córka, problem

22.02.12, 10:43
od dawna poczytuję to forum i chciałabym się przywitać smile
chciałabym również poznać opinie innych mam na mój problem. Moja 9 letnia córka, od 3 lat uczestniczy w zajęciach zespołu tanecznego. Dziecko jest pilne i obowiązkowe, bardzo lubi te zajęcia. Zazwyczaj była chwalona i wybierana do układów tanecznych, zmieniło się to w tym roku, przybyło nowych dzieci. Dziecko przestało być wybierane , a ostatnio dwukrotnie miała miejsce taka sytuacja: została wybrana grupa dziewczynek i zostało jeszcze jedno miejsce, więc Pani spytała kogo dzieci proponują, wybrały moja córkę, niestety Pani wybrała dziewczynkę, która pojawiła się drugi raz na zajęciach. W rozmowie przyznała, że czuje się gorzej traktowana niż inne dzieci. Mojemu dziecku jest bardzo przykro, zaproponowałam okresową rezygnację z zajęć, aby nabrała dystansu . Najchętniej zrezygnowałabym z tych zajęć, ale niestety dziecku bardzo zależy. Myślę o tym , żeby porozmawiać z osobą prowadząca zajęcia o zaistniałej sytuacji, ale córka boi się, że to pogorszy jej sytuację, że Pani będzie dla niej niemiła. porozmawiać ?
    • lilly_about Re: córka, problem 22.02.12, 10:48
      Koniecznie porozmawiać. Niech kobieta powie, czy dziewczynka jest słabsza niż inne dzieci, czy to przypadek, czy jak!
    • kosmitka06 Re: córka, problem 22.02.12, 10:48
      Oczywiście porozmawiać z Panią dlaczego jest tak a nie inaczej, zapytać czy córka opuściła się w zajęciach? Oczywiście wiesz doskonale jak jest ale wtedy wyczujesz czy coś mota i kręci czy problem tkwi gdzie indziej. Oczywiście że dziecku jest przykro, ja stara jestem izle bym się poczuła- co oczywiście nie oznacza że córka musi być wszędzie pierwsza i najlepsza.
      Może to jest grupa typu "swoich" dzieci a Twoje dziecko do nich nie należy?! Porozmawiaj z nią, nic nie stracisz a wtedy będziesz znała przyczynę takiego zachowania owej Pani.
    • demonii.larua Re: córka, problem 22.02.12, 10:52
      Cóż, jeśli po rozmowie z panią ta okaże się dla córki niemiła to chyba będzie dla Ciebie jasny sygnał, że taka pani może nie nadaje się do nauczania dzieci. Ja bym porozmawiała choćby po to by poznać opinie pani na temat sytuacji. Ewentualnie rozważyłabym inne miejsce na tańce, może jakaś zaawansowana grupa?
      • pysiaczek1234 Re: córka, problem 22.02.12, 10:59
        A może warto nauczyć dziecko , że czasami będą sytuacje gdzie nie będzie mogła być pierwsza, na czela grupy. MOże Pani chce dać szanse nowym dzieciom na polubienie zajęć? Przecież to zajęcia grupowe i fajnie gdy każde dziecko z grupy ma szansę na pokazanie się?
        Bardziej bym się martwiła gdyby ciągle na czele były te same dzieci a tak Pani daje szansę innym dzieciom. Ot prawo zajęć grupowych , nie zawsze można być pierwszym.
        Moja córka też uczęszcza na takie zajęcia i normalne jest to, że dzieci muszą się zmieniać, jaki miało by sens gdyby ciągle te same dzieci były najważniejsze?
        • demonii.larua Re: córka, problem 22.02.12, 11:17
          Jasne, że tak dzieci róznie reagują na brak wyróżnienia. Tylko trzeba pogadać z kobieta, która te zajecia prowadzi - by miec pelny obraz sytuacji.
    • kawka74 Re: córka, problem 22.02.12, 10:53
      Może pani w ten mało zręczny sposób chciała wciągnąć nowe dziecko do zespołu?
      Wszystko jedno, trzeba z panią pogadać.
    • lelija05 Re: córka, problem 22.02.12, 10:56
      Żartujesz, tak? O czym ty chcesz rozmawiać z panią? Masz pretensje o wybranie nowej dziewczynki?
      Jezu.
    • adwarp Re: córka, problem 22.02.12, 11:02
      to chyba dobrze świadczy o pani,że wybrała dziecko, które zaczęło chodzić na zajęcia.
      • pysiaczek1234 Re: córka, problem 22.02.12, 11:09
        I nie rób dziecku żadnej przerwy, w czym jej to pomoże? Chyba tylko sprawisz, że dziecko nauczy się, że gdy nie jest pierwsze, jedno z wybranych to należy się poddać. Może lepiej było by zmotywować dziecko do większej pracy.
        Moja córka bawi się tańcem, kocha zajęcia i nigdy nie pozwoli mi na opuszczenie ich, czasami też płacze jak coś nie wyjdzie, czy ktoś okaże się lepszy ale wtedy rozmawiamy, nie rezygnujemy bo to jest problem który da się dziecku wytłumaczyć.
        • anagat1 Re: córka, problem 01.02.17, 23:01
          Popieram wszystkimi kopytkami!!!
    • zdzisnadzis Re: córka, problem 22.02.12, 11:06
      Dokładnie też mi sie tak wydaje, że pani zrobiła taki dobry gest w stosunku do nowych, aby poczuły sie przyjete w zespole..A ty zamiast naskakiwac na pania porozmawiaj z dzieckiem, ze nie zawsze jest się ta pierwsza i najwazniejsza i sa tez inne dzieci, szczególnie te nowe, które pewnie sie jeszcze na tyle nie zaklimatyzowały..
      • amelek_1 Re: córka, problem 22.02.12, 11:19
        nie, to nie tak że mam pretensje o wybranie nowego dziecka. Do układów są wybierane te same dzieci. zazwyczaj uczestniczyły wszystkie w zabawie. Zakładam, ze Pani wybiera najlepsze dzieci ale reszta ma szanse ćwiczyć jako ewentualne zastępstwo. moja córka często była takim zastępstwem, więc nie jest to kwestia tego, że chce być pierwsza. Chodzi mi o to, że jest w ogóle pomijana. Idzie na zajęcia i po rozgrzewce, siedzi z dwojgiem innych dzieci, też nie wybranych (tak mi opowiada) .to wydaje mi się bez sensu.
        • jowita771 Re: córka, problem 22.02.12, 11:21
          Jak to siedzi? A to są płatne zajęcia?
          • amelek_1 Re: córka, problem 22.02.12, 11:28
            płatne.
            zastanawiam się, czy to nie jest tak, że może ona odstaje od grupy, może jest słabsza?
            wcześniej brała udział w występach, zdobywała wraz z grupa wyróżnienia.
            chcieliśmy aby te zajęcia traktowała jako zabawę, a teraz wraca z płaczem.
            • bri Re: córka, problem 22.02.12, 11:36
              A w jakim wieku przeciętnie są dzieci? Może Twoja córka już po prostu wyrosła z tych zajęć i powinna zacząć chodzić do jakiejś starszej grupy?
              • amelek_1 Re: córka, problem 22.02.12, 11:51
                do starszej grupy dzieci przechodzą wybierane przez Panią. W grupie córki są dziewczynki starsze od niej o rok, jak i młodsze o rok. Myślę , że to nie tu tkwi problem.
                Jutro po prostu spytam o córkę, Panią.
                Dziecku bardzo zależy na tych zajęciach, dlatego decyzja o rezygnacji jest trudna. Dodatkowo ćwiczy w domu z koleżanką układy. Nie chcę aby czuła się gorsza i uważała, że Pani jej nie lubi.
                To nie jest tak, że ja jestem pełna pretensji, ze skrzywdzili moje dziecko. Ja po prostu chciałabym jej pomóc, ale nie bardzo wiem jak. Tłumaczę, że nowe dzieci tez powinny dostać szansę, ale ona odpowiada argumentem, że tylko ona ze "starego" składu siedzi. Tłumaczę, również że nie zawsze jest się wybieranym, ale jak wytłumaczyć, że przestało się być wybieranym w ogóle?
            • luska1973 Re: córka, problem 22.02.12, 11:40
              Porozmawiać z Panią bezwzględnie o co chodzi.
              Jeśli nie zapytasz to cały czas będziesz "gdybać".
              Niepojęte jest dla mnie płacenie za zajęcia z których dziecko wraca z płaczem.

              PS. Z własnego doświadczenia - panie instruktorki czasami eliminują w ten sposób dzieci, których nie lubią (na zasadzie nie bo nie).
            • kawka74 Re: córka, problem 22.02.12, 11:40
              Tym bardziej warto wiedzieć, jak wygląda sytuacja z punktu widzenia nauczycielki.
            • jowita771 Re: córka, problem 22.02.12, 12:09
              Jak płatne, to powiedz pani, że posiedzieć to dziecko może w domu, wyjdzie taniej.
    • jowita771 Re: córka, problem 22.02.12, 11:20
      Wydaje mi się, że pani próbuje angażować nowe dzieci. Błąd zrobiła pytając dzieci, a potem robiąc inaczej. Mogła wybrać Twoją córkę, jak już zapytała, a następnym razem dzieci nie pytać, tylko zrobić po swojemu. Wytłumacz córce, że wcześniej dzieci było mniej, więc częściej była wybierana, a teraz rzadziej, bo każdy chce uczestniczyć w zabawie.
      • azile.oli Re: córka, problem 22.02.12, 11:48
        Ja bym poszła do pani, na początku wogóle nie mówiąc o wyborach, tylko o tym, jak sobie córka radzi. W końcu płacisz za zajęcia i prawo do informacji masz. W zależności od tego, co pani odpowie, prowadziłabym dalszą rozmowę. W ostateczności zapisałabym dziecko gdzie indziej.
        Pani powinna tłumaczyć dzieciom swoje wybory - np Kasia jest nowa i jeszcze nie występowała, więc Marysia tym razem nie wystąpi, bo ona już ma doświadczenie, trzeba dać spróbować nowej koleżance.
        A wogóle - co za siedzenie na ławce po rozgrzewce - to nie wyczynowy klub sportowy, gdzie słabsi czasem grzeją ławę, ale zajęcia taneczne dla dzieci. Układy powinny być tak rozplanowane, żeby każde dziecko miało coś do zrobienia, niekoniecznie ma odgrywać pierwszoplanową rolę.
      • pysiaczek1234 Re: córka, problem 22.02.12, 11:50
        Po kolejnym poście sytuacja wygląda inaczej i jeśli tak jest to bym porozmawiała, bo zajęcia na których dziecko tylko się rozgrzewa i siedzi są dla niego stratą czasu, zwłaszcza że to tak bardzo lubi. Porozmawiaj tylko szczerze jak przedstawia się to w oczach dziecka i zapytaj czy nie jest tak , ze teraz faktycznie słabiej jej idzie, możesz poprosić panią o dodatkowe indywidualne zajęcia jeśli dziecko sobie z czymś nie radzi. A jeśli zauważysz , że faktycznie pani nie chętnie widzi Twoje dziecko na tym zajęciach to zabieraj ją i znajdź inną szkołę żeby nie zniechęcić dziecka do czegoś co bardzo lubi.
        U nas był jeden instruktor bez podejścia do dzieci, może i był sam świetnym tancerzem, ale z dziećmi nie powinien pracować i od lutego już go nie ma , za dużo dzieci przez niego rezygnowało z zajęć.
        Na razie dzieciaki pełne podziwu dla nowego pana i zadowolone bardzo, najchętniej z sali by nie wychodziły.
    • nitka111 Re: córka, problem 22.02.12, 11:45
      Wprawdzie inne zajęcia, ale problem podobny,

      Syn trenuje piłkę nożną, we wrześniu pojawiło się sporo nowych dzieci i wiadomo nie każdy mógł być wybrany na mecz. Obserwując sytuację zastanawiałam się nad jednym, owszem byłabym w stanie wytłumaczyć synowi dlaczego nie został wybrany ( gorszy dzień, kontuzja, itp.), ale nie byłabym w stanie wytłumaczyć dlaczego zawsze powoływane są dzieci, których nie widać na treningach ( np. na 5 były na 1), a taka grupka była.

      U nas problem rozwiązał kierownik drużyny , zgłaszając do rozgrywek dwa zespoły. Teraz każdy ma okazję się wykazać.
    • zabulin Re: córka, problem 22.02.12, 11:53
      Może ktoś juz z pania pogadał. Może rodzice innych dzieci?
      Bo np. mieli pretensje ze ciagle wybierana jest twoja córka a inne dzieci czuja się odrzucone??

      Porozmawiałabym raczej z corką.
      Miala swój czas, teraz niech inne dzieci się nacieszą swym "gwiazdorstwem"

      Dla mnie to jest bardzo nie na miejscu, ze w ogole zdarza się taka sytuacja, ze ciągle wybiera się jedne i te same dzieci.
      Później każda zmiana powoduje efekt jak "na zalączonym obrazku"

      No chyba ze to grupa konkursowa z wyjazdami itp.
      Ale też wtedy dziwne byłoby pomijanie twojej córki skoro jest taka dobra.
      • amelek_1 Re: córka, problem 22.02.12, 12:03
        Porozmawiam jutro o ty jak idzie mojemu dziecku a później zobaczę jak rozmowa się rozwinie. dziękuje za radę, nie wiedziałam jak podejść do tematu rozmowy z Panią. nie zamierzałam iść z pretensjami, chciałam bardziej zdiagnozować problem i pomóc dziecku.
        dla mnie najprostszym rozwiązaniem byłaby rezygnacja, ale mi uświadomiłyście, że niekoniecznie jest to dobre rozwiązanie. Moje dziecko nie "gwiazdorzy" , czasem było w pierwszym składzie, czasem w rezerwowym, to nie było problemem.
        • zabulin Re: córka, problem 22.02.12, 12:49
          Moje dziecko nie "gwiazdorzy" , czas
          > em było w pierwszym składzie, czasem w rezerwowym, to nie było problemem.


          Zeby było jasne' słowa gwiazdorzyc uzyłam w sensie być w składzie, występować, bo z tego co piszesz do ukladu tanecznego jest wybierana część dzieci, a zatem częśc nie jest.


          Sama napisałaś:
          Zazwyczaj była chwalona i wybierana do układów tanecznych, zmieniło się to w tym roku, przybyło nowych dzieci.


          No i w tym nurcie rozmawialabym z córką.

          "Zazwyczaj byłas wybierana, inne dzieci niekoniecznie.
          żle się teraz czujesz, ale gdy inne dzieci nie były wybierane to im było przykro.
          Pani chce dać kazdemu szanse."

          Wydaje mi się ze jedynym bledem pani, bylo to że jak sama piszesz zazwyczaj wybierała twoja córkę. Faworyzowała ją a teraz mała spadla z tronu i płacze.
          Moim zdaniem bdb robi dając szanse innym.
          A córa już nie taka mała. Nie rozumie tego, ze nie jest jedyna?
          • amelek_1 Re: córka, problem 22.02.12, 13:19
            córka nigdy nie była faworyzowana. Pani zazwyczaj starała się angażować wszystkie dzieci, jeżeli jakieś nie były w składzie podstawowym, to były w rezerwowym, jako zastępstwo ale ćwiczyły wszystkie. Ostatnio zmieniła dotychczasowe metody i część dzieci siedzi i obserwuje resztę przygotowująca się do występów. Córka nie znalazła się w ostatnich dwóch układach, co oznacza, że po rozgrzewce głównie siedzi (dowiedziałam się z dzisiejszej rozmowy). Jeżeli siedzi troje dzieci a ćwiczy ponad dwadzieścioro, to wydaje mi się że dziecko ma prawo czuć się gorsze. pierwszym razem wytłumaczyłam jej, że nie wszystkie dzieci mogą występować, ale nie wiem jak dalej to wytłumaczyć.
            zakładam, że mogę usłyszeć że z jakiegoś powodu, dziecko nie jest wybierane, nie rozwija się, odstaje od reszty, wtedy zrezygnujemy, bo to co miało być zabawą przestaje nią być.
            Uważam, że rozmowa z dzieckiem nie ma już sensu bez poznania stanowiska drugiej strony.
            • zabulin Re: córka, problem 22.02.12, 13:50
              Uważam, że rozmowa z dzieckiem nie ma już sensu bez poznania stanowiska drugiej
              > strony.



              W sytuacji, ktora opisujesz, chyba rzeczywiscie najpierw powinas porozmawiac z pania.
              To zmienia stan rzeczy, gdy ćwiczy 20 dzieci, a troje nie.

              Z ciekawości-napisz co pani ci powiedziala.
            • miedzymorze Re: córka, problem 01.02.17, 23:02
              Jeśli dziecko po rozgrzewce na zajęciach siedzi i nic nie robi to zdecydowanie bym rozmawiała, bo to znaczy że nabrali więcej dzieci do grupy niż pani jest w stanie ogarnąć, jeśli za to płacisz, to jest to zwyczajne oszustwo.
              pozdr,
              mi
              • ichi51e Re: córka, problem 01.02.17, 23:39
                Domladnie. Nie wyobrazam sobie ze place za zajecia na ktorych moje dziecko siedzi uncertain
                • ailia Re: córka, problem 02.02.17, 00:05
                  Po 5 latach chyba juz ten problem nie istnieje.
    • sierpniowa27 Re: córka, problem 22.02.12, 12:02
      Oczywiscie,ze porozmawiac z Pania..Moze w ogole nie wie,ze Corka tak przezywa te zajecia i tak jej zalezy na wystepach...Moim zdaniem nauczycielka tez "inaczej" spojrzy na dziecko jak zobaczy ,ze Mama tez sie interesuje sprawa..
      Napsialam to dlatego,ze np ostatnio tak luzno rozmawialam z Nauczcielka syna w przedszkolu ,jak postepy,jak sie zachowuje it..Zeszlo na temat wystepwo przedszkolnych...Powiedzialam,ze syn przezywa w domu,cwiczy i sam glosno recytuje wierszyki przed snem..Ogolnie widzialam,ze przezywa np "Dzien babci"....Nauczycielka byla w szoku,bo na zajeciach syn zgrywa luzaka ..Tak jakby mu nie zalezalo w ogole...Wiec mialysmy dwa rozne obrazywink
      Moze u Was jest podobnie..Moze coreczka siedzi cicho i nauczycielka mysli,ze jest ok...Ja bym na pewno porozmawiala...
    • asia_i_p Re: córka, problem 22.02.12, 12:18
      Porozmawiać, stanowczo, nie obawiać się, że pani będzie niemiła. Podejrzewam, że pani jest niepewna siebie, a ktoś jej się pożalił, że wyróżnia twoją córkę kosztem innych dzieci i teraz w dość niefortunny sposób próbuje naprawiać sytuację.
      • verdana Re: córka, problem 22.02.12, 13:59
        Pani jest do... Niezaleznie, czy wybiera Twoją córke, czy inne dziecko - nie ma mowy, aby na zajęciach, które mają być dla dziecka przyjemnością , a i okazją do ruszania się, nauczenia sie czegoś - ktokolwiek siedział z boku i nie brał udziału w zajęciach. pani chce przedstawianie? Ok, pod warunkiem, ze będą w nim uczesniczyli wszyscy. To nie konkurs taklentów, tylko dla najlepszych, tylko zajęcia ruchowe dla dzieci. Jesli Pani ma zamiar uczyć tylko talenty, a na resztę nie zwracać uwagi, nich znajdzie pracę w szkole baletowej.
        • pysiaczek1234 Re: córka, problem 22.02.12, 14:16
          No nie ma co krytykować Pani wystarczy porozmawiać. Stanowczo? Nie normalnie należy porozmawiać skoro do tej pory dostawało się sygnały od dziecka a rozmowy jeszcze z panią nie było. Ja z zajęć na zajęcia jeśli dziecko coś przeżywa , o czymś złym mówi prowadziłam rozmowę z Panią/Panem. Tak lepiej wyjaśniać na bieżąco , często jest tak, że Pani przedstawi swój punkt widzenia, wytłumaczy czemu tak jest w tej chwili i wtedy można działać dalej, jak Pani się po prostu nie podoba dziecko(ale w to ciężko mi uwierzyć, może jest po prostu słabsze a przygotowują się do jakiegoś ważnego wydarzenia?)ale jeśli tak jest trzeba je zabrać żeby się nie zraziło, skoro tak to lubi.

          Moja córka miała problem ze starszymi dziewczynami, ona przeszła do starszej grupy po roku i ze względu na to, że jest malutka drobniutka i młodsza od pozostałych miała małe kłopoty ale ten problem rozwiązałyśmy z Panią i jest ok.

          Porozmawiaj na spokojnie, nie ma co gdybać tylko trzeba to wyjaśnić.
          • pysiaczek1234 Re: córka, problem 22.02.12, 14:24
            A porozmawiać musisz, bo mój syn lat 6 poszedł we wrześniu z wielkim zapałem i radością na tańce, bo chciał tak super tańczyć jak siostra, taniec kochał a trafił się Pan bez podejścia do dzieci, gdzie w żartach padały teksty "jak będziesz się tak zachowywał dostaniesz kopa w głowę" (tak według Pana to był żart, a podobne teksty padały i u córki w grupie).
            Po kilku lekcjach połowa dzieci z nowej grupy syna zrezygnowała, syn wytrwał do momentu występów, ale już od grudnia prawie z płaczem chodził na zajęcia, ale mieliśmy umowę że chodzi do pierwszego występu i jak nie będzie chciał dalej to rezygnujemy.
            Po występach okazało się, że Pan dzieci prawie nie przygotował a i sygnały od rodziców sprawiły, że został zmieniony na innego. I teraz grupa syna ma nowego Pana ale syna już nie jestem w stanie przekonać żeby spróbował nawet nie chciał popatrzeć na pracę nowego pana. Nie i już.
            Dla poprzedniego Pana spóźnienie oznaczało robienie pompek i brzuszków. Widziałam dzieci zapłakane pod salą gdy rodzice nie dowieźli na czas, strach przed karą uncertain a to dla takich maluchów 4-6 miała być zabawa i przygotowanie do dalszej pracy w następnych latach.
            Mój błąd bo powinnam go wtedy zabrać i od przyszłego roku zapisać, na razie nie da się przekonać ale patrzy na siostre z takim zamiłowaniem smile i ćwiczy z nią w domu, że może kiedyś? ale nic na siłę.
        • nangaparbat3 Re: córka, problem 01.02.17, 22:47
          No wreszcie! czytam i czytam, i nikt dotąd tego nie zauwazył sad
    • ciocia_ala Re: córka, problem 22.02.12, 14:22
      Czy ja dobrze rozumiem? Placisz za zajecia w ktorych dziecko nie uczestniczy?? Przeciez to nienormalne. Za duzo dzieci przyjeli? Rozumiem, ze podzial jest na jakies grupy, ale nie mozna zadnych dzieci wykluczac.
      • amelek_1 Re: córka, problem 22.02.12, 15:07
        dziękuję za opinie.
        Jutro porozmawiam i opiszę rezultat rozmowy. Czuje się lepiej przygotowana do niej.
        odpowiadając, poukładałam sobie całą sytuację.
        żałuję, że nie zareagowałam za pierwszym razem, a jedynie starałam się wytłumaczyć sytuacje córce, niestety za późno.
        uświadomiłyście mi, że to nie ważne czy dziecko jest wybierane, czy nie, bo w zajęciach powinny uczestniczyć wszystkie dzieci. moje dziecko, siedzące z boku poczuło się wykluczone, poczuło się źle (pewnie podobne odczucia mają inne dzieci siedzące z boku). To nie jest wyselekcjonowana grupa taneczna, a jedynie dzieci tańczące dla przyjemności.

        mam nadzieje, że uda mi się jutro wyjaśnić zaistniałą sytuację.
    • przeciwcialo Re: córka, problem 22.02.12, 15:13
      Zajęcia grupowe mają to do siebie że rzadko cała grupa może występowac.
      U syna druzyna sportowa tez się rozrasta, dochodzą nowe dzieciaki. I logiczne jest że nie moe byc druzyny gwiad i rezerwy. Raz jedni sa powołani, raz inni.
      Córka musi nauczyć sie że nei zawsze będzie gwiazdą.
      Z panią porozmawiać jedynie jak widzi występy dzieci wobec zwiekszającej się liczby uczestników.
      • amelek_1 Re: córka, problem 23.02.12, 19:59
        porozmawiałam i wcale nie czuję dużo lepiej.
        Pani stwierdziła, że sytuacja gdzie pytała dzieci o to kogo chcą w układzie nie miała miejsca, bo to ona wybiera dzieci do układu. Dzieci co prawda prosiły ją głośno ale ona nie słucha dzieci, sama podejmuje decyzję. Córka nie jest w tym układzie, bo jest przewidziana do dwóch innych. Do tematu że to nie w porządku, ze dzieci siedzą i patrzą jak inne tańczą, Pani się nie odniosła, bo zarzuciła mnie pochwałami mojej córki. Usłyszałam chyba to czego można się spodziewać posyłając dziecko na płatne zajęcia. Usłyszałam również, że gdyby dziecko się nie nadawało albo było słabsze niż inne to by mi powiedziała wcześniej. Córka dziś nie chciała iść, usłyszałam od Pani, że szkoda że jej nie ma i ma nadzieję że nie zrezygnuje z zajęć. Zagadała mnie nie dając dojść do słowa, a później przeprosiła, że już musi iść.
        Wiecie jakoś czuję, że nic nie załatwiłam, albo załatwiłam tylko to ze dzieci nie będą siedziały z boku bo komuś z rodziców to się nie podoba.
        • nangaparbat3 Re: córka, problem 01.02.17, 22:48
          Pani to manipulantka.
          • milka_milka Re: córka, problem 01.02.17, 22:53
            Myślisz, że po pięciu latach teź?
            • ailia Re: córka, problem 02.02.17, 00:07
              Ludzie nie czytajo dat, tylko chwytliwe hasla wink
    • izabellaz1 Re: córka, problem 23.02.12, 20:05
      To tylko dobrze świadczy o pani prowadzącej zajęcia, że stara się włączyć nowe dziewczynki do zespołu. Dla nich to też ważne, żeby je dostrzec i poczuć się pewniej.
      Musi być zawsze w centrum uwagi?
    • kali_pso Re: córka, problem 23.02.12, 20:23

      Zupełny bezsens..skoro mówi dzieciom niech wybiorą kogo chca a późnie robi inaczej niż wybrały dzieci to świadczy o niekompetencji tej pani i tyle. I o braku przygotowania pedagogicznego i znajomości dzięcięcej psychiki. To prosta droga do utraty autorytetu.

      Nie gadaj z panią tylko z córką- zapytaj ją jak czuje się w grupie, czy mimo tej niesprawiedliwości chce dalej tańczyć czy też chce tańczyc w tej akurat grupie- bo to róznica. a talent można rozwijać i w innym miejscu.
    • nangaparbat3 Re: córka, problem 01.02.17, 22:54
      Chadzałam na wystepy szkołki baletowej, w ktorej tańczyła siostra mojej corki. To byl wielka gala raz do roku w teatrze, i wystepowali wszyscy - nawet nasza mala, co to ktoregoś roku chorowala dlugo, prawie nie przychodziła - ale wystapila, jak wszyscy.
      Dla mnie nie do pomyslenia jest sytuacja, że cześć dzieci siedzi i patrzy, a część "wybranych" przygotowuje się do występów. Popatrz - Twoja corka do niedawna zawsze byla wybierana - ale czy to nie znaczy, że jakieś inne dzieci czesto siedzialy?
      Ja bym dziecko stamtąd zabrała, zwlaszcza po rozmowie, w której pani okazala się zwyklą manipulantką.
      • livia.kalina Re: córka, problem 01.02.17, 23:14
        Wiesz Nanga, przez 5 lat to pewnie problem juz się rozwiązał smile
      • kannama Re: córka, problem 01.02.17, 23:39
        Pomijając date - dziwnie brzmi jak piszesz ""siostra mojej córki smile
        • nangaparbat3 Re: córka, problem 01.02.17, 23:42
          Nie zauwazylam tych dat sad
          A siostra mojej córki - takie sa fakty.
    • eulalia_bardzo_przecietna Re: córka, problem 02.02.17, 00:57
      Wydaje mi sie, ze pani chciala wlaczyc inne dzieci do zespołu, tyle ze zabrala sie do tego niefortunnie. Sytuacja zdarzyla sie 2 razy, dla mnie to nie jest powod do zadnych interwencji. Dziecko musi sie nauczyc, ze kazdy jest w grupie jwat wazny i potrzebny, ale nie kazdy moze grac zawsze pierwsze skrzypce.
      Dla mnie dziwne jest to, ze po 3 latach regularnych zajec chcesz wypisac corke z tak blahego powodu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja