Emamy pracujące na nocne zmiany. Są?

17.02.12, 16:20
Jeśli któraś mama pracuje na nocną zmianę(praca fizyczna) to proszę o radę jak wytrzymać dzień po takiej zmianie gdzie snu było może ze 2 godziny i na popołudnie 2 etat trzeba zaliczyć a potem znów na noc.
Kawy nie pijam a napoje typu Tiger itd szkodzą mi.
Co polecacie w zamian kawy?
Dodam ze to chwilowe.
    • gazeta_mi_placi Re: Emamy pracujące na nocne zmiany. Są? 17.02.12, 16:37
      Hmmm...
      Kokaina, ale to drogie i nielegalne.
      • hanka20074 Re: Emamy pracujące na nocne zmiany. Są? 17.02.12, 16:39
        dobrebig_grin ale odpada
    • jak_matrioszka Re: Emamy pracujące na nocne zmiany. Są? 17.02.12, 21:15
      Ja pracowalam na nocki, spac sie kladalm od razu po powrocie z pracy, na wiecej niz 2h. Przewrocenie doby juz samo w sobie nie jest korzystne dla organizmu, nie ma sensu dodatkowo sobie szkodzic i niedosypiac ilosciowo. Organizmu nie oszukasz zadna uzywka, nawet chwilowo.
      • marzanna_2015 Re: Emamy pracujące na nocne zmiany. Są? 17.02.12, 21:26
        19-7 siedem razy w miesiącu, czasem drzemka jak spokojny dyżur przez 8 godzin a czasem na nogach 12 godzin, w domu o 7.15 mąż wychodził do pracy o 7.20 a ja z dwójką maluchów, musiałam i muszę sobie radzić ale po paru latach można przywyknąć. Jak już oboje będą w przedszkolu to zalegnę w łóżku na ile się da.
        • hanka20074 Re: Emamy pracujące na nocne zmiany. Są? 18.02.12, 09:44
          dziekuje za odp
          • zefirek1612 Re: Emamy pracujące na nocne zmiany. Są? 18.02.12, 14:59
            mnie ratowała jedna kawa, ale uważaj bo u mnie przez taki tryb pracy ( wracałam po nocce i musiałam zająć się półrocznym dzieckiem) ujawniła się padaczka.
    • demonii.larua Re: Emamy pracujące na nocne zmiany. Są? 18.02.12, 15:10
      Pracowałam tak przez 3 miesiące, więcej nie wyrobiłam. Wracałam padnięta, spałam albo i nie - zależało czy potomstwo dało mi pospać bo chłop regularnie do pracy rano wychodził. Pomagała mi kawa i adrenalina (sporo stresów wtedy miałam), ale wyglądałam jak zombi. Jadłam w tym okresie całą masę owoców pamiętam, czułam się nieco lepiej. Winogrona i pomarańcze kilogramami wręcz.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja