kropkacom 13.03.12, 17:26 Co wam kobietki daje wiara katolicka? Odpowiada wam wizja kobiety według waszego Kościoła? Pytanie tylko do wierzących (bo to tutaj mało oczywiste ). Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
iuscogens Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 17:29 Ale czemu wiara ma dawać coś innego kobietom a co innego mężczyznom?? Dla katolików wiara i życie w kościele jest drogą do, uwaga zabrzmi patetycznie, zbawienia. Rozpatrywanie wiary w kwestiach płciowych jest dość dziwne. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 17:34 Myślisz? Ja jednak myślę (mogę się mylić), że inna jest rola mężczyzny a i inna kobiety według KK? Droga do zbawienia również. Odpowiedz Link Zgłoś
iuscogens Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 17:40 Drogi sa różne, ale to zależy od losów ludzkich a nie od płci? Inna jest droga osoby świeckiej samotnej, inna takiej, która ma rodzinę, inna takiej, która jest w zakonie, inna jako ksiądz/zakonnica. Mnie interesuje to co napisałaś, co wiara daje mi jako kobiecie, bo nijak nie mogę pojąc co innego wiara może dawać kobiecie a co innego mężczyźnie. Wiara daje nadzieję na zbawienie i na zycie wieczne i to jest podstawa, czy dochodzisz do tego jako ojciec 10 dzieci czy samotna kobieta to sprawa drugorzędna. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 17:51 > dochodzisz do tego jako ojciec 10 dzieci czy samot > na kobieta to sprawa drugorzędna. Chcesz powiedzieć, że Kościół nie postrzega płci? Ja wiem zbawienie i tak dalej. Jednak taki cytat: "Ksiądz widzi w każdej kobiecie matkę - tak wynika z rozmów, jakie z grupą proboszczów i wikarych archidiecezji krakowskiej przeprowadziła socjolożka Anna Szwed." Odpowiedz Link Zgłoś
iuscogens Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 18:04 kropkacom napisała: > > dochodzisz do tego jako ojciec 10 dzieci czy samot > > na kobieta to sprawa drugorzędna. > > Chcesz powiedzieć, że Kościół nie postrzega płci? Ja wiem zbawienie i tak dalej oczywiście, że dostrzega, dlaczego miałby nie dostrzegać?? To są sprawy biologiczne, trudno je ukryć Ja piszę o czymś innym. > . Jednak taki cytat: > > "Ksiądz widzi w każdej kobiecie matkę - tak wynika z rozmów, jakie z grupą prob > oszczów i wikarych archidiecezji krakowskiej przeprowadziła socjolożka Anna Szw > ed." Zakonnice też Nie znam badań tej socjolożki, więc trudno mi je skomentować, mam swoje własne doświadczenia, ale w KK oczywiste jest jeśli się bierze ślub kościelny to też po to, żeby mieć dzieci (o ile je można mieć w sensie biologicznym). Małżeństwo sakramentalne bezdzietne z wybory bez bardzo ważnych przyczyn mija się z celem. To dotyczy obu płci. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 21:05 Trudno aby matkę widział w męzczyxnie Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 18:47 > Drogi sa różne, ale to zależy od losów ludzkich a nie od płci? Sorry, ale nie wszystkie "drogi" w KK są dostępne dla kobiet. Odpowiedz Link Zgłoś
iuscogens Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 18:51 No a dla mężczyzn wszystkie są dostępne?? Czy facet ma szansę zostać zakonnicą?? Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 18:56 Nie wiem czy wszystkie, ale z pewnością więcej niż dla kobiet. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 18:56 Ojej a musi być po równo? Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 19:01 Nie musi, skoro to Wam odpowiada. Ale przynajmniej nie udawajcie, że jest po równo. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 19:04 Kto udaje? I owszem odpowiada. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 19:05 Twoja przedmówczyni udaje, tak to przynajmniej wygląda w moich oczach. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 19:06 Ja nie udaje. Na księdza syna szykuje,nie córkę(ŻART OCZYWIŚCIE ) Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 19:00 Ale przyznam, że szczęka mi opadła po tym, co napisałaś. Nie sądziłam, że kobiety w KK dokonują aż tak daleko idących zniekształceń rzeczywistości, żeby tylko przekonać się, że nie ma w tym nic dyskryminującego, że odmawia się im godności kapłańskiej, uczestniczenia w kościelnych władzach itp. Odpowiedz Link Zgłoś
iuscogens Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 19:08 Aaaaaa, czyli jesteśmy dyskryminowane, tylko tego nie przyjmujemy do wiadomości, bo jesteśmy zmanipulowane?? Ech Odpowiedz Link Zgłoś
a.va Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 19:14 Ale przecież to jest dyskryminacja kobiet, to chyba jasne. Pytanie, czy członkom (w tym przypadku członkiniom) wspólnoty to odpowiada, czy nie. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 19:16 Takie są fakty. Odgórnie i nieodwołalnie, niezależnie od powołania, chęci i umiejętności kobiety w KK są pozbawione szans na kapłaństwo, a tym samym uczestniczenia w zarządzaniu kościołem, tworzenia jego oficjalnego stanowiska na różne tematy, itp. Jeśli tego nie dostrzegasz, to tak, jesteś zmanipulowana. W dodatku starasz się jeszcze manipulować innymi twierdząc, że skoro mężczyzna nie może zostać zakonnicą to kobiety też nie powinny się czepiać. Kamon! Odpowiedz Link Zgłoś
iuscogens Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 19:26 I dochodzimy do ściany, bo jeśli wg Ciebie jeśli mam inne zdanie to znaczy, że jestem zmanipulowana to dyskusja jest bezcelowa. Możesz sobie żyć w przeświadczeniu, że rzesze kobiet, które doskonale odnajdują się w kościele są ogłupione i tak naprawdę marzą o tym, żeby być księdzem, tylko nie wiem po co. Kapłaństwo mężczyzn nie wynika z dyskryminacji kobiet, tylko z tradycji, którą zapoczątkował Chrystus i to dla katolika jest oczywiste. Jak się patrzy z perspektywy feministycznej, w której wszystko musi być po równo to dyskryminację można zobaczyć wszędzie. Niemniej perspektywa w kościele ma być równo jest dla wierzącego katolika bezsensowna, bo to jest w ogóle inna perspektywa. Tutaj perspektywą jest zbawianie a nie sprawdzanie czy jest po równo. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 19:31 Nic nie piszę o samopoczuciu kobiet w kościele, a o faktach. Nie ważne z czego wynika fakt, że kobiety kapłankami być nie mogą; to że nie mogą jest faktem, a to oznacza, że dyskryminacja ma miejsce. Może się faktycznie wszystkim katoliczkom podoba, a może niektórym nie - to nieistotne, bo nie mogą nic w tej sprawie zrobić. >>> tak naprawdę marzą o tym, żeby być księdzem, tylko nie wiem po co. Ależ ja byłam członkinią tego kościoła i właśnie marzyłam żeby być kapłanką. Wydaje mi się, że to całkiem atrakcyjna fucha.Twoim zdaniem nie ma nic atrakcyjnego w byciu księdzem i mężczyźni robią to wbrew sobie? Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 19:37 Twoim zdaniem nie ma nic atrakcyjne > go w byciu księdzem i mężczyźni robią to wbrew sobie? Niektórzy na pewno. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 19:40 Np mamusia. Np cała rodzina. Wiem nie znasz takich przypadków. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 19:42 To nie jest przymus. To najwyżej presja. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 19:43 Skutek ten sam.Przyjmuje święcenie bez przekonania. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 20:38 Moze mamusie rzadziej by zmuszaly, gdyby same mogly taka droge wybrac. Odpowiedz Link Zgłoś
iuscogens Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 19:47 W ogóle nie postrzegam bycia księdzem czy zakonnicą w kontekście atrakcyjnej fuchy, tylko w kontekście powołania. Jak się patrzy na to jako na fuchę to wtedy rzeczywiście można być oburzonym, że taka okazja przeszła mi koło nosa, niemniej nic nie poradzę, że taka perspektywa jest mi obca. Jeśli chcesz się upierać przy dyskryminacji to trzeba konsekwentnie, kościół dyskryminuje nie tylko ze względu na płeć, ale też np. ze względu na stan cywilny. I jak ktoś się uprze to można stwierdzić, że osoby samotne są dyskryminowane w KK, bo nie mogą uprawiać seksu przedmałżeńskiego, homoseksualiści są dyskryminowani, bo nie mogą wziąć ślubu, a osoby zamężne są dyskryminowane bo jak ich partner zostawi to nie mogą zostać księdzem/zakonnicą. Powtórzę jak się na to patrzy z perspektywy równościowej to może to tak wyglądać, bo w kościele absolutnie nie musi być po równo. Równo jest w innym względzie i to jest znacznie ważniejsze niż to, że kobieta nie może zostać księdzem a mężczyzna szarytką. Odpowiedz Link Zgłoś
a.va Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 19:53 Nawet jeśli założymy, że masz rację (czyli wszystkie przypadki, które wymieniasz, są dyskryminacją), to nie zmienia to faktu, że zakaz wyświęcania kobiet na kapłanki też jest dyskryminacją. Kobiety, które czują powołanie i chciałyby zostać kapłankami, mają do tego talent i byłyby w tym świetne - nie mogą tego robić ze względu na zasady ustanowione we wspólnocie. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 19:56 Nie ma wspólnot ,gdzie mogą być kapłankami? Odpowiedz Link Zgłoś
a.va Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 20:02 We wspólnocie KK nie ma takiej możliwości. A ja piszę o kobietach, które wierzą wiarą katolicką. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 20:04 Wierzą wiara katolicką (fajne określenie).To chociaż praktykować mogą,jak już księżmi nie zostaną. Odpowiedz Link Zgłoś
a.va Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 20:10 No i co z tego, że mogą praktykować? Ale chcą być kapłankami, a nie tylko praktykować, nie rozumiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 20:15 no ale to nie tylko w KK. Odpowiedz Link Zgłoś
a.va Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 20:26 iwles napisała: > no ale to nie tylko w KK. Nie tylko, ale ten wątek jest o miejscu kobiety w KK. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 20:32 no wlaśnie, dlaczego pytanie (a raczej zdziwienie) tyczy sie tylko KK, skoro w większości religii, a juz na pewno we wszystkich religiach chrześcijanskich, rola kobiet wobec pelnienia funkcji kaplanskich jest taka sama? Autorka wątku chciala zabłysnąć? czy niezaznajomiona byla z tematem ? Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 20:51 niektóre religie chrześcijańskie (protestanckie np. anglikanizm) dopuszczają kapłaństwo kobiet, to a'propos niezaznajomienia z tematem.. Odpowiedz Link Zgłoś
ira_07 Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 23:07 Nie no, NIE WYTRZYMAM. Nie ma czegoś takiego jak RELIGIE chrześcijańskie! Próbują tu niektóre zgrywać mundre, a nie odróżniają religii od jej odłamów - tak a`propos niezaznajomienia z tematem. Protestantyzm i anglikanizm to nie religie - to wyznania, denominacje - jak zwał tak zwał. Protestantyzm nie ma pojęcia kapłaństwa w ogóle w znaczeniu takim jak w KK - u nas jest powszechne kapłaństwo, każdy wierzący, ochrzczony jest kapłanem. Ksiądz/pastor to urząd w Kościele, ale nie kapłan w sensie katolickim! Więc KAŻDY Kościół protestancki dopuszcza kapłaństwo kobiet. A jeśli chodzi o ordynację kobiet to dopuszcza je mniejszość Kościołów. W Polsce z protestanckich tylko ewangelicy reformowani, ale ich jedyna kobieta ksiądz wyjechała z Polski. Kobiety w Polsce są jeszcze wyświęcane w Kościele Katolickim Mariawitów w RP, więc pytanie o kobiety w KK jest nieco od d.py strony, bo mariawici to też katolicy Nie, ja katoliczką nie jestem, ale ciśnienie mi się podnosi jak czytam mądralowanie ze strony ludzi, którzy nie mają pojęcia o czym mądralują. Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 15.03.12, 10:06 Nie we wszystkich!!! To jest poważne nadużycie. Mogą w wielu wspólnotach reformowanych!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 20:16 Pozostaje zmiana wyznania. Odpowiedz Link Zgłoś
damajah Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 14.03.12, 10:36 ok, nie jestem katoliczką ale jestem chrześcijanką i również w moim wyznaniu kobieta pastorem być nie powinna (nie powinna ale czasem jest - niektóre zbory odchodzą od Biblii niestety) To nie wynika z nauki KOŚCIOŁA ale z Biblii. Biblia jest podstawą Chrześcijaństwa więc podważanie jej dla Chrześcijanina jest bez sensu. Po prostu - Bóg inne cele ma dla kobiet a inne dla mężczyzn. Wszystkie są ważne ale są...INNE. Mnie to nie boli. Wiesz, za możliwością idzie odpowiedzialność. Wielka. Przed Bogiem. Ja się cieszę że odpowiedzialność za naszą rodzinę ma mój mąż. To on się będzie kiedyś tłumaczył przed Panem Bogiem Skoro katoliczek nie boli że nie mogą zostać księżmi to czemu boli nie-katoliczki?? Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 14.03.12, 14:53 tylko maz ma odpowiedzialnosc za rodzine? ty sie nie poczuwasz i zadnych decyzji nie podejmujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 21:11 No faktycznie o parytet trzeba walczyc Naprawde nie macie wiekszych problemów? Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 14.03.12, 03:58 > Ale przyznam, że szczęka mi opadła po tym, co napisałaś. Nie sądziłam, że kobie > ty w KK dokonują aż tak daleko idących zniekształceń rzeczywistości, żeby tylko > przekonać się, że nie ma w tym nic dyskryminującego, że odmawia się im godnośc > i kapłańskiej, uczestniczenia w kościelnych władzach itp. Nawet w sluzeniu do mszy Odpowiedz Link Zgłoś
dorry Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 19:14 He he he, paradne. Może zostać zakonnikiem. Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 19:24 Cytat> No a dla mężczyzn wszystkie są dostępne?? Czy facet ma szansę zostać zakonnicą? > ? Hmm.. może się mylę, ale jest chyba opcja "zakonnik"? Kobiety - księdza jakoś nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 20:20 a to nie ma mężczyzn zakonników? Odpowiedz Link Zgłoś
kota_marcowa Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 20:26 > No a dla mężczyzn wszystkie są dostępne?? Czy facet ma szansę zostać zakonnicą? > ? Zakonnicą nie, ale zakonnikiem już tak A kobieta księdzem jednak nie może. Odpowiedz Link Zgłoś
ania_2000 Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 20:42 uscogens napisał: > No a dla mężczyzn wszystkie są dostępne?? Czy facet ma szansę zostać zakonnicą? > ? oczywiscie - zakony dla mezczyzn przeciez istnieja. Odpowiedz Link Zgłoś
iuscogens Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 20:46 Są oczywiście, nie chodziło mi o to, że mężczyzna nie może zostać zakonnikiem, ale że sa zakony, które nie są dostępne dla mężczyzn właśnie z racji płci. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 20:52 jak równiez zakony niedostępne dla kobiet z racji płci Odpowiedz Link Zgłoś
kropkaa Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 23:55 Może zostać zakonnikiem, czyli nie księdzem, choć sprzątać kościoła nie będzie, obrusów prasować też nie, ani prać zakonnicom. W skrócie - będzie bratem w modlitwie, darmowym służącym nie. Zresztą nie ma takiej potrzeby, miejsca wszakże wskazane kobietom. Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 14.03.12, 10:52 Ja tam się nie znam, ale w znanych mi kościołach zakonnych kobiet posługujących nie ma. Są lektorki, chórzystki i etc., działające (albo i nie) przy kościele dzięki jego pracy duszpasterskiej, ale nie czyszczą posadzki ani nie prasują obrusów. Robią to sami zakonnicy. U takich Dominikanów mało, że zakonnicy, to jeszcze przy okazji kapłani, i habity mają białe, i zasuwają w tych białych habitach z miotłami, a potem - czy to być może? - sami je sobie piorą... Odpowiedz Link Zgłoś
kropkaa Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 14.03.12, 14:48 Jedni Dominikanie wiosny nie czynią. Ja np. nie widziałam w żadnym kościele (parafialnym czy zakonnym) żadnego zakonnika czy księdza sprzątającego czy przygotowywującego ołtarz. Co prawda każdego kościoła nie wizytowałam, ale trochę ich w życiu zwiedziłam. Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 14.03.12, 14:55 żadnego zakon > nika czy księdza sprzątającego czy przygotowywującego ołtarz. Ja tez nie. Zawsze zakonnice prace porzadkowe wykonywaly. A mieszkalam 20 lat naprzeciwko kosciola. Odpowiedz Link Zgłoś
kannama Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 14.03.12, 19:27 ja w swojej pracy na uczelni tez nie widziałam żadnego sprzątającego faceta....w męża pracy też nie... Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 15.03.12, 06:21 No ale co z tego? Na uczelni kobieta oprocz sprzataczki moze byc wykladowca, dziekanem, rektorem a w kosciele tylko sprzataczka. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 15.03.12, 07:19 No u mas kobieta jest organistą to tak na temat sprzątaczek tylko i wyłącznie. Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 15.03.12, 09:43 U nas są jeszcze lektorkami, katechetkami, nauczycielkami polskiego, prowadzącymi grupy wsparcia i t.d. Kościół sprzątają panie sprzątające, zatrudniane z zewnątrz. Zakonnice mają inne role niż kapłani, ale nie są to role służebne wobec kapłana. Może mój obecny kościół parafialny to jakiś wyemancypowany jest... ale w moim warszawskim w ogóle nie ma kobiet, ani jednej. I w tym, w którym chcrzciłam dziecko, też nie ma. Zakonnic jest w dzielnicy wiele, ale prowadzą domy dziecka i domy dla osób starszych i niepełnosprawnych. Natomiast w działalności parafialnej tam, gdzie potrzebne jest wsparcie świeckich, w zdecydowanej mierze przeważają kobiety - świeckie kobiety. Apel o pomoc kierowany jest do wszystkich, przychodzą tylko baby. Ciekawe, czemu? Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 21:04 No cóż, te róznice już biologia zaczęła Odpowiedz Link Zgłoś
iuscogens Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 17:35 Powiem szczerze, że zawsze myślałam o tym, co wiara, bycie w kościele daje mi jako osobie, jako człowiekowi, nigdy nie rozpatrywałam tego z sensie płciowym. Że niby mi wiara daje coś innego niż mojemu mężowi?? Odpowiedz Link Zgłoś
klubgogo Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 17:52 Pytanie nie było o wiarę, ale o kk. Odpowiedz Link Zgłoś
iuscogens Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 17:55 Pierwsze pytanie dotyczy wiary katolickiej i tego co ona daje kobiecie. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 18:03 Nie utożsamiasz się z KK? Odpowiedz Link Zgłoś
iuscogens Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 18:06 Oczywiście, że się utożsamiam, nie widzisz tego w moich odpowiedziach? Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 17:31 Kropka, nim odpiszę: możesz mi powiedzieć, CO wg ciebie ma dawać i jakie to mam wg kk mieć jako kobieta życie? Wtedy odpowiem chętnie. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 17:35 Nie rozumiem czemu mam ci to napisać? Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 17:37 Bo chciałabym wiedzieć, jak wg kk (i twojej wiedzy o tym), ma być moja wizja siebie jako kobiety w kościele? I moje tam miejsce. Odpowiedz Link Zgłoś
sotto_voce Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 17:47 Pismo mówi, że wszyscy jesteśmy czymś jednym w Chrystusie (tzn. nie ma już mężczyzny czy kobiety, Żyda czy Greka itd.). Odpowiada mi to jak najbardziej. Natomiast fakt, że to ja mam macicę oraz piersi z mlekiem, a nie mój mąż nie wynika z religii, lecz z biologii. Oczywiście można na tę biologię też spojrzeć teologicznie - tak nas stworzył Bóg na Swój obraz i podobieństwo. I to mi też odpowiada. Odpowiedz Link Zgłoś
a.va Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 17:52 Mieszasz wiarę i religię, wiarę z wizją kobiety w społeczeństwie i w Kościele, w dodatku zakładasz, że "wierzące" to wyłącznie członkinie KK i jeszcze pytasz: "Co daje". Obawiam się, że nie uzyskasz sensownych odpowiedzi, dopóki nie zadasz sensowniejszego pytania. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 18:02 Pytałam o KOŚCIÓŁ KATOLICKI i jego wierzących. Raczej wierzące... Odpowiedz Link Zgłoś
a.va Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 18:44 Nie każdy, kto wierzy w wiarę katolicką, jest członkiem Kościoła. Jest wiele osób wierzących niepraktykujących. To raz. Dwa - pytasz o rolę kobiety w społeczeństwie czy w Kościele? Trzy - skoro pytasz o rolę w społeczeństwie, to co ma do tego wiara, która w dodatku ma coś dawać? Mieszasz, więc spodziewaj się, że każdy z czytających inaczej zrozumie, o co pytasz. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 18:48 Ojej co to znaczy :Nie każdy, kto wierzy w wiarę katolicką, jest członkiem Kościoła. Odpowiedz Link Zgłoś
a.va Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 19:03 Że możesz wierzyć w dogmaty, a nie uznawać KK jako instytucji i nie czuć się jej członkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 19:05 To po co wiara w dogmaty? Odpowiedz Link Zgłoś
a.va Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 19:12 Mnie się pytasz? Spytaj kogoś, kto tak ma. Ja tylko stwierdzam, że są tacy ludzie (odwrotnie zresztą też - mnóstwo ludzi chodzi do kościoła, przyjmuje sakramenty, a wewnętrznie nie zgadza się z wieloma stanowiskami KK, więc wierzy w co innego). Z tego względu pytanie o wiarę i religię jednocześnie mija się z celem, bo to często dwie różne rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 19:22 Znam wierzących (hłe,hłe)niepraktykujących.Często wątki zakładają jakie to straszne,że ksiądz upomina się o ślub jak chca dziecko ochrzcić,ale jakie ciężkie zycie mają jak dziecko do komunii przygotowują i musza na mszy być kilka razy w roku Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 19:23 gryzelda71 napisała: > Znam wierzących (hłe,hłe)niepraktykujących.Często wątki zakładają jakie to stra > szne,że ksiądz upomina się o ślub jak chca dziecko ochrzcić,ale jakie ciężkie z > ycie mają jak dziecko do komunii przygotowują i musza na mszy być kilka razy w > roku - też kocham takie wątki Odpowiedz Link Zgłoś
ira_07 Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 23:10 O który katolicki? - rzymsko-katolicki - grecko-katolicki - polskokatolicki - starokatolicki - starokatolicki mariawitów ...?" Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 17:58 Tam gdzie zawsze i od zawsze- w kruchcie i na kolanach szorując księżowskie podłogi. O przepraszam, może jeszcze poczytać I toby było na tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
iuscogens Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 18:08 Ale kobiet jest więcej niż księży. Cóż zemem wg znawczyni tematu mają robić te, którym nie załapią się na fuchę mycia podłogi na parafii?? Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 18:15 "Choć księża przyznają, że kobiety mają prawo pracować, to podkreślają, że idealnie byłoby, gdyby zostały w domu. Ich zdaniem to warunki ekonomiczne i sytuacja życiowa ("jest sama, mąż odszedł") powoduje, że kobiety szukają zajęć poza rodziną. Rzadko mają świadomość, że kobieta, idąc do pracy, myśli o czymś innym niż zarabianie pieniędzy. Jeden z nich mówi o "higienie wewnętrznej", dla której warto byłoby, żeby kobieta oprócz zajmowania się dzieckiem pracowała "po dwie godziny dziennie": "Żeby po prostu zmieniła przez chwilę warunki, nawet sobie poplotkowała. Tak normalnie, ple, ple, ple, takie choćby zwykłe ludzkie, babskie gadanie"." Więcej... wyborcza.pl/1,76842,7149600,Kogo_widzi_ksiadz__patrzac_na_kobiete.html?as=1&startsz=x#ixzz1p1BSH4fA Odpowiedz Link Zgłoś
iuscogens Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 18:23 No ale kropka jak linkujesz artykuł z GW na temat KK to wiadomo, że to będzie artykuł z tezą Cóż ja poradzę, że mam inne doświadczenia a mam wrażenie, że kontakt z kosciołem mam spory. Nikt mi jeszcze z księży nie sugerował, że pracuję, żeby sobie poplotkować. Ba, jeszcze żaden z księży nie interesował się czemu ponad rok od ślubu nie jestem w ciąży. Ale jak to się zmieni to nie omieszkam Cię zawiadomić Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 18:28 Oj, kobieto... Sugerujesz, ze te wypowiedzi i stanowisko rozmówców jest zmyślone? Ale wiesz na jakim piszesz portalu? Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 18:33 Ale Kropka, ty chyba jednak chcesz, aby w odpowiedzi wyszła ci teza: w kk kobieta to tylko - jak uroczo napisała Kalipso- "kruchta i szorowanie księżowskiej podłogi" + chałupa , kupa dzieciaków i oporządzanie chłopa, który jest wyżej z racji posiadania penisa. Zero pracy, wszystko na głowie kobiety, która nic nie znaczy. Odpowiedz Link Zgłoś
iuscogens Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 18:35 No też mam wrażenie, że kropka chce nam pokazać, jakie to mu uciemiężone i nieszczęśliwe jesteśmy, tylko jeszcze o tym nie wiemy, więc ona nam pomoże i nas uświadomi Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 18:39 Absolutnie nie sugeruje, ze jesteś nieszczęśliwa Nie teraz. Odpowiedz Link Zgłoś
iuscogens Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 18:41 A kiedy będę?? Odpowiedz Link Zgłoś
iuscogens Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 18:37 Nie muszą być zmyślone, ale dlaczego niby mają stanowić dla mnie wyrocznię?? Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 19:25 Nie muszą stanowić dla Ciebie wyroczni. Po prostu eksplorujemy przepaść między tym jak siebie w kościele postrzegają niektóre katoliczki, a tym jak postrzegają je niektórzy księża. Porówujac to co piszesz, z tym co napisano w artykule widać, że przepaść ta jest przepastna, ale od Ciebie żadna reakcja nie jest w związku z tym wymagana. Odpowiedz Link Zgłoś
iuscogens Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 19:30 Ale czym innym jest oficjalna nauka kościoła a czym inne prywatne poglądy niektórych księży. Wiele osób to myli. Moje zdanie nie jest moim myśleniem życzeniowym, ale wynika z moich osobistych doświadczeń. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 19:35 Oczywiście, że czym innym jest oficjalna nauka kościoła, a czym innym prywatne poglądy, ale jakby na to nie patrzeć, taki ksiądz, nawet będąc totalnym idiotą ma większy wpływ na oficjalną naukę kościoła niż najmądrzejsza nawet katoliczka. A oficjalna nauka kościoła odbierając kobietom możliwość kapłaństwa raczej tego poglądy wspiera niż im zaprzecza. Odpowiedz Link Zgłoś
iuscogens Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 19:54 Oj nie, na to jaka jest oficjalna nauka ma wpływ nie ksiądz-idiota, ale Duch Świety Jakby było tak jak mówisz to nie byłoby kobiet wśród świętych, chcesz powiedzieć, że ona nie mają wpływu na naukę kościoła?? A co np. ze św. Faustyną?? Tak się zastanawiam czy był ktoś kto miał większy wpływ na KK w 20 wieku niż ona ze swoimi objawieniami i upowszechnieniem Miłosierdzia Bożego. Może JPII, ale jednak nie byłabym pewna. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 20:34 Tyle swiete maja wplywu, na ile im mezczyzni pozwola. Odpowiedz Link Zgłoś
iuscogens Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 20:37 O ile Duch Święty jest mężczyzną... Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 20:39 urząd księdza, ba nawet biskupa, nie jest jednoznaczny ze zbawieniem duszy - a o to w religii chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 18:33 A ty się z tym nie zgadzasz?:Jeden z nich mówi o "higienie wewnętrznej", dla której > warto byłoby, żeby kobieta oprócz zajmowania się dzieckiem pracowała "po dwie > godziny dziennie": "Żeby po prostu zmieniła przez chwilę warunki, nawet sobie p > oplotkowała. Tak normalnie, ple, ple, ple, takie choćby zwykłe ludzkie, babskie > gadanie"." Odpowiedz Link Zgłoś
miniofilka Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 18:36 kropkacom napisała: > Co wam kobietki daje wiara katolicka? Odpowiada wam wizja kobiety według waszeg > o Kościoła? Pytanie tylko do wierzących (bo to tutaj mało oczywiste ). można być wierzącym chrześcijaninem i niekoniecznie katolikiem Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 18:38 Ale załujesz,że jako nawrócona nic nie napiszesz bo nie katoliczka? Odpowiedz Link Zgłoś
miniofilka Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 18:42 mogę napisać jako była katoliczka - nigdy nie spotkałam się z pogardą dla kobiety ze strony KRK Odpowiedz Link Zgłoś
policjawkrainieczarow Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 18:46 należy uczynić bardzo wyraźne rozgraniczenie między wiarą a religią, inaczej ryzykujesz, że Ty bedziesz pytac o jedno, a odpowiedzi będą oparte o to drugie i mam wrażenie, że już sie to w tym wątku stało. Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 19:27 Kropka, przecież wiadomo, że iusco, marzeka i taka np. sarling będą się dziwować, o co tobie chodzi i że wcale nie chcą księżmi być i taka to będzie "dyskusja". Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 19:32 Prawdę mówiąc mnie dziwuje to pytanie od Kropki właśnie. Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 19:36 Może chciała poflejmować Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 19:38 Aż musiałam sprawdzić co to znaczy hehehe I najpewniej masz rację . Odpowiedz Link Zgłoś
krejzimama Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 19:38 No nie było tu dawno dobrego flejma tak na 300 - 400 postów. Niekoniecznie wielkich. Odpowiedz Link Zgłoś
krejzimama Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 19:37 Cieszę się, że ktoś oprócz mnie to zauważył. Warto też przyjrzeć się jak posty tych nicków pełne są złośliwości i personalnych ataków w stosunku do inaczej myślących. Hmmm do myślących. Odpowiedz Link Zgłoś
mamalgosia Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 19:35 A jakie niby według Ciebie jest to miejsce? Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 19:37 A co to ma do rzeczy? Pytanie było o rolę kobiety w kk, kropka chyba tego nie ustala. Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 19:47 Nie, tylko mnie fascynuje to pojmowanie mojego miejsca, patrz: uciemiężona w kościele, bom ciemna i nieuświadomiona; pewnie niczym Syfona z "Ferdydurke" trza mnie "zgwałcić przez uszy", bym WIEDZIAŁA. No i jak ja mogę nie chcieć być księdzem? Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 19:50 Możesz. Są jednak akie kobiety w Polsce, które chciałyby być, a nie mogą. Już i tak gigantycznym przełomem było służenie dziewczynek do mszy, a i to nie wszędzie przeszło. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 19:48 kropka pytanie swoje kierowala też tylko osob wierzących, a jak widać, wielu jej nie zrozumialo. Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 19:49 Ale ja na to pytanie wcale nie odpowiadam, jakbyś raczyła zauważyć. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 19:53 odpowiedziałaś, jak najbardziej odpowiedziałaś. Ironicznie krytykując wypowiedzi wierzących, dalaś jednoznaczną odpowiedź, że to, co mówią jest hipozkryzją i klamstwem, bo mówią to, co mowic muszą. Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 19:55 Ojejejej, a kara za to jakaś będzie, że się w zakazanym wątku wypowiedziałam? Do tego ironicznie? Dobrze, że dyżurne katoliczki zawsze takie układne, milunie i nigdy jadem nie strzykają. Iwles, daj sobie na wstrzymanie. Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 19:56 Co znaczy "dyżurne katoliczki"? Fakt przyznania się czyni już mnie "dyżurną"? Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 20:00 To moje prywatne określenie na dziewczyny często udzielające się w wątkach o kk, które określają się jako wierzące i praktykujące. Uwłacza ci to jakoś? Ja nie protestuję przeciw byciu dyżurną bezdzietną z dwoma kotami Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 20:05 > Ja nie protestuję przeciw byciu dyżurną bezdzietną z dwoma kotami A ktoś cię tak nazwał"dyżurną bezdzietną z dwoma kotami"? Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 20:10 No chociażby gazeta wielokrotnie Poza tym udzielam się w wątkach o bezdzietnych i kotach Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 20:00 sama więc nie probuj narzucać, w jakim kierunku ma pójść wątek, bo niby Ty wiesz lepiej, o co Kropce chodzilo w pierwszym pytaniu (to a'propo tej twoje wypowiedzi ), jeśli pilnujesz porządku w watku Kropki - rób to konsekwentnie. Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 20:02 Nie narzucam kierunku wątku, chyba znacznie przeceniasz moje możliwości. I naprawdę przesadzasz. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 20:05 tym bardziej nie rozumiem twojego czepnięcia sie pytania mamalgosi. Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 20:09 Bo miałam taką ochotę. Wystarczy? Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 20:13 W życiu występuję w wielu rolach, ale NIGDY z powodu bycia wierzącą nie czułam się jako kobieta zdominowana, przytłoczona patriarchatem, ani w kościele, ano będąc od 23 lat (w tym roku minie) w katolickim małżeństwie. Moje widzenie siebie ukształtowała lata temu książka Karola Wojtyły "Miłość i odpowiedzialność", gdzie tak mocno było podkreślone, że w bycie z drugą osobą nie chodzi o podległość, a partnerstwo , o dbanie i kochanie się, dlatego nigdy nie byłam w roli domowej kury, którą rządzi mąż, a od zawsze w partnerskim, gdzie mąż kocha, wspiera, dzieli opiekę nad dziećmi i dzieli obowiązki domowe; nigdy mnie nikt nie sprowadzał do rozmnażającej się tylko strażniczki domowego ogniska- ba: jako wychowanka dominikanów zawsze miałam poczucie , jak fajnie jest być kobietą. I tak, dziękuję Panu Bogu, że dane mi było spotkać takiego męża, który praktycznie realizuje w życiu słowa św. Pawła "Mężowie miłujcie żony wasze". I w KK absolutnie fascynuje mnie postać Edyty Stein, doktora filozofii, ateistki przez długi czas, uczennicy Husserla, a potem karmelitanki Siostry Benedykty od Krzyża, zamordowanej w Oświęcimiu- fascynuje mnie umysłowość tej kobiety i jej poczucie wewnętrznej wolności, którą odnalazła w kościele. O to tyle ode mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 20:09 W KK było wystarczająco dużo kobiet - doktorów Kościoła, by sądzić że była to instytucja swego czasu postępowa Nie, nie odczuwam frustracji z powodu niemożności bycia kapłanką. Odczuwam frustrację z powodu tego, że w pracując w spółce skarbu państwa miałam niższe wynagrodzenie i niższe stanowisko od mężczyzny o tych samych kwalifikacjach, a gdy powoływałam się na obowiązujące prawo, sugerowano obniżenie wynagrodzenia koledze, a nie podwyższenie mnie. Nie czuję się też wyganiana do kuchni i kołyski przez KK, zwłaszcza odkąd świadomie, jako osoba dorosła, do Kościoła wróciłam. Bo wcześniej, kiedy tej wspólnoty nie znałam, owszem, zdarzało mi się takie osądy wygłaszać. Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 20:15 kocianna napisała: > W KK było wystarczająco dużo kobiet - doktorów Kościoła, by sądzić że była to i > nstytucja swego czasu postępowa > Nie, nie odczuwam frustracji z powodu niemożności bycia kapłanką. Odczuwam frus > trację z powodu tego, że w pracując w spółce skarbu państwa miałam niższe wynag > rodzenie i niższe stanowisko od mężczyzny o tych samych kwalifikacjach, a gdy p > owoływałam się na obowiązujące prawo, sugerowano obniżenie wynagrodzenia koledz > e, a nie podwyższenie mnie. > Nie czuję się też wyganiana do kuchni i kołyski przez KK, zwłaszcza odkąd świad > omie, jako osoba dorosła, do Kościoła wróciłam. Bo wcześniej, kiedy tej wspólno > ty nie znałam, owszem, zdarzało mi się takie osądy wygłaszać. o, widzę, że podobną drogę przeszłyśmy ja tam dozgonnie będę wdzięczna Bogu, ze kiedyś na mojej drodze postawili dominikanów Odpowiedz Link Zgłoś
bez_seller Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 20:35 marzeka1 napisała: > o, widzę, że podobną drogę przeszłyśmy ja tam dozgonnie będę wdzięczna Bogu, > ze kiedyś na mojej drodze postawili dominikanów Na mojej drodze Bog postawil franciszkanow, ktorzy skutecznie wyleczyli mnie z katolicyzmu i wszelkiej wiary. Tez mam byc wdzieczna? Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 20:38 A ktoś ci broni? Możesz nawet zatańczyć z radości,że wymiksowałaś się z kk. Odpowiedz Link Zgłoś
broceliande Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 20:43 Nie zasmuca cię, że z wiary też? Powinnaś chyba współczuć. Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 20:47 Nie, bo znam jej inne wypowiedzi na ten temat; I prawda jest taka, ze do wiary "niedasię" zmusić, ile tu na forum było smutnych przykładów, gdy rodzina w straszny sposób przymusza (chyba nawet dziś się taki wątek pojawił). Myślę,że gdyby moi synowie odeszli od wiary, byłoby mi smutno i przykro, ale nigdy "nie gwałciłabym "ich w taki sposób, że muszą, bo "mamusia na zawał zejdzie". Odpowiedz Link Zgłoś
broceliande Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 20:57 Wychowując w wierze chyba przymuszasz w jakiś sposób? Grunt, żeby nie było takiego całkowitego rozłamu... W sumie to trochę rozumiem tych rozczarowanych rodziców. Wychowali w jakiś sposób i mysleli, że dobrze i albo odstręczyli sami albo też ktoś inny odstręczył od wiary. Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 21:01 Ale gdy coś staje się integralną częścią twojego życia, sposobem życia, trudno mówić o przymuszaniu, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
broceliande Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 21:19 Na początku. Ale potem pewnie następują problemy z tym, co jest integralną częścią życia rodzica, ale nie musi być integralną częścią życia dziecka i jego sposobem życia. Odpowiedz Link Zgłoś
bez_seller Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 20:48 Wierzysz, ze Bog postawil przed Toba dominikanow i w zaden sposob nie obchodzi Cie, ze nie postawil ich przede mna? Nie moge pojac, ze czlowiek moze tak egoistycznie pojmowac Boga. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 20:52 A może ty nie chciałas ich poszukac? Odpowiedz Link Zgłoś
bez_seller Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 22:38 gryzelda71 napisała: > A może ty nie chciałas ich poszukac? No jak to? Mialam przeciez franciszkanow, skad mialam wiedziec, ze mam szukac dominikanow? A inni nie mieli, ani franciszkanow ani dominikanow, jakis kosciol 10km piechota przez pola, godzina mszy w niedziele, a potem przez tydzien ciezka robota - krew, pot i lzy. Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 20:52 Nie, cieszę się, że po prostu ich spotkałam, gdy byłam mocno z wiarą i kk na bakier. Nie wiem, jakie masz złe doświadczenia z franciszkanami, ale wierzę, ze mogły być na tyle złe, że tak myślisz i czujesz. To śp. ksiądz Tischner powiedział, że nie zna nikogo , kto straciłby wiarę przez przeczytanie dzieł Lenina, ale sporo ludzi, którzy ją stracili przez swego księdza proboszcza- smutne, ale prawdziwe. Odpowiedz Link Zgłoś
bez_seller Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 21:34 marzeka1 napisała: To śp. ksiądz Tischner powiedział, że > nie zna nikogo , kto straciłby wiarę przez przeczytanie dzieł Lenina, ale spor > o ludzi, którzy ją stracili przez swego księdza proboszcza- smutne, ale prawdzi > we. No i co Bog zamierza z tym zrobic? Odpowiedz Link Zgłoś
bez_seller Nie moge zrozumiec, ze mozna 13.03.12, 22:31 wierzyc, iz Bog zongluje nam przed nosem - a to dominikanami, a to franciszkanami, a to jakims proboszczem, zeby nas do wiary nawrocic albo wiary pozbawic. Jaki moglbyc sens tych zabiegow? Przeciez jesli Marzeka dziekuje Bogu za postawienie dominikanow na jej drodze, to nie jej zasluga bylo wrocic do kk, a jedynie Boga. A jesli na mojej drodze postawil franiszkanow, to nie moja wina, ze od kk ucieklam, a jedynie Boga. Jak mozna wierzyc, ze Bog tak bezwzglednie manipuluje ludzkim zyciem? Jak mozna wierzyc, ze Bog ma jakis skonczony wymiar - katolicki, protestancki, zydowski czy inny? Jak mozna wierzyc w takiego Boga, ktory najpierw czlowieka skusil, potem potepil, a potem podobno zbawil, tyle tylko, ze nic, ale to nic w zyciu tego juz zbawionego czlowieka sie nie zmienilo. Mogl ten zbawiajacy nas Bog odjac chociaz bole porodowe, ktorymi tak hojnie - nas, kobiety - obdarzyl. Kurcze, jak mozna cieszyc sie ze swojej wiary, ze swojego zbawienia, kiedy morze ludzi zyje bez wiary? Nie pojmuje tego. Gdybym wierzyla nie moglabym cieszyc ani jednym dniem swojego zycia, bo jak moglabym sie cieszyc swoim zbawieniem, gdybym widziala, ze inni nie beda zbawieni? Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Nie moge zrozumiec, ze mozna 14.03.12, 07:20 Jak mozna wierzyc w takiego Boga, ktory najpierw czlowieka s > kusil, A kiedy to miało miejsce?To kuszenie człowieka przez Boga? Gdybym wierzyla nie moglabym cieszyc > ani jednym dniem swojego zycia, bo jak moglabym sie cieszyc swoim zbawieniem, > gdybym widziala, ze inni nie beda zbawieni? Dlatego też Bóg w swej mądrości pozbawił cię wiary,dzięki czemu jesteś szczęśliwa Odpowiedz Link Zgłoś
bez_seller Re: Nie moge zrozumiec, ze mozna 14.03.12, 10:18 gryzelda71 napisała: > Dlatego też Bóg w swej mądrości pozbawił cię wiary,dzięki czemu jesteś szczęśli > wa Widzisz Gryzeldo jak latwo Ci wyjasnic najwieksza bzdure jesli tylko dotyczy Boga. Powiedz mi zatem, dlaczego, skoro Bog tak dba o moje szczescie, poskapil szczescia mojej przyjaciolce i zabil jej ukochane dziecko? Obserwujac zycie, pelne trudu i bolu, ludzie wymyslili Boga - okrutnego, zawistnego, msciwego, karzacego do siodmego pokolenia, itd Chrystus zmienil oblicze Boga, ale nie zmienil swiata. Lecz niektorzy uwierzyli rzekomemu Zbawicielowi, ze Bog nie jest juz msciwy. Teraz jest pelen milosierdzia, ale o tym przekonamy sie, ha ha ha, dopiero po smierci. Czyz to nie jest inteligetne klamstwo, manipulacja, inteligetniejszy nawet od tlumaczenie praw natury grzechem pierworodnym i wypedzeniem czlowieka z Raju? Powiadam Ci Gryzeldo, to majstersztyk wsrod najwiekszych klamstw tego swiata. A ile kasy mozna z tego klamstwa (zbawienia i milosierdzia) wydoic to juz sobie mozesz sama wyobrazic. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Nie moge zrozumiec, ze mozna 14.03.12, 10:32 ŻART TO BYŁ. Widać z wiarą poczucie humoru też poszło precz. I kiedyś niekoniecznie,ale obecnie żyjesz w świecie gdzie możesz być niewierząca,choć po tym jak o Bogu piszesz to wierzysz niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
bez_seller Re: Nie moge zrozumiec, ze mozna 14.03.12, 10:41 gryzelda71 napisała: > ŻART TO BYŁ. > Widać z wiarą poczucie humoru też poszło precz. Ale przeciez ludzie w takie rzeczy wierza. Skad mam wiedziec, ze Ty nie? Jeszcze sie w Twojej wierze-niewierze nie rozeznalam. > > I kiedyś niekoniecznie,ale obecnie żyjesz w świecie gdzie możesz być niewierząc > a,choć po tym jak o Bogu piszesz to wierzysz niestety. No, no, ciekawi mnie ten Bog w ktorego rzekomo niestety wierze. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Nie moge zrozumiec, ze mozna 14.03.12, 10:52 Mściwy,wredny i odpowiedzialny za całe zło(oczywiście nie czytam ze zrozumieniem).Taki się rysuje z twoich postów. Ludzie niewierzący nie mają takich problemów.Bo jak mogą obwiniać za całe zło kogoś kogo nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
bez_seller Re: Nie moge zrozumiec, ze mozna 14.03.12, 11:29 Napisalam wyraznie, ze takiego Boga sobie ludzie wymyslili, a nie za taki istnieje. Wszystko co mowie o Bogu mowie na podstawie Biblii i NT, czyli wymyslow czlowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Nie moge zrozumiec, ze mozna 14.03.12, 11:34 Wymyślili też miłosiernego,przebaczającego,darującego grzechy. Odpowiedz Link Zgłoś
bez_seller Re: Nie moge zrozumiec, ze mozna 14.03.12, 12:17 gryzelda71 napisała: > Wymyślili też miłosiernego,przebaczającego,darującego grzechy. Tak, ale pamietaj, ze pod pewnymi warunkami przebaczajacego. I tutaj kk mogl juz posiasc wladze absolutna i rozstrzygac komu Bog przebaczy i za ile, a komu nie. Spowiedz byla natomiast zrodlem wiedzy o wszystkim i o wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Nie moge zrozumiec, ze mozna 14.03.12, 12:22 No cóż owszem często gęsto tak było,teraz tez czasem się zdarza.Jednak nijak ma się to do tego,czy Bóg nas przyjmie do Królestwa Niebieskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
bez_seller Re: Nie moge zrozumiec, ze mozna 14.03.12, 12:30 gryzelda71 napisała: Jednak nijak ma > się to do tego,czy Bóg nas przyjmie do Królestwa Niebieskiego. Mnie na pewno nie. Do Królestwa Niebieskiego Bog przyjmuje( w swiom milosierdziu, sprawiedliwosci i laskowosci) tylko katolikow. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Nie moge zrozumiec, ze mozna 14.03.12, 12:56 Serio? Prawosławnych już nie Odpowiedz Link Zgłoś
bez_seller Re: Nie moge zrozumiec, ze mozna 14.03.12, 13:32 gryzelda71 napisała: > Serio? > Prawosławnych już nie Mysle, ze prawoslawni brani sa przez prawoslawnego Boga do prawoslawnego Ogrodu Niebieskiego, nie beda sie przeciez z katolikami w jednym ogrodzie przez cala wiecznosc mieszac. Reszta ludzkosci idzie do Piekla, bo Panu Bogu nie wypada, zeby ludzi na meki wieczne nie wydac za ich grzechy makabryczne, chociaz stworzyl tych ludzi na wlasne podobienstwo. Jakaz to cudowna boska logika. I jaka Milosc. Odpowiedz Link Zgłoś
iceland.3 Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 20:57 Nie rozumiem pytania. Mężczyzna i kobieta w Kościele stają się jedną wspólnotą, która dąży do zbawienia i zycia wiecznego. Nie ma podziału na role kobiety i mężczyzny w kosciele. Wszyscy sa równi, tak samo mocno kochani przez Boga. Jesli chodzi o to, że księżmi zostaja meżczyzni- taka jest tradycja i tyle. Jezus Chrystus miał 12 Apostołów, którzy głosili prawdę i teraz tymi Apostałami są księża mężczyzni, bo tak było od wieków i tak pozostało. Mysle, ze zadnej kobiecie to nie przeszkadza w Kościele. I nie wiazałabym to z jakimis pseudoteoriami. Zapoznaj się z wiara chrzescijańską, idź do kościoła to sama zobaczysz Odpowiedz Link Zgłoś
a.va Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 21:20 > Mysle, ze zadnej kobiecie to nie przeszkadza w Kościele. No mi np. bardzo przeszkadza. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 21:22 No i za to że taka tradycja "feministki" trafia choc jak pisała Kocianna w życiu pozakościelnym kobieta spotyka faktyczne dyskryminacje. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 21:25 A ja wiem, ze niektorym kobietom to przeszkadza. Mi przeszkadzalo kiedy jeszcze czulam sie czlonkinia kosciola. Odpowiedz Link Zgłoś
iuscogens Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 21:37 Ale przeszkadzało Ci dla zasady czy też czułaś powołanie, którego jako siostra zakonna nie mogłaś zrealizować, bo mi się wydaje, że jeśli ktoś naprawdę czuję powołanie do życia zakonnego to nie jest istotny fakt, że nie może zostać księdzem, bo nie pozycja jest wazna. Odpowiedz Link Zgłoś
bez_seller Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 22:02 iuscogens napisał: bo mi się wydaje, że jeśli ktoś naprawdę czuję > powołanie do życia zakonnego to nie jest istotny fakt, że nie może zostać księ > dzem, bo nie pozycja jest wazna. Pozycja niewazna? Czyzbys sugrowal, ze proboszcz nie chce zostac biskupem, a biskup papiezem? O swieta naiwnosci. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 14.03.12, 09:43 Skończ z tą demagogią. Ani ja, ani Ty nie jesteśmy na tyle głupie, żeby nie dostrzegać, że powołanie do życia zakonnego to zupełnie co innego niż powołanie do kapłaństwa i założę się, że dla żadnego księdza zamiana w zakonnika nie byłaby obojętna i okazałoby się, że pozycja jednak jest ważna. Jak mogłam czuć powołanie do kapłaństwa??? Czy Duch Święty by do tego dopuścił jednocześnie zamykając przede mną tą drogę Odpowiedz Link Zgłoś
ira_07 Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 23:16 . Jesli > chodzi o to, że księżmi zostaja meżczyzni- taka jest tradycja i tyle. Chyba mało znasz chrześcijaństwo, bo to nie tylko kwestia tradycji, niektórzy szukają potwierdzenia dla tej "tradycji" u Pawła apostoła. Odpowiedz Link Zgłoś
nandadevir Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 21:50 > Co wam kobietki daje wiara katolicka? A musi coś dać, to nie galeria handlowa i promocja Odpowiada wam wizja kobiety według waszeg > o Kościoła? odpowiada mi wizja kobiety wg naszego kościoła ale nie twoja wersja wizji Gdzie jest miejsce kobiety wg KK? Koło męża. Odpowiedz Link Zgłoś
papalaya Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 21:53 e tam, czeskie piwo i czeski skręt są lepsze niż bożki Odpowiedz Link Zgłoś
nandadevir Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 21:55 a kto powiedział, że katolicy nie piją Odpowiedz Link Zgłoś
owuosiona Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 13.03.12, 23:50 No jak to gdzie? U żródła należy szukać. "Każda kobieta powinna być przepełniona wstydem przez samo tylko myślenie, że jest kobietą" - św. Klemens z Aleksandrii, "Kobiety mają milczeć w kościele." - św. Paweł z Tarsu, "Przez bramę raju wpuszczają nas kobiety do piekła." - św. Cyprian, "Kobieta jest istotą poślednią, która nie została stworzona na obraz i podobieństwo Boga"- św. Augustyn, "Kiedy widzisz kobietę, pamiętaj to diabeł! Ona jest swoistym piekłem!" - Papież Pius II "Za twym mężem powinno iść twoje pożądanie, to on powinien być twoim panem. Zniż się więc do poddaństwa, bądź jedną z podległych" - św. Jan Chryzostom, "Dziewczynki rodzą się z uszkodzonego nasienia lub w następstwie wilgotnych wiatrów" - św. Tomasz z Akwinu, "Obejmować kobietę, to jak obejmować wór gnoju" - św. Odo z Cluny, "Kto obcuje z kobietami narażony jest na skalanie swego ducha" - św. Franciszek z Asyżu, "Kobietę należy trzymać z dala od Biblii i wszelkich nauk. Kobieta uczona, to coś gorszego niż brodata" - François Garasse SJ, "Kobieta to zwierzęca niedoskonałość" - św. Tomasz z Akwinu, "Pośród wszystkich dzikich bestii nie masz szkodliwszej nad kobietę"- św. Jan Chryzostom. Drogi sa różne, ale to zależy od losów ludzkich a nie od płci? Uważasz, że doktryna, która wyrosła wyłącznie na OJCACH kościoła, ma coś do zaoferowania kobietom? Pal sześć ojców, sęk w tym, że nienawidzili kobiet. Możesz powiedzieć, ze czasy się zmieniły. A ja pytam ile wieków musi minąć, by zatrzeć smrodek trwających kilkanaście wieków rządów mizoginów, homoseksualistów (bywało - pedofilów?). Przetrzyjcie oczy, dziewczęta. I jeżeli czasy się zmieniły, to dlaczego ci panowie z cytatów wyżej nadal są świętymi? Paru facetów powinno zapłakać nad tym, co zrobili setkom tysięcy kobiet, w tym rzekomym czarownicom, może wtedy to wszystko warte by było takich fajnych babek, jak niektóre forumki katoliczki. Ech.. Brak słów normalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
bez_seller Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 14.03.12, 00:19 Tamte czasy minely. Ale wiedz, ze Szatan chce zniszczyc kk i kazdy, kto mowi jak Ty, jest na jego uslugach. My bedziemy wiernie trwac przy kk, bedziemy sie modlic o Twoje nawrocenie, tak nam dopomoz Bog. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 14.03.12, 07:26 O widzisz i już sie nawróciłaś hehehehe Odpowiedz Link Zgłoś
owuosiona Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 14.03.12, 09:25 bez_seller napisała: > Tamte czasy minely. Ale wiedz, ze Szatan chce zniszczyc kk i kazdy, kto mowi ja > k Ty, jest na jego uslugach. My bedziemy wiernie trwac przy kk, bedziemy sie mo > dlic o Twoje nawrocenie, tak nam dopomoz Bog. oraz wiedz, że będziemy ci wciskać brednie, parafianko i robić wszystko, byś nie zaczęła sama myśleć: Promowanie feministycznej wizji kobiety i relacji kobieta – mężczyzna, ma nie tylko podłoże polityczne i ideologiczne lecz także podłoże ekonomiczne i obyczajowe. Chodzi o to, by kobiety przyzwyczaić do pracy na dwóch etatach: w domu i w pracy zawodowej. Chodzi także o takie „wyzwolenie” kobiety, by pozwalała się ona wykorzystywać jako towar, np. w pornografii, prostytucji czy w reklamach różnych towarów i usług. Chodzi wreszcie o to, by walczyć z kobietą, która jest zdolna do założenia szczęśliwej i trwałej rodziny, gdyż na takiej rodzinie nie można się łatwo wzbogacić. Tam natomiast, gdzie kobieta popada w kryzys, tam zarówno ona jak i cała rodzina może stać się łatwym łupem producentów alkoholu i narkotyków, pornografii i prostytucji, tabletek antykoncepcyjnych i prezerwatyw, „usług” aborcyjnych i ośrodków terapeutycznych Brednia piekielna. Podobno istnieją feministki w kościele,walczą z praktyką, akceptując ideę. Gdyby mnie udało się jakimś cudem połączyć feminizm i KK, moim pierwszym postulatem byłoby pozbawienie świętości panów kanonizowanych za to (albo pomimo tego) jak wyrażali się o kobietach. Dziwię się, że Paniom nie przeszkadza kult takich świętych. Odpowiedz Link Zgłoś
hellulah Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 14.03.12, 11:47 A jak już przy temacie, może ktoś mi wyjaśni, o co w tym fragmencie chodzi, bo ja nie do końca rozumiem, a intryguje mnie ten tekst już od jakiegoś czasu: O ile przemoc fizyczna wobec płci pięknej jest wciąż bardzo silnie napiętnowana w naszej kulturze, o tyle miękka przemoc seksualna wobec mężczyzn jest swoistym tabu i nie obejmuje jej żaden paragraf kodeksu karnego. Tak dziś wyśmiewane i dla wielu niezrozumiałe nawoływania do czystości przedmałżeńskiej nie są bynajmniej ani „wtrącaniem się w prywatne sprawy”, ani „bezsensownym zakazem ze strony księży, którzy sami nie mogą, więc zabraniają innym”, tylko prostym środkiem, dzięki któremu mężczyzna może zachować wolność i niezależność w obliczu kobiecych prób zawłaszczenia jego osoby. pochodzi stąd Odpowiedz Link Zgłoś
zolla78 Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 14.03.12, 13:11 Ta dyskusja jest trochę bez sensu. Jeżeli wierzę w Boga (katolickiego dla sprecyzowania), to wierzę też, że wszystko co się dzieje jest wyrazem jego woli oraz że Biblia jest jego słowem. A zatem cokolwiek by z jej przekazu nie wynikało jest jego wolą i oponowanie przeciw temu jest grzechem - bo sprzeciwiam się jego woli. Zatem jeżeli przyjmę, że zakaz kapłaństwa (w rozumieniu ordynacji) wynika z Biblii to chęć bycia proboszczem, jest grzechem i jako katoliczka nie mogę ani tego chcieć ani potępiać takiego rozwiązania. Podobnie z moją rolą jako kobiety. Jeżeli z Biblii wynika, że moją rolą jest macierzyństwo i dbanie o rodzinę, to sprzeciwianie się tej roli jest grzechem i koniec. Owszem było tu pole zmiany, i wykorzystał je np. JPII, by przyjąć, że spełnieniu roli kobiety nie przeszkadza rozwój osobisty kobiety, w tym zawodowy i nie może stanowić podstawy ta jej inna rola, w jakiej widzi ją Bóg, niż rola mężczyzny, w jej dyskryminacji. Zrobił tu coś jakby przedefiniowanie definicji i z zasady "co nie jest wyraźnie dozwolone (być matką i podległą mężowi) jest zakazane" zrobił zasadę "co nie jest zakazane (bycie pracownikiem, sukcesy, równouprawnienie), jest dozwolone, o ile czynisz też to co do tej pory było dozwolone jako wyłączne". Nie wyszedł jednak w tym zakresie poza dotychczasową naukę Kościoła w jej pierwotnej wersji. Zatem dyskutowanie z czyjąś wiarą, nie ma sensu. Dyskusja co najwyżej mogłaby i powinna ewentualnie dotyczyć tego, bo o tym to może i nawet głęboko wierzący katolik dyskutować i nie zgadzać się ze stanowiskiem Kościoła jako instytucji albo niektórych jej przedstawicieli, czy to co Bóg przekazał w Piśmie Świętym jest właściwie odczytywane. Czy te sfery gdzie wydaje się, że jest jeszcze miejsce na więcej zmian w zakresie mentalnego i obyczajowego podejścia do danego tematu, nie są przez Kościół jako instytucję, w sposób bezprawny zawężane z powołaniem się na Świętość Biblii, tylko w celu zachowania źle pojętej tradycji, niechęci do przyjęcia zmian w sposobie myślenia i pragnieniach kobiet lub co gorsza w związku z obawą że zmiana w tym zakresie podkopie władzę księży. Zatem pytanie "co wam kobietki daje wiara katolicka" połączone z pytaniem "odpowiada wam wizja kobiety według naszego Kościoła" - bez sprecyzowania, że chodzi nie o samą wiarę i jej podstawę, ale o ewentualny sposób jej interpretacji przedstawiany przez Kościół jako instytucję i jej przedstawicieli - w sensie pewnego narzucania światopoglądu, nie może się spotkać z innymi odpowiedziami niż te tutaj ze strony Katoliczek. Odpowiedz Link Zgłoś
abdullah_abdullah Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 14.03.12, 14:50 Niezle sobie dziewczyny poradzily, 1:0 dla forumowych Katoliczek Szczegolnie ze pytanie bylo w stylu "Twoj ulubiony bohater i dlaczego Lenin" Odpowiedz Link Zgłoś
szyszunia11 Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 15.03.12, 00:44 Szczerze - nie bardzo się nad tym faktem zastanawiam. Jakbym miała sprawę drążyć- uważam, że przez jeszcze chyba średniowieczne zaszłości myślenie o kobietach w hierarchicznym Kościele (zwłaszcza starszego pokolenia, choć pewnie nie tylko) bywa mocno wypaczone. Ale generalnie myślenie facetów o kobietach bywa wypaczone, o czym pisze choćby prof. Lew-Starowicz w książce "O mężczyźnie" I owszem, uważam, że kobiety powinny mieć więcej do powiedzenia w Kościele. Natomiast ja osobiście nie czuję się w żaden sposób dyskryminowana ze względu na płeć, szczerze - to nie wiele się nad tym zastanawiam, gdyż nie postrzegam swojej wiary i uczestnictwa w Kościele przez pryzmat płci. Owszem, jak najbardziej identyfikuje się z płcią i wiem, że nie przez przypadek Pan Bóg stworzył mnie kobietą Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 15.03.12, 01:14 Mnie wystarczy, ze sobie podgladam jak zyje moje kuzynostwo - cala rodzinka bardzo uduchowiona. I widze jaka role w tych rodzinach ma kobieta. I powiem szczerze, ze przy calym szacunku dla ich religii i podziwie dla sily ich wiary, musze powiedziec, ze... dziekuje, postoje Odpowiedz Link Zgłoś
ilonka001988 Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 15.03.12, 09:39 Ja miejsce kobiety w KK widzę tak - to bilet w jedną stronę. Dla zadeklarowanej katoliczki małżeństwo katolickie to zgoda na to żeby najpierw ją wręcz do grobu wpędzić a potem ewentualnie zrobić kult na jej "ofierze" - patrz np. Berettę Mollę. Wychodzi taka za mąż i ma już po wszystkim - antykoncepcji nie, aborcji nie, małżeński obowiązek trzeba spełniać. Zajdzie w ciążę, jakby coś złego zaczęło się dziać to żadnego pola manewru, nawet płód bez mózgu powinna donosić i urodzić, skoro kobieta ma życie oddać za "życie poczęte" to kto by się przejmował takimi drobnymi głupotami jak jej psychika. Niepełnosprawne dziecko też musi wychować, aha, eutanazji też nie uznają choćby wcześniak był tylko ciałkiem połączonym w bólu z aparaturą bez najmniejszych szans na polepszenie. Czyli bez wpływu czy zajdzie w ciążę czy nie (i mam na myśli normalny seks z sensowną antykoncepcją a nie wymysły NPRowe czy zabawę w białe małżeństwa), bez decyzji czy ją przeżyje czy nie, i bez decyzji czy da radę wychować niepełnosprawne dziecko czy nie. Czy da radę urodzić i wychować tyle dzieci "ile Bóg jej da" - też nikt kobiety nie pyta o zdanie. Na dobitkę mąż może ją kopnąć w tyłek a ona zostanie bez prawa do ułożenia sobie życia. Mąż psychopata czy nałogowiec to łaskawie zezwalają na separację - w życiu żeby sobie drugi raz życie ułożyła, chyba że będzie udawać idiotkę przed sądem biskupim, jak to małżeństwa w ogóle nie było, a zorientowali się wszyscy po zdradzie czy innym wyskoku współmałżonka. Oczywiście męża wybierze sobie nie uprawiając z nim seksu ani nie mieszkając przed ślubem - czyli dla mnie totalna loteria zakładając że ten facet ma jej towarzyszyć w takich atrakcjach jak powyżej. Wiem, strasznie zgryźliwie to napisałam, ale niech mi ktoś nie próbuje wmówić że jest inaczej. Ustawić według sztywnych zasad nijak pasujących do życia wymyślonych przez księży (którzy oczywiście są zupełnie empatyczni w stosunku do kobiecych dylematów) a jak coś nie wyjdzie po drodze - jej pech. Przepraszam, Bóg tak chciał. Jednej dał zdrową ciążę i zdrowe dziecko, innej nie. Bywa. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 15.03.12, 09:54 Kurcze,a jak wytłumaczysz stosowanie NPR,rodzenie niepełnosprawnych dzieci,i nierozwodzenie się z przemocowcami przez niewierzące kobiety? Odpowiedz Link Zgłoś
ilonka001988 Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 15.03.12, 10:01 Niewierzące nazwiesz głupimi czy współuzależnionymi (toksyczne związki), wierzące będą tymi z wielką wiarą i siłą. Npr czy urodzenie niepełnosprawnego dziecka u niewierzącej to wybór a nie przymus. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 15.03.12, 10:10 Jasne.Jedna wybiera,druga wmanewrowana. Tylko po co wybiera trudną drogę?Jak może łatwą.Bo katoliczka to wiadomo,bezwolne ciele. Odpowiedz Link Zgłoś
lilka69 to oczywiste? miejsce kobiety jest 15.03.12, 11:47 na porodowce i przy garach! inna rzecz , ze ja akurat katoliczka nie jestem ( ateistka od urodzenia!) lecz bardzo dobrze wpisuje sie w wizje kosciola. Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: Gdzie jest miejsce kobiety według KK? 15.03.12, 10:50 A ja sobie myślę, kropko, że zadałaś pytanie od d...y strony i do tego z tezą. Ja tam uważam, ze pytanie w ogóle powinno brzmieć Dlaczego kobiety w XXI wieku dobrowolnie uczestniczą w rozmaitych nurtach religijnych, które z zasady dyskryminują kobietę i jej uwłaczają. Nie znam za dobrze praktyki KRK, bo, choć to dziwne w naszym kraju, mam bardzo niewielką część rodziny, która jest Katolikami. Większość to członkowie wspólnoty Świadków Jehowy. Instytucji, w której o miejsce kobiety w społeczności śmiało mogą iść w konkury z Islamem. Jeśli dziewczyny pozwolicie, to uzbrojona w całkowice legalną na terenie naszego kraju literaturę, w dniu jutrzejszym pozwolę sobie założyć odpowiedni wątek, bo kwiatki, jakie tam można znaleźć nie zostały napisane 1000 lat temu, a współcześnie. Dla określenia kim jestem: jestem całkowicie niewierzącą ateistką, która była Świadkiem Jehowy. A wątek jutro, bo z zasady nie mam takowej literatury przy sobie Odpowiedz Link Zgłoś