No i doigrałam się...

09.02.12, 10:55
moja kochana córeczka powiedziała, że jestem gruba... Ma rację, tylko ja nie mam tyle samozaparcia, żeby przejść na dietę. Jem nie wiele, ale byle co i o różnych porach dnia i nocy. Nie mniej muszę się wziąć za siebie, skoro mój dzieć mówi, że mama jest gruba i nie ćwiczy.
    • tezee Re: No i doigrałam się... 09.02.12, 10:59
      Nie wiem jakie masz gabaryty ale aby zrzucić kilka kg wiele moich znajomych nie je po 18 , wiem wiem to niby mit dietetyczny ale działa.
      • estragonka Re: No i doigrałam się... 09.02.12, 11:07
        tezee napisał:

        > Nie wiem jakie masz gabaryty ale aby zrzucić kilka kg wiele moich znajomych nie
        > je po 18 , wiem wiem to niby mit dietetyczny ale działa.

        a u mnie zadne diety w stylu MŻ nie maja sznas, ja kocham jesc tongue_out ale skutecznym sposobem okazalo sie jednak stanowcze i odwiecznie znane RD tongue_out
        • hexe28 Re: No i doigrałam się... 09.02.12, 11:17
          Niestety po drugiej ciąży, przy wzroście 174 ważę obecnie 80kg. Też lubię jeść, zwłaszcza jak mąż gotuje smile Staram się ograniczać słodycze, ale piję kawę z mlekiem i cukrem oraz herbatę z miodem, a to podobno bardzo kaloryczne.
          Czekam do wiosny, to będę mogła pojeździć rowerem, a do tego czasu przerzucę się na sałatki smile
    • epb3 Re: No i doigrałam się... 09.02.12, 11:14
      trudno sie wziąc, ale mowię Ci ze jesli zaczniesz cwiczyc to Cie wciągnie - daj sobie 10 dni. wysilek fizyczny uzaleznia. mozesz cwiczyc z córką. Sprobuj.
      A jedzenie - o to to juz trudniejsze.
    • zlotarybka_1 Re: No i doigrałam się... 09.02.12, 11:14
      eee.. spoko, dzieci mają inną perspektywę.
      Mi córka ciągle powtarza, że mam coś wielkie, nogi, brzuch itd.
      Przejmowałam się dopóki nie powiedziała, że mam ogromne piersi.... wtedy zrozumiałam, że ogromny i duży to w jej oczach co innego niż w moich.
      • hexe28 Re: No i doigrałam się... 09.02.12, 11:22
        Wiem, że pewnie trochę przesadza, ale ja sama źle się czuję z obecną wagą. Wiem, że nie będę ważyć tyle co przed ciążami, ale chociaż te 15kg przydałoby się zrzucić.
        Ćwiczenia faktycznie wciągają, ale ja sama w domu nie potrafię ćwiczyć. Dopóki na tej mojej wsi kobietka prowadziła aerobik było fajnie, bo wśród ludzi to nawet większa mobilizacja, ale tak dla siebie samej to gorzej sad
        • imasumak Re: No i doigrałam się... 09.02.12, 11:38
          Spokojnie - dzieli Cię tylko 5 kg od prawidłowej wagi. Dasz radę do wiosny. A potem, jeśli będziesz chciała, możesz dalej pracować nad sobą smile.
          Koniecznie przestań słodzić. Jeśli musisz pić słodkie napoje to zainwestuj w diabex.
          • to_ja_tola Re: No i doigrałam się... 09.02.12, 11:50
            Hm?
            Mój syn mi ostatnio powiedział"mamo ty już nie jedz,bo będziesz gruba...."( nie jadałam wtedywink)Ale to chyba dlatego,że sama to powtarzałam.Ale ja zaczęłam MŻ i ćwiczyć.
            Też kocham jeść,zwłaszcza pizzę(ogólnie fast-foody)
            Obecnie jem pieczywo chrupkie,czasami zupy,żadnych ziemniaków,mięs itp.Poprzednim razem samo MŻ nie wystarczyło.Nie zgubiłam nawet 1kgsad
            Teraz ćwiczę,też w domu,sama,ale daję radęsmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja