m_a_ja
22.02.12, 10:44
W naszym kraju polityka prorodzinna wygląda następująco:
wraz z nadejściem nowego roku rząd szykuje nam rodzicom nowe niespodzianki, - podam na własnym przykładzie: mój synek jest alergikiem i pije nutramigen - w ubiegłym roku mleko to było refundowane w 50% i kosztowało 13zl, w tej chwili nie ma refundacji i kosztuje 30zł. Mój synek ma atopową skórę i używamy maści "robionej" - za 100ml płaciliśmy 10zł, w tej chwili lekarz może wystawić jednorazowo receptę na 50ml, które kosztuje 7,50zł, więc musimy biegać do lekarza średnio raz na 1,5 tygodnia po kolejną receptę.
Poza tym ubranka dla dzieci, buty to wszystko naprawdę bardzo dużo kosztuje a niestety trzeba kupić.
Musiałam się wyżalić, a co Was boli, podzielcie się swoimi refleksjami, czy nasz kraj to dobre miejsce do posiadania dzieci?