czy brzydzi was jakieś jedzenie?

23.02.12, 18:32
U większości to chyba wątróbka i kaszanka, które ja osobiście bardzo lubię
Niektórych brzydzą też ścięgna w mięsie (też lubię)
Miałam znajomą, która to wszystko jadła bez problemu ale nie tykała niczegso kwaśnego 'bo zepsute': kiszonek ale także musztardy, keczapu, kwaśnej śmietany czy jogurtu, nie jadła też żółtego sera
Ja z kolei jadam wszystko, ale nie mogę się zmusić do robienia potraw, które wymagają zaburzenia ręki w jedzeniu, kotlety mielone i ciasto drożdżowe wyrabiam łyżką
Przy czym ktoś inny może robić ręką i nie przeszkadza mi to, zjem bez oporu, ale sama łapy do jedzenia nie włożę

A wy macie jakieś jedzeniowe zboczenia?
    • gku25 Re: czy brzydzi was jakieś jedzenie? 23.02.12, 18:38
      Nie zjadłabym na pewno robaków, więc kuchnia afrykańskich plemion odpadatongue_out Miałam opory przed ślimakami, ale jak posmakowałam to się okazało, że niczego sobie potrawa. Poza tym żadnych zboczeń.
    • marzeka1 Re: czy brzydzi was jakieś jedzenie? 23.02.12, 18:38
      Kasze : wiem, zdrowe, wszystko wiem, kiedy "niedasię" big_grin
      I o iile lubię wątróbkę drobiową, to brzydzą mnie różne tam nerki czy płucka.

      Za to uwielbiałam czerninę mojej babci: czyli zupę z kaczej krwi z suszonymi owocami i żołądkami- no pychota.
    • martishia7 Re: czy brzydzi was jakieś jedzenie? 23.02.12, 18:41
      W pracowym bufecie w każdy poniedziałek jest wątróbka, co mnie cieszy bardzo, bo chłop nie lubi, więc w domu wolę nie robić. Z kaszanką też mi po drodze. Z brudzeniem się jedzeniem też nie mam problemu. Jako dobra wnuczka jubilera pamiętam, żeby zdjąć uprzednio pierścionek big_grin Jako dziecko i nastolatka nie lubiłam dotykać surowego mięsa, a tatara bym nie wzięła do ust. Teraz mięso oporządzam bez problemu, a tatarem się wprost zajadam.
      Pomijam jakieś egzotyczne wynalazki, i mając na uwadze tylko kuchnie polską, to do ust nie wezmę flaków (ich smak znam) i mam opór co do ozora w galarecie, ale nigdy nie jadłam.
    • aneta-skarpeta Re: czy brzydzi was jakieś jedzenie? 23.02.12, 18:41
      flaki
      wole nie opowiadać, o czym mysle i fanatzjuje gdy na nie patrze
      obrzydliwe sa tez rzmoczone rodzynki- takie w ciescie etc
      wygladają jak pocwiartowana dzdzownica

      watróbka kurza jest nieapetyzna, ale jedzenie serduszek, nerek etc jest obrzydliwe i irracjonalnie niehumanitarne
      • gemmavera Re: czy brzydzi was jakieś jedzenie? 23.02.12, 18:45
        aneta-skarpeta napisała:

        > watróbka kurza jest nieapetyzna, ale jedzenie serduszek, nerek etc jest obrzyd
        > liwe i irracjonalnie niehumanitarne

        Tia, ale już jedzenie kończyn i mięśni niehumanitarne nie jest big_grin
        • aneta-skarpeta Re: czy brzydzi was jakieś jedzenie? 23.02.12, 19:29
          napisałam, ze "irracjonalnie"? niesuspicious
          • gemmavera Re: czy brzydzi was jakieś jedzenie? 23.02.12, 19:32
            aneta-skarpeta napisała:

            > napisałam, ze "irracjonalnie"? niesuspicious

            No dobra, niech Ci będzie smile Gdybys napisała, że to "wydaje się" irracjonalnie niehumanitarne, to bym się nie czepiła. suspicious
            • aneta-skarpeta Re: czy brzydzi was jakieś jedzenie? 23.02.12, 19:56
              jakbym pisała o wiekszej grupie ludzi lub o problemie jako takim, to się zgodzę
              niemniej jednak jako zjadacz mięsa nie traktuję tego jako niehumanitarne
              a jedynie wnętrznosci, co jest irracjonalnesmile i mam tego swiadomość

              jeśli byśmy wyszli z zalożenia, że jedzenie zwierzat jest niehumanitarne to owszem, masz rację, ale skoro je jem to trudno mówić, że uważam to za niehumanitarne
              • gemmavera Re: czy brzydzi was jakieś jedzenie? 23.02.12, 20:21
                aneta-skarpeta napisała:

                > jakbym pisała o wiekszej grupie ludzi lub o problemie jako takim, to się zgodzę
                > niemniej jednak jako zjadacz mięsa nie traktuję tego jako niehumanitarne
                > a jedynie wnętrznosci, co jest irracjonalnesmile i mam tego swiadomość

                No to inaczej: gdybyś napisała, że dla Ciebie to jest irracjonalnie niehumanitarne, to bym się nie czepiła. wink Czepiłam się właśnie dlatego, że Twoje sformułowanie zabrzmiało jak ogólnie obowiązujące.
                Ale bez nerw, bo się nie czepiam złośliwie, tylko tak pół żartem.

                Przy okazji przyznam, że z jedzeniem mięsa mam podobnie, tylko że dla mnie problem nie dotyczy wnętrzności jako takich. Problematyczne dla mnie jest jedzenie tych części ciał zwierząt, które są wyraźnie widoczne. Czyli serc i nerek raczej nie zjem, ale nie dlatego, że są ze środka zwierzęcia, tylko dlatego, że widać, że to serce/nerka. Na tej samej zasadzie mam kłopot z kurzymi nogami, bo wyglądają jak... kurze nogi. wink
    • tosterowa Re: czy brzydzi was jakieś jedzenie? 23.02.12, 18:47
      SALCESON!!
    • miniofilka Re: czy brzydzi was jakieś jedzenie? 23.02.12, 18:54
      taksmile
      galaretka z nóżek i kluski lane na mlekusmile
      • marzeka1 Re: czy brzydzi was jakieś jedzenie? 23.02.12, 18:57
        No i nie tykam mojego koszmaru z dzieciństwa: zupy mlecznej- ohyda; własnym dzieciom nie byłam w stanie zrobić nigdy nawet miseczki- od zawsze robi mąż, dzieci z kolei zupy mleczne kochają.
        • nanuk24 Re: czy brzydzi was jakieś jedzenie? 23.02.12, 19:10
          Nie ma to jak owsianka na mleku. Mniam. Jak bylam w pierwszej ciazy, to wchlanialam kilka miseczek w ciagu dnia.
          Zaluje, ze moj syn jesc nie chce - chcialabym sobie z nim pocelebrowac wcinanie owsiankitongue_out
    • deodyma Re: czy brzydzi was jakieś jedzenie? 23.02.12, 19:02
      czernina, flaki,nerki/pluca.
      zupy mleczne uwielbiam, ale na widok kozucha mam odruchy wymiotne.
    • nanuk24 Re: czy brzydzi was jakieś jedzenie? 23.02.12, 19:07
      No wiec, ja nie tkne serow owczych i kozich. Nie mwm pojecia, skad mi sie to wzielo, bo np fete jem az mi sie uszy trzesa.

      Nie zjem kanapki robieonej przez kogos, nie wazne czy to maz, dziecko czy mama, czy przyjaciolka z zapalem kulinarnych.
      wszelkie wedzonki homemade, nie tkne, nawet tych robionych przez mojego meza, ktoremu patrze na recetongue_out Kielbase kupna zjem i owszem, domowej nigdytongue_out
      • lucerka78 Re: czy brzydzi was jakieś jedzenie? 23.02.12, 19:10
        ja tez tak mam jak Nanuk
    • sarling Re: czy brzydzi was jakieś jedzenie? 23.02.12, 19:09
      Nie znoszę białej kiełbasy, już jej zapach mnie rozwala.
      Jajka sadzone i na miękko - nigdy w życiu nie wziełabym do ust.
      Podroby są oczywiste.
      • japanunieprzerywalempanieposle Re: czy brzydzi was jakieś jedzenie? 23.02.12, 19:23
        smalec, tluste mieso i jakikolwiek tluszcz w miesie, zyly czy co to jest
    • paartycja Re: czy brzydzi was jakieś jedzenie? 23.02.12, 19:20
      brzydzę się jedynie czerniną i robalami-reszta jak najbardziej zjadliwa
    • edelstein Re: czy brzydzi was jakieś jedzenie? 23.02.12, 19:32
      Zjem wszystko,ale podroby czy owoce morza tylko po pijaku.Miesa w kazdej postaci i ilosci oprocz tych z psa i kota.
    • na_pustyni Re: czy brzydzi was jakieś jedzenie? 23.02.12, 19:33
      Do ust nie wezmę, chyba że mi ktoś oczy zawiąże albo będę nawalona do półprzytomności:
      - tatara
      - czerniny
      - móżdżku
      - chałwy (wiem, wiem)
      - ozorków
      - flaków
      - salcesonu
      - golonki
    • suazi1 dublujesz wątek i to całkiem świeży 23.02.12, 19:39

    • babicka_pl Re: czy brzydzi was jakieś jedzenie? 23.02.12, 19:48
      wątróbka, żołądki, móżdżek,ślimaki, żaby,robale,kurze łapki (uwaga moja mama je gotuje i obgryza, rzygam!!!) kompot z suszonych śliwek... kogel mogel.
      • mysia-mysia Re: czy brzydzi was jakieś jedzenie? 23.02.12, 19:56
        Kurze łapki przez przypadek zamówiłam w malezji, też miałam się porzygać smile ale przemogłam się w imię poznawania nowych kultur smile były bez smaku, później też przez przypadek zamówiłam je w Hong kongu, były zapiekane w miodzie i bardzo smaczne smile
        • lucadimontezemolo Re: czy brzydzi was jakieś jedzenie? 23.02.12, 20:24
          Z mięs jem tylko piersi kurczaka, reszta mnie brzydzi, a już niepojęte jest dla mnie zjedzenie surowego czy różowego mięsa. Nie zjem wędliny z tłuszczem i żyłkami (namiętnie wycinam). Mam też problem z jajkami, tzn. zjem tylko na ugotowane na twardo.Nie przełknęłabym nieściętego białka.
          No i nie wypiję piwa z pianką, bo od pianki mam odruch wymiotny.
          • na_pustyni Re: czy brzydzi was jakieś jedzenie? 23.02.12, 23:11
            zapomniałam dodać piersi kurczaka do listy najohydniejszych mięs
            śmierdzą i są wstrętne w smaku, pewnie od hormonów, bleeh
    • katia.seitz Re: czy brzydzi was jakieś jedzenie? 23.02.12, 20:21
      Jak jeszcze jadłam mięso, to brzydziły mnie wszelkie żyły, chrząstki, ścięgna, skóry i inne "nieregularności. Także podroby, flaki i takie tam - również ze względu na zapach.

      Poza tym - kożuchy na mleku, na sam widok mam odruch wymiotny. Zresztą mleko na ciepło w ogóle mnie odrzuca. Grudki w kaszy mannie. Nabiał kozi - w tym przypadku to kwestia zapachu, owcze sery już mogą być.
      • mruwa9 fuj 23.02.12, 20:24
        nieopatrznie otwarlam watek i o malo pawia nie puscilam U mnie lista byl aby b. dluga: wszelkie podroby, bezkregowce i wszystko, co pochodzi z wody. nawet patykiem bym nie dotknela, co dopiero reka, a co dopiero jesc.
        Lista poraw nielubianych i niejedzonych przeze mnie jest znacznie dluzsza, ale one nie buda we mnie az takiego obrzydzenia.
    • klubgogo Re: czy brzydzi was jakieś jedzenie? 23.02.12, 20:22
      NIe zjem surowego, czyli carpaccio i tatara. Brzydzą mnie jajka u obcych osób. Jajecznicę zjem u kogoś, pod warunkiem, że sama przygotuję jajka i dopilnuję stan ich ścięcia.
      • wioskowy_glupek Re: czy brzydzi was jakieś jedzenie? 23.02.12, 21:45
        Wszelkie owoce morza, surowe mięso, wątróbka, flaki... Nie tknę tych potraw...
        Aha białko we wszelkiej postaci. jestem w stanie przełknąć tylko w formie jajka na twardo...
      • majenkir Re: 23.02.12, 23:15
        klubgogo napisała:
        > Brzydzą mnie jajka u obcych osób


        big_grin big_grin big_grin
        O jedzeniu mialo byc!
    • madzioreck Re: czy brzydzi was jakieś jedzenie? 23.02.12, 23:04
      Owoce morza, ozory i czernina smile Oraz chrząstki, żyłki i tłuszcze w mięsie i wędlinie wink I nie wynika to chyba z jakiegoś szczególnego wstrętu do krwi czy podrobów - lubię kaszankę, wątróbkę, płucka i różne inne rzeczy, ale tego wyżej nie ruszę smile
      • annie_laurie_starr Re: czy brzydzi was jakieś jedzenie? 23.02.12, 23:15
        Sporo tego jest:
        - flaczki
        -kaszanka
        -salceson
        -golonka
        -zurek i uwaga uwaga ...krewetki i sushi
      • notoczo Re: czy brzydzi was jakieś jedzenie? 23.02.12, 23:16
        wątróbkę uwielbiam. kaszankę tysz ale...

        nie tknę:
        ozorków
        flaczków
        BUDYNIU - fuuuj! już sam jego zapach powoduje u mnie odruch wymiotny big_grin
    • mathiola Re: czy brzydzi was jakieś jedzenie? 23.02.12, 23:14
      ja się okropnie brzydzę ROBALI. Owadów. Stawonogów. Pajęczaków. Odnóży. Wąsów, czułek.
      I w związku z tym nie zjem niczego co wyżej wymienione przypomina.
      Czyli odpadają wszelkie owoce morza, bo każda kojarzy mi się z robalem. Te, które nie przypominają robali też są wstrętne bo są galaretowate i obrzydliwe i śmierdzą.
    • variolen Re: czy brzydzi was jakieś jedzenie? 24.02.12, 00:29
      Tak zwane zupy owocowe - koszmar mojego dzieciństwa.
      W dzieciństwie nie cierpiałam też szpinaku, teraz uwielbiam.
      No i typowo - wątróbka - mam odruch wymiotny, ale np. takie serca drobiowe lubię.
    • sueellen Re: czy brzydzi was jakieś jedzenie? 24.02.12, 00:40
      odrzuca mnie od owocow morza i wiekszosci morskich ryb I(chyba ze sa tak przerobione ze w ogole nie czuc ryby), nie zjem zupy rybnej, glonow - w ogole z morza to ja sobie moge zabrac muszelki i bursztyny ale nic do jedzenia.
    • koza_w_rajtuzach Re: czy brzydzi was jakieś jedzenie? 24.02.12, 06:51
      Nie mam żadnych zaburzeń. Od urodzenia jestem wszystkożerna. Jedynie flaków nie ruszę, ale do nich to mnie mama zbrzydziła, nigdy nawet ich nie próbowałam wink. Aha, i jakoś też boję się spróbować krewetki, choć mężowi czasem przygotowuję wink
    • default Re: czy brzydzi was jakieś jedzenie? 24.02.12, 07:38
      W zasadzie zjem wszystko, oprócz różnych rzeczy występujących w mięsie czy wędlinach, czyli chrząstek, ścięgien, skór (poza oczywicie apetycznie chrupką i rumianą skórką na pieczonym kuraku smile). Z tego względu nie jadam salcesonu i większości kiełbas. Nie jest to "obrzydzenie", po prostu nie lubię.
      Z naprawdę niezrozumiałych "obrzydzeń" to mogę wymienić wstręt mojej córki do surowych pomidorów. Nie je od zawsze, nawet kilkakrotnie czyniła wysiłki żeby jednak zasmakować - i nic, blokada. Cofa się jej. Jednocześnie bez problemu zje pomidorowe zupy, sosy, keczupy itd.
      • yuka66 Re: czy brzydzi was jakieś jedzenie? 24.02.12, 08:13
        Brzydzi mnie jedzenie, krojenia, dotykanie mięsa.
      • joanna266 Re: czy brzydzi was jakieś jedzenie? 24.02.12, 08:17
        łatwiej byłoby mi wymienic co jemsmilenie jem innego miesa niz wieprzowe i kurczaki.nie jem tez miesa które sama przygotuje.wiec mieso generalnie jadam bardzo rzadko.najczesciej na obiadkach u mamy lub w restauracjach.chetnie za to jem ryby, krewetki,małze itp.sushi uwielbiam.ale gdzies wewnetrznie wszystko mi mówi ze jedzienie wczesniej zywych stworzen jest nienormalne.bardzo czesto w trakcie jedzenia mam wizualizacje jak to stworzenie wygladało gdy jeszcze biegało,pływało itp odbiera mi to apetyt skutecznie.moja siostra jest weganką od 20 lat.zyje i ma sie dobrzesmileale ja jednak az tak radykalnie nie umiem sie posunac.tym bardziej ze mąz i dzieci uwielbiają mieso.jadnak kurczaka w całosci w zyciu nie piekłam nie dałabym rady wziac go do reki.kotlety mielone reka wyrabiam od całkiem niedawna i od niedawna tez próbuje to co gotuje miesnego.wczesniej czesto zdazało mi sie przesolic lub przepieprzycsmilebardzo ci dziekuje autorko za ten watek bo teraz wiem ze schizy jedzeniowe wystepuja czesto...
      • nanuk24 Re: czy brzydzi was jakieś jedzenie? 24.02.12, 16:04
        Moj syn nie zje warzyw i owocow z pestkami jak mandarynki, winogrona, pomidory. jak poczuje w buzi pestke - wymiotuje.
    • redheadfreaq Re: czy brzydzi was jakieś jedzenie? 24.02.12, 10:29
      - gotowana marchewka (surową i soki przecierowe uwielbiam, widok gotowanej powoduje skurcze żołądka, do niedawna wyciągałam nawet startą z zupy, bo mnie trzęsło). Ostatnio staram się przemóc, bo czuję się jak kretyn, w maju na firmowym szkoleniu zjadłam nawet całą porcję duszonej młodej marcheweczki - była pyszna big_grin,
      - niedogotowane/niedosmażone białko jajka,
      - obeschnięty żółty ser wywołuje u mnie momentalnie odruch wymiotny,
      - kożuch na mleku.
      Uwielbiam salceson (czarny i biały), kaszankę, golonkę z tłuszczem, grzyby, wątróbkę, ozorek, owoce morza, owsiankę. Podrobów, poza wątróbką i ozorkiem, nie miałam okazji jeść.
    • mondovi Re: czy brzydzi was jakieś jedzenie? 24.02.12, 10:50
      ozorki i kasza manna - mam dreszcze.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja