Niezatrudnienie matki nie jest dyskryminacją

13.02.12, 18:49
Jeżeli pracodawca ma do wyboru mężczyznę (nawet ojca) i matkę dziecka do lat 4 to wybierając mężczyznę nie dopuszcza się dyskryminacji. Kobieta bowiem ma prawo odmówić wykonania obowiązków potrzebnych na danym stanowisku (wyjazdu) a więc ma a automatu niejako niższe kwalifikacje.

Taki właśnie wniosek można wysnuć z wałkowanej dzisiaj na forum sprawy odmowy przez pewną matkę wyjazdu służbowego.
    • yenna_m Re: Niezatrudnienie matki nie jest dyskryminacją 13.02.12, 19:39
      echh.. i jak mi ktos powie, ze kobiety w tym kraju mają równorzędną z mężczyznami pozycję, to śmiechem zabiję
      • gazeta_mi_placi Re: Niezatrudnienie matki nie jest dyskryminacją 13.02.12, 20:59
        Skoro chcą równych szans to niech zaczną od równych praw. Bezdzietnego nic nie chroni przed wyjazdem w delegację? Niech matkę również. Niech ma dokładnie takie same prawa i obowiązki w pracy jak każda inna osoba, bezdzietna, mężczyzna z dzieckiem, kobieta z dużymi dziećmi itp.
    • sofi75 Re: Niezatrudnienie matki nie jest dyskryminacją 13.02.12, 19:58

      Po pierwsze - KP nie mowi o matce tylko o pracowniku wychowujacym dziecko do lat 4 - moze nim rownie dobrze byc ojciec. Gdzie tu duskryminacja?

      Po drugie - owszem, przy czym taka kobieta nie tyle ma nizsze kwalifikacje, co zej nie spelnia kryteriow wymaganych do objecia stanowiska, ktore wymaga wyjazdow sluzbowych (zakladajac ze juz na rozmowie kwalifikacyjnej postawila sprawe jasno i wyluszczyla, ze z prawa danego jej przez KP zamierza korzystac).

      Po trzecie - z tego co zrozumialam dzisiejsza dyskusje - delikwentka na rozmowie kwalifikacyjnej stwierdzila cos wrecz odwrotnego: ze niekoniecznie z tego prawa zamierza korzystac. Po podpisaniu umowy okazalo sie cos innego ... Rozumiem pracodawce w takiej sytuacji.



      araceli napisała:

      > Jeżeli pracodawca ma do wyboru mężczyznę (nawet ojca) i matkę dziecka do lat 4
      > to wybierając mężczyznę nie dopuszcza się dyskryminacji. Kobieta bowiem ma praw
      > o odmówić wykonania obowiązków potrzebnych na danym stanowisku (wyjazdu) a więc
      > ma a automatu niejako niższe kwalifikacje.
      >
      > Taki właśnie wniosek można wysnuć z wałkowanej dzisiaj na forum sprawy odmowy p
      > rzez pewną matkę wyjazdu służbowego.
      • margotka28 Re: Niezatrudnienie matki nie jest dyskryminacją 13.02.12, 20:09
        to pokaz mi ojca ktory karmi piersia to raz,a dwa - kodeks pracy jest po to aby go przestrzegac,zadna osoba nie musi deklarowac pracodawcy ze ma ochote z niego korzystac. No ludzie.
        • sofi75 Re: Niezatrudnienie matki nie jest dyskryminacją 13.02.12, 20:23

          1. Gdzie w tym watku jest mowa o tym ze matka karmi piersia?

          2. Kto w powyzszej sytuacji naruszyl KP? (przytoczyc artykul i zasady logiki?).
    • klubgogo Re: Niezatrudnienie matki nie jest dyskryminacją 13.02.12, 20:10
      I pewnie dlatego kobieta zarabia mniej.
      • gazeta_mi_placi Re: Niezatrudnienie matki nie jest dyskryminacją 13.02.12, 21:00
        Coś za coś.
    • mynia_pynia Re: Niezatrudnienie matki nie jest dyskryminacją 13.02.12, 20:31
      Ale to kwestia w jakim wieku jest dziecko.
      Mój kolega z biurka obok często bierze urlop bo dzieckiem musi się zająć, kumpel z poprzedniej pracy był na wychowawczym, także w obecnych czasach nie jest oczywiste że ojciec będzie lepszy, w końcu jest równouprawnienie.
      A ja osobiście nie lubię wyjazdów służbowych, nie pcham się na bzdetne szkolenia a dzieci do tej pory mi nie przeszkadzały, bo ich nie miałam.
      • gazeta_mi_placi Re: Niezatrudnienie matki nie jest dyskryminacją 13.02.12, 21:01
        Tylko jeden procent ojców w Polsce bierze wychowawczy, zatem o czym my mówimy...
    • edelstein Re: Niezatrudnienie matki nie jest dyskryminacją 13.02.12, 20:54
      Pracodawcy szukaja optymalnego pracownika,takie sa prawa rynku.A ze pracodawcy nie chca matek,po dwoch watkach widac dlaczego nie chca i nie sa to ich wymysly tylko realia.Dla mnie sytuacja jest jasna,deklaruje jezdzenie na delegacje,to zrzekam sie niejako prawa do tego co jest w KP i po podpisaniu umowy nie zaslaniam sie paragrafami,bo to jest nieetyczne.Inna bajka jest gdy ta kwestia nie byla poruszana,inna gdy byla i zadeklarowano gotowosc do wyjazdow i faktycznie niemoznosc wykonania polecenia zwierzchnika nie byla podyktowana wypadkiem losowym typu:chocbym na uszach stanela nie jestem w stanie zorganizowac opieki do dziecka w ciagu jednego dnia,bo np ojciec dziecka zaniemogl.Dla mnie powiedzenie : nie,bo takie jest moje prawo automatycznie wiaze sie z rozwiazaniem umowy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja