sueellen
14.03.12, 00:46
histerii dwulatki.
W skrócie: rodzice i dwójka małych dziec wracali z wakacji. Mlodsze, dwuletnie dziecko było zmęczone po długim dniu, w samolocie dostało histerii, nie chciało usiąść w pasach. Kiedy w końcu rodzicom udalo się opanować dwulatkę, wyproszono ich z samolotu gdyż "zagrażali bezpieczeństwu pasażerow i nie stosowali się do poleceń załogi".
Rodzice z małymi dziećmi zostali na noc na lotnisku, musieli wynając hotel i wykupić kolejny lot co wyniosło ich 2000 dolarów. Nie zgadzali się z decyzją załogi i poszli z tym do telewizji, nie przekonali jednak publiczności i widzowie poparli decyzję linii lotniczych w glosowaniu.
Program na ten temat tutaj:
www.msnbc.msn.com/id/21134540/vp/46703604#46703604
Rodzice wydają się bardzo sympatyczni i rozsądni, nie podchodzą do tematu roszczeniowo. Hmmm... Matka przyznała, że dziecko bylo uciązliwe dla pasażerów, ale pasażerowie siedzący za nimi staneli w obronie rodziny kiedy ta byla wypraszana z samolotu. Na koniec matka zadała pytanie: w jaki sposob dwulatka zagrażała bezpieczeństwu pasażerów?
W sumie to i ja chciałabym to wiedzieć...