sueellen
29.02.12, 15:39
Jest kobieta, lat 38 i jej 12letnia corka i eks ktory na corke nie placi, ale:
- zabiera ja do siebie na kazdy weekend
- czasem kupuje ubrania
- czasem oplaca wycieczki (w ub roku zabral mloda do Disneylandu)
Dziewczynka kazde wakacje spedza u dziadkow ktorzy mieszkaja nad brzegiem morza w cieplym kraju, a przerwy semestralne u drugich dziadkow, ktorzy mieszkaja w gorach.
Kobieta ma faceta, ktory jest przyjacielem z bonusem. Bogaty rozwodnik. Corka go nie akceptuje (caly czas chce by rodzice do siebie wrocili), wiec nie mieszkaja razem. On zostaje u niej na noc w weekendy, spotykaja sie w tygodniu na obiad i wieczorami chodza czasem do kina czy do innych teatrow, czasem siedza u niej (razem z corka). On sponsoruje wyjazdy zgraniczne (byli juz chyba na wszystkich kontynentach oprocz antarktydy. Pan funduje jej tez bizuterie, perfumy i inne gadzety. Nierzadko pan cos kupujac dla matki, kupuje tez dla corki. Np matce iphona, a corce mp4.
Dziewczynie przyjaciel z bonusem bardzo pasuje, bo ma wszystko co potrzeba a jednoczesnie nie musi mu prac skarpet, opuszczac klapy kibla i w ogole moze rzadzic w domu po swojemu nie konsultujac niczego z zadna "druga polowka", a jednoczesnie ma stale swiezy, niezgnusnialy zwiazek jaki miala bedac z eksem.
Pytanie, jest samotna matka czy nie jest? Zyje w konkubinacie? jak byscie zakwalifikowaly ten twor?