sarling
20.02.12, 14:32
Kogo nie pytam to się cieszy. Że odwilż, że wisona idzie, że to już już.
A dla mnie to najokropniejsza pora roku.
- nigdy świat nie jest taki obrzydliwy jak na przedwiośniu - słońce oświeca resztki brudnego śniegu i cały pozimowy syf - tu szczególne miejsce zajmują rozmoczone psie kupy
- jestem wymęczona po zimie, a do prawdziwego ciepła jeszcze daleeeko
-wszystko jest takie ostre, nieprzyjemnie jaskrawe i męczące.
Wbrew pozorom listopad jest jest przyjemniejszy, bo taki bardziej przytulny.
Niech już to się skończy.