Marzy mi się mężczyzna obronny

02.03.12, 12:18
Taki żeby mnie bronił zawsze, wszędzie i przed każdym. Może i dał komu w ryja jak trzeba wink
Żebym nie musiała się z bandą złośliwych idiotów użerać sama. A mój mąż? Fajny facet, zaradny i w domu pomaga. Tylko dlaczego nie staje po mojej stronie gdy ktoś mi dokucza czy obraża? Może przesadzam i za dużo wymagam? Tak mnie naszło przy okazji awantury ze szwagrem. Szwagierka, chociaż poprzednio miała takie zdanie w danym temacie jak ja, teraz na mnie naskoczyła tłumacząc to tym że to tym że są małżeństwem właśnie.
    • broceliande Re: Marzy mi się mężczyzna obronny 02.03.12, 12:28
      Mój mąż też nikomu w mordę nie da. Bronić broni, noramlnymi argumentami, ale marzenia o bijatyce o mnie raczej się nie spełnią.
    • default Re: Marzy mi się mężczyzna obronny 02.03.12, 12:33
      Mój mąż jest poniekąd "obronny". Tzn. w sensie że u niego nie potrzeba wiele żeby komuś dać w ryja. Nieraz tak się zdarzyło kiedy był młodszy (mojemu byłemu ukruszył jedynkę). W dyskusji też weźmie moją stronę, albo - jeśli się jednak ze mną nie zgadza - obróci sprawę w żart (przy innych, bo w cztery oczy to mi powie szczerze co myśli).
      A przede wszystkim - nikt z jego rodziny nie ośmieliłby się w jego obecności coś mi przygadać (w cztery oczy też nie - obgadują mnie za plecami smile).
      • hugo43 Re: Marzy mi się mężczyzna obronny 02.03.12, 17:32
        moj z tych obronnychsmiledo dawania w ryja pierwszy!i do darcia ryja tez!syn ma 3 lata i jeszcze gorszy od ojca!
        • langolier_maximus Re: Marzy mi się mężczyzna obronny 05.03.12, 09:50
          Acha czyli przemocowiec...;-DDDD
    • triss_merigold6 Re: Marzy mi się mężczyzna obronny 02.03.12, 17:55
      My obydwoje jesteśmy obronni. D
    • rosapulchra-0 Re: Marzy mi się mężczyzna obronny 02.03.12, 18:09
      A mój się kiedyś o mnie pobił. Z zazdrości.
      I wcale, ale to wcale nie chcę, aby coś takiego się powtórzyło.
      • gazeta_mi_placi Re: Marzy mi się mężczyzna obronny 03.03.12, 17:02
        Ty też Rosapulchra jesteś dobra w rękoczynach, widać dobraliście się z mężem jak w korcu maku smile
        • rosapulchra-0 Re: Marzy mi się mężczyzna obronny 04.03.12, 10:39
          shock Znowu wiesz więcej o mnie niż ja sama? shock
        • nabakier Re: Marzy mi się mężczyzna obronny 04.03.12, 12:15
          Gazeta, a Ty wiesz, że jesteś świnia. Ludzka świnia. A teraz pomyśl, dlaczego...
    • kali_pso Re: Marzy mi się mężczyzna obronny 02.03.12, 19:24

      No, tutaj ja nie mogę narzekać. Mój nawet ze swoją teściową gotowy wejśc w spór kiedy moja mama zaczyna na mnie głupio najeżdzać( np. w kwestii wyglądu czy siedzenia przed kompemwink A innym nie radzę w ogóle do mnie się zbliżać....
    • gku25 Re: Marzy mi się mężczyzna obronny 02.03.12, 21:01
      Mój mąż samą posturą wzbudza respekt, raczej nikt by mu nie fiknął. Poprzedni to tak jakoś wychodziło że jacyś karatecy albo bokserzy, czy inni mundurowi. Sama też w boks trochę się bawiłam, więc stresu nie mam.
      • czar_bajry Re: Marzy mi się mężczyzna obronny 02.03.12, 21:21
        Ja mam takiego obronnego, kiedyś mi się podobało ale z czasem to upodobanie mi przeszło.
        Posturę ma odpowiednią i w ryja też potrafi przywalić.
        Fakt czuję się przy nim bezpiecznie.
        • gku25 Re: Marzy mi się mężczyzna obronny 02.03.12, 21:31
          Mam tak samo.
          Pamiętam taką zabawną sytuację, na głównym skrzyżowaniu dużego miasta chłopaki obmywali szyby w samochodach za drobną opłatą - niezależnie czy ktoś chciał, czy nie. Mój mąż tylko spojrzał na zbliżającego się młodziana - dziwnie nas ominąłwink Moja druga połowa wygląda tak: 185 cm wzrostu, 110 żywej wagi, szeroka klata, skóra i łysa czachatongue_out
          • czar_bajry Re: Marzy mi się mężczyzna obronny 02.03.12, 23:58
            Jak by nie ta łysa czacha to pomyślała bym iż to mój własny bez ślubnybig_grin
            • chipsi Re: Marzy mi się mężczyzna obronny 03.03.12, 16:13
              To pewnie mamy wspólnego męża, bo mój taki sam z wyglądu tylko nie łysy właśnie smile
              Tak więc wygląd ma sposobny do obrony tylko potrzeby jakoś nie odczuwa sad
              • paliwodaj Re: Marzy mi się mężczyzna obronny 03.03.12, 17:05
                ja chyba sobie psa kupie ...obronnego, bo moj malo obronny, chyba juz ja obronniejsza
    • bea.bea Re: Marzy mi się mężczyzna obronny 03.03.12, 17:08
      Niestety zasada umiesz liczyć licz na siebie bardzo sprawdza sie w moim przypadku smile
      • to_ja_tola Re: Marzy mi się mężczyzna obronny 04.03.12, 10:33
        no własnie...mój to samo.Tak to normalnie narzekac nie mogę,ale....niestety.Jak mówi"nie lubi sie kłócić".... i doopasad
    • morgen_stern Re: Marzy mi się mężczyzna obronny 04.03.12, 11:07
      Ciekawy temat. Była to jedna z rzeczy, która bardzo nie podobała mi się w mim byłym. Nie chodzi o lanie w ryj, bo takiego furiata bym się bała, ale o kogoś, kto stanie w obronie swojej kobiety.
      Kiedyś z niewiadomych do dziś dla mnie powodów doczepił się do mnie na fejsie jego kolega, którego nawet osobiście nie znałam. Napisał mi kilka zaskakująco nieprzyjemnych zdań, ewidentnie się przyp... Oczywiście nie byłam mu dłużna tongue_out jestem dużą dziewczynką, wyszczekaną, więc sobie jakoś tam poradziłam, ale najbardziej zabolało mnie to, że mój facet nawet nie pisnął. Nie napisał do niego "koleś, przymknij się, to moja dziewczyna, spasuj", zwłaszcza, że to nie był żaden bliski kumpel. Ten kolega napisał do niego z pretensjami i mój były mu się tłumaczył (!), mimo, że to on zaczął. Tłumaczę to tak dokładnie, bo chcę podkreślić, że to nie ja byłam prowodyrką tej pyskówki. Nie muszę dodać, że ten incydent zawisnął nad nami cieniem i ja go do dziś pamiętam. Jeszcze miał do mnie pretensje, że "przecież pokasował tę dyskusję, więc o co mi chodzi". A mnie było po prostu przykro, że najzwyczajniej w świecie nie stanął w mojej obronie.
      • to_ja_tola Re: Marzy mi się mężczyzna obronny 04.03.12, 11:15
        A racja! a może to dlatego,że ja potrafię się kłócić i on widzi,że lepszy ode mnie nie będzie?big_grin
      • triss_merigold6 Re: Marzy mi się mężczyzna obronny 04.03.12, 12:42
        Nie jestem w stanie szanować faceta, który w określonych sytuacjach nie potrafi wykrzesać z siebie minimum agresji i zdecydowania, nie potrafi "zaznaczyć terytorium". Przestaje być atrakcyjny seksualnie.
        • duch_mariana Re: Marzy mi się mężczyzna obronny 04.03.12, 15:14
          Żyjemy w XXI wieku, a agresja i zaznaczanie terytorium to chyba w epoce kamienia łupanego. Ale spoko, ewolucja jeszcze nie zlikwidowała wszystkich jaskiniowców, znajdzie się dla Ciebie jakiś miły drechol w szaliku Legii, który lubi sobie powalczyć o terytorium.
          • przeciwcialo Re: Marzy mi się mężczyzna obronny 04.03.12, 19:48
            Zaraz kibola życzysz.
          • chipsi Re: Marzy mi się mężczyzna obronny 05.03.12, 09:18
            Rozumiem że ty z tych "mężczyzn" którzy jak mu ktoś kobietę epitetami obrzuca mówi: kochanie radź sobie sama. Jak ci skrzywdzą córkę stwierdzisz że sama sobie winna. Nie interweniujesz w imię ewolucji itd? No zajefajny jesteś smile Żeby nie było, nie mówię o rękoczynach, chociaż jakby mi kto dziecko lał po twarzy to ciężko by mi było grzecznie tłumaczyć napastnikowi że tak nie wypada. No cóż, widać ja jeszcze w epoce kamienia łupanego jestem tongue_out
            • to_ja_tola Re: Marzy mi się mężczyzna obronny 05.03.12, 11:11
              chipsi napisała:

              > Rozumiem że ty z tych "mężczyzn" którzy jak mu ktoś kobietę epitetami obrzuca m
              > ówi: kochanie radź sobie sama.

              Eeee,no nie o to mi chodzi....Nie zdarzyło mi się jeszcze być zwyzwaną od takich i owakich.
              • chipsi Re: Marzy mi się mężczyzna obronny 05.03.12, 11:27
                Też nie na Ciebie naskoczyłam tylko na ducha mariana smile
                • to_ja_tola Re: Marzy mi się mężczyzna obronny 05.03.12, 11:46
                  wiem,smile
        • przeciwcialo Re: Marzy mi się mężczyzna obronny 04.03.12, 19:46
          Cos w tym jest wink
        • langolier_maximus Re: Marzy mi się mężczyzna obronny 05.03.12, 09:46
          Ja w ogole nie rozumiem ludzi-pie... ktorzy daja sobie dmuchac w kasze przez kazdego i ktos wciaz musi ich bronic bo sami buzia w cuip..Czy to kobieta czy facet-jest to skonczona miągwa.Jednak kolesia , ktory jest przekonany ze kolntakty z innymi , glownie samcami musza byc nacechowana ukrytwa agresja i wieczna rywalizacja traktuje z pewnym dystansem, nie wynuikajacym z obawy wink.
          Jesli mowa o autentycznym krzywdzeniu bliskich-tu chyba wiekszosc ludzi by nie popuscila...
          • chipsi Re: Marzy mi się mężczyzna obronny 05.03.12, 10:18
            Nie rozumiesz. Mnie nikt bronic nie musi co nie oznacza że mąż może udawać że nic się nie stało. Powinien mnie wspierać w sytuacji gdy ktoś mnie krzywdzi, tym bardziej gdy są to osoby z jego rodziny i ja sama przeciwko nim. Oni widząc że mąż mnie nie wspiera wychodzą z założenia że mają rację i są bezkarni. W ten sposób konflikt się pogłębia. Rzecz jasna nie mam na myśli rozwiązania siłowego (chociaż przyznam, sama miałabym ochotę szwagra potraktować łopatą).
            • langolier_maximus Re: Marzy mi się mężczyzna obronny 05.03.12, 11:21
              A no to jak tak, to rozumiem.To powinien w 100% stanac po twojej stronie.A jak sie nie zgadza to powiedziec ale na boku i w 4 oczy wink
      • duch_mariana Re: Marzy mi się mężczyzna obronny 04.03.12, 15:10
        Czyli facet okazał się opanowany i testosteron nie wyżarł mu mózgu. Ponieważ poradziłaś sobie sama, nie wtrącał się żeby nie powodować eskalacji konfliktu. Jego wtrącenie się z tekstami typu "przymknij się koleś" zaogniłoby sytuację jeszcze bardziej. Im bardziej zaogniona sytuacja tym trudniej potem wrócić do stanu poprzedniego. Konflikt jest zły, zgoda jest dobra, dążyć należy do zgody i ten facet właśnie tak robił.
        • to_ja_tola Re: Marzy mi się mężczyzna obronny 05.03.12, 11:14
          no dokłądnie.Często po jakiejś wymianie zdań ja narzekam,wyzywam(przy nim,ale nie przy nich)wink ale potem stwierdzam,że nawet dobrze,że sie nie odzywał,bądź mało odzywał,bo po co miałby się z rodziną kłócić?A żyją ze sobą bdb.
      • lineczkaa Re: Marzy mi się mężczyzna obronny 05.03.12, 10:17
        morgen_stern napisała:

        > ale najbar
        > dziej zabolało mnie to, że mój facet nawet nie pisnął. Nie napisał do niego "ko
        > leś, przymknij się, to moja dziewczyna, spasuj", zwłaszcza, że to nie był żaden
        > bliski kumpel. Ten kolega napisał do niego z pretensjami i mój były mu się tłu
        > maczył (!), mimo, że to on zaczął. Tłumaczę to tak dokładnie, bo chcę podkreśli
        > ć, że to nie ja byłam prowodyrką tej pyskówki. Nie muszę dodać, że ten incydent
        > zawisnął nad nami cieniem i ja go do dziś pamiętam. Jeszcze miał do mnie prete
        > nsje, że "przecież pokasował tę dyskusję, więc o co mi chodzi". A mnie było po
        > prostu przykro, że najzwyczajniej w świecie nie stanął w mojej obronie.

        No weeeeeŚŚ morgen... załatwiać takie rzeczy na portalu społecznościowym? no proszę cię, nie rozczarowuj mnie.
        • morgen_stern Re: Marzy mi się mężczyzna obronny 05.03.12, 10:22
          Miał do niego napisać na priv, nie robić przedstawienia na fejsie.
    • paskudek1 Re: Marzy mi się mężczyzna obronny 04.03.12, 11:23
      no to ja mam obronnego. Teraz trochę przyciężki się zrobił ale w młodości różne karate i judo trenował, po ryju umie nalać a w razie czego wiem, że skoczy i będzie bronił. Czasami aż za bardzo smile Ale mam pewność, że w razie zagrożenia będzie bronił.
    • nabakier Re: Marzy mi się mężczyzna obronny 04.03.12, 12:17
      Mój się do rękoczynów nie nadaje absolutnie. Ale wiem, że stanie po mojej stronie w jednym froncie- w każdej sytuacji. To jest sztama. Bez tego by nas nie było.
      • kajmanik Re: Marzy mi się mężczyzna obronny 04.03.12, 17:01
        mój jest ,,obronny"wink czasami to zabawne , czasami mniej bo jest zazdrosny i niekiedy dziwnie reaguje. ale zawsze staje po mojej stronie, zawsze mnie wspiera, nawet moja matka mówi ze nie moze złego słowa o mnie powiedzieć bo on się wsciekawink w akcji z rękoczynami osobiście go nie widziałam ( w młodości miał ich sporo) ale z racji jego gabarytów ludzie nie rwą się do czołowki wink podsumowując- daje mi absolutne poczucie bezpieczeństwa zarówno fizycznego jaki i emocjonalnegowink
    • duch_mariana Gdzie wy ludzie żyjecie? 04.03.12, 15:24
      W dżungli? W brazylijskich favelach? Przenieśliście się do epoki kamienia łupanego? Przed kim i przed czym ten chłop ma was bronić? Ja od urodzenia żyję na warszawskiej Pradze i awantury zdarzały mi się tylko wtedy, kiedy ich szukałem. Stare dzieje. Facet obronny potrzebny jest dla jakiegoś tępego dresiarskiego bimbo, bo to one szukają dymu, bo je to kręci jak drechol ich "broni" przed niezwykle groźnym kolesiem z dredami i w barwach rasta. Raz widziałem jak się bimbo przeliczyło, bo długowłosy koleś załatwił sprawę z drecholem jednym celnym strzałem, a panience napluł centralnie w twarz i powiedział dosadnie co sądzi o jej reputacji i inteligencji. Nie podejrzewam żeby na tym forum takie pokemony pisały więc nie rozumiem po co w XXI wieku mężczyzna obronny?
      • selavi2 Re: Gdzie wy ludzie żyjecie? 04.03.12, 19:29
        duch mariana
        Ojtam,ojtam...
        Taki jakby atawizm czy cóś.;-P
      • karro80 Re: Gdzie wy ludzie żyjecie? 04.03.12, 20:34
        Nie podejrzewam żeby na tym forum takie pokemony pisa
        > ły więc nie rozumiem po co w XXI wieku mężczyzna obronny?

        Ano widzisz, ten w dredach był obronny i mu się przydało. Jakby trafiło na pokojowego kolesia to byś musiał mu pomagać i obydwaj moglibyście dostać i sytuacja nie była by taka miła do wspominki jak teraz.
      • chipsi Re: Gdzie wy ludzie żyjecie? 05.03.12, 09:22
        Asekurant jesteś i zwykły tchórz i niepotrzebnie dorabiasz sobie do tego ideologię.
    • kropkacom Re: Marzy mi się mężczyzna obronny 05.03.12, 09:25
      Nigdy nie czułam potrzeby takowej. Tak mi się jednak przypomniało jak u mojej babci widziałam z okna scenkę, gdzie pańcia broniła swojego wielkiego faceta typu "kark" i waliła butelkami w drugiego "karka" big_grin Nie moje klimaty...
    • langolier_maximus Re: Marzy mi się mężczyzna obronny 05.03.12, 09:42
      Nie wiem.. bo widze jakiegos nadpobudliwego byka, ktory leci z piesciami z byle powodu.Albo jak mu sie ubzdura jakis powod wink..Styl Zbyszka z Bogdanca, co idzie z urojonego powodu do "karcmy" i bije decha po glowie w rzekomej obronie czci mnie cholernie bawi, bo pasuje do 17-latka z remizy.W dzisiejszych, ogolnie spokojnych czasach, kiedy nie ma wilkow na drogach i zbojcow na rozstajach drog, nie ma sie wielu okazji bronic bialoglowy.Z mezem bysmy za siebie w ogien skoczyli a obrona w razie czego -bo obu stronach-jest dla mnie czyms naturalnym.Nie daje sobie jednak jezdzic po glowie bezkarnie, dlatego maz nigdy nie musial mnie "bronic" werbalnie przed tesciami czy kim tam..Nie watpie,ze w razie potrzeby tak by bylo.
      • ceide.fields Re: Marzy mi się mężczyzna obronny 05.03.12, 09:58
        Może nie taki co z pieściami wyskakuje do każdego, ale biorąc pod uwage liczne na tym forum, rozpaczliwe posty, w których emamy zamiast wysłać faceta aby "po męsku" załatwił sprawę z sąsiadami, do razu alarmują administrację, policję, CBA, ABW i wszystkich świętych w przypadku każdej pierdoły typu woda kapiąca z suszących piętro wyżej na balkonie gaci, to coś jest na rzeczy wink
        • kropkacom Re: Marzy mi się mężczyzna obronny 05.03.12, 10:02
          "Po męsku" to sprawy załatwia się w mafii i więzieniu. My zejść z drzewa już dawno...
          • chipsi Re: Marzy mi się mężczyzna obronny 05.03.12, 10:10
            Aj tam. Nie trzeba przecież od razu łapami machać. Po męsku, czyli idzie i wyjaśnia słownie. Wierze że są mężczyźni, którzy zeszli z drzewa i nauczyli się mówić. Problem nie w mężczyznach, którzy są w epoce kamienia łupanego i wszystko załatwiają pięściami, takich pomijam. Problem w tych, którzy się na te drzewo chowają w razie czego.
            • kropkacom Re: Marzy mi się mężczyzna obronny 05.03.12, 10:14
              Idzie i wyjaśnia to znaczy "po męsku"?
              • chipsi Re: Marzy mi się mężczyzna obronny 05.03.12, 10:20
                Skoro wychodzimy z założenia że mężczyźni zeszli z drzewa i porzucili maczugi to tak smile
                Zauważyłam że kobieta broniąca swoich racji często jest traktowana jak histeryczka. Facet, który postąpił by tak samo zostanie potraktowany bardziej poważnie.
                • morgen_stern Re: Marzy mi się mężczyzna obronny 05.03.12, 10:22
                  Ano właśnie.
                  • kropkacom Re: Marzy mi się mężczyzna obronny 05.03.12, 10:30
                    Tu się zgodzę.
                • langolier_maximus Re: Marzy mi się mężczyzna obronny 05.03.12, 10:31
                  E no trzeba walczyc ze schematami wink
            • langolier_maximus Re: Marzy mi się mężczyzna obronny 05.03.12, 10:28
              Rozumiem.Tylko czemu "po mesku"?Dorosla kobieta przypadkiem nie powinna rowniez posiasc zdolnosci negocjacji i podejmowania trudnych tematow z otoczeniem?I w razie czego twardego postawienia sprawy??
              Gdybym meza wyslala w takich sprawach , ktore moge w danej chwili zalatwic sama, czulabym sie jak totlany "ułom".
              Przeciez sasiedzi to nie jak 300 lat temu na pograniczu,ze zaraz najazd, spalenie chalupy i zgwalcenie zony oraz porwanie krow.
              • tosterowa Re: Marzy mi się mężczyzna obronny 05.03.12, 10:30
                dokładniesmile
              • ceide.fields Re: Marzy mi się mężczyzna obronny 05.03.12, 10:34
                Widzę, że niektóre coś zabolało big_grin

                "Po męsku" widocznie niektórym kojarzy się tylko z mordobiciem, no coz nie poradzę, że w takich środowiskach żyją big_grin

                Podzielam twoje zdanie, że kobieta tez pewne sprawy powinna sama załatwić, niestety na tym forum dominuje ślepa wiara w moc państwa, przepisow, urzędów i biurokracji.

                Sąsiad gotuje kapustę i capi? Wzywamy administrację. Dziecko płacze za scianą? Wzywamy policję i opiekę społeczną. Zamiast uregulować sprawę "face to face" bezpośrednie i prywatnie, wzywamy i mnożymy biurokrację.
                • kropkacom Re: Marzy mi się mężczyzna obronny 05.03.12, 10:39
                  Nie no, przykro mi bardzo, ze nie traktuje "Po męsku": rozmowy dobitnej acz na poziomie big_grin Może "po ludzku" bardziej.
                  • chipsi Re: Marzy mi się mężczyzna obronny 05.03.12, 11:02
                    Człowiek = mężczyzna, przynajmniej wg. Biblii tongue_out
                    Nie no, racja, przyjmijmy że mówimy o załatwieniu sprawy PO LUDZKU. "po męsku" się brutalnie kojarzy wink
                    • papalaya Re: Marzy mi się mężczyzna obronny 05.03.12, 11:07
                      niestety, życie to nie jebajka i czasami sprawy trzeba załatwiać i "po męsku"

                      a że komuś to od razu kojarzy się z łysym dresiarstwem i jaskinią, to trudno, dna wielu dzialają tylko mocniejsze wprost łopatologiczne argumenty

                      i o dziwo często są obe są skuteczniejsze niż biurokracja i negocjacja...
                • triss_merigold6 Heheh 05.03.12, 11:04
                  Hehehe, cosik kujnęło w dupkę niektóre?
                  Nie mam na myśli machania łapami czy rwania się do bitki z powodu byle krzywego spojrzenia ale umiejętność stanowczego i zdecydowanego zademonstrowania swojego zdania i swojej postawy przez mężczyznę. Zwykle robi to znacznie większe wrażenie niż to samo w wykonaniu kobiety.
                  Potrafię skutecznie załatwiać swoje sprawy sama, ale życzę sobie mieć poczucie, że facet za mną stoi i w razie potrzeby też się określi.
                  • papalaya Re: Heheh 05.03.12, 11:10
                    promujesz jaskiniowe podejście do życia i testosteron zamiast yntelektu big_grin

                    podstawowym narzedziem rozwiązywania problemów jest na tym forum zapisany w komórce numer do administracji big_grin
                    • triss_merigold6 Re: Heheh 05.03.12, 11:17
                      Nie, bo raczej nie rozwiązuję problemów przy pomocy siły fizycznej (faceta, bo ja mam raczej mierną), ale dopuszczam taką możliwość.
                    • langolier_maximus Re: Heheh 05.03.12, 11:20
                      Ja popieram zalatwianie face-to face.Zawsze i wszedzie.Nie wiedzialam, ze jest to cecha meska hehe.Ale fakt, jestem wyczulona na punkcie tektosw "jak baba" albo "po mesku", rozumiane jako synonim-"beznadziejnie i "konkretnie, uczciwie".Wiec mozna ujac, ze mnie to kluje w dupke, no co zrobie wink
    • havana28 Re: Marzy mi się mężczyzna obronny 05.03.12, 10:02
      A co stoi na przeszkodzie przestac sie chować za mężem i samej sie nauczyć radzic w sytuacjach jak ktos ci dokucza czy obraza?
      • chipsi Re: Marzy mi się mężczyzna obronny 05.03.12, 10:13
        Ha! Jakbym się chowała za mężem to bym musiała wleźć na drzewo i tam się za nim chować. Problem w tym że zwyczajnie mi przykro że czasem ryja nie otworzy, udaje że wszystko jest ok a ja wychodzę na awanturnicę, bo przecież mąż nie widzi problemu tylko ja, więc to wszystko moja wina.
        Widzisz, tak mi się ubzdurało że małżonkowie powinni się wspierać, dziwne co nie?
        • rhysmeyers22 Re: Marzy mi się mężczyzna obronny 05.03.12, 10:35
          a ja wiem o co ci chodzi i popieram-nie cierpie asekuranckich tchorzy ktorzy dorabiaja ideologie do wlasnego wygodnictwa i tchorzostwa,nikt nie mowi ze facet ma byc tepym osilkiem wyskakujacym z piesciami bo ktos sie krzywo spojrzy ale ma byc obronny bo inaczej lipa i traci cala seksualnosc i meskosc,no sory.nie cierpie takich madrzyckich pie...ktorzy kazdy konfilkt chca zalatwic polubownie-no sory czasem sie nie da i trzeba miec jaja panowie.
    • tosterowa Re: Marzy mi się mężczyzna obronny 05.03.12, 10:36
      Mój mnie kiedyś obronił, choć się nie spodziewałam big_grin Weszłam kiedyś w gadkę z pewnym "dżentelmenem" na parkingu, byłam sama, radziłam sobie dość dobrze choć na wyjątkowego buca trafiłam, po chwili wrócił mój chłop i buc do niego z tekstem "niech pan uspokoi swoją kobitę bo jakiś problem ma". I w tym momencie myślałam, że chłop mój odpowie coś w stylu "dobra dobra" i wsiądzie do auta, a on pojechał (oczywiście werbalnie) z bucem dość ostro. Ależ byłam dumna! smile
      Więcej sytuacji tego typu chyba nie mieliśmy.
    • naturalna59 Re: Marzy mi się mężczyzna obronny 05.03.12, 10:52
      Mnie obronnosc mojego chlopa wstydzi bo ja typ negocjacyjny jestem i silowe, werbalne rozwiazania mi sie nie podobaja.
      Najczesciej swietnie sobie radze sama i nie lubie jak mnie ktos traktuje jak niedorobiona ges ktora z placzem pedzi po pomoc do swojego samca.

      Ale moj samiec duzy jest ( zreszta i ja tez) i nie zdarzylo sie by ktos probowal mnie albo go zaczepiac w celu odbycia bojki na piescismile
    • sarling Re: Marzy mi się mężczyzna obronny 05.03.12, 10:56
      Mój z pewnością nie jest wyrywny do bójki, bo to klasyczny intelektualista i zawsze sądzi, że można sprawę rozwiązać pokojowo. A kiedy nie mozna - to "ziewanko i politowanko".
      Ale zawsze, zawsze stoi ze mną w jednej drużynie smile
      • papalaya Re: Marzy mi się mężczyzna obronny 05.03.12, 11:04
        wymoczkowatych yntelektualystów ci u nas dostatek, a "ziewanko i politowanko" niewiele pomoże gody dostanie "z grzywy" w buźkę, albo plaskacza w czołko i okładami bedzie leczył urażonom godność osobistom

        rozumie, ze jakby co rozedrze japę "ratunkuuuu, Niemcyyyyyy mnie bijooom!!!"

        no ale nie wątpie, że każda ematka z marszu daje sobie radę z każdą sytuacją i silnego faceta jej nie trzeba big_grin
        • triss_merigold6 Re: Marzy mi się mężczyzna obronny 05.03.12, 11:06
          Wymoczkowaci intelektualiści są IMO aseksualni, ewolucja ich nie premiowała. D
        • chipsi Re: Marzy mi się mężczyzna obronny 05.03.12, 11:32
          Papalaja, tak mnie ubawił Twój tekst że sobie palec w oko wsadziłam i teraz płaczę tongue_out Nie pytaj jak to zrobiłam i po co...
        • kropkacom Re: Marzy mi się mężczyzna obronny 05.03.12, 11:47
          > wymoczkowatych yntelektualystów ci u nas dostatek,

          O nieee. Intelektualiści to są na wymarciu akurat. Jak to triss określiła nie byli premiowani. big_grin Za to pełno typków, którzy po męsku (nie mylić z "po męsku" czyli po ludzku) załatwiają sprawy. O, tak. Panie za nimi robią w gacie. Gorzej jak potem te gacie muszą prać tongue_out i pana trzymać w domu. Nie wiem czy mój jest wymoczek według standardów, bo nigdy nie dostał w twarz i zony mu też nikt nie pobił. Ech życie...
          • sarling Re: Marzy mi się mężczyzna obronny 05.03.12, 12:11
            Jakoś się jeszcze nie zdarzyło, żeby od kogoś z grzywki dostał, a rispekt ma.
            Nawet w więzieniu intelektualiści mają poważanie wink
            Ale tacy z mózgiem, a nie w okularach big_grin
    • imasumak Re: Marzy mi się mężczyzna obronny 05.03.12, 11:16
      Mój jest wybitnie obronny. Co nie zawsze niestety oznacza komfort.
      • imasumak Re: Marzy mi się mężczyzna obronny 05.03.12, 11:16
        No ale jednego mogę być pewna - nikt w jego obecności nawet mnie nie tknie wink
    • edelstein Re: Marzy mi się mężczyzna obronny 05.03.12, 13:39
      Mam obronnego.Nie wiem jak to robi,ale ostatnio jednym zdaniem odgonil trzech panow,wszyscy byli od niego wyzsi o glowebig_grin w sumie jego umiejetnosci nie sa mi obce i wiem,ze tych trzech poturbowal gdyby nie posluchali,ale nie wiem skad oni wiedzieli,ze on tak mawink zawsze zagadka pozostanie dla mnie jak faceci miedzy soba rozpoznaja samcow alfa.
      • morgen_stern Re: Marzy mi się mężczyzna obronny 05.03.12, 13:41
        Jak to jak, po zapachu spod ogona tongue_out
Pełna wersja