Matka i siostra twierdzą, że sama nie dam rady

    • aleksandra1357 Re: Matka i siostra twierdzą, że sama nie dam rad 13.02.12, 00:30
      Mój mąż nalał pełną wanienkę wody i wykąpał sam 3-dniowe dziecko.
      Kurde, nie przesadzajmy. A już przeprowadzka do mamy to jakaś porażka. To jest TYLKO dziecko. Trzeba karmić i zmieniać pieluchy. To już trudniej jest herbatę zrobić, no ja nie mogę, co za rodzina beznadziejna, toksyczna, zdenerwowałam się.
    • sueellen Re: Matka i siostra twierdzą, że sama nie dam rad 13.02.12, 12:22
      Kiedy nastepnym razem uslyszysz podobna rade, policz do 10 a ostatnie slowo DZIESIEC wypowiedz glosno, tak by matka z siostra slyszaly, a nastepnie odpowiedz, ze jedyne co moze zaszkodzic Twojej ciazy i dziecku to ich dobre rady.
    • pogoda.w.kratke Re: Matka i siostra twierdzą, że sama nie dam rad 13.02.12, 12:36
      Aaaa, tam! Nie przejmuj się wcale. Każdej młodej matce sie ręce trzęsą, a jak się nie trzęsą, to i tak się trochę denerwuje.

      Ja też z 78, córka ma rok. I mieszkamy daleko od rodzicow. Moja mama straszyła mnie depresją, tym ze sobie nie poradzę, bo to trudno, że będę obolała po porodzie, że ona przyjedzie.

      Grzecznie podziekowalam i zaprosiłam jak mała miała 2 miesiące. Wiem, ze chciała jakoś tam dobrze, no i zobaczyć dziecko jak najszybciej, ale nie chcielismy "obcych" osób w takim momencie. Chcieliśmy pobyc we 3 i się poznać zanim poznamy dziadków.

      A kapiel nie taka straszna, wszyscy jakoś tak straszą tą kąpielą. Nawet jak się ręce trochę trzęsą, to maluch NA PEWNO nie wypadnie.
      A w ramach czarnego humoru - tylko nie owijaj w śliski kocyk.
    • cottonka Re: Matka i siostra twierdzą, że sama nie dam rad 13.02.12, 13:06
      Nie odrzucaj pomocy, bo nie wiesz jak będzie. Spokojna ciąża wcale nie równa się spokojnemu połogowi i braku problemów wszelakich. Zobaczysz po porodzie i tyle.
      U mnie była spokojna ciąża a przez pierwszy miesiąc dochodziłam do siebie. Nie byłam w stanie wykapać dziecka. Nie byłam w stanie ugotować obiadu, nie miałam czasu jeść, bo cały czas się coś działo. Zobaczysz jak ci idzie w szpitalu i wtedy podejmiesz decyzje. Potem ustalisz w czym ci maja pomagac i kiedy i już.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja