bovolenta
25.02.12, 18:41
moja kuzynka ma dosc szokujcy plan. jako bliska jej osoba chcialabym jakos ja ustrzec przed pochopnymi decyzjami,ale nie slucha i juz.
chodzi o to ze jakos nigdy nie miala szczescia do facetow, i wlasnie poznala pana 12 l starszego ktory sie nia zaiteresowal. z widzenia znali sie kilka miesiecy,ale na randke umowili sie w przeciagu 1-2 tygodni kilka razy i od tego czasu planuja wspolnie zamieszkac. szoklo mnie to totalnie,przeciez to jest obcy mezczyzna,w dodatku po przejsciach,z poaczatku oklamywal ja co do ilosci dzieci jakie posiada,zastanawiam sie czy ona mu tak we wszystko wierzy i ile jeszcze ma dla niej takich niespodzianek?? i czy sie nie przejedzie. nie wiem gdzie jej zdrowy rozsadek.
ja tez popelnilam niejeden blad,ale przynajmniej mam tego swiadomosc, a do niej mowic jak grochem o sciane,po 1randce od juz powiedzial ze ja kocha a ona cala w skowronkach. przeciez to "uczucie" calkiem nieszczere jak dla mnie. moze i nie moja sprawa,ale martwie sie o nia.