Jestem kobietą - bluszczem

09.02.12, 07:54
Kiedyś,dawno,dawno temu,byłam piękną,młodą dziewczyną z ambicjami. Uczyłam się, uprawiałam sport,miałam milion przyjaciół i marzenia o księciu z bajki. Niestety,los nie był łaskawy.Nic nie było tak jak powinno,jak sobie wymarzyłam. Teraz jestem prawie czterdziestoletnią kobietą kompletnie ubezwłasnowolnioną przez męża. Nie mam własnych pieniędzy,przyjaciół,rodzina też ma mnie w odwłoku. Siedzę z dzieckiem w domu,daleko od miasta. Nikt mnie nie odwiedza. Mąż jest w domu tylko na weekendy. To on robi opłaty, zakupy,ja nie mam własnego grosza. Dziecko zachorowało,a ja nie mam pieniędzy,żeby wykupić dla niego leki, muszę czekać aż mąż wróci. I żadnych szans na lepsze jutro. Pracy nie mam i żadnych widoków na nią,zresztą,co z dzieckiem???? Mam już dość.
    • kali_pso Re: Jestem kobietą - bluszczem 09.02.12, 08:00

      A co się działo w Twoim życiu od chwili kiedy byłaś "byłam piękną,młodą dziewczyną z ambicjami. Uczyłam się,
      > uprawiałam sport,miałam milion przyjaciół i marzenia o księciu z bajki."- do chwili obecnej?

      Co się robi, aby stracic ambicję, przyjaciół i plany na przyszłość?
      • iin-ess Re: Jestem kobietą - bluszczem 09.02.12, 08:35
        kali_pso napisała:

        >
        > A co się działo w Twoim życiu od chwili kiedy byłaś "byłam piękną,młodą dziewcz
        > yną z ambicjami. Uczyłam się,
        > > uprawiałam sport,miałam milion przyjaciół i marzenia o księciu z bajki."
        > - do chwili obecnej?
        >
        > Co się robi, aby stracic ambicję, przyjaciół i plany na przyszłość?


        Zakochuje się w draniu
        • gulcia77 Re: Jestem kobietą - bluszczem 09.02.12, 08:46
          Może niekoniecznie w draniu. Może się naiwnie wyznaje pogląd, że będzie się miało tradycyjną rodzinię. Niestety, w nietradycyjnych czasach - pomysł od czapy.
        • kali_pso Re: Jestem kobietą - bluszczem 09.02.12, 08:48

          Nie do końca.
          Nie ona jedna zakochała się w draniu a przyjaciół nie traci się ot tak sobie...
          Nie wyjdzie z tego bagna jesli nie zacznie od siebie- od weryfikacji co zrobiła nie tak w swoim życiu, co chce, co może zrobić. Nie zwalajamy wszystkiego na drani, bo to droga do nikąd. Kiedys miała ambicje- co z nich zostało?
          • iin-ess Re: Jestem kobietą - bluszczem 09.02.12, 08:59
            kali_pso napisała:

            >
            > Nie do końca.
            > Nie ona jedna zakochała się w draniu a przyjaciół nie traci się ot tak sobie...
            > Nie wyjdzie z tego bagna jesli nie zacznie od siebie- od weryfikacji co zrobiła
            > nie tak w swoim życiu, co chce, co może zrobić. Nie zwalajamy wszystkiego na d
            > rani, bo to droga do nikąd. Kiedys miała ambicje- co z nich zostało?

            Tak ja miałam zamiar bardziej postawić nacisk na ZAKOCHAŁA. Dała się zniewolić. Swoją drogą dobrze, ze jej internet założył, nie?
    • morekac Re: Jestem kobietą - bluszczem 09.02.12, 08:24
      To on robi opłaty, zakupy,ja nie mam własnego grosza.

      A ja jednej rzeczy nie rozumiem: jak może nie być w domu - w takiej sytuacji - zostawionej awaryjnej stówy na lekarstwa/cokolwiek. To jest narażanie życia i zdrowia dziecka chociażby.
      Pieczywo to jecie przez tydzień to kupione w sobotę?
      Jak jest jakakolwiek awaria to z wezwaniem naprawiacza czekacie do weekendu? Z kupnem żarówki?
      • xxe-lka Re: Jestem kobietą - bluszczem 09.02.12, 08:29
        Prawie zawsze jest wyjście. Trzeba go dobrze poszukać, i mieć odwagę podjąć kilka niepopularnych decyzji. Jeśli naprawdę nie chcesz być w takiej sytuacji, jesteś zdrowa i w pełni sił znajdziesz rozwiązanie
    • kota_marcowa Re: Jestem kobietą - bluszczem 09.02.12, 08:58
      Był kiedyś podobny wątek, o kobiecie, której mąż kawę wydziela, podobnie pisała i okoliczności podobne były, a spłodziła kilka wątków pod różnymi nickami, zastanawiam się czy to nie kolejny klon.
      • lilly_about Re: Jestem kobietą - bluszczem 09.02.12, 09:01
        O to to! Od razu mi się tamten wątek przypomniał.
    • schere Re: Jestem kobietą - bluszczem 09.02.12, 09:20
      Powtarzający się wątek.
      To pani, której kiedyś e-mamy deklarowały kupno kawy?
    • braktalentu Re: Jestem kobietą - bluszczem 09.02.12, 09:44
      Najbardziej zniewolona wydajesz się być psychicznie. Masz męża, a brzmisz jak osoba niezwykle samotna w małżeństwie. Tak jakby mąż był tylko dostarczycielem gotówki na żywność i leki dla dziecka. To strasznie przygnębiające.
      Czy czujesz, że nie możesz porozmawiać o tym z mężem? Powiedzieć Mu : kochanie, czuję się zbyt zależna od Ciebie. Martwi mnie, że jesteś jedynym żywicielem rodziny. Nasze dziecko jest coraz starsze i boję się, że za kilka lat, gdy zacznie mieć swoje życie , kolegów w przedszkolu / szkole stanę się sfrustrowaną, nieszczęśliwą kobietą. Jestem na prostej drodze do takiego finału. Chcę coś zmienić, nawet jeśli dziś koszty tej zmiany wydają się ogromne. Wiem, że jesteś zarobiony po pachy, że dźwigasz na swoich barkach odpowiedzialność za byt rodziny, ale proszę Cię o pomoc, bo chcę to zmienić. Czy mogę liczyć na Twoje wsparcie psychiczne i pomoc finansową ?

      Bo tu chyba nie o stówę na leki chodzi, ale o życie - dobrze zrozumiałam?
    • triss_merigold6 Re: Jestem kobietą - bluszczem 09.02.12, 09:52
      Już były identyczne wątki parę razy w ciągu ostatnich 2-3 lat. Przypuszczam, że to autorka owych wątków pod nowym nickiem.
      • kamelia04.08.2007 Re: Jestem kobietą - bluszczem 09.02.12, 10:43
        nie sądze by to było trolowanie i przypadek wydumany na potrzebe uciechy forum.

        Są kobiety niepracujace zawodowo, zajmujace sie "tylko" dziecmi, w dodatku mieszkajace na jakiejs wsi, czy innym zadupiu, bez samochodu do dyspozycji (jedyne auto ma pan maz do pracy), bo pieniedzy nie starsza na drugie auto.

        i dlatego za żadne skarby nie zamieszkam w jakiejs dziurze, czy na wsi. Mieszkanie w miescie daje mi povczucie niezaleznosci, nawet jak nie mam samochodu dla siebie.
        • tezee Re: Jestem kobietą - bluszczem 09.02.12, 10:47
          Zgadza się to musi być jakiś koszmar , uziemienie na wiosce z dziećmi ,bez pracy , kasy samochodu z gderająco mendzącą teściową i chłopem którego nigdy nie ma.
    • gazeta_mi_placi Re: Jestem kobietą - bluszczem 09.02.12, 10:28
      Troll.
      • tezee Re: Jestem kobietą - bluszczem 09.02.12, 10:40
        A co ma za znaczenie z jaką częstotliwością ktoś wyciąga na forum wiodący wątek/problem życia?
        Kobieta jest sfrustrowana i tyle , dyżurne ją pamiętają ale może ktoś tego jeszcze nie czytał , tak jak np ja
        • gazeta_mi_placi Re: Jestem kobietą - bluszczem 09.02.12, 10:45
          O ile się założysz, iż ten nick już nigdy więcej nie napisze ani jednego postu w tej dyskusji?
          • tezee Re: Jestem kobietą - bluszczem 09.02.12, 10:53
            A to jest "problem" typu kut*s ,napisze czy nie napisze...
            ludzie się także żalą na tym forum i nawet jak powielają żale nie ma w tym nic złego.
    • mnb0 Re: Jestem kobietą - bluszczem 09.02.12, 11:03
      >Niestety,los nie był łaskawy.
      Tak to jest, jak ktos sie zdaje na los, zamiast samemu podejmowac decyzje, dotyczace wlasnego zycia.
    • sefora74 Re: Jestem kobietą - bluszczem 09.02.12, 13:48
      Nie wiem, nie rozumiem jak można dać się tak traktować. Czy taki typ faceta nie daje "obiawów" wcześniej przed ślubem. Moja siostra żyje z jeszcze gorszym tyranem, zarabia kupę kasy którą pracodawca /na jej prośbę/ wpłaca na firmę męża. Jast całkowicie uzależniona od jego nastrojów tzn. jak ma gest to jej sypnie jej własnym groszem. Traktuje ją jak ścierę tylko do sprzątania i gotowania. Z ładnej, przebojowej dziewczyny zrobił zero które trzęsie tyłkiem jak 5 min spóźni się do domu bo mężuś już wypytuje gdzie śmiała być.
      Nie rozumiem i nigdy nie zrozumiem takich kobiet po kolejnej aferze siostra twierdzi że składa papiery o rozwód ale to już nie pierwszy raz i pewnie znowu zmięknie. Z bezsilności chce mi się wyć bo my jako jabliższa rodzina tak na prawdę nic nie możemy zrobić.
      • mea.may Re: Jestem kobietą - bluszczem 09.02.12, 13:59
        WIEDZIAŁAM!!! że kobicina zaraz zostanie zwymyślana od trolli. Niektóre z Was są kompletnie ograniczone. A życie nie jest tylko czarne albo tylko białe. Znałam kiedyś kobietę,która na pewno na tym forum zostałaby zwymyślana od trolli - mieszkała na działkach z trójką dzieci, przeszła takie rzeczy,których nie wymyśliłabym w najgorszym koszmarze. A przy tym miła, porządna,skromna kobieta,nie żadna alkoholiczka - po prostu kompletnie niezaradna życiowo. Na szczęście już wyszła na prostą. A ocenianie innych na podstawie kilku zdań świadczy o prymitywnym i ograniczonym umyśle.
        • quark_xpress Re: Jestem kobietą - bluszczem 09.02.12, 14:24
          I rozpisywala sie o tym na emamie?

          Znała
          > m kiedyś kobietę,która na pewno na tym forum zostałaby zwymyślana od trolli - m
          > ieszkała na działkach z trójką dzieci, przeszła takie rzeczy,których nie wymyśl
          > iłabym w najgorszym koszmarze. A przy tym miła, porządna,skromna kobieta,nie ża
          > dna alkoholiczka - po prostu kompletnie niezaradna życiowo. Na szczęście już wy
          > szła na prostą.
      • kali_pso Re: Jestem kobietą - bluszczem 09.02.12, 16:32

        To jakiś przemocowiec?
        Tak, to się trudno rozumie...zwłaszcza, że jak piszesz była przebojową dziewczyną...
    • makurokurosek Re: Jestem kobietą - bluszczem 09.02.12, 15:43
      Kobiet w podobnej do twojej sytuacji jest wiele, ja natomiast kompletnie nie rozumiem obarczanie za tą sytuację facetów. Razem z mężem ( zazwyczaj kobiety jednak same ) podjęliście decyzję o twoim pozostaniu z dzieckiem w domu, razem podleliście decyzje o sposobie finansowania rodziny, ale po kilku latach okazuje się że to mąż siłą zmusił cię do pozostania w domu, że ty biedna nieświadoma zostałaś wplątana w zawiłą intrygę mającą na celu zabicia twoich ambicji zrobienia służącej.
      Wybacz ale twoja dzisiejsza sytuacja to tylko i wyłącznie twoja wina wynikająca z twoich decyzji.
      • gazeta_mi_placi Re: Jestem kobietą - bluszczem 09.02.12, 16:23
        W jakich województwach są obecnie ferie?
    • mysia-mysia Re: Jestem kobietą - bluszczem 09.02.12, 16:52
      może być prawda przecież; nawet jeśli to ta sama osoba pisze te wątki
      może w ten sposób próbuje jakoś rozgryźć tą sytuację? jeśli byłby to troll to wymyślałby zapewne za każdym razem coś innego
      ja znam sytuację, gdzie to pan oddaje wszystkie pieniądze żonie; tzn jego pensja idzie na jej konto; oboje pracują i dobrze zarabiają
      ona kontroluje wszystkie wydatki, a jak on chce kupić sobie gazetę czy paliwo do samochodu którym dojeżdża do pracy to musi ją prosić o pieniądze big_grin sytuacja taka trwa ze trzydzieści lat, pan od pani nie odchodzi a jeszcze mało tego, podobno ją kocha
    • bei Re: Jestem kobietą - bluszczem 09.02.12, 17:01

      Kobieta bluszcz wypija soki z podpory, czy Twoj mąż odczuwa Twoją obecność jak kulę u nogi?
      Chyba nie.
      Moze nie zorientowal się, ze ta sytuacja nie jest dla Ciebie komfortowa
      Nie zorientuje się, gdy mu nie powiesz.
      ROZMAWIAJ.


      .
Inne wątki na temat:
Pełna wersja