie mów o dyskusji.
    • gazeta_mi_placi Re: Co to jest lenistwo? 07.02.12, 11:40
      Ja jestem leniwa. Ogólnie wiadomo.
    • martishia7 Re: Co to jest lenistwo? 07.02.12, 11:52
      Lenistwo, to taki bardzo miły stan, do którego każda jednostka naturalnie dąży. Polega na maksymalizowaniu tego co się lubi, a minimalizowaniu tego, co trzeba. Ponieważ granica pomiędzy trzeba/nie trzeba jest płynna i zależna od wielu cech indywidualnych, stąd i nieporozumienia międzyludzkie na tym tle. Może to być realny problem dla najbliższych, dla postronnego obserwatora raczej powód do pogadania sobie.
      • ryza_malpa1 Re: Co to jest lenistwo? 07.02.12, 13:43
        > Lenistwo, to taki bardzo miły stan, do którego każda jednostka naturalnie dąży.
        > Polega na maksymalizowaniu tego co się lubi, a minimalizowaniu tego, co trzeba

        A ja lubię chodzić do pracy a nie lubię zostawać w domu i się lenić a już kompletnie nienawidzę jałowych czynności domowych typu sprzątanie.
        Nie lubie takze życ za cudze pieniądze. I lenistwo ponad dwa dni ( takie że nic nie musze i nic nie robię) jest dla mnie nie do wytrzymania psychicznie. Potrzebuje bodźców i wyzwań. Czy mam sie lenić na siłę?
        • rosapulchra-0 Re: Co to jest lenistwo? 07.02.12, 14:06
          Każdy żyje jak mu się podoba. Po prostu. Za śmieszą mnie i żałosne są krytykantki cudzego życia, podniecają się zawartością cudzego portfela, cudzego życia na koszt innych, gdy ich własne najczęściej funta kłaków już nie jest warte. O, takie persony i ich wścibstwo mnie śmieszą i żenują.
          A jak kto sobie żyje i co robi z własnym życiem - jego to sprawa i już.
          Ja lubię się lenić, ty lubisz pracować. Jeden lubi ogórki, a drugi ogrodnika córki smile
        • martishia7 Re: Co to jest lenistwo? 07.02.12, 15:39
          Nie rozumiem. Po prostu lenisz się po swojemu.
    • upartamama Re: Co to jest lenistwo? 07.02.12, 12:02
      ja jestem leniem - wg mojej mamy - bo np. pranie leży a ja książkę czytam.
      • gazeta_mi_placi Re: Co to jest lenistwo? 07.02.12, 12:06
        A co? Pranie ma stać czy o co chodzi? Nie widziałam jeszcze stojącego prania, a Twoja matka widziała?
        • chipsi Re: Co to jest lenistwo? 07.02.12, 12:35
          Ja rozumiem gdyby matka miała problem, gdyby pranie córki zaczęło stać właśnie big_grin Puki leży jest ok.
      • mnb0 Re: Co to jest lenistwo? 07.02.12, 12:30
        Bo powinno byc zupelnie na odwrot - ty lezysz, a pranie ksiazke czyta.
      • rosapulchra-0 Re: Co to jest lenistwo? 07.02.12, 13:17
        Dzięki, Uparta, za przypomnienie big_grin
    • majka200 Re: Co to jest lenistwo? 07.02.12, 12:51
      Ja zawsze twierdziłam że jestem leniem, ale ostatnio uświadomiła mnie pani psycholog, że wcale nie jestem (byłam u psychologa w sprawie syna, takie tam duperele). Otóż powiedziałam pani psycholog, że czasem mam wyrzuty sumienia z powodu mojego lenistwa, bo wolę poczytać książkę, czy się zdrzemnąć (mam problemy z tarczycą, więc czasem ogarnia mnie nieodparte uczucie senności-wiem winny się tłumaczy smile zamiast posprzątać, czy porobić coś w ogrodzie itp. Pani psycholożka zapytała się mnie czy lubię sprzątać, lub pracować w ogrodzie, odpowiedziałam, że nie cierpię tego, a zapytała się czy lubię czytać, odp że tak, więc stwierdziła, że nie jestem leniwa, tylko robię to co lubię, a to jest normalne. Co innego, gdybym lubiła czytać, a nie robiłabym tego (nie chodzi tu o brak czasu), wtedy byłoby to lenistwo. Więc podniesiona na duchu przez panią psycho, oddaję się temu co lubię, chociaż niestety robię też coś wbrew sobie i czasem posprzątam, ale trudno, nie ma życia doskonałego. Ale argument dla rodziny mam. Jestem całkowicie normalna, robię to co lubię, a nie leniuchuję. Podoba mi się ta teoria smile
    • myga Re: Co to jest lenistwo? 07.02.12, 13:23
      Lenistwo jest dzwignia cywilizacji. Gdyby nie to lenistwo, nie bylo by pralek, odkurzaczy i innych maszyn i udogodnien.
    • echtom Re: Co to jest lenistwo? 07.02.12, 13:45
      W opinii niektórych osób jestem "leniwa", bo nie sprzątam. Tak prawidłowo wink to powinnam jeszcze coś urwać z tych 5-6 godzin snu i się tym zająć. Cóż, mam jedno życie i nie chciałabym go przedwcześnie zakończyć z wyczerpania, więc niech sobie gadają.
    • default Re: Co to jest lenistwo? 07.02.12, 13:48
      Np. wg mojego męża : jestem leniwa wtedy, kiedy on coś robi (np. sprząta), a ja w tym czasie leżę i czytam/oglądam tv. Nieważne że wcześniej ugotowałam obiad, zrobiłam pranie czy coś tam innego - skoro on zapitala, a ja leżę, to świadczy o moim lenistwie.
      Natomiast gdy on leży cały dzień, to oznacza, że ma "dzień gospodarczy", czyli planuje szczegółowo zadania na następny dzień (a więc nie leniuchuje, tylko pracuje umysłowo smile).
      Tak więc termin "lenistwo" jest bardzo subiektywny...
      • rosapulchra-0 Re: Co to jest lenistwo? 07.02.12, 14:09
        BTW, nigdy nie słyszałam od mojego męża, że jestem leniwa. Ciekawe, bo ja uważam, że pobijam wręcz rekordy lenistwa ostatnimi czasy wink
    • sokhna Re: Co to jest lenistwo? 07.02.12, 14:08
      No to wyszlo syzdlo z worka.... jestem leniwa!! I to jak!! Nie pracuje ani na caly etat, ani nawet na pol, wlasciwie nie wiem na jaka czesc etatu pracuje, bo ide do pracy kiedy chce i zazwyczaj zostaje tam nie dluzej jak 5 h. Dziecko zaprowadzam czesto dopiero na 9 do przedszkola, w weekendy sie mega wysypiam, od czasu do czasu wypiore cos, poprasuje, ogarne dom... Sporo czasu spedzam za to na zakupach...
      Tak mi wlasnie poki co czas uplywa...
      • azjaodkuchni Re: Co to jest lenistwo? 07.02.12, 14:11
        Lenistwo co ciężko uleczalna choroba na którą choruję od roku...
        • bi_scotti Re: Co to jest lenistwo? 07.02.12, 14:42
          Patrze w lustro (forum ematka tongue_out ) i sie lenie - wrocilam dzis do pracy po kilku dniach na nartach, dziesiatki emails do przejrzenia, jakies wiadomosci w telefonie do poodpowiadania, jacys ludzie czekaja na kontakt a MNIE SIE NIE CHCE. Ja wciaz duchem na stoku, wciaz na sniegu, miesnie juz nie bola, ematka do poczytania ... kto by tam pracowal? Ah, przeslodkie lenistwo smile
    • wbka1 Re: Co to jest lenistwo? 07.02.12, 15:30
      Nigdy nie lubiłam sprzątać, wolałam pójść do pracy na b.ciężki, ostry dyżur niż ogarniać mieszkanie, w którym rządziła wówczas moja nieoceniona p.Alicja. I tak mi już zostało, nadal nie sprzątam, ale pewną kwotę muszę przeznaczyć na wynagrodzenie, aktualnie dla p.Izabeli.
      Nie umiem funkcjonować w chaosie, lubię porządek, lubię estetyczne domy i pomimo, że nie sprzątam, nie robię przetworów i takie tam - moim zdaniem - nie jestem leniwa, bo lenistwo to *nicnierobienie* i niechęć do jakiegokolwiek wysiłku.
    • bri Re: Co to jest lenistwo? 07.02.12, 15:48
      Odpoczywać trzeba mieć po czym wink Dotyczy to IMHO zarówno kobiet, jak i mężczyzn. Nie wymagam od nikogo działania na niewiadomo jakich obrotach, ale osoba, która nie pracuje, dzieci/dziecko ma w przedszkolu, ale mimo to nie ma czasu nawet własnej chałupy ogarnąć i musi do tego sprzątaczkę zatrudniać budzi moje politowanie. Rozumiem natomiast nawet i rok urlopu od spraw zawodowych, odpoczynek od dzieci od czasu do czasu, itp.
      • black-cat Re: Co to jest lenistwo? 07.02.12, 16:38
        Czas pewnie ma, ale ochoty już nie. Dlaczego od razu politowanie? Moja teściowa zawsze, jak się wybiera do SPA mówi, że musi odpocząć od odpoczynku.
        • bri Re: Co to jest lenistwo? 07.02.12, 17:03
          Po prostu żal mi ludzi, którzy nie są w stanie skłonić się nawet do tak niewielkiego wysiłku, mimo, że mają ku temu okazję, że przyniosłoby im to pożytek itp.
          • iwoniaw Wytłumacz mi, jaki pożytek przyniosłoby 07.02.12, 17:10
            opisywanej przez ciebie pani (brak konieczności pracy zawodowej, dzieci w przedszkolu, możliwość najęcia sprzątaczki i innych sił fachowych) osobiste szorowanie klozetu zamiast np. leżenia w SPA z maseczką na licu/ zjeżdżania ze stoku na nartach/ wizyty u krawcowej/ kawy z przyjaciółką/ wypadu do kina?
            • bri Re: Wytłumacz mi, jaki pożytek przyniosłoby 07.02.12, 17:26
              Mam na myśli osoby, które nie mają nieograniczonych środków finansowych pozwalających mieć wszystkie rozrywki świata i jeszcze panią do sprzątania na etacie. Samodzielne sprzątanie przyniosłoby im po pierwsze: oszczędności, po drugie: porządek w domu częściej niż raz na dwa tygodnie, po trzecie: lepszą samoocenę i poczucie produktywności, po czwarte: korzyści zdrowotne z dodatkowego ruchu (zamiast leżenia przed telewizorem) itd.

              Naprawdę nie widzisz żadnych pożytków ze sprzątania w domu??? wink

              Czas dla siebie i odpoczynek są ważne oczywiście, ale moim zdaniem człowiek powinien wykonywać także jakąś pożyteczną pracę, żeby na dłuższą metę być zadowolonym z życia.
              • iwoniaw Acha, czyli powyżej pewnej sumy na koncie 07.02.12, 17:31
                można być leniwym bezkarnie, bo wtedy i tak żadnego pożytku z braku lenistwa nie ma? wink
                • bri Re: Acha, czyli powyżej pewnej sumy na koncie 07.02.12, 17:37
                  Nic takiego nie napisałam. Pieniądze zapewniają więcej ciekawszych alternatyw, ale (przynajmniej) odrobina pracy moim zdaniem dodaje życiu smaku i sensu niezależnie od stanu finansów. Nie zgadzasz się z tym?
                  • rosapulchra-0 Re: Acha, czyli powyżej pewnej sumy na koncie 07.02.12, 17:45
                    bri napisała:

                    > Nic takiego nie napisałam. Pieniądze zapewniają więcej ciekawszych alternatyw,
                    > ale (przynajmniej) odrobina pracy moim zdaniem dodaje życiu smaku i sensu nieza
                    > leżnie od stanu finansów. Nie zgadzasz się z tym?

                    Ależ napisałaś! O tu: CytatMam na myśli osoby, które nie mają nieograniczonych środków finansowych pozwalających mieć wszystkie rozrywki świata i jeszcze panią do sprzątania na etacie.
                    • bri Re: Acha, czyli powyżej pewnej sumy na koncie 07.02.12, 20:32
                      Piszac tamten konkretny post nie mialam na mysli bogaczy, ktorzy maja ogromny dom a ludzi przecietnie sytuowanych, z nieduzym mieszkaniem, ktore mozna sprzatnac w dwie godziny. Nie znazczy to ze bogatym troche pracy nie zrobiloby dobrze.
      • nanuk24 Re: Co to jest lenistwo? 07.02.12, 17:28
        Nie wymagam od nikogo działania na niewiadomo jakich obrotach, ale osoba, kt
        > óra nie pracuje, dzieci/dziecko ma w przedszkolu, ale mimo to nie ma czasu nawe
        > t własnej chałupy ogarnąć i musi do tego sprzątaczkę zatrudniać budzi moje poli
        > towanie.

        Ojej, no straszne!
        • bri Re: Co to jest lenistwo? 07.02.12, 17:35
          Naprawdę żal mi ludzi, którzy są w stanie robić tylko to, co im sprawia zmysłową przyjemność czy zapewnia rozrywkę. Moim zdaniem są oni skazani na niezadowolenie z życia i właśnie na wieczne poczucie nieszczęścia.
          • deodyma Re: Co to jest lenistwo? 07.02.12, 17:41
            dlaczego Ci ich zal?
            bo maja czas na przyjemnosci i robia to, co chca/lubia?
            pierwsze slysze, zeby ktos z tego powodu byl skazany na niezadowolenie...
          • black-cat Re: Co to jest lenistwo? 07.02.12, 17:54
            Moja teściowa jest zawsze z życia zadowolona. A nie robi nic. Prowadzą z teściem działalność gospodarczą, a raczej teść prowadzi, teściowa spędza czas uprzyjemnianiu sobie bardzo przyjemnego życia. To raczej zapracowany teść ma powody do narzekania, ale z kolei lubi pracować. Oboje są szczęśliwi. Teść bo ma dużo pracy, teściowa, bo jej nie ma wogóle. Myślę, że byliby bardzo zdziwieni, gdyby się dowiedzieli, że komukolwiek jest ich żal. Im jest bardzo dobrze.
    • iceland.3 Re: Co to jest lenistwo? 07.02.12, 15:51
      Ja właśnie leniuchuje. Mam ferie siedzę sobie, jem, śpię, czytam forum, popijam wino i nawet nie chce mi sie zadbać o siebie. A wiec szczyt lenistwa. Chodzę w rozmemłanej fryzurze i z nieumalowanymi paznokciami i nawet ignoruje zaproszenia ze znajomymi do knajp. Jest za zimno. Delektuje sie swoim nic nie robieniemsmile. Nie mam parcia żeby być kobietą w ciągłym biegu, która wygląda jak z okładki voque'a.
    • sotto_voce Re: Co to jest lenistwo? 07.02.12, 21:46
      Dla mnie lenistwo bezproduktywne spędzenie czasu, czyli coś z definicji bezsensownego. Czasu poświęconego sobie samej, na ulubiony sport, wykonanie maseczki, przeczytanie ciekawej książki czy wyspanie się nigdy w życiu nie uznałabym za bezproduktywny. Czasem lenistwo mnie oczywiście ogarnia, tak się jakoś snuję mentalnie zamiast coś zrobić lub przemyśleć - i bardzo nieprzyjemnie się potem czuję.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja