fajny-zuzia
16.02.12, 10:47
Tak jak w tytule.Mam problem polegajacy na braku porozumienia w tej sprawie.
Sytuacja wyglada tak,ze moj faceta nie moze usiedziec spokojnie w domu,majac swiadomosc,ze jego koledzy siedza dwie ulice dalej i popijaja piwko.
Na poczatku chodzilismy razem,ale odkad zaszlam w ciaze,ochota juz mi przeszla.Jego znajomi,to nie moj swiat.Do tego dodam,ze nie mieszkamy w pl(czesto bywamy,ale o tym pozniej),on nie jest polakiem i moze dlatego jakos nie potrafie zrobic sobie przyjaciol z jego przyjaciol.
W momencie kiedy siedzenie w zadymionej knajpie z gromada wrzeszczacego tlumu przestalo mi odpowiadac postanowilam sie wycofac z zycia towarzyskiego,ale nie zabranialam wychodzenia mojemu facetowi.Chcialam zeby mial kontakt z kolegami.Zalezalo mi na tym,aby nasz zwiazek nie opieral sie na zakazach,nakazach oraz kontrolach.Teraz zastanawiam sie czy nie popelnilam bledu pozwalajac mu na tak duza swobode.Na dzien dzisiejszy sytuacja wyglada tak,ze albo siedze sama w domu,najlepiej dwa wieczory w ciagu weekendu albo pan jest obrazon,ze sie sprzeciwilam i weekend jest zwalony.Zawsze konczy sie tym samym,klotnia.Do tego to ja jestem ta zla,ktora na nic mu nie pozwala.
Probowalam wziac go sposobem.Kiedy zblizal sie weekend jechalam do kolezanki na noc,probowalam zorganizowac sobie jakos czas.Nie tyle dla przyjemnosci,co dla zobaczenia reakcji,wzbudzenia jakiejs swego rodzaju zadrosci czy ciekawosci.Efekt byl taki,ze impreza byla na maxa,zakonczona 2dniowym kacem mojego faceta.
Ostatnio postanowilam isc z nim,co by nie siedziec w domu i spedzic razem czas.Niestety kiedy oznajmilam swoja gotowosc,Pan sie rozmyslil,twierdzac,ze on sie umowila z kolegami na piwo i niby co ja bede tam robic?stac obok?Oczywiscie foch,bo popsulam mu weekendowe plany.Dodam jeszcze,ze kiedy jestesmy w Polsce rowniez wychodzi,sam.Czasem pojdziemy razem,ale srednio mnie bawi siedzenie miedzy (zazwyczaj)dwoma pijanymi facetami i robienie za tlumacza.
Rozumiem,ze czasem trzeba gdzies wyjsc,rozerwac sie ale nie co weekend,majac kobiete w 8msc ciazy.
Tlumaczenia i prosby nie pomagaja.
Nie wiem jak to bedzie.
Co radzicie?