zamieszkanie z facetem po tygodniu znajomosci

25.02.12, 18:41
moja kuzynka ma dosc szokujcy plan. jako bliska jej osoba chcialabym jakos ja ustrzec przed pochopnymi decyzjami,ale nie slucha i juz.
chodzi o to ze jakos nigdy nie miala szczescia do facetow, i wlasnie poznala pana 12 l starszego ktory sie nia zaiteresowal. z widzenia znali sie kilka miesiecy,ale na randke umowili sie w przeciagu 1-2 tygodni kilka razy i od tego czasu planuja wspolnie zamieszkac. szoklo mnie to totalnie,przeciez to jest obcy mezczyzna,w dodatku po przejsciach,z poaczatku oklamywal ja co do ilosci dzieci jakie posiada,zastanawiam sie czy ona mu tak we wszystko wierzy i ile jeszcze ma dla niej takich niespodzianek?? i czy sie nie przejedzie. nie wiem gdzie jej zdrowy rozsadek.
ja tez popelnilam niejeden blad,ale przynajmniej mam tego swiadomosc, a do niej mowic jak grochem o sciane,po 1randce od juz powiedzial ze ja kocha a ona cala w skowronkach. przeciez to "uczucie" calkiem nieszczere jak dla mnie. moze i nie moja sprawa,ale martwie sie o nia.
    • gryzelda71 Re: zamieszkanie z facetem po tygodniu znajomosci 25.02.12, 18:48
      No,ale chyba zawsze może się wyprowadzić.....
      • nangaparbat3 Re: zamieszkanie z facetem po tygodniu znajomosci 25.02.12, 18:54
        A to zalezy kto do kogo sie wprowadza. Jeśli ona do pana, pół biedy.
    • iceland.3 Re: zamieszkanie z facetem po tygodniu znajomosci 25.02.12, 18:54
      Zaraz pewnie odezwą się kobiety żebys się nie wtrącała ale ja tak nie uważam. Powinnaś z nia jeszcze raz porozmawiać. Dziewczyna widocznie pełna kompleksów ijest to pierwszy jej mężczyzna, wiec naiwnie we wszystko wierzy i wszystko robi dla ukochanego. Powiedziałabym jej żeby spokojnie pospotykała się z nim, a nie od razu na głęboka wode i razem zamieszkac. powiedziałabym tez o zabezpieczaniu się chociaz to pewnie młoda kobieta i wie. Aler powiedziałabym, bo może sobie bardzo łatwo zmarnowac życie. Wpadnie z nim on się wystraszy zwieje i potem szarpanie sie o alimenty. Samotna matka z dzieckiem ma trudniejszy start w nowym zwiazku z facetem. Bo młodzi mężczyzni preferuja kobiety bez bagażu doswiadczeń i bez dzieci. Ostrzegłabym ją zeby uwazała i sama zaczełabym inwigilować typa czy jeszcze czegoś nie ukrywa.
      • hanalui Re: zamieszkanie z facetem po tygodniu znajomosci 25.02.12, 20:48
        iceland.3 napisała:
        > Wpadnie z nim on się wystraszy zwieje i potem sz
        > arpanie sie o alimenty. Samotna matka z dzieckiem ma trudniejszy start w nowym
        > zwiazku z facetem.

        To moze uswiadom ja odnosnie antykoncepcji
    • iuscogens Re: zamieszkanie z facetem po tygodniu znajomosci 25.02.12, 18:55
      To jest jej życie, jak się nie uczy na błędach to nic na to nie poradzisz. Już w ciągu tego tygodnia zdążył ją okłamać??
      Z drugiej strony znam parę, która też po tygodniu ze sobą zamieszkała, są już od kilku lat szczęśliwym małżeństwem. Ja sama bym na coś takiego nie poszła, to nie w moim stylu, ale to tez zależy od charakteru, mój mąż jak mnie poznał to tak mu odwaliło, że po pierwszej randce (a właściwie wcześniej) mógłby się żenić, rozmnażać czy do Afryki wyjeżdżać. I tak mocno się krygował z intensywnością uczyć i z wyznaniem miłosnym czekał chyba z miesiąc czy półtora, ale mnie i tak to przeraziło. Więc w sumie wiem po sobie, ze to może być szczere, ale i tak to nie zmniejsza mojego wrodzonego sceptycyzmu w takich sprawach.
    • sheer.chance Re: zamieszkanie z facetem po tygodniu znajomosci 25.02.12, 19:07
      nie mowi sie "szoklo", tylko "szoknelo"
    • czarnaalineczka Re: zamieszkanie z facetem po tygodniu znajomosci 25.02.12, 19:16
      https://warriorwriters.files.wordpress.com/2010/12/troll.jpg
    • zuza.kociara Re: zamieszkanie z facetem po tygodniu znajomosci 25.02.12, 19:35
      Być może ciężko Ci się z tym pogodzić ale jej życie i jej sprawa. Nie jest dzieckiem.

      Z moim mężem zamieszkałam na tygodniu znajomości smile Wszyscy dookoła stwierdzili, że to się nie uda. Jesteśmy razem już prawie 4 lata smile
      • bovolenta Re: zamieszkanie z facetem po tygodniu znajomosci 25.02.12, 19:45
        no to gratuluje, bo ja zamieszkalam z niemezem po ok roku i to tez nie jest touncertain wiec moze czasem ryzyko sie oplacawink
        • heca7 Re: zamieszkanie z facetem po tygodniu znajomosci 25.02.12, 19:52
          Co tam tydzieńwink Koleżanka mojej matki opowiadała o weselu swojego syna. Kuzynka panny młodej poznała kuzyna ojca pana młodego. Wesele jak to zwykle bywa zaczyna się w sobotęwink a rano-w niedzielę , prosto z wesela pojechała do jego dmu i w nim na stałe została big_grin
          Znajoma mojej matki była zgorszonawink
          • iuscogens Re: zamieszkanie z facetem po tygodniu znajomosci 25.02.12, 19:54
            też bym była big_grin
            • eliszka25 Re: zamieszkanie z facetem po tygodniu znajomosci 25.02.12, 20:06
              moze zle zrozumialam, ale znaja sie dluzej, a od tygodnia czy dwoch jest, ze tak powiem, intensywnie. no coz, to mi troche przypomina moja historie smile. poznalam mojego meza przez internet. przez kilka tygodni rozmawialismy na czacie, pozniej przez jakies 2 miesiace codziennie godzinami przez telefon. za kazdym razem rozmowe telefoniczna mialam ochote zakonczyc slowami "kocham cie", ale za kazdym razem uznawalam, ze byloby to glupie, bo przeciez nawet nie widzialam faceta. mieszkal za granica, przyjechal na boze narodzenie i wtedy sie pierwszy raz spotkalismy i nasze pierwsze spotkanie trwalo do rana - przegadalismy prawie cala noc, wyznalismy sobie milosc. on sie przyznal, ze tez chcial to juz dawno zrobic przez telefon, ale bylo mu glupio. na sylwestra pojechalam z nim za granice, spedzilam tam tydzien i w trakcie tego tygodnia doszlismy do wniosku, ze razem zamieszkamy. wrocilam do polski z biletem powrotnym w kieszeni. zlozylam wymowienie w pracy, pozalatwialam wszystkie sprawy i w czerwcu pojechalam z walizka do mojego faceta. rodzice tez pukali sie w glowe i ogolnie nie byli szczesliwi. teraz tez mysle, ze w sumie bylam odwazna albo po prostu zakochana big_grin. w kazdym razie jestesmy razem juz 10 lat, w tym 8 po slubie i mamy dwoch swietnych synkow. nie zawsze to zdrowy rozsadek ma racje wink

              roznica jest jednak taka, ze mnie moj maz nie oklamywal, choc tez byl po przejsciach i po dlugoletnim zwiazku, ma z tego zwiazku dziecko, z ktorym mamy staly kontakt. jesli zwiazek zaczyna sie od oszukiwania, to jednak probowalabym jakos przestrzec, dotrzec do rozsadku, ale czy uda ci sie dotrzec zakochanej kobiecie do rozsadku?
              • bovolenta Re: zamieszkanie z facetem po tygodniu znajomosci 25.02.12, 20:28
                wymienili sie numerami telefonow ok miesiac temu, walentynki spedzili jeszcze oddzielnie wymieniajac sie 1 ogolnikowym sms,wiec ta milosc zaczela sie nie dalej jak 2tyg temu,a dokladnie to chyba tydzien temu. znali sie z widzenia dluzej,gdyz pan pracuje w sklepie,gdzie ona czesto robi zakupy. i on wpadl jej w oko,wiec uzywala swoich wdziekow by ja zauwazyl. nawet chodzila tam gdy dluzej nie pisal do niej pod wymyslonym pretekstem - np dzwonila do mnie pytac jaki to ja krem chcialam,bo zapomniala jaki ma mi kupic, liczyla ze sie chlop odezwie jak juz tam pojdzie no i ma.
                ja rozumiem,ze sa takie zwiazki,ze nagle trach i juz wielka milosc,ale jakos ciezko mi uwierzyc w ta szczera milosc, skoro on ja oklamal nt ilosci dzieci. a prawde powiedzial jej w obawie co na to jej rodzice. tak jakby jej uczucia sie nie liczyly i fakt ze ja oklamal. ona juz przez ten miesiac zdazyla przez niego plakac,gdy zaporponowal spotkanie,a w dniu randki napisal ze lepiej jak beda przyjaciolmi. potem byly te jej zabiegi chodzenie do marketu, wlazenie mu wrecz na oczy no i zlapal przynete. wiec poniekad to chyba jej zasluga ze on jest zaintersowany a teraz nagle chca byc razem i ja nie wierze w to jego "chce". ale pogadam sobie tu do Was a do niej chyba juz nic,bo uzna ze jej zazdroszcze szczescia
                • bovolenta Re: zamieszkanie z facetem po tygodniu znajomosci 25.02.12, 20:34
                  i tak troszke nie rozumiem tych nowoczesnych czasow. jak mozna wyznac komus milosc gdy np nie bylo pierwszego buzi buzi, chodzenia za raczke, przytulenia sie. nie mowie juz o lozku, bo to kazdego prywatna sprawa, ale takich zwyklych czynnosci jakie wlasnie wzmacniaja wiez i poczucie przywiazania. nie wiem i nie chce wiedziec jak klepiac na gg godzinami czy na skype mozna sie zakochac nie widzac kogos ni razu na oczy, gdy nie znasz czyjegos zapachu, nie czujesz dreszczu gdy pierwszy raz dotyka Twojej dloni. no ale moze ja nie z tej epoki jestem,tylo jakas staroswiecka jestem.
                  sama mialam kolezanke,ktora wyhaczyla goscia przez gg,gadali z miesiac, mieli sie spotkac na sylwestra ale babcia jej zmarla, pojechala po nowym roku do jego miasta a w kwietniu juz tam wynajela mieszkanie i zaplanowali slub. poczatkowo pisala mi smsy typu: kocham Jacka....pieniadze. za kilka tygodnie juz slub itd. sa malzenstwem 3 lata, maja dziecko, nie wiem jak im sie uklada,ale dla mnie to takie odarte z uczuc. wyjde zamaz bo wypada sie z domu wyrwac,albo bo on ma 3 auta i prace. nie twierdze jednak ze jestem alfa i omega w tych sprawach,gdyz sama mam problem z relacjami z facetami,ale mimo wszystko chce wierzyc w romantyczna milosc od poczatku do konca bez falszu.
                  • eliszka25 Re: zamieszkanie z facetem po tygodniu znajomosci 25.02.12, 20:57
                    no, mysmy sie nie zakochali przez internet. po prostu po pewnym czasie zaczelismy gadac przez telefon i dopiero podczas tych rozmow cos sie wywiazalo. zapewniam cie, ze rozmowa telefoniczna moze wywolac dreszcze smile. no i choc za kazdym razem serce mi walilo jak mlotem, kiedy ze soba rozmawialismy, to jednak resztka zdrowego rozsadku podpowiadala, ze nie mozna sie zakochac przez telefon. na dobre trafilo nas wlasnie dopiero, kiedy sie poznalismy i pobylismy ze soba. decyzje o slubie podjelismy po 1,5-rocznym wspolnym mieszkaniu, wiec raczej nie na chybcika. no i zdecydowanie nie bylo to dla kasy.

                    oboje zdawalismy sobie sprawe, ze spotkanie w realu moze rozwiac wszystkie nasze wyobrazenia i spotykalismy sie z zalozeniem, ze "najwyzej pojdziemy sie upic i nigdy wiecej sie nie spotkamy". okazalo sie, ze rzeczywistosc tylko potwierdzila to, co wydawalo nam sie w trakcie znajomosci telefonicznej.

                    nie rozumiem, dlaczego uwazasz, ze milosc, ktora zaczela sie od "czesc" wypowiedzianego w internecie nie moze byc romantyczna, bo monopol na romantycznosc ma tylko milosc, ktora zaczela sie od "czesc" wypowiedzianego np. w dyskotece.
                • eliszka25 Re: zamieszkanie z facetem po tygodniu znajomosci 25.02.12, 20:37
                  wlasnie ze wzgledu na te klamstwa probowalabym jednak pogadac. niestety, moze byc tak, ze wlasnie ty wyjdziesz na te najgorsza, bo zazdroscisz szczescia itd. czasem zakochana kobieta jest naprawde kompletnie slepa i nawet walniecie miedzy oczy nie pomaga. rozumiem, ze sie martwisz. moj maz tez byl po przejsciach, przez internet i telefon nigdy o tym nie rozmawialismy, ale kiedy sie spotkalismy i zaiskrzylo "w realu" od razu opowiedzial swoja historie z sercem na ramieniu, bo bal sie, ze sie wystrasze i wiecej sie nie spotkamy. nie wystraszylam sie, zaufalam i nie zaluje. tylko, wlasnie klamstw miedzy nami nigdy nie bylo, a to jednak roznica.
    • marta-zs Re: zamieszkanie z facetem po tygodniu znajomosci 25.02.12, 20:12
      całkiem podobnie jak u mnie, tylko mój mąż nie był po przejsciach z bagażem, też 12lat starszy. Kuzynka niech robi co uważa, nie jest dobrym pomysłem wtrącać się w jej życie.
    • paartycja Re: zamieszkanie z facetem po tygodniu znajomosci 25.02.12, 20:19
      a dlaczego chcesz kuzynce życie układać?
      dorosła jest? pełnosprawna? to daj jej spokój-najwyżej się sparzy i na drugi raz będzie mądrzejsza
      • paliwodaj Re: zamieszkanie z facetem po tygodniu znajomosci 25.02.12, 20:48
        no to ja jestem nastepnym przypadkiem , zamieszkalismy ze soba po 2 tygodniach znajomosci( czekalismy na koniec remontu mieszkania ,bo moze byloby i wczesniej) , do matki maz zawiozl mnie po kilku dniach znajomosci, od prawie 11 lat w zwiazku malzenskim, 3 dzieci
    • hanalui Re: zamieszkanie z facetem po tygodniu znajomosci 25.02.12, 21:02
      bovolenta napisała:
      > po 1randce od juz powiedzial ze ja kocha a ona cala
      > w skowronkach. przeciez to "uczucie" calkiem nieszczere jak dla mnie. moze i n
      > ie moja sprawa,ale martwie sie o nia.

      A skad wiesz ze nieszczere?
      Moj obecny maz po drugiej randce wrocil do domu po 3 dniach, gdyby nie to ze musielismy isc do pracy w poniedzialek pewnie jeszcze tydzien by nie wracal. Po 2 tygodniach od poznania sie oswiadczyl a po 3 zdecydowalismy ze bujanie sie i pomieszkiwanie raz tu, raz tam nie ma sensu i zamieszkalismy razem. Slub wzielismy 8 mies pozniej i bynajmniej nie z powodu wpadki, bo dziecie zaplanowane pojawilo sie 5 lat pozniej. Wiekszosc tez byla zaszokowana tempem i szukala w tym ukrytych hakow...cale szczescie ze obydwoje mielismy ich wszystkich gdzies.
      Na razie nie planujemy ymiany na inne modele.
    • solejrolia Re: zamieszkanie z facetem po tygodniu znajomosci 25.02.12, 21:02
      mało to rozsądne, ale cóż, albo się sparzy, albo nie. na dwoje babka wróżyła.
      ja jeszcze spróbowałabym pogadać z kuzynką, żeby się zastanowiła, ale bez nacisków, bo w końcu to jej życie, jest dorosła itd.
      • czar_bajry Re: zamieszkanie z facetem po tygodniu znajomosci 25.02.12, 22:03
        A gdzie mają zamieszkać, u niej czy u niego?
        Jeśli u niego to ok, zawsze może się wynieść gorzej jeśli pana wpuści do siebietongue_out
Inne wątki na temat:
Pełna wersja