znacie waszych sasiadów?

22.02.12, 15:10
Jak to jest w miescie ? Przeprowadziłam sie jakies 5 lat temu mieszkanie w bloku powiem szczerze , ze mało znam tylko tych najblizszych , chociaz osiedle małe . raczej tylko na "dzien dobry ". Zinspirowana watkiem o dziwnych sasiadach....znacie sie dobrze , odwiedzacie ? wypada zaczepić kogos, zaprosic na kawe , czy raczej niespuchwalac sie ? . Mnie nie bardzo interesuja znajomosci mam swoje towarzystwo i jakos nie ciagnie mnie do sasiedzkich kontaktów ale pare osob zaczepia mnie opowiada o sąsiadach chociaz ja kogos nie znam i mnie to nie bardzo interesuje , czy nie wyjde na jakąs zarozumiała , zle odebrana osobe , ktora sie nie integruje ...
    • zlotarybka_1 Re: znacie waszych sasiadów? 22.02.12, 15:20
      kiedy wprowadzaliśmy się do naszego pierwszego mieszkania w Warszawie miałam spore nadzieje na poznanie sąsiadów i fajne towarzystwo (nowe osiedle, sporo młodych rodzin). Bardzo się zawiodłam, ludzie mało kontaktowi, niechętni do zawierania znajomości.
      Przenieśliśmy się na wieś - znajomi przestrzegali przed wścibskimi, wszystkowiedzącymi sąsiadami - i tu miłe zaskoczenie. Po 2 latach znam prawie całą wieś, ludzie przyjaźni, bardzo pomocni. Nie są to bardzo przyjacielskie ani zażyłe kontakty, ale wiem, że do wielu ludzi mogę się zwrócić po pomoc i jeżeli trzeba chętnie jej sama udzielam. Mam bardzo dobrych najbliższych sąsiadów i wielu fajnych dalszych. Nawet dyżurni plotkarze mnie nie denerwują za bardzo.
    • to_ja_tola Re: znacie waszych sasiadów? 22.02.12, 15:23
      są siadów nie odwiedzam....Mieszkam tu niespełna 2lata.Znam sąsiadów z jednej strony,znałam też z drugiej,ale sie wyprowadzili....Ci nowi nawet "dzień dobry" nie mówią.I chyba nawet nie odpowiadają.
      Inaczej jest u moich rodziców.Znają się wszyscy,kiedyś się odwiedzali.Dzisiaj niestety brak czasu na to.
    • sierpniowa27 Re: znacie waszych sasiadów? 22.02.12, 15:29
      mieszkam w bloku....Z trzema rodzinami z bloku sie odwiedzam,chodzimy na imprezy itd....Z sasiadami z pietra ostatnio nawet spedzilismy sylwestra razem choc znamy sie od pol roku...Wystarczylo zaproszonko na kawe i ta kawka zweryfikowala czy odbieramy na tych samych falachwink..Odbieramy,wiec zyskalismy fajnych nowych znajomychsmile
    • majenkir Re: 22.02.12, 16:12
      Na naszej ulicy jest 11 domow. Co roku mamy skladkowe 'Christmas Party'. Czasem ktos sie wylamie i nie przyjdzie, ale to wyjatek. Nikt nie jest tu wscibski, ale wiem, ze w razie czego moge liczyc na pomoc sasiadow.
      • pysiaczek1234 Re: 22.02.12, 17:23
        Znam sąsiadów którzy mają małe dzieci i w ciepłe dni siedzimy dość często z dziećmi na placu zabaw więc mieliśmy okazje się poznać, dzieci się zaprzyjaźniły więc na wzajem się odwiedzają a i czasami wypad nad wodę organizujemy z innymi sąsiadami. Czasami i do siebie wpadamy jak jest okazja. Dzieci zazwyczaj urodziny spędzają razem , na zmianę się odwiedzając smile Nasze kontakty nie są takie , że opowiadamy sobie o swoim prywatnym życiu ale raczej rozmawiamy na tematy dość neutralne, często o dzieciach.
        Reszty nie znam, nawet dokładnie nie wiem kto w bloku mieszka.
    • klubgogo Re: znacie waszych sasiadów? 22.02.12, 18:10
      Po 2 latach mieszkania rozpoznaję 2 sąsiadów, jednego z piętra, którego częściej spotykam, drugiego po psie. Ponadto odwiedzilam innego sasiada w celu uciszenia go, bo notorycznie wieczorami jakies dzikie krzyki i glosna muzyka dobiegala od nich do pozna.


      Jaki jest skrot do przywrocenia polskkich liter na klawiaturze?
    • nanuk24 Re: znacie waszych sasiadów? 22.02.12, 22:24
      Znamy, spotykamy sie, plotkujemy na srodku ulicytongue_out
      Jedna sasiadka prowadzi domowe przedszkole, do ktorego zapisalam mojego syna. Syn juz tam nie jest zapisany i oficjalnie do niej nie chodzi, chodzi, by pobawic sie z dziecmi i sasiadka oplat ode mnie nie pobiera. Zaopiekuje sie moimi psami, dba o mojego kota(sama ma koty i psy), przypilnuje domu, kiedy my jestesmy na wczasach. Poniewaz ona jest Amerykanka polsko - ukrainskiego pochodzenia, to podrzucam jej polskie potrawy, ktore pamieta z dziecinstwa i jest wtedy w siodmym niebie.

      Drugiej sasiadce przypilnujemy domu, kiedy jest na wakacjach, poplotkujemy etc.

      Kolejni sasiedzimlode malzenstwo) wprowadzili sie dwa lata temu tez sa gadulami i lubia spedzac czas na zewnatrz z kubkiem kawy. My im cos pozyczymy, oni nam cos pozycza. maz moj im w czyms tam pomoga, na czym sie zna, oni nam pomoga, na czym oni sie znaja.

      Kolejni sasiedzi, corka bardzo wplywowej osoby, pisarka(nie wiem, czy ja Ameryka zna, ale wydala dwie ksiazki, teraz pisze trzecia), oni o nas wiedza malo, ale ja o nich duzo(ze wzgledu na nazwisko)wink

      I sa jeszcze tacy jedni, ktorych nikt nie lubi, bo czesto na policje dzwonia z glupotami(a ze sasiedzi drabine na frocie postawili, a to kubly na smieci nieprzepisowo u sasiadow stoja, a to trawa u sasiad nierowno ostrzyzona, etc)
    • mathiola Re: znacie waszych sasiadów? 22.02.12, 22:35
      Kiedy mieszkałam w 10-piętrowym wieżowcu, znałam tylko tych obok i tych na dole.
      Kiedy mieszkałam w niskim ale długim dwuklatkowcu, znałam tych obok, tych na dole i jeszcze jednego pana, ale nie wiem gdzie mieszkał wink
      Kiedy mieszkałam w intymnym bloku wspólnotowym, znałam wszystkich, niektórzy koniecznie chcieli się zaprzyjaźniać, ale my niekoniecznie.
      Tu gdzie teraz mieszkam nie da się nie znać sąsiadów smile
    • i_love_my_babies Re: znacie waszych sasiadów? 22.02.12, 22:40
      ja mieszkam w szeregówce na zadoopiu i tu się nie da nie znać sąsiadówwink

      szczególnie, że wszyscy wprowadzaliśmy się w tym samym czasie i mieliśmy wspólne problemywink
    • madzioreck Re: znacie waszych sasiadów? 23.02.12, 01:26
      Znam, ale i oni mnie znają od dziecka, a niektórzy nawet moją mamę znają od dziecka - mieszkam w mieszkaniu, w którym jakieś 40 lat mieszkała moja babcia. Stosunki nie są może na tyle bliskie, żeby na kawki wpadać, ale jest od kogo pożyczyć przysłowiową szklankę cukru wink
    • koza_w_rajtuzach Re: znacie waszych sasiadów? 23.02.12, 06:50
      lepiej się nie spoufalać, bo potem może być ci ciężko uwolnić się od natrętów, a ludzie są różni, jest pełno takich osób, które jak wpuścisz do domu, to już ci nie wyjdą. Ja sąsiadów też nie za bardzo znam. Tylko z jedną sąsiadką się spoufaliłam, potem przychodziła codziennie, zawracała tyłek, w końcu mąż ją pogonił wink. No, ale ja jestem raczej aspołeczna i do mnie przeważnie "przywiązują" się dziwne typy. Gdyby to była normalna sąsiadka, to mogłaby sobie przychodzić.
      • wodakryniczna Re: znacie waszych sasiadów? 23.02.12, 07:12
        Niestety, z sąsiadami się nie lubimy. Oni "nadają" na zupełnie innych falach. Owszem, jesteśmy na "ty", mówimy sobie "cześć",ale już życzeń świątecznych czy innych sobie nie składamy. Chociaż na początku próbowaliśmy się zaprzyjaźnić, ale nic z tego nie wyszło.
    • sueellen Re: znacie waszych sasiadów? 23.02.12, 08:44
      Mieszkanie w Polsce:
      -znalam WSZYSTKICH sasiadow z imienia, nazwiska, na dzien dobry i pogaduchy tez. Wiedzialam kto sie z kim rowiodl, kto wyjechal, kto dziecko adoptowal i do kogo naleza samochody poparkowane przed blokiem.

      Po przeprowadzce do Londynu:

      pierwsze mieszkanie (8 mcy): nikogo
      drugie mieszkanie (18 miesiecy) 2 rodziny, jedna babke i akurat zdarzylo mi sie miec za sasiada kolege z pracy
      trzecie mieszkanie 1 rodzina (domek, wiec niewielu bliskich sasiadow)
      czwarte mieszkanie - od niespelna roku: jedna rodzina i studenci spiewacy na ktorych sle donosy
    • gazeta_mi_placi Re: znacie waszych sasiadów? 23.02.12, 08:48
      Jesteśmy na "dzień dobry", raz sąsiad przyszedł, że tego a tego dnia będzie trochę głośno bo będzie coś robione.
      To wszystko.
      A i jeszcze jakaś niezła dupa (chyba studentka) wynajmuje nad nami, mam nadzieję że szybko wywieje szmacisko gdzie indziej bo mężowi latają oczy jak ją widzi.
      I w mini chodzi, a szczupła jest sad
      Moim zdaniem to niesprawiedliwe, w końcu są osoby mają problem z wagą lub niezgrabne po prostu, moim zdaniem aby nie robić im przykrości takie ściery jak owa sąsiadka powinny ubierać się np. w szerokie spodnie i golf do tego.
    • angazetka Re: znacie waszych sasiadów? 23.02.12, 09:00
      Nie znam. Znam ciut lepiej jedną sąsiadkę i gospodarza bloku. Nie czuję potrzeby integrowania się akurat z mieszkańcami mojego bloku smile
    • jo-asiunka Re: znacie waszych sasiadów? 23.02.12, 09:25
      Mieszkałam w kilku miejscach w Warszawie i w centrum nigdy nie znalam sąsiadów, często nie wiedziałam nawet, jak wyglądają.
      Teraz mieszkam na Tarchominie, czyli dzielnicy dla wieśniaków, nieprawdziwych warszawiaków i tzw. słoików. Znam wielu ludzi, nawiązałam przyjaźnie nawet, sąsiadów znam wielu, w mojej klatce odwiedzamy się z trzema rodzinami, a na całym osiedlu jest jeszcze kilka domów, w których bywam. Mam gdzie zostawić klucze, jak wyjeżdżam, poprosić o pomoc, bardzo to sobie cenię.
      • zuzanna56 Re: znacie waszych sasiadów? 23.02.12, 14:23
        Gdy mieszkałam w bloku na wielkim osiedlu, znałam kilku sąsiadów z klatki oraz kilku innych, kilku też z bloków obok. Teraz od paru lat mieszkam na zadupiu pod miastem, jest tu kilka domów na krzyż, w najbliższej okolicy max 10 rodzin, znam wszystkich, bo wprowadzaliśmy się w tym samym czasie. Tych, którzy mieszkają niby blisko, ale 5-10 minut pieszo od nas (też z 10 domów) nie znam kompletnie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja