Aborcja po raz sto pierwszy-czegos tu nie rozumiem

24.02.12, 21:29
www.telegraph.co.uk/health/healthnews/9103839/Scotland-Yard-launches-investigation-into-doctors-who-agreed-to-illegal-abortions-of-baby-girls.html
[dla nieznających angielskiego - w skrócie: dziennikarze zrobili prowokację, trzech lekarzy zgodziło się wykonać aborcję ze względu na płeć dziecka, Scotland Yard prowadzi dochodzenie, wielkie oburzenie zapanowało że jak to tak]
Takie coś przeczytałam dzisiaj. No i za nic nie rozumiem - skąd to oburzenie? dlaczego decyzja o aborcji 'bo urodzi się dziewczynka' jest bardziej szokująca od decyzji 'bo mam zaplanowane wakacje życia', 'bo dostałam awans w pracy', 'bo pan z ktorym spałam nie jest dobrym materiałem na ojca', 'bo być może urodzi się chore', 'bo tak'?
Wybaczcie moją ignorację, ale na prawdę nie łapie - to w końcu zlepek komórek czy człowiek? To przeszkadzających w karierze/chorych nie trzeba bronić a dziewczynek tak?

Jak się pewnie domyślacie, zwolenniczką aborcji w ogóle nie jestem. Więc nie pojmuje z założenia. Ale chciałabym się dowiedzieć jak to można uargumentować. A może ematki popierające aborcję też nie rozumieją? I uważają że ktoś robi z igły widły bo to powód dobry jak każdy inny?
    • chipsi Re: Aborcja po raz sto pierwszy-czegos tu nie roz 24.02.12, 21:40
      Zgodzę się że podjęcie decyzji o aborcji z uwagi na płeć nie jest normalne. Nie podoba mi się jednak wrzucenie wszystkiego do jednego wora tak aj Ty to zrobiłaś. Jak możesz porównywać niechęć do urodzenia dziecka danej płci ze strachem o zdrowie/życie własne czy dziecka? Naprawdę nie widzisz różnicy?
      • iuscogens Re: Aborcja po raz sto pierwszy-czegos tu nie roz 24.02.12, 23:18
        Bądźmy szczerzy, czy choroba genetyczna czy płeć nie ta, czy moment kiepski, efekt jest ten sam, ktoś arbitralnie podejmuje decyzję, żeby dziecko się nie urodziło, bo nie pasuje do modelu.
        Z punktu widzenia oceny tego co zrobią rodzice różnicę mimo wszystko widzę, ale dla płodu różnica jest bym powiedziała nieistotna.
        • chipsi Re: Aborcja po raz sto pierwszy-czegos tu nie roz 25.02.12, 00:07
          Różnice robi jeśli np. urodzi się chore przy okazji porodu zabijając matkę.
          • iuscogens Re: Aborcja po raz sto pierwszy-czegos tu nie roz 25.02.12, 00:16
            A jak się urodzi zdrowe i komplikacje doprowadzą do śmierci matki (bo rozumiem, że twój skrót myślowy o dziecku zabijającym matkę to po prostu niezręczność językowa) to już różnicy nie ma??
            • chipsi Re: Aborcja po raz sto pierwszy-czegos tu nie roz 25.02.12, 00:35
              Nie moja niezręczność językowa tylko Twoja niepełnosprawność umysłowa dotycząca czytania ze zrozumieniem. No chyba że to tylko nieudolna złośliwość smile
              Przytoczyłam jeden z milionów możliwych scenariuszy i chyba nie masz zamiaru przerabiać teraz wszystkich co?
              • iuscogens Re: Aborcja po raz sto pierwszy-czegos tu nie roz 25.02.12, 00:49
                Nie mam problemów ze zrozumieniem tekstu, nie wiem po co taki prymitywny komentarz z twojej strony. Uważam, że sformułowanie, że dziecko zabiło matkę jest uproszczeniem, co to ma wspólnego z nieudolnością czy niepełnosprawnością??
                • pierwszy_poruszyciel Re: Aborcja po raz sto pierwszy-czegos tu nie roz 25.02.12, 00:54
                  bo widzisz... ta tfu, niepełnosprawność, to najwyraźniej najgorsze co może człowieka w życiu spotkać - a więc i największą obelgą jest jak widać
                  Przepraszam, nie mogłam się powstrzymać.
                  • chipsi Re: Aborcja po raz sto pierwszy-czegos tu nie roz 25.02.12, 01:11
                    Nie no, każdy wręcz marzy o urodzeniu niepełnosprawnego dziecka żeby móc patrzeć jak powoli umiera. No i wysłuchiwać jeszcze uwag na temat tego że powinien takie dziecko oddać do zakładu itd.
                    • ok_pl Re: Aborcja po raz sto pierwszy-czegos tu nie roz 25.02.12, 12:39
                      morderstwo jest zawsze morderstwem bez wzgledu na tlumaczenia
                      • jowita771 Re: Aborcja po raz sto pierwszy-czegos tu nie roz 25.02.12, 13:01
                        > morderstwo jest zawsze morderstwem bez wzgledu na tlumaczenia

                        Zgadzam się. Morderstwo to morderstwo, a aborcja to aborcja. Ameryki, zdaje się, nie odkryłaś.
                      • chipsi Re: Aborcja po raz sto pierwszy-czegos tu nie roz 25.02.12, 13:55
                        Nie szukam tutaj wytłumaczenia, po prostu zauważam różnice w procesie decyzyjnym.
                        Swoją drogą do wora z opisem morderstwo można dużo historii włożyć. Morderstwem nazywamy eutanazję, morderstwem jest zadźganie nożem bezbronnej kobiety a także morderstwem jest zastrzelenie napastnika we własnym domu. Jeśli jednak nie widzimy różnicy pomiędzy takimi przypadkami to trzeba się zastanowić nad leczeniem.
                • chipsi Re: Aborcja po raz sto pierwszy-czegos tu nie roz 25.02.12, 00:59
                  Oj no, pierwsza wyskoczyłaś z niezręcznością językową co było złośliwe. Przecież oczywistym jest że nie miałam na myśli dziecka rodzącego się z nożem czy też duszącego rodzicielkę własnymi rękami wink
    • 3-mamuska Re: Aborcja po raz sto pierwszy-czegos tu nie roz 24.02.12, 21:46
      pierwszy_poruszyciel napisała:

      > www.telegraph.co.uk/health/healthnews/9103839/Scotland-Yard-launches-investigation-into-doctors-who-agreed-to-illegal-abortions-of-baby-girls.html
      > [dla nieznających angielskiego - w skrócie: dziennikarze zrobili prowokację, tr
      > zech lekarzy zgodziło się wykonać aborcję ze względu na płeć dziecka, Scotland
      > Yard prowadzi dochodzenie, wielkie oburzenie zapanowało że jak to tak]
      > Takie coś przeczytałam dzisiaj. No i za nic nie rozumiem - skąd to oburzenie? d
      > laczego decyzja o aborcji 'bo urodzi się dziewczynka' jest bardziej szokująca o
      > d decyzji 'bo mam zaplanowane wakacje życia', 'bo dostałam awans w pracy', 'bo
      > pan z ktorym spałam nie jest dobrym materiałem na ojca', 'bo być może urodzi si
      > ę chore', 'bo tak'?
      > Wybaczcie moją ignorację, ale na prawdę nie łapie - to w końcu zlepek komórek c
      > zy człowiek? To przeszkadzających w karierze/chorych nie trzeba bronić a dziewc
      > zynek tak?

      Nie rozumiesz?,proste,jak beda wykonywac aborcje bo dziewczynka,to za jakis czas bedzie jedna na kilku-kilkunastow facetow.
      Pomysl jakby sie rodzili sie sami chlopcy to kto im potem bedzie tych chlopcow rodzic.


      > Jak się pewnie domyślacie, zwolenniczką aborcji w ogóle nie jestem. Więc nie po
      > jmuje z założenia. Ale chciałabym się dowiedzieć jak to można uargumentować. A
      > może ematki popierające aborcję też nie rozumieją? I uważają że ktoś robi z igł
      > y widły bo to powód dobry jak każdy inny?

      Jak bylam z corka w ciazy,bylam zapisana do szpitala ,gdzie wcale nie podaja czy chlopiec czy dziewczynka,taka polityka szpitala.
      Dopiero pracujaca tam kolezanka powiedziala, ze nie mowi bo tam mieszkaja rodziny z krajow gdzie pozbywaja sie ciazy w domach,powoduja poronienie jak po USG dowiaduja sie ze dziewczynka.Bylo duzo takich przypadkow.
      Ktos to wychwycil i przestali podawac.Wysokie statystyki bardzo przedwczesnych porodow z dziewczynkami okolo 20-22 tc.
      A wczesniaki ratuje sie od 23 tc.
      • iuscogens Re: Aborcja po raz sto pierwszy-czegos tu nie roz 24.02.12, 21:57
        > Jak bylam z corka w ciazy,bylam zapisana do szpitala ,gdzie wcale nie podaja cz
        > y chlopiec czy dziewczynka,taka polityka szpitala.
        > Dopiero pracujaca tam kolezanka powiedziala, ze nie mowi bo tam mieszkaja rodzi
        > ny z krajow gdzie pozbywaja sie ciazy w domach,powoduja poronienie jak po USG d
        > owiaduja sie ze dziewczynka.Bylo duzo takich przypadkow.
        > Ktos to wychwycil i przestali podawac.Wysokie statystyki bardzo przedwczesnych
        > porodow z dziewczynkami okolo 20-22 tc.
        > A wczesniaki ratuje sie od 23 tc.

        ale masakra sad skąd ty jesteś??
        • freakwave Re: Aborcja po raz sto pierwszy-czegos tu nie roz 24.02.12, 22:05
          iuscogens nie od dzis wiadomo ze w UK np tak jak na swoich wlosciach pozbywaja sie dziewczynek rodziny wiadomego - muzulmanskiego pochodzenia, tak tam jest ze dziewczynka to przeklenstwo. dlatego w UK nie dowiesz sie jakiej plci jest dziecko na standardowym refundowanym USG
          • magdal-ena78 Re: Aborcja po raz sto pierwszy-czegos tu nie roz 24.02.12, 22:18
            freakwave napisała:

            . dlatego w UK nie dowiesz sie jakiej plci jest dzi
            > ecko na standardowym refundowanym USG

            Bzdura. Dowiedzialam sie o plci swoich dzieci jak i wiele moich kolezanek z roznych miast. Oczywiscie na standardowym USG.
            • freakwave Re: Aborcja po raz sto pierwszy-czegos tu nie roz 24.02.12, 22:19
              nie wiem, moze dlatego ze nie wygladasz jak turek lub arab? moze o to chodzilo smile
            • 3-mamuska Re: Aborcja po raz sto pierwszy-czegos tu nie roz 25.02.12, 05:10
              magdal-ena78 napisała:

              > freakwave napisała:
              >
              > . dlatego w UK nie dowiesz sie jakiej plci jest dzi
              > > ecko na standardowym refundowanym USG
              >
              > Bzdura. Dowiedzialam sie o plci swoich dzieci jak i wiele moich kolezanek z roz
              > nych miast. Oczywiscie na standardowym USG.


              Oj dowiesz się ale nie we wszystkich szpitalach, moje wszystkie koleżanki rodziły w modnym szpitalu w okolicy, ja chciałam rodzic w najbliższym , ale porodowka była w remoncie i na 10 tygodni przed terminem musiałam zmienić na ten " modny" i tam mówią nawet w 12 tc.Położna mi powiedziała ze maja skończyć. do końca sierpnia, a ja miałam termin na 15 września , i powiedziała zeby zmienić bo ona nie wierzy ze skończą na czas smile))))
              A w tym gdzie nie mówią rodziła znajoma swoją 5 dzieci i nie powiedzieli jej wcale , chodź przy 4 ciąży błagała lekarza bo już miała 3 chłopaków , i on powiedział ze cuda czasem się zdarzają i urodziła 4 córkę potem 5 chłopaka . I ten lekarz potwierdził słowa tej położonej.
              Im tylko wspomniał o cudzie i tez milczał.
              • freakwave Re: Aborcja po raz sto pierwszy-czegos tu nie roz 25.02.12, 14:34
                moj kumpel czysty aryjczyk smile blondas jak ze szwecji w UK nie poznal z zona plci dziecka do porodu, takie byly wytyczne w szpitalu ktory sie nimi opiekowal, nie wiem moze to zalezy od struktury spolecznosci w danym miejscu, moze tam bylo duzo tych_co_skrobia_dziewczynki
            • thegimel Re: Aborcja po raz sto pierwszy-czegos tu nie roz 25.02.12, 14:58
              W szpitalu, w którym miałam rodzić też informowali. Ale miałam okazję być w innym (też w Londynie) i am rozwieszone były kartki z informacją, że o płci dziecka dowiedzieć się tam nie można. A problem dotyczy nie tylko imigrantów z Azji, choć z pewnością u nich pozbywanie się dziewczynek jest częstsze. Znałam panią, rodowitą Angielkę, mąż też Anglik, którzy usunęli drugą ciążę, bo był chłopiec, a oni chcieli dziewczynkę. Dla mnie usuwanie ciąży z takiego powodu to jakiś kosmos.
          • princess_yo_yo Re: Aborcja po raz sto pierwszy-czegos tu nie roz 25.02.12, 11:54
            rozumiem ze ludzie maja rozne uprzedzenia ale trzeba czasem sprawdzic zanim sie cos napisze? jesli chodzi o wysoki odsetek aborcji plodow zenskich jest to kwestia kulturowa, nie religijna, jest to powszechna praktyka w indiach i wsrod imigrantow pochodzacych z indi
            • freakwave Re: Aborcja po raz sto pierwszy-czegos tu nie roz 25.02.12, 14:31
              w chinach tez usuwano zenskie plody, robi sie tak wszedzie gdzie dziewczynka oznacza nieszczescie - posag pilnowanie i tak dalej, przoduja w tym kraje muzulmanckie gdzie kobieta ma prawa takie jak koza ktora idzie za wielbladem...
      • echtom Re: Aborcja po raz sto pierwszy-czegos tu nie roz 25.02.12, 08:03
        > Pomysl jakby sie rodzili sie sami chlopcy to kto im potem bedzie tych chlopcow rodzic.

        Ale to chyba dobrze, że wymrze jakaś zacofana kultura?
        • 3-mamuska Re: Aborcja po raz sto pierwszy-czegos tu nie roz 25.02.12, 15:56
          echtom napisała:

          > > Pomysl jakby sie rodzili sie sami chlopcy to kto im potem bedzie tych chl
          > opcow rodzic.
          >
          > Ale to chyba dobrze, że wymrze jakaś zacofana kultura?
          >
          Ta tylko z braku kobiet bedą "sięgać " po kobiety z innych krajów już są Polki które przechodzą na rożne wiary , angielki tez.
    • whitney85 Re: Aborcja po raz sto pierwszy-czegos tu nie roz 24.02.12, 21:56
      Głupia jesteś skoro nie rozumiesz. Założenie jest takie, że dziewczynka to zlepek komórek a chłopiec to już człowiek. Jesteś kobietą, dobrze ci z takim traktowanie twojej własnej płci?
      A swoją drogą zło to domena mężczyzn. Dominują jako sprawcy przemocy i innych przestępstw, w zboczeniach, uzależnieniach a nawet chorobach psychicznych. Nie ogarniam czemu świat ich bardziej ceni.
      • marzeka1 Re: Aborcja po raz sto pierwszy-czegos tu nie roz 24.02.12, 21:59
        I dzięki takim "regulacjom" w Chinach mają tąpnięcie demograficzne , już wiadomo, że za jakiś czas kilkanaście milionów mężczyzn będzie miało problem ze znalezieniem partnerki.
        • kosher_ninja Re: Aborcja po raz sto pierwszy-czegos tu nie roz 24.02.12, 22:20
          Mnie martwi to, że im więcej mężczyzn, a mniej kobiet - tym więcej gwałtów. Tym większa agresja. I tym większe parcie na to, żeby te kobiety gdzieś znaleźć. Po dobroci lub nie po dobroci. Smutne to bardzo dla kobiet.
        • nangaparbat3 Re: Aborcja po raz sto pierwszy-czegos tu nie roz 24.02.12, 23:15
          marzeka1 napisała:

          > I dzięki takim "regulacjom" w Chinach mają tąpnięcie demograficzne , już wiadom
          > o, że za jakiś czas kilkanaście milionów mężczyzn będzie miało problem ze znale
          > zieniem partnerki.

          Przyjada żenić sie w Polsce i będą pracować na moją emeryturę tongue_out
      • iuscogens Re: Aborcja po raz sto pierwszy-czegos tu nie roz 24.02.12, 22:00
        nie, założenie jest takie, że ciąża to zlepek komórek wtedy jak jest niechciana, jak jest chciana to już zlepkiem nie jest, tylko jest wychuchanym, cudownym dzieciątkem, płec to już nie ma nic do rzeczy.
        Co ciekawe oba podejścia mogą występować u tej samej osoby, w zależności od tego kiedy w ciąze zajdzie, widzę to po swojej koleżankce, bardzo smutny jest ten relatywizm uncertain
      • pierwszy_poruszyciel Re: Aborcja po raz sto pierwszy-czegos tu nie roz 24.02.12, 23:09
        Może i jestem głupia. Ale nigdzie nie powiedziałam, że popieram ten pomysł. Pytałam się tylko o różnicę.
        A swoją drogą to celowo mówiłam o selekcji ze względu na płeć, a nie o usuwaniu dziewczynek. Bo jestem sobie w stanie wyobrazić, że jakaś pani będzie miała bardzo ważny powód, żeby ten męski zlepek komórek usunąć - bo przecież ona chce córeczkę w różowe sukienki ubierać...
        • iuscogens Re: Aborcja po raz sto pierwszy-czegos tu nie roz 24.02.12, 23:20
          whitney ewidentnie nie załapała, tylko jakaś swoją idee fixe poleciała o tym jacy to zli są meżczyzni.
    • freakwave Re: Aborcja po raz sto pierwszy-czegos tu nie roz 24.02.12, 22:08
      odpowiem ci nie jako przeciwnik aborcji, po prostu usuwanie ciazy ze wzgledu na plec dziecka podpada pod procedure eugeniczna a te sa zabronione od lat w europie stosownymi konwencjami...
      • freakwave Re: Aborcja po raz sto pierwszy-czegos tu nie roz 24.02.12, 22:11
        masz karte praw podstawowych UE:
        artykul 3 prawo czlowieka dointegralnosci
        podpunkt 2 w dziedzinie medycyny i biologii poszanowanie w szczegolnosci i podpunkt b zakaz praktyk eugenicznych, w szczególności tych, których celem jest selekcja osób;

        no i tyle na temat aborcji plodow okreslonej plci...
        druga rzecza jest ze karta ta zabrania rowniez abortowania - selekcjonowania plodow z wadami wrodzonymi poniewaz to tez rodzaj selekcji...
        • pierwszy_poruszyciel Re: Aborcja po raz sto pierwszy-czegos tu nie roz 24.02.12, 23:04
          Ooo, drugi akapit mi z ust wyjęłaś - jeśli eugenika jest zabroniona to jakim prawem wolno usuwać ciążę ze względu na nieprawidłowości genetyczne płodu - toż to czysta eugenika przecie.
          • freakwave Re: Aborcja po raz sto pierwszy-czegos tu nie roz 25.02.12, 00:33
            co dziwniejsze selekcja zarodkow pod tym wzgledem (chorob genetycznych) jest zabroniona przy invitro, ale juz usuwanie ciazy jest poparte prawem, to jest glupota
            • minerallna Re: Aborcja po raz sto pierwszy-czegos tu nie roz 25.02.12, 01:59
              Zdajsie ze jakis lekarz z Gdanska wlasnie podjal sie takiej selekcji zarodkow. Ze wzgledu na chorobe genetyczna .
              • freakwave Re: Aborcja po raz sto pierwszy-czegos tu nie roz 25.02.12, 14:29
                byl przypadek w invikcie w gdansku chodzilo o mukowiscydoze, jednak jesli chodzi o zespol downa i tak dalej - nie mozna tak zarodkow segregowac nie ma badan w tym kierunku
    • a.va Re: Aborcja po raz sto pierwszy-czegos tu nie roz 24.02.12, 22:10
      Dyskusyjne jest to, czy tak błahy powód, jak płeć dziecka, powinien być przyczyną dokonania aborcji, co tu jest do rozumienia? Obawa o własne zdrowie czy brak warunków materialnych do wychowania dziecka nie są błahymi powodami. Po drugie - oburzające jest też to, że kobiety są postrzegane jako "gorszy wariant".

      Ale to nic nowego, z tego, co wiem, w Indiach i Chinach aborcje z tego powodu, że płód jest dziewczynką, są bardzo częste.
      • magdal-ena78 Re: Aborcja po raz sto pierwszy-czegos tu nie roz 24.02.12, 22:23
        Mysle ze nie chodzi tu o "gorszy wariant" bez przesady nie sa to Chiny, ale mysle ze o pozadanie parki czy po prostu chec posiadania okreslonej plci.
        Nie wiem co tu do rozumienia, selekcja plci w ten sposob jest po prostu nieetyczna.
    • edelstein Re: Aborcja po raz sto pierwszy-czegos tu nie roz 24.02.12, 22:24
      Jestem zwolenniczka aborcji,aborcji bo nie ten czas,nie ten partner,brak kasy,aborcji ze wzgledu na plec nie rozumiem i nie rozumiem aborcji powyzej 12tyg.chyba ze plod ma wade genetyczna np. ale szczerze powiem,ze jesli ktos ma taka dziewczynke potem zabic,porzucic na ulicy na pewna smierc,sprzedac do burdelu lub inna temu podobna historia ma sie wydarzyc,to uwazam,ze lepiej by sie nie urodzilo.
      • sokhna Re: Aborcja po raz sto pierwszy-czegos tu nie roz 24.02.12, 22:35
        Nie uznajesz aborcji od 12 tyg. a co zrobic w przypadku jak badania genetyczne wykonuja dopiero w 16?
        • taka-sobie-mysz Re: Aborcja po raz sto pierwszy-czegos tu nie roz 24.02.12, 23:06
          umiejętność czytania ze zrozumieniem zanikła?
          • sokhna Re: Aborcja po raz sto pierwszy-czegos tu nie roz 24.02.12, 23:22
            Teraz dooiero doczytalam.. wtedy skonczylam na 12 tygodniu.
        • edelstein Re: Aborcja po raz sto pierwszy-czegos tu nie roz 24.02.12, 23:23
          W 13wykonuje sie badanie,bo robilam to raz,dwa napisalam wyraznie kiedy dopuszczam po 12tyg.
          • sokhna Re: Aborcja po raz sto pierwszy-czegos tu nie roz 24.02.12, 23:42
            Dlatego pisze, ze doczytalam pozniej.
            Ja mialam badania w 16. Powiedzieli ze wczesniej mozna, ale jest jeszcze ryzykowne wiec musialam czekac.
      • so-serious Re: Aborcja po raz sto pierwszy-czegos tu nie roz 24.02.12, 23:25
        z tą drobną uwagą, że to, że się nie urodziło, nie znaczy, że nie żyło.

        edelstein napisała:

        to uwazam,ze lepiej by sie nie urodz> ilo.
    • exina Re: Aborcja po raz sto pierwszy-czegos tu nie roz 24.02.12, 23:30
      Oczywiście domyśliłyśmy sie, ze zwolennikiem aborcji nie jestes. Ty natomiast nawet gdyby ci przeszczepiono dodatkowe neurony nie domysliłbys sie, ze tzw "zwolennicy aborcji" nie sa zwolennikami aborcji, o mój boze, czy to do ogarnięcia. Aborcja sie dzieje kazdego dnia, a "zwolennicy" woleliby, aby odbywała sie raz na tydzien najwyzej, z full wypasem medycznym, psycholog itd. Bo, pacz pani, nawet oni NIE sa przeciwni aborcji. Chcieliby, aby to co sie działo na czarnym rynku zostało zalegalizowane, z poszanowaniem matki. Niestety póki co dopuszcza sie, ze luzie w Polsce wegetują lub zdychaja z głodu i mrozu, wiec dlaczego ktos miałby sie przejmowac losem matek, które nie chca swoich dzieci. A przeciwnicy i "zwolennicy" aborcji powinni przestac bic pianę, tylko sie zsolidaryzowac i działac, by tych aborcji było jak najmniej.
    • d.o.s.i.a Re: Aborcja po raz sto pierwszy-czegos tu nie roz 24.02.12, 23:41
      No bo to jest taka schizofrenia. Aborcja jest super hiper i w ogole prawem kazdego. Ale dyskryminacja ze wzgledu na plec? o nie, to straszne po prostu. Poprawnosc polityczna w UKeju zawsze na pierwszym miejscu...
      • papalaya Re: Aborcja po raz sto pierwszy-czegos tu nie roz 25.02.12, 10:07
        2 lata za "obrazę" chłoptasia z rozbełtaną odbytnicą

        zabicie dziecka - moje prawo, mój wybór

        ciekawą etykę nam proponują zwolenniczki postympu, hehe...
      • gazeta_mi_placi Re: Aborcja po raz sto pierwszy-czegos tu nie roz 25.02.12, 10:40
        Też szczerze mówiąc nie rozumiem, skoro aborcja jest w pełni legalna do danego tygodnia ciąży to co za różnica czy powodem usunięcia jest niedojrzałość psychiczna do macierzyństwa, trudna sytuacja osobista czy płeć płodu?
    • ally Re: Aborcja po raz sto pierwszy-czegos tu nie roz 25.02.12, 11:15
      Kiedyś nie można było sprawdzić płci płodu, więc mordowano lub doprowadzano do śmierci poprzez zaniedbanie urodzone już dziewczynki. Do tej pory się to zdarza. To nie jest aborcja sama w sobie jest tu źródłem problemu, tylko cała kultura, która tak nisko ceni kobiety.
    • princess_yo_yo Re: Aborcja po raz sto pierwszy-czegos tu nie roz 25.02.12, 11:49
      nic nie rozumiesz bo nie znasz prawa i prawdopodobnie jezyka zeby zrozumiec tekst ktory zalinkowalas. a brak wiedzy na dany temat czesto prowadzi do dziwnych wnioskow na temat bycia lub nie czlowiekiem, zaplanowanych wakacji zycia i innych tego typu komentarzy wyciagnietych z dupy - to nic nowego.

      prawo w uk dopuszcza aborcje w konkretnych przypadkach:
      contynuacja ciazy stanowilaby wieksze ryzyko dla medycznego lub mentalnego stanu zdrowia kobiety niz przerwanie ciazy
      kontynuacja ciazy stanowilaby wieksze ryzyko dla medycznego lub mentalnego stanu zdrowia dzieci juz urodzonych
      istnieje ryzyko ze dziecko bedzie mialo powazna mentalna lub fizyczna niepelnosprawnosc

      poczytaj sobie wiecej:
      www.bbc.co.uk/news/health-17136213 - wyjasnione jak krowie na rowie

      www.legislation.gov.uk/ukpga/1967/87
      a tutaj akt prawny ktory reguluje przerywanie ciazy w uk

      do tego common law (precedensy) ktore reguluje szczegoly. selekcja jesli chodzi o plec jest dopuszczalna w przypadku procedury ivf jesli jest ryzko ze rodzice przekaza dziecku genetyczna chorobe ktora bedzie miala duze konsekwencje dla jego zycia - np hemofilia, rodzicom z tym obciazeniem genetycznym pozwala sie na implantowanie tylko embrionow zenskich w tym akurat wypadku.
      • d.o.s.i.a Re: Aborcja po raz sto pierwszy-czegos tu nie roz 25.02.12, 12:09
        Prawo, ktore cytujesz ma sie nijak do rzeczywistosci. W UK aborcja jest bardzo popularna, darmowa i ogolnie dostepna. W UK kazda malolata moze sie abortowac za kazdym razem jak wpadnie po pijaku na imprezie, aborcje przedstawia sie jako najprostsze rozwiazanie, nie daj Boze powiedziec glosno, ze to nie jest prosty sposob. Nastolatki traktuja ja jako cudowna "pigulke" rozwiazujaca wszystkie ich problemy. Aborcje dokonuje sie do 24 tygodnia, gdzie w cywilizowanych krajach takie plody sie ratuje i... te dzieci czesto przezywaja.

        Jest wybitna schizofrenia, ze przy takim podejsciu nagle jest wielki rejwach, ze kobieta usuwa ciaze nie dlatego, ze wpadla po pijaku, albo ogolnie nie chcialo sie jej zebezpieczac i ma widzimisie, a dlatego, ze nie chce chlopca albo dziewczynki. Wystarczy ten fakt przemilczec aby dostac zupelnie legalna aborcje.

        Wiec albo rybka, albo przejazd. Jak sie chce miec wybitnie liberalne prawo to niestety trzeba przelknac fakt, ze ludzie beda z niego korzystac z roznych powodow.
        • princess_yo_yo Re: Aborcja po raz sto pierwszy-czegos tu nie roz 25.02.12, 12:34
          strasznie duzo wiesz o nastolatkach, rozumiem ze masz z nimi do czynienia i gleboka wiedze na temat tego jak to wyglada z ich perspektywy i jak wygladaja statystyki, bo to co napisalas brzmi jak wolne tlumaczenie kajecika nadine dorries a rozstrzal jej pogladow z rzeczywistoscia jest dosc powszechnie znany.
          poczytaj sobie jaki procent aborcji wykonuje sie powyzej 14 tygodnia i z jakich powodow, a aborcja z powodu plci dziecka musialaby byc wykonana duzo pozniej i trudno zeby nagla zmiana podejscia do ciazy nie budzila odpowiednich pytan na tym etapie.
          ciaza i jej konsekwencje w przypadku nastolatki to duzo wieksze ryzyko niz aborcja to chyba oczywiste, i tak to wyglada jesli chodzi o prawo ktore tutaj obowiazuje i ktore powinnas znac bo podobno tu mieszkasz.
          • d.o.s.i.a Re: Aborcja po raz sto pierwszy-czegos tu nie roz 25.02.12, 12:54
            Nie udawaj, ze nie wiesz jak jest. Aborcja w UK jest bardziej dostepna niz wizyta u ginekologa. Aborcje u nastolatek sa sprawa ogolnie znana i nie musze przytaczac na ten temat rozprawy naukowej.
            Przyznaje, ze nie wiem kiedy dokladnie znana jest plec, ale artykul akurat traktuje o kobietach, ktore chcialy sie wyabortowac w 12 tygodniu... wiec...
            • 3-mamuska Re: Aborcja po raz sto pierwszy-czegos tu nie roz 25.02.12, 16:03
              d.o.s.i.a napisała:

              > Nie udawaj, ze nie wiesz jak jest. Aborcja w UK jest bardziej dostepna niz wizy
              > ta u ginekologa. Aborcje u nastolatek sa sprawa ogolnie znana i nie musze przyt
              > aczac na ten temat rozprawy naukowej.
              > Przyznaje, ze nie wiem kiedy dokladnie znana jest plec, ale artykul akurat trak
              > tuje o kobietach, ktore chcialy sie wyabortowac w 12 tygodniu... wiec...

              Znam kobiety które znały płeć już w 12-14 tc więc spoko mogą zrobić aborcje, bez dodatkowych pytań.
              A ze jest dostępna od ręki sama miałam okazje się przekonać , wystarczy powiedzieć ze jest się "załamany "z powodu ciąży i już.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja