Może to ja mam problem?

04.03.12, 21:08
Dziewczyny była u mnie dzisiaj pewnie wiecie kto, Teściowa. Moja córcia 7 skończy pół roku, swoją Babcię widziała 5 razy maksymalnie, jest na razie na takim etapie że rzadko płaczę na widok obcych. Ale ja się strasznie zdenerwowałam że jak przyjechała to nie umyła rąk, no i całowała moją małą. A dodatkowo jest palaczką, także przed wejściem musiała się napalić. Teraz wyrzucam sama sobie że to ja jestem kompletną idiotką bo ja mogłam zagadać już w przedpokoju, że za chwilę pójdziesz do Babci ale najpierw Babcia umyje rączki. Nie zareagowałam w odpowiedni sposób, mąż oczywiście uznał że się czepiam bo jej nie lubię. Jak Wy sobie radzicie w takich sytuacjach.
    • sueellen Re: Może to ja mam problem? 04.03.12, 21:13
      czepiasz sie bo jej nie lubisz
      • yenna_m Re: Może to ja mam problem? 04.03.12, 21:38
        myślę podobnie, przy czym... wiesz, mi się samej taki mechanizm włączał po porodzie

        to chyba jakieś instynktowne pragnienie chronienia dziecka

        potem Ci się zmieni, zobaczysz
    • na_pustyni Re: Może to ja mam problem? 04.03.12, 21:15
      Jak tak rzadko wpada, to chyba szkody nie narobi. Po prostu chyba trzeba działać - jak coś Ci się nie podoba, to jej powiedz. Ale powiem Ci, że im dziecko będzie starsze, tym większy będziesz miała luz.
      • karro80 Re: Może to ja mam problem? 04.03.12, 21:23
        Tez trza uważać, bo mi się osoba z rodziny obraziła za prośbę o umycie rąk i zdjęcie butów<a dziecko pod tlenem w domu i zasady postępowania znane>. Z drugiej strony miało to to i dobre stronywink
    • inguszetia_2006 Re: Może to ja mam problem? 04.03.12, 21:31
      zielona.online napisała:
      Ale ja się strasznie zdenerwowałam że jak przyjechała to nie umyła rąk, no i całowała moją małą. A dodatkowo jest palaczką, także przed wejściem musiała się napalić.
      Witam,
      Mówisz? Całowała wnuczkę bez umycia rąk? No, tyfus, tyfus jak nic będzie dzidzi miało;-P
      I jeszcze palaczka dodatkowo? Koszmar, koszmar! Jak to dziecko teraz będzie żyć?
      Weź dziewczyno domestosa i odkaź chałupę, bo to nigdy nie wiadomo, co taka teściowa do domu przyniesie. Wiesz... płaszcz miała, kurtkę, może się coś z tego obsypało? Może jakies papierosy, albo nie daj boże niedopałki jakieś?;-D I pamiętaj: nie wpuszczaj do domu ot tak sobie, li i jedynie po kwarantannie. Bo to przecie teściowa;-P
      Pzdr.
      Inguszetia
      • gku25 Re: Może to ja mam problem? 04.03.12, 21:33
        No co ty, goopia? Nie wiesz ze jak teściowa się przed wejściem najarała to zaraz może rakiem płuc zarazić?
      • bi_scotti Re: Może to ja mam problem? 04.03.12, 21:35
        Na taki "stres" zawsze dobrze robi kieliszek czerwonego wina albo dobra czekolada (albo i to, i to) - pamietaj zeby zawsze miec w zapasie, szczegolnie gdy sie spodziewasz wizyty Tesciowej. Take it easy, powaznie!
        smile
    • zona_mi Re: Może to ja mam problem? 04.03.12, 21:49
      Czepiasz się, bo jej nie lubisz.
      I ja Ci się nie dziwię - nie pozwalałam, żeby jakiś śmierdzący fajami syfiarz całował moje dzieci.
    • dorry Re: Może to ja mam problem? 04.03.12, 22:41
      Jesli uwazasz, ze tak można (należy?) się komunikować z dorosłymi osobami: "za chwilę pójdziesz do Babci ale najpierw Babcia umyje rączki", to rzeczywiście masz duży problem.
    • sanrio Re: Może to ja mam problem? 04.03.12, 22:44
      łoooooo! grubo.
      twoje dzieciątko nie umrze ani nie zachoruje od tego, że babcia je dotknie nieumytą ręką i chuchnie na nie z jadącej fajkami paszczy, uwierz mi.
      więc dokładnie w czym tkwi problem?
    • mathiola Re: Może to ja mam problem? 04.03.12, 22:47
      Już wiem, dlaczego babcia widziała swoją wnuczkę jedynie 5 razy....
      • jak_matrioszka Re: Może to ja mam problem? 04.03.12, 23:34
        mathiola napisała:

        > Już wiem, dlaczego babcia widziała swoją wnuczkę jedynie 5 razy....

        Az piec razy...
        Ja nie pale, ale nie wiem czy bym przy tego typu synowej dala rade sie przemoc do trzeciej wizyty, szczegolnie w dobie "bezdotykoweg"o przesylu zdjec wink
        • ola Re: Może to ja mam problem? 05.03.12, 17:04
          po łączach tez mogą prześlizgnąć się jakieś wirusy od niesterylnej babci wink
      • nutka07 Re: Może to ja mam problem? 05.03.12, 00:51
        Wiecej czasu spedza na papierosie?
    • sokhna Re: Może to ja mam problem? 04.03.12, 22:50
      Chyba masz problem... nie nie, NA PEWNO masz problem.
    • beverly1985 Re: Może to ja mam problem? 04.03.12, 22:57
      Przesadzasz. Ok- to jest obrzydliwe kiedy nachyli sie nade mna palacz. Ale to trwa 2 sekundy!
      Co do mycia "rączek"- tak, trzeba je myć, zwłaszcza po podróży. Jednak biorac od uwagę, co np. moje dziecko miało w rękach dotkniecie babci to naprawdę nic. Byc może twoje jest wyjatkowe i odizolowane od wszelkich bakterii.

      Notabene jakbys się poczuła, gdybyś usłyszała na wejściu np. "ciocia zaraz może wejśc, tylko ciocia zostawi brudne butki i zmieni kapciuszki" i to powiedziane nie bezposrednio do ciebie, tylko do roczniaka?
    • adwarp Re: Może to ja mam problem? 04.03.12, 22:59
      a dlaczego nie lubisz mamy swojego męża, babci swojego dziecka?

      p.s. wiesz,że twoje dziecko mogło dużo odziedziczyć w genach po teściowej?
    • nangaparbat3 Re: Może to ja mam problem? 04.03.12, 23:02
      Jednak bym broniła Autorki wątku, zwłaszcza jeśli nie przyturlała się własną limuzyną, tylko środkiem transportu publicznego, ręce powinna umyć jak tylko przyszła do domu.
    • nanuk24 Re: Może to ja mam problem? 04.03.12, 23:12
      ja Cie rozumiem. Jestem wyczulona na rece i palaczy.
      Niestety, malzonek kopci jak lokomotywa, a ja warcze, kiedy probuje dziecko na rece brac chwile po wypaleniu.
      • jak_matrioszka Re: Może to ja mam problem? 04.03.12, 23:39
        Jestes nader wyrozumiala osoba, nanuk. Ja swojemu mezowi zapowiedzialam, ze dziecko ze mna to moze miec w rok po rzuceniu palenia, nie wczesniej. Malzonek nie pali od ponad 4 lat, dziecie ma 3,5 roku, jedyni pokrzywdzeni to sprzedawcy papierosow, ktorzy starcili klienta.
    • to_ja_tola Re: Może to ja mam problem? 04.03.12, 23:37
      ogólnie to masz problem z doopy wzięty,bo jak sama piszesz bacia średnio wnuczkę raz na mc widzi i robisz problem,bo nie umyła rąk po fajce?!Opanuj sie.Chyba się czepiasz dla zasady,że to teściowa.
    • anulla1 Re: Może to ja mam problem? 05.03.12, 00:38
      O matko już myślałam, że jesteś zdrowo pojechana, bo wyczytałam że córka skończy 7 i pół roku!!
      Jak ma pół roku to cie rozumiem, chociaż ja bym problemu nie robiła.
    • nutka07 Re: Może to ja mam problem? 05.03.12, 00:53
      Jak sie przychodzi do domu to sie myje rece, tak samo jak po skorzystaniu z toalety.
      • 71tosia Re: Może to ja mam problem? 05.03.12, 00:58
        rozumiem!!!! przychodza znajomi z wizyta na kawe a ty ich pouczasz o zasadach higieny, wreczasz mydelka i ustawiasz w kolejce do lazienki. Przypilnuj tylko by kazdy dostal oddzielny recznik bo inaczej mycie rak jest bez sensu.
        • nutka07 Re: Może to ja mam problem? 05.03.12, 01:04
          Jasne ze kazdy dostaje osobny recznik, skoro z bidetu tez musza skorzystac.
        • hellulah Re: Może to ja mam problem? 05.03.12, 14:10
          A wiesz - surprise, surprise - nasi znajomi z własnej woli i inicjatywy idą umyć ręce (ręcznik dla gości jest, jest też ręcznik papierowy, jakby ktoś chciał). Wyobraź sobie, niektórych pouczać nie trzeba, sami wiedzą, co i jak smile

    • 71tosia bosszzeeee 05.03.12, 00:53
      a nauczycielom w szkole tez radzisz by 'myly raczki' lub zalozyly rekawiczki zanim dotkana twoja corke? Jezeli nie, to rozumiem ze podejrzewasz ze babcia ma jakas straszna chorobe ktora wszkoczy na dziecko? Jaka? Tesciowa pali przy dziecku i czestuje je papieroskami, dobrze zrozumialam? Jezeli tak to twoja reakcja byla adekwatna, jak nie to tylko glupia. Jezeli 7.5 latek placze na widok 'obcej' babci to niestety problem masz i to duzy po babcia nie powinna byc obca.
      • nutka07 Re: bosszzeeee 05.03.12, 01:02
        Dziecko za dwa dni bedzie mialo pol roku, 7 marca.
    • zielona.online Re: Może to ja mam problem? 05.03.12, 03:45
      Dzięki za odpowiedzi, ten tekst czar_bajry mnie rozbawił "Problem to ma Twoja teściowa, jej syn ożenił się z kretynką.... "- to jak Ona syna wychowała że ożenił się z kretynką. Chciałam poznać opinie czy się czepiam, bo wszyscy co przychodzili do nas to do łazienki umyć rączki i dopiero oglądanie. A Wy jak idziecie do jakiś dzieci w odwiedziny nie zachowujecie się podobnie? Nie zamierzam szorować mieszkania po odwiedzinach babci, bo szkoda na to życia! Pozdrawiam!
      • attiya Re: Może to ja mam problem? 05.03.12, 07:07
        zdziwisz sie, bo jak idę do kogoś to nie jest mym pierwszym pragnieniem galop do łazienki aby umyć ręcę
        jakby teściowa była 5 razy w tygodniu, to byłoby źle, że tyle razy bywa u was, była do tej pory 5 razy na pół roku - też nie dobrze.....
        w końcu u was nie paliła tylko wcześniej, więc wyluzuj
      • zielona.online Re: Może to ja mam problem? 05.03.12, 09:12
        Być może przesadzam bo jej nie lubię a jak kogoś się nie lubi to stosuje się bardziej ostre kryteria oceniając, może ja tylko tak mam. Ale chodzi mi o to że ja idąc do małego dziecka w odwiedziny to najpierw idę do łazienki umyć ręce. A pewnie za chwilkę dziecko mi tak urośnie że samo mi będzie wkładać łapki w różne nieciekawe rzeczy. Nie za bardzo chyba mnie zrozumiałyście bo nie każe gościom chodzić fartuchach, maskach, itp. A co do częstotliwości wizyt Babci, to nie było szans żeby były częstsze. Bo córka urodziła się jako wcześniak i trochę leżałyśmy w szpitalach a Babcia mieszka trochę kilometrów od nas. Pozdrawiam!
        • to_ja_tola Re: Może to ja mam problem? 06.03.12, 19:15
          Bo córka urodziła się jako wcześniak i trochę leżałyśmy w szpitalach a Babcia mieszka trochę kilometrów od nas.

          no widzisz....Bo w pierwszym poście opisałaś sytuacje tak ,jakby to babci nie zależało na odwiedzinach wnuczki.
      • beatkaa32 Re: Może to ja mam problem? 05.03.12, 16:40
        czy twoje dziecko jest na cos chore? bo z tekstu wynika, że mała ma 7 lat, tak? więc co tu jest do oglądania, na Boga? ty też idziesz do kogoś z wizytą, żeby sobie go pooglądać?
        • nanuk24 Re: Może to ja mam problem? 05.03.12, 17:19

          > czy twoje dziecko jest na cos chore? bo z tekstu wynika, że mała ma 7 lat, tak?

          to zle ci wynika. Wroc moze do szkolytongue_out
    • rosapulchra-0 Re: Może to ja mam problem? 05.03.12, 05:42
      Podoba mi się, jak niektóre czytać nie umieją, ale mądrzą się! Ojjj! Mądrzą jak cholercia! big_grinbig_grinbig_grin
      • wjw2 Re: Może to ja mam problem? 05.03.12, 10:17
        Co niektórzy mają problem z logocznym przekazem:

        > Moja córcia 7 skończy pół roku, swoją Babcię widziała 5 razy maksymalnie, jest na razie na takim etapie że rzadko płaczę na widok obcych.
      • jak_matrioszka Re: Może to ja mam problem? 05.03.12, 10:28
        Jasne, my nie umiemy czytac...
    • majowadusza Re: Może to ja mam problem? 05.03.12, 10:31
      Jak sobie radzę w takich sytuacjach.
      Otóż jeśli jestem do kogoś uprzedzona to razi mnie w tej osobie wszystko. Jednak mam dystans do własnych uprzedzień i potrafię ocenić sytuację z boku, iż jest idiotyczna więc się nie czepiam.

      Więc się nie czepiam.

      Nie piszesz, czemu teściowa widziała dziecko tylko pięć razy przez siedem lat ? Mieszka po drugiej stronie ulicy i nie chce się jej przychodzić ani Was zapraszać ? Czy siedziała w więzieniu ?

      To całowanie wnuczki, brrr ... aż mnie ciarki przeszły, tak przedstawiłąś ten okropny preceder
    • chipsi Re: Może to ja mam problem? 05.03.12, 10:34
      Dziewczyny się doczepiły bo trochę niefortunnie opisałaś sytuację. Rozumiem że to przez brak sympatii do teściowej i nie jest on spowodowany wyłącznie tym że teściowa pocałowała Ci córkę wink
      Ogólnie rozumiem. Nie znoszę palaczy, którzy do kompletu maja problem z higieną. Naprawdę nie jest to fajne gdy ktoś najpierw brudnymi łapami (np. z autobusu) pali papierosa a potem łapie za ręce dziecko, które następnie wkłada sobie te ręce do buzi. Równie dobrze mogłabym pozwolić dziecku na lizanie uchwytów w autobusie.
      I nie należę do osób dezynfekujących co popadnie. Wręcz przeciwnie bym powiedziała smile
      • czar_bajry Re: Może to ja mam problem? 05.03.12, 10:46
        big_grin wycieli mniebig_grin nawet ślad nie pozostałtongue_out
        • teliszon Re: Może to ja mam problem? 05.03.12, 11:03
          Poziom dbalosci o zdrowie malych dzieci,prezentowany przez forumowiczki przerazajaco niski.
          Jestem tesciowa,co prawda nie mam jeszcze wnuczat,ale bywam w domach,gdzie sa male dzieci.
          ZAWSZE,pierwsze co robie po wejsciu,to po zdjeciu wierzchniego ubrania,myje rece.Dokladnie.
          I gdyby wszyscy tak czynili,moze nie byloby kilku tragedii w rodzinach z malymi dziecmi.
          Poswieccie jedna godzine,z tych spedzonych w necie ,na wyszukanie stron o "chorobach brudnych rak"
          Niewazne,czy tesciowa,czy mama-gonic do lazienki bezpardonowo i sie nie przejmowac.
          Pozdrawiam "dobra mame".
        • chipsi Re: Może to ja mam problem? 05.03.12, 11:05
          czar_bajry napisała:

          > big_grin wycieli mniebig_grin

          Oj, ale chyba nie napisałaś mi czegoś brzydkiego? tongue_out
          • czar_bajry Re: Może to ja mam problem? 05.03.12, 15:21
            Coś Ty, napisałam tylko, że to teściowa autorki ma problem- jej syn ożenił się z kretynkątongue_out
        • zielona.online Re: Może to ja mam problem? 05.03.12, 17:49
          A któraś z Was napisała że moja Teściowa ma straszny problem że jej syn ożenił się z kretynką. Tak to jej problem bo jak ona syna wychowała że z taką kretynką się ożenił i w dodatku ma z nią dziecko. Zakładając tego posta nie liczyłam na to że wszyscy będą krytykować jaka to niedobrze postąpiła moja Teściowa, jaką Ona jest złą kobietą. Po prostu chciałam poznać Wasze opinie i rozumiem że mogą być odmienne od moich. Ale to chyba nie jest powód do używania słów typu, kretynka, idiotka. W realu też takich argumentów używacie w dyskusji? Pozdrawiam Was serdecznie.
          • nutka07 Re: Może to ja mam problem? 05.03.12, 17:53
            Kulturalna i dobrze wychowana ematka inwektyw uzywa tylko na forum, nigdy w poza nim.
          • sanrio Re: Może to ja mam problem? 05.03.12, 18:03
            weź już skończ z tym pozdrawianiem bo to naprawdę idiotycznie brzmi.
          • mamaemmy Re: Może to ja mam problem? 05.03.12, 18:31
            Jakie to zawsze wszystko na tym forum przejrzyste:najmadrzejsze posty pisują tu osoby którzy zaimki piszą z duzej litery tongue_out
            Jak juz widzę taki tekst ,że On mnie skrzywdzil ja ja Siebie nie dam skrzywdzić ,bo Tesciowa mnie denerwuje,bo Ona....to juz wszystko wiadomo..
            A w temacie-nie lubisz teściowej i stąd Twoja reakcja .
            Dzidziuniowi nic nie staloby się,gdyby ta a fe brudna babcia dotknęła go rękoma .
            Zwlaszcza aż raz na miesiąc.
          • czar_bajry Re: Może to ja mam problem? 05.03.12, 20:28
            A któraś z Was napisała że moja Teściowa ma straszny problem że jej syn ożenił się z kretynką.

            O wypraszam sobie, jeśli cytujesz to dokładnie- nie napisała an słowa o tym, że problem jest strasznytongue_out

            Co do kretynki, to bez przesady żadna inwektywa tylko stwierdzenie faktu.
            • nanuk24 Re: Może to ja mam problem? 05.03.12, 20:32
              tobie za to z kretynizmu nic nie zostalo
              przyganial kociol garnkowi heh.
              • czar_bajry Re: Może to ja mam problem? 05.03.12, 20:42
                tobie za to z kretynizmu nic nie zostalo
                > przyganial kociol garnkowi heh.

                W takim razie pozostaje mi tylko się cieszyć- kretynizm odbiegł ode mnie świńskim truchtem...
      • hellulah Re: Może to ja mam problem? 05.03.12, 14:14
        chipsi, ja się z tobą całkiem zgadzam. Choć ja też nie należę smile

        Poza tym rozumiem autorkę także w tej niechęci. Ona chce być u siebie na swoich zasadach. Grzeczność wymaga respektować zwyczaje młodej rodziny (nie mówimy o jakichś wybrykach, tylko o swoją drogą prawidłowych zachowaniach) i rozsądna teściowa nie powinna na siłę stawiać na swoim, na nieswoim terytorium.
    • naomi19 Re: Może to ja mam problem? 05.03.12, 10:50
      Czyli wnioski są jakie? Rzucić palenie i częściej myć ręce?
    • paskudek1 Re: Może to ja mam problem? 05.03.12, 14:49
      kurcze, chyba zaraz zadzwonię do koleżanki. Byliśmy w lutym z wizytą, kumpela ma własnie półroczne dziecko. Co prawda ani ja ani mąż nie palimy ale z dzieckiem (oraz gospodarzami) przywitaliśmy sie po wejściu z podroży, prosto z samochodu, ręce umyliśmy później. CHolera nie wiem czy nie zaraziłam czymś dziecka. Czy jak znajomi witają się z Toba to tez musza NAJPIERW umyć rączki?
      • czar_bajry Re: Może to ja mam problem? 05.03.12, 15:22
        To jest syndrom Rysia z Klanutongue_out
        • hellulah Re: Może to ja mam problem? 05.03.12, 16:32
          Klan, zdaje się, miał (w jakimś zakresie) ludność edukować. Taka reklama społeczna jakby. Po wątku widać, że ludność tej edukacji nadal potrzebuje smile
          • naomi19 Re: Może to ja mam problem? 05.03.12, 16:36
            Rysio mył rączki jak nawiedzony i co? Nie żyje!
            • hellulah Re: Może to ja mam problem? 05.03.12, 16:43
              Przynajmniej nie zszedł na dyzenterię - tego byś nie chciała oglądać.

              (poważnie umycie rąk po przyjściu do domu oraz przed posiłkami to takie Wielkie Wyzwanie, Którego Rozumem Ogarnąć Nie Można, a i Siły Witalne Wyczerpuje?)
              • naomi19 Re: Może to ja mam problem? 06.03.12, 18:45
                Nie aż taki problem, ale jak ktoś do mnie wpada i nie umyje rąk to nie zaczynam histerycznie płakać i wyrywać sobie włosów z głowy. Dyzenterii nie mamy, wypróżnienia 2 razy dziennie, bez krwi. Ale pewnie już niedługo!
            • chipsi Re: Może to ja mam problem? 05.03.12, 17:31
              Rysio umarł bo złapał wieniec na pogrzebie Hanki a nie z powodu nadmiaru cz też braku higieny big_grin
              • hellulah Re: Może to ja mam problem? 05.03.12, 17:32
                Złapał wieniec? to tak w sensie, jak bukiet ślubny? rany...
              • nutka07 Re: Może to ja mam problem? 05.03.12, 17:59
                Rysiek umarl z zalu i bezsilnosci, temat brudnych rak nie ruszyl z miejsca.
                • naomi19 Re: Może to ja mam problem? 06.03.12, 18:48
                  Biedny Ryszard. Zmarł w ważnej sprawie, w sprawie czystych rąk, a na forum tylko naśmiewać się potraficie.
          • paskudek1 Re: Może to ja mam problem? 05.03.12, 18:29
            tak, w ramach edukacji prozdrowotnej postuluję zamontować w przedpokoju specjalną półeczkę i postawić tam żel antybakteryjny ze specjalnym dozownikiem. Ostatnio mocno reklamują Detol. tylko proszę nie płaczcie potem, jakie to macie NA WSZYSTKO uczulone dzieci a i same łapiecie infekcje za infekcją. Dla pełnoletnich gości proponuje zarezerwować porządny alkohol w celu dezynfekcji jamy ustnej. Tak odkażonego gościa wpuszczamy "na pokoje".
            • hellulah Re: Może to ja mam problem? 06.03.12, 09:47
              Jak typowa, rasowa ematka nie widzisz rozwiązań pośrednich, tylko skrajne i przerysowane smile

              Jest jakaś różnica między żelem antybakteryjnym aplikowanym co kwadrans, a umyciem rąk po przyjściu do domu (dotykanie klamek, poręczy, banknotów - zobacz, jakiego koloru jest woda po spłukaniu mydlin ze starannie mytych dłoni po np. wyprawie na zakupy). Zwłaszcza, że w zamiarze kontakt z małym dzieckiem, tu o ile pamiętam, półrocznym.

              Rozumiem, że uważasz za zbędne także mycie rąk po skorzystaniu z wc celem oddania kału? Albo umycie rąk przed przygotowaniem posiłków? Bo alergie i w ogóle, reklama środków odkażających? o la la smile
    • imasumak A ja nie rozumiem tych ataków 05.03.12, 18:04
      Nie wyobrażam sobie przyjść do kogoś, nie umyć rąk i brać niemowlaka na ręce.
      I owszem, widać gołym okiem, że Zielona nie trawi teściowej, ale ja niezależnie od tego, kogo by sprawa dotyczyła, nie pozwoliłabym na kontakt śmierdziela cuchnącego papierosami z dzieckiem.
    • duzeq Ja mam problem z twoim nickiem 05.03.12, 18:19
      "Dziewczyny była u mnie dzisiaj pewnie wiecie kto, Teściowa (..)"

      Po tym zdaniu mialam wrazenie, ze jest to ktos rozpoznawalny na tym forum, ktos, kto bywa, wtraca sie, komentuje (np. zachowania tesciowych). Ale jakos nic mi sie nie kojarzylo wiec wrzucilam sobie wiec zielona.online w wyszukiwarke i voila! - toz to jej pierwszy watek i pierwsze komentarze.
      Poniewaz o tesciowych nie bylo tu juz od pewnego czasu, rozumiem, ze pojawil sie dyzurny temat...?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja