schere Re: Spójrzcie "świeżym" okiem i doradźcie - prosz 11.03.12, 17:05 Spójrzmy na problem z drugiej strony: chętni do kupienia tego pałacu stoją tłumnie w kolejce? Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: Spójrzcie "świeżym" okiem i doradźcie - prosz 11.03.12, 17:56 coz, podejrzewam, ze niekoniecznie. dlatego ja bym obstawiala raczej opcje wykonczenia tego nieszczesnego domu. no kurka, tak sobie pomyslalam o tym, ze majac 5000 zl dochodu miesiecznie przez 3 lata nie udalo im sie odlozyc ani zlotowki, zeby ruszyc cokolwiek. ja wiem, ze to nie sa moze kokosy na 3-osobowa rodzine, ale kurcze, przeciez sedes mozna kupic za 200 zl. moi rodzice maja wspolnie 1600 zl emerytury z groszami i przez rok z nieuzytkowego strychu zrobili sobie malutkie mieszkanko. maja kuchnie, lazienke, 2 pokoje i pomieszczenie gospodarcze. gdyby mieli do dyspozycji 5000 zl miesiecznie, to pewnie trwaloby to wszystko znacznie krocej, a tak trzeba bylo czekac na kolejna emeryture, zeby np. kupic okna, za kolejna kafelki do lazienki, za nastepna panele na podloge, pozniej wanna itp. no przeciez gdybym miala mieszkac w nieogrzewanym domu bez kuchni i lazienki, to zdecydowanie co miesiac najpierw kupowalabym cos potrzebnego do wykonczenia tegoz domu, a dopiero potem dysponowala pozostalymi pieniedzmi. Odpowiedz Link Zgłoś
beverly1985 Re: Spójrzcie "świeżym" okiem i doradźcie - prosz 11.03.12, 18:17 Dom to skarbonka bez dna. Za 10-15 lat autorka może zostać sama (srednia długośc zycia mężczyzn w Polsce to 71 lat), z jedna pensja, dzieckiem w liceum/na studiach i domem do kolejnego remontu! Dziwię się trochę, dlaczego autorka nie pracuje podczas gdy w domu nie ma łazienki a mąz na 3 etatach. Tak, dziecko potrzebuje matki, ale bardziej potrzebuje ogrzewania i kibla. Czy pójscie do pracy nie poprawiłoby sytuacji? Odpowiedz Link Zgłoś
ywwy Re: Spójrzcie "świeżym" okiem i doradźcie - prosz 11.03.12, 18:06 a ta teściowa to musi już być bardzo leciwa, i jeszcze gryzie? Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Re: Spójrzcie "świeżym" okiem i doradźcie - prosz 11.03.12, 18:27 Wszystko, byle nie układ z teściową...nie wygląda ona na sympatyczną osobę do jednorazowego kontaktu a co dopiero znosic ją przez kilka lat! Powiem szczerze, że obie opcje są do bani, ale ta z gospodarstwem mniej masochistyczna Odpowiedz Link Zgłoś
czarnaalineczka Re: Spójrzcie "świeżym" okiem i doradźcie - prosz 11.03.12, 18:41 przez 3 lata nie odlozyliscie nic majac ponad 4 tys dochodu ??? Odpowiedz Link Zgłoś
toya666 Re: Spójrzcie "świeżym" okiem i doradźcie - prosz 11.03.12, 21:24 Z teściami na pewno bym nie zamieszkała, nawet najcudowniejszymi. Sąsiedztwo OK, ale nie dzielenie chałupy. Od tygodnia gościmy rodziców męża, trochę tu zostaną, bo ja niedługo rodzę i przyda mi się pomoc. Teściowa-złoto, ale mnie trochę męczy ta sytuacja (choć baaaardzo dużo mi pomaga). No nie będę tu się uzewnętrzniać, ale ogólnie dla mnie to jest opcja na NIE. Dla mnie jedyne sensowne wyjście w Waszej sytuacji to sprzedanie tego domu i kupienie czegokolwiek, co nadaje się do zamieszkania, ma łazienkę, kuchnię i jakieś normalne ogrzewanie. Niech i będzie do remontu - powoli sobie wyremontujecie każdy kawałek. Szkoda by mi było męża, który już nie najmłodszy haruje jak wół, dziecia, które nie widzi ojca, i samej siebie, która z mężem się prawie nie widzi i żyje w warunkach polowych... Zasługujecie na więcej! Odpowiedz Link Zgłoś
kanga_roo Re: Spójrzcie "świeżym" okiem i doradźcie - prosz 12.03.12, 10:32 rozwiązania są takie: najlepsze - sprzedać dom, kupić niewielkie mieszkanie w mieście akceptowalne - spróbować wykończyć dom nie do przyjęcia - kupić gospodarstwo ponieważ nie chcesz mieszkania, proponuję wykończenie domu. skoro nie pracujesz, a dziecko ma juz trzy lata (tak zrozumiałam), sporo możesz zrobić sama po kosztach. wylewki macie? sądzę, że tak. wylewkę malujesz farbą do betonu, one maja różne kolory, efekty sa naprawdę bardzo udane. a tynki wewnętrzne masz? bo zrobienie tynków to jest kłopotliwa sprawa, i rzeczywiście trudno Ci będzie samej. jeśli jednak masz tynki, malujesz pokoje najtańszą, białą farbą, tylko łazienkę malujesz farbą szorowalną. są farby specjalnie do łazienek, wystarczą na jakiś czas spokojnie, nie trzeba kłaść płytek. masz więc betonową podłogę, pomalowaną, a więc łatwą do utrzymania w czystości, masz ściany, którym woda nie straszna, podejrzewam, że masz też umywalkę i sedes. potrzebujesz głęboki brodzik/wannę (choć trochę nie chce mi się wierzyć, że trzy lata myjesz się w misce). żeby przyzwoicie funkcjonować, nie potrzebujesz płytek po sufit, baterii po 300 zł każda, i złotych klamek. wykańczasz, oczywiście, max dwa pokoje, łazienkę, kuchnię. resztę zamykasz i użytkujesz tylko jako magazyn - na razie (leroy merlin ma b. tanie, białe, gładkie drzwi, a płytami nida-gips da się zamknąć tymczasowo nawet spore otwory, korytarze, klatki schodowe). inspiracje tutaj: www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/51,114757,11226141.html?i=0 pinterest.com/pin/220113500507210953/ pinterest.com/lilka/pallet/ do jesieni powinnaś pójść do pracy i zarobić na ocieplenie z zewnątrz przynajmniej części domu, i ogrzewanie. kupowanie starego gospodarstwa to - mimo całego romantyzmu sytuacji - fatalne rozwiązanie, i o wiele większe koszty, niż opisane wyżej wykończenie. wiem trochę na temat jednego i drugiego. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Czy tylko ja mam deja vu? 12.03.12, 10:56 Przyczepy przypadkiem nie zaadaptowaliście na lokum? Kawę już mąż przestał wydzielać? Odpowiedz Link Zgłoś