wikimama czyli na złość yennie

09.02.12, 18:02
tongue_out
proponuję odwilż a wraz z nim leksykon subiektywny
ja zaczynam
Gazeta mi płaci- człowiek-instytucja, osobowość wieloraka, multiplikacyjna, zwana też kameleoniczną; dostosowuje się płciowo do wątków w których się udziela; w zależności od potrzeb chwili g. jest:
- silnym, obrotnym mężczyzną, o wysokich kwalifikacjach zawodowych
- eteryczna kobietą, dość silnie zafiksowaną na własnym cyklu miesiączkowym, skrupulatnie odnotowującą datę owulacji, wyliczającą date planowanego jajeczkowania co do minuty, co wyczerpuje znamiona natręctwa
-stateczną mężatką, o silnie wykształconych relacjach rodzinnych, szczególnym uczuciem darzącą własną teściową, w wątkach zwaną mamusią
- osobą pozostającą w związku partnerskim
-piewczynią małżeństw o wysokim stopniu zaangażowania uczuciowego, w którym najistotniejszą funkcję spełniają pojęcia wierności i lojalności; w razie potrzeby forumowej sama pozostaje w wyżej opisanym małżeństwie
- kobietą wyzwoloną, spółkującą z czołowym ogierem fabryki, w której pracuje wraz z innymi kobietami spółkującymi z tymże; narażona na ataki współmałżonki o.cz

Grupą najbardziej znienawidzona przez g. jest populacja matek, statystycznie mających: 30 lat, 1 1/3 dziecka, pracujących na 2/3 etatu, prawie rozwiedzionych; wg g. grupa ta należy do najbardziej roszczeniowych, co objawia się m.in. wygórowanymi żądaniami dni wolnych w razie choroby dziecka i urlopów w okresie wakacyjnym; ulubione forum g.; przebywa na nim ok. 23 godzin na dobę, z pominięciem okresów zbanowania, które otrzymuje w regularnych interwałach .

emigrantki- grupa kobiet nielegalnie udzielających się na polskim forum, pozostających poza granicami RP w celach zarobkowych; e. opisują zafałszowana rzeczywistość emigracyjną, w celach kompensacyjnych;. zamieszkują obrzeża miast gł. UE indywidualnie bądź
w -> taborach, chętnie też umiejscawiaja się wraz z rodzinami w pobliżu wysypisk śmieci; trudnią się zbieractwem, okazjonalnie uprawiają żebractwo; niskobiałkowa dieta, oparta w dużej mierze na puszkowanej fasoli powoduje, że dzieci e. cierpia na choroby związane z niedożywieniem; e. nie są stanie zapewnić też odpowiedniej opieki medycznej sobie i swoim rodzinom; e. umieszczają bezprawnie wątki konfabulowane, korzystając z darmowego internetu, zazwyczaj z okazji Światowego Dnia Bezdomnego Emigranta

-Panie Sprzątające- grupa zawodowa o najwyższych kwalifikacjach, jedna z niewielu, którym powinno płacić się więcej niż pracującym w biurze matkom (postulat ->gazeta mi płaci); jako socjologicznie opisywana zbiorowość p.s. obdarzone są ponadrealnymi zdolnościami; traktowane w sposób szczególny, siłą oddziaływania porównywana do górników; p.s. warte są najwyższego uznania i szacunku jedynie w granicach terytorialnych RP ; poza Polską jest to grupa pariasowa, wykonująca pracę niewymagającą żadnych umiejętności a także mózgu; p.s. występujące za granicą należy oddzielic od zdrowej tkanki społecznej tzw. gettami; narażone na ostracyzm

tabory- skupiska ematek o najniższym statusie społecznym; formułują się poza granicami państwa
    • nabakier Re: wikimama czyli na złość yennie 09.02.12, 18:22
      Ja miewam wobec gazety tzw. "mięszane" uczucia big_grin raz ja lubię, bo dobra prowokacja nie jest zła), a innym razem wydaje mi się mało lotna, jeśli nie wprost: nielotna. Gazeta, czy Ty jesteś nielot?
      Poraziła mnie kiedyś, gdy napisała, że kobiety, które się rozwiodły z powodu innego faceta to ku.... Od tamtej pory, cóż...nielot wygrał.
      Ale może Gazeta skrywa jakoweś głębie?
      • rosapulchra-0 Re: wikimama czyli na złość yennie 09.02.12, 18:31
        CytatAle może Gazeta skrywa jakoweś głębie?
        Głupoty, podłości, matactwa, krętactwa, kłamstwa, oszusta, paszkwili - i wcale głęboko nie ukrywa w/w.
      • paartycja Re: wikimama czyli na złość yennie 09.02.12, 18:31
        a ja gazetę lubię big_grin
        zdarza jej się pisać kocopoły,bywa wredna i chamowata ale najczęściej pisze to co myśli większość społeczeństwa ale boi się na głos powiedzieć albo też świetnie demaskuje kołtuństwo i dwulicowość emam..
        • donkaczka Re: wikimama czyli na złość yennie 09.02.12, 19:15
          najczęściej pisze to
          > co myśli większość społeczeństwa ale boi się na głos powiedzieć


          to ja chyba znam inna wiekszosc spoleczenstwa big_grin
        • claudel6 Re: wikimama czyli na złość yennie 09.02.12, 19:16
          większość społeczeństwa to jest akurat kołtuńska, więc czy ja wiem...
        • piotr_57 Re: wikimama czyli na złość yennie 09.02.12, 19:42
          paartycja napisała:

          > a ja gazetę lubię big_grin
          > zdarza jej się pisać kocopoły,bywa wredna i chamowata ale najczęściej pisze to
          > co myśli większość społeczeństwa ale boi się na głos powiedzieć albo też świetn
          > ie demaskuje kołtuństwo i dwulicowość emam..


          Blisko, blisko smile
          Też lubię Gazetę.
          • gazeta_mi_placi Re: wikimama czyli na złość yennie 09.02.12, 19:47
            Spadówa z mojego forum tongue_out
            • nutka07 Re: wikimama czyli na złość yennie 09.02.12, 21:47
              Piszesz sam do siebie?
      • karro80 OT 09.02.12, 21:20
        > Ale może Gazeta skrywa jakoweś głębie?
        Oto siła sugestii:ze względu, myślę na wielokrotnie użyte słowo nielot czytałam ze cztery razy "Ale może Gazeta skrywa jakoweś GOŁĘBIE?"(oczywiście te gołębie białe i świetliste jako uosobienie twórczych myśli, nie jako "szczury ze skrzydłami")
    • kropkacom Re: wikimama czyli na złość yennie 09.02.12, 19:12
      papalaya - konserwatywny/na, ksenofobiczny/na, piewca starego porządku. Nie uznaje dysleksji, dysortografii, epilepsji, ADHD, orgazmu, wolnych związków, emigracji i homoseksualizmu. Ulubione słowa to: postępowy i wyzwolony. Oba używane jako podkreślenie sarkastycznego tonu wypowiedzi. Stosuje "oryginalną" pisownię: ymydżu, yntelygentniejsza, byznes, mynyster...
    • yenna_m Re: wikimama czyli na złość yennie 09.02.12, 19:15
      com Ci uczyniła, konwalko... tongue_out
      • konwalka Re: wikimama czyli na złość yennie 09.02.12, 19:28
        żeś mię zainspirowała swem tytułem tongue_out
    • gazeta_mi_placi Re: wikimama czyli na złość yennie 09.02.12, 19:26
      18_lipcowa - co tu dużo mówić ideał smile
      Jest piękna, powabna, nie ma depresji poporodowej, jej dziecko jest idealne, nie sprawia kłopotów, nie kolkuje, nie ma buntu dwulatka, nie choruje, nie ma zielonych kupek, opieka nad nim jest super.
      Masz dany problem z dzieckiem (ze sobą)? Lipcowa na pewno odpowie "Ja tak (moje dziecko) nie miałam (moje dziecko nie miało).

      Rosapulchra (inne emigrantki) - w UK jest wszystko cudownie, ludzie są aniołami (za wyjątkiem emigrantów Polaków, którzy niekiedy wykorzystują ją i jej rodzinę), opieka medyczna na super poziomie, nawet ta dla ubogich emigrantów, ludzie którzy byli kulawi w Polsce odzyskują w UK możliwość normalnego chodu, na wózkach - możliwość chodzenia, ślepi odzyskują w UK wzrok, a głusi słuch, impotenci zaś siły witalne.
      Magazynier pracujący w Polsce za 1500zł za granicą (UK i inne kraje) odkrywa w sobie niespodziewane siły umysłu i zaradności staje się "ważnym specjalistą" zarabiającym pięciokrotność swojej pensji w Polsce.
      Oczywiście każdego emigranta stać (najdalej po roku pracy) na własny dom z ogródkiem.
      Nie ma też za granicą kradzieży i innych przestępstw, ale jeżeli już tak się zdarza to najczęściej są to Polacy, nigdy tubylcy.
      Panie forumowe emigrantki i ich mężowie świetnie radzą sobie za granicą (oczywiście nie wykonując prac typu segregacja śmieci czy sprzątanie, najwyżej są "wysokiej klasy specjalistom" (pisownia oryginalna) ), jednak podejrzenie często wychwalają tamtejszy socjal i znają wszystkie przepisy i wymogi odnośnie zasiłków i mieszkań socjalnych przyznawanych najuboższym i bezrobotnym.
      Pomimo, że uważają że owa zagranica jest lepsza od Polski dziwnym trafem trzymają się polskich for, ale czasem w innym wątku wspominają o niedostatecznej znajomości języka swojej nowej ojczyzny.
      Problemy swoich nowych ojczyzn (chociażby muzułmanie, akty rasistowskie, całe dzielnice biedoty) taktownie pomijają smile
      • edelstein Re: wikimama czyli na złość yennie 09.02.12, 20:19
        Gazeta ja cie lubilam,ale po przyrownaniu mnie do rosy,jakoz ja tez emigrantka chyba cie wygaszetongue_out no i mam inna postawe niz ta przez ciebie wymieniona.
        • gazeta_mi_placi Re: wikimama czyli na złość yennie 09.02.12, 20:37
          A wiesz? Miałam nawet dopisać, że za wyjątkiem Ciebie, ale mi się nie chciało i nie napisałam tongue_out
          • edelstein Re: wikimama czyli na złość yennie 09.02.12, 20:58
            Wygasilabym cie,ale lubie twoje tekstybig_grin nie bede karac samej siebiebig_grin ale zapamietam sobie to zaszufladkowanie z rosatongue_out
        • rosapulchra-0 Re: wikimama czyli na złość yennie 09.02.12, 21:12
          Szczególnie, że moja postawa tak pasuje do tego, co gazeciarz napisał, jak pięść do oka. I masz, wsadzenie nas do jednego worka uważam za obelgę. Dla mnie.
          • edelstein Re: wikimama czyli na złość yennie 09.02.12, 21:24
            Nie uwazam,by znaczaco sie mijal z prawda w twojej ocenie.Fakt jestes specjalistka jesli chodzi o obelgi i czucie sie pokrzywdzona lilija,moze wymysl cos nowego,bo mnie to nie rusza,b.przejmuje sie byciem z toba w jednym worku,niz tym,ze czujesz sie t zelzonatongue_out
            • rosapulchra-0 Re: wikimama czyli na złość yennie 09.02.12, 21:46
              Nie tłumacz się. Coraz bardziej żałosne to jest. EOT.
              • edelstein Re: wikimama czyli na złość yennie 09.02.12, 22:08
                Idz do okulisty,skoro tu tlumaczenie widzisz,ale ty masz juz obsesje na temat manipulanctwa i tak daaaaalej...
    • kropkacom Re: wikimama czyli na złość yennie 09.02.12, 19:36
      Bidet - urządzenie z ceramiki sanitarnej służące do podmywania się. W języku forumowym przedmiot, który świadczy o osiągnięciu "pewnego" poziomu zarówno finansowo jak i mentalnego. Można go traktować jako wyznacznik trendów, czy obiekt pożądania.
      • iuscogens Re: wikimama czyli na złość yennie 09.02.12, 20:45
        big_grin zawsze mnie ten forumowy bidet fascynował.
        • yenna_m Re: wikimama czyli na złość yennie 09.02.12, 20:48
          mnie też, zwłaszcza, że jednak tego bidetu u mnie brak tongue_out
          • iuscogens Re: wikimama czyli na złość yennie 09.02.12, 21:08
            Ja nawet, co gorsza. nie czuję potrzeby posiadania go big_grin
            • yenna_m Re: wikimama czyli na złość yennie 09.02.12, 21:19
              ja też nie bardzo big_grin
              poza tym mogłabym go wstawić co najwyżej do przedpokoju tongue_out albo do salonu tongue_out
              • a.va Re: wikimama czyli na złość yennie 09.02.12, 22:18
                Myślę, że bidet w salonie zrobiłby furorę big_grin
                • yenna_m Re: wikimama czyli na złość yennie 09.02.12, 22:21
                  no, na pewno nikt nie ośmieliłby się powiedzieć, że nie zyjemy na odpowiednim poziomie big_grin
    • gazeta_mi_placi Re: wikimama czyli na złość yennie 09.02.12, 19:39
      Bi_scotti - Aj dont noł, łaj Aj powiedzieć o tej lady bikos aj nie znam dis missis zbyt gut.
      Szi is położna in Kanada i lubieć tam pipol bezdomni których zapraszać na ti i ciasteczka. Szi nie grzeszyć zbytnio clever, aj fink.
      • konwalka Re: wikimama czyli na złość yennie 09.02.12, 19:59
        Szi is położna in Kanada i lubieć tam pipol bezdomni których zapraszać na ti i ciasteczka. Szi nie grzeszyć zbytnio clever, aj fink.

        ke?
        biscotti świruje czasami z wtrętami, ale nie jest pomyloną debilką, żeby uskuteczniac bezokoliczniki
        • rosapulchra-0 Re: wikimama czyli na złość yennie 09.02.12, 20:09
          Gazeciarz nie zna angielskiego, więc zdecydowanie dowcip mu się nie udał.
          • gazeta_mi_placi Re: wikimama czyli na złość yennie 09.02.12, 21:13
            > Gazeciarz nie zna angielskiego,

            A widzisz, jednak coś wspólnego ze sobą mamy smile
            • rosapulchra-0 Re: wikimama czyli na złość yennie 09.02.12, 21:23
              To tylko twoje pobożne życzenie.
    • gazeta_mi_placi Re: wikimama czyli na złość yennie 09.02.12, 19:50
      Teściowa - wróg nr 1 każdej porządnej e-mamy (za wyjątkiem nielicznych jak mniemam trolli, które uważają, że ich teściowe są w porządku, ale to jak wspomniałam najczęściej trolle), Pani typu moherowy beret, cudem mimo genów i wychowania jej syn okazał się dobrym i porządnym ojcem i mężem, ale to zwyczajny zbieg okoliczności lub po prostu wyjątek w regule bo taka sucz jak teściowa tylko cudem mogła wychować dobrze swojego syna.
      Druga opcja to taka, że syn (a mąż e-mamy) był niedobrze wychowany (jak wyżej - bo taka sucz jak teściowa nie jest w stanie dobrze wychować nawet psa), ale na skutek swojej i e-mamy ciężkiej pracy nad własną osobowością stał się porządnym człowiekiem, długo musząc walczyć ze złymi nawykami wpojonymi przez wychowanie teściowej.
      Wnuki to punkt zapalny, tu nie ma niestety dobrego rozwiązania.
      Teściowa e-mamy albo odwiedza wnuki zbyt rzadko co przełoży się na brak kontaktów i odrzucenie jej przez wnuki za lat kilkanaście oraz samotną starość.
      Albo zbyt często powodując konflikty małżeńskie i negatywnie wpływając na rozwój dziecka.
      Spadek po teściowej natomiast (w odróżnieniu od jej samej) jest niezwykle mile widziany przez e-mamy.
    • kropkacom Re: wikimama czyli na złość yennie 09.02.12, 19:55
      triss_merigold - prowadzi na forum szkolenia małżeńskie w zakresie treningu męskiej części tychże małżeństw. Naczelna metoda postulowana przez forumkę to foch i znaczące przewracanie oczyma. W ekstremalnym wydaniu wręcz anachroniczna, acz nader skuteczna (podobno) - awantura.
      • gazeta_mi_placi Re: wikimama czyli na złość yennie 09.02.12, 19:59
        Ależ Kochana, ona ma w tym akurat duże doświadczenie jako potrójna rozwódka .....
        • deodyma Re: wikimama czyli na złość yennie 09.02.12, 20:05
          jako potrójna rozwódka ...
          > ..



          potrojna???
          a ja myslalam, ze triss rozwiodla sie tylko raz?
          • kropkacom Re: wikimama czyli na złość yennie 09.02.12, 20:07
            Bez osobistych wycieczek. Miało być na luzie i zabawnie.
    • kropkacom Re: wikimama czyli na złość yennie 09.02.12, 20:16
      Emigrantki - forumki mające wiedzę praktyczną z życia poza granicami Polski.
      • gazeta_mi_placi Re: wikimama czyli na złość yennie 09.02.12, 20:35
        Od siebie dodam, że jednocześnie teoretyczną pod względem życia w Polsce big_grin
    • kropkacom Re: wikimama czyli na złość yennie 09.02.12, 21:01
      morgen_stern - forumka wyzwolona big_grin Ja wygra w Lotto to robi imprezę dla forumowych vipów. Pół forum obgryza paznokcie pytając się czy jest na hipotetycznej liście gości. Lubi koty, kino i Rammstein.
      • kropkacom Re: wikimama czyli na złość yennie 09.02.12, 21:02
        Zapominałam - kaleczy strefy intymne...
        • kropkacom Re: wikimama czyli na złość yennie 09.02.12, 21:03
          Miało być - zapomniałam.
        • czarnaalineczka Re: wikimama czyli na złość yennie 09.02.12, 21:10
          i po kij mi przypominalas
          teraz znowu miesiace mina zanim bede mogla patrzec na maszynke do golenia
          nie myslac o cipce morgan !!!
          • yenna_m Re: wikimama czyli na złość yennie 09.02.12, 21:18
            big_grin big_grin big_grin
          • na_pustyni Re: wikimama czyli na złość yennie 09.02.12, 22:24
            też mam traumę po tamtym wątku big_grin
            • morgen_stern Re: wikimama czyli na złość yennie 10.02.12, 09:02
              WY macie traumę?? Mnie się ręce trzęsą nawet gdy biorę do ręki maszynkę do golenia tongue_out
    • paszczakowna1 Re: wikimama czyli na złość yennie 10.02.12, 00:31
      Fasola ma dużo białka. A propos, jak to się nazywa, jak nick zbiorowy ma też inne konto? Czy to ciągle jest pacynka?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja