kol.3 19.02.12, 22:08 zyciegwiazd.onet.pl/312012,0,znane-kobiety-ktore-byly-ofiarami-przemocy-w-zwiaz,fotonews_detail.html i dlaczego mężulo nie siedzi? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
katia.seitz Re: czyja to żona? 19.02.12, 22:09 Chodzi o Roberta Smoktunowicza, byłego męża także Hanny Lis. Odpowiedz Link Zgłoś
kol.3 Re: czyja to żona? 19.02.12, 22:12 Kurczę jak to jest, że tacy ludzie są na wolności? Odpowiedz Link Zgłoś
katia.seitz Re: czyja to żona? 19.02.12, 22:13 Mam nadzieję, że złożyła na niego doniesienie i jest prowadzona jakaś sprawa. Chociaż, jak był pod immunitetem (bo teraz chyba już nie jest?), to mogło to nie być proste. Odpowiedz Link Zgłoś
kol.3 Re: czyja to żona? 19.02.12, 22:19 Wynika, że pani się z panem rozwodzi. Jak senatowi nie było wstyd mieć kogoś takiego w swoim składzie? Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: czyja to żona? 19.02.12, 22:25 Senat nie weryfikuje senatorów pod kątem ich życia prywatnego. Sejm też nie. A jeśli pani nie składała doniesień o popełnieniu przestępstwa z art. 207 kk, nie robiła obdukcji, nie zmusiła interweniujących policjantów do założenia Niebieskiej Karty to niczym mentalnie nie różni się od żony byle dresa, która też tego nie robi, bo coludziepowiedzą. Odpowiedz Link Zgłoś
kol.3 Re: czyja to żona? 19.02.12, 22:29 Wynika, że się rozwodzi i sprawa się nagłośniła.Nie wierzę żeby wcześniej nikt o tym nie wiedział, zwłaszcza że pan wcześniej bijał Lisową. Odpowiedz Link Zgłoś
jiena Re: czyja to żona? 19.02.12, 22:32 Szkoda, że parlament nie weryfikuje, a w zasadzie ordynacja wyborcza powinna zweryfikować. Pani nie różni się od żny byle dresa-napisłaś. A Pan? Jest taki sam jak dres, tylko działa w białych rękawiczkach. Odpowiedz Link Zgłoś
cherry.coke Re: czyja to żona? 19.02.12, 22:33 No jest taki sam, ale Triss ma racje. Senat nie moze weryfikowac na podstawie plot, nawet prawdziwych, tylko oficjalnych dzialan policji, wyrokow itp. Odpowiedz Link Zgłoś
kol.3 Re: czyja to żona? 19.02.12, 22:38 Wynika z tego co pani pisze, że jako bijana żona policje wzywala. Odpowiedz Link Zgłoś
antyideal Re: czyja to żona? 19.02.12, 22:44 Takze byla zona dr. Miroslawa G.niedawno wypowiedziala sie na ten temat wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/zona-dr-g-tuz-po-slubie-rzucil-w-moim-kierunku-szp,1,5024248,wiadomosc.html Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: czyja to żona? 19.02.12, 22:45 No i co? Wzywała, pan spał, policja spisywała i mogła wnosić sprawę z oskarżenia prywatnego albo - jeśli obrażenia trwały dłużej niż 7 dni (obdukcja konieczna) - zgłosić do prokuratury, tak w największym skrócie. To było przed ustawą antyprzemocową. Odpowiedz Link Zgłoś
kol.3 Re: czyja to żona? 19.02.12, 22:50 Nie wyznaję się na ustawach antyprzemocowych, ale rozumiem, że żona pobita do krwi przez męża senatora jest w tym kraju zjawiskiem normalnym i nie wymaga interwencji prokuratury z urzędu. Odpowiedz Link Zgłoś
katia.seitz Re: czyja to żona? 19.02.12, 22:51 A jak jest w przypadku, gdy sprawcę chroni immunitet? Policja również ma obowiązek przyjąć zgłoszenie? Nie trzeba by wówczas uchylać immunitetu? Nie wiem, tak pytam. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: czyja to żona? 19.02.12, 22:55 Niżej napisałam. Policja zgłoszenie musi przyjąć zawsze. Immunitet nie znosi odpowiedzialności, poseł/senator może też sam się zrzec immunitetu i nie czekać na parlament. Odpowiedz Link Zgłoś
nanuk24 Re: czyja to żona? 19.02.12, 22:47 Ciekawe, co policja robila dowiedzawszy sie, ze przemocoweic jest senatorem i prawnikiem. Znajac zycie, przepraszali za zaklocanie spokoju i sie oddalali. Odpowiedz Link Zgłoś
cherry.coke Re: czyja to żona? 19.02.12, 22:51 Mogli juz wrecz miec kod do domofonu... Ale nie znam sie na przepisach - czy jesli strona pokrzywdzona nie przycisnie, to sprawa sie rozmywa i tyle? Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: czyja to żona? 19.02.12, 22:58 Ojesssooo... interwencje domowe zwykle są kwalifikowane jako pobicie i ścigane na wniosek poszkodowanej albo z urzędu jeżeli dostała i potwierdziła obdukcją taki wp...ol, że skutki trwały dłużej niż 7 dni. Policja nie puka do domów obywateli pytając żon czy aby nie chciałyby oskarżyć mężów o znęcanie się, trzeba samej się pofatygować. Odpowiedz Link Zgłoś
katia.seitz Re: czyja to żona? 19.02.12, 23:00 A wolno wnieść oskarżenie prywatne (czy tam "na wniosek poszkodowanej") przeciwko osobie z immunitetem? Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: czyja to żona? 19.02.12, 23:05 Jasne, że wolno ale niech jakiś prokurator się tu lepiej wypowie, nie pamiętam aż tak szczegółowo procedury, jest w regulaminie sejmu opisana mozesz sprawdzić. Odpowiedz Link Zgłoś
antyideal Re: czyja to żona? 19.02.12, 23:02 A co z bardziej wyrafinowanymi przemocowcami, ktorzy unikaja dowodów w postaci ran i siniakow i ograniczaja sie do przemocy slownej, psychicznej ? Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: czyja to żona? 19.02.12, 23:08 A dlaczego mnie pytasz? Nie byłam stroną w takiej sprawie ani świadkiem. Są centra pomocy kobietom, tam udzielają porad prawnych i porad jak zbierać dowody. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: czyja to żona? 19.02.12, 22:53 Policja może posła/senatora zatrzymać na tzw. gorącym uczynku czyli w momencie popełniania przestępstwa lub chwilę po tym (wjeżdżają w momencie kiedy kopie żonę, stoi nad trupem z nożem w ręku etc.), o czym należy bezzwłocznie poinformować marszałka Senatu/Sejmu, który może nakazać zwolnienie deputowanego. Immunitet nie znosi odpowiedzialności karnej ale o zgodzie na pociągnięcie do niej decyduje sejm (najpierw komisja regulaminowa potem na posiedzeniu). Odpowiedz Link Zgłoś
katia.seitz Re: czyja to żona? 19.02.12, 22:59 No tak, czyli sprawa jest trudniejsza niż w przypadku zwykłego śmiertelnika. Jak policja wjeżdżała, to zapewne pan senator już nie kopał żony, czyli nie było to złapanie na gorącym uczynku. Odpowiedz Link Zgłoś
kol.3 Re: czyja to żona? 19.02.12, 23:03 Zmęczył się facet i poszedł spać. Ale bagno. Odpowiedz Link Zgłoś
ola Re: czyja to żona? 20.02.12, 09:48 Senat nie. Wyborca powinien. Przyznać się, która na niego głosowała? Odpowiedz Link Zgłoś
lelija05 Re: czyja to żona? 20.02.12, 08:57 O ile jestem w stanie zrozumieć kobietę z biednej patologicznej rodziny, z gromadą dzieci na karku i bez środków do życia, że daje tak się traktować, bo innego zachowania w rodzinie nie zna, a odejść nie potrafi ze względu na okoliczności, które wymieniłam, to takich kobiet nie rozumiem. Oczywiście, manipulant może w głowie namieszać i zniszczyć psychicznie, ale coś mi się wydaje, że gdyby nie kasa, to te panie by się szybciej wymiksowały z tych związków. Odpowiedz Link Zgłoś
na_pustyni Re: czyja to żona? 20.02.12, 09:30 Nie mam nic do Ciebie personalnie, ale z szacunku dla każdej kobiety (biednej czy bogatej), która jest ofiarą przemocy po prostu się dwa razy zastanów, zanim napiszesz coś takiego. Odpowiedz Link Zgłoś
lelija05 Re: czyja to żona? 20.02.12, 09:35 Zastanowiłam się, nie raz. A pokłady empatii mam nawet zbyt duże, o czym świadczą nieraz moje posty. Lałabym takich dziadów równo. Ale tak jak pisałam wyżej bardziej żal mi biednych kobiet, które nie mają dokąd pójść, nie stać ich na prawnika, na nowe mieszkanie, a jedynym wyjściem jest dom samotnej matki. Nie znasz kobiet, które wyszły za mąż dla pieniędzy? Ja znam. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: czyja to żona? 20.02.12, 09:58 lelija05 napisała: > A pokłady empatii mam nawet zbyt duże, o czym świadczą nieraz moje posty. Dobry dowcip > Nie znasz kobiet, które wyszły za mąż dla pieniędzy? > Ja znam. Szczególnie przy intercyzie Odpowiedz Link Zgłoś
tosterowa Re: czyja to żona? 20.02.12, 10:01 Hehe, przy intercyzie też się parę torebek uzbiera Odpowiedz Link Zgłoś
lelija05 Re: czyja to żona? 20.02.12, 10:16 I nie tylko torebek: "Ragankiewicz przy swoim byłym mężu opływała w luksusy: dostawała drogie prezenty, wyjeżdżali na bajkowe wakacje na Karaiby, Seszele czy Mauritius, mieszkali wreszcie w 1000-metrowej rezydencji." Ta którą znam, wyszła za ku...arza, ale co tam, jest bogaty i jeżdżą często za granicę. A czy go kocha? Hmm, wątpię, skoro przed ślubem zastanawiała się nad jeszcze jednym kandydatem... Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: czyja to żona? 20.02.12, 12:24 Zgadzam się z Tobą Lelija. Ja mogłabym dostawać regularny wpiernicz gdyby ktoś chciał mi fundować życie w rezydencji, a nie mieszkanie w bloku, wyjazdy na Karaiby i Seszele itp. Niestety nikt nie chce, co z tego że nie dostaję wpie... Ja chcę seszele nawet z wpie...m w pakiecie. Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Re: czyja to żona? 20.02.12, 17:39 A widzisz gazeta, tobie nawet za nic nikt nie chce w..lu spuścićp Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Re: czyja to żona? 20.02.12, 17:38 Nawet jeśli jest tak jak mówisz, to dlaczego w końcu odeszła? Skoro dalej żyjąc z nim mogła opływac w luksusy? Myślisz, że jej przeszło zamiłowanie do Seszeli i Mauritiusa i nagle zaczęła pałać miłością do wczasów pod gruszą w agroturystyce w Beskidzie Żywieckim? Własnie dlatego, że odeszła wnioskuje, że nie chodziło o majątek jako ten czynnik, który ja przy nim trzymał najmocniej... Odpowiedz Link Zgłoś
lelija05 Re: czyja to żona? 21.02.12, 10:46 Kali-pso, nie wiem dlaczego odeszła, nie znalazłam tego w jej wypowiedziach. Zauważyłam, że gros kobiet godzi się na długoletnie dręczenie przez męża oprawcę, często jednak powodem dla którego znajdują w sobie siłę by odejść, jest moment gdy gnój zaczyna znęcać się nad dziećmi. Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: czyja to żona? 20.02.12, 09:28 A taki był przystojniaczek gładki i bogaty, amerykancki. Fuj. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkaa Re: czyja to żona? 20.02.12, 12:11 Kiedyś widziałam elegancika w jakimś wywiadzie - wyuczony w mowie ciała gość, który tak machał i gestykulował, pokazując oczywiście drogi zegarek, że bałam się, że przez ekran niechcący mnie machnie. Co to nie on, jaki mądry i przebiegły. Samochody i dużo rzeczy na firmę, intercyza obowiązkowo, żona w razie rozstania może liczyć na ochłapy z pańskiego stołu, coś mówił, że dzieci ew. będą beneficjentami jego bogactwa, jeśli już. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: czyja to żona? 20.02.12, 12:22 A pamiętacie chyba jakiegoś dziennikarzyka w programie telewizji śniadaniowej z dwa tygodnie temu? Było o sprawie matki Madzi i wariografie, chłopina zgodził się na założenie wariografu. Prowadzący zapytał czy uderzył kobietę, dziennikarzyk, że nie... A tu się okazało, że wariograf pokazał co innego. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: czyja to żona? 20.02.12, 12:19 >Zofia Ragankiewicz była modelką i żoną znanego prawnika i senatora. Niedawno w programie "Dzień dobry TVN" i na łamach miesięcznika "Pani" opowiedziała o przemocy, jaką wobec niej stosował były mąż. Dziś działa na rzecz bitych i maltretowanych kobiet. - Gehenna Zofii rozpoczęła się niedługo po urodzeniu dziecka. Kiedyś, za radą terapeutki, postanowiła nie reagować na zaczepki w domu, udawać, że nie słyszy obelg pod swoim adresem: - Siedziałam przy biurku. Na mojej głowie wylądował laptop - czytamy w lutowym numerze "Pani", w artykule Małgorzaty Fiejdasz-Kaczyńskiej. Ragankiewicz przy swoim byłym mężu opływała w luksusy: dostawała drogie prezenty, wyjeżdżali na bajkowe wakacje na Karaiby, Seszele... Jej, za taki poziom życia mogłabym dostawać wpie...nawet codziennie Niektórzy nie potrafią docenić tego co mają. Odpowiedz Link Zgłoś
kol.3 Re: czyja to żona? 20.02.12, 17:47 Nawet jeśli to miał być dowcip to marny. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: czyja to żona? 21.02.12, 08:12 Bynajmniej nie dowcip. Widać nigdy nie zaznałaś prawdziwej biedy. Raz na czas wpie... ale na co dzień rezydencja, kosmetyczka, fryzjer, zabiegi, botoks na stare lata, basen, która by nie chciała? Odpowiedz Link Zgłoś
crises Re: czyja to żona? 21.02.12, 08:28 Jakbyś regularnie obrywała laptopem po głowie, to tego botoksu już mogłabyś nie dożyć. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: czyja to żona? 21.02.12, 08:35 Była obdukcja? Pani średnio wiarygodna, wcześniej kręciła wyłącznie z bogatymi. Ładniutka i cwaniutka W wywiadach wcześniej piała o uczuciu do męża I naraz jej się odwidziało. Odpowiedz Link Zgłoś
crises Re: czyja to żona? 21.02.12, 10:24 Znaczy, sugerujesz, że wcale jej nie tłukł, tylko w pewnym momencie odwidziały jej się te Karaiby i Chanele (no ileż można), a o biciu laptopem po głowie opowiada w mediach, bo ma parcie na szkło? Odważna teza. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: czyja to żona? 21.02.12, 10:41 Nie stawiam tez tylko czekam na dowody np. obdukcja lekarska. Odpowiedz Link Zgłoś
mary_lu Re: czyja to żona? 20.02.12, 18:18 Mnie nie dziwi, że wybranka milionera długo jest maltretowana, zanim zgłosi komukolwiek, co się dzieje. I wcale nie chodzi o to, że tak kocha Seszele i pierścionki z dużymi oczkami. Mam taką koleżankę... dopiero teraz podliczyłam, w ilu watkach już o tej koleżance pisałam, gdy była mowa o wyjątkowo perfidnych numerach wywijanych przez partnera. Dziewczyna przeżyła takich akcji wiele. Mądra, miła, pracowita, oczywiście śliczna, zgrabna i pełna wdzięku. Oczko w głowie rodziców, od zawsze wychowywana na księżniczkę. Dobre szkoły, najlepsze oceny, żadnych "wyskoków" typowych dla natolatek. Pod koniec prestiżowych studiów spotyka księcia z bajki - facet z bardzo bogatej rodziny, zdolny biznesmen, wykształcony, czarujący. Dziewczyna kończy studia z wyróżnieniem, wychodzi za mąż. I się zaczyna... Podobno juz rok po slubie było jej bardzo cięzko, ale zaczęła mówić cokolwiek po pięciu. Działać - po dziesięciu latach. Najtrudniej było przyznać się rodzicom. Nawet jak zaczęła z nimi rozmawiać, to w zawoalowany sposób potwierdzili to, co sama przypuszczała - to wszystko jej wina. Za mało się starała najwyraźniej, jest za głupia, za brzydka, za leniwa. Chyba nie pamiętacie, że najgorszy jest upadek z wysokiego konia. Książe-psychopata wyszuka sobie z niezawodnym instynktem odpowiednią kandydatkę na księżniczkę. I nie będzie to cwana materialistka, bo taką byłoby mu trudniej manipulować. Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: czyja to żona? 20.02.12, 19:20 mary_lu napisała: > Najtrudniej było prz > yznać się rodzicom. Nawet jak zaczęła z nimi rozmawiać, to w zawoalowany sposób > potwierdzili to, co sama przypuszczała - to wszystko jej wina. Za mało się sta > rała najwyraźniej, jest za głupia, za brzydka, za leniwa. > A no wlasnie. I tu jest najczesciej problem krzywdzonych kobiet z tzw. przyzwoitych srodowisk. Po pierwsze, wiele z nich dlugo nie wierzy, ze to NAPRAWDE je spotyka - to sie przeciez w glowie nie miesci, ze wyksztalcony facet, ktory czyta Proust'a i slucha Mozarta tudziez zna sie na winach, cygarach i jezdzi swietnie na nartach potrafi wykrzyczec takie slowa jak najgorszy zul i zbic druga osobe, kobiete, swoja UKOCHANA zone tak, ze nastepny tydzien spedza w golfach i okularach przeciwslonecznych. Bo ta zona tez przezciez jest madra, wyksztalcona, inteligentna, wygadana, nie zadna tam zahukana kuchta - bryluje wsrod znajomych, doradza, ma wspaniale poczucie humoru i sense of justice - wiec jak to jest mozliwe, ze w czterech scianach ich wypieszczonego, eleganckiego mieszkania ona jest juz tylko przestraszona "szmaciana laleczka" a on zwyklym brutalnym chamem? Po drugie jak to wszystko powiedziec komukolwiek. No komu? Mamie z tata, ktorzy zyja w szczesliwym zwiazku od lat, wychowali te corke z troska i czuloscia, moze nawet lubia i szanuja ziecia. I w ogole im sie w glowie nie miesci, ze "takie rzeczy" moga sie zdarzac nie patologii a ich wlasnej corce. Komu? Kolezankom? Przyjaciolkom, ktore nie raz i nie dziesiec powiedzialy publicznie, ze gdyby tylko jakis tam podniosl na nie reke to by mus pakowaly walizki i w ogole to kobieta sama sobie winna jesli pozwala etc. etc. Komu? Policji? Przyznac sie publicznie do wlasnej porazki - ze sie zle wybralo? ze sie nie dostrzeglo wczesniej? ze sie tych walizek nie wystawilo po pierwszym razie? I tak to sie ciagnie. Najtrudniej jest powiedziec samej sobie, ze sie nie jest winna tej sytuacji i ze nie ma zadnego wstydu w tym, ze sie trwalo w niej latami. Trudno jest tez stracic nadzieje, szczegolnie gdy sie wciaz (nielogicznie!) kocha. Kobietom byloby bez porownania latwiej wyzwalac sie ze zlych zwiazkow gdyby tzw. otoczenie NAPRAWDE bylo im zyczliwe, nie ocenialo, tylko wspieralo. A poniewaz tak nie jest to kobiecie z tzw. wyzszej warstwy spolecznej jest wielokrotnie duzo trudniej odejsc od brutala niz kobiecie z pijackiej rudery. Poza tym gdzie tu jest potepienie spoleczne dla tego senatora? Czy spotkal go ostracyzm ze strony znajomych, kolegow partyjnych, partnerow biznesowych? Bo to nie tylko o kare wymierzona przez prawo chodzi ale przede wszystkim o stosunek reszty spoleczenstwa. pewnym ludziom po prostu nie podaje sie reki. Odpowiedz Link Zgłoś
toxicity1 Re: czyja to żona? 20.02.12, 22:22 Pani Zofia daaawno temu była narzeczoną Ibisza. Byłam zaskoczona, kiedy jakiś czas temu dowiedziałam się, ze jest żoną s. (nie S). Ponadto pamiętam czasy, kiedy Hanna Smoktunowicz w jakimś wywiadzie opowiadała o swoich wspaniałych wakacjach (na Karaibach?) z mężem s. oczywiście. Tylko o spuszczaniu manta nie wspomniała. s. był wspólnikiem śp. Falandysza. Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: czyja to żona? 21.02.12, 10:32 Tyle że to już przestaje być tajemnicą poliszynela, a "idzie w świat" prawda, że pan Smoktunowicz, facet bogaty, z pozycją nie różni się niczym od bezzębnego żula, który tłucze swoją żonę, ba- dla mnie jest kimś gorszym. No i jak teraz brylować w towarzystwie, pozować na wielbiciela i kolekcjonera sztuki, gdy po kątach gadają, że żonę leje? I to przesłania coś innego? Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: czyja to żona? 21.02.12, 10:39 Naprawdę myślisz, że pan S. zostanie wykluczony z towarzystwa, bo się 'nagle' okazało, że leje żonę, i to nie ją pierwszą, zdaje się? Prędzej Zofia dostanie ekskomunikę, niż on. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: czyja to żona? 21.02.12, 10:40 A którą jeszcze bił? Która się przyznała? Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: czyja to żona? 21.02.12, 10:41 Pewnie grzeszę naiwnością, prawda? Tyle że "rzeczywistość skrzeczy" i będzie jak mówisz: to pani Zofia będzie ta wyklęta, która mówi o rzeczach, o których się "nie mówi". Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: czyja to żona? 21.02.12, 10:50 Grzeszysz, niestety Moja matka opowiadała mi, że większość kobiet (z Al-Anon), które rozwiodły się ze swoimi mężami alkoholikami, została wykluczona ze swojego towarzystwa - nie ich mężowie, co to 'lubią wypić', tylko one, bo zamiast wykonać karnie polecenie 'morda w kubeł' i pamiętać, że brudy pierze się we własnym domu, wykopały gnoja i nie bały się mówić, dlaczego. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkaa Re: czyja to żona? 21.02.12, 11:07 Elegancik jest sprytny - jest intercyza, jest wytłumaczenie zachowania pani - nie dostaje w razie rozwodu nic, więc musi coś znaleźć, by móc go skarzyć o odszkodowanie za krzywdy. I pan nadal bryluje na salonach, a szara myszka z nich wylatuje. Smutna rzeczywistość. Ciekawe, czemu Hanka go zostawiła. I kto zastąpi Zosię, bo nie wątpię, że nie będzie brakować chętnych na Malediwy i Mauritius. Kiedyś był art. w WO o raperkach z Pragi - dziewczyna związała się z gościem, a ex ostrzegła ją, że to nie jest dobry człowiek. Zwyzywała ją gorzej niż psa. Dopiero jak pan mało jej nie udusił, przejrzała na oczy i doceniła troskę swej poprzedniczki, z tym, że za późno. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: czyja to żona? 21.02.12, 11:19 A Hanna mówiła też że ją bił? Nie kojarzę (nie mówiąc już o tym, że Lisowa nie wygląda na osobę, która da sobą pomiatać). Odpowiedz Link Zgłoś
kropkaa Re: czyja to żona? 21.02.12, 12:14 Nie wiem, czy mówiła, ja nie słyszałam i dlatego piszę, że ciekawe, czemu odeszła. Chyba nie z powodu safari (pamiętam, jak o takich niespodziankach mówiła). Nie wiem, kim jest Zofia z domu i z zawodu, ale Hanka była niezależna finansowo, a z domu raczej też jako mimoza nie wyszła, to i perspektywa odejścia nie była tak przerażająca. Niestety, mariaże ładnych i młodych buź modelek z bogatymi panami, to nie jest sielanka (vide Ilona F.) Odpowiedz Link Zgłoś
kol.3 Re: czyja to żona? 21.02.12, 18:53 Pod art. o biciu Z.R. były wypowiedzi, że wcześniej Lisowa jeszcze jako żona S. przychodziła do pracy w Tv i trzeba było nakladać potrójny makijaż, żeby zakryć sińce. Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: czyja to żona? 21.02.12, 11:22 D > opiero jak pan mało jej nie udusił, przejrzała na oczy i doceniła troskę swej p > oprzedniczki, z tym, że za późno. Chyba żadna druga, trzecia i kolejna partnerka nie uwierzy w to, co mówi jej poprzedniczka, a nawet jeśli wierzy, to jest przekonana, że z nią będzie inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
crises Re: czyja to żona? 21.02.12, 11:08 Ojtam, ojtam, pewnie wyższe sfery przyjmą punkt widzenia gazeta_mi_placi: zaraz tam bijał, pewnie raz babę trzepnął, a i tak na pewno zasłużyła, jest obdukcja? - nie ma!, a tak w ogóle to za dobry dla niej był, Karaiby i 1000-metrowa rezydencja, w doopie się przewróciło z dobrobytu, a teraz się odgrywa nie wiadomo za co i do gazet lata, może ma parcie na szkło, czy tam parcie na papier, a senator to przecież taki spoko koleś, w golfa grywa i na winach się zna. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: czyja to żona? 21.02.12, 11:17 Ja bym się nie pogniewała za regularny oklep w zamian za ekskluzywne życie na codzień. Niestety nie ma chętnego Odpowiedz Link Zgłoś
kropkaa Re: czyja to żona? 21.02.12, 12:22 Zgłoś się do adwokata, wkrótce będzie wolny. Biuro na Nowym Świecie. Rezydencja nie wiem gdzie, obstawiam Łomianki czy okolice. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: czyja to żona? 21.02.12, 17:08 Łomianki to podobno bardzo ekskluzywna lokalizacja i droga. Odpowiedz Link Zgłoś
kol.3 Re: czyja to żona? 21.02.12, 18:56 Podobno Kwaśniewskie zrobiły z Z.R. wywiad w Tv. W nowej ramówce pań Kwaśniewskich już nie ma. Ciekawe czy to w związku z wywiadem, czy z innych przyczyn? Odpowiedz Link Zgłoś
kropkaa Re: czyja to żona? 23.02.12, 18:43 Tak jak wszędzie - zależy gdzie. Są piękne wille z ogromnymi ogrodami, domy wśród drzew, są szeregowce z widokiem na Trasę Gdańską. Odpowiedz Link Zgłoś
szanowna_pani Re: czyja to żona? 23.02.12, 15:48 To nie jest kwestia upadku z wysokiego konia. Tu bardziej działa reguła konsekwencji (przecież sama sobie takiego wybrała) i strach przed zmianą. Oraz niechęć przed "rozbijaniem" rodziny - zwłaszcza jeżeli są już dzieci. A pan psychopata z reguły działa metodą drobnych kroczków - i uwierz mi nawet bardzo pewną siebie i niezależną kobietę można zniszczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkaa Re: czyja to żona? 23.02.12, 18:50 Ale chyba wiedziała, że tak jak się alkoholika nie zmieni, nie zmieni się damskiego boxera, a była ostrzegana. Poza tym, z tego co widać, to od lat była tajemnica Poliszynela. Koleżanka z środowiska prawniczego mówiła mi, że wiele lat temu słyszała, że Hankę lał, podejrzewam, że wszyscy wkoło wiedzieli i o Zośce. A mimo to nie widać było ostacyzmu środowiska - pan był senatorem, brylował na salonach, bywał w tv, pokazywał się w kolorowych pismach. I zapraszali go koleżanki i koledzy byłej żony. Elity mamy, aż żal... Odpowiedz Link Zgłoś